aggness81
27.02.13, 16:54
Konkretnie to nie dopilnowałam jednej sprawy i przez to w firmie zabrali nam jedno pozwolenie, do tej pory nawet z niego nie korzystaliśmy ale nie wiem jakie szef miał plany na przyszłość, jest niezadowolony, z utratą pozwolenia wiążą się też jednorazowe koszty ok 3tys zł - podsumowując: mam mega chandrę. Nie tyle z powodu możliwości utraty pracy (co będzie raczej ostatecznością) a z powodu tego że zawiodłam i mam wrażenie osobistej porażki. Uwielbiam moją pracę i jestem w nią bardzo zaangażowana, choć mam dużo obowiązków i nie zawsze wszystko udaje mi się zrobić na takim poziomie jak bym chciała. Lubię to co robię i lubię robić to dobrze, przeważnie praca idzie mi świetnie i każde porządnie wykonane zadanie daje mi satysfakcję i podnosi poczucie własnej wartości, a tu taka wtopa... Chyba nie umiem sobie radzić z porażkami, co..?