mam grzejnik, który nie grzeje

jest ledwo ciepły
wymyśliłam więc, że należy odpowietrzyć; moi rodzice jak odpowietrzali to spuszczali całą wodę z grzejnika a później dopuszczali nowej do całego centralnego ogrzewania
a teraz czytam w necie, że trzeba odkręcić, poczekać aż syknie (znaczy, wylatuje powietrze) i może się przy tym ulać odrobina wody
odkręciłam lekko jakiś zawór; zaczęła ciurkiem lecieć woda ale syknięcia nie było; zakręciłam więc a grzejnik nadal zimny