pelissa81 Re: Paniowanie 10.03.13, 15:58 Z ciekawych rzeczy - jak stałam sie dorosla to niektore mamy moich rowiesnikow takze mowia mi na Pani, co mnie niesamowicie dziwi - jestem w wieku ich doroslego, ale dziecka. Zawsze ukrucam i prosze o mowienie mi po imieniu - jestem rowiesnica ich progenitury i czuje sie sztucznie Oczywiscie ja ciagle mowie do niej "Pani". Moja mama jako wychowaczyni w placowce edukacyjnej jest zawsze "ciocią" - już dla kilku pokoleń dzieciaków Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Paniowanie 12.03.13, 04:40 Ukłony dla kulturalnych mam Twoich rówieśników. Ich zachowanie jest jak najbardziej prawidłowe. Jesteś dla nich dorosłą kobietą, z którą nie pozostają w bliższej zażyłości, więc - zgodnie z zasadami sv i języka polskiego - powinny zwracać się do Ciebie per pani. Osobiście czuję niesmak, gdy pan Ziutek spod budki z piwem uzurpuje sobie prawo mówienia do mnie per ty tylko dlatego, że kilkadziesiąt lat temu - będąc dzieckiem - miałam wątpliwą przyjemność mieć go za sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Uwielbiam... 10.03.13, 16:15 ...forme pani/pan. Jak pieknie brzmi zwrot "pani Joanno", "pani Mario", "panie Andrzeju". No wprost cudnie. Nienawidze tykania i chociaz zyje poza granicami Polski prawie cale moje zycie, a dosc stara juz jestem, nigdy nikogo nie "tykam". Polacy powinni pielegnowac te forme. W rodzinie mojego meza mowi sie do mamy per "czy mama wie" i ja tez tak mowie. Wcale mnie to nie razi, wprost przeciwnie, pozwala na utrzymanie odpowiedniego dystansu. Fajnie jest miec znajomych o roznym dystansie kolezenstwa - i tak na przyklad moge miec kolezanke Jolke, kolezanke pania Jole i znajoma pania , ktor ma na imie Jola. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Uwielbiam... 11.03.13, 16:00 laquinta napisał(a): > ...forme pani/pan. Jak pieknie brzmi zwrot "pani Joanno", "pani Mario", "panie > Andrzeju". > No wprost cudnie. Nienawidze tykania i chociaz zyje poza granicami Polski prawi > e cale moje zycie, a dosc stara juz jestem, nigdy nikogo nie "tykam". > Polacy powinni pielegnowac te forme. > W rodzinie mojego meza mowi sie do mamy per "czy mama wie" i ja tez tak mowie. > Wcale mnie to nie razi, wprost przeciwnie, pozwala na utrzymanie odpowiedniego > dystansu. Tiaaaa....taka piekna bo archaiczna Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Paniowanie 10.03.13, 18:48 Dla jednych sztuczne i formalne, a dla innych po prostu kulturalne Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Paniowanie 10.03.13, 19:29 Forma na ty jest dla mnie dużo bardziej oczywista i naturalna. Jeśli tylko mam z kimś więcej do czynienia (pracujemy razem, chodzimy razem na fitness itd.) od razu przechodzę na ty. Byłabym zadowolona, gdyby pan/pani w ogóle znikło z języka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Paniowanie 11.03.13, 12:54 a.va napisała: > Byłabym zadowolona, gdyby pan/pani w ogóle znikło z języka polskiego. Nie wiem z czego tu mozna byc zadowolonym. "Prosze pana, prosze pana, Zaszla u nas wielka zmiana Wlasnie wczoraj siostra Bronka Zamienila sie w skowronka..." Brzechwa Jak komus moze przeszkadzac forma pani/pan. Nie moge pojac. Odpowiedz Link Zgłoś
panidemonka Re: Paniowanie 11.03.13, 13:20 laquinta napisał(a): > a.va napisała: > > > Byłabym zadowolona, gdyby pan/pani w ogóle znikło z języka polskiego. > > Nie wiem z czego tu mozna byc zadowolonym. Bo to takie zaściankowe, no nie? > > "Prosze pana, prosze pana, > Zaszla u nas wielka zmiana > Wlasnie wczoraj siostra Bronka > Zamienila sie w skowronka..." > > Brzechwa > > Jak komus moze przeszkadzac forma pani/pan. Nie moge pojac. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Paniowanie 12.03.13, 07:59 Po prostu, nie lubię tej formy. Łatwiej mi się kontaktować na ty. Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że ktoś ma inne potrzeby niż wy? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Paniowanie 12.03.13, 08:07 Tak, bardzo trudno mi zrozumieć, że ktoś, kto mnie prawie nie zna ma potrzebę spoufalania się ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
krecik Re: Paniowanie 12.03.13, 08:09 > Po prostu, nie lubię tej formy. Łatwiej mi się kontaktować na ty. > Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że ktoś ma inne potrzeby niż wy? Istnieje taki dziwny twor jak savoir vivre. Oczywiscie mozesz zaklinac rzeczywistosc, ale dopoki zyjesz i mieszkasz w danym spoleczenstwie, podlegasz normom kulturowym w nim panujacym. Normy jezykowe sie zmieniaja, oczywiscie, i to, co teraz jest przyjete za normalne, kiedys spotkaloby sie z wielka obraza. I dobrze. Natomiast wlasnie ze wzgledu na owe normy i zachowania z nimi zwiazane nadal obowiazuja formy grzecznosciowe. To, ze TOBIE jest latwiej sie tak kontaktowac, nie oznacza, ze innym to odpowiada. A w niektorych kontekstach jest wrecz wyrazem braku szacunku, czasami razacym, i moze osobie wyluzowanej powaznie zaszkodzic, np w pracy, na studiach czy przy zalatwianiu jakichs formalnosci. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Paniowanie 12.03.13, 08:14 Ale czy ja gdzieś napisałam, że nie przestrzegam norm? Oczywiście, że przestrzegam. Co nie zmienia faktu, że wolałabym, aby wszyscy byli na ty. Dla mnie przejście na ty nie jest spoufalaniem się ani brakiem szacunku. Jestem na ty z osobami dużo starszymi i stojącymi wyżej ode mnie w różnych hierarchiach i mimo to nigdy nie pozwoliłabym sobie z racji tego, że jesteśmy na ty, na spoufalanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
anek130 Re: Paniowanie 11.03.13, 14:27 ja mam chyba prościej. Nie jestem typem gadatliwym, raczej jestem postrzegana (doszło to do mnie) jako osoba wyniosła , a ja raczej z tych wstydliwych jestem. Ale ostatnio stwierdziałm, że nie będę prostować niczego- jak kogoś lubię i często z nim rozmawiam to lubię być na "ty", a te osoby, które mi nie przypadły do gustu i które raczej omijam pewnie i tak wyczuwają tą moją "wyniosłosć" i nie garną się, żeby przechodzić ze mną na Ty, więc w klasie mojego dziecka z częścią mam i ojców mówię sobie po imieniu a z cześcią nie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Paniowanie 11.03.13, 14:41 Tykanie rozmówcy, z którym nie łączy mnie bliższa znajomość, kojarzy mi się z takim sprowadzeniem do parteru. Szczególnie gdy osoba nieco starsza próbuje tykać młodszą od siebie, ale również dorosłą osobę: ja to odbieram jako podkreślenie różnicy wieku w celu pomniejszenia opinii lub roli drugiej osoby. Odrobina kultury i dystansu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Na prawdę, nie odczuwam wewnętrznej potrzeby by przyjaźnić się i tykać z każdą napotkaną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Paniowanie 11.03.13, 15:28 No to ja jestem z tych sztywniejszych. Nie zawsze i wszędzie chce być z każdym na ty, pan/pani jest bardziej uniwersalne. Z rodzicami dzieci z klasy syna często jestem na ty, ale znamy się już drugi rok. Miewam opory przed tykaniem przez osoby o 20 albo więcej lat młodsze ode mnie, tak samo do tescia / teściowej czy osób wyrażnie starszych ode mnie nie mówię po imieniu, chyba że same wyraźnie zaproponują. Syna też uczyłam od zawsze, ze do starszych mówi ise per prosze pani/prosze pana, wychowawczyni w przedszkolu / szkole to też nie żadna ciocia tylko pani Ania, pani Basia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 11.03.13, 16:18 ewa_mama_jasia napisała: Miewam opory przed tykaniem przez > osoby o 20 albo więcej lat młodsze ode mnie, tak samo do tescia / teściowej cz > y osób wyrażnie starszych ode mnie nie mówię po imieniu, chyba że same wyraźnie > zaproponują. Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu, ktos powie Malgosiu? Serio jestes taka malutka i watlutka ze bez pani cos ci sie w posadach chwieje? Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Paniowanie 11.03.13, 19:18 hanalui napisała: > Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu, ktos > powie Malgosiu? A Tobie korona spadnie, gdy do obcej osoby powiesz pani Malgosiu zamiast Malgosiu? Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 13:07 laquinta napisał(a): > hanalui napisała: > > > Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu > , ktos > > powie Malgosiu? > > A Tobie korona spadnie, gdy do obcej osoby powiesz pani Malgosiu zamiast Malgos > iu? A co jesli mam opory w mowieniu do obcych osob przez pani/pan? Dla mnie to zadne pany? To Kowalska a to Nowakowa, Krysia lub Zosia Serio niech mi ktos lopatologicznie wytlumaczy przed czym te opory, te obrazanie sie. O co? Ze ktos uzywa imienia? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Paniowanie 12.03.13, 13:22 > A co jesli mam opory w mowieniu do obcych osob przez pani/pan? > Dla mnie to zadne pany? To Kowalska a to Nowakowa, Krysia lub Zosia > Serio niech mi ktos lopatologicznie wytlumaczy przed czym te opory, te obrazani > e sie. O co? Ze ktos uzywa imienia? Ludzie są różni i nie każemu musi się podobać, że mówisz do nich po imieniu, gdyż mogą sobie tego nie życzyć( czyt nie lubią się spoufalać). Przed laty pracowałam z kobietą, która nie życzyła sobie "tykania" i można było do niej mówić tylko i wyłącznie PANI MARIO. nie MARYSIU czy PANI MARYSIU, ale właśnie PANI MARIO. Inna kazała zwracać się się do siebie PANI ELŻBIETOi nie było takiej opcji jak ELU, PANI ELU. Miało być PANI ELŻBIETO i już. Kiedy ktoś z pracowników usiłował zwrócić się do nich w innej formie, reagowały agresją/fochem/złością i wykrzykiwały, że one sobie nie życzą, gdyż nie mają się zamiaru 'spoufalać". Osobiście wolałabym się pospoufalać z kobrą, niż tymi dwiema wariatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Paniowanie 11.03.13, 20:32 > Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu, ktos > powie Malgosiu? Nie każdy chce/lubi być "tykany" i pani Małgosia może się obrazić za Małgosię. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 13:08 jagienka75 napisała: > Nie każdy chce/lubi być "tykany" i pani Małgosia może się obrazić za Małgosię. Ale to chyba juz nie moj problem ze ktos ma kolek lub koreczek w pupie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Paniowanie 12.03.13, 13:25 > Ale to chyba juz nie moj problem ze ktos ma kolek lub koreczek w pupie, prawda? > Poczytaj, co napisałam wyżej o moich współpracownicach sprzed lat a sama zobaczysz, jaki kij w dupie mają co niektórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 13:34 jagienka75 napisała: > Poczytaj, co napisałam wyżej o moich współpracownicach sprzed lat a sama zobacz > ysz, jaki kij w dupie mają co niektórzy. No tak przeczytalam...czy jakby sobie zazyczyly zeby sie do nich zwracac hrabiniu Elzbieto albo pani doktor Elzbieto to tez bys to robila? Idiotow mozna spotkac co nie znaczy ze kilku na krzyz idiotow ma byc wyznacznikiem. Jezyk ewoluuje...nie uzywamy juz wielu form jak dawniej pani matko, panie ojcze, co jeszcze nie tak dawno bylo popularne, czas drogie panie z koreczkami z watlumi posadami, obrazalskie sie przyzwyczajac bo coraz wiecej tykan bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Paniowanie 12.03.13, 13:44 Obie kobiety za mną nie przepadały, ze wzajemnością zresztą. Ogólnie rzecz biorąc nie były przez współpracowników lubiane. Charakterki miały paskudne, więc nawet jeśli zażyczyły by sobie, bym zwracała się do nich np KRÓLOWO ELŻBIETO itd..., jeszcze bym przyklasnęła i dla zgrywu kłaniała im się w pas,spuszczając "pokornie" oczęta w dół, by nie narazić się na ich gniewne spojrzenia Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Paniowanie 12.03.13, 04:25 > Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu, ktos > powie Malgosiu? Np. w moim przypadku to nie chodzi o koronę, tylko o szybę. Ja nie mam problemu z poczuciem wartości, tylko mam silną potrzebę izolacji. Nie lubię towarzystwa, ludzie mnie męczą, wolę samotność. Zachowanie dystansu tę samotność ułatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 13:17 z_lasu napisała: > Np. w moim przypadku to nie chodzi o koronę, tylko o szybę. Ja nie mam problemu > z poczuciem wartości, tylko mam silną potrzebę izolacji. Nie lubię towarzystwa > , ludzie mnie męczą, wolę samotność. Zachowanie dystansu tę samotność ułatwia. I serio uwazasz ze jak ci powiem Malgosiu to koniecznie bede chciala ci te izolacje burzyc co se ja tam budujesz? O naiwnosci ludzka, serio... jak ktos ci powie po imieniu to nie znaczy ze mu bedziesz musiala intymne szczegoly zdradzac i obowiazkowo pin do karty podac...pobudka...to tylko uzycie imienia i nic wiecej Jednak mysle ze to ta korona i zniewaga Odpowiedz Link Zgłoś
krecik Re: Paniowanie 12.03.13, 07:52 > Opory przed czym...bo korona ci z glowy spadnie jak zamiast pani Malgosiu, ktos > powie Malgosiu? > Serio jestes taka malutka i watlutka ze bez pani cos ci sie w posadach chwieje? To raczej innym moze woda sodowa do glowy uderzyc i zacznie im sie wydawac, ze sa na niewiadomo jakim stopniu zazylosci. Niestety, polska norma zwyczajowa tradycyjnie ma podzial na forme "ty" i "pan/pani" oraz okreslone zasady, kiedy tych form uzywac. I to przeklada sie na oczekiwanie przynajmniej czesci spoleczenstwa, iz te zasady zostana zachowane. Ja rowniez nie mam ochoty, by ktos, kogo widuje okazjonalnie badz profesjonalnie, do mnie walil na ty z defaultu. Z jakiej racji? Bo mu sie wydaje, ze jest taki luzak i wszyscy kumple jestesmy? No wiec nie jestesmy. A jesli Paradoksalnie, poniewaz pracuje w UK, moi angielscy klienci jak najbardziej zwracaja sie do mnie po imieniu. Takie sa tu normy kulturowe, a moje nazwisko jest zbyt trudne do wymowienia. Czasami miewam klientow z Polski i zauwazylam "niezwykla" prawidlowosc: jesli pozostajemy na "Pan/Pani", nasze stosunki sa zwyczajne, profesjonalne, uprzejme - klient/uslugodawca. Jesli ktos przeskakuje od razu na ty ze mna, to mu sie sielsko kumpelsko robi i jestem jego kolezaneczka, ktora mu moze "mryg mryg" cos zalatwic. Taka "dziwna" prawidlowosc. Angielscy klienci zazwyczaj nie maja takich jazd - nasze stosunki sa tak posrodku z wychylem w strone formalnych. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 13:25 krecik napisała: Czasami miewam klientow z Polski i zauwazylam "nie > zwykla" prawidlowosc: jesli pozostajemy na "Pan/Pani", nasze stosunki sa zwycza > jne, profesjonalne, uprzejme - klient/uslugodawca. Jesli ktos przeskakuje od ra > zu na ty ze mna, to mu sie sielsko kumpelsko robi i jestem jego kolezaneczka, k > tora mu moze "mryg mryg" cos zalatwic. Taka "dziwna" prawidlowosc. Niestety nie zauwazylam takiej prawidlowosci. Pracowalam jeszcze w PL wieki temu w firmie gdzie od sprzataczki po najwyzszego z najwyzszych dyrektorow mowilo sie na ty (bardzo rozne grupy wiekowe zeby nie bylo, kilkanascie odzialaow w calej PL) i nikt sobie z niczym nie przeskakiwal. Jednie sie przyjaznili, kumplowali, inni nie, nikt sie nikomu w objecia nie rzucal dlatego ze sie mowilo Zosiu, Pawle czy Stefanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krecik Re: Paniowanie 12.03.13, 13:58 > Niestety nie zauwazylam takiej prawidlowosci. /.../ > sobie z niczym nie przeskakiwal. Jednie sie przyjaznili, kumplow > ali, inni nie, nikt sie nikomu w objecia nie rzucal dlatego ze sie mowilo Zosiu No a ja zauwazylam. ICMPTZ. Jesli chcesz, mozesz sobie byc przyjaciolka i kumpelsko traktowac wszystkich, ow koreczek, parafrazujac twoje wlasne slowa, przekladajac z pupy w inne miejsce. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Paniowanie 12.03.13, 14:44 krecik napisała: > Jesli chcesz, mozesz sobie byc przyjaciolka i kumpelsko traktowac wszystkich, o > w koreczek, parafrazujac twoje wlasne slowa, przekladajac z pupy w inne miejsce No wlasnie problem w tym ze nie jestem ani przyjaciolka ani zadna kumpela tylko dlatego ze do kogos zwracam sie po imieniu, albo ktos mi tak mowi...serio... Nie rezerwuje sobie imienia tylko dla rodziny, przyjaciol czy najblizszych, tak jak tez zadra w sercu i wielka obraza nie jest dla mnie jak ktos mi nieznany powie mi "kochanie mozesz podac mi ten drzemik z polki".... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Paniowanie 12.03.13, 08:26 Nic mi się nie chwieje, a nawet jeśli to nie Twoja sprawa. Wyraziłam swoje zdanie, do tego prawo mam, Twojego podejścia nie krytykowałam. Więc łaskawie odczep się z ta pozalsięboże psychoanalizą. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Paniowanie 12.03.13, 04:36 Uwielbiam formę Pan/Pani, a jeszcze bardziej Pani Aniu/Panie Jacku. Uwielbiam właśnie za dystans i elegancję, a przy tym forma Pani Aniu oprócz elegancji ma w sobie ciepło. Podoba mi się, że język potrafi odzwierciedlić stopień zażyłości. Angielski jest pod tym względem ubogi. "I like it" - i już, żadnego stopniowania. A po polsku najpierw mi się podoba, a na lubienie to "coś" dopiero musi sobie zasłużyć Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Paniowanie 12.03.13, 11:05 z_lasu napisała: > Uwielbiam formę Pan/Pani, a jeszcze bardziej Pani Aniu/Panie Jacku. Uwielbiam w > łaśnie za dystans i elegancję Ta czesta u Polakow chec do kopiowania innych, kalkowanie jezykow, przenoszenie na polski grunt najgorszych zagranicznych wzorocow kulturowych z pominieciem wzorocow najlepszych, jest zalosne, smutne i brzydkie. Odpowiedz Link Zgłoś