Dodaj do ulubionych

demencja starcza - problem

23.10.12, 16:44
Czy któraś z Was orientuje się jak można pomóc osobie z objawami demencji starczej? Osoba ta jest już starsza, ma z 80 lat, albo i więcej. Niby jest sprawna fizycznie i nie potrzebuje opieki, ale często odkręci kurek z wodą i już nie zakręci, tak samo z gazem - odkręci, nie odpali i się ulatnia, a ona nic nie czuje. Cały czas coś sobie chowa, ukrywa, żeby nikt jej nie zabrał.Później oczywiście nie pamięta gdzie schowała i szuka. O kradzieże zresztą oskarża najbliższych - pokłócona jest właściwie ze wszystkimi. Jej dorosłe dzieci - córka i syn nie mają na nią wpływu, i nie mogą się nią zająć - sami mają poważne problemy zdrowotne, jedno miało udar, drugie wylew czy jakoś tak. Z babcią mieszkają wnuczki, córki jej najmłodszego (nieżyjącego) syna. A babcia urządza cały czas awantury, obraża, oskarża. Zrobiła się agresywna i wulgarna. Na propozycje wspólnej wizyty u lekarza się oburza i absolutnie nie zgadza. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy ktoś miał podobny problem? Czy babcię można ubezwłasnowolnić? To chyba trudna i skomplikowana procedura, ale może wtedy można by ją było zmusić do jakiegoś leczenia. Wnuczki maja już jej serdecznie dość, mieszkanie z nią to koszmar, nie da się nic zrobić - ani odpocząć, ani pracować. Z chęcią by się stamtąd wyniosły (zwłaszcza że babcia codziennie urządza awantury) , ale też boją się że babcia wywoła pożar, albo wybuch gazu - mieszkają w bloku.
Obserwuj wątek
    • amonette Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 16:56
      Alzheimer jak nic uncertain. Jest wątek poniżej czym to pachnie i jakie są opcje.
      • lady-z-gaga Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 20:59
        amonette napisała:

        > Alzheimer jak nic uncertain. Jest wątek poniżej czym to pachnie i jakie są opcje.

        Nie. Zaawansowana miażdżyca daje objawy częsciowo podobne do Alzheimera, ale to nie ta sama choroba.
      • anorektycznazdzira Re: demencja starcza - problem 04.07.15, 09:14
        Bzdura. Alzheimer sie objawia zupełnie inaczej. Takie coś to zaawansowana i nieleczona miażdżyca, czyli pospolita skleroza.
    • gato.domestico Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 16:59
      yotsukaido napisała:

      > Czy któraś z Was orientuje się jak można pomóc osobie z objawami demencji starc
      > zej? Osoba ta jest już starsza, ma z 80 lat, albo i więcej. Niby jest sprawna f
      > izycznie i nie potrzebuje opieki, ale często odkręci kurek z wodą i już nie zak
      > ręci, tak samo z gazem - odkręci, nie odpali i się ulatnia, a ona nic nie czuje
      > . Cały czas coś sobie chowa, ukrywa, żeby nikt jej nie zabrał.Później oczywiści
      > e nie pamięta gdzie schowała i szuka. O kradzieże zresztą oskarża najbliższych
      > - pokłócona jest właściwie ze wszystkimi. Jej dorosłe dzieci - córka i syn nie
      > mają na nią wpływu, i nie mogą się nią zająć - sami mają poważne problemy zdrow
      > otne, jedno miało udar, drugie wylew czy jakoś tak. Z babcią mieszkają wnuczki,
      > córki jej najmłodszego (nieżyjącego) syna. A babcia urządza cały czas awantury
      > , obraża, oskarża. Zrobiła się agresywna i wulgarna. Na propozycje wspólnej wiz
      > yty u lekarza się oburza i absolutnie nie zgadza. Co zrobić w takiej sytuacji?
      > Czy ktoś miał podobny problem? Czy babcię można ubezwłasnowolnić? To chyba trud
      > na i skomplikowana procedura, ale może wtedy można by ją było zmusić do jakiego
      > ś leczenia. Wnuczki maja już jej serdecznie dość, mieszkanie z nią to koszmar,
      > nie da się nic zrobić - ani odpocząć, ani pracować. Z chęcią by się stamtąd wyn
      > iosły (zwłaszcza że babcia codziennie urządza awantury) , ale też boją się że b
      > abcia wywoła pożar, albo wybuch gazu - mieszkają w bloku.


      tego sie raczej nie leczy...uroki starosci...
      cos mi tu pachnie ...ubezwlasnowolnienie= dom starców i mieszkanko dla wnuczek wolne crying
      btw jestes jedna z tych wnuczek?
      • amonette Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:02
        Przerobiłaś na własnej skórze taką sytuację?
        • aquella Re: demencja starcza - problem 02.02.15, 10:01
          taki urok forum, napisałaby, że nie chcą oddać babci nigdzie tylko radzić sobie z tym w domu to na pewno kutwy co nie dołożą do dpsu bo wolą oszczędzać i trzymać babcię przywiązaną do łóżka
      • yotsukaido Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:27
        Tak jak napisałam - babcia jest agresywna i niebezpieczna. Najbliższa jej rodzina, czyli dzieci albo nie żyją, albo maja poważne problemy zdrowotne i nie mogą w żaden sposób pomóc, same są niesamodzielne i wymagają opieki. A jej wnuczki najchętniej po prostu wyprowadziłyby się i tyle. I wcale nie chcą przejmować jej majątku. Podejrzewam, że chciałyby jedynie spokoju. Ale czy to jest rozwiązanie problemu? Najgorsze w tym wszystkim jest właśnie brak jakiegokolwiek oparcia czy pomocy ze strony rodziny. Babcia jest na tyle sprawna, że sobie radzi, nie jest to tak bardzo zaawansowane stadium choroby, żeby nie mogła samodzielnie funkcjonować. Ale nie chce się leczyć, więc podejrzewam, że będzie coraz gorzej. Zdarzało jej się już nieraz spacerować po klatce schodowej w środku nocy w poszukiwaniu nieżyjącego męża. Cały czas sama do siebie mówi. Czy jest jakaś szansa żeby taka osoba podjęła leczenie? W jaki sposób ją do tego zmusić?
        • amonette Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:33
          Zrozum, że leczenie to łagodzenie objawów.Nie będzie lepiej, tyko gorzej - najpierw są zaburzenia świadomości, później wyłącza się wszystko po kolei, aż do etapu osoby leżącej bez kontaktu i nie jedzącej samodzielnie uncertain. Trwa to latami. Rzecz w takiej chorobie sprowadza sie do pilnowania i pielęgnacji, które to czynności może sprawować rodzina, płatny opiekun w domu lub dom opieki.
          • hanka20074 Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:38
            Mieszkamy z teściową która ma identyczne zachowania jak "bohaterka" wątku.
            Mogę Ci więcej napisać na maila bo to zbyt osobiste żeby tutaj się rozpisywać.
            Tylko jedno powiem-piekło nie życie z takim człowiekiem.
            • yotsukaido Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:50
              I zamierzacie się z nią męczyć dalej? - bo to rzeczywiście jest piekło i marnowanie własnego życia na stresy, nerwy, konflikty. Jakbyś miała możliwość wyprowadziłabyś się i zostawiła teściową samą?
              (nie wiem jak używać gazetowego maila, ale mogę się domyślać jak u Ciebie to wygląda:/)
          • yotsukaido Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:42
            Wiadomo, że to ciągnie się latami, jest coraz gorzej wszystkie problemy się nasilają. Ale co doradzić dziewczynom w obecnej sytuacji? Szkoda mi ich, bo babcia nieźle im dokucza. W momencie kiedy nie byłaby już w stanie samodzielnie sobie radzić, to można jej szukać opieki, ale co teraz? Mają się wyprowadzić i zostawić ją na pastwę losu - niech sama sobie radzi?
            • amonette Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:52
              Moment - czy te dziewczyny to cała rodzina babci? One same na pewno tematu nie pociągną.
        • iin-ess Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:40
          yotsukaido napisała:

          Cały czas sama do siebie mówi. Czy jest jakaś szans
          > a żeby taka osoba podjęła leczenie? W jaki sposób ją do tego zmusić?

          Ale tu żadne leczenie nic nie pomoże. Jej potrzeba tylko miłości i cierpliwości.
          • lady-z-gaga Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 21:04
            > Ale tu żadne leczenie nic nie pomoże. Jej potrzeba tylko miłości i cierpliwości

            Miesiąc spędzony z osobą w tym stanie skutecznie wyleczyłby Cię z Twoich poglądów.
            Leczenie nie pomoże choremu, ale może pomóc opiekunowi - jak nie ma szans na poprawę stanu umysłowego, pozostają środki uspokajajace. Niestety, okazywanie miłości nie jest lekiem na wszystko.
            • aniceta24 Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 21:36
              Ja bym babcie mocno odrobaczyla.
              Czytaliscie ostatnie badanià?
              Wlasnie za choroby niby starcze odpowiadaja pasozyty, ktore uszkadzaja uklad nerwowy.

              Stopniowo, powoli bez mozliwosci prawidlowej diagnozy czlowiek umiera.
              • redheadfreaq Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 22:26
                Sugeruję jeszcze wygrzanie w piecu chlebowym, przeciągnięcie przez spódnicę i wyciągnięcie choroby przez toczenie jajka.
                • aquella Re: demencja starcza - problem 02.02.15, 10:04
                  i koniecznie zaszycie w skórze ciecierzycy oraz okadzenie domu
              • nowel1 Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:27
                Aha. A po odrobaczeniu nie umrze.
              • anorektycznazdzira Re: demencja starcza - problem 04.07.15, 09:17
                i nie zapomnijcie jej natrzeć mąką z miodem i płatkami owsianymi, wtedy z całej skóry wychodzą pasożyty. One do tej skóry idą aż z mózgu, bo je miód przyciąga, świetny sposób na wyleczenie takiego biedaka, poprawa po odrobaczeniu mózgu gwarantowana.
    • gato.domestico Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 17:55
      przy demencji mozna stosowac np piracetam ale w takim stadium to juz raczej nie wiele pomoze sad mozna otepic psychotropami ( dosc popularna i skuteczna metoda stosowana w stosunku do nieprzydatnych czlonków rodziny sad

      • amonette Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 18:02
        Tylko pojawia się kwestia karmienia, prowadzania/właściwie ciągnięcia do toalety lub zmiany pieluch. Ale przynajmniej nie ma pożarów w kuchni czy zupy z ziemi do kwiatków we wszystkich garnkach o drugiej w nocy.
        • shige Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:48
          Piracetam jak wszystkie leki nootropowe może działać na pacjenta drażniąco, depresyjnie, bardzo często powoduje bezsenność. Można stosować doraźnie a nie cały czas. Nie stosuje się w przypadku choroby alheimera.
    • kol.3 Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 18:07
      Spowalniać rozwój choroby zawsze można przy pomocy leków, leki można babci przemycać w jedzeniu. Psychotropy przyczyniają się do wyciszenia chorego.W pewnym momencie rodzina przestanie panować nad babcią i nad tym co ona wyrabia. Wtedy trzeba będzie ją umieścić w domu opieki.
    • mruwa9 Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 18:09
      tu sie niewiele da pomoc. To historia bez happy endu, rownia pochyla w dol, do smierci.
      Dopoki da sie babcia opiekowac w domu, mozna sie starac , angazujac jak najwiecej krewnych (do opieki bezposrednio lub finansowo, zeby zatrudnic opiekunke).Warto zaczac sie rozgladac za domem opieki , gdy juz pobyt babci w domu okaze sie niemozliwy. Nie ma zludzen, podziekowania nigdy nie uslyszycie, a im blizej , im bardziej sie opiekujecie babcia, tym gorszymi krewnymi bedziecie w jej oczach.Nie bierzcie do siebie jej tekstow i oskarzen. Ot, ten wiek tak ma sad
    • yotsukaido Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 18:13
      Tak jak wcześniej napisałam, jest jeszcze syn i córka - ale oni sami są chorzy. O siebie się nie potrafią zatroszczyć. Nimi opiekują się ich mężowie, żony, dzieci. Babcia już ze wszystkimi jest skłócona, nikt nie ma na nią wpływu. Wnuczki nie są w stanie nawet wymusić na babci pójścia do lekarza. A wnuczki właściwie są dorosłe 20-30 lat, więc z jednej strony nie chcą zupełnie zrzucać z siebie odpowiedzialności za babcie, ale też mają sobie marnować życie wysłuchując codziennie wyzwisk?
      • aqua48 Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 19:08
        Zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu, powiedzieć jaka jest sytuacja, zaprosić na wizytę domową, nawet nie pytając babci o zgodę, ale koniecznie przy obecności kogoś z domowników, można chyba jakoś podstępem powiedzieć, że to do wnuczki lekarz przyjdzie, czy coś takiego, albo że jakieś bezpłatne badania są i chodzą z przychodni i przy okazji niech pogada z babcią - zgłosić babcię do MOPS-u prosić o przychodzenie opiekunki środowiskowej. Zamknąć gaz, kupić kuchenkę elektryczną - jest bezpieczniejsza. Wkładać do wszystkich kieszeni karteczki z nazwiskiem, adresem i numerem telefonu, gdyby się zgubiła.
        • a.va Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 19:42
          Dokładnie tak bym zrobiła, jak pisze Aqua. Dodatkowo złożyłabym już teraz papiery w kilku Zakładach Opiekuńczo-Leczniczych, bo za kilka lat dziewczyny mogą sobie już nie poradzić, a na miejsce w ZOL-u się sporo czeka.
          • annakate Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 20:01
            na takie rzeczy pomaga psychiatra, optymalnie ze specjalizacją w kierunku geriatrii, ale niełatwo o takiego. Leczenie nie polega - wbrew temu, co któraś wcześniej napisała- na otumanieniu lekami. Zmiany otępienne wynikają z niedokrwienia obszarów mózgu, dlatego nieco polepsza (albo przynajmniej wolniej pogarsza) się osobom, które zażywają leki na polepszenie ukrwienia mózgu np. nootropil. Druga sprawa to zrozumienie, że otępienie, a jeszcze częściej jednostka chorobowa opisana jako majaczenie nałozone na otępienie objawia się agresją, wynikającą często z lęku - człowiek coraz mniej rozumie z otaczającego go świata, zaczyna się go bać, jeśli jeszcze nakładają się problemy ze wzrokiem coraz gorzej funkcjonuje, kiedy rozum śpi budzą się potwory... Poza tym zaburzenie rytmu dobowego też dezorganizuje życie. Pomagają leki przeciwlękowe, lekko uspokajające, ich umiejętne dawkowanie pozwala podregulować rytm dobowy.
            Ubezwłasnowolnienie może pomóc w kwestiach organizacyjnych, ale niezależnie od ubezwłasnowolnionego można przymusowo leczyć psychiatrycznie (szczegóły w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, artykuły od 20 do 40 mniej więcej). Można zacząć od wizyty u psychiatry w publicznej słuzbie zdrowia bez babci, on powinien pokierować, co dalej.
            • phantomka Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 20:45
              Nie wiem, z jakiego miasta jest babcia, ale w każdym większym mieście działają stowarzyszenia dla osób z demencją/alzheimerem. Kiedys pracowałam z takimi osobami, my mieliśmy "na stanie" kilku psychiatrów specjalizujących się w tym problemie. Przyjeżdżali do domu chorego, bo wiadomo, że w tym wypadku babcia nie będzie współpracować tak łatwo. Temat jest potwornie trudny dla całej rodziny i nie ma na co czekać, bo wykończą się wszyscy po kolei.
              • riki_i Re: demencja starcza - problem 23.10.12, 22:22
                Dla mnie to klasyczny alzheimer. Jak najszybciej babcia powinna stanąć przed obliczem lekarza. Na wczoraj!

                Leki najnowszej generacji potrafią zatrzymać rozwój tej choroby na pół roku. Niestety, to jest wszystko co medycyna potrafi dziś zaproponować, ale dobre i to.

                Objawy wskazują na dość zaawansowaną chorobę, agresja wobec najbliższych pojawia się w jej drugim etapie i obawiam się, że może być i tak, że okaże się iż jest za późno na terapię.

                Tak jak ktoś napisał, to jest równia pochyła i będzie tylko gorzej. Niech te wnuczki zaczną załatwiać dom opieki, bo czeka się na niego miesiącami. No i wizyta w stowarzyszeniu rodzin osób z chorobą alzheimera też nie zaszkodzi.
                • aurita Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 08:05
                  Wnuczki nie "zalatwia" domu opieki bo babcia nie jest ubezwlasnowolniona i na dom opieki sie nie zgodzi.
                  Do domu opieki kieruje MOPS: w przypadku mojej mamy, ktorej zdrowie psychiczne zdegradowalo sie bardzo szybko, nie pomoglo nawet opowiadanie o zmarlej sasiadce , ktora mama widziala spacerujaca po jej pokoju, brak kontroli nad potrzebami fizjologicznymi i inne problemy. Panie z Mopsu uznaly ze mamaa do domu opieki isc nie chce, wiec sobie sama poradzi. Tydzien pozniej przestala chodzic. I martw sie sam czlowieku.

                  Bardzo wspolczuje, ja sie zdecydowalam na prywatny dom opieki, ale nie wiem czy to dobre wyjscie...
            • default Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 08:31
              annakate napisała:

              > na takie rzeczy pomaga psychiatra, optymalnie ze specjalizacją w kierunku geria
              > trii, ale niełatwo o takiego. Leczenie nie polega - wbrew temu, co któraś wcześ
              > niej napisała- na otumanieniu lekami.

              Dokładnie tak. Moja mama od ponad pół roku jest pod opieką geriatry-psychiatry, postęp demencji znacznie się spowolnił, ponadto nastąpiła duża poprawa nastroju. Poprzednio mama miewała stany depresji, przygnębienia, konfabulacje (że np. sąsiadki czyhają na jej życie). Teraz przyjmuje leki antydepresyjne (Mirzaten), przeciwpsychotyczne (Ketrel) oraz wspomniany przez Ciebie Biotropil (na lepsze ukrwienie mózgu). Bardzo ważne jest też odpowiednie nawodnienie organizmu, trzeba bardzo pilnować by osoba jak najwięcej piła, co jest o tyle trudne, że starsze osoby nie odczuwają pragnienia.
              Zdaję sobie sprawę, że ta terapia jedynie oddala to co nieuniknione, niemniej warto takie działania podjąć, aby zyskać trochę czasu względnego spokoju i równowagi (zarówno dla chorego, jak i dla jego opiekuna), i w tym czasie spokojnie przygotować się do umieszczenia w domu opieki.

        • miedzymorze Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:54
          obowiązkowy bilans osiemdziesiąciolatka dla ZUSu wink
          pozdr,
          mi
    • jowita771 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 08:55
      Miałam kiedyś sąsiadkę, która sprowadziła do siebie swoją mocno starszą mamę. I ta jej mama miała właśnie takie problemy ze zdrowiem. Uważam, że nie powinno być tak, że taka chora osoba sobie mieszka w normalnym mieszkaniu z dostępem do gazu itp. Nasza sąsiadka się kiedyś wygadała mojej mamie, że ona ma dość, bo mama prawie nie śpi i ciągle trzeba pilnować, bo zapomina gaz zakręcić właśnie albo wodę. Ale sąsiadka mamy nie chciała nigdzie oddać, przypuszczam, że dużą rolę grało tu "co ludzie powiedzą". A ileś ludzi mogło wylecieć w powietrze, bo pani ma kaprys się mamą opiekować, choć nie ma warunków.
      • bea.bea Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 14:13
        ciekawe, czy ty oddała byś matke tak bez emocji do zakładu? teraz moze ci sie wydaje, ze tak , ale zapewniam cię, ze to nie jest taka łatwa decyzja...
        • kol.3 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 21:12
          Kochana, zaręczam Ci że po paru latach opiekowania się matka z Alzheimerem oddałabyś ją do zakładu z ulgą.
          • bea.bea Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 21:31
            jakbym tego w domu nie miała, to może pisała bym inaczej smile smile
    • izak31 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 13:51
      Wizyta u dobrego lekarza neurologa. W w-wie jest doktor Richter, podobno niezły. Jak nie znasz dobrego neurologa w swoim miescie poszukaj na www.znanylekarz.pl
    • bea.bea Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 14:11
      lepiej już nie będzie...a może być tylko gorzej....przez moją babcie matka miała wylew... niestety z taką osoba jak z dzieckiem krótko i węzłowato trzeba....choć i tak może nie pomóc...nie wiem co ci poradzić... .. jeśli nie zakład to rodzina...ale babcie bywają złośliwe..i chowają kupy po szafach..:9
      • izak31 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 14:44
        Jednak namawiam autorkę na wizyte u neurologa. Nie zdajecie sobie sprawy,że pewne zmiany w mózgu mozna zminimalizować. Ojciec mojej kolezanki z pracy po wylewie w ogole nie kontaktował. Po leczeniu przez neurologa mozna było się z nim porozumieć oraz poznawał rodzinę.
        Autorko idz z babcią do lekarza.
        • kol.3 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 21:15
          Nie porównuj udaru z demencją. Są to dwie różne sprawy. Zmiany poudarowe się cofają, rehabilitacja działa cuda. Alzheimer się nie cofa, spowolnić można.
        • shige Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:54
          Nie zmiany otępienne. Zmian otępiennych nie da się cofnąć. Można spowolnić rozwój choroby ale tylko u szczęściarzy i to na chwilę.
    • kol.3 Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 21:08
      Do prywatnego domu opieki można oddać chorego bez podpisywania przez niego papierów. Nie jest potrzebne ubezwłasnowolnienie.
      • polska861 Re: demencja starcza - problem 01.02.15, 20:51
        Witaj. Moj babcia choruje od lat na Alzheimera. Opieka w domu z opiekunem byla niewystarczajaca, podjelismy decyzje aby babcia zamieszkala w prywatnym domu opieki w Myszkowie. Dom ten nazywa sie dom opieki Zapiecek. Nasza babcia jest zawsze usmiechnieta, duzo rozmawia z innymi mieszkancami Zapiecka. Jest w swoim swiecie. Bardzo cieszymy sie ze jest zadowolona. Bo co innego jest najwazniejsze jak nie usmiech? Usmiech to zdrowie! Pozdrawiam wszystkich opiekunow, pielegniarki I lekarzy domu opieki w Myszkowie. Zadowolona rodzina.
        • aka10 Re: Spam 01.02.15, 20:54
          nt
    • myelegans Re: demencja starcza - problem 24.10.12, 21:17
      Nawet po ubezwlasnowolnieniu, nie wyleczysz babci, na demencje nie ma lekarstwa. Mozna podac silne leki uspokajajace jezeli jest nadpobudliwa i bedzie po prostu spala i wszyscy beda mieli swiety spokoj.
      • shan_sa Re: demencja starcza - problem 25.10.12, 09:26
        Ja znam problem z demencją starczą. Zajmowałam się Babcią, na zmianę z Rodzicami. Babcia do 85 r.ż. była samodzielna, sama mieszkała, niedaleko nas, to samo osiedle. Później posypało się zdrowie zarówno psych, jak i fizyczne. Na początku zajmowaliśmy się na zmianę. Babcia nie pamiętała o lekach, liczyła tylko pieniądze, oskarżała o kradzież, nie kontrolowała potrzeb fizjologicznych, miała spadki nastroju, depresji. Czasami jednak "wracałą" stara kochana Babcia, z którą można było cudownie porozmawiać. Później nie mogła już sama mieszkać i zamieszkała z Rodzicami. Czasami nie poznawała swojego syna i synowej. Ciężko było na to patrzeć, szczególnie, jak było się całe życie związaną z Babcią, jak ja. Pomagałam Rodzicom ile mogłam. U Babci rozwój demencji przerwała śmierć, upadek, złamane biodro, operacja i śmierć...Nie wiem jak byłoby gdyby demencja rozwijała się. Jestem pewna, że tak jak pisały dziewczyny wyżej należy wezwać lekarza, psychiatrę i leki, o których mowa wyżej.
    • biomedex Re: demencja starcza - problem 30.07.13, 10:23
      Szanowni Państwo,
      według statystyk w Polsce na chorobę Alzheimera cierpi aż 250 tys. osób. Jest to przewlekła forma demencji powodująca nie tylko utratę pamięci, ale stanowiąca też zagrożenie życia. Osoby chorujące na Alzheimera są apatyczne, mają problem z mową i koncentracją. Obecnie nie ma leku na tę chorobę, ale najnowsze badania pokazują, że skutecznym sposobem zmniejszającym objawy i rozwój alzheimera jest fototerapia. Naświetlanie światłem o niebiesko-zielonej barwie za pomocą odpowiednich generatorów poprawia funkcjonowanie osób chorych. Pacjenci poddani leczeniu światłem są bardziej przytomni, sprawniej posługują się mową i są zdecydowanie lepiej skoncentrowani. W walce z chorobą mogą pomóc też nowoopracowane testy, który pozwalają wykrywać alzheimera, jeszcze zanim pojawią się widoczne objawy choroby. Test ten polega na wykrywaniu złogów beta-amyloidu w soczewce oka za pomocą lasera na podczerwień. Według naukowców z Bostonu skanowanie soczewki światłem może być prostym, stosunkowo tanim i nieinwazyjnym sposobem diagnozowania choroby.
      Bio-Medex
    • ewula450 Re: demencja starcza - problem 10.01.14, 21:53
      Niestety nie ma leków , które leczą tę chorobę . jedynym sposobem jest ustalić sobie dyżury w opiece nad babcią . Choroba wywołuje pustoszenie w mózgu i dlatego choroba ta jest tak przebiegła - wywołuje agresję u osób dotychczas spokojnych.
      W poradni lekarza rodzinnego można poprosić o informację , jak zamówić domową wizytę psychiatry , który przychodzi do domu i obserwuje osobę chorą.
      Wiadomości o chorobie na moim blogu
      trzeciwiek.blogspot.com
      • thaures Re: demencja starcza - problem 10.01.14, 22:29
        Mieszkam z mamą z demencja. Ktoś napisał, że będzie tylko gorzej. Ja uważam, że najgorzej było, gdy choroba się ujawniła... Wszystkie klasyczne objawy, niechęć do lekarza, nasze starania, żeby ją nakłonić na wizytę.. tabletki, które miały spowolnić chorobę spowodowaly, że mama przestała w ogóle jeść. Zmiana leków- to samo. W końcu złamanie, które spowodowalo, że sama nie chodzi. I to , paradoksalnie, spowodowalo, że jest lepiej. Nie pojdzie, nie zrobi sobie czegoś złego. Leży, lub siedzi w swoim fotelu, potrafi- jeszcze- sama zjeść stałe pokarmy. Ale zawsze była pogodna, nie wyzywa, wszystko ją cieszy. Rehabilitant przychodzi 2 razy w tygodniu, by ją rozruszac.. Ciężko patrzeć, ale ona chyba na swój sposób jest zadowolona. Śpi 14 godzin w nocy, więc narzekać nie mogę. Godziny pracy też moge ustawić, więc max jest sama 2 - 3 godz. Mogę napisać, że jest zdecydowanie lepiej niż 3 lata tmu, gdy chodziła i wiecznie się o nią bałam, że spadnie, wyjdzie, coś włączy... Opieka nad mamą jest teraz łatwiejsza, niz nad tatą, który do końca życia był świadomy, ale ktoremu w ostatnim okresie życia nic się nie podobało, na nic nie miał siły... Wszyscy mnie żałują, ale naprawdę wcześniej było zdecydowanie gorzej.
        • mvszka Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 07:37
          Ja uważam, że
          > najgorzej było, gdy choroba się ujawniła...

          zgadzam się, te czarnowidzące porady, że będzie gorzej i nie ma leków są kretyńskie i zupełnie zbędne
          leki są, wprawdzie nie cofają zmian ale spowalniają chorobę i łagodzą te skutki uboczne jakimi są dziwne i niepokojące zachowania.
          Alzheimer to nieprawidłowy rozkład białka w mózgu, którego kumulacja doprowadza do zaniku neuroprzekaźników i siada pamięć bieżąca a potem zmiany przechodzą w głębsze sfery . w drugiej kolejności siadają emocje - ludzie stają się łatwo agresywni, podejrzliwi, oskarżycielscy, a z drugiej strony człowiek staje się coraz słabszy i łatwiej a nie trudniej ogarnąć sytuację w sensie kontroli chorego bo oczywiście wysiłkowo, czasowo i finansowo jest trudniej ale tu chodzi o dobrą organizację i pomoc ( opiekuni, dom opieki). Zasięganie rady na ogólnym forum nie ma sensu, są specjalne fora dla opiekunów osób chorych na alzheimera.


    • feniks_z_popiolu Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 06:33
      Wizyta domowa lekarza pierwszego kontaktu i ustawienie leków. Niezależnie od woli babci, może być pod pretekstem wizyty u wnuczki. Zakręcenie gazu i zainwestowanie w kuchenkę elektryczną/czajnik elektryczny. W ubraniach babci umieścić karteczki z imieniem, nazwiskiem, adresem i telefonami do kontaktu. Zapisanie się do kolejki w kilku ZOL-ach (zakładach opiekuńczo-leczniczych). Czeka się tam na miejsce nawet kilka lat. Trzeba mieć taką możliwość w odwodzie; w przypadku przyspieszenia kolejki można "przepuszczać" kolejnych pacjentów. Upewnić się jakie są zasady przyjęcia w konkretnym ZOL, czasami może być potrzebna zgoda sądu na umieszczenie osoby (nie od razu ubezwłasnowolnienie!). Doraźnie można korzystać z pomocy opiekunów socjalnych w ramach tzw. opieki domowej. Wiedzę na ten temat mają lekarze pierwszego kontaktu/przychodnie powinni pokierować wnuczki do odpowiednich działań. Wnuczki muszą sobie uprzytomnić, że babcia jest chora i nigdy już nie będzie zachowywać się w pełni racjonalnie. A te działania to nie są szykany tylko zapobieganie nieszczęściu. I są to działania, które trzeba przeprowadzić, na zimno.
      Gorzej z emocjamisad To są bardzo trudne sprawy jeśli dotykają kochanych przez nas osób.
      Przeszłam przez to właśnie ze swoją teściową, chorą na Alzheimera. Od dwóch miesięcy jest już w ZOL-u. Ale to były baardzo trudne ostatnie 3-4 lata.
      • mvszka Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 07:41
        . W ubraniach babci umieścić karteczki z imieniem, nazwiskiem, adresem i telefonami do kontaktu.


        o tej porze roku ( i nie tylko) lepszym rozwiązaniem jest wymiana zamka , do którego babcia nie ma klucza, a zamiast karteczek lepiej wszyć opis babci ( i zawczasu zrobić jej zdjęcie), bo karteczkę na tym etapie mogłaby przeczytać i wyrzucić
        • feniks_z_popiolu Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 14:56
          Zamka? Nie rozumiem. Jakiś skrót myślowy? Moja teściowa jak kiedyś zgubiła się na spacerze to pamiętała o karteczce poprosiła kogoś o pomoc i została do domu przyprowadzona. A stała 100 metrów od swojego domu. Teściowa nigdy nie była jednak agresywna raczej otępiała.
          • mvszka Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 15:24
            Jakiś skrót myślowy?

            ślusarski- zamka w drzwiach, mi pomogło, bo zdarzył się raz spacerek w samych kalesonach w styczniu na -10st

            i była ucieczka ze szpitała - pomogła policja
            inne przygody też były ale...daruję
    • thea19 Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 12:01
      moja babcia zupelnie stracila kontakt ze swiatem rzeczywistym i zyla we wlasnym, rozmawiala z ludzmi, ktorych nikt nie widzial. robila sobie fizycznie krzywde - przez to ciagle byla w szpitalach, tam ja wiazali do lozka i otumaniali lekami. mama ja w koncu zabrala bo by babcie wykonczyli (sama skora i kosci a babcia pulchna wczesniej byla). lekarz rodzinny dal skierowanie do szpitala geriatrycznego (w wawie nie ma ani jednego oddzialu!) w zabkach - tam babcia w 3tyg wrocila i byla zupelnie zdrowa. zadnego wiazania, zadnych pampersow, kroplowek, ton lekow. jakis tylko specyfik, ktorego nie mozna na recepte kupic. po 6tyg wrocila do domu. teraz sie troche pogorszylo ale wie co sie dzieje i z kim rozmawia. wiosna znowu pojdzie na detoks.
    • yotsukaido Re: demencja starcza - problem 11.01.14, 12:11
      Dzięki wszystkim za wpisysmile Dziewczyny podstępem zabrały babcię do psychiatry - niestety nie pomogło to w niczym, babcia i tak nie chciała przyjmować leków. Podczas jednego z ataków babci, kiedy była mocno agresywna wezwały pogotowie i miały szczęście, że zabrano babcię do szpitala psychiatrycznego, gdzie spędziła trochę czasu, dobrano jej leki. Po wyjściu ze szpitala było lepiej, ale znów babcia zaczęła dawać czadu i kiedy uciekła z domu, i stała na słońcu w 40-stopniowym upale znów przyjechało pogotowie i ponownie trafiła do szpitala. Obecnie jest pod opieką psychiatry, zdarzają jej się gorsze dni, kiedy znów przypomina sobie, że wszyscy ją okradają i trują (ale stosunkowo rzadko), śpi w nocy, w dzień chodzi na kilka godzin do ośrodka dla osób z alzheimerem. Dziewczyny mogą się nią opiekować, dają jej regularnie leki, dobrze odżywiają. Nie jest idealnie, bo babcia jest cały czas nadpobudliwa - ciągle chodzi, czegoś szuka, chce zmywać i wyciera naczynia brudnymi ścierkami, próbuje umyć buty w toalecie itp. ale jest dużo łatwiej i przyjemniej się nią opiekować. A to chyba trudny przypadek jest, bo nawet panie opiekunki z ośrodka mówią, że jest bardzo pobudzona i uciążliwa w stosunku do innych, spokojnych podopiecznych. W każdym razie moja rada dla osób, które zmagają się z podobnymi przypadkami w rodzinie - najlepiej umieścić taką osobę w szpitalu (tam podadzą jej leki i będą mieli czas by je odpowiednio dobrać, pamiętam, że tu był duży problem ze znalezieniem psychiatry, który umówiłby się na wizytę domową, zresztą nawet jak udało się babcię do lekarza zawieźć i tak nie chciała brać leków). I nie należy się załamywać, bo leczenie dużo pomaga.
      • gracka321 Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:05
        Babcia męża, lat 94. Od 4 lat pod ścisłą opieką (łącznie z pampersowaniem). Od 2 tygodni mocno jej się "pomieszało w głowie". Od 2 tygodni nie przespaliśmy ani jednej nocy. Przerywa wołanie tylko na nabranie oddechu. Zaczęliśmy zamykać jej pokój na noc. Schodzi z łóżka i na pupie dostaje się pod drzwi i wali pięściami. Jestem zmęczona. Leki nasenne nie działają wcale. Nawet psychiatra się poddał. Może radziliście sobie w takiej sytuacji?
    • shige Re: demencja starcza - problem 26.06.15, 15:41
      Dla takiej osoby dla jej bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa innych osób najlepszym rozwiązaniem jest umieszczenie w dobrym domu opieki. Innego wyjścia np. w postaci farmakoterapii nie ma.
      • gracka321 Re: demencja starcza - problem 03.07.15, 21:15
        shige- Strasznie tego nie chciała (często o tym mówiła kiedyś). Bardzo bym to chciała uszanować. Wczoraj był na wizycie domowej inny psychiatra. Zapisał leki na dzień i na noc. I babcia pierwszy raz od 3 tygodni przespała całą noc. Ale nawet w dzień długo była bardzo otępiała. I zamiast spokoju mam wyrzuty sumienia...To jedyne rozwiązanie?- albo takie mocne tabletki, albo dom opieki? Wiem, pytanie jest z gatunku głupich. Ale bardzo źle się czuję w tej sytuacji. Nie chcę z niej zrobić "roślinki". Z każdym dniem i nocą od mojego pierwszego wpisu było coraz gorzej. Teraz jest cicho jak nigdy. I wcale się nie cieszę. Czuję się jak kat...
    • anorektycznazdzira Re: demencja starcza - problem 04.07.15, 09:12
      Babcia musi brac leki dotleniajace mózg i "antysklerotyczne". Dobrze by było, gdyby ją zobaczył i wypisal co trzeba psychiatra, bo sie na tym zna. Takiej babci sie mówi, że przyjdzie GERIATRA, z lekarzem się ustala, że dla niepoznaki będzie mierzył ciśnienie, zaglądał do ucha i gardła etc, pytał o bóle stawów. Nastepnie kilka tygodni jest jazda, bo leki trzeba zwykle podejrzliwej babci wmuszać- ale warto, bo poprawa powinna się pojawić dość szybko.
      Nie od rzeczy jest zatrudnienie opiekunki, która do babci będzie zaglądać w połowie dnia kiedy wszyscy w pracy.
      Nie ma sensu "bycie pokłóconym" i te wszystkie nerwy, takie babcie są wykańczające, ale to kwestia ich stanu a nie jakiegoś plan zatrucia ludziom życia, na ile można, na tyle nie należy brać nic do siebie, tylko stosować się do zaleceń lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka