Dodaj do ulubionych

Sie narobiło....

04.07.04, 21:33
Wiem, że powinnam z tym postem uderzyć na forum ciążowe, ale jakoś nie mogę
sie przemóc...
Streszczam się, bo historia banalna, acz powtarzalna.

Pękła gumka :-o

Zorientowaliśmy się w sytacji dużo później, bo się trochę po fakcie
pospalismy.
Ja - panika, mąż - w śmiech! Jesteśmy na urlopie, ciemna noc za oknem, obcy
ginekologicznie teren, bez samochodu, z dwójką śpiących dzieci za ścianą. O
tabletce ani marzyć!
I co teraz - czekać... Jakie są szanse? Na moje oko nikłe - po porodzie (13
mies.) nie miałam jeszcze @, karmię piersią kilka razy na dobę...
Pytanie podstawowe: kiedy można najwcześniej zrobić test, żeby był wiarygodny?
Pytanie pomocnicze, acz fundamentalne: jak doczekać do tego testu?
Ratunku! Ratunku! Ratunku!
Obserwuj wątek
    • ulala72 To był Durex! 04.07.04, 21:33
      DLa zainteresowanych i ku przestrodze.
      • gagunia Re: To był Durex! 04.07.04, 21:41
        durex nie durex za ciasno wcisneliscie wink

        a powaznie to roznie moze byc, moja kumpela karmila praktycznie tylko piersia i
        wpadli 6 mies po porodzie. nie ma reguly.

    • muminkowa1 Re: Sie narobiło.... 04.07.04, 21:42
      ulalala--i love you baby.....(była sobie kiedyś taka pioseneczka--nie pamiętam
      tylko kto ją śpiewał)a tak poważnie to chyba masz mały kłopocik.
      Musisz poczekać te 2 tygodnie i kupić test---są nikłe szanse na dzidziusia ale
      lepiej to sprawdzić.
      Odezwij się i napisz nam jak się sprawy potoczyły.Trzymaj sięsmile))
      • mk110 Re: Sie narobiło.... 04.07.04, 21:53
        Hej!
        Jest test który pokazuje ciąze w tydzień po zapłodnieniu nie pamiętam jak się
        nazywa chyba clear view albo coś takiego z dzidziusiem na opkaowaniu powodzenia
        pozdrawiam Magda i OLenka
        • ulala72 Re: Sie narobiło.... 04.07.04, 22:05
          Dzięki, to by było jeszcze 3 dni, może dam radę wytrzymać...
          Stara i dzieciata jestem, a się muszę dopytywać o takie tam... Za pierwszym
          razem robiła, test z krwi, a za drugim na USG wyszło, bo juz było spore :-o
          Ale lepiej na forum popytać niż w aptece z dwójką dzieci pod bokiem.
          Chyba będę przez te trzy dni sprzątać albo pierogi lepić...
        • tynia3 Re: Sie narobiło.... 15.07.04, 15:08
          U mnie po 2 nie pokazał wink.

          Ulala, szanse raczej nikłe, ale... . wink

          pzdr
    • mamadwojga Re: Sie narobiło.... 04.07.04, 22:32

      Witam po wakacjach Uleńko.
      Mam nadzieję że jednak nic na tym teście nie wyjdzie i zwyczajnie go "nie
      zdasz". Myślę że to zbyt nikła szansa ALE... jak to mówią, człowiek strzela a
      Pan Bóg kule nosi. Kto wie co Wam pisane. W każdym razie dokładnie WIEM co
      czujesz, bo sama zaliczyłam podobne dwa tygodnie oczekiwania (choć w moim
      przypadku nie gumka była winna ale hmmm... namiętność, hi hi). Na razie staraj
      się zapomnieć o problemie, popierz, poprasuj, opaleniznę utrwalaj, siły zbieraj
      na nowy rok akademicki. Myśl pozytywnie.
      Jak mi się upiekło to Tobie tym bardziej smile
      Całuski
      ****************************************
      Moje dziatki na fotkach smileczyli....
      PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....
    • malgosiacy Przepraszam - a jakiej firmy była owa gumka? 04.07.04, 22:52

      • gagunia Re: Przepraszam - a jakiej firmy była owa gumka? 05.07.04, 11:20

        malgosiacy czytaj uwaznie smile
      • malwes Pęka tylko gdy źle założona... 14.07.04, 16:08
        malgosiacy napisała:
        "Przepraszam - a jakiej firmy była owa gumka?"

        Małgosiu, Było napisane powyżej, a poza tym gumka pęka tylko wtedy kiedy jest
        źle nałożona (jest powietrze w środku) - jak się ją źle założy to pęknie
        praktycznie każda, niezależnie od firmy (pomijam sytuacje, kiedy jest stara czy
        źle przechowywana).

        Ulala - no cóż, zdarza się smile)) Myślę, że nic się nie stało. A testów wcześnie
        wykrywających ciążę nie ma sensu kupoiwać. To nie działa - mnie taki test
        oszukał 3krotnie!!! w odstępie 3 tygodni!!! mimo, że byłam w ciąży. Warto je
        zrobić dopiero w dzień spodziewanej miesiączki.
        Pozdrawiam,
        Gosia
    • ulala72 Ciązy brak! 14.07.04, 14:52
      Z radością donoszę wszystkim zainteresowanym konsekwencjami powyższej przygody,
      że udało nam się i nie zaciążyliśmy tym razem smile))
      Rezygnujemy definitywnie z gumek i przenosimy się na cerazetkę.

      Chciałam bardzo podziękować wszystkim dziewczynom, które napisały do mnie na
      priv listy wspierające i popierające. Podtrzymywałyście mnie dzielnie na duchu.
      Jesteście wspaniałe, kochane i rozumiejące. Dzięki!
    • nilka13 Unimil 14.07.04, 15:05
      też swoje potrafi...
      malutki miał 14 mies., nadal karmiony był piersią. Zaszalałam i "unimiliłam"
      sobie życie. No i malutki ma młodszego braciszkabig_grin

      Jeśli przerwy pomiędzy karmieniem trwały dłużej niż 6 godzin, a byłaś blisko
      owulacji...zreszta podczas wyjazdu owulacja też lubi poszaleć...
      Test zrób paskowy, ten z krwi działa inaczej i odkrywa ciążę później.
      Pozdrowienia- Nilka
      • ulala72 Re: Unimil 14.07.04, 15:12
        Oj! a ten Unimil to Wam pękł czy ... "przesiąknął"?
        Dla wyjaśnienia - zrobiłam już wszystkie możliwe testy i wynik jest pewny.
        Uffff........
        • malwes Re: Unimil, Durex, Cerazette... 14.07.04, 16:11
          Oj...znam ja to wszystko ale przecież nic nie jest w 100% pewne. Cerazette,
          żeby działa też trzeba brać co do pół godziny (mimo, że na ulotce piszą o
          trzech) a jak się nie karmi regularnie albo dokarmia to jej skuteczność sięga
          zaledwie 80%. Najlepiej połączyć tabletki z prezerwatywą - w aż taką, podwójną,
          złośliwość rzeczy martwych nie wierzę smile)))
          Gosia
          • ulala72 80% ??? 14.07.04, 16:18
            Serio? (jakby zapytał Shrek)
            Bo przeczytałam wszystkie dostępne na forum wątki o cerazetce i tam żadnych
            takich ponurych wieści nie było. Bo z tym regularnym karmieniem to bryndza -
            córa skończyła rok i tak sobie cycka dla przyjemności raczej niż dla wyraxnej
            potrzeby.
            Podrzucisz może jakis link do cerazetki? Bo mąz ma już serdecznie dość tych
            gumek...
            • barbamama Re: 80% ??? 14.07.04, 23:17
              Ula ja zrezygnowałam z cerazetek bo libido spadło do wartosci ponizej zera,
              Olus "przeprosił" gumki wink, ale kurna "narzedzie odziane" chyba bedzie
              poddawane jeszcze ogledzinom. Ja tez przeszłam "oczekiwanie", hmmm .....
              ale "stety" mamy Maciejke smile hurra
          • wieczna-gosia 80%??? 14.07.04, 23:56
            czyli co- ulotka klamie?
            ja generalnie nie zainteresowana cerazetka ale moj lekarz zachwalal wink
            • ulala72 Re: 80%??? 15.07.04, 11:02
              Wiadomość z ostatniej chwili: mój gin, któremu ufam, uspokaja, że tylko w
              przypadku opóźnienia więcej niż godzinę w przyjęciu kolejnej tabletki jej
              skuteczność spada do 80%, a tak normalnie (czyli w przypadku terminowego
              przyjmowania) to jest 99,7 czy coś koło tego.
              Wiadomo - 100% pewności nie ma!
              Pozdrawiam
              • wieczna-gosia Re: 80%??? 15.07.04, 11:33
                no czekaj czekaj....
                jak to godzine?
                znaczy godzine do tego trzygodzinnego okienka w czasie ktorego trzeba wziac
                pigolke?
                Bo zarowno moj gin jak i ulotka ktora poczytywalam twierdzila ze pigolke trzeba
                przyjmowac z dokladnoscia do trzech godzin wink)
                • ulala72 Re: 80%??? 15.07.04, 11:45
                  No tak tam stoi, w tej ulotce... że z dokładnością do 3 godz.
                  Ale mój gin utrzymuje, że lepiej brać co do godziny albo co najwyżej z
                  godzinnym opóźnieniem. Nastawię sobie chyba alarm w komórce, bo karteczka nad
                  łóżkiem z napisem "WEŹ PIGUŁKĘ" jakoś mi się nie widzi...
                  • beata32 Re: 80%??? 15.07.04, 14:34
                    Gin pewno trochę straszył, żeby zmobilizować do regularności.
                    A co do alarmu w komórce - to ja mam nastawiony, ale czasami też nie słyszę jak
                    komóra zapakowana czy coś ... smile

                    Pozdrawiam
                    • wieczna-gosia Re: 80%??? 15.07.04, 14:50
                      acha wink
                      ulala wejdz na www.kobiety.org mozna sobie sciagnac alarm tabletkowy na miesiac
                      za free wink)
                      • ulala72 Dzięki! 15.07.04, 15:58
                        Tak właśnie zrobię smile))
                        • kapy1 Re: Dzięki! 16.07.04, 08:13
                          Ula!
                          Uff, kamień z serca, co?
                          Co do cerazetki: mój gin też sugeruje nie więcej niz godzinę poślizgu. Ale ja
                          nie stosowałam, bo mi się przy mojej sklerozie i szalonej przysadce za bardzo
                          ryzykowna wydała smile).

                          Pozdrawiam, Kasia.

                          Ps. A jakby przestał mówić to daj znać - pare fajnych sposobów plącze mi się po
                          głowie...
                          • ulala72 Re: Kapy1 16.07.04, 09:02
                            Hejka, Kapy1
                            jakoś Cię dawno nie widziałam na forum smile
                            Pamiętasz wciąż o tym moim małomównym smile - teraz to mi nawet na rekę, bo
                            starszak (bez przedszkola) nawija całymi godzinami, a mała śpiewa (baardzo
                            głośno), więc ta wieczorna cisza między nami (dorosłymi) to błogostan;

                            a z tym kamieniem z serca - i owszem, ale wiesz co - ja to coś mam dziwnego z
                            głową, bo za każdym razem, jak mi test negatywny wychodzi, to mi się tak
                            boleśnie serce ściska... no durnowata jedna jestem, wiem, wiem...
                            • kapy1 Re: Kapy1 16.07.04, 09:48
                              Oj bywam, ale w niewielu postach (jestem np. w PMS-sie i na e-dziecku - co
                              robią dzieci...), bo mi domowy net szwankuje (radiowy), a w pracy to muszę
                              wyczekać na luźną chwilę od kieratu i zgrać to z wyjściem na papieroska przez
                              szefa.

                              A durnowata to Ty nie jesteś tylko jak większość babsmile - uczuciowa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka