Dodaj do ulubionych

Prywatność w sieci

14.02.13, 23:04
Fascynuje mnie jeden jej aspekt. Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczania danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć itp. u ludzi, którzy wiodą zupełnie przeciętne, bezbarwne życie, nie mają ani bujnej przeszłości, ani majątku, ani nawet dzieci, które można porwać dla okupu. Tak sobie tylko głośno myślę, skąd to się bierze.
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:08
      Nie mam pojęcia.
    • cherry.coke Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:09
      Moze wtedy nie maja co wstawiac?...
    • thegimel Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:09
      Moda?
      Kiedyś modnie było mieć konto na NK i Fejsie, teraz jest nie mieć smile
    • lauren6 Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:09
      A ja się nie dziwię ludziom, że nie chce im się bawić w szopkę z wklejaniem słitaśnych foci z wakacji, lajkowania cudzych bachorów i pisania komciów: o jaka śliczna suknia ślubna!!!!11111oneoeneone

      Portale społecznościowe są specyficznym miejscem, a obsesja na punkcie prywatności to bardzo dobra wymówka by omijać to szerokim łukiem.
      • zona_mi Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:45
        Mam konto na fb i nie robię żadnej z rzeczy, o której piszesz.
    • karra-mia Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:11
      również nie mam pojęcia, ale każdy żyje tam gdzie chce i jak chce. Jednak ta obsesyjna teoria spisku, to wmawianie wszystkim wokół, że cię znajdą, że to wykorzystają... nie wiem, kto to jest ci Oni, ale pewnie ci chroniący siebie wiedzą.
      • aquarianna Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:16
        karra-mia napisała:

        > również nie mam pojęcia,

        Skoro nie masz pojęcia, to dlaczego nie podpisujesz się prawdziwym imieniem i nazwiskiem?
        Oraz nie podasz swojego adresu domowego?
        • echtom Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:25
          Bo to jest konwencja forum. W innych miejscach podaję bez problemu.
          • aquarianna Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:30
            echtom napisała:

            > Bo to jest konwencja forum. W innych miejscach podaję bez problemu.

            W innych czyli jakich? Podajesz publicznie w sieci dane osobowe i inne szczegóły ze swojego życia nie wiedząc kto ma do nich dostęp? Jeśli tak, to czym się te inne miejsca różnią od forów dyskusyjnych?
            • echtom Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:37
              Powtórzę - konwencja. Na forum po prostu jest przyjęte, że używa się nicka zamiast imienia i nazwiska. Z niektórymi osobami mam kontakt prywatny i znamy nawzajem swoje dane. A "inne miejsca" to choćby portale społecznościowe czy branżowe.
              • aquarianna Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:57
                echtom napisała:

                > Powtórzę - konwencja. Na forum po prostu jest przyjęte, że używa się nicka zami
                > ast imienia i nazwiska.

                A kto powiedział, że jest taka konwencja? Dobrych kilka lat temu bywałam na grupach dyskusyjnych (niczym to się od forów nie różni w swojej istocie) i jedni ludzie tam pisujący podpisywali się pełnymi danymi osobowymi, a inni nickami. Kto powiedział, że tutaj nie wolno czy nie wypada czy jeszcze coś innego również podawać swoich danych? Jeśli tego nie robisz, to z jakichś powodów (nie sądzę, że dlatego, że istnieje jakaś bliżej nieokreślona konwencja). Z tych samych powodów inni nie podają takich danych w innych miejscach w sieci.

                > Z niektórymi osobami mam kontakt prywatny i znamy nawza
                > jem swoje dane.

                To co innego. Gdy poznam kogoś w sieci i znam go na tyle dobrze, że mogę mu zaufać, to również podaję dane, jeśli jest to konieczne.

                > A "inne miejsca" to choćby portale społecznościowe czy branżowe

                Branżowe to troszkę inna broszka, bo to bardziej zawodowe kontakty i dostęp pewnie też nie każdy ma. Ale podawanie danych osobowych i innych szczegółów z życia prywatnego na ogólnie dostępnych portalach społecznościowych, gdzie dostęp ma każdy - od koleżanki z klasy poprzez sąsiada z ulicy aż po świrniętego stalkera z przystanku, to dla mnie hard-core.
                • zona_mi Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:20
                  Ale podawanie danych osobowych i innych szczegółów z życi
                  > a prywatnego na ogólnie dostępnych portalach społecznościowych, gdzie dostęp ma
                  > każdy - od koleżanki z klasy poprzez sąsiada z ulicy aż po świrniętego stalker
                  > a z przystanku, to dla mnie hard-core.

                  Posiadanie konta na fb nie zmusza nikogo do podawania wszystkich danych. Można tam być i pisać o sobie dokładnie tyle, na ile się jest gotowym. Tak jak na forum.
                  • aquarianna Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:25
                    > Posiadanie konta na fb nie zmusza nikogo do podawania wszystkich danych. Można
                    > tam być i pisać o sobie dokładnie tyle, na ile się jest gotowym. Tak jak na for
                    > um.

                    Wiem, ale Echtom zdaje się jest bardzo zdziwiona dlaczego niektórzy ukrywają niemal wszystko.
        • karra-mia Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:21
          czepiasz się, choć nie wiem, dlaczego. Ale skoro już... to w sygnaturce jest odnośnik do mojego bloga, i tak po nitce do klebka prawdziwe dane nie są ukryte.
          • aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:29
            karra-mia napisała:

            > czepiasz się, choć nie wiem, dlaczego.

            Zadałam Ci po prostu zwykłe pytanie w temacie wątku, chyba jesteś przewrażliwiona.

            > Ale skoro już... to w sygnaturce jest od
            > nośnik do mojego bloga, i tak po nitce do klebka prawdziwe dane nie są ukryte.

            W ogóle mnie one nie interesują. Po prostu zastanowiło mnie, dlaczego z jednej strony dziwisz się, że ludzie ukrywają swoją prywatność w sieci, a z drugiej sama nie zdecydowałaś się na podpisywanie imieniem i nazwiskiem.
    • aquarianna Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:14
      echtom napisała:

      > Fascynuje mnie jeden jej aspekt. Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczan
      > ia danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć itp. u ludzi, którzy wiodą
      > zupełnie przeciętne, bezbarwne życie, nie mają ani bujnej przeszłości, ani maj
      > ątku, ani nawet dzieci, które można porwać dla okupu. Tak sobie tylko głośno my
      > ślę, skąd to się bierze.

      Myślę, że z potrzeby prywatności, intymności, stąd, że ludzie chcą się po prostu czuć bezpieczni psychicznie. Na tej samej zasadzie mimo, że nie masz w domu niczego, czego mogłabyś się wstydzić czy o coś bać, nie chciałabyś, by przechodnie zaglądali Ci przez okna. Więc zasłaniasz je zasłonką.
    • triss_merigold6 Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:16
      Z lenistwa i kompletnego braku zainteresowania innymi niż codzienne interakcjami.
      Mam głęboko co słychać u ludzi, których nie widziałam od x lat, a tworzyć pracowicie jakichś opisów, komentarzy i wklejać zdjęć na kontro w portalu społecznościowym mi się nie chce.
      Proste?
      • thegimel Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:24
        Ale tu bardziej chodzi nie o sam brak konta, ale o dorabianie do tego ideologii. Bo normalny człowiek albo w ogóle nie czuje potrzeby tłumaczenie się z braku konta, albo mówi tak jak Ty. Ja założyłam, kilka kontaktów odnowiłam i teraz praktycznie nie wchodzę - z tymi, z którymi chcę kontaktuję się mailowo/telefonicznie/osobiście i tyle. I jakoś nikt z mojego otoczenia nie jest zadziwiony, że nie wchodzę na fejs, ani ja nie odczuwam potrzeby żeby się z tego tłumaczyć.
        • triss_merigold6 Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:26
          W realu nigdy nie miałam potrzeby wyjaśniania powodów dla których nie mam nigdzie konta. Jedyne miejsce w którym na ten temat w ogóle rozmawiam to ematka.
          • thegimel Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:39
            Fakt niekorzystania mocno zdziwił wyłącznie moich uczniów. Ale większość jest w gimnazjum, więc zdziwienie zrozumiałe.
            • aquarianna Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:04
              thegimel napisała:

              > Fakt niekorzystania mocno zdziwił wyłącznie moich uczniów.

              W moim środowisku temu, że nie mam konta na fejsie dziwią się też dorośli. A szczytem było wielkie zdziwienie bardzo dalekiej znajomej z fitnessu, że moja kilkunastoletnia córka nie chciała jej dodać do swoich znajomych. Nadmienię, że pani owa jest pod piędziesiątkę, a córkę moją zna jedynie z moich opowieści i z paru przelotnych spotkań.
    • menodo Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:27
      echtom napisała:

      > Fascynuje mnie jeden jej aspekt. Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczan
      > ia danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć itp. u ludzi, którzy wiodą
      > zupełnie przeciętne, bezbarwne życie,"

      Nie rozumiem tej twojej fascynacji.
      Naprawdę, tak bardzo zależy ci, aby poznać poznać dane czy zobaczyć zdjęcia osób, które wiodą przeciętne, bezbarwne życie?
      Bo mnie z kolei fascynuje, po co ludzie zamieszczają np. na naszej klasie foty pt. " ja i wieża Eiffla" big_grin
      • echtom Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:33
        Proste - fejs to praktyczny komunikator i parę osób by mi się tam przydało właśnie w takim celu. Foty i intymne szczegóły biograficzne mnie nie interesują.
        • zona_mi Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:51
          > fejs to praktyczny komunikator i parę osób by mi się tam przydało właśnie w takim celu.

          Dokładnie po to mam tam konto - by komunikować się z grupą konkretnych osób, w konkretnym celu. I żeby mogły mnie znaleźć osoby, które chcą się skontaktować, bo choć na forum się nie ukrywam, to jednak w życiu nie każdy wie, że zona_mi to ja - zresztą tu, na forum, bywam w innym celu niż tam.
          • aquarianna Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:59
            > Dokładnie po to mam tam konto - by komunikować się z grupą konkretnych osób, w
            > konkretnym celu. I żeby mogły mnie znaleźć osoby, które chcą się skontaktować,

            Aż się po głowie drapię zastanawiając jak to wszystko było możliwe, gdy nie było fejsa. I jak się ze mną teraz kontaktują ludzie, skoro ja fejsa nadal nie mam. Czary chyba jakieś wink
            • zona_mi Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:15
              Byłoby dużo trudniej umawiać się na spotkanie z grupą powiedzmy piętnastu osób z różnych części Polski poprzez mejle, albo listownie, czy nawet telefonicznie, nie sądzisz?
              Moja znajomość z większością z nich zaczęła się na forum, ale fb okazał się lepszy, bo nie dość, że wygodny, od razu widać kto jest kim, skoro posługujemy się nazwiskami a nie nickami, to jeszcze daje możliwość odnalezienia mnie nie tylko znajomym, ale i obcym ludziom, którzy chcą się ze mną skontaktować, czego nie daje forum. Ale łączą nas konkretne zainteresowania i wspólne sprawy, nie są to sąsiedzi czy znajomi z pracy,z którymi kontaktuję się w inny sposób.
              • aquarianna Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:29
                zona_mi napisała:

                > Byłoby dużo trudniej umawiać się na spotkanie z grupą powiedzmy piętnastu osób
                > z różnych części Polski poprzez mejle, albo listownie, czy nawet telefonicznie,
                > nie sądzisz?

                Jak często umawiasz się na spotkanie z grupą 15 osób, by konieczne było do tego aż założenie konta na fejsie? I dlaczego niby nie da się tego zrobić mejlowo?

                > ale i obcym ludziom, którzy chcą się ze mną skontaktować,

                No i dla mnie to kosmos. Na grzyba mi dobijanie się do mnie obcych ludzi?
                • zona_mi Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:39
                  > Jak często umawiasz się na spotkanie z grupą 15 osób,

                  Kilka razy w roku, w różnych konfiguracjach, w różnych miejscach Polski. Wygodniej pogadać w grupie niż wymieniać między wszystkimi mejle. Poza tym łączą nas różne sprawy, które omawiamy w takiej grupie, a robimy każdy u siebie. Też wygodniej wspólnie niż mejlowo/telefonicznie.

                  > No i dla mnie to kosmos. Na grzyba mi dobijanie się do mnie obcych ludzi?

                  A ja, widzisz, lubię, jak czasem jakiś obcy do mnie się dobije smile
            • nanuk24 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:19
              Widocznie, Ciebie fani nie szukaja.
              • zona_mi Nanuk 15.02.13, 00:22
                Przypomniało mi się, jak mnie znalazłaś na fb smile
                • baltycki Re: Nanuk 15.02.13, 00:28
                  zona_mi napisała:

                  > Przypomniało mi się, jak mnie znalazłaś na fb smile
                  Mysle, ze wystarczy mi 5 minut, aby znalezc tam Ciebie.
                  Tylko po co?
                  • zona_mi Re: Nanuk 15.02.13, 00:40
                    Widać Nanuk miała powód, a jeśli Ty nie masz - to nie zawracaj głowy ani sobie, ani mnie na fb.
                    • baltycki Re: Nanuk 15.02.13, 00:53
                      zona_mi napisała:

                      > Widać Nanuk miała powód, a jeśli Ty nie masz - to nie zawracaj głowy ani sobie,
                      > ani mnie na fb.
                      Nie mam powodu ani potrzeby zawracania, chodzilo mi o stopien trudnosci.. niewielki.
                      • zona_mi Re: Nanuk 15.02.13, 09:43
                        A to mnie zaskoczyłeś.
                        Tak się tajniaczę, a Tobie wystarczyłoby pięć minut... Jak to możliwe?!
                        wink
                        • niebieska.oktawia Re: Nanuk 15.02.13, 17:58
                          latwo Cie znalezc, wlasciwie wystarczy wpisac Twojego maila w wyszukiwarke fejsowa tongue_out masz na imie agnieszka i jestes w wroclawia. wielka mi filozofia.
                          • zona_mi Re: Nanuk 15.02.13, 18:26
                            Ojej, co ja teraz zrobię?!
                            Muszę zmienić nick.
                            wink
                            • niebieska.oktawia [...] 15.02.13, 18:30
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • shellerka chamka 15.02.13, 18:36
                                i tak oto zdemaskowana została kolejna chamka na forum. do grona koleżanek chamek dołącza niniejszym niebieska.oktawia.

                                gratulacje moja droga. już pooglądałaś fotki? weź jeszcze raz obejrzyj i drugi. o jakże nudne jest życie niektórych.

                                ps. nie zapomnij zapisać sobie na wszelki wypadek fotek na pulpicie, co by je w odpowiednim momencie podciągnąć pod jakiś wątek, w którym nie będziesz się zgadzała z zoną.

                                dno uncertain
                                • niebieska.oktawia Re: chamka 15.02.13, 18:44
                                  a jednak nikt nie skasowal smile

                                  tak sie konczy, droga shellerko, wystawianie na widok publiczny swoich zdjec i zdjec swoich dzieci. no proste. rosa wystawila rowniez i jak widac, malo kto wyciagnal wnioski.

                                  p.s. mozesz uzywac epitetow, ale mam nadzieje, ze wiesz, ze mnie nie ruszaja? kiss

                                  • kropkacom Re: chamka 15.02.13, 19:20
                                    Z drugiej strony, to cię to interesuje kim są forumki, czy twoje w dyskusji musiało być na wierzchu? Ja tam mogłabym się podpisać imieniem i nazwiskiem, ale takie twory jak ty na forum utwierdzają, że nie warto.
                              • falka_85 Re: Nanuk 15.02.13, 19:49
                                niebieska.oktawia napisała:

                                > moze zamiast tego, pomyslalabys nad dieta corki, bo idzie w Twoje slady...??

                                No i to jest najlepsza odpowiedź na pytanie "dlaczego" w poście założycielskim.
                                • aquarianna Re: Nanuk 16.02.13, 10:35
                                  falka_85 napisała:

                                  > niebieska.oktawia napisała:
                                  >
                                  > > moze zamiast tego, pomyslalabys nad dieta corki, bo idzie w Twoje slady..
                                  > .??
                                  >
                                  > No i to jest najlepsza odpowiedź na pytanie "dlaczego" w poście założycielskim.

                                  Wyjęłaś mi to z ust. Właśnie między innymi dlatego, by ustrzec się takich osób, nie publikuję w sieci wszystkiego, co popadnie, a co dotyczy mojej osoby i mojego życia prywatnego. Wyjątkiem są sprawy zawodowe, ale to zupełnie inna bajka.
                                  Co do Oktawii - sądzę, że zrobiła to, co zrobiła nie dlatego, żeby się nad Zoną popastwić (no chyba, że się mylę, może sobie dziewczyny za skórę zalazły kiedyś wink), tylko, żeby pokazać tok myślenia i schemat działania przeróżnych świrusów krążących po sieci. To, co zaprezentowała, to tylko niewielki wycinek ich możliwości.
                                  • echtom Re: Nanuk 16.02.13, 10:45
                                    Właśnie między innymi dlatego, by ustrzec się takich osób,
                                    > nie publikuję w sieci wszystkiego, co popadnie, a co dotyczy mojej osoby i moj
                                    > ego życia prywatnego.

                                    Właśnie to mnie fascynuje, dlaczego tyle osób utożsamia obecność w sieci z nakazem publikowania szczegółów ze swojego życia prywatnego. Jest też kategoria maniaków, dla których sieć to samo zuo, gdzie czyha na nich armia przestępców. Najbardziej kuriozalny przypadek to koleżanka z pracy, która odmówiła kierowniczce podania maila do kontaktu służbowego.
                                    • aquarianna Re: Nanuk 16.02.13, 11:12
                                      > Właśnie to mnie fascynuje, dlaczego tyle osób utożsamia obecność w sieci z naka
                                      > zem publikowania szczegółów ze swojego życia prywatnego.

                                      Nie rozumiem, a jak można inaczej ujawnić swoją prawdziwą tożsamość w sieci?
                                      Poza tym nie trzeba podawać wszystkiego samodzielnie. Wystarczy, że posłużysz się gdzieś nieopatrznie imieniem i nazwiskiem, a ktoś "życzliwy", znający Cię z reala, usłużnie zaprezentuje publicznie różne ciekawostki z Twojego życia. Na tym zdaje się polegał casus niejakiej Edelstein, o ile dobrze pamiętam tę historię. A może to była Lipcowa? Shellerce też się chyba kiedyś oberwało od jakiegoś palanta z tego forum.

                                      > Jest też kategoria man
                                      > iaków, dla których sieć to samo zuo, gdzie czyha na nich armia przestępców.

                                      Samo zuo to na pewno nie, ale ja, odkąd przydarzył mi się w dalekiej przeszłości niezbyt fajny incydent (a to było w czasach, gdy o fejsie nikt jeszcze nie słyszał i nawet forów nie było wink), wolę być ostrożna, choć być może postrzegana jako freak.

                                      > bardziej kuriozalny przypadek to koleżanka z pracy, która odmówiła kierowniczce
                                      > podania maila do kontaktu służbowego.

                                      Maila prywatnego? Też bym nie podała, ale z innych powodów. W pracy mamy maile służbowe i telefony służbowe. Między innymi po to, by na urlopach uniknąć nagabywania współpracowników poprzez kontakty prywatne.
                                    • zona_mi Re: Nanuk 16.02.13, 13:13
                                      > publikowania szczegółów ze swojego życia prywatnego.

                                      > Jest też kategoria maniaków, dla których sieć to samo zuo, gdzie czyha na nich armia przestępców.

                                      Czuję się gdzieś pomiędzy, bez szaleństw w jedną czy drugą stronę.
                                      A to, że ktoś w sieci wypowie się na temat zdjęcia tak, jak powyżej, znaczy dla mnie tyle samo, co w realu wołanie jakiegoś obszczymurka, który ledwie bełkocze, ale zawsze potrafi rzucić mięsem - czyli nic.
                                      Wszędzie zdarzają się osoby, które mają obsesję na temat tego, że ktoś jest za gruby, za chudy, za rudy, za jakiś - także w realu, a w sieci tylko łatwiej być złośliwym.
                            • niebieska.oktawia Re: Nanuk 15.02.13, 18:42
                              kto skasowal mojego posta? sad

                              zono_mi, popracuj nad dieta corki, bo idzie w Twoje slady..
                              • zona_mi Re: Nanuk 15.02.13, 18:52
                                Och, aż taka gruba jak ja raczej nie będzie, ale ważniejsze, żeby nie była taka podła jak ty.

                                Już ci lepiej, ulżyłaś sobie, udowadniając co właściwie - że potrafisz korzystać z wyszukiwarki? Też wyczyn. Zresztą nie musiałaś biec aż na fb, bliżej miałaś do mojego profilu gazetowego.
                                Gdybym nie chciała pokazać siebie czy swojej pięknej córki, nie robiłabym tego.
                                • saszanasza Re: Nanuk 15.02.13, 20:03
                                  Naprawdę trzeba mieć nasrane we łbie, albo być bardzo niedowartościowanym, żeby wyszukiwać na fb profili forumek po to, by się popisać, że się jest tak "błyskotliwym i inteligentnym", że się znalazło i przy okazji dosr..., by "uwiarygodnić".
                                  • niebieska.oktawia Re: Nanuk 15.02.13, 20:15
                                    laska, nie musze nic wyszukiwac, bo wystarczylo wpisac maila do wyszukiwarki (sposob znany gimnazjalistom nawet) i samo wyskoczylo. oprocz szorowania podlogi i przegladania ematki, znajdz czas na przejrzenie innych stron, to sie moze czegos "nauczysz"
                                    • shellerka Re: Nanuk 15.02.13, 20:17
                                      zamilcz. jesteś żenująca.
                                      faktycznie twórcze i rozwijające zajęcie googlowanie, albo korzystanie z innych wyszukiwarek w celu pooglądania i następnie wyszydzania cudzych fotek uncertain rzyg.
                                      • niebieska.oktawia [...] 15.02.13, 20:21
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • shellerka Re: Nanuk 15.02.13, 20:29
                                          przeczytaj trzy razy co ty napisałaś, co ja odpowiedziałam i jeszcze raz i jeszcze i może zrozumiesz.

                                          różnica między nami polega na tym, że posiadam równie przenikliwą co ty "wiedzę analityczną", ale nie widzę potrzeby wrzucania w jakiekolwiek wyszukiwarki Waszych nicków. nie mam potrzeby oglądania czy jesteś blond, brunetką, czy ruda. nie mam.
                                          chyba, że ktoś się sam tym dzieli.
                                          rozumiesz już?

                                          co udowodniłaś chwaląc się jak to sobie pooglądałaś? ano tylko tyle, żeś osóbką bardzo głupiutką jest. taką, co to bawi się w dziecinne podchody. taką, która nawet jeśli ci nikt nic nie zrobił, z czystej złośliwości musi dokopać. choćby jadąc po czyimś dziecku.

                                          tylko po co???
                                          • shellerka Re: Nanuk 15.02.13, 20:39
                                            powiem więcej. ja się czasami wstydzę mojej ciekawości - np. guglowania kim jest nowo poznana osoba i w życiu bym się nie przyznała nikomu, że biegałam po czyimś profilu. że nie wspomnę wypominania komuś, że a mąż taki i owaki, a syn ma zeza, a córka piegi.
                                          • niebieska.oktawia Re: Nanuk 15.02.13, 20:47
                                            dla efektu tupnij jeszcze nozka, bo jest za malo dramatycznie.
                                            zona mi nie zainteresowalabym sie pewnie wcale. ale w momencie, gdy ktos napisal, ze znaleziene jej jest 5 sekundowa akcja, postanowilam to sprawdzic. wchodze i ma swoje zdjecie a takze fote swojej DORODNEJ cóóóry. to internet i nie musze sie stosowac do SV (jak osoby z jej towarzystwa). moge za to napisac prawde, ze coruchna robi sie pulchna, co zaowocowac moze tym, ze zona mi, wysle swoja puszysta latorośl na areobik np. co z pewnoscia wyjdzie jej na zdrowie smile
                                            • niebieska.oktawia Re: Nanuk 15.02.13, 20:51
                                              a co do wypominania - to jest profil starej zony mi a nie mlodej, zatem po co wrzuca jej zdjecia. rozumiem jeszcze opcje, gdy obie pozuja (swoimi pulchnymi twarzami), ale zona mi musi pokazac, w swoim mniemaniu, piekna corke, bo jest jedyna jej chluba i duma (coraz wieksza haha).
                                              • shellerka Re: Nanuk 15.02.13, 20:53
                                                a co jest Twoją chlubą niebieska?
                                                • nanuk24 Re: Nanuk 15.02.13, 21:16
                                                  zapewne kindersztubawink
                                            • kropkacom Re: Nanuk 15.02.13, 20:54
                                              Nie jest ci wstyd? Mi by było. Mimo tego, ze to tylko forum.
                                          • echtom Re: Nanuk 15.02.13, 22:14
                                            > różnica między nami polega na tym, że posiadam równie przenikliwą co ty "wiedzę
                                            > analityczną",

                                            No dokładnie - też rozszyfrowałam tożsamość iluś tam forumek, ale nigdy nie podałabym na forum ani ich personaliów, ani faktów z życia, których same nie zdradzają, ani nawet sposobu, w jaki to zrobiłam.
                • nanuk24 Re: Nanuk 15.02.13, 00:44
                  A znalazlam, znalazlam w 5 sekundsmile Taaka osobistosc?kiss
              • aquarianna Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:30
                nanuk24 napisała:

                > Widocznie, Ciebie fani nie szukaja.

                I Bogu dziękować za tę łaskę smile
                • nanuk24 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:42
                  łaskę? Haha!
            • cherry.coke Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:24
              aquarianna napisała:

              > Aż się po głowie drapię zastanawiając jak to wszystko było możliwe, gdy nie był
              > o fejsa. I jak się ze mną teraz kontaktują ludzie, skoro ja fejsa nadal nie mam
              > . Czary chyba jakieś wink

              Wiesz ja bylam dosc obojetna na uroki wtedy jeszcze NK (mialam konto, ale nie udzielalam sie), dopoki nie pojawil sie FB, z grubsza wtedy, kiedy wyjechalam za granice. Grono znajomych mam miedzynarodowe, rodzina tez sie troche rozjechala po Polsce, nie da rady spotykac sie ze wszystkimi tak, jak kiedys spotykalam sie majac znajomych wszystkich pod reka. A dzieki FB mozna wiedziec z grubsza, kto co porabia. Maili ze wszystkimi nie da sie tak wymieniac czy wysylac fotek, mogliby sobie wszyscy niby pozakladac blogi, ale jednak FB praktyczniejszy. Mnie interesuja czyjes fotki z podrozy czy rodzinne, lubie wiedziec, co sie u ludzi dzieje, zamienic czasem pare slow. Znajomych mam sensownych i na szczescie oprocz jednostek nikt sie nie wyglupia. Nieznajomych mam poblokowanych, w profilu nie mam swojej fotki ani prawdziwego nazwiska.

              • aquarianna Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:33
                > Maili ze wszystkimi nie da sie tak wymieniac czy wysylac fotek,

                Dlaczego? Co stoi na przeszkodzie, by wysłać maila z fotkami do kilka osób jednocześnie, ale bez konieczności powiadamiania o tym całej reszty świata?
                • cherry.coke Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:37
                  Ale ja nie pokazuje tego calej reszcie swiata. Tylko swoim znajomym, a wlasciwie czesciej ich podgrupom, bo mam posortowanych. Moglabym niby wysylac grupom maila, a oni mnie, ale po co, skoro zarzadzanie tymi adresami i zalacznikami przez maila jest znacznie bardziej upierdliwe niz interfejs FB. Juz nie mowiac o komentarzach smile
                  • duzeq Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 21:19
                    Sie podpisuje.

                    Mysle, ze ludzie, ktorzy nie maja za duzo porozjezdzanych przyjaciol czy znajomych (co samo w sobie nie jest zle) czasami nie rozumieja, ze fejs nie musi byc lansem tylko normalnym komunikatorem.
                    Nie ze wszystkimi da sie utrzymac staly kontakt, ale dobrze jest sie dowiedziec od czasu do czasu co sie u nich dzieje. Zreszta w ten sposob "odzyskalam" pare kontaktow z przeszlosci - na wysylanie maili to juz za malo nas laczy , ale pomachanie niekiedy do siebie na fejsie - rewelka.
                    Ja tez juz sobie nie wyobrazam wysylania maila do wszystkich znajomych np. z Hiszpanii, ze zamierzam spedzic tam najblizszy weekend i ze chce sie z nimi zobaczyc. Wchodze na fejsa i wysylam wiadomosci, tak jak kiedys wysylalo sie smsy. To o niebo latwiejsze jest, zreszta dla mnie fejs to bardziej rozbudowany telefon komorkowy.

                    Nie rozumiem o co chodzi z ta panika antyfejsowa ostatnimi czasy.
                    • lameriada Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 21:58
                      Niebieska.oktawia = kobieta 306

                    • adwarp Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:20
                      "na wysylanie maili to juz za malo nas laczy , ale pomachanie niekiedy do siebie na fejsie - rewelka. "

                      i co daje ci takie "pomachanie na fejsie"
                      > Ja tez juz sobie nie wyobrazam wysylania maila do wszystkich znajomych np. z Hi
                      > szpanii, ze zamierzam spedzic tam najblizszy weekend i ze chce sie z nimi zobac
                      > zyc. Wchodze na fejsa i wysylam wiadomosci

                      to ilu jest tych znajomych do których nie można zadzwonić/wysłać mail, żeby się z nimi zobaczyć ?

                      czytając twój wpis mam wrażenie, że te relacje są bardzo powierzchowne, bardziej na ilość a nie na jakość, bez wchodzenia w bliższe relacje.

                      • duzeq Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:50
                        > i co daje ci takie "pomachanie na fejsie"

                        To, ze jezeli zajda jakies sprzyjajace okolicznosci (np. wizyta w danym miescie w danym kraju) moge sie zapytac czy chca sie umowic na kawe w celu pogadania o starych czasach. To juz pare razy zdalo egzamin. Tak, to nie sa moi przyjaciele na cale zycie, po prostu znajomi, ktorych zobaczenia raz na pare lat dostarcza mi radosci. Jasniej?

                        > to ilu jest tych znajomych do których nie można zadzwonić/wysłać mail, żeby się
                        > z nimi zobaczyć ?

                        Sporo. Wyslanie wiadomosci na fejsie jest o niebo latwiejsze niz dokopywanie sie do aktualnego maila.

                        > czytając twój wpis mam wrażenie, że te relacje są bardzo powierzchowne, bardzie
                        > j na ilość a nie na jakość, bez wchodzenia w bliższe relacje.

                        Ja w blizsze relacje wchodze jak juz jestem na miejscu. Fejsem, a nie mailem, zawiadamiam.
                        • aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:26
                          > To, ze jezeli zajda jakies sprzyjajace okolicznosci (np. wizyta w danym miescie
                          > w danym kraju) moge sie zapytac czy chca sie umowic na kawe w celu pogadania o
                          > starych czasach. To juz pare razy zdalo egzamin. Tak, to nie sa moi przyjaciel
                          > e na cale zycie, po prostu znajomi, ktorych zobaczenia raz na pare lat dostarcz
                          > a mi radosci. Jasniej?

                          Coś mi się rozjaśnia, chociaż nie wiem, czy w dobrym kierunku. Ja po prostu nie mam tak płytkich znajomości. Mam sporą grupę osób, z którymi ścisłe kontakty utrzymuję od wielu lat i obywamy się bez fejsa. Osoby do "pomachania ręką" mają dla mnie status raczej sąsiada czy koleżanki z drugiej klatki, z którą 100 lat temu grałam w gumę, a teraz mieszka w Meksyku. Nie mam parcia, by trzymać takie osoby w kontaktach, więc pewnie i na fejsie nie dodałabym ich do znajomych. Bo po co? Żeby akurat będąc w Meksyku pójść z nię na kawę?

                          > Sporo. Wyslanie wiadomosci na fejsie jest o niebo latwiejsze niz dokopywanie si
                          > e do aktualnego maila.

                          Co rozumiesz przez "dokopywanie się"? Jeśli ktoś zmienia maila i ma ochotę powiadomić określone znajome osoby, że to zrobił, to to robi. Jeśli zmienił i nie powiadamia - po grzyba taki znajomy, który nie pamięta o innych? Zresztą konto na fejsie też można zamknąć - w jaki sposób wówczas znajdziesz namiary na tego znajomego?

        • menodo Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:54
          echtom napisała:

          > Proste - fejs to praktyczny komunikator i parę osób by mi się tam przydało właś
          > nie w takim celu"

          Ale może te osoby nie chcą mieć z tobą kontaktu właśnie z tego powodu, że do czegoś - czego one nie chcą - mogłyby ci przydać się ich dane.
          • echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 08:20
            Ale to ludzie, z którymi mam kontakt w realu, więc ich dane znam, a fejs by się przydał do przekazywania niektórych wiadomości.
    • lisciasty_pl Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:28
      Nie masz problemów w życiu i na siłę ich sobie szukasz widzę.
    • baltycki Re: Prywatność w sieci 14.02.13, 23:46
      Okno zamknij, zimno. smile
      • echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 08:18
        Chyba pomyliłeś okna, bo moje w zimie są zamknięte smile
        • baltycki Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 20:01
          Street View pokazuje, ze otwarte smile
          • echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:15
            Toć piszę, że nie te pokazuje smile
    • asia_i_p Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 00:11
      Obstawiałabym poczucie utraty kontroli i nieodwracalność takiej utraty kontroli przez utratę prywatności.

      Pamiętam, jak powiedziałam kiedyś klasie coś, czego nie powinnam im mówić albo tylko moje przewrażliwienie sugerowało mi, że nie powinnam im mówić (co zabawne, za diabła nie pamiętam, co to było). I chociaż poprosiłam ich o dyskrecję, pamiętam jak silne miałam poczucie utraty kontroli - dopóki trzymałam język za zębami, wszystko zależało ode mnie, kiedy się odezwałam, ode mnie nie zależało już nic. Podobnie, kiedy raz zostanę rozpoznana - tego się nie da cofnąć.

      Chociaż akurat w Internecie się nie kryję - używam tego samego maila w kontaktach rodzinnych i w dużej części zawodowych, co na tym forum, określiłam swoją szkołę i swoją pracę w szkole na tyle blisko, że jestem raczej do zidentyfikowania, gdyby komukolwiek chciało się trudzić. W związku z czym uważam, tajemnic zawodowych ani rodzinnych na forum nie zdradzam i w ogóle rozmawiam raczej tak, jakbym rozmawiała z innymi pozainternetowymi znajomymi.
    • sumire Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 07:51
      nie bardzo widzę, w czym problem. dla mnie to raczej zdrowy objaw. po pierwsze, w internecie wszystko zostaje. po drugie, zidentyfikowanie osoby piszącej pod pseudonimem jest całkiem proste dla wytrwałych - masa blogerów się na tym przejechała. po trzecie, niechęć do publikacji zdjęć czy obecności na portalach społecznościowych nie musi mieć nic wspólnego z potrzebą ochrony prywatności, czasami po prostu nie ma się potrzeby, nie chce się człowiekowi. mój na przykład luby na fejsbuku ani n-k nie istnieje, bo twierdzi, że nie jest mu to do niczego potrzebne i szkoda mu na to czasu. tyle, żadnego drugiego dna.

      bardziej zresztą interesuje mnie to, co sprawia, że ludzie uważają, iż ich życie jest wystarczająco fascynujące, by je dokładnie dokumentować. potrzeba uwagi, jak sądzę, a może jakieś przyduszone dzieciackie marzenia o sławie - nie piszą o mnie na Pudelku, to sama se wrzucę swoje zdjęcie w bikini na fejsa i napiszę, co jadłam na śniadanie.
      wolę - jak to nazywasz - obsesję prywatności.
    • adwarp Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 09:41
      "Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczania danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć..."

      a to musi być "obsesja"? może nie mają takiej potrzeby.
    • nabakier Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:26
      Zależy gdzie.
      Na Fb oczywiście jestem, i uważam, że to super rzecz i nie rozumiem tego wydziwiania na fb-to jest dopiero dla mnie wiocha takie wydziwianie -sam nie mam i na innych psioczę, że mają big_grin
      Są fora, na których występuję pod moimi personaliami.
      Na tym forum niektórzy wiedzą, kim jestem. Ale wolałabym, żeby milczeli wink
    • zoskaonly Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:35
      >Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczan
      > ia danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć itp. u ludzi, którzy wiodą
      > zupełnie przeciętne, bezbarwne życie, nie mają ani bujnej przeszłości, ani maj
      > ątku, ani nawet dzieci, które można porwać dla okupu.

      To ja smile Prawie - bo mam dzieci, ale bogata nie jestem więc raczej nikt ich nie będzie porywał, oby wink

      Mnie natomiast fascynuje i śmieszy trochę wszechobecny ekshibicjonizm w sieci. Swego czasu założyłam konto na nk, bo stwierdziłam że fajnie będzie odnowić kontakty ze znajomymi z którymi kontakt się urwał. Fakt - dzięki nk - spotkałam się 2-3 razy z ludźmi z liceum. Teraz na nk wchodzę raz na pół roku.
      Ale jak widzę jak ktoś zamieszcza zdjęcia swojego nowonarodzonego dziecka albo siebie w bikini na plaży to mnie pusty śmiech ogarnia.
      Ja jak chcę pokazać znajomym zdjęcia z wakacji czy nowonarodzonych dzieci to zapraszam ich do nas albo ew. wysyłam mailem. Nie mam potrzeby zamieszczać zdjęć ani swoich, ani swoich dzieci w sieci.

      >Tak sobie tylko głośno my
      > ślę, skąd to się bierze.
      >

      Czy udało mi się wyjaśnić Ci to?
      • echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:47
        Tak, choć akurat zdjęcia dzieci to użyteczna informacja smile
      • cherry.coke Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 11:29
        A czy na NK jest tak, ze moje materialy widzi kazdy zalogowany? Jak kiedys jej uzywalam, to chyba tak bylo, ale moze cos dodali?
        Bo wlasnie na FB cenie to, ze mozesz byc schowany przed ludzmi oprocz swiadomie dodanych znajomych, i znajomych mozesz tez miec w grupach, wiec pewne rzeczy pokazujesz tylko grupie "Rodzina", a inne "Kumplom od skateboardingu". Gdyby wszyscy widzieli wszystko, to nie uzywalabym tego.
    • bella_roza Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:48
      echtom napisała:

      Obsesja na punkcie prywatności, niezamieszczan
      > ia danych, unikania portali społecznościowych, zdjęć itp. u ludzi, którzy wiodą
      > zupełnie przeciętne, bezbarwne życie, nie mają ani bujnej przeszłości, ani maj
      > ątku, ani nawet dzieci, które można porwać dla okupu.

      może właśnie nie wiesz o tym (majątku, bujnej przeszłości, ciekawych aspektach obecnego życia) bo nie chwalą się tym wszem i wobec wink
      a serio to nie widzę powodu uzasadniania swojej nieobecności na FB. nie bo nie mam ochoty i tyle.
    • lelija05 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:51
      A czy to jest jakiś obowiązek?
      I czy od razu trzeba ideologię dorabiać? Myślę, że wystarczy nie i już, nie chcę, nie mam ochoty, leniwa jestem. Czy można to nazwać obsesją?
    • kropkacom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 10:54
      Jeden z aspektów mojego zwyczajnego życia lokuje na blogu. Starczy. Na portalach nie mam konta. Tak, miałam na NK i dzięki temu wiem co się dzieje z niektórymi znajomymi. Niestety takie portale mają to do siebie, ze stajemy się mimowolnymi podglądaczami czyiś kreacji. To nie do końca fajne. Nie do końca fajne, bo znamy te osoby osobiście. Po prostu zgrzyta. Na forum anonimowość to tylko plus. O czym się sama przekonałam.
    • guderianka Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 11:17
      zlikwidowałam konto na nk, i nie mam konta na fb- nie chcę,nie muszę, nie będę
      w przestrzeni wirtualnej nie oszkuję, piszę to co mogłabym powiedzieć-panicznie nie ukrywam danych chociaż może powinnam ? ale ja mam skłonności do ekschibicjonizmu, wierzę że są ludzie, którzy mimo przeciętności i zwykłości są bardziej skryci
      • bella_roza Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 11:25
        guderianka napisała:

        > zlikwidowałam konto na nk,
        a z ciekawosci, jak to zrobiłaś? bo ja nie logowałam się już kilka lat, od kiedy wprowadzono nowy regulamin, a moje konto cały czas trwa.
        zdjęcia - jak ktoś powstawiał a zgłaszałam naruszenie prywatności bo byłam na nich a nie chciałam być- nk zignorowała.
        • guderianka Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 11:50
          nie pamiętam wink
          ale to było po wprowadzeniu nowego regulaminu
    • stuletnia_stokrotka Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 11:32
      ale dlaczego od razu obsesja? ja po prostu nie mam potrzeby upubliczniania siebie,swojej rodziny,danych osobowych.tak zwyczajnie,bez dorabiania ideologii. z tego tez powodu nie mam konta nigdzie-na nk, fb, golden line i wielu innych.
      jestem typem samotnika, do szczęścia wystarczy mi mój dom,książki,dostęp do internetu i kot.nie mam potrzeby posiadania szerokiego grona znajomych na całym świecie i kontaktów z nimi-ale nigdy w życiu nie nazwałabym tego obsesją tongue_out
    • falka_85 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 17:42
      echtom napisała:
      > Tak sobie tylko głośno myślę, skąd to się bierze.
      Moim zdanie ze zdrowego rozsądku.
      • niebieska.oktawia Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:05
        mnie najbardziej smieszy to, ze wiekszosc z tu piszacych, uwaza, ze jest bardzo bezpieczna na fejsie. nie, nie jestescie moje panie. korzystacie z forumowego adresu email do logowania, ktory wystarczy wrzucic do wyszukiwarki fb, by wiedziec, np, ze zona_mi to agnieszka z wroclawia albo nanuka czy jak jej tam.
        • cherry.coke Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:08
          Kto korzysta ten korzysta
          Nie powtarzam loginow a maili mam ze cztery
          • niebieska.oktawia Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:11
            ciesze sie, ze o tym powiedzialas! i ze tak robisz. rozsadnie smile
        • nabakier Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:12
          A kto robi takie głupoty, żeby z takiego adresu korzystać na publicznym portalu?
          • niebieska.oktawia Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:17
            przejrzyj ten czy inny watek i na chybił trafil wybierz nick. skopiuj go, wrzuc do wyszukiwarki fejsowej (oczywiscie dodaj jeszcze @gazeta.pl) i włala, gotowe. nagle wiesz z kim rozmawiasz.
        • nanuk24 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:47
          Akurat moj fesbukowy profil ma moj oficjany email. Gazetowy nie jest moim oficjalnym emailem.
          • zona_mi Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 19:03
            A ja mam oba i jedyna niedogodność jak dotąd była taka, że przyszła niebieska.oktawia i czepiła się mojej córki.
            No to nie wiem - zmienię chyba i nick i nazwisko na wszelki wypadek?
          • niebieska.oktawia Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 20:18
            nie jest, ale zona mi bardzo sie cieszy w komciach do swojego artystycznego zdjatka, ze ja odnalazlas. obstawiam, ze to ty. p.s. chyba dlugo musisz ukladac ten tapir na glowie smile
            • nanuk24 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:10
              p.s. chyba dlugo musisz ukladac te
              > n tapir na glowie smile

              57 minut, Sherlocku
              • zona_mi Aż tak długo? 16.02.13, 13:15
                https://jesskeating.com/wp-content/uploads/2012/04/tapirnose.jpg
    • messa-lina Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:08
      Nie wiem - jak inni, ale ja kiedyś miałam moment fascynacji prywatnym forum, na którym pewna grupa osób (z całego kraju) znała mnie z imienia i nazwiska, a przy okazji jakiejś akcji pomocowej, poznali nawet mój adres (z wzajemnością zresztą).
      Zamieściłam tam sporo zdjęć swoich, dziecka, męża. Po jakimś (dłuższym) czasie życie na forum, ograniczonym co do do ilości członków, zaczęło zamierać, aż w końcu samo forum umarło śmiercią naturalną. Mnie fascynacja przeszła i obecnie nie czuję potrzeby, by gdziekolwiek w necie umieszczać swoje pełne dane osobowe, itp.
    • sarling Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 18:47
      Może dlatego, że każdy człowiek ma prawo czuć się jakoś wyjątkowy, nawet jeśli Ty myślisz, że jest bezbarwny. Bo ma jakichś sąsiadów, znajomych z pracy, byłą dziewczynę, byłych mężów, rodziców itd. Bo jakieś, choć dla Ciebie przeciętne, życie wiodą i też może im zależeć na prywatności.
      Albo, jak moja mama, ofiara SBków, która ma obsesję na punkcie niewpuszczania wielu osób w swoje życie, ale to chyba inny przypadek.
    • mamaemmy Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 19:26
      tez się dziwię smile
      Nie mam tego problemu,po nicku łatwo można mnie namierzyc.Emma wczesniak skrajny i inne dane dostepne wszędzie-zadnych tajemnic.Kilka razy w przychodni/szpitalu/na zabawach-zostałysmy rozpoznane przez osoby z forum,które czytały "Historie Emmy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka