Dodaj do ulubionych

Świecki pogrzeb katolika

19.01.13, 14:47
Jestem ateistką. I do tego nie cierpię instytucji KK. No nie i już. Uważam, że to organizacja zbrodnicza, która w dodatku za swoje zbrodnie nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
Moja babcia jest katoliczką. Skłóconą z rodziną ogromnie i tylko ja utrzymuję z nią w miarę poprawny kontakt. Po jej śmierci to ja będę załatwiać wszystkie formalności pogrzebowe. I w drugim wątku niektóre osoby mnie przekonały, że nie liczy się to, czego chce zmarły, tylko uczucia rodziny pozostałej przy życiu. Uznałam, że w takim razie babcia będzie miała pogrzeb całkowicie świecki. Bo JA nie chcę księdza ani mszy. Nic z tych rzeczy. Ani wszelkich namaszczeń.
Czy uważacie, że to ok? Babci już będzie wszystko jedno, i tak będzie martwa.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 14:56
      zapytaj babcię i uszanuj jej wolę.
    • marzeka1 Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 14:57
      Jestem katoliczką, chcę mieć pogrzeb religijny- gdyby moje dzieci odeszły od wiary, mimo wszystko chciałabym, aby pochowały mnie wg mojego życzenia.
      I może dlatego jestem tak .... zdziwiona wątkiem Nabakier. Bo tu wiele osób "dało ciała".
      • nabakier Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:10
        Bo tu wiele osób "da
        > ło ciała".

        No ludzie,...bez takich, pliz.
        Widać, żeby była uszanowana moja wola, muszę wydrapywać tę wolę pazurami. Wolałabym jednak inaczej.
        • marzeka1 Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:24
          Po prostu, mnie autentycznie twój wątek zszokował, że można tak. I tyle.
          Trochę się już nawalczyłam "o swoje" , czy to chodziło kiedyś o dzieci, ślub, niewtrącanie, że wiem, iż chyba nie umiałabym tak tego załatwić- jak ci pisałam: w życiu nie kłóciłabym się przy umierający, ale potem? - jak najbardziej, bo w sumie najważniejsze było to, że twój ojciec nie czuł związku z KK.
    • laquinta Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:10
      carmensitas napisała

      Uz
      > nałam, że w takim razie babcia będzie miała pogrzeb całkowicie świecki. Bo JA n
      > ie chcę księdza ani mszy. Nic z tych rzeczy. Ani wszelkich namaszczeń.

      No ale czy bedziesz z powodu swieckiego pogrzebu babci nieszczesliwa? Czy bedziesz tym ugodzona, zraniona czy chocby zasmucona?
      • carmensitas Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:18
        Świecki pogrzeb będzie wg mnie najlepszy, najbardziej zgodny z moim światopoglądem, najłatwiejszy do załatwienia.
        Chyba chodziło ci o to, czy z powodu katolickiego pogrzebu będę nieszczęśliwa? No tak - będzie dla mnie trudniejszy do załatwienia, będę musiała się użerać z jakimś księdzem, będę musiała swoje wysłuchać i pewnie nieraz zagryźć zęby ze złości. Ja wolałabym stanowczo pogrzeb świecki i kremację. Moja babcia chciałaby pogrzeb katolicki i złożenie ciała do grobu. Ja uważam, ze grzebanie ciał jest obrzydliwe. Babcia jest osobą starej daty i nie do końca godzi się z wizją pieca krematoryjnego. Obu nam nie jest wszystko jedno. Tylko ona już będzie martwa... Uważasz, że moje powinno być na wierzchu, bo to ja zostaję z uczuciami?
        • laquinta Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:32
          carmensitas napisała:

          Obu nam nie jest wszystko jedno. Tylko ona już będzie martwa
          > ... Uważasz, że moje powinno być na wierzchu, bo to ja zostaję z uczuciami?

          Ale Twoje uczucia nie sa tak ekstremalne jak uczucia wierzacego czlowieka. Wierzacemu czlowiekowi swiat sie wali na glowe, a Tobie to tylko utrudnienie i zlosc.

          > Chyba chodziło ci o to, czy z powodu katolickiego pogrzebu będę nieszczęśliwa?

          Chodzilo mi o to, czy pogrzeb jaki urzadzisz babci (swiecki) spedzi Ci sen z oczu, tak jak spedza taki pogrzeb sen z oczu wierzacym. Waga sprawy pochowku dla osoby wierzacej jest inna niz dla ateisty.
          • carmensitas Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:37
            A skąd ty niby wiesz, jakie mam uczucia? No skąd? To moje uczucia, dla mnie one są najważniejsze i właśnie najbardziej ekstremalne. Bo są MOJE. Niby dlaczego uważasz, że sprawy pochówku dla osoby wierzącej są ważniejsze niż dla osoby niewierzącej? Bo ty tak masz? A ja mam inaczej i już.
          • zebra12 laquinta 19.01.13, 18:24
            No, aleś strzeliła!
            Niby dlaczego uczucia osoby wierzącej są ważniejsze niż uczucia osoby niewierzącej????
            To dopiero dyskryminacja, nietolerancja i brak empatii w czystej postaci.
            • laquinta Re: laquinta 19.01.13, 18:58
              No, a jakie uczucia i stosunek maja ateisci do zycia po smierci? Ja nie mam zadnego. A Ty? Co takiego moze Ci sie po smierci zdarzyc, co mogloby Cie napawac strachem czy gorycza?

              A wierzacy? O, ci zapewne maja liczne strachy, nadzieje i oczekiwania, i w zwiazku z tym gleboko odczuwaja sposob, w jaki pochowali swoich bliskich.
              • zebra12 Re: laquinta 19.01.13, 20:39
                Po prostu uważam, że każdemu należy się szacunek.
                Jeśli moi rodzice życzą sobie kremacji i świeckiego pogrzebu to ich wola jest dla mnie tak samo ważna, jak prośba o księdza mojej katolickiej babci.
                Uważam, że katolicki pochówek osoby niewierzącej lub inaczej wierzącej jest triumfem instytucji KK nad bezwolnym już nieboszczykiem. A to jest po prostu niemoralne.
                • laquinta Re: laquinta 19.01.13, 20:50
                  zebra12 napisała:

                  > Po prostu uważam, że każdemu należy się szacunek.
                  > Jeśli moi rodzice życzą sobie kremacji i świeckiego pogrzebu to ich wola jest d
                  > la mnie tak samo ważna, jak prośba o księdza mojej katolickiej babci

                  Dla ciebie wola Twoich rodzicow jest wazna, ale co z Twoja babcia? Jesli babcia twoja bedzie chciala pochowac swoje dziecko, czyli Twojego rodzica po katolicku, bo bedzie to dla niej najwazniejsze w zyciu, to co wtedy? Komu odmowisz - babci czy zmarlemu rodzicowi? A moze bedziesz sie z babcia bic?
                  • z_lasu Re: laquinta 20.01.13, 08:04
                    No i właśnie dlatego ludzie wymyślili, że należy uszanować wolę zmarłego, chociaż on już nie żyje i jest mu wszystko jedno. Właśnie dlatego, że rodzina może się nie zgadzać.
                  • zebra12 Re: laquinta 20.01.13, 09:45
                    Szanuje się wolę zmarłego, a nie światopogląd żyjącej rodziny i tyle. I to bez względu czy katolicy chowają ateistę, czy ateiści katolika.
                    My pochowaliśmy babcię, która była Wolnym Badaczem Pisma Świętego (coś jak Ś. J.) w jej obrządku, mimo, że poza nią NIKT do tego kościoła nie należał a nawet ani razu w nim nie był. Załatwiali to moi rodzice - ateiści.
                    Uważam, że wprowadzenie swojego widzimisię po śmierci bliskiego to po prostu brak jakiegokolwiek szacunku dla osoby zmarłej i skrajny egoizm. Dla mnie NIE DO POJĘCIA!!!!
              • z_lasu Re: laquinta 20.01.13, 08:10
                > No, a jakie uczucia i stosunek maja ateisci do zycia po smierci? Ja nie mam za
                > dnego. A Ty? Co takiego moze Ci sie po smierci zdarzyc, co mogloby Cie napawac
                > strachem czy gorycza?

                Jest coś takiego jak "dobra pamięć" o zmarłym i jest to dobro chronione prawem. Naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że działania, które uderzają w dobrą pamięć o bliskim zmarłym mogą napawać strachem czy goryczą?
                • laquinta Re: laquinta 21.01.13, 18:31
                  z_lasu napisała:

                  > Jest coś takiego jak "dobra pamięć" o zmarłym i jest to dobro chronione prawem.

                  Nie rozumiem jakie dzialania, ktore uderzaja w dobra pamiec o zmarlym, masz na mysli.
                  • z_lasu Re: laquinta 22.01.13, 07:36
                    Np. publiczne okazywanie braku szacunku dla jego woli dotyczącej pochówku.
                  • pleschanka Re: laquinta 22.01.13, 08:38
                    > Nie rozumiem jakie dzialania, ktore uderzaja w dobra pamiec o zmarlym, masz na
                    > mysli.

                    Np. dla mnie czymś takim byłoby - poparte katolickim pogrzebem - twierdzenie, że się nawróciłam na łożu śmierci.
              • paskudek1 Re: laquinta 20.01.13, 11:33
                no własnie pokazalas w całej rozciąglości mentalnosc niektorych wierzących, zwlaszcza katolików... KTO naopowiadał ci takich glupot, w dodatku szkodliwych, ze jak ktoś nie wierzy w Twojego Boga a ni w żadnego innego to nie ma uczuc zwiazanych ze swoim duchowym zyciem, tym co bedzie po smierci, kwestii odprawiania nad jego, nawet martwym ciałem, jakowychs egzekwiów itp?? No pytam KTO??? Kto nauczył cie takiego lekcewazenia uczuć innych ludzi tylko na podstawie ich wiary bądź niewiary?
                • laquinta Re: laquinta 21.01.13, 18:40
                  paskudek1 napisała:

                  > no własnie pokazalas w całej rozciąglości mentalnosc niektorych wierzących, zwl
                  > aszcza katolików...

                  Jestem ateistaka i stad wiem, ze odprawianie nad moim cialem egzekwiow nie ma dla mnie zadnego znaczenia. I dziwie sie, naprawde sie dziwie, ze dla ateistow ma znczenia. Dla mnie znaczenia po mojej smierci ma tylko to, by rodzinie jak najmniejszy sprawic klopot i bol. I jesli rodzina zazyczylaby sobie katolickiego pochowku, bo dla niej byloby to bardzo wazne, to prosze bardzo, zaden to dla mnie problem.
                  • paskudek1 Re: laquinta 22.01.13, 08:18
                    no własnie, kluczowe stwierdzenie dla CIEBIE a zastanowiłas się jak jest u INNYCH??? Czy bezrefleksyjnie przyjełaś retoryke "uczuć religijnych" chronionych prawnie i nawet sobie z tego nie zdajesz sprawy? To, że TOBIE nie będzie coś przeszkadzać czy nie przeszkadza teraz nie oznacza że INNYM nie ma prawa przeszkadzać. Przy urządzaniu pogrzebu jak najrzerzej powinna być brana wola zmarłego. Zwłaszcza jeżeli jest rodzinie znana. A olewanie tej woli "bo mnie byłoby wszystko jedno" to jest lekceważenie zmarłego i tumiwisizm.
          • wuika Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 19:08
            I znowu "cudowne" założenie, że uczucia religijne są głębokie, a uczucia aregilijne to takie powierzchniowe, bardziej trucie doopy niż faktyczne przekonania. Ludzie! Kiedy do Was dotrze, że przekonania religijne - jeśli mają mieć JAKĄKOLWIEK wagę - powinny mieć wagę taką samą, czy chodzi o ateistę (i jego opinię o braku czy istnieniu religii w jego życiu), katolika, muzułmanina, buddysty i wyznawcy każdej innej religii.
            • maugorzata2008 Re: Świecki pogrzeb katolika 21.01.13, 17:42
              Ja generalnie szanuję ateistów, z resztą to połowa mojej rodziny, w którą mam dobre relacje, ale różnica między moimi uczuciami religijnymi (jestem chrześcijanką), a ich "areligijnymi" jest taka, że u nich chodzi o światopogląd, a u mnie o moją osobistą relację z Bogiem.
              Obraza ich uczuć religijnych, to jak wyśmianie do singla kawalerkiego życia, obraza moich uczuć to jak wyśmianie twojej żony lub męża. Nie da się z góry powiedzieć co jest gorsze, ale myślę, że w drugim przypadku jest jednak większe pole do popisu.
              • z_lasu Re: Świecki pogrzeb katolika 22.01.13, 07:56
                Trudno wyśmiewać kogoś, w czyje istnienie się nie wierzy. Jeśli ktoś nie wierzy w istnienie Twojego męża, to jest dla Ciebie jakiś problem? Jeśli tylko nie zabrania Tobie w to wierzyć.

                Problem w tym, że wielu katolików uznaje za obrazę osobistych uczuć sam fakt, że ktoś ma inny światopogląd i ośmiela się go głosić. W szczególności uznają za obrazę osobistych uczuć krytykę stanu małżeńskiego w ogóle oraz krytykę instytucji, która czerpie profity z faktu, że wielu ludziom stan małżeński jest jednak potrzebny.
    • mondovi Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:12
      Jestem ateistką, pochowałabym zgodnie z wolą, a nie wg mojego światopoglądu. Mi osobiście nie zależy, co stanie się ze mną po śmierci - moja Babcia mawia - ze mnie po śmierci nawet kiełbasę możecie zrobić; ale jeżeli komuś bliskiemu bardzo zależałoby, aby odprawić mi katolicki/jakikolwiek pogrzeb niezgodny z moimi poglądami - wiśta wio, tylko zywi po pogrzebie w określonym obrządku mogą się poczuć lepiej i jeśli to takie dla nich ważne, że np. od piekła chcą mnie ratować - proszę bardzo; tudzież poczują się lepiej, bo dotrzymali słowa i dopełnili mojej ostatniej woli.
      • verdana Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:27
        Nawet po śmierci należy babci pokazać, kto tu rządzi.
        Za to być może rodzina wyprawi Ci uroczysty pogrzeb katolicki, a nad grobem będzie przemawiał przedstawiciel RM, mówiąc o tym, że jesteś przykładem tego, ze każdy moze jednak , choćby po smierci, uszanować KK i jego wolę. Bo Tobie będzie już wszystko jedno.
        • mondovi Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:53

          > Nawet po śmierci należy babci pokazać, kto tu rządzi.

          to do mnie? bo zaczęłam tak: pochowałabym zgodnie z wolą (w domyśle ZMARŁEGO), a nie wg własnego światopoglądu.
          > Za to być może rodzina wyprawi Ci uroczysty pogrzeb katolicki, a nad grobem będ
          > zie przemawiał przedstawiciel RM, mówiąc o tym, że jesteś przykładem tego, ze k
          > ażdy moze jednak , choćby po smierci, uszanować KK i jego wolę. Bo Tobie będzie
          > już wszystko jedno.
          Jeżeli dla nich będzie to jakokolwiek ulga, która umniejszy ból - proszę bardzo.
          • verdana Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 17:37
            Nie, do autorki watku oczywiście.
            Czyli - po smierci nalezy przestać sznować jakąkolwiek wolę najbliższych - czy dotyczy to takze spadku?
            • carmensitas Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 18:04
              Autorka wątki wypełni wolę babci. Ona chce religijny pogrzeb, więc będzie go miała. Ale ja też chciałabym, żeby moja wola była wypełniona, czyli jeśli ja umrę przed babcią, to chcę mieć pogrzeb świecki. Ciekawe, czy babcia byłaby tak chętna do uszanowania mojej woli... Szczerze wątpię, niestety.
              A z ostatnich wątków wynika, że ateiści uczuć nie mają i jest im przecież wszystko jedno sad Czyli pogrzeb religijny powinien być zawsze - jak chowa się religijnego człowieka, to żeby uszanować jego religię. Jak chowa się ateistę, to należy uszanować religię jego rodziny. Jak jest dziecko chrześcijan, to należy ochrzcić. Jak jest dziecko ateistów, to co im przecież szkodzi chrzest. I tak dalej..
              • amoreska Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 18:08
                Skoro chciałabyś mieć pogrzeb świecki, a boisz się niewypełnienia swej woli - spisz ją notarialnie.
              • laquinta Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 18:50
                carmensitas napisała:

                > A z ostatnich wątków wynika, że ateiści uczuć nie mają i jest im przecież wszys
                > tko jedno sad

                Ateizm jest bezuczuciowy, nie ma gdzie kierowac uczuc, chyba, ze ku sobie. Jezeli masz jakies wzgledem ateizmu uczucia, to mysle, ze raczej jest to histeria. Natomiast moge sobie wyobrazic, mimo, ze jestem ateistka, ze sparawa pochowku u wierzacych, to nie tylko sprawa uczuc osobistych, ale strach o bliska osobe, ktora moze po smierci znalezc sie w kiepskim polozeniu, czyli w piekle. I jezeli ta ososba juz nie zyje i byla ateista, to wole zadbac o zdrowie psychiczne zyjacych, niz o "samopoczucie" niezyjacego ateisty.
                Czy to tak trudno zrozumiec? Wole np. matce ulzyc i niech juz pochowa ojca ateiste w swieconej ziemi, niz gdyby miala do konca zycia rozpaczac, ze diably beda go przez cala wiecznosc w smole smazyc.
                • carmensitas Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 18:57
                  O rany...
                  Muszę sobie to w sygnaturkę wziąć.
                • z_lasu Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 08:13
                  > niech juz pochowa ojca ateiste w swieconej ziemi, niz gdyby miala do konca zycia rozpaczac,
                  > ze diably beda go przez cala wiecznosc w smole smazyc.

                  Rozumiem, że jest to Twoje wyobrażenie nt. religii katolickiej, bo chyba Twoja matka w to nie wierzy?
            • jowita771 Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 10:25
              > Czyli - po smierci nalezy przestać sznować jakąkolwiek wolę najbliższych - czy
              > dotyczy to takze spadku?

              A to zależy, na kogo jest zapis. wink
    • 18lipcowa3 Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 15:39
      jeśli babci wszystko jedno to ok
      ja bym postąpiła zgodnie z jej wolą
    • swiecaca Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 18:55
      a na marginesie - jak przyjdzie ateista i poprosi księdza żeby pochować po katolicku członka rodziny który był katolikiem to nie będzie jakiś problemów? np zakładając że zmarły nie był członkiem parafii gdzie go mają chować? i w ogole raczej do kościoła przez ostatnie x lat nie chadzał?
      • dziennik-niecodziennik Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 20:13
        owszem, tak "na gębę" to bedzie problem. należy zorganizować dokumenty poświadczające przynależność zmarłego do Kościoła (świadectwo chrztu i ew. innych sakramentów) i przeprowadzić z ksiedzem szczerą rozmowę dotyczącą np przyczyn tego niechodzenia na nabożeństwa. jesli dajmy na to babcia miala problemy z poruszaniem się i po prostu nie chodziła bo nie byla w stanie to powinno byc OK, ale jesli ktoś nie chodził do koscioła od -nastu lat bo mu sie nie chciało to inna sprawa.
        sam fakt ze przychodzi ateista nie ma tu nic do rzeczy.
        • z_lasu Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 08:26
          U nas ksiądz robił takie problemy z pogrzebami, że aż go wieś zaczęła po gazetach opisywać. Zdarzyło się na przykład, że zmarł pewien wiekowy już człowiek i ksiądz straszne problemy robił, bo go nigdy w kościele nie widział. Okazało się, że zmarły zdążył ogromnie się zasłużyć dla parafii i lokalnej społeczności zanim choroba na kilkanaście lat przykuła go do łóżka. Ale ksiądz o tym nie wiedział, bo objął parafię później. Nie wątpię, że ten człowiek był zapisany akurat do tej parafii. To nie była jedyna sytuacja, ale wtedy chyba ludzie burzyli się najbardziej. Ten sam ksiądz odwiedził też po kolędzie moją sąsiadkę, która 4 lata leżała z gipsem po pachwinę. I pretensje do niej, że jej w kościele nie widuje. Ona na to, że nie ma jak dotrzeć; jak córka ją odwiedza, to zawsze prosi, żeby ją zawiozła do kościoła, ale inaczej nie ma możliwości. A ksiądz na to, że wobec tego jej nie pochowa. Sąsiadka najpierw coś tam jeszcze dukała, ale po chwili dotarła do niej sytuacja i mówi: "Zaraz, to ksiądz do chorego przychodzi, zamiast z dobrym słowem to straszyć, że nie pochowa? Ja się jeszcze na tamten świat nie wybieram!" I pogoniła księdza smile
      • lubie.garfielda Re: Świecki pogrzeb katolika 21.01.13, 18:41
        też mnie ciekawi wątek załatwiania u księdza pogrzebu przez ateistę.
      • default Re: Świecki pogrzeb katolika 22.01.13, 09:08
        swiecaca napisała:

        > a na marginesie - jak przyjdzie ateista i poprosi księdza żeby pochować po kato
        > licku członka rodziny który był katolikiem to nie będzie jakiś problemów? np za
        > kładając że zmarły nie był członkiem parafii gdzie go mają chować? i w ogole ra
        > czej do kościoła przez ostatnie x lat nie chadzał?

        Z mojego doświadczenia - nie ma absolutnie żadnych problemów. Mój ojciec co prawda deklarował się jako wierzący, ale do kościoła nie chodził od lat. Pogrzeb załatwiała firma pogrzebowa, której przedstawiciel wszystko ustalił z księdzem (msza, pochówek, miesjce na cmentarzu itp.), w dodatku uroczystości pogrzebowe i egzekwie odbywały się w zupełnie innej parafii (tej, do której należy cmentarz, na którym pochowałam ojca, a nie w tej gdzie ojciec mieszkał). Ja z księdzem osobiście nie zamieniłam ani jednego słowa. Nic mi nie wiadomo o żadnych zaświadczeniach, poświadczeniach itp., zresztą ciekawe skąd, skoro ojca w jego parafii żaden ksiądz nie znał.
        To wszystko tylko kwestia kasy - i tyle.
    • pirania78 Re: Świecki pogrzeb katolika 19.01.13, 21:06
      Nie rozumię w ogóle jak możesz mieć jakieś wątpliwości co do pogrzebu. Babcia chce katolicki i powinnaś uszanować jej decyzję. W rodzinie miałam odwrotny przypadek. Sami katolicy, ja na rozdrożu, maż ateista. Teść zażyczył sobie pogrzeb świecki. Prawie całe życie był anty kk i tak zamierzał "zniknąć" Ksiądz w ostatnich jego minutach życia przyszedł z ostatnim namaszczeniem. Odmówiliśmy bo tego nie chciał. Tak też postąpiliśmy z pogrzebem. Był pogrzeb świecki. Dla mnie rewelacja w porównaniu do kk. Mąż miał inne zdanie i nagle przestał być ateistą i przegina w drugą stronę, ale to już nny temat.
      Nigdy bym nie pomyślała, żeby postąpić inaczej niż chciała tego osoba zmarła.
      Zresztą pewnie by mi dał "popalić" po pogrzebie. I bez tego miałam jazdy (na szczęście nie negatywne) ze snami z jego udziałem. 2 dni po pogrzebie podziękował i się pożegnał. Wiem, wiem to się nadaje do psychiatry, ale...jemu już jest gdzieś tam dobrze.
    • nabakier Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 08:20
      Dziękuję Ci za ten wątek wink Ale nie zostanie zrozumiane, że pisany jest kluczem sarkazmu.
      • carmensitas Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 09:22
        Zauważyłam, że niektórzy wzięli to na serio. Widocznie za mało emotikonów dałam.
        • zebra12 Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 11:13
          Nie wzięłam tego na serio, ale uważam, że temat jest ważny i trzeba o tym rozmawiać.
          Szokuje mnie podejście: katolicy mają uczucia, ateiści - nie.
          • nabakier Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 11:15
            A to tak.
        • paskudek1 Re: Świecki pogrzeb katolika 20.01.13, 11:38
          jak widać sarkazm nie sarkazm ale problem wazn y i istotny. Wyłazi przy jego okazji z ludzi wlasn ie taka mentalnosć, ze osoby niewierzące czy innego wyzxnania uczuc nie mają i nie wazne czego chcą. Kurcze, mój maz jest ochrzczony, bierzowany, slub mieliśmy kościelny ale ja juz dzisiaj wiem, 9oby mi ta wiedza nie byla potrzebna jeszcze dłuuuugie lata) że pogrzeb ma byc świecki w 200% i koniec. I w razie czego stocze walkę z rodziną i pazurami mu ten pogrzeb zalatwię, bo taka jest jego wola.
    • klawiatura_zablokowana Boszszsz ale ty ciemna jesteś!!! 21.01.13, 15:38
      Jeśli babcia była katoliczką, a ty ateistką - powinnaś uszanować wolę babci, bo wola zmarłego jest święta.
      Jeśli babcia była ateistką, a ty katoliczką - twoja wola jest ważniejsza, bo masz uczucia religijne, a babcia już i tak nie żyje, więc jej wszystko jedno.

      Pamiętaj! Uczucia katolika liczą się zawsze. Uczucia ateisty lub innowiercy nie liczą się nigdy.
      Wystarczy napisać "jestem ateistką" i nie musisz o nic dalej pytać - zaraz na tym forum uświadomią cię, że twoje uczucia, potrzeby i opinie są nieważne. Ważne są tylko uczucia i opinie osoby wierzącej, bo osoba wierząca ma uczucia, a ty nie.

      Przetestowałam to niedawno na innym forum, szybko się okazało, że kobieta ciężarna ma prawo odmawiać macania po brzuchu, bo jej nietykalność osobista jest święta. Ale ateista nie ma prawa odmawiać smarowania paluchem krzyża na czole, bo urazi uczucia smarującego.

      Tako rzecze forum i masz tu pewnie dosyć dobry przekrój opinii panujących w społeczeństwie. Jako niewierząca masz ustąpić wszystkim i zawsze, a najlepiej nie oddychać za głośno, a jak spróbujesz się odezwać, to zaraz usłyszysz, że jesteś wojującą histeryczką, palikociarą i Urbanem II.
    • maugorzata2008 Re: Świecki pogrzeb katolika 21.01.13, 17:55
      Ja jestem wierząca i chciałabym mieć pogrzeb katolicki. Mój mąż jest ateistą i wiem, że w razie czego uszanowałby moją wolę. Gdyby jednak tak się stało, że z jakiegoś powodu mąż miałby mieć nieprzyjemności z powodu chodzenia po instytucjach kościelnych, albo gdyby były inne trudności z tym pogrzebem, to byłoby absolutnie w porządku gdyby sobie odpuścił i zrobił pogrzeb świecki. Gdybym też wiedziała, że mój pogrzeb katolicki doprowadziłby np. do rozłamu rodziny (cała rodzina męża to ateiści, niektórzy bardzo zagorzali), to nie chciałabym już pogrzebu katolickiego. Pogrzeb katolicki nie jest zmarłemu do niczego potrzebny, ale powinno się uszanować jego wolę.
      Dlatego też rozumiem odwrotną sytuację z wątku nabakier, kiedy to ateista i śj załatwili pogrzeb katolicki ateistycznemu ojcu. Nie powinno się tak, ale tam była rodzinka jak z koszmaru i nie dziwię się, że w żałobie nie mieli jeszcze ochoty na totalny lincz.
    • amona13 Re: Świecki pogrzeb katolika 21.01.13, 18:29
      u mnie było tak mama chciała świecki pogrzeb i taki miała , tata z księdzem i taki miał - jedynie na prośbę taty mama nie była skremowana ( tu trochę mam wyrzuty sumienia bo kiedyś w luźnej rozmowie mama mówiła o kremacji ), po pogrzebie mamy była msza za jej duszę i ksiądz nie widział problemu - tak w ogóle to ja jestem pod wrażeniem parafii NMP Matki Kościoła w moim rodzinnym mieście - tam za pogrzeb było co łaska do koperty , którą dawało się ma mszy pogrzebowej - nie wcześniej i żadnych sugestii . Pogrzeb mamy prowadził mistrz ceremonii , facet przyjechał parę godzin wcześniej aby dowiedzieć się czegoś o mamie i nie było siostra / brat ( zmarły tak mówi ksiądz ) tylko pani imię mamy
      • kietka Re: Świecki pogrzeb katolika 22.01.13, 08:47
        ateisci maja trudniej, katolicy wierza w konkret - w zycie pozagrobowe, ktore niestety administracja kk obwarowala kilkoma konicznymi do spelnienia warunkoami, m. in. wlasnie katolicki pogrzeb z ksiedzem, modlitwy, namaszcenia, rytuały itd.
        dla mnie to zaden problem dochowac woli zmarłego innowiercy, jezeli tak sobie zyczył. tolerancja?
        opiekujesz sie babcią bezinteresownie, czy dziedziczysz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka