Bank spermy...

07.02.13, 14:03
wyborcza.pl/1,75477,13359691,Kim_jest_ojciec_numer_261__czyli_jak_niemieckie_dziecko.html#BoxSlotII3img
To, że sprawa biologicznych ojców się rypnie było tylko kwestią czasu.
    • wuika Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:06
      Pomysł z alimentami od dawcy jest tak kuriozalny, że aż brak słów na jego skomentowanie.
    • e-milia1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:09
      slyszalam juz o tym pare dni temu. jak dla mnie smutne. przez to duzo mniej mezczyzn zdecyduja sie na oddanie spermy ... ponoc tak poczete dziecko bedzie mialo prawo odnalesc swojego "ojca", ale nie na tym rzecz miala polegac. trzeba bedzie jeszcze pewne rzeczy uregulowac, by potem dziecko lub matka takiego dziecka nie upominala sie o alimenty....
      • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:31
        >ale nie na tym rzecz miala polegac.
        ale bylo do przewidzenia ze predzej czy pozniej tak sie stanie
        to byla tylko kwestia czasu

        >by potem dziecko lub matka takiego dziecka
        > nie upominala sie o alimenty....

        to nie przejdzie
    • lauren6 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:11
      Ciekawe, że gdy chodzi o interesy dawców spermy, czyli mężczyzn, to Gowin poczuł się w obowiązku interweniować. W sprawach in vitro czy przemocy wobec kobiet lubi się zasłaniać polską tradycją.
      • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:23
        no to akurat nie dziwi uncertain
    • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:15
      >Podczas rozpraw Katzorke argumentował, że trzeba też bronić interesów dawców. Nie
      >każdy chce żyć ze świadomością, że w obcej rodzinie wychowuje się jego dziecko lub dzieci
      , >bo przekazane do banku plemniki wykorzystywano wielokrotnie.

      to jak oddawal sperme i bral za to kase to co myslal ?
      ze ktos to jesc bedzie ?suspicious
      • toxicity1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:18
        Członkowie banku szpiku też nie mają pewności, ze zostaną dawcami.
        • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:21
          ale wiedza ze moga zostac
          to chyba wystarczy jak ktos ma kawalek mozgu

          jesli ktos nie moze zyc ze swiadomoscia ze obcy czlowiek bedzie mial jego szpik to sie na bycie dawca nie decyduje


          dziwi mnie to traktowanie facetow jak skonczonych debili
          no biedny mis nie wiedzial ojejku
        • e-milia1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:24
          oddawali bo potrzebowali kasy lub chcieli komus pomoc. to nie tak, ze pierwszy lepszy pan sobie idzie i sprzedaje swoje nasienia. "zatrudniani" sa najlepsi dawcy. ta akcja ma pomoc bezlodnym parom, szkoda tylko, ze idzie to w zlym kieunku. podejrzewam, ze takie dziecko musi sie zle czuc majac swiadomosc w jaki sposob powstalo. adoptowane dziecko zawsze moze odszukac rodzicow, takie z probowki nie za bardzo.... czy to nie tak, ze dawcy szpiku czy innych organow sa anonimowi?
          • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:30
            > oddawali bo potrzebowali kasy lub chcieli komus pomoc.
            no i kase dostali
            teraz trzeba wziac na klate konsekwencje

            >czy to nie tak, ze dawcy szpiku czy innych organow sa anonimowi?

            tak dawcy organow sa anonimowi, ale to inna zuplenie sprawa
            • toxicity1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:40
              czarnaalineczka napisała:


              tak dawcy organow sa anonimowi, ale to inna zuplenie sprawa

              No tak - jedni ratują życie a drudzy je dająwink
              • lauren6 Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:46
                Organ przed przeszczepem został przebadany i żadnej niespodzianki nie powinien w sobie skrywać. Z całym materiałem genetycznym jest inaczej. Myślę, że w dzisiejszych czasach to ważne by znać swoje pochodzenie genetyczne, wiedzieć na jakie choroby jesteśmy narażeni po przodkach. Dlatego rozumiem potrzebę dowiedzenia się czegoś więcej o takim biologicznym rodzicu (napisałam czegoś więcej, bo to nie jest imo równoznaczne z potrzebą dogłębnego poznania go i chodzenia razem na kawkę).
                • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:51
                  ale to nie chodzi o niespodzianki
                  tylko o najzwyklejsze prawa czlowieka ktora maja byc rozne dla wszystkich
                  nie moze byc tak ze czlowiek moze byc pozbawiony czesci praw ( np prawa do podania ojca o alimenty) tylko ze wzgledu na sposob w jaki sie poczelo
                  • jamesonwhiskey Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:35
                    > nie moze byc tak ze czlowiek moze byc pozbawiony czesci praw ( np prawa do poda
                    > nia ojca o alimenty) tylko ze wzgledu na sposob w jaki sie poczelo

                    no to nie bedzi ebankow spermy i ludzie w obronie swoich praw nie beda poczeci
                    o to ci chodzi ?
                  • e-milia1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 19:10
                    ale ci panowie wczesniej sa badani i znana jest historia ewentualnych chorob rodzinnych, jak pisalam wyzej, wybierany jest najlepszy material. jak ma placic alimenty? powiedzmy, ze pan oddaje sperme bardzo czesto si ma 100 potomkow, ma wszystkim placic alimenty? bez przesady. pary lub osoby decydujace sie na taki zabieg powinny same ponosic odpowiedzialnosc. nie przesadzajcie.
                    • przystanek_tramwajowy Re: Bank spermy... 07.02.13, 19:31
                      e-milia1 napisała:

                      > ale ci panowie wczesniej sa badani i znana jest historia ewentualnych chorob ro
                      > dzinnych, jak pisalam wyzej, wybierany jest najlepszy material. jak ma placic a
                      > limenty? powiedzmy, ze pan oddaje sperme bardzo czesto si ma 100 potomkow, ma w
                      > szystkim placic alimenty? bez przesady. pary lub osoby decydujace sie na taki z
                      > abieg powinny same ponosic odpowiedzialnosc. nie przesadzajcie.

                      My przesadzamy? Chyba nie czytałaś zalinkowanego artykułu. Przesadził niemiecki sędzia, który nakazał ujawnienie danych jednego z dawców, bo tego domagała się pani, której mamusia kilkanaście lat wcześniej skorzystała ze spermy tego pana.
                      • e-milia1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 19:35
                        znam sprawe bo mieszkam w Niemczech i glosno o tym od kilku dni i ciagle pokazuja gdzies dyskusje na ten temat. przesadzaja tutaj panie, ktore pisza, ze dziecko ma prawo znac "swojego" biologicznego ojca. co do sadziego to nie musze chyba pisac, co sadze o jego druzgocacym "werdykcie".
                  • princess_yo_yo Re: Bank spermy... 07.02.13, 21:21
                    idea alimentow w przypadku dawcow gamet jest kompletnie absurdalna, takie rozwiazanie nie ma sensu I byloby sprzeczne z cala idea bycia dawca I korzystania z komorek dawcy.

                    prawo do poznania swoich 'korzeni' to co innego, w wielu krajach, np w uk po osiagnieciu pelnoletnosci mozna odszukac swojego genetycznego rodzica, nie koniecznie sie z takowym rodzicem spotkac ale jest specjalna procedura w takich wypadkach I dane sa udostepniane. zaraz po wprowadzeniu takiego rozwiazania prawnego donacje rzeczywiscie spadly ale po jakims czasie wszystko wrocilo do normy.
              • czarnaalineczka Re: Bank spermy... 07.02.13, 14:47
                facet bzykajacy laske w dyskotekowym kiblu tez daje zycie suspicious
                • jamesonwhiskey Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:36
                  ale trudno to nazwac procedura medyczna
                  umozliwiaca parze ludzi ktorze nie moga miec dziecka by to dziecko jednak mieli
    • olena.s Re: Bank spermy... 07.02.13, 15:22
      No bo to trudne jest, cholera.
      Pomijając kwestię alimentów - absolutna aberracja - pozostaje kwestia samego dziecka i jego prawa do wiedzy o pochodzeniu.
      I nie wiem, co jest gorsze - zakazać ujawniania tych danych, niszczyć je (jeszcze żyją adoptowane dzieci rozbijające sobie głowy o takie niegdysiejsze uregulowania) czy ujawnić dawców i tym samym skazać pragnące dziecka pary z problemami na niespełnienie?
    • ira_07 Re: Bank spermy... 07.02.13, 15:48
      Dziecko ma prawo znać rodziców - i dlatego też jestem przeciwna oknom życia, gdzie dziecko można podrzucić jak tobołek. Każdy ma prawo znać swoje korzenie i cieszy takie rozstrzygnięcie.
      • deszcz.ryb Re: Bank spermy... 07.02.13, 16:05
        > Dziecko ma prawo znać rodziców - i dlatego też jestem przeciwna oknom życia, gd
        > zie dziecko można podrzucić jak tobołek. Każdy ma prawo znać swoje korzenie i c
        > ieszy takie rozstrzygnięcie.

        Przede wszystkim dziecko ma prawo do ŻYCIA, a później może ewentualnie poznawać swoje korzenie. Jak nie będzie okien życia, to może te dzieci, które teraz tam są oddawane, będą lądować w reklamówce na wysypisku? Nigdy nie wiadomo.
      • rhaenyra Re: Bank spermy... 07.02.13, 16:09
        okno zycia jest alternawywa do wyladowania na smietniku
      • asia_i_p Re: Bank spermy... 07.02.13, 16:44
        Ale prawo nie może działać wstecz. O tym trzeba było pomyśleć przed założniem banków spermy i przyjąć na przykład, że dawca nie jest anonimowy, a matka podpisuje zrzeczenie się wszelkich roszczeń finansowych albo wpłaca obowiązkowe składki na fundusz alimentacyjny, z którego w razie czego mają być finansowane alimenty czy coś w tym stylu. Zdradzenie teraz tożsamości kogoś, komu się obiecało anonimowość, to świństwo.
        • verdana Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:13
          Oczywiscie. Przy czym banki spermy po prostu znikną, jeśli nie będą anonimowe.
          W tym wypadku sytuacja dziecka jest skutkiem decyzji matki, w pewnym sensie podobnym do decyzji, ze urodzi sie dziecko, którego ojciec jest nieznany - nawet matce, a przecież tak bywa, wcale nie tak rzadko. Odpowiedzialność spoczywa tu na matce i tylko do niej dziecko moze wnosić pretensje. Trudno. Nie zawsze wszystkie "prawa" mogą zostać spełnione.
      • e-milia1 okna zycia i anonimowe porody sa po to 07.02.13, 19:13
        by dziecko wogole moglo zyc a nie skonczyc na smietniku. co lepsze jest, nie bede pytac.
    • jowita771 Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:43
      Uważam, że to chore, że trzeba ujawnić dane. Można to uregulować tak, że od tej chwili każdy dawca musi się liczyć z tym, że jego tożsamość może zostać ujawniona, ale ci, którzy wcześniej oddawali nasienie, powinni mieć prawo do anonimowości.
      • e-milia1 tak, ale z tego powodu zacznie brakowac nasienia 07.02.13, 19:16
        juz teraz mowil w Tv wlasciciel banku spermy, ze od czasu tej historii jest coraz mniej chetnych do oddawania nasienia i to moze skonczyc sie zle dla potrzebujacych. albo zacznie cos nielegalnie funkcjonowac, albo ceny nasienia tak pojda w gore, ze ho, ho.
    • ksionzka Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:49
      Uważam to za skandal. Jeśli światłe państwo zaakceptowało tego typu działalność, powinno przestrzegać zasad: dziecko zostaje z rodzicami, którzy se przyszli do takiego ośrodka, a dawca jest anonimowy - koniec kropka. Co to w ogolę jest? Przecież to pod oszustwo można podciągnąć. Albo coś akceptujemy i pozwalamy temu działać na określonych zasadach albo nie pozwalamy. Jak można pozwolić czemuś działać, czemuś co ma działać na zasadzie anonimowości a potem stwierdzić, że to głupie i ustalać nowe zasady. I co w ogolę ten sędzia sobie wyobraża, że stworzy nową cudowną rodzinkę dla dziewczyny? Ojca jej znajdzie? Naiwność? Głupota?
      O porównaniach do bzykania w kiblu i konsekwencjach z tego wynikających nawet nie mam zamiary rozmawiać bo to jakiś absurd dla mnie.
      • e-milia1 nie zapomnijmy, ze nie jest to ojciec 07.02.13, 19:18
        tylko dawca spermy (slowa socjologa). ojcostwo to swiadome podjecie decyzji, chec wychowywania dziecka-niewazne kto go splodzil. moj szwagier nazywa swojego biologicznego ojca (z ktorym nie ma kontaktu) dawca nasienia, ojczyma zas tata.
        • przystanek_tramwajowy Re: nie zapomnijmy, ze nie jest to ojciec 07.02.13, 19:28
          e-milia1 napisała:

          > tylko dawca spermy (slowa socjologa). ojcostwo to swiadome podjecie decyzji, ch
          > ec wychowywania dziecka-niewazne kto go splodzil. moj szwagier nazywa swojego b
          > iologicznego ojca (z ktorym nie ma kontaktu) dawca nasienia, ojczyma zas tata.\

          Brednie. Z punktu widzenia prawa ojcem jest facet, który cię spłodził. Nawet, jeśli nie wiedział o twoim istnieniu.
          • e-milia1 Re: nie zapomnijmy, ze nie jest to ojciec 07.02.13, 19:32
            mhh, tak samo jak wg prawa, biologiczna matka jest surogataka rodzac OBCE nie SWOJE dziecko.
            • przystanek_tramwajowy Re: nie zapomnijmy, ze nie jest to ojciec 07.02.13, 19:42
              e-milia1 napisała:

              > mhh, tak samo jak wg prawa, biologiczna matka jest surogataka rodzac OBCE nie S
              > WOJE dziecko.

              I to jest kolejna bomba zegarowa, która sobie tyka i może kiedyś wybuchnąć, bo uregulowania prawne nie są jasne. Tutaj artykuł:

              wrolimamy.pl/surogatki-pomoc-bezplodnym-czy-handel-brzuchami/


              • e-milia1 tu masz racje 07.02.13, 19:56
                jest wiele takich nieuregulowanych spraw. chyba tylko w USA surogactwo jest prawnie uregulowane, chyba, ze sie myle. a jak jest z bankami jajeczek? tez pewnie nie lepiej.
          • toxicity1 Re: nie zapomnijmy, ze nie jest to ojciec 07.02.13, 19:42
            przystanek_tramwajowy napisał:


            Brednie. Z punktu widzenia prawa ojcem jest facet, który cię spłodził. Nawet, jeśli nie wiedział o twoim istnieniu.

            No ale jak płodził ten dawca nasienie do banku spermy?
    • jowita771 Re: Bank spermy... 07.02.13, 17:55
      Mogą to banki jeszcze tak rozwiązać, że będą od dawców pobierać nieprawdziwe dane. Np przyjdzie facet, zbadają, że zdrowy, opiszą, że wysoki brunet, oczy brązowe, bla bla bla, pan poda nazwisko Kowalski, napiszą Kowalski i tyle będzie danych pana. I bardzo dobrze.
      • przystanek_tramwajowy a spadek? 07.02.13, 18:33
        A co na to prawo spadkowe? Czy pani będzie dziedziczyć po dawcy nasienia, który jest wszak jej biologicznym ojcem? Ona, np. dwanaścioro innych dzieci, których mamusie przyszły do tego banku spermy i jeszcze np. pięcioro, które pan wychowuje wspólnie z żoną? Masakra!
    • nabakier Re: Bank spermy... 07.02.13, 19:49
      Skomplikowana sprawa. Bo:
      1. Prawo nie działa wstecz, a więc umowa powinna być przestrzegana, czyli dawcy powinni mieć zagwarantowana anonimowość dośmiertnie.
      2. Każdy człowiek ma prawo znać swoje korzenie. Już przy okazji innej rozmowy (okien życia) pisałam, że własnie z tego powodu (anonimowości rodziców) te okna nie maja racji bytu. Tu jest podobnie.

      Wiem, że imperatyw poznania korzeni jest dla człowieka biologiczny (choć manifestuje się na poziomie psychicznym i psychologicznym- kształtowanie tożsamości), nie do odparcia. Tu po prostu nie ma z czym dyskutować, przykładów jest nadto, i słusznie prawo do poznania swoich korzeni jest uznane za prawo człowieka.

      Jak rozwiążą ten problem, zaiste nie wiem. Ale sądzę, że jednak tutaj trzeba utrzymać anonimowość, czyli zapłacą już istniejący ludzie (te dzieci poczęte ze spermy anonimowych dawców). Trudno, choć niesprawiedliwie. Złamanie umowy może mieć bowiem bardziej dalekosiężne skutki, mianowicie totalne złamanie zaufania do prawa- nie tylko w tym zakresie.

      No i oczywiście, należy solidnie przemyśleć problem takiej drogi zapłodnień. Ze wskazaniem na "nie".
      • e-milia1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 19:58
        slyszalam, ze w Skandynawii takie banki ciesza sie najwieksza popularnoscia. ciekawa jestem jak tam rozwiazany jest ten problem?
        • toxicity1 Re: Bank spermy... 07.02.13, 20:09
          e-milia1 napisała:

          > slyszalam, ze w Skandynawii takie banki ciesza sie najwieksza popularnoscia. ci
          > ekawa jestem jak tam rozwiazany jest ten problem?

          Przy takiej popularności istnieje większe prawdopodobienstwo, że sperma z banku jest spermą partnera, który de facto będzie ojcem.
          Czy jakoś takwink
        • noname2002 Re: Bank spermy... 08.02.13, 08:08
          Ciekawe jak rozwiazali problem potencjalnego kazirodztwa...
    • ksionzka Re: Bank spermy... 23.02.13, 15:06
      Tak. A laska, która wyszła za własnego brata. Oboje dostali życie od tego samego dawcy spermy i przypadkowo, jakimś cudem się spotkali i zakochali. Dawca był bardzo wyrozumiałym człowiekiem i zgodził się aby jego " dzieciaczki" go poznały jeśli tego będą chciały.
      Pytanie co jest niewypałem? Pomysł na takie zapłodnienie, czy zgoda na ujawnianie danych dawcy nawet jak on nie ma nic przeciwko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja