Dodaj do ulubionych

Czekanie na to, że najpierw wykończe dom

16.04.13, 18:26
www.edziecko.pl/przed_ciaza/1,101900,13711405,Ginekolog___Czekanie_na_to__ze_najpierw_wykoncze_dom_.html
Nawiązując do artykułu i do tego co dzieje się w naszym kraju i jak niestety podchodzi się do rodzin z dziećmi, to wcale się nie dziwie, że ludzie najpierw chcą być na swoim, mieć dobrą pracę, nacieszyć się wszystkim. Niestety to wszystko spełnia się dobrze, po 30tce, a czym później wiadomo bywają problemy.
W sumie gdyby nie wybrał za mnie los, to pewnie też jeszcze bym czekała, na ten dom, pracę, lepsze finanse, bo teraz wcale tak kolorowo nie jest. Na żłobek szansy nie ma, na przedszkole zapewne też, na nianie mnie nie stać. Bycie rodzicem w naszym kraju to naprawdę ciężkie zadanie. Nie uważacie? Mówi się, że jest niż demograficzny, że rodzi się mało dzieci, ale co się robi aby zachęcić rodziców? Zamiast budować żłobki i przedszkola, to zamyka się te co są, za to robi się miejsca, wysyłając 6latki do szkoły.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:34
      Po 30 stce to dobry czas na dzieci.
      Nie demonizowałabym tak z zamykaniem przedszkoli, w moim regionie nie zamknięto żadnego. Wręcz przeciwnie wciąż powstają nowe.
      Posyłanie 6 latków do szkół to kolejne demonizowanie tematu. Znam rodziców, którzy swoje dzieci wysłali i nie żałują.
      I co to znaczy dobra praca? Kiedy praca staje się dobra, żeby mieć dziecko?
      Mam dwoje dzieci, trzecie w drodze. Temat okołodzieciowo-pracowy znam od podstaw wink
      Dla jasności - pracujemy obydwoje z mężem.
      • drosetka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 21:12
        > Po 30 stce to dobry czas na dzieci.
        > Nie demonizowałabym tak z zamykaniem przedszkoli, w moim regionie nie zamknięto
        > żadnego. Wręcz przeciwnie wciąż powstają nowe.
        Pewnie ze powstają. Same prywatne. Jak cie stac żeby czesnego dać min 500zł plus wyżywienie to powodzenia, mnie nie stać.
        > Posyłanie 6 latków do szkół to kolejne demonizowanie tematu. Znam rodziców, któ
        > rzy swoje dzieci wysłali i nie żałują
        sorry ale głupszego argumentu przemawiajacego za wysyłaniem 6 latków do szkoły nie słyszałam. No i co z tego ze są? i co z tego ze nie załują? niech sobie beda nawet tacy co wysyłają 5 latki do szkoły, ja chce miec prawo wyboru. Uważam ze polskie szkoły nie są przystowane do tego.
        • iziula1 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 22:07
          drosetka napisał(a):

          > sorry ale głupszego argumentu przemawiajacego za wysyłaniem 6 latków do szkoły
          > nie słyszałam. No i co z tego ze są? i co z tego ze nie załują? niech sobie bed
          > a nawet tacy co wysyłają 5 latki do szkoły, ja chce miec prawo wyboru. Uważam z
          > e polskie szkoły nie są przystowane do tego.


          Rozumiem,że byłaś w każdej szkole i wiesz. Nie namawiam do wysyłania 6 czy 5 latków do szkół a ty nie wmawiaj,że dla każdego taka opcja jest zła bo TY TAK UWAŻASZ.
          Poza tym naucz się dyskutować bez obrażania. Nie każdy podziela twoje poglądy.
          • rosapulchra-0 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 08:05
            Nie trzeba być w każdej szkole, by wiedzieć. To raz. Dwa, ponieważ ty uważasz, że dla każdego ta opcja jest dobra, nie znaczy wcale, że masz rację. Również w kwestii nauki prowadzenia dyskusji powinnaś wziąć korepetycje.
    • kropkacom Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:34
      > to pewnie też jeszcze bym czekała, na ten
      > dom, pracę, lepsze finanse, bo teraz wcale tak kolorowo nie jest.

      No i jakby ci zbudowali żłobek to byś automatycznie przestała czekać?
      • agata.redakcja Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:45
        kropkacom napisała:

        > > to pewnie też jeszcze bym czekała, na ten
        > > dom, pracę, lepsze finanse, bo teraz wcale tak kolorowo nie jest.
        >
        > No i jakby ci zbudowali żłobek to byś automatycznie przestała czekać?

        Ja mieszkam w "młodej dzielnicy warszawy" bardzo dużo ludzi z małymi dziećmi.
        Zapisaliśmy Gabi jak miała miesiąc do żłobka, z perspektywą taką, że pójdzie jak będzie miała 1,5roku, nie dostała się, z przedszkolami nie jest lepiej, a w szkołach podstawowych w naszej dzielnicy, dzieci lekcje mają gdzie popadnie w stołówce, w pokoju nauczycielskim itd. Zamieszkała z nami teściowa, bo jak pisałam na nianie nas nie było stać, mieszka od nas 200km. Akurat nie było to moje marzenie, ale tak wyszło. Dlatego potrafię zrozumieć ludzi, którzy długo czekają na dzieci.
        • kropkacom Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:52
          Pytanie czy to by zwiększyło ilość dzieci w rodzinach, czy poprawiło los tym, który i tak dzieci by mieli (co jest jak najbardziej ok)?
        • nutka07 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 09:32
          Mogliby Wam w gazecie przedszkole zakladowe zrobic, na pewno znalezliby sie chetni.
    • foringee Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:46
      a konkretnie to co się dzieje w naszym kraju?
      bo ja widzę, że ludzie żyją na całkiem dobrym poziomie, wielu stać mieszkać niezaleznie od rodziców, na ogół obie osoby maja pracę, można dla odważnych wyjechac za granicę i mieć się dobrze, zabezpieczenia przed ciazą powszechne więc góra dwoje dzieci itd...
      porównaj sobie poprzednie pokolenie: budowa domu w dużej części własnymi rękami po robocie, soboty pracujące, pójście na swoje gdy czwarte/piąte dziecko już było w drodze, bo wcześniej mieszkanie na kupie z rodzicami w pokoiku, kobieta urobiona w domu po łokcie, często tylko jedna pensja męża do dyspozycji, bark możliwości wyjechania za praca za granicę...

      to, że wszyscy by chcieli być piękni i bogaci oraz się w życiu nie przemęczać a do dzieci mieć opiekunki, to ja świetnie rozumiem. nie mając porównania ile się zmieniło w nakładzie wysiłku na posiadanie rodziny kiedyś i teraz , i w standarcie życia, ... o czymże tu mówić.
      • d.o.s.i.a Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 18:50
        Swiete slowa. Zle to mieli moi rodzice, moi dziadkowie. Teraz to co druga ematka wlasnie wykancza 200metrowy dom - rzecz nieosiagalna jeszce parenascie lat temu.
        • verdana Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:26
          Hm, w Twoim wypadku Agato z pożytkiem dla wszystkich byłoby zrezygnowanie z pracy i zajęcie się dzieckiem.
          • menodo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:47
            z pożytkiem dla wszystkich byłoby zrezygnowanie z pra
            > cy"

            Z pewnością byłoby to z pożytkiem dla odbiorców twórczości Agaty.
            • liliankaa77 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 21:09
              czemu jesteście takie chamskie dziewczyny?
              • menodo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 22:16
                Może to nie jest miłe, ale jest prawdziwe.
                Dziewczyna nie potrafi pisać i nie ma nic sensownego do powiedzenia, a podobno jest tu delegacją redakcji big_grin
                Moim zdaniem nie nadaje się do tej pracy i tyle w temacie.
                • atteilow Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 08:38
                  Fakt, nie pomaga, ale tez nie przeszkadza. Czyli po co to? Takie jałowe pisanie, za każdym razem wspierane linkiem do jakiegoś artykułu. Brak głębszych refleksji i własnych przemyśleń autorki. Takie to zachowawcze, poprawne jak zadanie gimnazjalisty pisane według klucza. Napisać cokolwiek, byle tylko wyrobic zlecona normę wpsów?
              • rosapulchra-0 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 08:13
                liliankaa77 napisała:

                > czemu jesteście takie chamskie dziewczyny?

                Bo na ematce być chamskim (czytaj: być szczerym do bólu big_grin) jest cool i zaje! Im mocniej się komuś dosra, tym fajniejszym się jest w oczach innych!
                Nie wiedziałaś?? shock
                • menodo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 09:51
                  rosapulchra-0 napisała:
                  Bo na ematce być chamskim (czytaj: być szczerym do bólu big_grin) jest cool i zaje!"

                  Masz na myśli siebie, prawda?
                  Ja uzasadniłam - co nie podoba mi się w wypowiedziach Agaty i mam do tego prawo.

                  Na FB jest strona "Cała Polska czyta dziennikarzom". Bardzo tam dużo szczerości do bólu wobec być może młodych, niedoświadczonych, źle wykształconych i źle opłacanych adeptów dziennikarstwa.
                  Ale moim zdaniem to bardzo cenna obywatelska inicjatywa - trzeba walczyć z bylejakością w każdej dziedzinie.

                  • rosapulchra-0 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 13:12
                    Ojej! Zobaczyłaś przy jej imieniu słowo redakcja i już ją od dziennikarzyn wyzywasz? shock big_grinbig_grinbig_grin
          • d.o.s.i.a Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:55
            ? To do mnie?
            Do kogokolwiek by nie bylo to bardzo fe Verdano...
            • rosapulchra-0 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 08:14
              Dosiu, naucz się czytać verdanę i jej podobne - to nie do ciebie. Verdana i jej podobne mają w rzyci drzewko i kolejność odpowiedzi, więc podpinają się pod ostatnią w wątku, w końcu co taką verdanę i jej podobne obchodzi porządek na ematce?
          • moofka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 21:03
            verdana napisała:

            > Hm, w Twoim wypadku Agato z pożytkiem dla wszystkich byłoby zrezygnowanie z pra
            > cy i zajęcie się dzieckiem.

            big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • claudel6 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 23:11
        moi rodzice zyli na wyższym poziomie materialnym niż ja, pomimo tego, ze ja mam wyższe wykształcenie, pracuję w stolicy i mam pracę w bogatej korporacji. moi rodzice mieli zaledwie pomaturalne, mieszkali w małym mieście, a korpo wtedy w Polsce nie było. moja mama z pensji barmanki odłozyła sobie na mieszkanie, które kupiła za gotowkę (w latach 80-tych). ja mam przed sobą perspektywę spłacania 30-letniego kredytu - dośc absurdalną, bo musiałabym prace w korpo utrzymac do 67 roku życia, co jest niewykonalne, zważywszy, ze juz teraz 80% ludzi w firmie jest ode mnie młodszych. praca w korpo zresztą pozwala mi tylko przeżyć - nie robię żadnych oszczędnosci, bo wszystko zjadają kredyty i koszty zycia. mój facet jest freelancerem i jeśli straci jedno swoje stałe głowne zlecenie, to będziemy musili iles miesięcy życ na jednej pensji - i ta perspektywa mnie przeraża, bo w tej chwili wydajemy wszystko, co zaorbimy w miesiącu, a zbilismy wydatki niepotrzebne do 0.
        nie, nie mówię, ze wtedy było lepiej. ale na pewno nie było moim akurat rodzicom trudniej niz mi.
      • memphis90 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 20:40
        > bo ja widzę, że ludzie żyją na całkiem dobrym poziomie, wielu stać mieszkać nie
        > zaleznie od rodziców, na ogół obie osoby maja pracę,
        Naprawdę? Wszędzie, w całej PL, czy tylko na Twoim osiedlu?

        zabezpieczenia przed ciazą powszechne więc gó
        > ra dwoje dzieci itd...
        Wcześniej była dozwolona aborcja na życzenie, więc ciąża nie była wyrokiem i kto nie chciał, to nie miał 5 dzieciaków...

        > porównaj sobie poprzednie pokolenie: budowa domu w dużej części własnymi ręka
        > mi po robocie,
        Moi rodzice spłacili cały kredyt za dom w 15 lat, ja będę zasuwać przez 30. Działkę blisko centrum miasta dostali w wieczystą dzierżawę niemal za darmo, ja muszę szukać domu już za miastem.

        > soboty pracujące,
        Ja mam nocki pracujące, soboty pracujące, niedziele pracujące... Większość moich znajomych zasuwa na dodatkowych etatach, żeby mieć pieniądze na podstawowe życie.

        , pójście na swoje gdy czwarte/piąte dziecko już
        > było w drodze, bo wcześniej mieszkanie na kupie z rodzicami w pokoiku,
        Moi rodzice mieli mieszkanko asystenckie za 1/4 pensji, potem przydział na kawalerkę, w tym czasie budowali swoje. Dziadkowie, teściowie, ciotki- mieszkania w spółdzielniach mieszkaniowych za niewielki czynsz, które po latach wykupywali za kilka tysięcy.

        kobieta
        > urobiona w domu po łokcie,
        A teraz pracy w domu mniej...?

        nie mając porównania ile
        > się zmieniło w nakładzie wysiłku na posiadanie rodziny kiedyś i teraz , i w sta
        > ndarcie życia, ... o czymże tu mówić.
        O tym, że kiedyś były inne problemy, ale wbrew pozorom też wiele ułatwień. Dzisiaj problemy też są, inne niż kiedyś, ale w równym stopniu utrudniające planowanie dzieci i utrzymanie rodziny.
    • gato.domestico Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:32
      dziecku i sobie trzeba najpierw zapewnic start a nie potem biadolic jak jest ciezko
    • liliankaa77 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:33
      Nie wyobrażam sobie dzieci przed 30.
      W krajach Zachodu rozmnażanie się przed 30-35 to jakieś kuriozum.
    • landora Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:45
      Bez przesady, na mitycznym Zachodzie wiele osób też najpierw chce się wyszaleć i zrobić karierę, potem dopiero myśli o rodzinie i dzieciach. Spośród moich znajomych ze studiów pojedyncze jednostki założyły rodziny, reszta raczej myśli o pracy, podróżach itp.
      Często bardzo młode matki to te, które nie studiowały, nie maja parcia na karierę, albo po prostu wpadły.
    • inguszetia_2006 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 19:46
      Witam,
      Czy naprawdę w całej Polsce, od morza do Tatr(he, he..), nie ma osób, które piszą mniej drewnianie?;-P Spłodziłaś kolejny post, który brzmi jak rozprawka gimnazjalisty, który coś sobie wyobraża na jakiś temat, ale ten gimnazjalista warsztatu nie ma, tylko tupet. Sorry, twoja kreacja jest przyciężkawa jak dla mnie. Piszę to z troski o akcje Agory;-P
      Wróć, wróć. Kłamię. Piszę to, bo strasznie przynudzasz;-D
      Pzdr.
      Ing
    • margotka28 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 21:15
      tam gdzie mieszkam w ciągu 4 lat otworzyli dwa nowe przedszkola i jeden żłobek. Do tego kolejną szkołę podstawową. Nie zmieniło to w żaden sposób myślenia ludzi co do prokreacji.
    • kerri31 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 21:50
      Nigdy nie będzie tak dobrze by stwierdzić : tak, teraz mam już wszystko, byłam wszędzie, biorę się za dzieci....
      Zawsze będzie miejsce, do którego będziemy chcieli pojechać, rzecz którą będziemy chcieli kupić, trudności obiektywne, które będą przeszkodą w posiadaniu dziecka.
    • kk345 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 16.04.13, 23:14
      > Na żłobek szansy nie ma, na przedszkole zapewne też, na nianie mnie nie stać

      W sumie Agora to duża, bogata firma-naprawdę nie moglaby stworzyć małego przedszkola i żlobka dla dzieci pracowników? I wizerunkowo jak dobrze by to wyglądało...
      • imasumak I jak słabo płacą za to wygłupianie 17.04.13, 08:04
        Na nianię ją nie stać wink.
      • nutka07 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 09:40
        No wlasnie wyzej to napisalam.
    • premeda Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 07:56
      Pan doktor to chyba sytuację w kraju ocenia ze swojej perpspektywy i pryzmat trzepania kasy z prywatnego gabinetu. Bo szara rzeczywistośc dla większości wygląda tak: najpierw studia, po nich usilne szukanie pracy (czasami nawet kilka lat zejdzie żeby znaleźć coś stałego), później wynajem (nie wszyscy mają rodziców z którymi idzie się dogadać), a po 30-ce to zaczyna się myśleć o swoim mieszkaniu lub jakiejś budowie na kredyt i zaczyna się galop po bankach. Dziecko w takiej sytuacji najczęsciej blokuje zdolność, więc lepiej je odłożyć na potem. Dodajmy do tego problem ze znalezieniem sensownego partnera. I mamy co mamy. To nie jest życiowy błąd, tylko naturalna kolej rzeczy w naszym kraju.
    • imasumak Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" podobnie 17.04.13, 08:10
      nudnymi tematami, bo taką Ci rolę wyznaczono, ale jeśli tak, to postaraj się chociaż ciekawiej to ująć i korzystaj proszę z możliwości jakie daje forum przy wklejaniu linka.
      • menodo Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 09:37
        ale jeśli tak, to postaraj się ch
        > ociaż ciekawiej to ująć i korzystaj proszę z możliwości jakie daje forum"

        Ja bym też miała prośbę o staranniejszą formę wypowiedzi, większą dbałość o ich poprawność stylistyczną i językową.

        • agata.redakcja Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 10:04
          Dziewczyny, czy to, że pracuje dla redakcji, oznacza, że nie mogę mieć zdania w tym temacie?
          Ja mam takie zdanie, a nie inne. Nie zamierzam zdania zmieniać pod Was. Przepraszam, że podrzucam Wam linki, które interesują mnie. Wybaczcie, ale nie pozwolę się obrażać. Jak już pisałam, nie jestem dziennikarzem, nikt nie uczył mnie pisać artykułów. Byłam wcześniej użytkownikiem forum i pisałam tak jak tutaj o podobnych rzeczach i problemu nie było, aż tu nagle dodane zostało .redakcja i koniec..źle, źle, źle. Przepraszam, że nie poruszam tematów czapek i szalików, ale może w tym temacie nie jestem na czasie, bo moja czapkę nosi.

          A co do tematu, to nie mówię, że wszędzie jest źle. Patrzę z perspektywy mojego życia, moich znajomych i sytuacja w mojej okolicy jest dramatyczna jeśli chodzi o żłobki, przedszkola, szkoły. Natomiast w moim mieście rodzinnym, musieli ostatnio zamknąć przedszkole, bo nie było chętnych.
          • iwoniaw Och bidusiu, jakże ci współczuję! :-D 17.04.13, 10:18
            CytatByłam wcześniej użytkownikiem forum i pisałam tak jak tutaj o po
            > dobnych rzeczach i problemu nie było, aż tu nagle dodane zostało .redakcja i ko
            > niec..źle, źle, źle.


            Cóż za niespodzianka i dziwowisko - wątki zakładane przez anonimową użytkowniczkę były inaczej traktowane niż te, które zakłada oficjalnie wprowadzona przed publikę pracownica właściciela forum - te ostatnie ludzie ośmielają się oceniać i nie są to same superlatywy big_grin
            Agato, nikt cię tu nie obraża. To, że nie potrafisz pisać ciekawie, a nawet poprawnie po polsku, to jest niestety fakt i to świadczący źle nie tylko o tobie personalnie, ale o instytucji, która cię do tego najęła i trudno, żeby nikt tego nie zauważył.

            Redakcjo! Trzeba już było gazecie_zapłacić_i_internet_do_Krakowa_podciągnąć, sami widzicie, jak się kończy zatrudnianie kogoś, kto musi odbijać kartę zegarową na Czerskiej i możliwość robienia tego jest jego jedynym atutem big_grin A użytkowniczki lojalnie i za darmo zrobiły wam analizę problemu zaraz po zawiśnięciu ogłoszenia... big_grin
            • agata.redakcja Re: Och bidusiu, jakże ci współczuję! :-D 17.04.13, 10:47
              iwoniaw napisała:
              A użytkown
              > iczki lojalnie i za darmo zrobiły wam analizę problemu zaraz po zawiśnięciu ogł
              > oszenia... big_grin

              Ach, to już wszystko jasne.
              Pozdrawiam
              • imasumak Re: Och bidusiu, jakże ci współczuję! :-D 17.04.13, 12:05
                Jasne jest to, że nawet Ci się nie chce postarać, co widać z dwóch ostatnich wypowiedzi w tym wątku.
                • owianka Re: Och bidusiu, jakże ci współczuję! :-D 17.04.13, 12:43
                  Czy agata.redakcja i gabrysia1984 to ta sama osoba?
                  • imasumak Re: Och bidusiu, jakże ci współczuję! :-D 18.04.13, 11:56
                    Nie sądzę, żeby odpowiedziała wink
          • atteilow Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 13:05
            No właśnie o to chodzi, żebyś miała własne zdanie i broniła jak niepodległości. Wiecej pasji we wpisach, więcej ciebie, więcej zaangażowania. Mniej takiej zachowawczej, pensjonarskiej postawy. Ty po prostu boisz się pisać. Kiedy ktos pisze na zlecenie, to stara sie zadowolić zleceniodawcę i zachowuje sie asekuracyjnie, zeby nie przegiąc w żadną ze stron. A przegnij czasem i zobaczysz co sie stanie. Bo jak na razie zbierasz krytykę za bierność, byc może aktywność zostanie doceniona. Sprawdź.
          • rosapulchra-0 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 13:15
            agato.redakcja, dlaczego wywaliłaś moją wypowiedź? Skłamałam w niej czy ke? suspicious
            • imasumak Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 13:18
              Nie wydaje mi się, żeby Agata tu moderowała.
              • verdana Litosci, redakcjo 17.04.13, 17:33
                Dziewczyny, czy to, że pracuje dla redakcji, oznacza, że nie mogę mieć zdania w tym temacie? (na ten temat)
                Ja mam takie zdanie, a nie inne. Nie zamierzam zdania zmieniać pod Was. (Nie "pod Was", tylko albo na wasze, albo zgodnie z waszymi sugestiami) Przepraszam, że podrzucam Wam linki, które interesują mnie.(chyba nie linki, a inkowane artykuły, linki same w sobie nie są szczególnie pasjonujące) Wybaczcie, ale nie pozwolę się obrażać.(Ok, to nie pisz - na forum nie ma mowy o "pozwalaniu na obrazanie się" - nie mówiąc już o tym, ze dziennikarz musi liczyć sie z krytyką, taki zawód) Jak już pisałam, nie jestem dziennikarzem, nikt nie uczył mnie pisać artykułów. Byłam wcześniej użytkownikiem forum i pisałam tak jak tutaj o podobnych rzeczach i problemu nie było, aż tu nagle dodane zostało .redakcja i koniec..źle, źle, źle. (ziewczyny, czy to, że pracuje dla redakcji, oznacza, że nie mogę mieć zdania w tym temacie?
                Ja mam takie zdanie, a nie inne. Nie zamierzam zdania zmieniać pod Was. Przepraszam, że podrzucam Wam linki, które interesują mnie. Wybaczcie, ale nie pozwolę się obrażać. Jak już pisałam, nie jestem dziennikarzem, nikt nie uczył mnie pisać artykułów. Byłam wcześniej użytkownikiem forum i pisałam tak jak tutaj o podobnych rzeczach i problemu nie było, aż tu nagle dodane zostało .redakcja i koniec..źle, źle, źle. Przepraszam, że nie poruszam tematów czapek i szalików, ale może w tym temacie nie jestem na czasie, bo moja czapkę nosi. ) Przepraszam, że nie poruszam tematów czapek i szalików, ale może w tym temacie nie jestem na czasie, (ratunku!) bo moja czapkę nosi.
                • a.va Re: Litosci, redakcjo 17.04.13, 20:40
                  Verdano, Agata nie jest dziennikarką, naprawdę przesadzasz, tak ją recenzując.
                  Ma podrzucać linki z artykułami do dyskusji, żeby forumki wchodziły na artykuły i żeby na forum były ciekawe tematy. I to wszystko. Stara się jak może, robi to od niedawna, dajcie jej trochę czasu i wyrozumiałości. Jesteście dla niej za surowe.
                  • menodo Re: Litosci, redakcjo 17.04.13, 21:47
                    Ma podrzucać linki z artykułami do dyskusji, żeby forumki wchodziły na artykuły
                    > i żeby na forum były ciekawe tematy. I to wszystko."

                    Ale jak widzisz - tak się nie dzieje, a tematem na forum nie są linkowane artykuły, tylko osoba Agaty big_grin
                    Ciekawe, dlaczego?
                    Bo forumki są podłe?
                  • mika_p Re: Litosci, redakcjo 17.04.13, 23:42
                    A.va, w oczekiwaniach w ofercie stały, m.in. dwa punkty:
                    - bardzo dobra znajomość forów dla rodziców; mile widziane osoby aktywne na tych forach;
                    - nieszablonowe pomysłów, niestandardowe podejście do społeczności internetowych i zmysł dziennikarski


                    Człowiek, który bardzo dobrze zna fora dla rodziców, mniej więcej wie, czego się spodziewać w odpowiedzi na co.
                    • menodo Re: Litosci, redakcjo 18.04.13, 12:46

                      > Człowiek, który bardzo dobrze zna fora dla rodziców, mniej więcej wie, czego si
                      > ę spodziewać w odpowiedzi na co. "

                      No, ale to łatwo można było sprawdzić na etapie rekrutacji...

          • pitahaya1 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 21:55
            agata.redakcja napisała:

            > Dziewczyny, czy to, że pracuje dla redakcji, oznacza, że nie mogę mieć zdania w
            > tym temacie?

            Możesz ale dopóki podpisujesz się "agata.redakcja" jesteś "agatą.redakcją" a nie Agatą, czy inną Kaśką.
            Podobnie, gdy dyrektor działu może wyrażać swoje zdanie podpisując się "Marek-dyrektor działu" lub prywatnie - Marek.

            Czujesz różnicę?
            Zdanie możesz mieć, jak najbardziej. Ale póki co stemplujesz je "redakcją" a wtedy...wybacz, ale zbierasz za braki tu i ówdzie.

            Nie zamierzam zdania zmieniać pod Was.

            Aha, poobrażaj się na nas. A potem załóż dziesięć kont i zacznij sama sobie odpowiadać. Frekwencja będzie i odpowiedzi będą, wygodne i na czasie.
            Chyba nie tędy droga mimo wszystko.

            Przepra
            > szam, że podrzucam Wam linki, które interesują mnie.

            Naprawdę ot, tak sobie podrzucasz nam linki, które Cię interesują? Tak bezinteresownie? Czy po prostu masz wyrobić jakąś normę i MUSISZ wrzucić jakiś link i wywołać dyskusję? Bądź szczera to i my szczerze odpowiemy i podzielimy się wiedzą, doświadczeniem.

            Byłam wcześniej użytkownikiem forum i pisałam tak jak tutaj o po
            > dobnych rzeczach i problemu nie było, aż tu nagle dodane zostało .redakcja i ko
            > niec..źle, źle, źle.

            Odpisałam wcześniej.

            Przepraszam, że nie poruszam tematów czapek i szalików, al
            > e może w tym temacie nie jestem na czasie, bo moja czapkę nosi.

            To coś w stylu "wybaczcie, że nie poruszam tematu Opla czy Mercedesa, ale może w tym temacie nie jestem na czasie, bo jeżdżę samochodem".
            Gdzie tu logika?

            >
            > A co do tematu, to nie mówię, że wszędzie jest źle. Patrzę z perspektywy mojego
            > życia, moich znajomych i sytuacja w mojej okolicy jest dramatyczna jeśli chodz
            > i o żłobki, przedszkola, szkoły. Natomiast w moim mieście rodzinnym, musieli os
            > tatnio zamknąć przedszkole, bo nie było chętnych.


            Czy założyłaś ten temat jako "Agata", która jak matka dostrzega problem, czy jako "agata.redakcja", która MUSI zacząć kolejną dyskusję?


            Moim zdaniem problem polega nie na tym, że piszesz mniej czy bardziej poprawnie. Moim zdaniem problem leży w tym, że wrzucasz temat, wklepuje niby Twoje zdanie i czekasz...az na dolarowym drzewku coś wyrośnie. A tu samo nie wyrośnie. Trzeba pisać od siebie a nie od redakcji. Ja chętnie Ci odpiszę ale muszę wiedzieć, że odpisuję matce a nie anonimowemu tworowi z gazety.
            • d.d.00 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 22:29
              pitahaya1 napisał:

              >
              > Zdanie możesz mieć, jak najbardziej. Ale póki co stemplujesz je "redakcją" a wt
              > edy...wybacz, ale zbierasz za braki tu i ówdzie.
              >
              Agato,
              Dopisek .redakcja - jak dla mnie - sugeruje mi, że jesteś tworem redakcyjnym, który zagwarantuje mi poprawną formę wypowiedzi, a czy jest to Twoje prywatne zdanie czy zdanie redakcji - raczej to drugie, sądząc po "zachowawczości" wypowiedzi. Brak Ci pazura, charyzmy. Twoje rozpoczynanie tematów kojarzy mi się zrzucaniem pieskom kości i ciche czekanie aż same się pogryzą (zupełnie nie wiem dlaczego).
              • pitahaya1 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 22:35
                Dokładnie o to chodzi.
                Gdyby Agata z nami rozmawiała, dzieliła się doświadczeniem, rozmowa byłaby inna. A tak, rzuci temat, wypowie się w trzech zdaniach zaraz pod linkiem i czeka...na co?

                • d.d.00 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 22:51
                  Chodzi o to, żeby więcej Agaty niż .redakcji w Agacie smile
                  Takie poczucie, że Agata jest jedną z forumowiczek.
                  • d.d.00 Re: Agato, już wiemy że musisz nas "zabawiać" pod 17.04.13, 22:52
                    d.d.00 napisała:

                    > Chodzi o to, żeby więcej Agaty niż .redakcji w Agacie smile
                    > Takie poczucie, że Agata jest jedną z forumowiczek.
                    Miałam na myśli
                    Chodzi o to, żeby było więcej Agaty niż .redakcji w Agacie smile
    • sheer.chance Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 20:21
      Agato, upomnij sie w robocie o dodatek za szkodliwe warunki pracysmile
      • anulka.p Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 20:47
        Ojej, no dobra dziewczyna rzeźbi jak może i potrafi, ale przecież ktoś z redakcji to wymyślił, od początku skazane na niepowodzenie. Bardziej bym się czepiła pracodawców Agaty za takie kreatywne pomysły, bo wychodzi, że traktują nas jak jakieś kretynki, które trzeba animować jakimiś czerstwymi zajawkami.
        • moofka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 20:51
          Bardziej bym się czepiła pracodawców Agaty za takie kreatywne pomysły, bo wychodzi, że traktują nas jak jakieś kretynki, które trzeba animować jakimiś czerstwymi zajawkami.

          big_grinbig_grinbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 21:01
            Ja jestem chętna na miejsce Pani Agaty big_grin
            • claudel6 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 23:35
              ale przecież Tobie juz gazeta płaci!
            • iwoniaw Gazeta :-D 18.04.13, 13:02
              Ja już ci wyżej w tym wątku rekomendacji udzieliłam big_grin
              Redakcjo, czemuż nie słuchasz głosu targetu, do którego kierujesz swe starania o klikalność? wink
              • seniorita_24 Re: Gazeta :-D 18.04.13, 13:09
                Dokładnie. Gazeta jako troll wolontariusz zawsze rozpętuje ciekawe dyskusje i wyzwala pokłady jadu utajnione w stonowanych ematkach. Zamiast stawiać na swoich i zapewnić rozwój w ramach struktury emamy, przeprowadzona jest zewnętrzna rekrutacja i jak widać wątki leżą odłogiem. Leżą i nawet nie kwiczą.
    • moofka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 20:49
      zlosliwe maupy
      i teraz agacie.redakcja redakcja nie przdluzy probnego wink
    • blond_suflerka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 22:21
      Jestem zdziwiona tym najeżdżaniem na Autorkę. Nie rozumiem tego w ogóle. To chyba jakaś zautomatyzowana niechęć do każdego kto kojarzy się z władzą. Przecież tyle jest tutaj róznych postów, każdy może wybrać coś dla siebie i nie trzeba odpowiadać na wszystko. A odpowiedzieć tylko po to, żeby komuś dowalić-po co?
      A poza wszystkim-czasy ciężkie i ciekawi mnie czy te osoby pomyślały na przykład czy przez takie gadanie Agata nie straci pracy na przykład?
      • pitahaya1 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 22:43
        blond_suflerka napisała:


        > A poza wszystkim-czasy ciężkie i ciekawi mnie czy te osoby pomyślały na przykła
        > d czy przez takie gadanie Agata nie straci pracy na przykład?

        Przypomniałaś mi sytuację, gdy chciałam oddać ubranie w jednej z sieciówek. Tak mi właśnie sprzedawczyni wypomniała, że przeze mnie to ona pracę straci.
        "Przez takie jak pani to ja pracę stracę a poza tym musiała pani taką bluzkę oddawać akurat teraz??".
        Problem polegał na tym, że dziewczyna na okresie próbnym nie potrafiła zrobić uznania na karcie a gotówki zwrócić mi nie mogła.
        • blond_suflerka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 22:52
          Spodziewałam się podobnych argumentów. O ile w podanym przykładzie chodziło o bluzkę, pieniądze i konkretne szkody w przypadku zaniechania z Twojej strony o tyle tutaj chodzi o forum, które ani nie jest obowiązkowe ani płatne i spokojnie można omijać nudne tematy. A jeśli nie omijać to zwracać uwagę kulturalnie, bez niepotrzebnego dowalania.
          • pitahaya1 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 09:36
            Niech Agata zacznie pisać i rozmawiać z nami jako Agata a nie .redakcja. Niech COKOLWIEK napisze poza pierwszym postem a coś zacznie się dziać.
            Z reguły jednak, poza pierwszym postem z linkiem, potem pojawia się tylko...czarna dziura.

            A o bluzce wspomniałam, ponieważ, gdyby sprzedawczyni zaczęła od "wie pani, jestem nowa i nie bardzo wiem, jak się robi uznanie (taki tekst niejeden raz słyszałam i dramatu nie było) ale ona zrobiła się nerwowa, zaczęła kręcić nosem. Po moim pytaniu "o co chodzi, czy jest problem" okazało się, że wina leży po mojej stronie.
            Podobnie, jak Agata jest zdziwiona, że ludzie nie odpisują z prędkością światła na dość nudny temat.
            Nie tak się prowadzi rozmowę i nie tak się do niej zachęca.

            Choć podejrzewam, że wina Agaty jest tu połowiczna. Pewnie dostała wytyczne, jak ma to wyglądać a swoje spostrzeżenia może sobie schować do kieszeni. Jakoś trudno mi uwierzyć, że osoba, która wcześniej nie miała problemu z zaczynanie tematów, nagle tego jakoś nie potrafi.
            • 1borgia Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:07
              agata pracuje a nie wysiaduje na forum czekajac na nowinki, by bylo o czym pisac.

              forum to nie czat. wpisujesz sie, potem mozesz dopisac sie za kilka dni. niestety z tego miejsca zrobiono czat i jeszcze pretensje do agaty, ze nie odpisuje lub robi bledy, ze krzywo, ze dziecinnie itd itp.

              spojrzcie wreszcie na siebie!

              dziwie sie, ze agata w ogole chce jeszcze pisywac.
              sklamalem: byly watki, ktore jeszcze lubilem : tzw. lajtowe ze zdjeciami. ja- stary dziad- moglem sie do zdjec ladnych dziewczyn pousmiechac, ale i to sie skonczylo.

              klaniam sie i czesc!
              borgia
              • imasumak Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:32
                1borgia napisał:

                agata pracuje a nie wysiaduje na forum czekajac na nowinki, by bylo o czym pisac.

                Ale wysiadywanie na forum to jej praca, do tego została zatrudniona.

                i jeszcze pretensje do agaty, ze nie odpisuje lub robi bledy, ze krzywo, ze dziecinnie itd itp.spojrzcie wreszcie na siebie!

                Nie pretensje, a uwagi. Z uwag można skorzystać lub się obrazić, co kto woli.

                dziwie sie, ze agata w ogole chce jeszcze pisywac.

                Cóz, tak jak pisałam wyzej, to jej praca - chce czy nie chce musi pisać, no chyba ze zrezygnuje.

                sklamalem: byly watki, ktore jeszcze lubilem : tzw. lajtowe ze zdjeciami. ja- sary dziad- moglem sie do zdjec ladnych dziewczyn pousmiechac, ale i to sie skonczylo.

                Ależ to proste - nie należysz do grupy odbiorczej tego forum, trudno żeby Cie interesowało. smile
              • menodo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:35
                sklamalem: byly watki, ktore jeszcze lubilem : tzw. lajtowe ze zdjeciami. ja- s
                > tary dziad- moglem sie do zdjec ladnych dziewczyn pousmiechac, ale i to sie sko
                > nczylo."

                No cóż, jeśli ktoś jest/czuje się starym dziadem i szuka zdjęć ładnych dziewczyn, to chyba musi poszukać sobie innego forum big_grin
            • blond_suflerka Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:10
              Ja rozumiem merytoryczne uwagi co do stylu pisania Agaty ale pisanie, że lepiej, żeby w domu z dzieckiem siedziała albo branie pod lupę każdego jej zdania czy sformułowania po to, żeby udowodnić, że daleko jej do prof. Miodka jest po prostu chęcią dowalenia a nie naprawienia sytuacji.
              Z krytyką jest tak, że albo chce się załatwić sprawę i wtedy uwagi dotyczą konkretnej sprawy albo chce się na kimś wyżyć i czepia wszystkiego łącznie z osobistą sytuacją danej osoby. A już takie zbiorowe rzucanie się na kogoś to już coś na co bardzo przykro się patrzy.
      • kkalipso Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 23:52
        Masz rację.
    • 1borgia Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 22:45
      agato.redakcja przeczytalem twoj(e) wpis(y) oraz wypowiedzi innych uczestniczek. pozwol, ze sie odniose:
      1. bycie rodzicem w kazdym kraju nie jest latwe, polska nie jest jakos wybitnie wyjatkowa. w niemiech brakuje obecnie 130 tys miejsc w przedszkolach:
      www.fr-online.de/politik/kitaplatz-mangel-130-000-kita-plaetze-fehlen,1472596,16767228.html
      o trudnosciach w wychowaniu dzieci np. w afryce nawet nie wspomne, chyba, ze chcesz przylaczyc sie do inicjatyw budowania szkol na czarnym kontynencie? zbudowalismy juz co najmniej jedna szkole, z okien jestem osobiscie dumny.
      2. nie wiem skad w polsce przekonanie, ze kazdy mlody czlowiek startujacy w dorosle zycie musi miec wlasne mieszkanie lub dom? w niemczech wlascicielami nieruchomosci jest ok. 25 mln, wiele osob wynajmuje mieszkania lub tworzy tzw. wg czyli po ang. room mate.
      mlody czlowieku- wyedukuj sie najpierw pracujac dorywczo (znow nudnie dodam, ze w niemczech studenci moga a i czesto musza pracowac 25h tygodniowo), potem znajdz prace zgodna z kierunkiem edukacji, sprawdz, czy istota zajecia jest tym, co chcesz robic w zyciu, a dopiero potem mysl o osadnictwie i zyciu w stadle. oczywiscie, ze mozna a nawet trzeba po drodze splodzic dziecko (nam facetom jest latwiej w tym wzgledzie), ale posiadanie dziecka nie oznacza od razu koniecznosci wchodzenia po uszy w kredyty i tyrania do smierci, by ow kredyt splacic. a co gdy inwestycja nietrafiona z racji, ze taniej bylo kupic kwadraciaka w pcimiu dolnym a wymarzona praca czeka w gdansku czy warszawie? przywiazywanie sie kredytem do miejsca czyni potencjalnego pracownika niemobilnym, uzaleznionym a po 20 latach splacania wciaz rosnacych a nie malejacych odsetek potencjalnego frustrata z burn outem. zapytam, cie agato.redakcja, czy twoje marzenia to tylko miec prace, wlasny dom w kredycie, dziecko, a twoj przyaciel czy maz podobnie plus zasadzone drzewo w 300m2 ogrodku z widokiem na okna sasiada w blizniaku?

      w jednym masz jednak racje. dzieci nalezy miec w mlodym wieku, kiedy jeszcze potencjalni rodzice nie zdaja sobie sprawy z zagrozen i odpowiedzialnosci jakie na nich czekaja. im pozniej, tym gorzej, jak czytamy, rowniez biologicznie. rodzice pod 40-tke to katastrofa dla wlasnych potomkow i nie mysle tu wylacznie o byciu starym dziadem na studniowce corki czy syna. strasi rozice wiedza wszystko najlepiej, niech nikt im nie probuje powiedziec, ze nie maja racji.

      co do reszty komentarzy- polecam machnac reka na rady dobrych cioc- kloc, ktore od dawna nie wiedza, co to prawdzwe zycie, praca, wychowanie dziecka i jeszcze udzial na forumwink. opcje ostatnia znaja oczywiscie na wylot, emama 24h na dobe.
      radze nie przyznawac sie do swojego prywatnego nicka, ba! utworzyc jeszcze ze dwa nowe. brawo! i jeszcze odnosnie tematyki: mnie tez nie interesowaly watki o szalikach, czapkach, szminkach, kremach na zmarszczki pod pacha, pan z dyplomem dr. do sprzatania, itd itp. zagadnienia, ktore mnie interesowaly: alzheimer w rodzinie, pomoc starszym, trudna mlodziez itd. nie pasowaly do tego miejsca, do obecnego tu targetu. brak kompatybilnosci odnosi sie rowniez do mnie. dlatego nie pisuje, rzadko, bardzo rzadko czytuje.

      moge jednak zapewnic cie o jednej korzysci wynikajacej z odsloniecia przylbicy pt.: agata.redakcja. watki zalozone przez agata.redakcja sa jedynymi, ktore obecnie czytam na forum emama.

      klaniam sie i dobranoc,
      borgia
      • d.d.00 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 17.04.13, 23:01
        Fakt - lepiej mieć potomstwo "za młodu".
        Zostałam mamą w wieku 27 lat, w tym samym czasie też pierwsze dziecko urodziła moja znajoma - w wieku 36 lat. Zupełnie inne podejście do dziecka. U nas bardziej na luzie, bez stresu i napinki. U koleżanki dziecko jest chowane w sterylnych warunkach, na poważnie. Czasem jak słucham koleżanki to mam wrażenie, że jestem wyrodną matką. Ot na przykład nasz syn jedzie ze mną na zakupy(mam na myśli spożywkę, nie szwędanie się po sklepach dla zabicia czasu) - koleżanka unika skupisk, u nas spacery do -10 stopni, u koleżanki kończą się przy zeru.
      • menodo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 12:20
        "moge jednak zapewnic cie o jednej korzysci wynikajacej z odsloniecia przylbicy
        > pt.: agata.redakcja. watki zalozone przez agata.redakcja sa jedynymi, ktore obe
        > cnie czytam na forum emama.
        >
        > klaniam sie i dobranoc, "

        A to z powodu wysokiego poziomu merytorycznych dyskusji w tych wątkach, prawda?

        Good night, and good luck
        big_grin

      • memphis90 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 20:53
        w niemczech wlascicielami nieru
        > chomosci jest ok. 25 mln, wiele osob wynajmuje mieszkania lub tworzy tzw. wg cz
        > yli po ang. room mate.
        A czy może orientujesz się ile kosztuje wynajęcie mieszkania w PL? Chyba nie... Wynajęcie 50m mieszkanka pod miastem kosztowało mnie tyle, ile miesięczna rata za 120m dom z ogrodem w tej samej lokalizacji. Tańsze? Pewnie, jakieś tam były, z kategorii "melina". W ciągu 8 lat mieszkania w wynajmowanych mieszkaniach spłaciłam ich właścicielom 1/3 kredytu (jeśli nie więcej, bo oni kupili nieruchomości po lepszych cenach, niż są obecnie)... I co z tego mam...? Wolę już płacić bankowi za mieszkanie, które należy do mnie, niż spłacać cudzy kredyt i zostać z niczym.

        Dzieci- mam dwójkę i żałuję, że nie postaraliśmy się o jedno jeszcze na studiach. Póki co na trzecie nie mogę sobie pozwolić i nie wiem, czy będę mogła w przyszłości. Ale plan podstawowy (dom, samochód, parka dzieci) mamy już wyrobiony wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 10:06
      "Dzieci są chyba najfantastyczniejszą motywacją do życia"

      z tym sie zgodze.

      "Od siebie powiem tak: najpierw dziecko, potem samochód. Później drugie dziecko, a po tym mieszkanie"

      a z tym juz nie.

      "Życie przeważnie tak mobilizuje, że jak już są dzieci, to i samochód się kupi i dom wybuduje."

      i z tym też neikoniecznie...
      • ilonka001988 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:53
        Eeee.... i gdzie z tym pierwszym dzieckiem? A potem z drugim zanim mieszkanie spadnie z nieba zaraz po porodzie drugiego?

        Aaa... w samochodzie!
    • ilonka001988 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 13:48
      O ile zgadzam sie, ze głupotą jest czekanie z pierwszym dzieckiem do 40stki i strach że zajdę teraz albo nigdy, albo przerażające czekanie na wyniki testów prenatalnych... to sorki, ale zupełnie nie na miejscu była wstawka o tym, że zapewnienie sobie warunków materialnych przed urodzeniem dziecka jest zbędne. I że jak ma się dziecko to i dom się wybuduje... aha.. niekoniecznie.
      Znajome, które ochoczo się rozmnożyły zaraz po studiach wg mnie się paskudnie za przeproszeniem u***ły. Najpierw z rok, dwa lata z dzieckiem w domu, a może i dłużej bo żłobków i przedszkoli jak na lekarstwo. Potem zdziwko jak to, na rynku pracy nie czekają z otwartymi rękami. Najczęściej tatuś który jest w podobnym wieku zaraz po studiach nie zarabia też nie wiadomo czego, więc rodzinka cieniutko przędzie. Znam mnóstwo par, które kompletnie nie poradziły sobie finansowo z dzieckiem w dużym mieście, dziecko+plus wynajem z jednej pensji dla wielu jest zupełnie nieosiągalne, więc czeka twarde lądowanie u rodziców. Jeszcze jak owy rodzinny dom jest na jakimś wygwizdowie bez perpektyw na pracę to gwóźdź do trumny. Który bank da kredyt na dom/mieszkanie jak dochód zamiast na dwie osoby to na trzy, cztery będzie podzielony?

      I ciąże, wychowywanie dziecka w stresie, brak kasy czasami na podstawowe potrzeby... to ma być "zdrowe" rozmnażanie?
      Nie, ja dziękuję. Poczekam do trzydziestki, mimo że oglądam się za każdym wózkiem na ulicy....
      Bajerować to my, a nie nas.
    • rosapulchra-0 Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 18.04.13, 16:56
      Się agato.redakcjo nie przejmuj big_grin
      Mamuśki sobie ulały bezinteresownie jadu i od razu mają lepszy humor.
      One są cool i zaje!, a ty nie, boś se walnęła redakcję w nicku, to masz za swoje tongue_out
      Zapewne znowu jakaś nadgorliwa modka (jeśli nie ty suspicious) wywali mojego posta, bo napiszę, że wiem, że mnie uważasz za pierwszą chamkę na tym forum, no to masz, jak na talerzu, dowodów mnóstwo jak to na tym forum jest tongue_out
    • undoo Re: Czekanie na to, że najpierw wykończe dom 19.04.13, 03:55
      Temat wyeksploatowany i nuda powialo sad
      Trudno sie Ciebie czyta, nie znosze tych konstrukcji gramatycznych 'pod Was' itp.

      Co do adremu - na ematkowe standardy szybko zaczelam rodzic i moge sie tylko z tego cieszyc, a co do zycia w Polsce - chyba za nim tesknie, ale balabym sie to przetestowac, bo mnie Polska przygnebia. Mieszkac z tesciowa - b wspolczuje, b a r d z o. Nie dziwie sie, ze smetne posty puszczasz. Bardzo standardowo i malo ciekawie, dziecko Gabrysia, mieszkasz z tesciowa, mlode wwskie osiedle, posty - przewidywalne i ugrzecznione.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka