nie rdzewieje? Jak reagujecie na dawnych ukochanych, narzeczonych, pierwsze milosci, sympatie? Musze powiedziec ze ja mam sentyment do bylych sympatii sprzed lat zwlaszcza gdy nie bylismy w jakims dlugim stalym zwiazku tylko bylismy zauroczeni, zakochani, robilismy podchody do siebie, cos sie zaczynalo, ale z roznych powodow rozpadlo. Ostatnio spotkalam przypadkowo na placu zabaw dawna milosc - chlopaka w ktorym sie kochalam pol podstawowki i do doroslosci co najmniej, do dzis mi sie czasem sni

Jak po latach sie dowiedzialam on czul to samo ale z pewnych powodow nie moglismy byc razem, choc slabosc do siebie nawzajem pozostala. On ma coreczke w podobnym wieku jak moj mlodszy synek. Zaloze sie ze oboje, patrzac jak sie fajnie razem bawia , zastanawialismy sie czy gdyby los nas polaczyl to bylyby nasze wspolne dzieci? Ciesze sie ze czasem zdarza mi sie spotkac raz na pare lat dawna milosc i sa to mile spotkania. Choc zazwyczaj sa dzieciaci i zonaci to widze sentyment w ich oczach, ja tez z cieplem ich wspominam. A wy macie cieple uczucia do dawnych, zwlaszcza pierwszych milosci? Jak na nich reagujecie po latach?