Dodaj do ulubionych

Zaborczość, zazdrość??

26.10.12, 23:30
Sama nie wiem co to jest. Jestem mężatką z wieloletnim stażem, bez żadnych większych problemów małżeńskich, ale ostatnio mnie nawiedziło i we wszystkim doszukuję się drugiego dna. To trwa, z mniejszym lub większym nasileniu od 3-4 lat- wkurza mnie jak mąż pomaga komuś w pracy ( a pracuje z samymi kobietami) , a w domu czekają jakieś prace po kilka miesięcy. Zawsze tak było, ale właśnie teraz mnie to doprowadza do szału. Potrafię być w duchu zła, gdy wychodzi z kolegami (!!) na piwo i się dobrze bawi. Bo mnie wkurza, że siedzę sama w domu. Jakaś masakra, bo ja wychodzę znacznie częściej i on nigdy nie ma nic przeciwko. Ostatnio nawet to mu zarzuciłam- sama się sobie dziwiąc,że coś takiego mówię... Jakaś paranoja.
Przez kilkanaście lat nawet nie wiedziałam z kim on pracuje, teraz jestem ciekawa do granic. Zaczynam nie lubić osób, które on lubi...Dobija mnie to. Tym bardziej, że -jak pisałam- wcześniej takie rzeczy były dla mnie kompletnie obce. Poza tym odkryłam w sobie takie pokłady miłości do niego, że zastanawiam się czy to normalne. I nie wiem czy tak się po prostu zdarza, czy mi odbiło. Może się ktoś podzielić ze mną podobnymi doświadczeniami? Coś pomóc? Bez zbytniej krytyki, bo sama wiem, że przesadzam i tylko liczę,że jak przyszło , tak pójdzie...
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Zaborczość, zazdrość?? 26.10.12, 23:39
      yyyy moze zbadaj tarczyce
      • soczek_bez_gazu Re: Zaborczość, zazdrość?? 26.10.12, 23:47
        yyy nie wiem czy to odpowiedź serio ale bez kitu ja bym zbadała

        MI to wygląda na jakąś niestabilność emocjonalną.

        Może być ofkors tak ze mąż ma kochankę i szósty zmysł nadaje sygnały ale tu już inne forumki cię podszkolą
    • pyzzi Re: Zaborczość, zazdrość?? 26.10.12, 23:40
      Uzależnienie od męża ?
      • jola-kotka Re: Zaborczość, zazdrość?? 26.10.12, 23:51
        To jest moze odrodzenie wielkiej milosci,tylko ja bym to okazala bez zbednych pretensji wprost powiedziala co czuje-mam okres w ktorym potrzebuje ciebie kochanie wiecej dla siebie bo czuje,ze kocham cie tak bardzo jak nigdy dotad,nie chce spedzac czasu bez ciebie.
        Facetom trzeba prosto z mostu inaczej moga nie zrozumiec.
        • thaures Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 00:23
          On wie, że mam taki okres, bo mu mówię. Zresztą też widzi. Niestety, to moje rozchwianie emocjonalne też... Stara się, mimo to mnie zawsze coś nie pasuje, coś uwiera. Sam twierdzi, że nie nadążą za mną. Mnie to męczy- to mąż był zawsze bardziej rodzinny ode mnie. A teraz przestawiło mi się coś w głowie. Dostałam od lekarza tabletki uspakajające, biorę jak już całkiem wymiękam-ale wiem, że to nie wyjście.
          • jola-kotka Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 00:38
            Ale tu chyba nie chodzi o rodzinny,nierodzinny,tylko raczej o twoje potrzeby,ktore moze zaspokoic maz,czuje,ze potrzebujesz teraz od niego duzo cierpliwosci,ciepla,zrozumienia,czulych slowek i takiego zwyklego glaskania,przytulania.
            Zero tekstow o nie nadazaniu za tobasmile
          • bri Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 08:09
            Ile masz lat? Czy przed tymi 3-4 laty zaszly jakies zmiany w rodzinnym ukladzie? Dzieci sie usamodzielnily, urodzily itp. Rodzice zyja? Czy pracujesz i dalabys sobie rade bez meza?
            • thaures Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 10:17
              42. W układzie rodzinnym nic się nie wydarzyło, natomiast wśród znajomych rozsypał się worek z rozstaniami i być może to na mnie tak podziałało? Też nie wiem, ale próbuje szukać...
          • aquarianna Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 10:27
            thaures napisała:

            > On wie, że mam taki okres, bo mu mówię. Zresztą też widzi. Niestety, to moje ro
            > zchwianie emocjonalne też... Stara się, mimo to mnie zawsze coś nie pasuje, co
            > ś uwiera. Sam twierdzi, że nie nadążą za mną. Mnie to męczy- to mąż był zawsze
            > bardziej rodzinny ode mnie. A teraz przestawiło mi się coś w głowie. Dostałam
            > od lekarza tabletki uspakajające, biorę jak już całkiem wymiękam-ale wiem, że t
            > o nie wyjście.

            Czy to nie początki menopauzy? Takie skrajne emocje towarzyszą zmianom hormonalnym, zarówno przy dojrzewaniu jak i przekwitaniu.
            A może jesteś w stanie określić moment, w którym zaczęłaś zauważać te zmiany? Może wydarzyło się coś konkretnego w Waszym życiu, co zepchnęłaś w podświadomość jako rzecz mało istotną, ale mogło mieć wpływ na Twój nastrój? Może z kolei sama masz coś na sumieniu i nieświadomie projektujesz swoje "grzeszki" na męża, obawiając się, że on mógłby Cię potraktować podobnie? (to nie zarzut, nie odbieraj tego jako sarkazmu)
            Jeśli to się nie zmieni, to warto wybrać się do psychoterapeuty. Na forum możemy sobie tylko pogdybać, terapeuta pomoże Ci po nitce do kłębka znaleźć przyczynę.
    • chipsi Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 11:24
      Nieczyste sumienie? big_grin
      Czy przypadkiem wychodząc gdzie sama nie masz ochoty zaszaleć i boisz się że mąż ma tak samo i swoim zachciankom ulega?
      • thaures Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 11:43
        Nie mam nieczystego sumienia, przynajmniej ostatnie 10 lat jestem aniołem, he,he...
        Natomiast domyślam się jaki moment zmienił moje podejście- impreza męża, na której brylował, był w centrum zainteresowania, a ja-pierwsze raz -byłam odsunięta na boczny tor. Wtedy mnie to bardzo uderzyło.
        • chipsi Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 13:17
          Znam to smile Mi odbiło gdy mąż dostał od koleżanki z pracy nie najtańszy perfum. Przeszło z czasem chociaż czasem coś mi się przypomni i kąsam. Może jakoś wzmocnić samoocenę? Albo znajdź sobie kochanka wink
          • thaures Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 15:00
            ..O to właśnie to. Nagle coś mi się przypomni i mogiła. Nie potrafię nad tym zapanować i drobne sprawy urastają do rangi dramatu. Dla mnie rzecz jasna.
            • jola-kotka Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 15:17
              Za duzo rozmyslasz,od jakiegos czasu przestalam to robic i o wiele lzej mi jest.
              • thaures Re: Zaborczość, zazdrość?? 27.10.12, 21:55
                Tylko jak to myślenie wyłączyć?
                • robitussin Re: Zaborczość, zazdrość?? 28.10.12, 10:14
                  thaures napisała:

                  > Tylko jak to myślenie wyłączyć?

                  Jak ktoś wyżej napisał - idź do specjalisty, jeśli sama nie potrafisz uporać się z tym problemem.
    • tanebo Re: Zaborczość, zazdrość?? 28.10.12, 10:19
      Chyba czas to sobie powiedzieć: jesteś potencjalną rozwódką...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka