Dodaj do ulubionych

nieśmiałość

25.01.13, 11:29
Dzisiaj poszlam podziekowac za staz z ciastem i od razy cala czerwona, zawstydzona, wydukalam, ze dziekuje i szybko poszlam. Zamist ze wspolpracownikami zjesc to ciasto, porozmawiac to jakos tam dziko wyyszlo przez te moja niesmialosc. Jestem niesmiala i jakos nigdy wczesniej mi to nie przeszkadzalo. Na studiach mialam swoich znajomych przy ktorych czulam sie dobrze. Teraz musze sie zmierzac z niesmialoscia, widze ze utrudnia zycie ten moj brak pewnosci siebie. Moj szef skomentowal mnie na poczatku, ze jestem troche nieopierzona ale sie jeszcze naucze.Mam nadzieję, że naucze sie jak postepowac z ludzmi, z nowymi osobami bo w pracy ciagle jest ktos nowy, ktos odchodzi albo ja jestem nowa. Jest na to jakas rada? Moze ktoras tez przechodzila taka walke z niemsialoscia smile?
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: nieśmiałość 25.01.13, 12:58
      nie jestem nieśmiała więc nie wiem co mogę Ci poradzić. nie wiem czy można nad tym popracowac, ale mysle ze moglabys porozmawiac ze swoja najblizsza kolezanka i razem cos wykombinowac. wyjscia do ludzi, fitness, kino, knajpki, grupy dyskusyjne...
    • roksanka_3 Re: nieśmiałość 25.01.13, 18:11
      wiesz sa ludzie niesmiali i niesmiali..
      zastanow sie czy to "mala" niesmialosc wynikajaca np z poznawania nowych ludzi, znalezienia sie w nowej sytuacji, czy jest to niesmialosc dosc utrudniajaca zycie, wspolzycie spoleczne

      jesli ta 2 to moze psycholog? nie zrozum mnie zle ale teraz ludzie z malymi problemami chodza do psychologa,
      zaszkodzic nie zaszkodzi, psycholog na pewno zrozumie i moze podpowie jak pokonac niesmialosc, co zrobic zeby czuc sie pewniej
      jakies dobre rady da, ja od siebie moge dodac ze jesli w sytuacjach stresowych czesto sie czerwienisz to kup sobie dobry podklad kryjacy (czyni naprawde cudasmile), sa tez specjalne korektory korygujace, ktore maskuja zaczerwienienia
      jak bedziesz wiedziala ze nie bedzie widac "buraczka" od razu poczujesz sie lepiej i pewniej siebie
    • nabakier Re: nieśmiałość 25.01.13, 18:14
      To nie musi być nieśmiałość. Może być jakiś rodzaj nerwicy. lub nie radzenie sobie z emocjami. To mogą być różne sprawy.
    • zurekgirl Re: nieśmiałość 25.01.13, 18:22
      Zdaje sie, ze mloda jestes, wiec mocno prawdopodobne, ze coraz mniej sytuacji bedzie cie peszyc, z wiekiem pewne sprawy zalatwia sie z biegu, nawet nie myslac o tym czy wypada czy nie, czy to ma szanse cie zestresowac czy nie. Ja tez mam prolem z oblewaniem sie rumiencem, dbam wiec o to, zeby nie wpadac zziajana, nie zakladac zbyt cieplych ubran na stresujace spotkania, mam maskujacy teatralny podklad, wiec malo rumienca widac. Staram sie tez stosowac proste techniki osmielajace lub wiec osmieszajace rozmowcow typu wyobrazenie ich sobie nago, na wakacjach brodzacych w jeziorku itp. Jak sobie uswiadomisz, ze nikt na swiecie nie jest idealy i jakos szczegolnie wspanialszy niz ty, to latwiej ci pojdzie zalatwianie spraw. Wazne zeby nie przekombinowac, nie zgrywac kogos kim sie nie jest, lubic ludzi, to i oni wydadza sie bardziej przyjazni. Pewnie trafisz w zyciu na jakas mende, ktora ci sprawy uteudni i mocno cie zirytuje, wprowadzi w zaklopotanie, to wtedy gleboki oddech i albo olewamy albo spokojnie przekonujemy do swoich racji.
    • polyanna3 Re: nieśmiałość 25.01.13, 18:37
      ostatnio przy okazji rozmowy z mamą na temat wieku- mówiłam ze szkoda ze ten czas tak leci i szybko się starzejemy, a mama mi na to że są plusy bycia staszym- właśnie pewność siebie. Moge cię pocieszyc że ja też kiedys taka byłam , balam sie odezwać , zagadać, walczyc o swoje racje. Teraz niewiele rzeczy jest mnie w stanie speszyć i w końcu pozbyłam sie tego koszmarnego pojawiania rumieńców w momencie popełnienia jakiejs gafy. Ale postaraj sie chociaż udawać pewną siebie, bo jednak pracodawcy wolą pracowników przebojowych, a nie zahukanych.
    • benitax80 Re: nieśmiałość 25.01.13, 18:44
      Wiem jak to jest. W moim przypadku bardzo pomogła w pokonywaniu nieśmiałości moja praca - mam kontakt z ludźmi cały czas. Ale nie da się tego tak do końca chyba zniwelować, przynajmniej u mnie jeszcze trochę tej nieśmiałości jest.
      • kamisa7 Re: nieśmiałość 25.01.13, 21:11
        Tiaaa... Inni odbierają mnie jako osobę przebojową i nagle w zupełnie niespodziewanym momencie rozmowy oblewa mnie buraczek i robi mi się głupio, bo mam tego świadomość i koło się zamyka. Tak bardzo w życiu walczyłam z nieśmiałością, że zaczęło mi się wydawać, że jestem odważna. I pewnie jestem, gdyby nie ten głupi burak. Ni z gruchy ni z pietruchy, taki brak tchu. Nie będę się mądrzyć, nie radzę sobie z tym i mam nadzieję tylko, że olanie sprawy pod tytułem co ludzie o mnie pomyślą jak zobaczą, że się rumienie jest jedynym wyjściem i kiedyś nastąpi. A propos tego podkładu maskującego podrzućcie jakąś nazwę.
        • lucadimontezemolo Re: nieśmiałość 26.01.13, 00:25
          Jeżeli przeszkadza ci bardzo nieśmiałość to terapia i ew.leki. Jeśli nie masz ochoty na kontakt z lekarzem to proponuję metodę małych kroków. Np. planujesz że w ciągu tygodnia pójdziesz do jakieś castoramy , zaczepisz sprzedawcę i spytasz się o coś, pójdziesz sama do kawiarni zamówisz ciastko i lemoniadę itp. Potem zajęcia wymagające interakcji z nieznajomymi np. jakiś krótki kurs (zawodowy, hobbistyczny), potem kolejny dłuższy. Poza tym nie koncentruj się tak na sobie, nie jesteś jedyną osobą która się czerwieni i krępuje. Moim największym odkryciem w życiu było to że moja mama i koleżanka z pracy , kobiety które uważałam za prezbojowe i pewne siebie, czasem się czerwienią i są zakłopotane. I olśnienie, jak to , to nie jestem jedyną osobą na tej planecie która tak ma? Ano tak, wiele osób się czerwieni i czuje się niepewnie. Najważniejsze żeby w momencie w którym czujesz że robisz się czerwona po prostu na to nie zważać (wiem, to trudne) , zachowuj się naturalnie. Im ty mniej będziesz się tym przejmowała ,tym inni mniej będą na to zważać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka