Wracam do pracy po macierzyńskim i chcę wykorzystać fakt, że będę zajęta i nie
będę miała czasu na podjadanie. Ostatnia moja próba z SB skończyła się
fiaskiem, bo wyłożyłam się na śniadaniach

.
Doszłam do wniosku, że będę w stanie pokonać "kryzys śniadaniowy", jeśli zjem
trochę nabiału. Czy można jeść sery? Mozarella ma ok 1g węglowodanów na 100g.
Czy można uznać, że jest dozwolona? A co z moim ukochanym brie...?