Idę dziś na zajęcia i widzę ogłoszenie o zaginionym dwa dni temu kotku.
O moim ulubionym szylkreciku, który łasił mi się do nóg, jak tylko mnie widział.
No to sąsiedzi będą mieli przekichane święta

Chyba bym się zapłakała, gdyby moja się zgubiła.
Mam szczerą nadzieję, że się znajdzie... to jeden z najmilszych kociaków jakie znam. I najbardziej ufny. Takiej przylepie wszystko mogło się stać...