Dodaj do ulubionych

Kolejna trafiona i zatopiona...

17.10.12, 20:07
Znaczy edelstein big_grin Niedługo człowiek będzie się bał napisać cokolwiek co by nie uraziło. Niech będzie, że to karnawał... Nie, fanką edel nie jestem.

A tak serio to nudy na forum. Gdzie te dyskusje o sensie życia i problemach etyczno/moralnych? Ja nic napisać za bardzo nie mogę, bo mogę słowa na "P" użyć big_grin Morgen mi tez brakuje. I te jakieś głosowanie na ciekawy wątek... Eee... Popelina.
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:10
      nie edel a klaudyna big_grin

      Morgen dawno nie było. to fakt.
      Mam nadzieję, że u niej wszystko ok a nie pojawia się na forum bo nie i już.
      Iusco też nie widać. Ale ona zajęta jest. Jak nadrobi w czasie to może wróci.
      Czy ktoś ma kontakt z Melissa? jej tez nie widać na forum od dłuuugiego czasu.
      • kropkacom Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:14
        Sadosia rzuć jakimś intrygującym tematem, chora jestem. W sumie szkoda, że Edel z tą tożsamością nie wyszło... big_grin big_grin big_grin
        • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:18
          Nie mam intrygujących tematów.
          Gdzie żeś się plątała ( ooo to może być intrygujący temat. gdzie była kropka, że jest chora? na pewno piła zimne piwo pod sklepem ! ta patologia jedna big_grin ) że chora jesteś?
          szkoda to prawda. była moją ulubienicą sad rozśmieszała mnie zawsze. wiesz jak te małpki kapucynki. tak ją sobie wyobrażałam.
          • kropkacom Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:22
            Piwo? Dzieci wredne mnie chyba zaraziły.

            To ty lubisz ten wątek? big_grin big_grin big_grin
            • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:24
              Aha !
              czyli piłaś zimne piwo z dziećmi ! O Tyyyyy.....
              fspólczuję twoim sąsiadą...
              Oczywiście, że lubię ! nigdy nie dowiedziałam się tylu istotnych rzeczy jak z tego wątku i od edel.
              przeczytaj ! a zobaczysz jaka oblatana w światowych sprawach będziesz !
              • duola77 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:28
                ja kliknęłam bo ten wątek ma potencjał tongue_out
                • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 15:43
                  Też kliknęłam, może dadzą na "główną".
        • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:23
          a co sie stalo?
          • marychna31 nanuk:) 17.10.12, 20:30
            Pewnie chodzi o to:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,139664875,139703406,_Do_Edelstein_.html
            • nanuk24 Re: nanuk:) 17.10.12, 21:59
              hehe co to sie porobilowink
      • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 08:23
        Morgenka udzieliła się jakiś z miesiąc temu na forum, ale fakt raczej jednorazowo.
        Może woli spędzać aktywnie czas w realu niż kisić się na forum, akurat ją rozumiem.
        • iwles Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:24

          gazeta_mi_placi napisała:

          > Może woli spędzać aktywnie czas w realu niż kisić się na forum, akurat ją rozum
          > iem.

          czyżby ?
    • marychna31 Kropka 17.10.12, 20:19
      Daj linka do tego zatopienia
      • kropkacom Re: Kropka 17.10.12, 20:23
        Nie che mi się tongue_out Jest gdzieś na górze zapewne.
        • marychna31 Re: Kropka 17.10.12, 20:26
          o to chodzi?
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,139664875,139703406,_Do_Edelstein_.html
          No ale żeby już linka nie chciało się wklejać..... jak byłam młoda to było to nie do pomyślenia! wink
          • kropkacom Re: Kropka 17.10.12, 20:32
            Ten. Klaudyna? A to o to chodziło Sadosi. big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:30
      Za Morgen nie tęsknię. Wredna jest i nie warto z nią gadać IHMO.
      Sadosię nadal szanuję, choć coraz dalsza jestem od tego, choćby z powodu jej sposobu napadów na mnie. Do niedawna znała mojego maila i jakoś nasze rozmowy były OK. Dziś się zastanawiam, o co kaman suspicious
      O innych nickach nie będę pisać. I tak większość, bez wgłębiania się w moje teksty wali we mnie kamieniami, jakby same niewinne były suspicious
      Lajf sciana
    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:32
      Aaa! O co chodzi z Edel? Dlaczego zatopiona? Dlaczego trafiona?
    • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:36
      Mnie ciezko zatopictongue_out
      • marychna31 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:44
        > Mnie ciezko zatopictongue_out
        Wiesz, tak naprawdę to nikomu to zatapianie kogokolwiek nie jest potrzebne. Wystarczy sie za bardzo na odstrzał nie wystawiać. A jak już się mleko wylało to napisz nam, tak dla zaspokojenia czystej ciekawości: po co te wszystkie konfabulacje i netowe kreacje?
        • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:50
          Jak napisze dostane cukierka?tongue_out
          • marychna31 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:58
            > Jak napisze dostane cukierka?tongue_out
            dostaniesz szansę, żeby sobie jeszcze trochę pobłyszczećwink>
            • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:02
              Buhahaha,o blyszczeniu jak zwykle moge zapomniec,mamuska jak zwykle ukrocila mi zabawe.1000km to jednak stanowczo za bliskobig_grin
              • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:21
                No przynajmniej masz suchy chleb dla konia big_grin
                może to nie cukierek ale jednak !
                • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:26
                  Tylko koni,tylko koni,tylko koni zalbig_grin ale musze przyznac udane wejsciebig_grin troche pod koniec,ale jeszcze wywolalo wrzawe.Co najlepsze wszyscy wierza,ze mna na czele w dobra wole piszacego.
                  • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:28
                    och tu nie o dobrą wolę piszącego chodzi.
                    ja mam po prostu świetny ubaw teraz z ciebie. najpierw wybitna dojczlandka a teraz udajesz, że spływa to po tobie jak po kaczce. och nie nie, nic się nie stało, zupełnie nic.
                    i nie koni żal. a rosy. się biedactwo zaangażowało w te twoje kłamstewka.
                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:34
                      echhh...
                      a bo to jeden troll na tym forum? big_grin
                      • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:45
                        Ale zabawna była w tym wszystkim. człowiek mógł sobie humor poprawić.
                        do dziś łezka w oku się kręci jak przypomnę sobie jaka to ona bogata jest bo się rozwiodła i ma jełopa,który ją utrzymuje.
                        a odpisywanie samej sobie ? tego nie potrafi każdy...
                        no i człowiek wiedział, że to bzdury i bzdety poganiane łgarstwem ale uśmiech zawsze wywoływało to na ustach.

                        gorzej z rosą. ta to się bardzo przejęła i zaangażowała. wiesz jedność emigrancka. a teraz co? żopa uncertain
                        • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:50
                          Sie tak nie podniecaj,z prostego powodu,osoba,ktora to napisala,nie ma ze mna zadnego kontaktu,to wiem na sto procent,wiec tym samym nie ma pojecia co tu robie,co i jak,ilu mam kochankow,mezow.Moze sobie ze szklanej kuli wyczytactongue_out
                          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:55
                            Klaudyna jeśli taka wersja ci odpowiada... to niech i tak będzie.
                            Ale pomyśl o L i o P ! Ale głównie o P pomyśl!
                            W K-le może nie obśmiano cie za bardzo ale za to w K-nie... o matulu.
                            No i niemka? plastyczka?
                            ahahahaha o niech cie dunder świśnie klaudyna ! ubaw mam po sam czubek głowy .
                            ale pisz ! z myślą o L i o P i w ogóle !
                            • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:58
                              big_grin
                            • triss_merigold6 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:00
                              Niech pisze dziewczyna jak się z właścicielami burdeli przyjaźni, rodzina i L w przyszłości będą zachwyceni.
                              Trzeba przyznać, że Klaudyna i Rosa nie robią dobrego PR emigrantkom.
                              • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:06
                                a to edel to ta co się przyjaźni z burdelmamą, która robi fortunę i ma takieeeee koneksje i poszanowanie otoczenia?
                              • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:06
                                Przeciez ja podobno mitomanka jestem,wiec nie ma opcji bym znala wlascicieli burdeli.No to teraz macie zagwostke,ktora czesc legendy edelstein jest prawda,a ktora fikcjabig_grin
                                • triss_merigold6 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:11
                                  Mnie to lotto, ale mitomańskie produkcje - jeśli ktoś zauważy i upubliczni - mogą uderzyć w Bogu ducha winną rodzinę. Nie tylko w Twoim wypadku, była tu taka co jej szwagierka czy teściowa wpisy przeczytała. Swego czasu za łby wzięły się była żona, nowa żona i pan mąż, bo na siebie trafili na forum. Inna parka (są nadal małżeństwem) też publicznie forumowiczkom opisywała co i z kim kto miał na koncie. DDD
                                  • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:20
                                    był na rozwód i co dalej Michał? lekarz, ktory iał złą żonę, i dobrą kochankę-pielęgniarkę i malutkie dzieci, dom na kredyt
                                    wklejał nawet maile zony, zeby nam uswiadomic jaka jest podła, potem szarpali się o dzieci i w końcu w efekcie pojawiła sie na forum także kochanka
                                    • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:22
                                      Naprawdę?!?!?!
                                      Nie wierzę... o no tu to mnie dunder świsnął big_grin
                                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:24
                                      o kurcze, jaka zajmująca historia big_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 09:04
                                        Serio smile A kochanka zanim zaciążyła opisywała na forum , że miała z nim super seks, ale ma dylemat bo jest żonaty.
                                  • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:24
                                    Fakt niezaprzeczalny,moja matka tak owinela sobie ludzi wokol palca,ze prawda(jak ktos chce niech wygrzebie watek o niej)zwyczajnie nie ujrzy swiatla dziennego.Mi i tak nie uwierza,bo nie sa mna i nigdy nie byli.To prawda,ze moj brat jest gejem,co moja matka skrzetnie ukrywa,a co zostalo mi w apelu wypomniane,jakobym pisala o nim klamstwa.Nie bede sie wdawac w szczegol,w kazdym razie brzydzi mnie ten ktos kto to napisal,nie dlatego,ze napisal moje imie tylko dlatego,ze wtraca sie w rzeczy o ktorych pojecia zielonego nie ma.Z reszta czy mnie to dziwi specjalnie,chyba nie.
                                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:15
                                  edel, szczerze?
                                  myślę, że nikt nie ma zagwozdki, raczej dziewczyny mają ubaw big_grin

                                  jak strasznie trzeba być samotną osobą, żeby mieć potrzebę latami trollować big_grin
                                  • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:29
                                    Irytujesz mnie,na serio myslisz,ze przyszla na forum dobra dusza z Polski 1000km dalej,ktora zna moje zycie tutaj i zna stosunki wewnatrzrodzinne.To nie jest fizycznie mozliwe.I wiesz co,nawet jesli moja matka to przeczyta to mnie to nie obchodzi,i ona dobrze wie dlaczego.
                                    • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:33
                                      a ty na serio myślisz, że kogokolwiek interesuje dlaczego ta osoba to napisała?
                                      albo kogokolwiek interesuje co ty masz do powiedzenia ?
                                      my mamy z ciebie ubaw i wszyscy śmieją się z ciebie. tłumacz się dalej. to naprawdę zabawna historyjka się z tego robi !
                                      • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:37
                                        lepsza niż Szwejk, którego mam na tapecie

                                        a ze Szwejkiem to trudno wygrać, melduję posłusznie wink
                                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:35
                                      widzisz edel, jedna rzecz
                                      mnie to naprawdę nie za bardzo obchodzi, co Twoja matka, z kim Twój brat (pierwsze czytam w tej chwili, serio, serio, bo nie wgłębiam się w takie koligacje - mam swoje problemy tongue_out )

                                      raczej bawi mnie, że ktoś może uwierzyć, że w necie jest się anonimowym

                                      no nie jest się, koniec, kropka (bez obrazy, kropka wink )

                                      sama się zaplątałaś w swoje sidła i przyznam, że niewiele pomaga Tobie fakt, że byłaś taka niemiła w stosunku do wielu dziewczyn tutaj

                                      mało tego - raczej szkodzi
                                      ale to już nie moja brocha

                                      sytuacja mnie śmieszy i fakt, że to wszystko prawda jest
                                      i że tak pięknie i konkursowo w dwie godziny pękłaś tongue_out
                                      i zaczęłaś się tłumaczyć

                                      no jak młody indyk łykłaś prowokację czyjąś
                                      a niby taka cwana jesteś
                                      i taka światowa tongue_out

                                      a tu proszę big_grin
                                      • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:41
                                        no nie jest się, koniec, kropka (bez obrazy, kropka wink )


                                        Ahahahaha !
                                        A czytałaś, że Kropka podobnoż denatowi pomogła stac się denatem big_grin więc może to i lepiej, że dziewczynie bezobrazy zrobiłaś wink nigdy nie wiadomo kto puka do Twych drzwi. Zaglądasz przez judasza a tam....
                                        https://kropkowo.blox.pl/resource/kropek_PRAWDZIWY_.jpg
                                        • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:43
                                          gdyby kto pytał - nie pogardzę domową naleweczką wink
                                          może być ajerkoniaczek
                                          koniecznie na spirytusiku wink
                                        • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:45
                                          normalnie jak u Mankella big_grin
                                      • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:43
                                        Ciebie to smieszy,mnie nie,nigdy nie uwazalam sie za anonimowa,ale jestem fair i prawdziwych danych osob ktore tu poznalam,nr telefonow itd.nigdy dalej nie podalam.Jak widac niektorzy lubia sie zywic sensacja,no coz bywa,musze z tym zyc.Na tym koncze,bo nie ma sensu.
                            • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:02
                              No i na tym forum jest jak bylo,kazdy wierzy w to co mu wygodnie.Wierz sobie w co chcesz.
                              • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:07
                                a co ty myślałaś, ze jak ciebie zdekodują czy co tam zrobią to sie forum cudownie odmieni?
                                a może byłaś przekonana, ze ci ludzie w twoją dojczlandię wierzą?
                                Uuu... no to faktycznie. Lipa z leksza uncertain
                                • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:31
                                  Lipa to to,ze lykacie jak pelikany.
                                  • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:44
                                    noooo....
                                    póki co jedyną osobą która coś łyka to jesteś ty. nie wnikam co albo komu łykasz. twój biznes.
                                    ale jak pomyślę o minie rosy jak czyta wątek.... i o tym jak to się pyszczyłaś swoimi bogactwami i jak to jej musiało strasznie zaimponować i znów wyobrażam sobie jej minę...
                                    komedia roku ! no i znów mam czkawkę ze śmiechu !
                                    klawdia ! serio można na tobie polegać ! jesteś niezastąpioną zartownisią.
                                    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 10:52
                                      Sadosia, dlaczego mnie obrażasz?
                            • viviene12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 23:50

                              > ahahahaha o niech cie dunder świśnie klaudyna !

                              Wariatkasmile <I like >
                    • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:37
                      Nie,nie splywa,wrecz przeciwnie,irytuje,bo ta osoba,ktora napisala ten apel zna sobie wycinek prawdy podawany publicznie.a reszty nie zna i co,ano nic.No bo co ma byc.Mam teraz plakac,zalamywac rece,czy jak?
    • sniyg Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:44
      Jak tam w Czechach z prohibicją, jest czy już nie ma?
      Sylwester się zbliża smile
      • kropkacom Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:48
        Już jakiś czas nie ma zdaje się.
    • lilly_about Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:52
      A swoją drogą to gdzie jest morgen? Czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? Nie chce mi się czytać wątku o edel, pewnie i tak nie warto, ale Klaudyna? Ona ma na imię Klaudyna?
      • vivi.bon Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:56
        Nie. Georgia big_grin
        • lilly_about Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 20:58
          Łe kurde, chyba muszę ten wątek jednak po procentach przeczytać wink
        • tosterowa Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 21:11
          Chyba raczej Szorszia tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 09:12
        Morgen jakiś miesiąc temu jednorazowo udzieliła się na E-mamie (nie pamiętam w jakim wątku).
    • baltycki krapheika, edelstein 17.10.12, 21:11
      napisala setki postow i niewiele Pan jej wierzylo. wystarzyl jeden "obcy" i juz wszystkie wierza?
      Wiara, jak widac, zyczeniowa jest smile
      • edelstein Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 21:23
        Show must go on
      • hermenegilda_zenia Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 21:23
        Nie jest jeden post. Takie posty o niej ukazują się tutaj regularnie, bo co rusz jakiś znajomy dostaje trzęsiawki, jak czyta jej bzdety. Zresztą trudno się dziwić, że nie chcą być łączeni w realu z kimś tak odpychającym jak edelstein.
        • edelstein Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 21:29
          Buhaha ty masz jakas fobie na moim punkcie.
          • hermenegilda_zenia Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 23:32
            Mam po prostu alergię na kloakę i rynsztok, który prezentujesz w większości wątków. Trollem można być też z klasą, ale ty wybrałaś niestety wersję patologiczną. Natomiast zostałaś tutaj koncertowo po raz kolejny załatwiona i rzeczywiście ubaw jest setny.
        • aneta-skarpeta Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 21:31
          nie rozumiem czegos

          czy edel rozpowiada wszystkim, ze jest na takim i takim forum? pod takim nickiem? i ludzie to czytają?

          bo ja nie rozpowiadam znajomym gdzie piszę
          • edelstein Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 21:40
            Plakaty porozwieszalambig_grin powinni pracowac u Rutkowskiego.
            • anulka.p Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 22:15
              No tak,wszystko się zgadza. Klaudyna z Duseldorfu i (z K-a) to już kilka lat temu ty grasowała pod wieloma nickami, na pewno jako maroco1977 wdała się w jakąś rasistowską aferkę, ktoś jej posty wysłał - czy chciał wysłać do firmy jej męża. Po tym zniknęła, ale jak widać odrodziła się w innym wcieleniubig_grin
              • mysia125 Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 22:29
                Jaki kryminał wstawiacie przed północą wink
                Mieszkam w Düsseldorfie.
                Znam nawet jedną Klaudynę, ale to na 100% nie ta.
                To ja może lepiej pójdę spać.
                Przeczytam rano, jak nie zniknie.

              • kk345 Re: krapheika, edelstein 17.10.12, 23:08
                > Klaudyna z Duseldorfu i (z K-a)
                Z Konina? Z Koła? smile
                • jagienka75 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 07:45
                  > Z Konina? Z Koła? smile

                  Koszalin.
                  • gazeta_mi_placi Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 09:09
                    Z Koszalina jest Lipcowa, może to koleżanki?
                    • jagienka75 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 09:18
                      Ona z okolic Koszalina.
                      Kiedyś logowała się pod nickiem cosa_nostra i jeśli ta wizytówka jeszcze jest, to w niej ma takie same zdjęcie, które miała na profilu NK.
                      A matka, jeśli się nie mylę, to osoba publiczna, więc obciach nad obciachy.
                      • rita75 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 10:53
                        ludzie.gazeta.pl/cosa_nostra_77/0,0.html to ona
                    • jagienka75 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 09:27
                      ludzie.gazeta.pl/cosa_nostra_77/0,0.html
                      • triss_merigold6 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 09:33
                        O, to to dziewczę chwaliło się na maglu, że pobiła kochankę męża. DDD
                        Ale trzeba jej przyznać, że na ematce mniej bluzga niż na maglu.
                        • jagienka75 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 09:59
                          triss_merigold6 napisała:

                          > O, to to dziewczę chwaliło się na maglu, że pobiła kochankę męża. DDD


                          To też pamiętamsmile
              • rita75 pamietam ten watek... 17.10.12, 23:30
                lasia nawet miala profil z pelnymi danymi na nk...taka spalona na skware lampucera

                forum.gazeta.pl/forum/w,567,94827838,94912365,Re_Morocco.html
                • gazeta_mi_placi Re: pamietam ten watek... 18.10.12, 09:08
                  >...taka spalona na skware lampucera

                  Większość chyba sobie tak ją wyobrażała. A wcześniejszy nick to chyba Seytan (coś tam dalej)?
                  • jagienka75 Re: pamietam ten watek... 18.10.12, 09:20
                    > Większość chyba sobie tak ją wyobrażała. A wcześniejszy nick to chyba Seytan (c
                    > oś tam dalej)?


                    Tak,te z pamiętam niejaką seytan.
                    Było jej pełno m.in na fORUM CiP.
      • rosapulchra-0 Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 12:06
        baltycki napisał:

        > napisala setki postow i niewiele Pan jej wierzylo. wystarzyl jeden "obcy" i juz
        > wszystkie wierza?
        > Wiara, jak widac, zyczeniowa jest smile

        A bo to pierwszy raz?
        • yenna_m Re: krapheika, edelstein 18.10.12, 12:12
          rosa, o formie wypowiedzi powinna wypowiadac sie osoba, która tę formę zachowuje
          albo stara się zachować

          imho kwalifikacji za wielkich nie masz, przy całej sympatii do Ciebie
    • goodnightmoon Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 22:53
      O nie, please, tylko nie Edelstein!!!

      Jeśli się zatopi, ileż kolorytu straci to forum sad Komu będziemy zazdrościć pięknego mieszkania, bogatego męża, markowych ciuchów??? Kto będzie nas oświecać - europejskimi zwyczajami, historycznymi faktami???

      Wyrażam stanowcze sprzeciw!!! Będę tęsknić! Solidarność emigrantek tongue_out
      • duola77 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 23:00
        nie bój sie smile zbuduje nową kreację po nowym nickiem
        taka kolek forumowej rzeczy tongue_out
        • goodnightmoon Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 23:06
          duola77 napisała:

          > nie bój sie smile zbuduje nową kreację po nowym nickiem

          Eeee, ale póki zbuduje, póki się skojarzy ... a Edel to Edel - jedyna w swoim rodzaju smile
          • duola77 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 17.10.12, 23:10
            f.u.ckt , napracowała się dziewczyna a tu taka (_._)
    • adellante12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 08:50
      Żałosne...
      Niektórzy muszą nabazgrać na scianie "Tu byłem..." inni jak pies muszą obsikać płot zeby zaznaczyć swoją bytność..
      Żeby pokazać swą ważność zeby pochwalić się jakąś wiedza na temat kilku szczegółów cudzego zycia prywatnego...

      I oba te watki to takie obszczywanie płotu..

      Znam Edel osobiscie i dodam że wiekszość mitów same sobie stworzyłyście na podstawie strzępów informacji które posiadacie z forum....

      • a-ronka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 09:15
        haha,adelante ty jesteś tak żałosnym (_|_) że szkoda nawet dyskutować z tobą. Edel już dawno mam w wygaszonych bo to tłuczek porównywalny z szelerką,lipcową i kalipso.
        A adelante to taki twór bez jaj jezdzący bodajze merolem beką
        • adellante12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 10:09
          Ale czy to aby prawda? A moze to kolejny mit??!!!!
          Moze wrto to sprawdzić i rozstrząsnąć...
          I już masz aferę gotową sherlocku bo beką nie jeżdżę... Ha ale wytropiłaś...
          Zaistniałas. +10 do żałosności...
      • mary_lu Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 09:21
        Tylko nieśmiało się zapytam, jakie informacje jeszcze miałaby Edelstein podać, żeby to nie były "strzępy", skoro opisuje ze szczegółami wszystko - od życia seksualnego i realcji rodzinnch, po wklejanie zdjęć zakupów. Fakt, że niektóre historie w dwóch wersjach big_grin
      • nabakier Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 09:37
        Dno, prawda? Okazało się, kim są co poniektóre Sadosie. Rzyg.

        (nie bójcie się, znikam)
        • adellante12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 10:11
          Tak rzyg. Tak samo jak poznecały się nad lipcową.
          Później bedą się wybielać jedna przez druga jakie to były niewinne w całej tej aferze i jakie to miały szlachetne pobudki.
          To wszak wszystko ze słynnej ematkowej empatii...

          • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 10:48
            na szczęście Ty jestes ponad ten jarmark i brzydzi Cię to co tutaj dziewczyny wyprawiają, więc tego nawet nie czytasz
            • adellante12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:00
              Nie o to chodzi czy jestem nad czy ponad.
              Ja zawsze o sobie otwarcie mówie że jestem męska szowinistyczna hedonistyczna świnia o pogladach bliższych faszyzmowi niz prawicy.
              Natomiast nigdy nie rozumiem takiego stadnego dziobania kogoś pod płaszczykiem anonimowosci. Po prostu zastanawiam się co to komu daje? Ktoś chce udawac mitomana kosmite , prezydenta - wuj mu w krzyż ale wyciaganie już osobistych wycieczek jak dziecko lipcowej czy rodzina edel to po prostu bydło jak zdjecia ze smoleńska.

              Idealne dla mnie są własnie fora gdzie ludzie znają się i spotykają osobiście, wówczas nie ma takich durnych dowalanek ani osobistych wycieczek . Mam przykład z jednego z forum off-road gdzie ludzie naprawdę sobie pociskają takie wrzuty że te tutaj to piaskownica. Ale za jakieś osobiste wycieczki mozna liczyć ze gdzies kiedyś na jakiejś imprezie mozna w pyska wyłapac.
              • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:04
                CytatNatomiast nigdy nie rozumiem takiego stadnego dziobania kogoś pod płaszczykiem anonimowosci. Po prostu zastanawiam się co to komu daje? Ktoś chce udawac mitomana kosmite , prezydenta - wuj mu w krzyż ale wyciaganie już osobistych wycieczek jak dziecko lipcowej czy rodzina edel to po prostu bydło jak zdjecia ze smoleńska.
                Również nie rozumiem uncertain
              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:25
                ja też otwarcie przyznałam, że jestem i tempa krowa, i wredna świnia tongue_out
                to rozgrzesza, prawda?
                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:46
                  I dumna jesteś z tego, prawda? suspicious
                  Że tak przypomnę - zapomniał wół, gdy cielęciem był uncertain
              • franczii Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 06:38
                > Natomiast nigdy nie rozumiem takiego stadnego dziobania kogoś pod płaszczykiem
                > anonimowosci. Po prostu zastanawiam się co to komu daje? Ktoś chce udawac mitom
                > ana kosmite , prezydenta - wuj mu w krzyż ale wyciaganie już osobistych wyciec
                > zek jak dziecko lipcowej czy rodzina edel to po prostu bydło jak zdjecia ze smo
                > leńska.

                Brawo Adellante. Podpisuje sie.
          • rita75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:06
            > To wszak wszystko ze słynnej ematkowej empatii...


            A moze po prostu miarka się przebrała? Czy, może ty jestes z tych co to udają, ze jak na nich plują, to deszcz pada? To ją spotkało, o co się prosiła. Widocznie ona z tych, co tak dlugo podskakują, az w mordę dostaną. Tak bylo w przypadku jej nicka marocco.
          • marychna31 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:09
            > Tak rzyg. Tak samo jak poznecały się nad lipcową.

            Lipcowa do "znęcania " nad edel się przyłączyłasmile
          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:18
            myślisz, że ci medal ktoś wręczy za te twoje wpisy na rzecz edel czy lipcowej ?
            bo widzisz sprawa ma się bardzo jasno. obydwie zapracowały sobie swoimi wpisami na to żeby ematki zbytnio nie rozpaczały po zniknięciu obydwu wybitnych pań.
            i tak się jakoś dziwnie składa, że zamiast teraz płakać nad biedactwami "znęcanymi" trzeba było szlachetnie oraz empatycznie ( nie to co te ematki ! ) ruszyć swój szanowny zad i zareagować jak edel twierdziła, że jesteśmy bydło, albo jak lipcowa pisała o kobietach per drób domowy ew dziura do rodzenia bachorów.
            no ale teraz... biedactwa dwa sad znienawidzone bezpodstawnie obrywają też bezpodstawnie i w ogóle to cały świat jest zuuuy !
            tylko się dziubeczki nie popłaczcie nad swoim okrutnym losem... bo sobie dziewczyniatki zapracowały na to co teraz dostają w zamian.
          • kamelia04.08.2007 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 15:32
            adellante12 napisał:

            > Tak rzyg. Tak samo jak poznecały się nad lipcową.
            > Później bedą się wybielać jedna przez druga jakie to były niewinne w całej tej
            > aferze i jakie to miały szlachetne pobudki.


            a ty taki szlachetny i ty współczujesz tej biednej lipcowej i edelstein, nad którymi zneca sie reszta ematek, bo im tak na prawde zazdrosci inetelktu/urody/bogactwa/pozycji zawodowej/pieknych dzieci (niepotrzebne skreslic).

            A jak edelstein wypisuje głupoty o nazistach, faszyxmie i obu wojach swiatowych, to gdzie byłeś?

            A jak lipcowa wyzywa kobiety co najmniej od drobiu domowego.

            A jak allatatevi1 zrobiła sobie ze mnie wroga numer jeden i obiekt drwin i wyzwisk? jak z pogarda wyrażała sie o ludziach którzy zarabiaja srednia krajowa i mniej.?
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,139574055,139578993,Re_Teraz_widzicie_jak_to_dziala_.html
            Gdzie byłes jak mówiła o mnie len, nierób, pasozyt, nie zauwazylam tez bys jej zwrócił uwage jak jej newry puszczały i mnie od blachar wyzwala (usunieto to)?


            jakos tak jest w zyciu, że swój popiera swego? Zgadza sie to,co wiadac po twoim przykładzie
            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:23
              Dla mnie to nie tak jest, że każdy popiera swego.
              Edel nigdy mi nie imponowała, jak to radośnie obwieściła sadosia, swoimi zakupami czy zarobkami, ani tym bardziej poglądami. Ja wątek Edel widziałam przez pryzmat mojego wątku o szkole moich dzieci. Że cokolwiek napisze emigrantka, to na pewno jest to kłamstwo i obelga w stronę Polski. A to ma się tak z prawdą, jak ja z baletem. I jak prywatnie wiele razy rozmawiałam z sadosią, tak szok przeżyłam czytając jej ataki na Edel i Dojczland - jakby to było coś gorszego. Czytałam i myślałam, że to gazeciarz albo inny troll się pod nią podszył.
              • i_love_tweety Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:42
                a ja nie rozumiem idei tego wszystkiego. Czemu ta znajoma specjalnie zaklada konto, loguje sie i publicznie pisze to wszystko? Jak jest znajomą to ma kontakt z edelstein. Jak nie ma bezposredniego kontaktu to mogla jej to pisac na priv. A tak wywlekajac to wszystko anonimowo co chciala osiagnac? Forumowa afere? Eskalacje nienawisci? Po co? Nie rozumiem.
                • sniyg Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:47
                  Chciała ośmieszyć trolla. Widzisz tu nienawiść? Bo ja widzę, że większość boki zrywa.
                  Im bardziej ktoś się nadyma tym większy huk jak pęka, ot wszystko.
                  • i_love_tweety Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:53
                    widze ze wszyscy sie rzucili na nia po tym wpisie anonimowej znajomej jak kury na swieze ziarno wink i caly czas dziobia. Mozna to i zrywaniem bokow nazywac, ale cos w tym jest nie tak moim zdaniem.
                    I nie, nie bronie edelstein ani nikogo.
                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:58
                      no coż
                      widać edel bardzo sobie zapracowała na to, że rawie nikt nie zabral głosu w jej obronie
                      cóż, kto sieje wiatr - ten zbiera burzę
                      kto jest skrajnie niegrzeczny i niemiły w stosunku do innych, ten nie powinien spodziewać się, że zostanie potraktowany odmiennie

                      edel jest chyba jedną z nielicznych osób, które są tak ochoczo wygaszane przez forumki
                      chyba jest jakiś powód tego wygaszania?
                  • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:00
                    sniyg napisał:

                    > Chciała ośmieszyć trolla. Widzisz tu nienawiść? Bo ja widzę, że większość boki
                    > zrywa.
                    > Im bardziej ktoś się nadyma tym większy huk jak pęka, ot wszystko.

                    kuźwa . jaja sobie robimy od tylu godzin, a ludzie myslą, że my jestesmy obużone, zioniemy nienawiścią i nie możemy przezyc uczucia zawodu?
                    • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:01
                      rz*
                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:12
                      jak można ziać nienawiścią do trolla (osoby, która buja na forum? big_grin )
                      raczej śmiejemy się ze zjawiska big_grin

                      nie traktuję edel jako osoby
                      traktuję jako wytrór wyobraźni pewnej osoby, która przecież sama, również i w tym wątku, twierdzi, że nie pisała prawy i dałyśmy się złapać

                      no to teraz śmiejemy się z siebie, że takie głupie byłyśmy, żeśmy się trollkowi dały podejść

                      nie ma co dorabiać do tego wielkiej ideologii big_grin
                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:56
                  a to już chyba pytanie do tamtej osoby, nie sądzisz?
                  • i_love_tweety Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:59
                    moze sie odezwie wink co to ma byc ze konto specjalnie zakladala, wpadla z hukiem narobila zamieszania i znikla!
                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 17:03
                      wątpię, żeby się odezwała

                      no, komuś się ulało totalnie
                      • i_love_tweety Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 17:08
                        szkoda. Moglaby znowu podgrzac atmosfere bo tak ciekawie sie zapowiadalo a ja tylko na koncowke zdazylam sad
                        • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 17:14
                          edel teraz zamilknie
                          a potem wróci z siłą wodospadu pod innym nickiem i będzie trollować (jak znam życie)
                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 17:37
                  i_love_tweety napisała:

                  > A tak wywlekajac to wszystko anonimowo co chciala osiagnac? Forumowa afere? Esk
                  > alacje nienawisci? Po co? Nie rozumiem.

                  Ja też nie rozumiem i to zachowanie uważam, za kompletne buractwo i chamstwo. Jak i zachowanie wielu innych forumek,które tłumnie potrafią zgnoić człowieka za nic dosłownie. One się tylko bawią, a strona atakowana przechodzi gehennę i to wielokrotnie. Do tego zjawiska przyznała się wiele raz yenna, która dziś w identycznym procederze uczestniczy - dla mnie to szok shock Albo sadosia - do tej pory to był dla mnie symbol łagodności i miłości do ludzi i zwierząt..
                  Nie chcę nawet myśleć, kto jeszcze.. sad
                  Napadałyście na Nabakier - ojej, ale miałyście ubaw, prawda? A co wam ta dziewczyna zrobiła? Nic! Zero! Wygłaszała swoje poglądy i tylko i się ich trzymała, ale w zrobiłyście taki najazd, że w końcu odeszła.
                  Na mnie się ciągle drzecie, że ja taka, sraka, owaka, że mój blog, moje życie, dzieci. Pojęcia zielonego nie macie ani o moich dzieciach, ani o moim życiu, ani o mnie. A mój blog właśnie jest u wydawcy.
                  Ile razy jeszcze się ośmieszycie? Ile razy zrobicie z siebie idiotki? Bo o waszym chamstwie to mi się nawet nie chce wspominać uncertain



                  I nie. Nie odejdę z tego forum. Z prostej przyczyny - wasze zachowanie jest dla mnie ogromną inspiracją. Uwierzcie mi - macie potencjał!
                  big_grinbig_grinbig_grin
                  • marychna31 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 17:42
                    a dlaczego gehennę i do tego wielokrotną? Trochę nakłamała, dziewczyny w jednym czy dwóch wątkach z tego pożartowały i koniec. Na czym polega ta gehenna? Jak nie chce to niech tego nie czyta, nie komentuje, niech sobie wygasi itp. Niech czyta inne wątki jak ten jeden czy dwa jej nie odpowiadają...co za problem?
                    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:04
                      Zapytaj Yennę.
                    • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:06
                      jak jest taka wrażliwa, to niech nie jezdzi po innych jak po burych sukach

                      jakos mnostwo dziewczyn tutaj nie jest absolutnie zaczepianych i są neutralne i nic sie nie dzieje
                      kazda z nas ma swoje problemy, mówi czasem za duzo

                      ale jakos dziwnym trafem rosie i edel sie dostaje..no i lipcowej - oazy forumowej delikatnosci i wrażliwości
                      • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:13
                        Aneta daj spokój
                        Ileż to razy się czasem ematka z ematką za łby wezmą ? No co jakiś czas się zdarza. Czasem któraś za dużo powie. Ale jedna puści oko do drugiej, druga pokaże jęzor i jest ok tak?
                        a te lilijki to się tylko użalają nad sobą bo otaczają je tępe krowy , drób domowy, tępaki itp.
                        I zastanawiają się co jest nie tak ze społeczeństwem ( acha dokładnie ! społeczeństwem a nie z nimi ! ) , że je ciągle ktoś atakuje.
                        popatrz teraz na rosę. jeśli tylko może to wszędzie pisze jaka to ja jestem zuuua ! a przecież rozmawiałyśmy ze sobą ( no ze dwa maile wymienione na gazecie i jedna PW na FB... rozmowy , rozmowy, rozmowy... ) i w ogóle. ale zapomniało się dziewczynie, że nigdy jej chamstwa i ataków nie popierałam i drażni mnie równie intensywnie jak innych. Ale jakoś wcześniej z racji współczucia czy litości bo jej rodzinę jak szmatę ciągano nie reagowałam na jej wpisy. ni mniej ni więcej. aż strach myśleć co rosa sobie wymyśliła w tym temacie.
                        • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:15
                          boś Ty samo zuo, sadosiu big_grin
                          samo zuo, moje najukochańsze
                          (i naszego męża oraz wspólnych dziatek, czypsów i miaukaczy)
                          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:20
                            https://z1.demoty.pl/0941b32aa2c1b1aed442f6a8120d24e5
                        • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:39
                          Ależ kłamliwa z ciebie istota, sadosiu..
                          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:42
                            Daleko mi jeszcze do ciebie rosa oj daleko...
                            rzuciłabym twoją klasyka " udowodnij su...ko " ale po co taplać się z tobą w twoim baseniku pełnym brudów ? wystarczy, że nurzasz się w nim w imę obrony edel, a ta ma cię głeboko gdzieś.
                            znów się spalasz rosa... jeśli lubisz to nic mi do tego
                            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:52
                              Ja pie..... shock
                              t normalna jesteś?
                              Gdzie ja bronię?
                              Widzę zjawisko i na nie reaguję.
                              No to jeszcze udowodnij mi kłamstwo, proszę.
                              I jeszcze jedno.
                              Nigdy nie rzuciłam nikomu "udowodnij suko". Zanim rzucisz tekstem, to sprawdź, jak i również powód.
                              • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:04
                                Rzuciłaś Rosa, nie wypieraj się.

                                Mnie tylko zastanawia co się takiego stało, że Yenna i Sadosia, które zazwyczaj broniły Rosy, zmieniły zdanie...
                                • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:07
                                  pade napisała:

                                  > Rzuciłaś Rosa, nie wypieraj się.
                                  >
                                  > Mnie tylko zastanawia co się takiego stało, że Yenna i Sadosia, które zazwyczaj
                                  > broniły Rosy, zmieniły zdanie...

                                  włąsnie, szczególnie yenna
                                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:24
                                  Ależ ja się nie wypieram. Udowodnij mi to tongue_out
                                  • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:33
                                    Poproś Krejzi, zdaje się, że skana zrobiła.
                                    • antyideal Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:39
                                      Conajmniej kilka osób to pamieta.
                                      • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:41
                                        ja chyba tez to pamietambig_grin
                                      • ira_07 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:13
                                        I ja pamiętam, Tylko chyba nie su.ko, a szmato. Nic dziwnego, że Rosa się zapiera, su.ka to nie szmata, nie big_grin ?

                                        Pamiętam, że miała w sygnaturce coś o alkoholu i ktoś się to tego odniósł, na co Rosa uderzyła z półobrotu. Udowodnić się nie da, zdaje się, ze wycięli.
                                        • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:19
                                          sukami tez leciala, ale nie udowodnie, bo ciachneli.
                                          • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:49
                                            no ale dziewczyny wkleiły obrazek ze zrzutem z ekranu
                                            • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 22:23
                                              i sie na cos krejzi przydała
                        • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:40
                          roblem jest w tym, że rosa naprawde wierzy , że wszystkie tutaj nie możemy spać z nienawiści i wszystkie jak jeden mąż nie możemy znieśc, że ona tam, na oczyźnie ma się tak dobrze- dlatego ją opluwamy

                          i nie widzi tego, że sama ze swojego zycia, tutaj na forum, zrobiła cyrk
                          epatowaniem swoimi chorobami, zylakami, niedomykającymi sie powiekami, swoją totalną pierdołowatoscia i gapostwem ( zaginione pieniadze)

                          ja odbieram to tak, ze wątki rosy są po to zeby jej wspołczuc, albo jej zazdrościc

                          jak tego nie robisz, toś gnida bez uczuc. A ze wątki rosy dawno rpzestały wywoływać te uczucia, to co ja poradzę?


                          fakt czasem sie pokłócimy ( my tu wszytskie) damy sobie po forumowej mordzie, a potem sie smiejemy, wygłupiamy, czasem po prostu dopada nas mega głupawka choc nie powinna ( wczoraj). Jednoczesnie nie jestesmy takie glupie na jakie wyglądamy i naprawdę w pewnym momencie nie mamy ochoty, żeby ktos nam jawnie kit wciskał, bo chce poczuc sie przez chwile ważniejszy.


                          i oile ja tam próbuje jakis poziom trzymac, to nie jestem tutaj od nianczenia, leczenia i udawania ślepej- szczególnie wobec osoby ktora niezle ( forumowo) znam
                          • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:46
                            Problem w tym, anetko, że, mimo tego, że ja nigdy ani tak nie napisałam, ani tym bardziej nie pomyślałam, ale ty wiesz lepiej gdzie mnie swędzi.
                            Wasz prymitywizm sięga dna - w każdym napisanym zdaniu waszej interlokutorki doszukujecie się zdrady. Ale sądzicie po sobie - same jesteście zdradzieckie, obrzydliwie fałszywe, nic poza.
                            • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:58
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > Problem w tym, anetko, że, mimo tego, że ja nigdy ani tak nie napisałam, ani ty
                              > m bardziej nie pomyślałam, ale ty wiesz lepiej gdzie mnie swędzi.

                              napisałaś jasno- my jestes złe, zepsute i jestesmy takie z zazdrosci- powtarzasz to tak czesto ze trudno tego nie zauwazyc.


                              > Wasz prymitywizm sięga dna - w każdym napisanym zdaniu waszej interlokutorki do
                              > szukujecie się zdrady. Ale sądzicie po sobie - same jesteście zdradzieckie, obr
                              > zydliwie fałszywe, nic poza.

                              no tak, bo ty to wiesz gdzie nas swędzi, nie?tongue_out
                          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:51
                            Niech dziewczyna wierzy w co chce. Co Ci za różnica? Póki nie mamy obowiązku jej czytać, utrzymywać, spędzać z nią czasu to niech robi co chce.
                            Mnie już śmieszy ten cały cyrk. wystawia swoje życie na publiczny widok i zdziwiona jest jak młody kot na biegunce, że ludzie o tym mówią. i znów biedna istotka, którą wszyscy krzywdzą.
                            Kiedyś mądra osoba napisała Rosie, że sama dla siebie i dla innych jest toksyczna i że problemem jest ona a nie inni.
                            Ale myślisz, że ona to widzi? że ma świadomość tego co robi? wprowadza w ten jej chory forumowy świat swoje dzieci pokazując im wątki.rozmawiając z nimi o tym co kto jej pisze na forum. z nastolatkami !! dorosła baba nie radzi sobie z problemem jej bytu internetowego i wciąga w to dzieci...
                            Aneta mnie mrozi dosłownie mrozi jak czytam to co ona wypisuje na blogu. I myślę sobie, że te jej dzieci to czytają wszystko. Jak matka pyta ojca czy by bzykał nową koleżankę w pracy, jak ojciec mówi do matki, ze jest brzydka i głupia. i jak matka sama o sobie pisze, że jest za brzydka i za głupia na takie dzieci.
                            No proszę Cię... to jakie to mieć się dobrze na obczyźnie? bo po angliśku coś tam powie albo poczyta ? pisałam to wczoraj i dziś powtórzę : wyjazd do jukeja to żaden wyczyn ! dziś dostępny jak tampony w sklepie .
                            Nie umniejszam niczyich dokonań zawodowych czy prywatnych. tu w polsce, tam zgramanicą. Ale żeby sukcesem miał być sam wyjazd ? nie wystarczy wyjechać. trzeba jeszcze żyć. nie byle jak w wiecznym strachu wiecznie obrażana i wiecznie nastawiona z siekierą w dłoni.
                            godne życie tak nie wygląda. i nie wiem jak bardzo trzeba siebie nienawidzić żeby tak żyć.
                            Niepojęte to jest dla mnie no po prostu niepojęte
                            • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:06
                              powiem szczerze i teraz bardzo powaznie
                              nie jestem w stanie czytac bloga rosy
                              to co ona tam wyprawia to ludzkie pojęcie przechodzi.

                              i to co napisałas- nie radzi sobie ze swoim bytem internetowym

                              i nie rozumie, ze inni mają inaczej moze stad to niezrozumienie rosy w tej kwestii
                              teraz sobie gadamy, pokłocimy sie czy posmiejemy, mozemy sie nawet bulwersowac, ale zaaraz kazda z nas odejdzie i wróci do swojego zycia
                      • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:36
                        O tak, aneto-skarpeto, o tak! Na pewno się lepiej poczułaś pisząc tego posta, prawda? suspiciouswink
                        Idę se obejrzeć po raz pięćdziesiąty ósmy "Forest Gump", bo uwielbiam ten film i wieczne zdziwienie ludzi, że komuś takiemu jak on udało się takie życie i na koniec bardzo mądry syn. Masz syna?
                    • robitussin Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 23:22
                      marychna31 napisała:

                      > Trochę nakłamała,

                      Ale w czym konkretnie? Pytam z czystej ciekawości.
                  • toxicity1 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:10
                    rosapulchra-0 napisała:

                    A mój blog właśnie jest u wydawcy.

                    Ło Jezusicku.
                    big_grin
                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:13
                      ojejkujejku big_grin

                      (na pewno zazdrość przez nas przemawia wink )
                    • kamelia04.08.2007 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:17
                      Cichopek wydała książke, Rusin, Richardson, to czemu i nie Rosa?
                      • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:17
                        no w sumie celebrytka big_grin
                    • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:17
                      toxicity1 napisała:


                      > Ło Jezusicku.
                      > big_grin

                      big_grin

                      nie wiem jaki sens jest przerabiać cos na ksiazke, co jest dostepne w takiej formie w necie od lat
                  • duzeq rosa, posmialam sie....! 18.10.12, 19:50
                    > Napadałyście na Nabakier - ojej, ale miałyście ubaw, prawda? A co wam ta dziewc
                    > zyna zrobiła? Nic! Zero! Wygłaszała swoje poglądy i tylko i się ich trzymała, a
                    > le w zrobiłyście taki najazd, że w końcu odeszła.

                    Tekst miesiaca big_grin ;-D ;-D.

                    Po pierwsze, nie odeszla, bo sie objawila w tym watku i rzygnela jak zwykle.

                    Po drugie, nie chodzi o wyglaszanie swoich pogladow, bo kazdy to robi, tylko o sposob wyglaszania. Tu sie nabakier szybko stoczyla do poziomu zwyklego chamstwa.

                    Po trzecie, ona nie odeszla, bo taki najazd na nia zrobiono tylko jej megalomania nie mogla przelknac tego, ze nie wystarczy rzucic przymiotnikiem abiektalny, zeby potem wszyscy gorliwie przytakiwali jej glowa. Braki w edukacji zostaly tez szybko obnazone i tak zakonczyla sie kariera "humanistki".
                    • imasumak Re: rosa, posmialam sie....! 23.10.12, 11:15
                      No mnie też rozczuliła ta obrona Nabakier big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:05
          Dno. I rzyg.
          Muszą być panie bardzo dumne z siebie, tylko z czego bardziej? Z własnej podłości? Głupoty? Chamstwa?
          • caroninka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:15
            Rosa, wez sobie meliski zaparz, poczytaj jakies romansidlo, ugotuj fure kartofli, nie wiem... Tylko sie juz nie udzielaj na temat, chamstwa i glupoty. Zamiast bronic edel, ktorej sie nalezalo, popracuj nad tym, jak Ty traktujesz inne forumki.

            Co do goracego tematu, edel jest przykladem, ze nie warto sciemniac w necie, bardzo latwo wyczytac w jej postach lgarstwo. Nie ma dziewczyna talentu, ktorym chciala sie wykazac.
            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:18
              Ale jakie kłamstwo?? No jakie, się pytam?
            • marychna31 to nie tak... 18.10.12, 11:22
              kłamać, koloryzować, ściemniać- każdy może. Zakazu sądowego nie ma. Tylko z drugiej strony nie trzeba się potem dziwić, że jak wyjdzie na jaw to inni się z tego śmieją.
              • caroninka Re: to nie tak... 18.10.12, 13:36
                A czy ja napisalam, ze nie mozna. Przeciez tylko inaczej ubralas w slowa, to co napisalam ja.
          • rita75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:17
            > Muszą być panie bardzo dumne z siebie, tylko z czego bardziej? Z własnej podłoś
            > ci? Głupoty? Chamstwa?


            no cóż...proponuję by Edel w sygnaturce następnego nicka dala- "jestem biedna, sponiewierana przez zycie osobą, moje wpisy, szkalujace innych ludzi są formą autoterapii, by odbic sie od dna"- gwarantuję, ze wiele osob sie zlituje i nie bedzie sie nad nia pastwic.
            • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 11:24
              Ja się na ten przykład bym ulitowała. I sądzę,że jeszcze by się takich litujących trochę znalazło.
              Gdyż prawdziwa ematka lituje się nad fajtłapami !
              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:11
                też bym się litowała
                ino edel dla nikogo litości nie miała
                oraz nigdy nie dbała o formę przekazywania swojego odmiennego zdania

                na forach bywa tak, że kto sieje wiatr, zbiera burzę
                i edel to wie, bo to nie pierwszy jej nick tutaj i nie jedno widziała

                i nie, nie jestem Matką Teresą
                aureolkę oddaję
                a na co mnie takie metalowe kółeczko nad łebkiem
                niech se edel ponosi
                • adellante12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:15
                  Obiecałaś ze nie oddasz!!
                  Należy ci się Yena. I nie oddawaj
                  Mozna kazdemu nawrzucać co się chce ale nie koniecznie trzeba znizyć się do poziomu szamba.
                  A jak bedziesz kiedys chciała wskoczyć w szambo - w co szczerze mówiąc wiary nie dam - to potrzymam smile
            • edelstein Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 16:32
              Nigdzie sie nie wybieram.Tyle w temacie.Jak komus przeszkadza moze mnie z miejsca wygasic.
          • mdro Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:39
            A Ty, rosapulchra, zamiast własną piersią bronić edelstein przed wyimaginowaną nagonką, lepiej z tej sytuacji wyciągnij wnioski nt. bardzo iluzorycznej anonimowości w sieci. I jeśli choć trochę Ci zależy na tych jakoby uwielbianych córkach, to usuń co się da, poczynając od bloga. Czy Ty nie masz choćby odrobiny wyobraźni, żeby dostrzec, co się stanie, gdy na Twoje wpisy tutaj czy na blog trafi któraś z córek albo ich znajomi?
            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:43
              Ja nie jestem osobą anonimową smile
              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:50
                i w Twoim wypadku bardzo źle rosa, bo robisz Big Brothera ze swojego życia
                i szkodzisz swoim bliskim i sobie, serio
              • mdro Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:50
                Zatem albo w swoich wpisach kłamiesz na potęgę, tworząc internetową kreację (więc nie domagaj się ani współczucia, ani zainteresowania), albo jesteś tak chora psychicznie, że nic poza własną osobą Cię nie obchodzi.
                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:54
                  skoro kłamie i podpuszcza, to jest trollem, a trolla nikt nie traktuje powaznie, bo po internetowych zniknięciach takie twory szybko się odradzają, niczym Gandalf Szary (ino pod innym nickiem)

                  a jesli nie - cóż, trzeba wygaszać i ignorować i nie wchodzić w polemikę z osobą, która koncentruje się jedynie na własnych a nie cudzych emocjach
                  • mdro Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 14:01
                    Mnie rosapulchra ani ziębi ani grzeje (a sensu funkcji wygaszania nie rozumiem w ogóle wink), ale w obu tych przypadkach jej córki mogą mocno ucierpieć, a mam pewne podstawy przypuszczać, że posługuje się prawdziwymi (i dość charakterystycznymi) ich imionami. I zachodzę w głowę, jak można nie mieć na tyle rozumu, by nie móc sobie zwizualizować sceny, w której jedna dziewczyna mówi do drugiej: "A pamiętasz tę X, co do Anglii wyjechała? Jej matka bloga pisze, wiesz co się tam u niej w rodzinie dzieje?" - bez względu na to, czy to "dzieje się" jest prawdą czy nie. I reakcję wrażliwej nastolatki, gdy jedna z tych koleżanek napisze/powie "słuchaj, czy to prawda...".
                    • vivi.bon Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 14:21
                      Ale po co miałaby (ta dziewczyna) to robić, skoro sama zainteresowana wstawia linki do bloga na ścianie na fb. Jeżeli ja to widzę, to widzą to wszyscy, koleżanki córek też. Trzeba mieć wrażliwość i IQ kabaczka, żeby wystawiać tak swoje dzieci na pośmiewisko. Gdybym ja była nastolatką, której matka sprzedaje newsy z domu, i to jeszcze tak delikatnie mówiąc dysfunkcyjnego środowiska, zapadłabym się pod ziemię ze wstydu.
                      • mdro Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 15:08
                        O kurde, to mi już mowę kompletnie odjęło...
                      • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 15:39
                        też

                        swoją drogą dziwię się, bo dzieci w tym wieku wrażliwe są i mogą sobie z takich głupich owodów poważną krzywdę zrobić

                        taką nie do odratowania sad
                      • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 01:24
                        vivi.bon napisała:

                        > Ale po co miałaby (ta dziewczyna) to robić, skoro sama zainteresowana wstawia l
                        > inki do bloga na ścianie na fb. Jeżeli ja to widzę, to widzą to wszyscy, koleża
                        > nki córek też. Trzeba mieć wrażliwość i IQ kabaczka, żeby wystawiać tak swoje d
                        > zieci na pośmiewisko. Gdybym ja była nastolatką, której matka sprzedaje newsy z
                        > domu, i to jeszcze tak delikatnie mówiąc dysfunkcyjnego środowiska, zapadłabym
                        > się pod ziemię ze wstydu.

                        A ty czytalas bloga rosy czy kogos innego i jakie posmiewisko,rosa pisze o czyms co jest norma w wielu domach,ten blog jest tak szczery i prawdziwy,ze wzrusza i jesli ktos sadzi ,ze jest posmiewiskiem nie jest wart,zeby go czytac.
                        Jako stala czytelniczka moge z reka na sercu powiedziec,ze w wielu sytuacjach nalezy brac z rosy przyklad mi w pewnym momencie pomogla bardzo i wielkim bledem byloby gdyby przestala go pisac pod wplywem linczu na forum,ktorego opinie sa warte tyle co nic.
                        Takie blogi daja sile ich czytelnikom w trudnych chwilach.
                        O ile przekonalam sie,ze to forum to dramat,miejsce spotkan nie wyzytych kobiet,ktore nie maja gdzie wywalic z siebie jadu (nie wszystkich to sie tyczy,ale niestety wiekszosci)to ciesze sie,ze tu trafilam w najbardziej odpowiednim momencie swojego zycia,bo dzieki forum znalazlam bloga rosy.
                        Nie pozostaje mi nic innego jak podziekowac jej,za piekne madre teksty z ktorych z cala pewnoscia mozna sie wiele nauczyc.
                        • nutka07 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 02:13
                          Jola piszesz w stylu Rosy, moze jestescie jedna osoba?
                          • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 02:22
                            Nie zapewniam cie,ze nie,ale rosa to najbardziej prawdziwa osoba na tym forum,taka z prawdziwymi problemami i wmawianie jej choroby psychicznej to ogromna podlosc,moim zdaniem to super kobieta bardzo doswiadczona,troche poharatana przez zycie,ale dzieki temu mogaca dac innym wskazówki i duzo sily zyciowej.
                            • shellerka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 10:12
                              jola-kotka napisał(a):

                              > Nie zapewniam cie,ze nie,ale rosa to najbardziej prawdziwa osoba na tym forum,

                              nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale ZGADZAM SIĘ Z DŻOLANTĄ
                              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 12:36
                                oczywiście
                                i równie toksyczna
                        • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 07:44
                          Jeśli jej mądre teksty o tym jak chce umrzeć czytają jej dzieci to nie dziwne,że chodzą jak w zegarku,żeby tylko mamusi nie przysparzać jakichkolwiek kłopotów bo a nuż będzie to ta kropla przelewająca i mamusia ciachnie żyłki lub łyknie pigułeczki.
                          Ja tylko mam nadzieję,że nie czytają.Bo ze starzy się kłócą czy zdradzają to obecnie dość powszechne zjawisko,ale takie wynurzenia matki przeczytać to trauma.
                          • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 09:27
                            gryzia, na bank czytają
                            jak i pewnie podczytują to forum, nie miej złudzeń
                            • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 09:54
                              Strasznie tym dziewczynom współczuje.Nie tego,że koleżanki mogą wyśmiewać,ale matki szantażystki.Miałam kogoś takiego w swoim otoczeniu będąc nastolatką i choć daleko jej był do takich jazd,to było to straszne doznanie.
                              • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 09:58
                                mój ex mąż był takim szantażystą- nie takim jak rosa, ale schemat podobny

                                on nie był chory, on miał problem, bo on ył bardzo pokrzywdzony przez zycie, a ja go nie wspierałamsuspicious dlatego pił, a jakbym go wspierała to by nie pił- to chyba jasne

                                i potrafił przyjsc do domu, zrobic awanture z dupy, zakręcic zamotac, ja wybuchałam i potem " ze mną nie da sie rozmawiać", że ja atmosferę w domu psuję i go nie rozumiem

                                i ciach na babytongue_out

                                teraz opowiadam to jako anegdotki, ale kontakt z takim typem czlowieka jest mega wyniszczający psychicznie i ja na szczęscie krótko byłam terroryzowana
                                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 12:32
                                  a tak w ogóle przepraszam morgen i inne dziołchy, że mnie tak zaślepiło w związku z rosą
                                  • morgen_stern Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 12:41
                                    Wybaczam ci
                                    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 12:42
                                      dziękuję! tongue_out
                                  • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 14:14
                                    yenna_m napisała:

                                    > a tak w ogóle przepraszam morgen i inne dziołchy, że mnie tak zaślepiło w związ
                                    > ku z rosą

                                    no nie wiem, czy Ci wybacze...zastanowie się

                                    ( prezenty mile widziane)
                                    tongue_out
                                  • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 16:07
                                    Ja Tobie wybaczam, ale nad Sadosią się zastanowię, bardzo mnie zawiodła sad, wyżej ceniłam jej inteligencję i mądrość życiową sad
                              • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 10:03
                                A swoją drogą (jeśli oczywiście to wszystko prawda co pisze) to czy we wspaniałej cudownej UK nie ma możliwości jakiejś kontroli tej rodziny (np. odpowiednik naszego kuratora), opieki społecznej, która by reagowała, w końcu (jeśli oczywiście wszystko co pisze to prawda) krzywda się tym dziewczynkom dzieje, a zdaje się tylko jedna jest pełnoletnia.
                                W krajach skandynawskich podejrzewam już dawno miałaby na łbie tamtejszych kuratorów i Panie z opieki społecznej.
                                W końcu jak by nie było stosuje wobec nich przemoc psychiczną sad Taką prawdziwą sad
                                • claudel6 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 00:16
                                  UK to nie jest jakiś kolchoz, nie ma permanetnej kontroli nad każdą rodziną. a krzywda ktora dzieje się tym "dziecią" jest na razie przez was jedynie wyimaginowana i nakręcana, normalnie jak w tabloidzie.
                              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 12:39
                                gorzej, że dziewczyna z tym zupełnie nic nie robi
                                a wystarczyłoby tylko pojsc do psychiatry, psychologa, wykonać ruch
                                nie wierzę, że w UK nie ma możliwości przejścia jakiejś terapii i że żadnych leków na takie stany nie zapisują
                              • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 17:26
                                Rosa nikogo nie zmusza do czytania jej bloga.
                                bloga nie pisze się dla kogoś tylko po coś np. Żeby poradzić sobie z własnymi emocjami,oczyścić własne myśli, coś sobie poukladac,coś przepracować samej ze sobą.
                                To jest jak z książka autor coś chce przekazać reszta to już indywidualna interpretacja czytelnika,ja to co pisze rosa odbieram trochę inaczej niż większość wypowiadających się tutaj,ten blog ma glebie,która należy dostrzec,szantażu tam nie ma i nie ma gwarancji,że nawet jeśli jej córki go czytaja odbierają go tak jak Wy,równie dobrze mogą czuć to co ja i pewnie tak jest bo ją znają a ona w prost pisze jak bardzo je kocha jakie są cudowne,znają wnętrze rosy i nie sądzę żeby miały traume, mają szczęście że mogą poznać najskrytsze myśli matki i dzięki temu mogą ją wspierać.
                                To nie jest tak,że tylko rodzice mają wspierać dzieci odwrotnie też trzeba i tak jest ok bo potem mogłoby być zapozno.
                                • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 18:09
                                  Jolka,nie piep...
                                  Właśnie widać jak ja rozumieją z tego co pisze.
                                  • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 18:43
                                    dokładnie

                                    dorosłej osobie cięzkobyloby znieść takie obciążenie
                                • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 18:40
                                  nawet jeśli jej córki go czytaja odbierają go tak
                                  > jak Wy,równie dobrze mogą czuć to co ja i pewnie tak jest bo ją znają a ona w p
                                  > rost pisze jak bardzo je kocha jakie są cudowne,znają wnętrze rosy i nie sądzę
                                  > żeby miały traume, mają szczęście że mogą poznać najskrytsze myśli matki


                                  yeah

                                  to, żes teraz napisała

                                  nie wiem, moze Ty bys chciała czytac na publicznym blogu czytac jak twoj ojciec wyzywa Twoja matkę od mord, świń i innych obrzydliwości

                                  bo ja nie- wystarczyloby ze widze to w swoim domu

                                  jednoczesnie widząc jak zachowują sie moi rodzice, jak choruje moja matka, jak ma mega problemy emocjonalne czytac jeszcze raz na tydzien, ze chcetnie by zeszła z tego swiata

                                  to jest MEGA obicązenie dla młodych dziewczyn, którym matka zafundowała odwrócenie ról opiekuńczych
                                  • lady-z-gaga Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:33
                                    > nie wiem, moze Ty bys chciała czytac na publicznym blogu czytac jak twoj ojcie
                                    > c wyzywa Twoja matkę od mord, świń i innych obrzydliwości

                                    No przeciez Ci napisała koleżanka Jolakotka, że blog opisuje normalną rzeczywistość w wielu domach...to co Ty jej będziesz mówić, że to jest nie całkiem normalne wink
                                    Gdybym wierzyła w istnienie postaci Jolikotki i prawdziwość jej spisanych wyżej poglądów, to jeszcze bym coś dodała, byc może coś obraźliwego....a że nie wierzę, to będzie o jednego wrednego posta mniej big_grin dobra kłotnia nie jest zła, ale na świrów i trolli szkoda klawiatury big_grin
                                    • rosapulchra-0 [...] 19.10.12, 19:39
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • lady-z-gaga Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:59
                                        Żeby Ci przyjemność zrobić smile piątek jest u mnie dniem dobrych uczynków smile
                                        • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 20:01
                                          Masz u mnie plusa.
                        • vivi.bon Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 08:44
                          Pokaż mi tę mądrość, bo ja widzę tylko szantaż emocjonalny (ojej, jak chciałabym umrzeć, ale na wszelki wypadek będę biec powoli, żebyście mogli mnie złapać) i pasywnie agresywne rozliczanie się z mężem i córkami. Jeżeli dodasz do tego sposób i miejsca w jakich wrzuca linki, to oczywistym staje się po co ten blog istnieje i uwierz mi jolu, nie po to, żeby Ci przynieść ulgę suspicious
                        • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:09
                          Dziękuję Jolu za twój wpis.
                          Normalnie aż się zawstydziłam, tak mi się miło zrobiło smile

                          Forumowiczki - jak nie od dziś wiadomo - jak te chorągiewki są. Sadosia na ten przykład kłamie na potęgę. Nigdy mi nie napisała, że nie popiera mnie na forum, przyjaźnie wymieniłyśmy kilkanaście e-maili, opowiadając sobie o prywatnych sprawach. Ja te maile mam, sadosia pewnie też, więc policzyć może, a i poczytać też, ale nie jestem fałszywą osobą o kilku twarzach. Podobnie yenna, namawiała mnie wręcz (zdaje się, że po wypadku jej psa), żebym z forum odeszła, jak i ona, bo to dno i wodorosty. A potem sama wróciła i to w jakim pięknym stylu, prawda? suspicious
                          Które jeszcze z pań obrabiają mi doopę za plecami?
                          Pewna jestem Shellerki i Czarnej, ale pewnie i je będziecie chciały przerobić na swoją modłę suspicious to w waszym stylu przeca.
                          A te, które tak bardzo się martwią o moje dzieci, to niech może same odejdą od kompów i zajmą się swoimi, żeby potem nie musiały produkować nowych postów pod innym nickiem, bo wstyd im będzie się przyznać, że one to one big_grin
                          I podtrzymuję swoje zdanie - jesteście podłe, wredne, fałszywe, ale niezwykle inspirujące tongue_out
                          • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:26
                            ja cię też kocham, roso

                            a że dno? cóż, pisałam o tym
                            i o tym, że odchodzę, też pisałam, mogę lineczkiem służyć tongue_out

                            natomiast, walnę szczerze między oczy
                            zastanów się, co wypisujesz
                            robisz Big Brothera ze swojego małżeństwa
                            linkując z forum bloga, zapraszasz w swoją prywatną przestrzeń mnóstwo osób, które cię nie lubią i jest to bardzo nieracjonalne
                            masochizm czy jak?

                            pomijam już fakt, że na blogu można wyczytać cała historię twojego małżeństwa, począwszy od tego, jak uratowałaś swojego "idealnego" z objęć zazdrosnej, wrednej, szantażującej i biegającej za nim żony (nie widzisz aby podobieństw zachowania tej pani do swoich zachowań i nie widzisz aby też symptomów, ze pan zdradzał byłą żonę zanim w wieszakach zakwitła wasza miłość), poprzez wyzwiska i zwierzenia, jak to pan cie traktuje podobnie do poprzedniej żony (pewnie innym też mówił kochankom to samo na twoj temat co tobie na temat poprzedniej żony - obawiam sie, ze ten typ tak ma), deklaracje chęci samobójstwa i te de.

                            nie chcesz zauważyć, że się miotasz i potrzebujesz pomocy z zewnątrz, bo organizujesz sobie i swoim dzieciom rodzinę równie toksyczną, jak ta, w której się wychowywałaś

                            sorry, takie intymne zwierzenia ani nie na to forum, ani nie na net, jeśli chcesz jednocześnnie firmować bloga własnym nazwiskiem i nie rozwalać psychiki dzieciom

                            nikomu nie chodzi o ciebie - myślę, że wybrałas sobie taki los, bo masz nieprzerobione, nieprzepracowane problemy, które za tobą się wleką - jesteś dorosła i decydujesz za sibie

                            raczej wszystkie z nas niepokoją się o twoje córki, które równie brutalnie odzierasz z dzieciństwa, pokazując im choćby swoje wpisy na forum i szukając u nich potwierdzenia, ze masz rację, a forum cię krzywdzi
                            dzieci potrzebują stabilnej emocjonalnie matki, pewnej swojej roli, a nie takiej, którą się muszą opiekować i wspierać po przeczytaniu pod adresem matki wpisów, które dla dzieci nie są (jak możesz tak robić, rosa!? bój się Boga!)

                            apeluję do Was dziewczyny
                            wygaście rosę, nie odpowiadajcie jej
                            bo te wątki potem czytają jej dzieci, dlatego, że rosa im je pokazuje
                            i to chore jest
                            ja w każdym r azie, roso, więcej Ci nie odpowiem
                            nie będę obciązac twoich dziewczynek
                            nie mam sumienia
                            bo niestety, nie umiem odnieść się do tego, co obserwuję od dłuższego czasu, z aprobatą

                            i pamiętaj (bo piszę to jedyny raz, więcej nie mam zamiaru się do ciebie odzywac) piszę to nie po to, zeby tobie dokopać, tylko dlatego, że martwię się o ciebie i twoje dzieci

                            czas dorosnąć, rosa
                            i czas isc do lekarza
                            psychiatra nie gryzie
                            a lekarstwa przez niego zapisane naprawdę pomagają

                            • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:30
                              przepraszam yenna, bo w sumie powinnysmy zakonczyc tą rozmowę, ale jedna rzecz mnie zszokowała

                              czy rosa specjalnie pokazuje/ prosi zeby przeczytały to forum?

                              po co?
                              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:33
                                żeby potwierdziły jej, że przecież mówi prawdę
                                oraz żeby pokazać jej, jak wrednie jest tutaj traktowana
                                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:34
                                  pokazać im

                                  choć chyba jednej corce pokazywała
                                  • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:39
                                    OJP

                                    brak słów
                                    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:50
                                      Ależ nie masz czego big_grin Moja córka przeczytała kilka postów z wątku o jej szkole i wasze reakcje i zarzucanie mi kłamstwa. Uśmiała się po pachy big_grin
                            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:48
                              O uczuciach wzajemnych tu nie gadamy, no chyba że w kontekście nielojalności z twojej strony. Nie tłumacz się - twój czas już minął. Zrobiłaś, co zrobiłaś. Smród do tej pory czuć..
                              I nie zasłaniaj swojego fałszywego charakteru troską o moje dzieci, bo to już naprawdę żałosne jest. Ja mam bardzo mądre córki, które wiedzą, że nigdy ich nie szantażuję niczym, co tu zarzucacie w swoich chorych wyobraźniach. Z mojego bloga odczytujecie, co chcecie. Nie, odczytujecie własne uczucia. Ale jesteście zbyt zakłamane, żeby przyznać się do podobnych myśli, to odwalacie te swoje zatroskane apele na forum big_grin Ot i to wszystkie, marne domorosłe psycholożki. Wygaś mnie yenno - w końcu troszczysz się o moje dzieci, nespa? big_grin
                              • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 21:18
                                Ale z ciebie świr.
                                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 21:50
                                  gryzelda71 napisała:

                                  > Ale z ciebie świr.

                                  kiss Też cię kocham kiss
                                  • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 21:52
                                    > kiss Też cię kocham kiss

                                    FUJ.
                            • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 19:58
                              W całości zgadzam się z Yenką.
                              A najbardziej z tym
                              apeluję do Was dziewczyny
                              wygaście rosę, nie odpowiadajcie jej bo te wątki potem czytają jej dzieci, dlatego, że rosa im je pokazuje i to chore jest ja w każdym razie, roso, więcej Ci nie odpowiem nie będę obciązac twoich dziewczynek nie mam sumienia bo niestety, nie umiem odnieść się do tego, co obserwuję od dłuższego czasu, z aprobatą


                              I ja jak Yenna wygaszam rosę. nic więcej w temacie rosy nie mam do powiedzenia.
                            • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 23:45
                              yenna_m napisała:


                              > dzieci potrzebują stabilnej emocjonalnie matki, pewnej swojej roli, a nie takie
                              > j, którą się muszą opiekować

                              Dzieci potrzebuja matki prawdziwej a nie sztucznej udajacej silna nawet wtedy kiedy silna nie jest i nie widze nic zlego w tym,ze ja wspieraja,taka jest rola rodziny,a corki rosy nie maja pieciu lat.
                              lepiej,zeby nie wiedziay co gryzie matke,a potem w razie nieszczescia do konca zycia musialy sie zastanawiac czemu matka posunela sie np.do czynu ostatecznego?
                              Lepiej wspierac matke niz ja stracic.
                              Naprawde,sa gorsze sytuacje w rodzinach i dzieci sobie radza,probemy rosy bardzo wyolbrzymiacie a ta choroba psychiczna to juz chamstwo.

                              > apeluję do Was dziewczyny
                              > wygaście rosę, nie odpowiadajcie jej
                              > bo te wątki potem czytają jej dzieci, dlatego, że rosa im je pokazuje
                              > i to chore jest

                              Nie jest chore rosa dzieli sie swoim zyciem,uczuciami z wlasnymi dziecmi i to jest wspaniale,nie buduje dystansu i pewnie w druga strone dziala to tak samo.
                              • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 23:52
                                przepraszam, ale nie mam zamiaru więcej się na ten temat wypowiadać
                                po prostu rosa jako temat rozważań na forum przestała mnie interesować
                                • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 00:06

                                  yenna_m napisała:

                                  > przepraszam, ale nie mam zamiaru więcej się na ten temat wypowiadać
                                  > po prostu rosa jako temat rozważań na forum przestała mnie interesować

                                  A jeszcze nie dawno tak sie o nia mkartwilas,teraz juz cie nie interesuje,super szczera troska to byla.
                              • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 10:11
                                Jolka ty też świr?Nastolatki maja wspierać matkę żeby żył se nie podcięła?Puknij się w ten blond łeb.Ręce opadają jak ciebie czytam.
                                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 11:02
                                  To t się puknij, gryzka suspicious
                                  Same tworzycie chorą historię, odstawiacie cyrki, nawet nie musicie sobie dwa razy powtarzać, żeby wierzyć w swoje "objawione prawdy" suspicious
                                  • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 15:16
                                    Tępa jesteś rosa,to i 1000 razy napisać nie pojmiesz.
                                    • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 16:25
                                      Nie tak tępa jak ty, co mnie bardzo cieszy tongue_out
                          • kosheen4 jedno pytanko 19.10.12, 19:30
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > I podtrzymuję swoje zdanie - jesteście podłe, wredne, fałszywe, ale niezwykle inspirujące tongue_out

                            do czego inspirujące?
                            • lady-z-gaga Re: jedno pytanko 19.10.12, 19:38
                              > do czego inspirujące?

                              Do zakładania nowych wątków, w których owa podłość i wredność forumek znów się objawi. Biedna Różyczka czerpie z tego niezdrową przyjemność. Różne są zboczenia, no...wink
        • franczii Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 06:43
          nabakier napisała:

          > Dno, prawda? Okazało się, kim są co poniektóre Sadosie. Rzyg.
          >
          > (nie bójcie się, znikam)

          Mnie akurat nie zaskoczyl wystep niektorych osob w tym i tamtym watku. Nie siedze calymi dniami ale sie zdazylam zorientowac kim sa sadosie.
          • mysia125 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 07:07
            franczii napisała:


            > Nie siedze calymi dniami ale sie zdazylam zorientowac kim sa sadosie.

            Nie wiem, kim sa sadosie, ale frapuje mnie zona yenny, wspolny maz i wychowywana razem gromadka dzieci, psow i kotow smile
      • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:21
        adellante, mnie szczegóły prywatnego życia edel nie obchodzą
        w tym wątku dopiero dowiedziałam si.ę o nich, bo dziewczyna sama napisała (przyznam, że chyba nie chciałam o tym czytać, bo takie wątki raczej omijam - edel w ogóle omijam, bo to osoba porywcza, nie licząca się z niczyimi emocjami i bardzo brutalnie rozjeżdzająca adwersarzy (wygasiłam, bo uznałam, że dla mnie edel nic ciekawego nie wnosi na forum a nie mam zamiaru czytać bluzgów pod swoim adresem, bo na co dzień też tak w rl nie rozmawiam z nikim)

        mnie rozbawiła cała sytuacja
        i to, że dziewczyna taka twarda i cyniczna, kopiąca wszystkich i lejąca na oślep po łbach, rozjechała się po 2 godzinach
        jakby nie mogła zamilknąć, wygasić, wyłączyć kompa, nie tłumaczyć się, i wrócić na forum za tydzień nie nawiązując do sytuacji i odcinając się od niej, ew. obśmiać sytuację (choć ja nie na tyle wtajemniczona, żeby wiedzieć, pod jakim nickiem kto wcześniej pisał, bo kurcze, wstyd się przyznać, mnie naprawdę takie rzeczy nie interesują i nie zapamiętuję takich spraw) i nikt, nie widzący jej IP by jej nie udowodnił, czy to ona, czy nie ona, bo w końcu tak naprawdę kogo to obchodzi?


        • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:28
          ja tez tego nie rozumiem
          ja bym na jej miejscu znikneła na chwile i przeczekała

          a ona, wygląda na to, wystarszyła się i zaczęła tłumaczyć, wyjasniać
          -rparafrazując babcie od zalegualizowac marihuaen- po co to komu? dlaczego?
        • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:35
          mnie rozbawiła cała sytuacja
          > i to, że dziewczyna taka twarda i cyniczna, kopiąca wszystkich i lejąca na ośle
          > p po łbach, rozjechała się po 2 godzinach
          > jakby nie mogła zamilknąć, wygasić, wyłączyć kompa, nie tłumaczyć się, i wrócić
          > na forum za tydzień nie nawiązując do sytuacji i odcinając się od niej, ew. ob
          > śmiać sytuację (choć ja nie na tyle wtajemniczona, żeby wiedzieć, pod jakim nic
          > kiem kto wcześniej pisał, bo kurcze, wstyd się przyznać, mnie naprawdę takie rz
          > eczy nie interesują i nie zapamiętuję takich spraw) i nikt, nie widzący jej IP
          > by jej nie udowodnił, czy to ona, czy nie ona, bo w końcu tak naprawdę kogo to
          > obchodzi?

          Yenn, ja również z tych, co nie pamiętają i nie interesują się, kto, co, gdzie, z kim i za ile.
          Dlatego teraz zupełnie nie rozumiem tej nagonki. Nie macie również żadnych dowodów, że ona kłamie, albo ja ślepa jestem uncertain
          • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:48
            ale mnie nie interesuje to, czy edel kłamie

            wyprostuj mnie - edel nie zrobiła kiedyś zagrywki i nie robiła podpuch jako jjod?

            ja to wtedy odebrałam jako dość paskudne zagranie, dlatego, że teoretycznie jest możliwe, że tutaj trafi matka jakiegoś dzieciaka, który wpadl w narkotyki i będzie po omacku szukać pomocy

            po takim przedstawieniu, jakie zrobiła edel, bawiąc się przy tym przednio (a kojarzy mi się, że to ona to chyba zrobiła), taka matka zostanie stąd przegoniona na kopach i nikt takiej osobie tu nie uwierzy
            ergo - dosc brzydka zabawa, moim zdaniem

            jesli coś pomyliłam, i jjod to nie edel, to przeraszam, naprawdę średnio się orientuję w takich wątkach
            • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:56
              jjod było fejkiem?!

              tam była jakas dramatyczna historia z synem narkomanem?
              • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:05
                Aneta... no słów mi na Ciebie brak big_grin
                Jjod to grudniowa. grudniowa pisała o tym jak to narkomanów by zamykała w obozach i niby była w ciąży a później jako Jjod napisała, że grudniowa się wyskrobała.
                • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:09
                  Sama grudniowa o tym napisała.
                • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:10
                  a to sorry
                  jakoś tak mi się skojarzyło, bo poglądy panie miały podobne big_grin

                  no mówiłam - że cienka jestem w kojarzeniu, kto jest kto i jakie tam ma koligacje rodzinne wink
                  • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:12
                    Też mówiłam, że u mnie podobnie.
                • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:19
                  sadosia75 napisała:

                  > Aneta... no słów mi na Ciebie brak big_grin
                  > Jjod to grudniowa. grudniowa pisała o tym jak to narkomanów by zamykała w oboza
                  > ch i niby była w ciąży a później jako Jjod napisała, że grudniowa się wyskrobał
                  > a.
                  >

                  ojp jaka ja mało lotna jestembig_grin

                  ja musze sobie notes założycbig_grin
                  • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:22
                    nie notes, tylko cały arkusz kalkulacyjny z ogromną tabelką! tongue_out
                    • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:36
                      yenna_m napisała:

                      > nie notes, tylko cały arkusz kalkulacyjny z ogromną tabelką! tongue_out

                      ja bym to widziała tak
                      https://3.bp.blogspot.com/_rScBRKlTdoE/TNQraMhovzI/AAAAAAABsz8/PJkljExPMXE/s1600/monotron_sch.jpg

                      inaczej się pogubimy
                      • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 14:55
                        no właśnie tak to mniej więcej będzie wyglądać wink
                • rita75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:20
                  A katus118 to kto? Poglady rasistowskie...
                  • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:23
                    a licho wie
                    pewnie też jakiś troll big_grin
                    • rita75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:25
                      smile)))))))))
                • best_bej Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 14:09
                  zaraz zaraz- to jjod to nie katus?!
                  • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 19.10.12, 18:53
                    Nie, na 100% nie.
            • rosapulchra-0 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 12:58
              wyprostuj mnie - edel nie zrobiła kiedyś zagrywki i nie robiła podpuch jako jjod?

              W ogóle sobie takiej sytuacji nie przypominam..
        • claudel6 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 00:26
          i to, że dziewczyna taka twarda i cyniczna, kopiąca wszystkich i lejąca na ośle
          > p po łbach, rozjechała się po 2 godzinach
          > jakby nie mogła zamilknąć, wygasić, wyłączyć kompa, nie tłumaczyć się, i wrócić
          > na forum za tydzień nie nawiązując do sytuacji i odcinając się od niej

          tak, tak, i to by było takie silne i honorowe, podkulic ogon, a potem rżnąć głupa. edel nie wykonała waszego scenariusza i nie możecie jej tego darować.
          • jola-kotka Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 12:21
            Sama się puknij bo piszesz rzeczy o których nie masz pojęcia chyba,że mieszkasz z rosa ale z tego co wiem to nie.
            Rodzinę się ma na dobre i na zle,a z tymi wnioskami na temat rosy radzę się powstrzymać będziesz miała dowody na poparcie swojej tezy to napisz a do tego czasu milcz kobieto zajmij się sobą,wogóle czemu ten wątek nie został usunięty,widzę że ktoś lubi lincze.
            • gryzelda71 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 15:18
              Kolejna obrończyni?Ciekawe jak długo.....
              • i_love_tweety Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 20.10.12, 16:24
                Ja w tym nie widze obronczyn Rosy, Edel, kogokolwiek. Raczej krytyke zjawiska/zachowan, ktore jak widac dla wiekszosci tutaj jest normalne.
    • mysia125 Powiedzcie mi... 18.10.12, 11:56
      ...jak wy na te wszystkie nicki wpadlyscie i polaczylyscie je w jedna osobe? I ona tak ma te tysiac nickow i pod kazdym cos pisze? To chyba trzeba miec rozpiske na scianie, niczym Danielle Steel piszaca kolejnego harlequina (jak tym razem wygladam, co robie itepe). KOMU sie chce? Szacun, hehe.

      Edelstein pod tym nickiem jest barwna, rzuca sie w oczy. Gdy sie okazalo, ze jest z mojego miasta, uwazniej zaczelam czytac jej wpisy. Sporo szczegolow technicznych sie zgadza, choc czasem koloryzuje wink Ale tez sporo jej posty mowia o ludziach, wsrod ktorych sie tu obraca, przyjmuje to ze zrozumieniem, jako czesc kreacji wirtualnej. I co, ktoras z jej realnych kolezanek teraz ja na forum ujawnia?

      Nie pojmuje - albo nie mam etatu na emamie wink

      • gazeta_mi_placi Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:13
        Ja podejrzewałam to już w lutym tego roku :

        "gazeta_mi_placi 12.02.12, 14:12 zarchiwizowany
        Czy Edelstein to Marocco1977? "
        • adellante12 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:17
          podziwiam was za to... Ja z bólem kojarze tu kilka stałych barwnych nicków
        • rita75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:20
          Miałaś nosa. Ja edel z reguły nie czytam...czasami tylko. W sumie od czasow marocco nic sie nie zmienila, tylko obiekt jej "afektu" sie zmienil...wczesniej byli to Turcy, bo wystepowala jako Polka, majaca ojca urodzonego w Polsce Wegra, ktora wyszla za Niemca
          • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:25
            ja czasem mam wiatr miedzy uszami i proszę którąś o opis drukowanymi literami

            edel wymyśliła sobie cała historie z ojcem, polską? mieszka w niemczech czy nie?

            czy costa nostra to lipcowa czy edel?

            jak juz czytam to chce być w plotkach na bieżącotongue_out
            • rita75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:37
              Wiesz, trudno powiedziec, czy zmyslila. Oto jej poprzednie nicki : -marocco1977
              -cosa_nostra_77
              -seytan_a_22
              -krapheika

              Znam tylko ją pod nickiem marocco- przewijal sie w wypowiedziach temat Dortmundu no i nienawisc do Turkow. Jakies punkty wspolne mozna wylapac, reszta to konfabulacja.
              • mary_lu Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:49
                Coś innego pisała pod innymi nickami? Nie siedzi za granicą i nie doi tych Niemców?
      • mdro Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:26
        Jak ktoś czyta od dawna kilka forów, to wyłapanie zbieżności (poruszane tematy, to, co dana osoba o sobie pisze) jest dość proste, zwłaszcza jeśli jest to dość unikalne jak w przypadku edelstein. Dochodzi do tego styl wypowiedzi, który w jej przypadku też jest bardzo charakterystyczny (zwłaszcza popełniane błędy i literówki) - to już bardzo trudno zamaskować, szczególnie gdy ktoś niespecjalnie potrafi się pisemnie wypowiadać wink. To po prostu widać.

        A tak w ogóle to nie rozumiem problemu - przecież pisała o sobie tak dużo, że musiała się liczyć z możliwością skojarzenia jej przez realnych znajomych. Skąd więc użalanie się nad nią? Sama odpowiada za swoje wpisy i opinię, jaką na ich podstawie można sobie o niej wyrobić.
        • i_love_tweety Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:33

          > A tak w ogóle to nie rozumiem problemu - przecież pisała o sobie tak dużo, że m
          > usiała się liczyć z możliwością skojarzenia jej przez realnych znajomych. Skąd
          > więc użalanie się nad nią? Sama odpowiada za swoje wpisy i opinię, jaką na ich
          > podstawie można sobie o niej wyrobić.

          A to na pewno jakaś jej realna znajoma pisała? Skąd pewność, że to nie czyjaś złośliwość pod osłoną anonimowości?
          • sadosia75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:37
            bo klaudyna pękła jak guma w za ciasnych majciochach już po 2 godzinach ?
            gdyby to była bezydura to by nie pękała dziewczyna tak szybko i by się nie tłumaczyła jak na spowiedzi.
            • adellante12 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:25
              No tak wszak ty metody przesłuchań masz otrzaskane... kto jak kto...
              • yenna_m Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:27
                nie sadosia
                raczej nasz wspólny mąż (bo my z sadosią wspólnego męża mamy tongue_out )
                my się raczej z mężem nie identyfikujemy tongue_out
                a nóz widelec okaże się, że na forum odnajdzie się kolejna, zagubiona żona wink tongue_out
                • sadosia75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:36
                  Z dziećmi... no wtedy to nas będzie zdecydowanie dużo za dużo !
                  Ale jak by się ta trzecia żona okazała miła to dlaczego by nie? a niech już się odnajduje smile
                  • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:37
                    sadosia75 napisała:

                    > Z dziećmi... no wtedy to nas będzie zdecydowanie dużo za dużo !
                    > Ale jak by się ta trzecia żona okazała miła to dlaczego by nie? a niech już się
                    > odnajduje smile

                    etam miła...pracowita musi być i mało spaćbig_grin
                    • sadosia75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:41
                      z tym spaniem to będzie kłopot. bo czypsy ( w sensie, ze trzy psy ) do wyprowadzenia są. 4 dzieci ( moich i Yenkowych ) do tego jeden mąż do nakarmienia. o kotach nie wspominam ale każdy wymaga głaskania minimum 30 minut dziennie.
                      toż ta nowa trzeba żona nie będzie miała kiedy spać.
                      Ale fakt niech będzie robota. bo my z Yenką lenie śmierdzące big_grin
                      • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:44
                        no juz naprawdę mógłby sobie mąż sam gotować- 2 lewe rączki ma? dziecko sobie na męża wziełyscie?tongue_out
                        • sadosia75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:47
                          no toż sam sobie gotuje smile ale jak przyjdzie nowa to niech się popisze i ugotuje obiad naszemu męzowi big_grin
                  • yenna_m Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:38
                    weź mnie ie dołuj
                    dzisiaj kleję z dzieckiem drzewo genealogiczne
                    i jak sobie pomyślę, że mam Ciebie razem z Twoją rodziną jeszcze gdzieś tam upchać, to mi się słabo robi, tyle wyklejania wink

                    następnym razem Ci nie przepuszczę i ściągnę do pomocy! tongue_out

                    a wszystko przez naszego męża! wink
                    • yenna_m Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:39
                      jak się trzecia znajdzie, to chyba się załamię big_grin
                      bo ten spory kawałek brystolu może okazać się za mały tongue_out
                    • sadosia75 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 13:42
                      A daj spokój ! jak Ciebie psycholu znam to na bank jeszcze psy i koty wstawiasz do dżewka big_grin
                      i jak by tak wszystkie moje tymczasy dodać ( no bo to przeca rodzina ! ) to się byśmy nie wyrobiły w tym semestrze z tym dżewkiem. to już lepiej niech dzieciak jedynkę dostanie a my czas zaoszczędzimy bo jak już wspominałam lenie śmierdzące jezdeśmy okrutnie big_grin
                      • guderianka Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 15:58
                        ja mam dwa koty i tszy dzieci wink
                        i ładnie rysuję

                        suspicious
                        • yenna_m Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 16:10
                          prowadzisz w castingu smile
                          • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 16:18
                            ja bym nie była taka ufna
                            napisała, że ładnie rysuje
                            wg mnie to alter ego edel
                            • guderianka Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 16:22
                              pffffffffffffffffffffffff
                            • yenna_m Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 16:30
                              omatkobosko! nie strasz!
      • mysia125 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 12:30
        Acha. Ja glowy do laczenia kilku nickow w jeden byt nie mam, czytam tresc i czasem kogos kojarze - tym bardziej zaskoczylo mnie, ze tak wiele osob trafnie rzuca rozne szczegoly. Wyglada to tak, jakby realna znajoma wpadla na forum i po dekonspirze puscila paru osobom privy.

        Ale ludzie maja pomysly na zyciowa monotonie wink
        • mdro Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 14:08
          Tzn. ja też tutaj sukcesami na tym polu się pochwalić nie mogę wink, zaglądam właściwie tyllko na ematkę i ew. do komentarzy pod jakimiś artykułami, ale ze względu na działalność w innym miejscu w necie wiem, że nie jest to bardzo trudne (choć pewien dar obserwacji i kojarzenia faktów trzeba mieć).
      • kamelia04.08.2007 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 15:10
        mysia125 napisała:

        > ...jak wy na te wszystkie nicki wpadlyscie i polaczylyscie je w jedna osobe? I
        > ona tak ma te tysiac nickow i pod kazdym cos pisze?

        ja też nie łaże równolegle po kilku forach, wiec nie mam rozeznania kto jest kolejnym wcieleniem kogo. Niektórzy jednak przez swój zaczepny jezyk rzucaja sie w oczy, przez prezentowana postawe w stylu "ja jestem najlepsza, a wy bydło", "ja mam kupe kasy, a wy jestescie srare brzydkie i leniwe". Normalnie zwracasz uwage na takich krzykaczy-mitomanów.

        Kojarzysz ten jej prostacki jezyk, głupi smiech, drwienie, pogarda, krzykliwośc, wulgarne odzywki - cały ten styl, zaczynasz kojarzyc wątki po detalach, np. gdy ona próbuje udowodnic, że białe jest czarne i sie zapiera rekami i nogami, jak ludzie jej co innego tłumacza jak chłop krowie na rowie.


        ja skojarzyłam ten "kwiat forum" po imieniu syna - Luca oraz po tym kiedy on sie mniej wiecej urodził.
        Zapamietałam tez seytan, bo na mnie najechala po chamsku, jak pisalam o narodzianch mojej pierwszej córki. Atak był zajadły i w ogóle bez powodu. Potem sama miała podobna sytuacje (przypomina sie szkolne powiedzenie "nie smiej sie dziadku z czyjegos wypadku")

        -masz tu - chodzi o edelstein:
        "Czy ty w ogóle kiedyś myślałaś, że Twój L. dorośnie i jakaś menda może mu pokazać twoją historię na forum?"
        forum.gazeta.pl/forum/w,396,139664875,139703406,_Do_Edelstein_.html
        -maroco1977:
        forum.gazeta.pl/forum/w,585,92405772,92405772,Luca_Marcel_jest_juz_z_nami_.html
        -seytan_a_22:
        forum.gazeta.pl/forum/w,585,92405772,92424887,Re_Luca_Marcel_jest_juz_z_nami_.html
        -krapheika, tu jest dopiero popis intelektu nt. zasad polskiej gramatyki
        forum.gazeta.pl/forum/w,37229,117176220,,Imiona_nieodmienialne.html?v=2

        i tak to wyszło. Po detalach
        • rosapulchra-0 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 17:12
          O tm, że krapheika jest edel, to ja się od samego początku domyślałam. Ale jakichś przekłamań wielkich nie widzę. I zupełnie nie rozumiem tej nagonki na dziewczynę.
          • kamelia04.08.2007 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 18:00
            rosapulchra-0 napisała:

            > I zupełnie nie rozumiem tej nagonki na dziew
            > czynę.



            rosa, nie chcesz zrozumiec, że to nie nagonka. To było kwestia czasu, wiadomo było, ze peknie z hukiem ten balon

            Forum nie lubi konfabulatorów, gawedziarzy, osobników opowiadajacych bajki na swój temat. Do tego nałozył sie jej (prostacki) język, traktowanie ludzi z pogarda, megalomania, germanofilia i polonofobia.
            Zero inteligencji, tylko tepe walenie.


            tak samo z lipcowa - tak samo arogancka, przekonanana o swojej wielkości, a do tego obrotowe poglady, wulgarne wyrazanie sie o kobietach (otwór lub drób domowy).

            One nie sa az takie biedne, na prawde pracowały długo, na to co je spotkało.
            • rosapulchra-0 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 18:18
              CytatForum nie lubi konfabulatorów, gawedziarzy, osobników opowiadajacych bajki na swój temat. Do tego nałozył sie jej (prostacki) język, traktowanie ludzi z pogarda, megalomania, germanofilia i polonofobia.
              Zero inteligencji, tylko tepe walenie.

              Kamelio, ja mam wielki szacunek do Ciebie jak i jeszcze do kilku osób na forum, ale przyznaj, że to co napisałaś powyżej, to każdy uczestnik forum może odnieść do innego DOWOLNEGO uczestnika na tym forum.
              Zarówno ciebie, jak i mnie i wiele innych osób, które piszą posty na tym forum można z czystym sumieniem i świadomą złośliwością (ależ m się tylko śmiejemy!) oskarżyć o konfabulację, mitomanię i.. całą resztę, prawda?
              • kamelia04.08.2007 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 15:17
                rosapulchra-0 napisała:


                > Kamelio, ja mam wielki szacunek do Ciebie jak i jeszcze do kilku osób na forum,
                > ale przyznaj, że to co napisałaś powyżej, to każdy uczestnik forum może odnieś
                > ć do innego DOWOLNEGO uczestnika na tym forum.


                NO NIE Rosa, z cała pewnościa NIE.
                Na szczęście, nie każdy się zachowuje na tym forum tak jak edel i lipcowa. Inaczej byłby to sciek.



                > Zarówno ciebie, jak i mnie i wiele innych osób, które piszą posty na tym forum
                > można z czystym sumieniem i świadomą złośliwością (ależ m się tylko śmiejemy!)
                > oskarżyć o konfabulację, mitomanię i.. całą resztę, prawda?


                tez sie nie zgodze. Jesli o mnie chodzi, to staram sie byc maksymalnie zwyczajna, zwykła matka swoich dzieci, bez popisywania sie czym to ja jeździłam i co sobie kupilam i jak to ja jestem wspaniała.

                Tę mitomanie, konfabulacje mozna wyczuc. Normalna kobieta, zadowolona z zycia nie ma potrzeb megalomańskich, nie ma potrzeb powtarzania jaka jestem piekna i zgrabna, młoda i przebojowa, mam bogatego męza/faceta i gardze pospulstwem, takim ja wy. Nie wrzuca tego na transparent i nie epatuje tym w kazdym watku.

                Takie zagrywki w stylu "królowa jest tylko jedna" sa meczące, nie da sie o niczym z takim osobnikiem pogadac, bo kończy sie na starym refrenie "jestem piekna, madra, asertywna, a ty brzydka, głupia i fajtłapowata".
                Ten balon szybko peka i z wielkim hukiem. Okazuje sie, ze wcale nie jestem taka piekna , jak pisze, mój facet nie jest taki bogaty, a ta moja "wspaniała i swietnie płatna" praca, to żaden rarytas. Kłamstwo i pogarda, to wkurza ludzi i tego po prostu nie daruja.
                • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 15:26
                  zgadzam się z Kamelią

                  sa osoby, z którymi sie kłócę,z którymi się niezgadzam, ale nie mam do nich negatywnego stosunku. Nie czuje ze one traktują mnie gorzej, z góry, z dołu etc

                  a z niektórymi jest inaczej

                  to troche ja z podrywającymi facetami
                  czasem jest to dla ciebie miłe, czasem neutralne, czasem czujesz odruch wymiotny, czasem sie z goscia mozna tylko smiac- a wszyscy jak jeden mąż podrywają- po prostu- ale mozna to robic na milion sosobów- tak jak rozmawiac
                • rosapulchra-0 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 19:56
                  To ja może z drugiej strony - przeca na tym forum wszyscy kłamią. A nawet, jeśli piszą prawdę, to pod nowym nickiem, bo się wstydzą przyznać, że w ich życiu jest coś nie tak.
                  I na ten przykład, w moim przypadku, ponieważ ZAWSZE piszę pod swoim nickiem, to zostałam okrzyknięta (przez domorosłe specjalistki suspicious) jako chora psychicznie, a moje córki są maltretowane przeze mnie, a mąż ofiarą. Czujesz ten paradoks? big_grin
            • 18lipcowa3 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 22:53


              > tak samo z lipcowa - tak samo arogancka, przekonanana o swojej wielkości, a do
              > tego obrotowe poglady, wulgarne wyrazanie sie o kobietach (otwór lub drób domow

              Nie zmyślaj. Nigdy nie wyrażałam się wulgarnie o wszystkich kobietach, nigdy nie pisałam na nie ''otwór'', a drób domowy też pisalam w stosunku do ciebie a nie w stosunku do innych kobiet wiec laskawie nie wystepuj w imieniu wszystkich kobiet.
              • kamelia04.08.2007 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 15:45
                18lipcowa3 napisała:

                > Nigdy nie wyrażałam się wulgarnie o wszystkich kobietach, nigdy ni
                > e pisałam na nie ''otwór'', a drób domowy też pisalam w stosunku do ciebie a ni
                > e w stosunku do innych kobiet


                nie wyrażasz sie wulgarnie i arogancko o wszystkich, tylko o niektórych. Ooooogromna róznica. Koń by sie usmiał.

                Istotnie nie pisłas "otwór", ale pisałas "dziura". Przepraszam za insynuacje.

                No, tak. Mnie mozna nazwac drobiem domowym i jest w tym wszysko w porządku. To nie jest naganne zachowanie. Pełna kulturka.

                Cienka jestes lipcowa. Dlatego mnie tak wyzywasz, bo co mi mozesz zrobic innego, nawet mi nie naskoczysz.
                • 18lipcowa3 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 15:50

                  > Istotnie nie pisłas "otwór", ale pisałas "dziura". Przepraszam za i
                  > nsynuacje.


                  Jesoooo jakimż to trzeba byc drobiem domowym bez ambicji by posty ....2005 roku wyciąfgać.
                  Naprawde masz nierówno pod sufitem.


                  > No, tak. Mnie mozna nazwac drobiem domowym i jest w tym wszysko w porządku. To
                  > nie jest naganne zachowanie. Pełna kulturka.


                  Ty równiez mi ubliżasz wiec jestesmy jakby po równo.
                  Naprawde tak cie to ubodło? To moze idz do roboty w koncu zamiast siedziec na tyłku i sie podniecac farmazonami sprzed lat.


                  >
                  > Cienka jestes lipcowa. Dlatego mnie tak wyzywasz, bo co mi mozesz zrobic innego
                  > , nawet mi nie naskoczysz.

                  Ty mi tez nie, tylko mozesz sie pociskac w necie.
                  Mysle ze wyjscie do doroslych ludzi i praca, albo jakiekolwiek zajecie poza gniciem w domu z kilkulatkami i forum dobrze by ci zrobilo.
                  Amen.
                  • kamelia04.08.2007 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 16:42
                    18lipcowa3 napisała:


                    > Jesoooo jakimż to trzeba byc drobiem domowym bez ambicji by posty ....2005 roku
                    > wyciąfgać.


                    no to dobrze, że jednak potwierdzasz to. Przed chwila twierdziłas, ze tak sie nie wyrażasz o kobietach.
                    Juz myslałam, że powiesz, ze to nie ty, bo tamta lipcowa miała jedynke, a ty trójkę.



                    > Ty równiez mi ubliżasz wiec jestesmy jakby po równo.

                    zapodaj linki lipcowa. Nie zrewanzujesz sie?




                    > Naprawde tak cie to ubodło?

                    niektórymi ja po prostu gardze, ty sie zaliczasz do tej grupy. Takim osobnikom nie odpowiadam (np. gazeta) a priori, albo bardzo sporadycznie.

                    Z toba tym postem kończe dyskusje - możesz sobie dalej pisac co chcesz.
                    A wiem, że napiszesz, bo nie odpuscisz, lubisz sie ciskac.




                    >To moze idz do roboty w koncu zamiast siedziec na t
                    > yłku i sie podniecac farmazonami sprzed lat.

                    Co ty powiesz? A ty co robisz w robocie, skoro przesiadujesz na forum w czasie przeznaczonym na prace?
                    słusznie nazywasz własna twórczosc forumowa - farmazony. Przykładów twoich róznych odzywek jest mnóstwo.







                    > > Cienka jestes lipcowa. Dlatego mnie tak wyzywasz, bo co mi mozesz zrobic
                    > innego
                    > > , nawet mi nie naskoczysz.
                    >
                    > Ty mi tez nie, tylko mozesz sie pociskac w necie.


                    tak sie dziwnie składa, że to ty sie do mnie doklejasz, a nie na odwrót.
                    Tez to mozna łatwo wykazac linkami.



                    Żegnam cie lipcowa.
                    • 18lipcowa3 Re: Powiedzcie mi... 19.10.12, 17:09

                      >
                      > no to dobrze, że jednak potwierdzasz to. Przed chwila twierdziłas, ze tak sie n
                      > ie wyrażasz o kobietach.
                      > Juz myslałam, że powiesz, ze to nie ty, bo tamta lipcowa miała jedynke, a ty tr
                      > ójkę.


                      wyrazilam sie do ciebie
                      to ja, ja- nie wypieram sie



                      > zapodaj linki lipcowa. Nie zrewanzujesz sie?



                      Naprawde ja nie mam AŻ tyle wolnego bezproduktywnego czasu co ty by wyszukać- to raz. Dwa, ja nie zyję wątkami sprzed lat. Wiem ze tak było i tyle.




                      > niektórymi ja po prostu gardze, ty sie zaliczasz do tej grupy. Takim osobnikom
                      > nie odpowiadam (np. gazeta) a priori, albo bardzo sporadycznie.


                      No straszne i co ja pocznę? Francuska wersja rosy mną...gardzi. Omatkobosko podetnę sobie zyly.


                      > Z toba tym postem kończe dyskusje - możesz sobie dalej pisac co chcesz.
                      > A wiem, że napiszesz, bo nie odpuscisz, lubisz sie ciskac.


                      Nie lubie sie ciskac, nie raz odpuszczalam w dyskusjach.
                      Teraz po prostu zwyczajnie odpowiadam.
                      i wiem ze przeczytasz.


                      > Co ty powiesz? A ty co robisz w robocie, skoro przesiadujesz na forum w czasie
                      > przeznaczonym na prace?

                      Zaspokoje twoja ciekawosc.
                      Zapewnam cię że na forum piszę tylko w prywatnym czasie.
                      W pracy mam wszystkie forumowo- pocztowo- fejsbukowe poblokowane strony, poza tym zwyczajnie nie mialabym czasu.
                      Pracuję 25 godzin tygodniowo oraz bywam na zwolnieniach lekarskich- stad moj czas na forum.

                      > słusznie nazywasz własna twórczosc forumowa - farmazony. Przykładów twoich rózn


                      > tak sie dziwnie składa, że to ty sie do mnie doklejasz, a nie na odwrót.
                      > Tez to mozna łatwo wykazac linkami.


                      zbierasz je?

                      > Żegnam cie lipcowa.


                      caluski
        • mysia125 Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 22:59
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > ja skojarzyłam ten "kwiat forum" po imieniu syna - Luca oraz po tym kiedy on si
          > e mniej wiecej urodził.

          Nie wiedzialam, ze publicznie podawala na forum bywam z doskoku - ale niedawno w rozmowie o imionach wspominala, ze jej syn ma imie wymieniane na ktoryms tam miejscu w rankingu Dziecka (najrzadziej nadawane w Pl). Zalaczyla link, wiec nie trzeba bylo myslec.

          > i tak to wyszło. Po detalach

          Nie mialam pojecia, ze ona ma tyle nickow, po co? Nie ogarniam tego wink Ten rasistowski watek jest co prawda pociachany przez moderacje, ale przypomnialo mi sie, ze niedawno na pytanie gdzie pracuje odpowiedziala, ze jej nick jest zwiazany z praca.

          Ludzie pisza w sieci duzo rzeczy na emamie. Przez przypadek wpadlam tu na zone dobrego przyjaciela - skojarzylam charakterystyczny nick ze znanymi mi spoza forum szczegolami, uslyszanymi od niego. Nie powiem, poczulam sie nieco nieswojo. Dziewczyna opisuje swojego meza z detalami, o ktorych facet nie ma pojecia wink

          • aneta-skarpeta Re: Powiedzcie mi... 18.10.12, 23:10
            ja tak mialam w realu
            dowiedzialam sie od znajmoej o znajomej, a raczej o jej mezu- chlop lubi ostrą perwersje, naprawde obrzydiwosci


            i teraz jak mi sie czasem przewinie jego imie w rozmowach to jak myslicie, o czym wtedy mysle?big_grin

            okropnebig_grin
    • d.o.s.i.a Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 13:07
      Ale jaja, ja w ogole nie wiedzialam o co chodzi z ta Edelstein i dzisiaj doszlam dlaczego. Po prostu mam ja wygaszona smile
    • wespuczi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:04
      czekajta dziewuchy - calego watku nie przeczytalam, ale doczytalam ze edel to marocco i jeszcze kilka innych - wiec kiedys mi zaszla za skore swoimi rasistowskimi komentarzami i kilkoma tam jeszcze historiami (jeszcze dawno temu na maglu) - ze maz niemiec i jest wsapnialy, ona niesamowita klasa, polki w niemczech to prostytutki, mezu wspanialy ponadludzki niemiec ma wille w hiszpani - no wiec poszlam na nk chcac zobaczyc ten cud natury - od razu bylo widac ze fantazuje, szkoda mi sie jej zrobilo i tyle..
      ja osobiscie uwazam niech fanazjuje na zdrowie - jak jej to pomaga, lepiej to niz zeby w centrum handlowym do ludzi strzelala wink
      a co sobie ona o swojej matce mysli to pewnie jej matka wie najlepiej, nie osadzam nie moja sprawa - dobra rada dla sasiadow kuzynow i tym podobnym nie wtracac sie i nie osadzac.
      • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:09
        wespuczi
        weź mi wytlumacz
        jak dotarłas przez marocco do jej konta na nk? czy ona podawała na forum swoje prawdziwe dane typu imię i nazwisko?
        i jesli ona tak fantazjuje na swoj temat i jednoczesnie tak sie podklada ( z tym n-k) to ja nie wiem co mam powiedziec. moze tylko tyle, że

        kłamać to trzeba umiećtongue_out
        • wespuczi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:33
          wiesz co nie pamietam dokladnie - probuje wyszukac na emaglu ten watek - nawet nie wiem czy jej napisalam ze ja znalazlam - bo dumna z tego nie jestem, ale napisala w jakim miescie mieszka w niemczech i chwalila sie nazwiskiem meza - i od razu wyskoczylo i bylo dziecko to samo imie co na forum pisala na 200% to byla ona.
          • rita75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:15
            ale na
            > pisala w jakim miescie mieszka w niemczech i chwalila sie nazwiskiem meza

            Mnie zadziwił wygląd tego męża w zestawieniu z jej rasistowskimi wpisami. Facet wygladał na osobę narodowosci tureckiej.
        • baltycki Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:47

          aneto z tym fajnym nickiem.. Powiedz, polecialas na nk i wklepalas Luca Marcel w wyszukiwarke? smile))
          • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:59
            kłoce się teraz z rosą, nie mam czasu

            tongue_out
        • viviene12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:49

          > kłamać to trzeba umiećtongue_out

          dokladnie, zawsze podziwialam koloryzujacych, bo ja ma tak slaba pamiec, ze najpozniej w trzecim poscie sama bym sie sypnela hehe

          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 18:58
            Pamięc pamięcią. Wczoraj z Yenką wykombinowałyśmy, że można sobie zapisywać wszystko np. w zeszycie. ale nie można być leniwym. bo musisz wejść w rolę i grać tą rolę tak? a to męczące jest bardzo. i byśmy się szybko poddały bo by nam sie nie chciał udawać tak długo.
            Dzień może dwa to ok. Ale tyyyle czasu? non stop?
            • viviene12 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:05
              sadosia75 napisała:

              > Pamięc pamięcią. Wczoraj z Yenką wykombinowałyśmy, że można sobie zapisywać wsz
              > ystko np. w zeszycie. ale nie można być leniwym. bo musisz wejść w rolę i grać
              > tą rolę tak? a to męczące jest bardzo. i byśmy się szybko poddały bo by nam sie
              > nie chciał udawać tak długo.
              > Dzień może dwa to ok. Ale tyyyle czasu? non stop?
              >
              nie no, pod tylo ma nickami to nawet zeszyt nie pomoze, to trzeb amiec baze danych z wyszukiwarka hehe
              nie no, jestem na to za stara / za leniwa / za blond

              a moze by tak watek The Best of E stowrzyc, hmm?

              • marzeka1 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:10
                A mnie dziwi, ze komuś się tak chce; kurczę mam na gazecie 2 nicki: jeden do poczty gazetowej (funkcjonuje w pracy i prywatnie) oraz nick forumowy; mnie tak nie chciałoby się kreować i tyle wymyślać.
                Fakt: Edel, czyli Klaudyna doigrała się swoim odgrywaniem wynoszącej się paniusi, która bogatego Niemca z szerokim portfelem i sprawnym k.utasem, złapała i teraz żyje jak panisko, pochylając się nad szaraczkami z Polandii.
    • kolpik124 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:18
      Racja i jeszcza raz racja. Tu nie ma oburzenia tylko obśmianie trolla.

      Dla rosy forum jest całym światem, więc bierze wszystko tak poważnie.

      Tak to jest jak się nie ma życia i przyjaciół w realu tongue_out
    • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:24
      ale Rosa "tak ma" od zawsze
      dlaczego dopiero teraz?
      • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:36
        Najprościej mówiąc skończyla się nasza cierpliwość smile A przynajmniej w moim przypadku skończyła się cierpliwość. Nie chciałabym wypowiadać się za Yenkę bo może ma inne zdanie w tym temacie.
        Olewałam to co pisze i w ogóle na to nie reagowałam bo myślałam sobie, że oj biedna kobita, życie jej się nie układa no to wyłądowuje się biedaczka. No ale ileż można siedzieć na żopie i patrzeć jak życie przepływa przez klawiaturę? więc jej napisałam, żeby wzięła urlop od forum, od neta , bo sobie szkodzi, ze ma rodzinę i to z nią powinna spędzać czas a nie wiecznie na forumie. i co się dowiedziałam, ze podła jestem smile
        No to skoro tak to ja nie chcę rosy zawodzić. będę podła smile
        • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:41
          Nareszciesmile
          • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:43
            Kibicujesz mojej podłości?
            Ależ jesteś podła wink
            • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:52
              Ja???
              Ja jestem...jak to było? ... niewinna lelyjatongue_out
              • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:56
                Dobra dobra ! chciałabyś być niewinną lelyją ale i tu Ci zaśpiewam wink " od dziś już wieeeeeeeeeeem", że jesteś podła no ! wink
                Lelyja.... zachciało się na stare lata babie big_grin
                • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:01
                  Sama mnie tak nazwałaś, a teraz się wypierasz, chlipsad

                  chlip

                  chlip

                  ...
        • gazeta_mi_placi Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:56
          Modliłam się o powrót rozumu Twojego i Yenny i widzę, że moje prośby zostały wysłuchane, w końcu wrócił Wam rozum.
    • krejzimama Udowodnij S.... 18.10.12, 19:46
      W odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne służę screenem. Słowo nieco się różni, ale sens zostaje.

      https://i922.photobucket.com/albums/ad70/kmkonto/rosa-190720122.jpg
      • gazeta_mi_placi Re: Udowodnij S.... 18.10.12, 19:54
        krejzimama napisał:

        > W odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne służę screenem.

        big_grin big_grin big_grin
    • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:48
      Niedawno przeciez pisala, ze corki sie od niej odwrocily, oczywiscie urobila teorie, ze ojciec je urabiawink
      • aneta-skarpeta Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:54
        nanuk24 napisała:

        > Niedawno przeciez pisala, ze corki sie od niej odwrocily, oczywiscie urobila te
        > orie, ze ojciec je urabiawink
        >

        nanuk zostaniesz moją asystentką? bo ja widze, ze sie gubię

        o co chodzi?
        • sadosia75 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 19:57
          Ja też o streszczenie poproszę bom nie na bierząco a z doskoku.
        • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:03
          Jestem kiepsciawa w wyszukiwaniu, ale to bylo w ktoryms dlugim watku rosy(nie jestem pewna czy nie o przemocy), kiedy wyliczala problemu rodzinne i napisala, ze corki trzymaja strone ojca, a ona robi wszystko by tak nie bylo. pamietam to doklanie, bo nawet chcialam jej odpisac, ze to nie wina meza, tylko corcie sie na mamusi poznalytongue_out, ale sie powstrzymalam, a moze odpisalam i nie pamietam?big_grin

          Sprobuje poszperac, ale nie licze na sukceswink
          • pade Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:12
            to ja Cię wyręczęsmile
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,139344027,139384796,Re_Toksczna_milosc_.html
            pamiętam ten wątek, bo miałam nadzieję, że do Rosy cos dotarło
            • nanuk24 Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:15
              dziekuje dobra kobieto
    • yenna_m Re: Kolejna trafiona i zatopiona... 18.10.12, 20:13
      mam dość wielkiego Big Brothera, który uderza w życie dzieciaków rosy
      mam dość usprawiedliwiania rosy, która nic ze swoim życiem nie robi
      miałam głęboką deresję
      bardzo głęboką
      miałam masę kłopotów
      teraz mam też depresję, ale leczę się
      pomimo całej masy POWAŻNYCH kłopotów z dziećmi nie rzucam się na nikogo, nie atakuję
      staram się tego nie robić, nie zawsze wychodzi i kiedy nie wychodzi, używam wentylu bezpieczeństwa w postaci "wygaś" bo mi to pomaga złapać dystans
      czyli można, pomimo tak cholerycznego charakteru jak mój

      bo łatwiej po prostu wygasić kogoś i zamilknąć, wy łączyć kompa na kilka dni, żeby nabrać dystansu i się odciąć, niż chlapnąć bezpowrotnie coś, czego się nie cofnie

      i doszłam do wniosku, że problemy rosy są wygenerowane przez nią samą
      choroby? zwykła autoagresja z powodu stresu, który sama sobie funduje
      dziewczyny ma fajne i zdrowe
      wiele matek z tego forum by wiele dało, żeby ich dzieci były zdrowe, żeby im starczało na życie, żeby miały taki psychiczny luz od tym względem

      niestety - rosa tak strasznie zamknęła się w swoich okołowątkowych krzywdach (bo każdemu potrafi wypomnieć, w jakim wątku jej podpadł i nic to, że podpadnięcie było spowodowane agresywnym atakiem ze strony rosy), że straciła poczucie tego, że forum, to nie jest prawdziwe życie
      ot, taka kolumna z listami (tak, prawdziwymi, fakt) jak w "Przyjaciółce" czy "Bravo"
      ale nie życie

      życie toczy się obok
      a ja, najprawdopodobniej już zmęczona własnymi problemami, stwierdzam za andzią, że niestety, ostatnio doszłam do wniosku, że rosa (bo tak jest, roso) jest strasznie toksyczną osobą. Toksyczną dla siebie, dla bliskich, dla czytaczy. I roso, nie obraź się. Wygaszam Cię. Wywalam linka z bloga do Ciebie. Dopóki nie podejmiesz leczenia i nie zrobisz czegoś ze swoim życiem - nie mam ochoty oglądać tego Big Brothera. Bo mnie zmęczył. Bo wiesz, ja mam dość własnych kłopotów. Bardzo poważnych kłopotów. Nie wirtualnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka