Narozrabiałam w pracy :/

27.02.13, 16:54
Konkretnie to nie dopilnowałam jednej sprawy i przez to w firmie zabrali nam jedno pozwolenie, do tej pory nawet z niego nie korzystaliśmy ale nie wiem jakie szef miał plany na przyszłość, jest niezadowolony, z utratą pozwolenia wiążą się też jednorazowe koszty ok 3tys zł - podsumowując: mam mega chandrę. Nie tyle z powodu możliwości utraty pracy (co będzie raczej ostatecznością) a z powodu tego że zawiodłam i mam wrażenie osobistej porażki. Uwielbiam moją pracę i jestem w nią bardzo zaangażowana, choć mam dużo obowiązków i nie zawsze wszystko udaje mi się zrobić na takim poziomie jak bym chciała. Lubię to co robię i lubię robić to dobrze, przeważnie praca idzie mi świetnie i każde porządnie wykonane zadanie daje mi satysfakcję i podnosi poczucie własnej wartości, a tu taka wtopa... Chyba nie umiem sobie radzić z porażkami, co..?
    • asia_i_p Re: Narozrabiałam w pracy :/ 27.02.13, 17:04
      Aagnes, ale to w sumie trudno wyczuć na ile ty powinnaś mieć chandrę. Bo twoja chandra się opiera na skutkach, a istotne są przyczyny.

      Czasami naprawdę niewielkie zaniedbanie ma nieprzewidywalnie poważne skutki. Czasem, na odwrót, nawet bardzo duże ci się upiecze. I ludzie mają tendencję, żeby się załamywać w pierwszym przypadku, a nie przejmować w drugim, a patrząc na sprawę z punktu widzenia odpowiedzialności i uczciwości powinno być dokładnie na odwrót.

      Jak sobie z tym poradzisz zależy od tego, co jest twoim problemem. Jeżeli głównie boisz się reakcji kolegów, rozplanuj sobie dokładnie, co ci mogą powiedzieć i jak się możesz tłumaczyć - mnie to zawsze pomaga. A jeśli chodzi ci o jakość twojej pracy, to możesz spróbować dociec, z jakiego dokładnie powodu zawaliłaś - zapomnienie, nieznajomość prawa, czy co tam jeszcze - i zaplanować usprawnienia w tej dziedzinie. Też działa uspokajająco.

      I pomyśl sobie, ile z tego będziesz czuła za rok, dwa lata, pięć lat - taka zmiana perspektywy czasem pomaga.
      • szyszunia11 Re: Narozrabiałam w pracy :/ 27.02.13, 23:52
        Asia_i_p - ale fajnie to napisałaśsmile
        Ten aspekt przyczyn i skutków nieraz chodził mi po głowie jako kierowcy. Otóż czasem jakieś drapniecie auta przy parkowaniu bywa powodem do frustracji i stresu, a o tym, że - co się chyba każdemu kierowcy czasem zdarza - o mały włos nie spowodowaliśmy poważnego wypadku (np. nie widziałam pieszego na ulicy, no nie i już...) - owszem, chwile serce powali mocniej, ale szybko zapominamy.
    • kerri31 Re: Narozrabiałam w pracy :/ 27.02.13, 17:28
      Zdarza się nawet najlepszym, wypij 3 drynie to świat stanie się piękniejszy.... big_grin
      • jematkajakichmalo Re: Narozrabiałam w pracy :/ 27.02.13, 17:58
        Dokladnie smile
        Poza tym jak zawsze dobrze wykonujesz swoje obowiazki to nie masz sie czym przejmowac, kazdemu moze sie przytrafic. Szef to tez zapewne widzi.
    • ardzuna Re: Narozrabiałam w pracy :/ 27.02.13, 23:36
      Gdybym ryzykowała w pracy kwotami rzędu 3 tys. to naprawdę byłabym szczęśliwa!
    • pelissa81 Re: Narozrabiałam w pracy :/ 28.02.13, 02:47
      Kobieto, prawie kazdy ma za uszami, nie da sie byc zaprogramowanym Robocopem.
      Mozesz zalagodzic jedynie, podejsc do szefa i uczcicwie przeprosic, powiedziec, ze czujesz sie z tym bardzo zle i chcialas przeprosic, bo nigdy ci sie nie zdarzylo. Zalezy oczywiscie od szefa, ale wyjdziesz na osobe odpowiedzialna, ktora sie przejmuje i jej zalezy a nie "ups, stalo sie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja