ulala72
04.07.04, 21:33
Wiem, że powinnam z tym postem uderzyć na forum ciążowe, ale jakoś nie mogę
sie przemóc...
Streszczam się, bo historia banalna, acz powtarzalna.
Pękła gumka :-o
Zorientowaliśmy się w sytacji dużo później, bo się trochę po fakcie
pospalismy.
Ja - panika, mąż - w śmiech! Jesteśmy na urlopie, ciemna noc za oknem, obcy
ginekologicznie teren, bez samochodu, z dwójką śpiących dzieci za ścianą. O
tabletce ani marzyć!
I co teraz - czekać... Jakie są szanse? Na moje oko nikłe - po porodzie (13
mies.) nie miałam jeszcze @, karmię piersią kilka razy na dobę...
Pytanie podstawowe: kiedy można najwcześniej zrobić test, żeby był wiarygodny?
Pytanie pomocnicze, acz fundamentalne: jak doczekać do tego testu?
Ratunku! Ratunku! Ratunku!