Dodaj do ulubionych

przemoc ekonomiczna

03.03.13, 18:16
Dziś miałam z mężem dziwną sytuację w sklepie, postanowiłam poszukać w necie informacji i trafiłam na taki test:
www.finanse.cpk.org.pl/74,czy-jestes-ofiara-przemocy.html
Odpowiedziałam twierdząco na jedno pytanie i przekonana, że jednak tę przemoc sobie ubzdurałam, zobaczyłam wynik: jestem ofiarą przemocy. Szok. Mimo że sama zaczęłam drążyć temat.
Ktoś może miał podobny problem? Jak rozwiązać tę sytuację? Tzn. mąż jest generalnie ok - poza tym, co najmniej dziwnym z mojej perspektywy podejściem do kasy. Jak sygnalizuję, że widzę problem, on daje mi do zrozumienia, że coś mi się ubzdurało... Nie wiem, co powinnam robić.
Szczęśliwie mam swoje pieniądze, zarabiam, ale i tak są sytuacje, w których te jego zachowania mnie stresują i dołują.
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:26
      Ale jaka sytacje w sklepie?
      Jesli masz wlasne pieniadze i zarabiasz, to chyba nie grozi ci to o tyl, ze nie jestes od niego zalezna. Ale gdybys np. stracila prace...
      Testem sie nie przejmuj, ja zaznaczylam jedna (ze kupuje cos ze wspolnego budzetu bez uzgadniania - bo nie uzgadniamy przeciez kazdego zakupu, ja tez kupuje czasem bez uzgadniania) i tez jestem ofiara przemocy smile
      • roodolff Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:40
        Zasadniczo staramy się oszczędzać, akurat taki moment mamy, że chcemy jak najszybciej spłacić zobowiązania i to jak najbardziej rozumiem i ok.

        Ale ja mimo oszczędzania raz-dwa razy w miesiącu potrzebuję dla dobrego samopoczucia zrobić sobie jakąś przyjemność. Uważam, że skoro nie walczymy o przetrwanie, to mój psychiczny komfort też jest ważny - w końcu nie samym chlebem... Mąż uważa, że każdą złotówkę powinniśmy odkładać. Dosłownie, nie w przenośni.

        Dziś weszłam do księgarni, cały asortyment -75% więc wybrałam 4 książki, rachunek niecałe 40 zł. Zanim się zdecydowałam, poprosiłam kasjerkę o podliczenie (wiadomo, jak bywa z promocjami wink ). Ona podała kwotę i w tej sekundzie wparował do księgarni mąż, który był wcześniej w innym sklepie i miał dojść. Mina marsowa, nic nie mówi, kasjerka i stojący za mną zdezorientowani, bo ja stoję jak ta sierota z tymi książkami i nie wiem: brać książki, czy nie, a może wybrać sobie tylko jedną... Prawie że ręce mi się zaczęły trząść. W końcu mówię, żeby sobie jaj nie robił, a on niby coś tam burknął pod nosem (a... "A wiesz, ile chleba za to można kupić?" - na chleb nam nie brakuje, tak tylko wyjaśniam). Sytuacja nadal sztuczna. Ludzie patrzą zdezorientowani... Może ze współczuciem? Bo czy ten facet tyran, czy ta babka nienormalna, nie ma na chleb dla dziecka (z córką byliśmy), a książki kupuje. Speszona wyjęłam kartę, zapłaciłam za te książki (byle szybciej wyjść) i poszliśmy, ale niesmak miałam koszmarny. Mąż nic potem nie nawiązywał, ja próbowałam, ale mnie zbył.
        To nie była pierwsza akcja tego typu, ale pierwsza wśród ludzi i poczułam się strasznie głupio. Przesadzam?
        • cherry.coke Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:51
          Nie przesadzasz, ale to chyba nie jest kwestia przemocy, tylko twoj maz ma problem ze zbytnia oszczednoscia/skapstwem/stanami lekowymi zwiazanymi z pieniedzmi i rozszerza go na ciebie...
          Sam tez odmawia sobie rzeczy, czy tylko tobie?
        • koronka2012 Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 19:04
          A ja mam pytanie - jakiego rodzaju są te zobowiązania, które szybko chcecie spłacić?

          jeśli kredyt na mieszkanie - to skłaniam się raczej ku twojemu podejściu bo wiadomo że trzeba odmawiać sobie latami, ale jeśli jest to np. debet na kartach kredytowych - to juz raczej mąż ma rację. Jak się chce wyjść z pewnych zobowiązań - to im szybciej, tym lepiej, bo nie są one zazwyczaj darmowe. Naprawdę można wytrzymać miesiąc-dwa bez robienia sobie przyjemności.

          Szczególnie jeśli jedna strona takich przyjemności sobie odmawia, to nic dziwnego że może się wkurzać, jeśli druga ma bardziej niefrasobliwe podejście, bo zwyczajnie czuje się pokrzywdzona. Raz-dwa razy w miesiącu to przynajmniej stówka leci, a do końca spłaty jest stówka mniej. Czasem brak takiej stówki to 50 zł opłaty bankowej....

          Tak że nie mówiłabym tu o przemocy ekonomicznej, bo to gruba przesada akurat w tym wypadku.

          Jeszcze jedno - gdyby były to książki, których szukałam od dawna, albo znam autorów i wiem że są fajne, to bym się skusiła, ale jeśli wybiera się je na zasadzie "kupuję co mi wpadło w ręce bo przecenili" - to uważam że można się bez nich obejść.
        • tully.makker Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 09:50
          Przemoc ekonomiczna to pikus w porownaniu z faktem, ze boisz sie wlasnego meza i najwyrazniej sama sie w malzenstwie pozbawiasz prawa do podejmowania samodzielnych decyzji o bardzo skromnych sumach pieniedzy.
          • roodolff Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 11:05
            tully.makker napisała:

            > Przemoc ekonomiczna to pikus w porownaniu z faktem, ze boisz sie wlasnego meza
            > i najwyrazniej sama sie w malzenstwie pozbawiasz prawa do podejmowania samodzie
            > lnych decyzji o bardzo skromnych sumach pieniedzy.

            Bardzo dziękuję za ten głos. Daje do myślenia.
            Dodam tylko, że wieczorem jednak przegadaliśmy sytuację, mąż mnie za swoje zachowanie przeprosił i powiedział, co nim kierowało. Wygląda na to, że owszem, pewien problem jest, ale chyba go w miarę szybko pokonamy. Czas pokaże.
            • tully.makker Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 11:10
              Pyatani, czy problem tkwi w mezu ( na pewno czesciowo) czy tez w twoich reakcjach na niezadowolenie meza - w koncu on ma ptrawo byc niezadowolony z twoich decyzji, a ty masz jednak prawo zdecydowac, ze podejmiesz ddzialania, ktore meza nie zadowalaja tw tym konkretnym przypadku.

              Jestem najdalsza od twierdzenia, ze ofiara jest odpowiedzialna za przemoc. ale czasami warto zadac sobie pytanie, czy nie bierzemy na siebie zbyt wiele, biorac na siebie odpowiedzialnosc za czyjes samopoczucie. Maz tez ma wybor - czy uszanowac twoja milosc do ksiazek mimo skonnosci do oszczedzania, czy tez robic o to afere. I ty nie odpowiadasz za jgo wybory. Ciezko jest - ale jednak trzeba wyposrodkowac, kiedy swoim zachowaniem rzeczywiscie sprawiamy innemu czlowiekowi cierpienie, a kiedy ulegamy jego irracjonalnym fochom.
    • atteilow Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:43
      Alez durny ten test, wystarczy odpowiedziec twierdząco tylko na jedno pytanie i pada przerazajacy komunikat o byciu ofiara przemocy ekonomicznej. smile
      A w uzasadnieniu "masz prawo do swoich pieniedzy" niezaleznie od tego na jakie pytanie odpowie sie twierdząco.
      • heca7 Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:48
        To przestań się czuć głupio wink Spójrz następnym razem na męża jakby zwariował i jak gdyby nigdy nic zapłać. Ręce Ci się trzęsły? Czy Ty się nie za bardzo nakręcasz? Masz jakiś powód aby bać się męża?
        Albo nie zabieraj go na zakupy. Chodź tylko z córką.
    • thegimel Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 18:50
      Według tego testu też jestem ofiarą przemocy ekonomicznej. Mój mąż też. Pytanie powinno być dookreślone, bo za dysponowanie wspólnymi pieniędzmi to można nawet zakupy w Biedronce uznać, albo podjętą spontanicznie decyzję o zakupie na targu pary majtek.
      • roodolff Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 19:37
        Dzięki. No to się cieszę, że jednak przesadziłam ja - w sumie to lepsza opcja, niż gdyby to on miał mieć skłonność do przemocy wink

        Odpowiadając na pytanie: chodzi o dłuższą niskooprocentowaną pożyczkę (nie kartę), którą chcielibyśmy mieć jak najszybciej z głowy. Nic poważnego.
        • cherry.coke Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 19:45
          roodolff napisał:

          > Dzięki. No to się cieszę, że jednak przesadziłam ja - w sumie to lepsza opcja,
          > niż gdyby to on miał mieć skłonność do przemocy wink

          Wedlug testu to ty przemocujesz jego, bo kupilas te ksiazki. Bez uzgodnienia!
    • nanuk24 Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 19:53
      Ale durny test. Wyszlo mi, ze jestem ofiara przemocy domowej i moj maz takoz. Musze go namowic, zeby sie zglosil po pomoctongue_out
      • iuscogens Re: przemoc ekonomiczna 03.03.13, 20:02
        My też jesteśmy ofiarami, ale doszliśmy do wniosku, że skoro oboje to nie jest tak źle wink
        Inna sprawa, że sprawa poważna, więc szkoda, że taki durny test dali.
        • lauren6 Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 09:58
          No i wyszło szydło z worka, że i ja i mój mąż jesteśmy obydwoje i przemocowcami ekonomicznymi, i ofiarami. Szkoda, że autorzy testu nie proponują jakiegoś rozwiązania problemu. Sama nie wiem czy powinniśmy się rozwieść, czy tylko donieść na siebie nawzajem do prokuratury?
    • barnaba_01 Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 09:02
      Hej,

      ja sama jeszzce do niedawna byłam istną tyranką, jeśli chodzi o oszczędzanie pieniędzy. Mam duże ambicje, aby szybko uzbierać na mieszkanie, ale niestety często kończyło się to tak, że potrafiłam wyliczać każdy wydany grosz mojemu mężowi. Po małym kryzysie jest już lepiej. Staram się podchodzić do budżetu racjonalnie be skrajności (np. ten art. pomógł mi trochę ogarnąć ten finansowy chaos:www.czasnafinanse.pl/budzet-domowy/artykuly/zaplanuj,-kupuj-i-oszczedzaj).
      Teraz wspólnie na początku każdego miesiąca siadamy i spisujemy wszystkie wydatki (te konieczne, czyli opłaty, paliwo itp.), wyznaczamy sobie kieszonkowe smile na własne wydatki oraz planujemy pewną sumę na nieoczekiwane wydatki (np. dentysta, prezent itp.), szacujemy, ile wydamy na jedzenie, a resztę pod koniec miesiąca przelewamy na konto oszczędnościowe. I powiem Wam, ze fajnie się to sprawdza. Czuję się spokojniejsza, że panujemy nad budżetem i nawet widząc jakąś bzdurę, którą mąż zakupi nie denerwuję się, bo to w końcu wydane z jego kieszonkoweego big_grin
    • echtom Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 10:37
      Dziwny ten test. Dotąd myślałam, że przemoc ekonomiczna jest wtedy, gdy pracujący facet wydziela pieniądze niepracującej lub mało zarabiającej żonie. Teraz się okazuje, że przemocowcem ekonomicznym jest również nierób, któremu nie chce się iść do pracy.
      • barnaba_01 Re: przemoc ekonomiczna 04.03.13, 11:02
        echtom napisała:

        > Dziwny ten test. Dotąd myślałam, że przemoc ekonomiczna jest wtedy, gdy pracują
        > cy facet wydziela pieniądze niepracującej lub mało zarabiającej żonie. Teraz si
        > ę okazuje, że przemocowcem ekonomicznym jest również nierób, któremu nie chce s
        > ię iść do pracy.
        >
        Ja też tak myślałam. Ale widocznie to pojęcie ma dużo szerszą definicję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka