Dodaj do ulubionych

No i mam HUJNIĘ na całego

21.09.07, 08:59
Ale jestem wqurwiona, normalnie uwaga wszyscy bo monitory Wam
zaparują bo mi para uszami aż idzie. Nawet nie wiem jak zacząć-może
tak: w mieszkaniu w którym mieszkam już wytrzymać nie mogę, co się
zjebie to nie naprawione zostaje-bez odzewu mojego
znajomego "landlorda" który liczy,że skoro ja się opiekuję
mieszkaniem to ogrzewanie gazowe też naprawię. No i się postanowiłam
wyprowadzić po nowym roku pod koniec stycznia, dwoje moich dobrych
znajomych z pracy szuka trzeciej osoby do zamieszkania razem-lubię
ich, dobrze ich znam i odbrze się czuję w ich towarzystwie-kumpela i
kumpel,że tak sprecyzuję także nie mieszkałabym z obcymi ludźmi
czego nie nawidzę. A ten mi kurwa przychodzi dzisiaj i od razu na
dzień dobry humor mam zjebany-bo on ma problemy z mieszkaniem w
któym mieszka i najprawdopodobniej w lutym albo marcu będzie się tu
musiał z rodziną wprowadzić, ale jak coś to da mi wcześniej znać-no
kurwa nie taka była umowa między nami. No i że dzisiaj ma się to
wyjaśnić i da mi znać 3 miesiące wcześniej, czyli jeśli to zrobi na
początku przyszłego tygodnia to przed świętami będę musiała
wypierdlać ( a na pewno tak to będzie wyglądało)-tylko nie wiem
gdzie, a przeprowadzki mi się nie uśmiechają tak często bo z
kumplostwem to dopiero w styczniu ew. mogłabym zamieszkać i to pod
koniec. W dodatku pod koniec listopada lecę do polszy i mam
zaplanowaną operację także nie wiem czy będę w stanie się
przeprowadzić jak wrócę- bo na dwoje babka wróżyła-albo będę ok albo
nie, także ni srak ni owak stwierdziłam,że wypierdalam jeszcze przed
wyjazdem czyli w październiku tylko muszę coś znaleźć :( . No i mam
go w dupie mimo,że starał się załagodzić sytuację bo boi się,że
wypierdolę od razu no i kumpela co mieszka też to zrobi i nikt mu
hipoteki nie będzie spłacać przez te 3 miesiące przynajmniej. No i
co ja mam kurwa zrobić, powiedzieć jej też teraz czy nie?
Obserwuj wątek
    • wredna_zmija Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 10:05
      Oż w mordkę Leppiego szczotką ryżową! no to się narobiło!

      <przesyłam pozytywną energię>

      dasz radę Boo - syćkie w Ciebie wierzymy (ale do Lichenia w Twojej intencji nie
      pójdę - nie byłam i moja noga tam nie postanie).
      • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 10:30
        Obawiam się,że nawet wiara nie wystarczy. Dość mam życia na
        walizkach jak bezdomy- to tu to tam-są rzeczy o które nie dbam,ale
        są i takie które muszę mieć zaplanowane żeby czuć się komfortowo i
        normalnie żyć. Chcę moje mieszkanie z powrotem, nawet to co mam w
        polszy, nawet jakbym miała się zwijać nagle-chcę moje,życie z
        powrotem!!!! Kto wie czy z wilekim bólem serca ale nie powiem
        Łośkowi w ten weekend,że nie ma sensu żeby ze mną czas dłużej
        marnował bo ja niestety ale nie daję rady tak żyć, nie bez powodu
        jak tu przyjeżdżałam to powiedziałam 2 lata i ani tygodnia dłużej-
        znam siebie na tyle dobrze,że wiedziałam ile mogę znieść, a to już
        trwa dłużej niż dwa lata i tylko on mnie trzyma tutaj, ale co się
        będę oszukiwać, związek jak z każdym innym facetem to związek w
        którym zawsze ja się muszę starać dążyć do "czegoś"-co z tego,że
        jest fajnie, miło i przytulnie,że mnie szanuje i zależy mu, ale jak
        każdy facet z okazywaniem uczuć ma problem,że nie wspomnę o dążeniu
        do jakiś większych zobowiązań. Na ten okres czasu który z nim jestem
        to mnie głównie wkurwia-żadnych planów na przyszłość-nawet
        najmniejszych,żadnych konkretnych bliżej sprecyzowanych rozmów o
        wspólnej przyszłości. Ja nie oczekuję od razu nie wiadomo czego bo
        na głęboką wodę skakać nie będę, ale żeby wiedzieć czy to jet to TO,
        to trzeba chociaż spróbować. Dosyć mam karuzeli w życiu i innych
        atrakcji. Pewnie ktoś się zapyta czemu się do niego nie
        wprowadzę.Raz tylko od niego usłyszałam "jakbyś mieszkała ze mną
        to..." na co ja ucięłam "ale nie mieszkam". Nie uważam,żeby
        zaproszenie do wspólnego mieszkania tak wyglądało, a takie gdybanie
        to nie w moim stylu. I przez to może, że nie było rozmowy na temat
        mieszkania razem to nie wiem czy mam na to ochotę, bo raczej nie o
        to mi chodzi w związku,żeby coś ktoś robił bo ja chcę, większą mam
        pewność i satysfakcję jak coś się robi bo się tego chce razem. kurw
        głowa mnie aż z nerwów napierdala,że ledwo na oczy widzę,że nie
        wspomnę,że chyba dzisiaj za asystenta to sobie miednicę do rzygania
        wezmę. No i kurwa co ja mam do huja pana robić niech mi ktoś powie
        bo zupełnie nie wiem....Menedżera już własnego opierdoliłam na próbę
        konwersacji z jego strony od razu powiedziałam żeby lepiej do mnie
        dzisiaj nic nie mówić bo się to źle skończy i dla mnie i dla niego i
        dla kogo-kolwiek. Bidny chłop nie wie co jest grane pewnie
        pomyślał,że mam okres i się zmył bez słowa. Fuckkkkk..........
        • yvona73pol Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 12:36
          boo, ale wez ty to sobie przemysl ten wyjazd porzadnie.... dym
          wypusc uszami i na zimno przekalkuluj;
          a ja wlasnie mialam zaproponowac, zeby cie Losiek przekimal przez
          ten czas, a potem ze znajomymi ;)))
          no nie wiem.... moze masz wraz z tym mieszkaniem w polszy jakies
          jeszcze linki, znaczy z tamta rzeczywistoscia, bo ja, przyznam sie
          szczerze, juz zadnych... to predzej do senegalu by mnie wywialo ;)))
          no, mam nadzieje, ze jakos to wszystko poukladacie
          • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 12:50
            Jedyne co to rozpierdala mnie tamtejsza rzeczywistość co do
            mieszkania i polszy to linków żadnych nie mam (oprócz rodziców).
            Tylko tyle,że wiem jak to jest komfortowo mieć własne M i że nie
            muszę się martwić,że płacę i mnie ktoś chce wypierdalać w bardziej
            lub mniej miły sposób. Mam MOJE miejsce do którego należę, taki azyl
            bez żadnych obaw,że coś gdzieś nagle i znowu te jebane walizki.
            Szczerze to nie wiem jak sie to wszystko potoczy dalej, ale czarno
            to widze....
            • dyarnez Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 13:51
              Eeeeech...tam. A ja myślałem,że to coś poważnego. Na pocieszenie mogę Ci
              napisać,że na pewno przeżyjesz :-)
              • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:31
                Dzięki za pocieszenie, ale ja bym tak nie sprowadzała czyjegoś
                problemu do rangi małego zawirowania-dla mnie to problem, dla Ciebie
                nie i tylko zazdrościć.
                • dyarnez Re: No i mam HUJNIĘ na całego 24.09.07, 13:14
                  Przepraszam,wybaczam i proszę o wybaczenie....
        • almondgirl Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 20:35
          boo, kurde, jak poważnie się zrobiło! może ochłoń trochę i się
          zastanów. To, że Łokiek tak nieśmiało zaczął z tym mieszkaniem, a Ty
          go zgasiłaś, to nie znaczy, że on Ci to chciał zaproponować, bo się
          czuł przymuszony! może teraz on też mysli tak jak Ty, ze Cię nie
          bedzie zmuszał do mnieszkania, skoro tak mu wtedy powiedziałaś?
          wiesz jak jest - trudno się czasem dogadać, a jeszcze trudniej, jak
          sie ludzie unosza ambicją. Hujnia hujnia, ale trochę też trzeba na
          spokojnie i rozsądnie przemyśleć niektóre sprawy. Trzymam kciuki!
    • s.dominika Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 16:34
      Boo nie znam realiów w Londynie, ale powiem ci, że w Polszy z mieszkaniem chyba
      łatwiej (no może poza dużymi miastami), ale np. w Lublinie, to wszyscy na kredyt
      kupują i ich stać, więc może ta Polsza nie taka zła?
      Nawet mój skąpiący, bidulowaty kolega sobie kawalerkę w Lublinie kupił. Ale
      wiem, że to nie Londyn, chociaż i to, i to na "L" :-D
      • monikate Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 20:16
        Oj, Lublin po Londynie... z całym szacunkiem, ale nie, nie i jeszcze
        raz nie. Boo, sądzę, że trochę byś w Polsce pomieszkała, a najdalej
        po miesiącu zaczęłoby Cię swędzieć i wywiałoby Cię z powrotem. Może
        Twój Łosiek to nie ten facet, mimo wszystko? I o to sie tak naprawdę
        rozchodzi? Z właściwym to i życie można układać i mieszkanie kupić.
        Wiem, łatwo się mówi.
        • monikate Dominiko! 21.09.07, 20:17
          Na kredyt kupują ci, co maja zdolność kredytową. Znam takich, co jej
          nie mają i kiszą się np. z rodzicami.
          • s.dominika Re: Dominiko! 21.09.07, 20:24
            Może i tak ... Ale każdy lubi co innego. Ja lubię Lublin i w życiu bym nie
            chciała mieszkać w Londynie. Boo pewnie odwrotnie.
            Tez myślę, że ten Łosiek, to chyba nie ten. Skoro nie chcesz z nim mieszkać ...
            • boo-boo Re: Dominiko! 21.09.07, 21:23
              To nie tak,że nie chcę z nim mieszkać, ja poprostu nie należę do
              tego gatunku co to wyskakuje z takimi propozycjami życiowymi
              pierwsza. Jakby była jaka-kolwiek dyskusja na ten temat to co
              innego, a tu sielanka bez konkretów. W pracy się widziy co dzień,
              weekendy spędzam u niego całe. No ale jak już ktoś wspomniał może on
              myśli w ten sam sposób co ja i dlatego tak się możemy "dogadać".
              Czas pokaże, mam zamiar to wyjaśnić w ten weekend bo mnie huj
              strzeli chyba do tego czasu. Lubię i muszę wiedzieć na czym stoję.
        • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:19
          Problem w tym,że i ja po cięęęęężkich przejściach i on też -dlatego
          żadne z nas takie otwarte i wylewne nie jest i chętne do skakania na
          głęboką wodę-tak na wszelki wypadek i skutki są jakie widać.A czy
          ten czy nie ten to tego się chyba -w moim przekonaniu-do końca nie
          wie. Ile to ja już zapewnień słyszałam i wyznań i myślałam,że to ten
          i co i hujnia-to nie był ten.
      • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:20
        I to mnie najbardziej boli bo w polszy mam moje własne mieszkanie-
        kupione jakiś czas temu, odremontowane i urządzone na cacy-luksusik,
        a tu jebanego wędrowca muszę odstawiać....
    • almondgirl Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 20:29
      boo, przeprowadzaj się i nie patrz na niego - on skrupułow mieć
      pewnie nie będzie, jak się będzie chciał wcześniej wprowadzić

      tak jestem bojowniczo nastawiona, bo dziś mam mega wkurwa zwiazanego
      z tym, że pieprzone korporacyjne harpie mi podgryzają tylek w pracy -
      kurde, nigdy takiej konkurencji nie miałam w robocie, jak teraz i
      musze walczyć, gryźć i drapać, żeby się wykazać - samej siebie nie
      poznaję
      • s.dominika KURWA ........................... 21.09.07, 20:41
        Właśnie się dowiedziałam, że przekazałam dane do wyrobienia legitymacji
        elektronicznych dla 110 osób. Z czego w 108 są błędy, których nie zauważyłam.
        Chyba pójdę się upić, bo co mi zostało. KURWA !!! Pierdolona rekrutacja !!! Jak
        mi każą zapłacić za te 108 legitymacji, to się chyba powieszę ! Kurwa ! Sorry za
        dosadność
        • boo-boo Re: KURWA ........................... 21.09.07, 21:57
          Kurwa napisz gdzie chociaż, jakbym dała radę wziąść jeta to chlamy
          razem. Ja jutro na pewno się nabzdryngolę, zacznę od samego rana-
          dzisiaj niestety jeszcze muszę trochę trzeźwo myśleć. A huj z tym
          wszystkim, niech się dzieje co ma się dziać.
          A nie da się jakoś tego zlecenia na wyrobienie leg. odwołać, cofnąć?
        • almondgirl Re: KURWA ........................... 21.09.07, 22:55
          napij się, dziewczyno... ja też dziś piję, żeby sie rozluźnić po
          ciężkim dniu
          może sie okaże, że sie da cofnac produkcje tych legitymacji?
          • s.dominika Re: KURWA ........................... 21.09.07, 23:09
            Może się da, ale ja kurwa nie wiem jak. Wydzwaniam od 2 godzin do wszystkich,
            ale spróbujcie kogoś zastać w piątek wieczorem :-( Maili tez nie odbierają.
            Chyba się wykończę. Pierdolone legitymacje. Co tam - będę miała 108 cudzych
            legitymacji, może sobie kurwa przez allegro sprzedam, czy co :-(
      • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:26
        Też tak sądzę, kurwa Almond dobrze,że mnie podburzyłaś w ten sposób
        przynajmniej wiem,że resztki jakiegoś myślenia mi w tym łbie
        zostały. W poniedziałek ruszam na poszukiwania i huj mu w dupę niech
        się sam martwi o hipotekę, nie mam zamiaru zapierdalać z walizkami w
        wigilię po londku.
        Gryź, drap i walcz, jak coś to ciosy poniżej pasa jak najbardziej są
        wskazane-znam ten ból, ale jak trzeba to trzeba.
        • almondgirl Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:43
          Boo - jeszcze mi się cos przypomniało, bo ja też wynajmująca jestem
          i mnie ostatni właściciel mieszkania prawie wyrolował - udało mi sie
          dobrze na tym interesie wyjść tylko dlatego, ze sama jednak
          wcześniej zwinęlam manatki, bo gdyby nie to, mieszkałabym tam może
          miesiąc dłużej z łazienką w fazie remontu i wielkim rozpierdolem.
          Jest tak jak mówisz i jak mnie uczy korporacja - trzeba walczyć w
          swoim własnym interesie i się na czyjeś sentymenty i hipoteki nie
          oglądać. Kurw... ten swiat to dżungla...
          • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 22:01
            Tak, tak święte słowa, w poniedziałek ruszam na poszukiwania, nie
            powinnam mieć kłopotu ze znalezieniem czegoś-jeszcze nie wiem czego,
            ale nie mam zamiaru siedzieć i czekać aż mi się tu zwalą na łeb całą
            rodziną-już wolę zapierdalać z tymi walizkami w tempie
            natychmiastowym.Święta idą zajeb będzie w pracy i mam nadzieję,że do
            stycznia szybko mi zleci do tej jebanej kolejnej przeprowadzki.
            Kurwa myślałby kto-landlord profesjonalista-nigdy więcej żadnych
            amatorów. Ale jestem wkurwiona na samą siebie.
    • stukam_kopytkami Ja też mam CHUJNIĘ na całego 21.09.07, 20:57
      i co? Spokojnie, gorzej już być nie może.
      Chyba jednak z wiekiem spokojniej do wszystkiego się podchodzi.
      Albo może i nie z wiekiem, tylko po co mi kolejne zmarszczki z powodu
      zamartwiania się na coś na co, akurat w tym momencie mojego życia nie mam wpływu...
      • boo-boo Re: Ja też mam CHUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:29
        Myślisz jak mój Łosiek i racja ale czasami się nie da w moim
        przypadku tak postępować- normalnie mnie z nerwów roznosi i ogólnego
        wkurwienia i wizji pakowania i zapierdalania z tymi walizkami-nie
        wiadomo dokąd ( i to jest najgorsze). Jakbym się na spokojnie
        przeprowadzała w styczniu ze znajomyi to co innego i jeszcze bym
        kumplowi co u niego mieszkam znalazła kogoś na moje miejsce bez
        problemu, a tak mam go w d i wypierniczam jak najprędzej się da.
    • pulpet17 Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:32
      boo, krótko i zwięźle:
      1. wprowadzasz się do Łośka, im szybciej tym lepiej, a po operacji też jest
      ważne, żebyś była z kimś bliskim;
      2. mieszkanie możesz mieć WSZĘDZIE, związane jest to tylko i wyłącznie z Twoimi
      dążeniami / i zdolnością kredytową /
      3. jesteś tam tylko i wyłącznie z powodu Łośka, naprawdę?
      4. twardo stoisz na ziemi, teraz to jest tylko i wyłącznie mały dołek, który
      możesz przeczekać, przespać, przejeźdźić na rowerze...

      a przede wszystkim przekalkuluj co dla Ciebie jest najlepsze, wiem, że brzmi
      okropnie, ale to Twoje życie, Twoja przyszłość...

      no i trzymam mocno paluchy żebyś sobie wszystko poukładała...
      • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 21:53
        Wiem,że mieszkanie mogę mieć wszędzie ale za dobrze wiem i pamiętam
        ile mnie to kosztowało no i chyba za stara jestem na "powtórkę z
        rozrywki", zresztą gdybym się na to zdecydowała to świadczyłoby o
        tym,że nikogo do szczęścia nie potrzebuję, a znam moje zdolności
        wszelakie i umiem sobie dawać radę w każdej sytuacji-tylko poprostu
        nie mam już czasami siły na nieustanne targanie się z łeb z kimś z
        życiem o coś kolejnego. Czy ja chociaż raz nie mogłabym mieć z górki?
        No i TAK na prawdę to,że tu dalej kibluję ponad limit tego co
        postanowiłam tu zabawić to TAK tylko i wyłącznie z jego powodu,
        wierz mi gdyby nie on mi się przytrafił po drodze to pewnie o tej
        godzinie w piątkowy wieczór dawno już siedziałabym, ze starą paczką
        znajomych na piwie w polszy. Szanuję go i na prawdę zdaję sobie
        sprawę,że drugiego takiego to ze świeczką szukać-zwłaszcza w
        tutejszych warunkach gdzie wszyscy pieprzą wszystko co się da-czy
        się rusza, czy nie, gdzie ludzie listy piszą do gazety z
        zapytaniem "czy to aby nie osłabi mojego małżeństwa jeśli będę
        namawiał moją żonę do sexu z jej byłym partnerem bo potem ona
        inaczej zachowuje się w łóżku ze mną..."-kurwa i takie listy co
        dzień w każdej z ich brukowych gazet, nie wiem jak to społeczeństwo
        tu jeszcze funkcjonuje.
        • pulpet17 Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 22:03
          Ty za stara, BOO /krzyczę/ daj spokój, z takim temperamentem nigdy nie będziesz
          stara...
          • boo-boo Re: No i mam HUJNIĘ na całego 21.09.07, 22:12
            Właśnie siedzę i jem kolację:śledzie w zalewie octowej, zagryzam
            czekoladkami które dzisiaj od niego dostałam i popijam wodą z sokiem
            malinowym mam, nadzieję że się nie posram i chociaż żołądek pozostał
            ten sam-nigdy takie eksperymenty na mnie nie działały. No i jak
            zwykle wpierdalam bez chleba bo zapomniałam kupić.
            • pulpet17 hmmmm... 21.09.07, 22:55
              miałam tak kiedyś...hm, jak by to powiedzieć, może jest Ciebie więcej niż jedna?
              :)))
              • yvona73pol Re: hmmmm... 22.09.07, 01:09
                mnie sie podoba rozwiazanie pulpeta, tymczasowo u Losia ;)) a co,
                czemu nie, w koncu sie wspieracie ;)) a moze polubicie to mieszkanie
                razem? ;)))
                sie zobaczy, nic na sile ;)))
                a co do wiecej niz jedna - pulpeciku drogi, ja tez tak mam, ze jem
                laczone dziwaczne rzeczy, gorzej... jak mam na cos bola (tak
                zwanego) to musze zaraz natychmiast kupic i zjesc, odkrecam na
                przyklad sloik z oliwkami juz przy kasie i wpierdalam, ze tak sie
                brzydko wyraze... i skad ja biedna bede wiedziala, czy jest mnie juz
                wiecej czy nie, skoro ja taka "bolowata" na co dzien jestem? he? ;)
                • boo-boo Re: hmmmm... 22.09.07, 09:06
                  Yvona strzelcu Ty mój-duszo bratnia, ja też tak mam, a ile śmiechu
                  jak widzę reakcję ludzi....
                  Tym tokiem my ślenia to ja większość czasu jestem w stanie (nie)
                  błogosławionym.
                  Eh.... mam nadzieję,że się to dzisiaj wieczorem wyjaśni bo on nie
                  już wczoraj pytał jaki to PROBLEM mam i że pogadamy później na
                  spokojnie bo wtedy czasu ani miejsca nie było. Kurwa od czego ja tą
                  rozmowę mam zacząć, normalnie stado myśli mam na sekundę i tak
                  hujnia jakbym nie zaczęła. Nie chcę wyjść na taką co to nagle z
                  braku laku i z nożem na gardle nagle chce się wprowadzić do niego.
                  Bosche... normalnie urżnę się jak nic i nie pojadę do niego,smsa mu
                  wyślę z instyrukcją ugotowania obiadu z tego co kupiłam i zabrał do
                  siebie-jak to zwykle robię żebym nie musiała taszczyć.
              • boo-boo Re: hmmmm... 22.09.07, 09:00
                Jesu.... najpierw pomyślałam,że chodzi o rozdwojenie jaźni i
                zaczynałam przyznawać Ci rację,że i tak może być. Ha ha
                haaaaa.....ale ze mnie dupa, ale to tylko dlatego,że o 7:30
                zaczęłam "tankować". Wiesz opcja taka jest, ale raczej nie możliwe.
                Dalej jem czekoladki, ale muszę zrezygnować bo piwko ma hujowy smak
                w takiej kombinacji.
    • boo-boo A tak w ogóle 22.09.07, 09:08
      Ponieważ siedzę i już piję to proszę o uwagę, jak zacznę stuklać w
      klawisze bez sensu i od rzeczy to mnie nakłonić do wylogowania i
      pozostawienia lapka samemu sobie. Ostatnio mam tendencję do
      wylewania wszystkiego, mam nadzieję,że go nie upiję przy okazji
      upijania siebie.
      • yvona73pol Re: A tak w ogóle 22.09.07, 17:21
        boo, ja tam wierze w ciebie :)))
        he, he, z zachciankami spozywczymi to u niewielu osob sie spotkalam,
        z takimi zwlaszcza, fakt, ze to dosc specyficzne ;)))
        a, jutro wygospodaruje czas, na jakies @, jakbyco....
        tymczasem ide spac, bo jutro oczy na zapalki bede miala, juz
        dochodzi 2:30, a ja wstaje o piatej, lol....
        ale glupia jestem... oczywiscie z Dakarem konferowalam, jak co
        wieczor ;)))
        strzaleczka, dziewuszki
    • boo-boo Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa!!!!!!!!!!!!!!! 24.09.07, 10:50
      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • boo-boo Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa!!!!!!!!! 24.09.07, 11:00
        No więc kurwa tak stoję-na jednej nodze chyba.
        W sobotę po pijaństwie z lusterkiem zanim doszczętnie się
        znokautowałam technicznie po pijanemu przemyślałam sobie wszystko na
        trzeźwo i postanowiłam tak: co ma być to będzie. Przeprowadzać mi
        się teraz nie uśmiecha gdziekolwiek-jeśli mam zamieszkać z
        kumplostwem w styczniu dopiero. Pierwszy problem to taki,że mam
        kurwa niezliczone ilości rzeczy do przetransportowania i chyba
        wykończyłabym się jakbym to miała zrobić teraz,a potem powtórka w
        styczniu. Nie uśmiecha mi się mieszkać z jakimiś obcymi ludźmi
        także. Mam nadzieję,że uda mi się przemieszkać tu cały listopad,
        grudzień i połowę stycznia także. Zapytam tego gnojka jak sprawy
        stoją z tym mieszkaniem i ma i powiedzieć na 100% bo jak nie to się
        wkurwię i mu koło dupy w robocie zrobię-a co-to tak na marginesie.
        Łośka poinformuję tylko o moich zamiarach-w końcu i tak się dowie, a
        przecież mu nie powiem po fakcie że mieszkam gdzie indziej od kilku
        dni np. Nie było rozmowy na ten temat w weekend bo nikt nie poruszył
        tematu i może dobrze, ale za to inne słowa padły i może niech tak
        zostanie. Nie chce mi się nawet na zapas wkurwiać i denerwować-a nóż
        widlec akurat to tak wyjdzie, będę się martwić jak mi powie,że się
        wprowadza. Jeśli mi powie w listopadzie,że się w lutym wprowadza to
        wtedy się wyprowadzam automatycznie nawet do hotelu. Jebał to
        wszystko nie wiem kto, czuję się raz ok, a raz hujnia czyli chyba
        wszystko w normie.
        Ale mnie gowa napierdalała w sobotę wieczorem jak już się obudziłam,
        o jesuuu....na oczy ledwo widziałam.
    • s.dominika Będę żyła :)))))))))))) 24.09.07, 12:30
      I nie pójdę z torbami (przynajmniej na razie). Cały weekend myślałam tylko o
      tych jebanych legitymacjach w ilości 108, co je miałam sobie zafundować. Dziś -
      po 3 dniach WRESZCIE ktoś łaskawie mi odpisał, że owszem błąd jest (jakbym nie
      wiedziała), ale że winą za to obarczy się system informatyczny, który jest po
      prostu do dupy. W najgorszym razie będę ręcznie zmieniać wszystkie te błędy, ale
      to mogę zrobić kiedykolwiek, bo nie ma pośpiechu. Nie mógł tego kurde w piątek
      napisać?? Tylko ja wydzwaniałam do ludzi w piątek wieczór co robić i jak to
      wstrzymać???

      No nic, nie ma tego złego ....
      • yvona73pol Re: Będę żyła :)))))))))))) 24.09.07, 12:58
        no i bedzie hepiend :))))) zewszad, i mam nadzieje tutaj tez...
        zaczelam zbierac wlasnie dokumenty... i juz mnie glowa boli, dla
        kurazu sacze winko, wiec jeszcze sie nie denerwuje ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka