Dodaj do ulubionych

Zagwozdka;-)

13.03.13, 14:39
Zdaję sobie sprawę, ze mój problem wydać się może od czapy, ale bardzo proszę o potraktowanie go poważnie, tym bardziej , ze istotną rolę gra tutaj czas. Dzisiaj są imieniny Krystyny, mojej teściowej i babci moich wnuków. Chcę skończyć z udawaniem, że jesteśmy rodziną i nie zamierzam dzwonić do niej z życzeniami. Problem polega na tym, że ona pamięta o moich imieninach i obawiam się, ze w maju się pojawi z bukietem i kasą. Nie wiem co robić. Byłam wychowywana na grzeczną dziewczynkę i sama nie jestem w stanie podjąć decyzji. Liczę na to, że Wasze głosy, jakie by nie były pomogą i podjąć decyzję.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:42
      Za malo informacji.
      Dlaczego jej nie lubisz?
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:44
        Nie podoba mi się sposob w jaki traktują mojego młodszego syna. Mnie też, ale nad tym przeszłabym do porządku dziennego gdyby młodego traktowali tak samo jak resztę swoich wnuków.
        • beatulek Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:49
          joanna35 napisała:

          > Nie podoba mi się sposob w jaki traktują mojego młodszego syna. Mnie też, ale
          > nad tym przeszłabym do porządku dziennego gdyby młodego traktowali tak samo ja
          > k resztę swoich wnuków.


          Nieporozumienia się wyjaśnia. Nie trzeba się zachowywać jak burak. Można zwyczajnie porozmawiać. Proponuję jej uczciwie powiedzieć co Cię gryzie ale nie dziś i nie przez telefon.
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:53
            Powiedziałam i nic się nie zmieniło.
        • tonik777 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:50
          A w jaki sposób traktuj (Ciebie i młodszego syna)?
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:56
            Dziecko ma 12 lat i ma niepełnosprawność sprzężoną. Chodzi mi o różne traktowanie moich synów - zdrowego i chorego.
            • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:09
              Teraz rozumiem (przepraszam za wpis niżej, czytam od końca). A probowalas konkretnie mowić jej, co ma robić?
              kurczę, trudno mi pojąc, że sa takie babcie na świecie. Mimo to namawialabym do zachowania pozorow i może aranżowania sytuacji zmuszających babcię do zachowania sie po ludzku.
    • lauren6 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:44
      Chyba nie jestem w temacie, bo nie wiem o co chodzi z udawaniem, że jesteście rodziną.
      Jeśli się rozwodzisz to z mężem, teściowa już na zawsze pozostanie teściową, czyli rodziną wink
      Jeśli ona pamięta o Twoich imieninach to bym zadzwoniła. Uprzejmość nic nie kosztuje. A jak słusznie zauważyłaś, to babcia Twoich dzieci, więc chyba warto mieć z nią poprawne układy?
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:52
        Nie chciałam się rozpisywać, bo juz o tym kiedyś pisałam, ale tak w skrócie - teściowie nie akceptują mojego młodszego syna, bo dziecko ma niepełnosprawność sprzężną. Szczerze mowiąc nie wiem czy którekolwiek ze swoich wnucząt traktują tak jak jego, ale to mi akurat dynda, ja chcę, zeby tak samo traktowali obu moich synów. Najzwyczajniej w świecie ich zachowanie mnie boli i...złości. Mam robić dobrą minę do złej gry czy opowiedzieć się po stronie dziecka na zasadzie "jak Kuba Bogu tak Bóg kubańczykom"
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:05
          Mam bardzo podobną sytuacje. Już nie dzwonie na urodziny ani imieniny ani nawet na Święta. Robi to mąż czyli jej syn w imieniu "rodziny". Jak ona mojego młodego będzie traktowała tak jak starszego to i ja zacznę ją traktować w odpowiedni sposób. Mówiłam mężowi. Teraz czas pokaże co będzie , bo ruch należy do niej.

          Mam nadzieję że pomogłam.
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:14
            A jakie podejście do całej sprawy ma Twój mąż?
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:49
              Najpierw nie wiedział o co mi chodzi i nie widział różnicy, może dlatego że on starał się nie być np przy wizytach jego mamy. A potem jak powiedziałam że to jego mama i że on również ma być obecny w czasie wizyt mówił że nic nie zauważa. Więc pokazałam mu palcem gdzie są te różnice w traktowaniu i zaczęło mu to przeszkadzać. Tylko tyle że nadal nic nie zrobił. Może poza jednym, Starał się młodszemu osobiście wynagradzać niedociągnięcia Babci co poskutkowało żalem starszego do niego.

              Na tą chwilę ograniczam wszystko do minimum. Kiedy Babcia przychodzi i jest nie równe traktowanie po prostu kończę wizytę.
              • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:52
                Może poza jednym, Starał się mło
                > dszemu osobiście wynagradzać niedociągnięcia Babci
                Zazdroszczę Ci, mój nie zrobił i nie zrobi nic, bo uważa, ze wszystko jest ok. Twój młodszy synek jest chory?
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:55
                  Młodszy ma lekkie opóźnienie umysłowe.

                  Postawa męża byłaby dobra gdyby nie to że starszy syn czuł się gorszy, a w tym mąż nie widział problemu. Łopatologicznie mu musiałam tłumaczyć i palcem pokazywać co i jak.
    • cherry.coke Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:48
      Hehe
      Jak zadzwoni to powiedz "dziekuje, a wiesz, co chcialabym dostac w prezencie? zebyscie malego traktowali jak inne wnuki"
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:03
        Może tak zrobięwink A poważnie - jestem mężatką od 17 lat i nigdy nie miałam poczucia, ze to jest też moja rodzina. Zawsze kiedy myślę, ze coś drgnęło oni zachowują się tak, ze cofam się do punktu wyjścia. Mój problem polega na tym czy powinnam swoją lojalność wobec własnego dziecka okazać bardziej mainfestacyjnie, chociaż to zle słowo, bo do nich i tak nic nie dotrze. Ja chcę być w porządku wobec własnego dziecka.
        • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:08
          joanna35 napisała:

          > Mój problem polega na tym czy p
          > owinnam swoją lojalność wobec własnego dziecka okazać bardziej mainfestacyjnie,
          > chociaż to zle słowo, bo do nich i tak nic nie dotrze. Ja chcę być w porządku
          > wobec własnego dziecka.

          W porządku powinnaś być przede wszystkim wobec siebie. Jeśli nie złożysz życzeń teściowej to będziesz w porządku wobec własnego dziecka? Coś pokrętne mi się to wydaje...
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:09
            Szczerze, najchętniej zapomniałabym, ze ci ludzie w ogóle istnieją. Przeczytaj proszę dokładnie moje posty.
    • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:50
      Pierwsze slyszę, że aby skladac komuś imieninowe zyczenia, trzeba byc rodziną. Tudzież ze zlozenie jest dowodem istnienia rodzinnych więzow.
      Rozmawialas z tesciową, że przykro Ci, że źle traktuje Twego mlodszego syna?
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:57
        No cóz, nie każdy kto obchodzi imieniny jest jedyną żyjącą babcią moich dzieci.
        • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:01
          więc tym bardziej warto popracować nad relacją
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:06
            Termin relacja zakłada, obejmuje przynajmniej dwie osoby, prawda? Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Nigdy nie okazałam im braku szacunku, to ja przypominam ich synowi i wnukowi o ich świętach, ja mobilizuję mojego męża do pomocy itp.
          • aquarianna Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:23
            nangaparbat3 napisała:

            > więc tym bardziej warto popracować nad relacją

            Uwierz Nanga, że czasem nie warto sad
    • saszanasza Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:53
      ja też w temacie nie jestem, zbyt lakonicznie napisałaś i założyłaś że tu wszystkie twoją historię znają, a tak nie jest.
    • lady-z-gaga Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:53
      >Problem polega na tym, że ona pamięta o moich imieninach i obawiam się, ze w maju się pojawi z bukietem i kasą.

      Faktycznie problem.tongue_out
      Najwyraźniej teściowa nie wie, że zamierzasz z nią "zerwać". Dlaczego nie wie? pewnie dlatego, ze jej nie powiedziałaś. Dlaczego jej nie powiedziałaś tego, co napisałas na forum, skoro tak bardzo Cię to boli? Bóg raczy wiedzieć
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 14:55
        Rozmawiała i usłyszałam "ależ Joasiu, przecież on i tak nie rozumie".
        • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:04
          Bardzo to tajemnicze.
          wlaściwie zdumiewające.
          Zazwyczaj dzieci "przebijają się" do emocji babci - może trzeba jeszcze trochę czasu.
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:08
            Dziecko w tym roku skończy 13 lat, ale to już nawet nie o przebicie chodzi, chodzi o mnie. Nie chę się powtarzać, napisałam wyżej w czym tkwi problem.
          • dorotek83 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:09
            nangaparbat3 napisała:

            > Zazwyczaj dzieci "przebijają się" do emocji babci - może trzeba jeszcze trochę
            > czasu.

            Tutaj dziecko nie może się "przebić" od 12 lat
            Ile jeszcze dziadkowie potrzebują czasu?
            • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:10
              Czytalam od dołu, przepraszam.
        • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:05
          joanna35 napisała:

          > Rozmawiała i usłyszałam "ależ Joasiu, przecież on i tak nie rozumie".

          Przyjmij, że teściowa i tak nie zrozumie że dla Ciebie jest identycznym dzieckiem jak drugi. Myślę że jednak jesteś trochę przewrażliwiona (nie dziwię się) patrząc na ludzi przez pryzmat tego czy postrzegają Twoje chore dziecko jako chore czy jako zdrowe.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:08
            A jak ma inaczej patrzeć?
        • lady-z-gaga Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:09
          Odpowiedziałabym: "ja jestem jego matką i JA rozumiem. Mnie robisz przykrość, jestem upokorzona i obrażona Twoim zachowaniem. "
          Może Twoja teściowa jest emocjonalnym prostakiem i ciężko do niej docierają pewne subtelności . Jednak rodziną byc nie przestanie i babcią Twoich dzieci również. Zamiast robic demonstracje, walcz z jej głupotą aż do skutku.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:10
            To co ma zrobić żeby wnuki były dla niej na równi, a nie że jeden jest ten "gorszy"?
            • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:23
              jak-nie-ja-to-kto napisał(a):

              > To co ma zrobić żeby wnuki były dla niej na równi, a nie że jeden jest ten "gor
              > szy"?

              Obawiam się, że nie ma takiego sposobu i nic się na to nie poradzi.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:50
                Sposobem jest postawienie sprawy : "wóz albo przewóz"
      • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:01
        Złóż życzenia i daj spokój. Starszego człowieka z pewnością nie zmienisz. Na siłę nie zmienisz nikogo. Twierdzenie, że TY CHCESZ żeby teściowa była taka siaka czy jeszcze inna ma się nijak do tego jaka ona jest i jaka chce być. Tak ją wychowano zapewne, że dzieci z problemami traktuje się inaczej niż zdrowe. Jeszcze całkiem niedawno do takich dzieci nie przywiązywano się emocjonalnie, bo nawet jeśli miały szczęście i dożyły dorosłego wieku to nigdy nie były podporą rodziców ani nie przekazywały genów dalej.
        Dla matek dzisiaj jest to może nawet nieludzkie, ale tak było i już. Moja babcia urodziła 11 dzieci, z czego czworo zmarło. Gdyby miała nad tym boleć przez całe życie to nie zdołałaby wychować i wykarmić w trudnych czasach tej siódemki, która się jakoś uchowała.
    • lelija05 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:02
      Droga teściowo, z okazji imienin życzę ci abyś traktowała tak samo młodszego wnuka jak starszego.
      • dorotek83 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:07
        lelija05 napisała:

        > Droga teściowo, z okazji imienin życzę ci abyś traktowała tak samo młodszego wn
        > uka jak starszego.

        I to byłyby najtrafniejsze życzenia
        Pamiętam Twoje wcześniejsze posty o zachowaniu teściów odnośnie Twojego syna.
        Forum podczytuje już chwilę
        I chyba darowałabym sobie zachowanie pozorów
        Bądź lojalna wobec własnego dziecka i siebie.
        Jeśli Cie to dużo kosztuje, takie podtrzymywanie pozorów, daruj sobie.
        Twoje zdrowie psychiczne jest ważniejsze.
        Do nich raczej nigdy nie dotrze o co Ci chodzi, i raczej się nie zmienią.
        Więc po prostu zrób co uważasz za słuszne
    • nabakier Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:09
      A już chciałam napisać: troll wink
      A czemu? Bo dorosła kobita to już powinna umieć podejmować takie decyzje, zwłaszcza w Twojej sytuacji (pamiętam Twój watek o synu i teściowej). dziwię Ci się, że pozwalałaś na takie zachowania teściowej. To nie jest kwestia imienin, ale tego, na co jej pozwalałaś. Tego, że potrafisz załatwić TEJ sprawy.
      Naprawdę, nie chowaj się za imieninami, tylko weź odpowiedzialność. I zrób to POZA tymi imieninami. Ja moja teściowa, która miała wieczne "ale" do moich dysfunkcyjnych dzieci "spuściłam po poręczy", powiedziałam, co myślę, i przestałam utrzymywać z nią relacje. Wnuki widywała, ale pod SZCZEGÓLNYM nadzorem ze strony swojego syna, a mojego męża. I pod rygorem, że być może ostatni raz (gdyby wyskoczyła z czymś głupim).
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:11
        Widzisz nabakier, problem polega na tym, kolejny problem, że mój mąż nie widzi w tym nic złego.
        • nabakier Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:27
          To bardzo źle, ze nie widzi, i masz teraz dwa problemy do rozwiązania: z teściową, z i z mężem. teściową bym naprawdę potrząsnęła- ale konkretnie, tylko na te okoliczność tematyczną. Z zapowiedzeniem zerwania relacji właśnie.
          Męża nie spuścisz po poręczy, to jasne, ale też musisz mu powiedzieć stanowczo, co uważasz.
          Masz stać po stronie SYNA. Kurcze, ja bym nie wybaczyła takiego traktowania dziecka. Długo by się musieli dostukiwać do moich drzwi. Ale ja sucz jestem.
    • adwarp Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:10
      Nie wiem co robić. Byłam wychowywana na grzeczną dziewczynkę...

      to nią bądź, zadzwoń do teściowej złóż życzenia i pokaż jej, że można kulturalnie, a takie pokazywanie "jak Bóg Kubie..." dobre jest w podstawówce, bądź ponadto smile
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:12
        Od 17 lat jestem ponad to...
        • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:14
          I coraz bardziej mam dość. Niestety, teściowa jest jedyną osobą z tej rodziny, która pamięta o moich imieninach, a dodatkowo kobieta ma jakieś 85 lat.
          • lelija05 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:18
            85? No to faktycznie chyba za późno na zmiany.
            • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:20
              Toteż ja się z ich strony zmiany nie spodziewam, już pisałam, ze chodzi o mnie.
          • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:23
            joanna35 napisała:

            > a dodatkowo kobieta ma jakieś 85 lat.
            To daj spokój. Jesli mąż Cie w tym nie wspiera, a Ty rozpoczniesz wojnę, tesciowa umrze, i mąz już zawsze bedzie mial żal do Ciebie. Reaguj w momencie kiedy coś sie konkretnie dzieje, ale armat nie wytaczaj, cena moze się okazać zbyt wysoka. Możesz sobie (i dziecku) tłumaczyć, że to skleroza.
          • nabakier Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:32
            > a dodatkowo kobieta ma jakieś 85 lat.

            Aaaa. to bym zlała. Po prostu. Nie reagować, nie chodzić tam. zadzwonić z oschłymi życzeniami, albo i nie.
            Problemem jest mąż.
            A tak w ogóle, to czemu Ci zależy tak na tych życzeniach dla Ciebie? To tylko imieniny. Chyba, ze chodzi o ogólniejszy problem nieakceptacji Twojej osoby i dziecka także przez resztę rodziny. jeśli tak, to i tak będziesz musiała się z tym zmierzyć.
            • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:05
              > A tak w ogóle, to czemu Ci zależy tak na tych życzeniach dla Ciebie?
              Mnie właśnie nie zależy, tym bardziej, ze pamięć mojej teściowej o mnie zaczyna się i kończy na imieninach, tylko, jak pisałam, jestem grzeczną dziewczynką i w maju zeżrą mnie wyrzuty sumienia. Dlatego założyłam ten wątek, zebyście mnie przekonały, ze mam rację, ze dobrze robię, albo w drugą stronę - że jestem wredna małpą.
              • nabakier Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:19
                To już chyba wiesz, w czym problem- w tym, że jesteś grzeczną dziewczynką. Jak nią przestać być- nie wiem, bo zawsze byłam niegrzeczna. Może ktoś Ci poradzi, jak się uniegrzecznić wink
          • skarolina Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 18:59
            85 lat to wiek, w którym ciężko zmienić człowieka i wpłynąć na jego poglądy.
            Ty domagasz się zrozumienia teściowej dla ułomności dziecka jednocześnie sama kompletnie nie potrafiąc zaakceptować ułomności teściowej? Bo nieumiejętność zrozumienia tego, że niepełnosprawny wnuk jest jednocześnie myślącą i czującą istotą również jest pewnego rodzaju ułomnością.
            Czemu oczekujesz od teściowej czegoś, czego sama nie potrafisz?

            Ja wierzę, że boli Cię nierówne traktowanie dziecka. I wierzę, że łatwiej znaleźć Ci więcej zrozumienia dla dziecka niż dla teściowej, ale na trzeźwo patrząc - starszych ludzi i ich poglądy bardzo trudno zmienić, często jest na to po prostu za późno.
        • szmytka1 syn ma 12 czy 13 a ponad to jestes od 17? 13.03.13, 17:31
          znaczy źle zachowuje sie wobec dziecka, które ma 12 lat,a ty znosisz to od 17, coś tu nie pasuje
          • joanna35 Re: syn ma 12 czy 13 a ponad to jestes od 17? 13.03.13, 17:32
            Jestem 17 lat po ślubie i przed urodzeniem syna źle traktowali mnie.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: syn ma 12 czy 13 a ponad to jestes od 17? 13.03.13, 17:52
              Postawa Babci w dziecku może wywołać poczucie że jest gorsze. To by było straszne dla niego na przyszłość. Wpaść w taki tok myślenia jest bardzo łatwo, gorzej wyjść z tego.
      • zona_mi Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:23
        > to nią bądź, zadzwoń do teściowej złóż życzenia i pokaż jej, że można kulturalnie,

        Zastanawiam się, w imię czego.
        Kiedy zbytnio zabolały mnie kontakty z pewną osobą w rodzinie, ograniczyłam je do niezbędnego minimum. I dziś, choć ma imieniny, ani myślę dzwonić, bo nie chcę. Ona prawdopodobnie też na nie nie czeka, bo nie ma powodu.
        Nie zamierzam działać wbrew sobie, wbrew poczuciu, że nic dobrego nie wyniknie z tych kontaktów, a coś złego owszem, bo w ciągu ostatnich 25 lat zawsze wynikało.

        Jeśli mąż nie widzi problemu, to niech jej złoży życzenia od Was.
        Wilk będzie syty i wilk syty.
    • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:18
      Tak na marginesie - rodzice mojego męża nigdy nie dali dziecku szansy, nigdy nie zadali sobie trudu, zeby dziecko poznać. Właściwie są to jedyne osoby z szeroko pojętej rodziny i znajomych, które go nie akceptują. Syn jest dzieckiem ładnym i wzbudzającym sympatię, co nie raz słyszałam od obcych ludzi np. od jego nauczycieli czy odwiedzających mnie znajomych. Ja nie wiem jak to określić, ale faktycznie, jest w nim coś takiego ujmującego. Potrafi być takim "czarusiem".
      • nangaparbat3 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:25
        a może ktoś z rodziny mogłby Cie wesprzeć? pogadac z babcią (i - rozumiem - z dziadkiem)
      • zona_mi Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:35
        Po tylu latach odrzucana mojego dziecka nie spinałabym się w żaden sposób, by świadczyć uprzejmości takiej babci.
        Skoro tak naprawę nie zależy Ci na stosunkach, skoro dobre nie są i nie zanosi się na zmiany na lepsze, to odpuściłabym sobie w ogóle - niech maż dzwoni, jeśli chce.
        Wiem, o czym piszę, bo właśnie tak zrobiłam i nic się nie zmieniło w relacjach, za to ja czuję się lepiej, odkąd nie muszę myśleć o niektórych nieprzyjemnych mi osobach.
        I nie daj się wmanewrować w poczucie winy, że ktoś o Tobie pamięta, a Ty nie - składa życzenia, bo chce. Ty nie chcesz - howgh.
        • gryzelda71 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:47
          > Wiem, o czym piszę, bo właśnie tak zrobiłam i nic się nie zmieniło w rel
          > acjach, za to ja czuję się lepiej, odkąd nie muszę myśleć o niektórych nieprzyj
          > emnych mi osobach.

          Święta prawda.Przetestowałam i polecam.
        • nanuk24 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:25
          Podpisuje sie rencami i kulasami pod pania Zona_mi.
    • aquarianna Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:21
      Ja bym nie składała. Dlaczego masz być w niezgodzie sama z sobą? A to, że teściowa złoży kiedyś Tobie - to jej decyzja, a nie Twoje oczekiwania przecież.
      Może łatwo mi tak mówić, bo ja swojej też życzeń nie składam (z wielu powodów), robi to zawsze mąż przez telefon, ale nigdy nie precyzuje czy to od niego czy od nas wszystkich, więc problem się trochę rozmywa. A Wy zawsze składaliście każde z osobna?
    • jagabaga92 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:25
      Dzisiaj są imieniny Krystyny, mojej teściowej i babci moich wnuków.

      nie kumam tych koligacji - Twoja teściowa jest jednocześnie babcia Twoich WNUKÓW??big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:26
      wyslij SMSa z życzeniami albo przekaz je przez męża.
    • kerri31 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:43
      Kończyć z udawaniem możesz ,nie koniecznie poprzez brak kultury w postaci nie składania życzeń teściowej, szczególnie że ona o Twoich pamięta.
    • an_ni Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 15:44
      w twojej sytuacji, przy takim a nie innym wieloletnim traktowaniu ciebie i niepelnospranego syna (ktore opisywalas wiele razy na forum) przez meza i przez tesciow te zyczenia to pikus, formalnosc, nic nie zmienisz niezaleznie czy zlozysz te zyczenia czy nie
      i za pozno w ogole o tym myslisz
      • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:07
        Ale ja nie chcę ich zmieniać, jeżeli już to siebie.
        • lelija05 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:13
          Ale niektórych rzeczy nie przeskoczysz, choćbyś się starała, skoro masz taka naturę, to nie poradzisz, masz świadomość sytuacji i jakkolwiek byś sobie nie tłumaczyła - oczywistych oczywistości, to będziesz mieć potem te cholerne wyrzuty sumienia.
          A poczucie winy jeszcze sprawi, że zamiast być chłodna, będziesz miła dla teściowej.
          Zagryź zęby, zadzwoń, a jak chcesz to wspomnij tak jak pisałam wyżej, obowiązek spełnisz, ale dasz do zrozumienia, że zachowania teściowej nie akceptujesz.
        • an_ni Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:18
          ja nie mowie o zmienianiu ich, ale o zmianie sytuacji
          po tylu latach to ze ty nie zlozysz zyczen (dla nich to nagla zmiana) nie zmieni sytuacji ktora jest zla od x lat
          bylo nie przyjac prezentu dla drugiego syna,nie wiem nie utrzymywac kontaktow, ale od momentu kiedy tesciowie niezaakceptowali chorego wnuka
          teraz to wyglada na podskakiwanie ratlerka i podejrzewam ze to odbije sie tylko na tobie uncertain
        • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:18
          Dla mnie niezłożenie teściowej życzeń imieninowych pod pretekstem, że się to robi dla dobra dziecka, któremu to zapewne wisi i powiewa oraz zamartwianie się faktem, że teściowa przyjdzie na Twoje imieniny z kwiatkiem i prezentem jest dziecinne.
          Albo godzisz się z tym że jest dla Twoich dzieci babcią mimo, że nierówno je traktuje, albo mówisz: won czarownico i nie przychodź mi tu więcej! zrywając kontakty po wsze czasy. Połowicznego rozwiązania w tej sytuacji nie ma.
          • nabakier Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:24
            To nie jest tylko kwestia teściowej. całej rodziny, która ja i jej syna nie akceptuje. Tu trzeba albo ciąć, albo leczyć fachowo.
          • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 16:46
            aqua48 napisała:

            > Dla mnie niezłożenie teściowej życzeń imieninowych pod pretekstem, że się to ro
            > bi dla dobra dziecka, któremu to zapewne wisi i powiewa oraz zamartwianie się f
            > aktem, że teściowa przyjdzie na Twoje imieniny z kwiatkiem i prezentem jest dzi
            > ecinne.
            Ale ja tego nie robię dla dobra dziecka. Powiedziałabym raczej, ze dotychczas dbałam o te relacje dla dobra mojego małżeństwa.I myślę, ze to był mój błąd, bo mój mąz i tak nie chce/nie może niczego zrozumieć.
            > Albo godzisz się z tym że jest dla Twoich dzieci babcią mimo, że nierówno je t
            > raktuje, albo mówisz: won czarownico i nie przychodź mi tu więcej! zrywając ko
            > ntakty po wsze czasy. Połowicznego rozwiązania w tej sytuacji nie ma.
            Widzisz ja powiedziałabym won, ale jest jeszcze drugie dziecko - czy w imie moich włąsnych dylematów mam prawo pozbawiać go dziadków? Wierz mi, mnie z tymi ludźmi nie łączy kompletnie nic i od kilku lat nie mam osonistej potrzeby kontaktów z nimi, tylko co z resztą?
            • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:16
              joanna35 napisała:

              > mówisz: won czarownico i nie przychodź mi tu więcej! zrywa
              > jąc kontakty po wsze czasy. Połowicznego rozwiązania w tej sytuacji nie ma.
              > Widzisz ja powiedziałabym won, ale jest jeszcze drugie dziecko - czy w imię moi
              > ch włąsnych dylematów mam prawo pozbawiać go dziadków?

              No to musisz jednak na coś się zdecydować. Albo unieść się dumą, albo schować ją do kieszeni przynajmniej dopóki starszy syn nie będzie samodzielnie podtrzymywał kontaktów z dziadkami. Zawsze mówię, że żeniąc się czy wychodząc za mąż bierzemy sobie całą rodzinę ukochanego/ukochanej na głowę.
              • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:18
                Pomyślałam, ze relacje starszego syna z dziadkami pozostawię w gestii mojego męża , co o tym myślisz?
                • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:20
                  joanna35 napisała:

                  > Pomyślałam, ze relacje starszego syna z dziadkami pozostawię w gestii mojego mę
                  > ża , co o tym myślisz?
                  Co ja o tym myślę nie jest istotne. Ważne co o tym myślą Twój mąż i syn...
                  • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:29
                    Ważne co o tym myślą Twój mąż i

                    No cóz...przestało mnie to obchodzić.
                    • zuzi.1 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 18:41
                      Czy młodszy syn pomimo takiego traktowania ma jakąś przyjemnosc z kontaktów z dziadkami, chce się z nimi spotykac? Jeśli tak, to pozwól męzowi razem z dziecmi te kontakty kontynuowac, a Ty sama się od tesciów odetnij, mąż może spokojnie sam z dziecmi spedzac czas z rodzicami. Wytłumacz mężowi powód swojego postępowania i bądź konsekwentna, gdyby teściowa chciała cokolwiek wyjasniac, pozwól jej na to i wytłumacz ponownie jak b. boli Cię jej zachowanie w stosunku do młodszego syna i że jeżeli nie zmieni swojego podejscia to Ty odcinasz się definitywnie od nich. Na imieniny nie musisz dzwonic, skoro Cię to odrzuca. Niech to będzie ten początek odcięcia, myslę że to dobry moment, da kobiecie do myślenia i może zachęci do próby wyjaśniania sytuacji. A jeśli nie, to trudno, jej strata.
    • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:10
      Dziewczyny te wszystkie obiekcje pojawiaja się także dlatego, ze nijak nie da się porownać mojej sytuacji do problemow o jakich nie raz czytałam na forum. Mieszkamy osobno, w niczym nie jesteśmy od teściów zależni, nigdy nie byliśmy. Jeszcze przed urodzeniem dziecka zredukowałam częstotliwość moich spotkań rodziną męża, ze względu na sposób w jaki traktowali moją osobę. W jakiś czas po urodzeniu syna, kiedy wszystko stało się jasne, ograniczyłam nasze kontakty do dwóch góra trzech spotkań w roku. I w przeciwieństwie do początków małżeństwa spotkania te przebiegały w większości w miłej atmosferze. Teraz chcę zrezygnować z jakichkolwiek spotkań z nimi. Moje obiekcje wiążą się też z tym, ze faktycznie mojemu synowi brak babci i dziadka ze strony ojca najprawdopodobniej zwisa i powiewa jak kilo kitu. Ich nieobecność mój ojciec rekompensuje mu z nawiązką. Gdybym miała choć cień podejrzeń, że mój syn cierpi z powodu tego odrzucenia sprawę zalatwiłabym już dawno tak jak tu sugerujecie. Niestety, mam to poczucie, ze jest to glownie mój problem, ale chyba każda matka chciałaby żeby jej dzieci przez członków najbliższej rodziny były traktowane tak samo?
      • aqua48 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:19
        joanna35 napisała:

        Niestety, mam to poczucie, ze
        > jest to glownie mój problem, ale chyba każda matka chciałaby żeby jej dzieci pr
        > zez członków najbliższej rodziny były traktowane tak samo?

        To głównie Twój problem, to prawda. Poza tym dużo razy były zakładane wątki o tym, że dziadkowie nierówno traktują wnuki. Zdrowe, pełnosprawne i zdające sobie boleśnie sprawę z tego traktowania...
        • joanna35 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:24
          Aqua , ale zdecydowana większość dotyczyła traktowania dzieci będących kuzynami nie braćmi.
          • zona_mi Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 18:02
            W moim przypadku to było nierówne traktowanie rodzeństwa akurat.
            Dlatego ucieszyłam się, kiedy przepracowałam w sobie niechęć do "nieodrywania dzieci od bliskich" itp. i zyskałam spokój - ja i dzieci. Mąż też, bo przynajmniej przestał wysłuchiwać narzekań z mojej strony, skoro i powód tych narzekań się skończył smile
          • pade Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 19:09
            Joanna, kręcisz się w kólko...
            Moim zdaniem nie jesteś "grzeczna" tylko nieasertywna. Nie potrafisz stawiać granic.
            Twój starszy syn obserwuje Twoje relacje z teściową, Twój stosunek do niej może mieć wplyw na jego relacje z babcią. Wpływ na niego ma również Twój brak reakcji na nieakceptowalne zachowania rodziny męża. Skoro Twój mąż nie potrafi stanąć w obronie młodszego syna, czyli głośno zwrócić uwagę na nieodpowiednie traktowanie, to Ty to powinnaś zrobić. W ten sposób postępowałbyś zgodnie ze swoim sumieniem i dałabyś dobry przyklad dziecku, starszemu dziecku.
            Afront po latach niczego nie zmieni. A Ciebie będą dręczyć wyrzuty sumienia.
      • laquinta Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 17:50
        ale chyba każda matka chciałaby żeby jej dzieci pr
        > zez członków najbliższej rodziny były traktowane tak samo

        Czesto ludzie nie potrafia zachowac sie przyzwoicie w obecnosci chorych czy niepelnosprawnych osob, zwlaszcza w Polsce i zwlaszcza starzy ludzie maja z tym problem.
        Byc moze Twoja tesciowa nie daje sobie z tym rady na poziomie emocjonalnym, byc moze cierpi z powodu choroby wnuka i ogarnac tego psychicznie nie moze. Moze potrzebowala terepii, zeby sie z tym uporac, ale nie przeszla takiej terapii.
        Zrobilabym wszystko, zeby byc wobec swojej tesciowej w idealnym porzadku, to dawaloby mi sile. Jesli zaczniesz z nia niefajne gierki, oslabisz siebie i swoja pozycje.
        • kozica111 Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 18:16
          Joanna tak sprawy nie rozwiążesz a swoje dylematy tylko trochę przekierujesz.Zauważ że brak entuzjazmu u teściowej tylko dla ciebie jest problem.A wiesz co jest najlepsza "zemstą" w takiej sytuacji...wybaczyć i to tak naprawdę i to co zrobiła kiedyś tobie i to co "robi" teraz wnukowi.Jeśli wybaczysz to wreszcie poczujesz ulgę.
    • iwles Re: Zagwozdka;-) 13.03.13, 18:19

      Jedyne, co powinnaś zrobić, to wyzbyć się poczucia winy wobec teściowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka