Mam nową kierowniczkę. Oprócz wielu zalet ma nawyk ubierania się w bardzo eleganckie stroje na codzień. Nosi sukienki, spódniczki, kostiumiki, marynareczki, koszule, szpileczki, koturny, zimą futra i futerka. Każdy dzień to nowa stylizacja. Nie muszę dodawac że ubrania są wysokiej jakości, z dobrych sklepów czy też salonów wielce szanowanych projektantów światowej sławy

Nie jestem jeszcze z nią zbyt blisko by dopytywac. Ciekawa jestem jak wygląda użytkowanie takiej odzieży oraz jej pranie tudzież konserwacja. Wkładamy taki oto kostiumik spódniczka z marynarką w poniedziałek, śmigamy w nim 8h w pracy, pocimy się, miesiączka, kurz... dzień jak codzień, przesiąknie toto zapachami i co? Do pralki? do pralni? do szafy z czystymi rzeczami? na balkon wietrzyc i do następnego razu? Stylizacje się nie powtarzają oczywiście.
Dopytuję bo ja to mam 2 pary spodni. W jednych chodzę tydzień, w sobotę wędrują do pralki z innymi rzeczami zgodnymi kolorem i zmiana. Koszulki i bieliznę zmieniam codziennie. Nic nie prasuję. Jakbym miała jeszcze to robic to by mnie to zabiło.
A i jeszcze pytanie. Czy cienkie rajstopy to jest u Was rzecz jednorazowego użytku (ja jak zakładam to po jednym dniu są prawie na pewno podarte) i na miesiąc pracy w korporacji gdzie obowiązuje określony dress code z rajstopami potrzebujecie 20 par?