Dodaj do ulubionych

Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek.

04.05.13, 18:37
Proszę bardzo:

wyborcza.pl/1,95892,13818742,Moj_maz__przedsiebiorca__juz_nigdy__ale_to_nigdy_nie.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
Paniusie na etacie proszę o szczekanie i ujadanie jaki to pracodawca "be".
Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:02
      Ja też jestem pracodawcą.
      I wiem,że nie zatrudnię żadnej kobiety w wieku reprodukcyjnym.
      Wystarczy co się naczytam na CiP-ie o zwolnieniach od pierwszych tygodni ciąży "bo się należy". Plus obserwacje moich koleżanek i znajomych które nagle są ciężko chore na ciąże.
      Jedna lub dwie kobiety o takim podejściu rozłożyłyby mi firmę na łopatki.

      Choć uważam,że kobiety są b.pracowite i zdolniejsze od mężczyzn.
      • ilonka001988 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:07
        Ale takie coś ma krótkie nóżki bo stracą na tym WSZYSCY. Te korzystające, bo pracodawca wreszcie znajdzie jakiś sposób żeby się jej pozbyć i napisać odpowiednie referencje. Te na początku kariery zawodowej, którzy nikt nie da szansy nawet zacząć i się wykazać. No i współczuję kobietom, którym naprawdę zależy na pracy, ale ciąża je faktycznie rozłoży - nikt jej nie uwierzy.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:15
        Z własnych obserwacji widzę, że najzdrowsze są ciąże kobiet - właścicielek firm, a najbardziej zagrożone już od pierwszych tygodni ciąże kobiet pracujących na etacie.
        Sama znałam taką jedną idiotkę, miała umowę na trzy miesiące, kolejna umowa miała być już na stałe, zaszła w ciążę (nic na temat zagrożenia mi nie mówiła, zresztą jeszcze w ciąży lubiła sobie zapalić, więc chyba ciąża nie zagrożona) i dwa dni przed końcem trzymiesięcznej umowy (następna miała być już na stałe, była tego pewna bo podobno byli zadowoleni z jej pracy) mówiła w naszym ówczesnym towarzystwie, że w dniu (lub dzień po) zawarcia umowy na stałe "rzuca" kierowniczce zwolnienie od lekarza. Cieszyła się jak nie wiem smile Przedwcześnie bo akurat umowy jej nie przedłużyli tylko podziękowali big_grin
        • annajustyna Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:23
          Cos czuje, Gazecia, ze maczalas w tym pazurki...
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:57
            Nie, akurat z nią nie pracowałam, znałyśmy się ze wspólnego kręgu znajomych. Po prostu się przeliczyła.
            • annajustyna Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 22:23
              A ja znam taka jedna, co od 6 lat nie wraca do pracy i blokuje stanowisko, chociaz ma jedno, zdrowe dziecko. Ba, od 2 lat dziecko jest w przedszkolu. Wykorzystala luke, ktora pozwala jej na takie klocki w budzetowce...
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 10:05
                Od sześciu lat? I jak tu nie mówić, że kobiety są lojalniejszymi pracownikami big_grin big_grin big_grin J
                Jak widać umieją się trzymać stanowiskami rękami i nogami jak trzeba, nic tylko dawać im umowy na stałe.
                • annajustyna Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 10:16
                  Podobno ma zamiar tak robic do 18-ki dziecka sad.
      • mallard Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:38
        iziula1 napisała:

        > Choć uważam,że kobiety są b.pracowite

        prawda

        > i zdolniejsze od mężczyzn.

        nie ma reguły
      • annubis74 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 22:50
        Pracuję na etacie, chociaż też jestem freelancerką z epizodem prowadzenia własnej firmy. Wiem jedno - nigdy, przenigdy nie zatrudniłabym kobiety w wieku reprodukcyjnym. Podpisuję się obiema rękami pod tym listem i nie oburzam się że jak można. Same kobiety sobie to fundują (teraz jeszcze rząd im pomoże dodając do 9 miesiecy zwolnienia rok macierzyńskiego) Już widzę ten tłum chętnych co będą zatrudniać potencjalne matki.
        Pracowałam do końca 8 miesiąca ciąży (na etacie+ dodatkowo). Dlatego nie wierzyłam własnym uszom kiedy moja "etatowa" koleżanka ostatnio oznajmiła że właśnie zaszła w ciążę i teraz będzie wypoczywać. Po czym raźnym krokiem udała się na zwolnienie.
      • landora Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:15
        Ja mam małą firmę i na ryzyko zatrudnienia kobiety w wieku produkcyjnym mnie po prostu nie stać.
        Jestem za ścisłymi kontrolami zwolnień "na ciążę".
    • ilonka001988 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:03
      No, a potem wielkie zdziwko - że jak to, nie chcą zatrudnić młodej kobiety, dyskryminacja!

      Niestety, ematkowe szpecjalystki w wąskich dziedzinach to pojedyńcze egzemplarze - takie których wiedza, umiejętności i doświadczenie są cenne, i firma chce ponieść koszty ewentualnego macierzyńskiego, żeby znów taką kobietę mieć w firmie. Oczywiście jeśli owa pani nie będzie wprost z firmy robiła jelenia. A że takich pań jak widać jest wiele.... to po co pracodawca ma mieć taki wrzód na tyłku? Jeszcze w polskich kryzysowych warunkach?

      Gros pań w zakładach, na kasach i innych podobnych stanowiskach nie lubi zbytnio swojej pracy, to nie jest żadna kariera, tylko warunek przetrwania - dziwić się, jeśli państwo umożliwia taki myk, to one korzystają?

      Moje znajome ze studiów, podkreślam STUDIÓW, zaraz po obronach zatrudniają się w prostych pracach biurowych, i zachodzą w ciążę jak tylko uda im się złapać etat.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:20
        >Moje znajome ze studiów, podkreślam STUDIÓW, zaraz po obronach zatrudniają się w prostych pracach biurowych, i zachodzą w ciążę jak tylko uda im się złapać etat.

        Bardzo przykre, o ile duża firma czy korporacja sobie może i poradzi to taka Paniusia w małym czy średnim przedsiębiorstwie może naprawdę być problemowa.
        Zresztą nieważne, niech tylko państwo nie robi żałosnych reklam społecznych o tym jak przedsiębiorcy dają ludziom umowy "śmieciowe" albo "Mama w pracy może więcej" (faktycznie, może wydymać pracodawcę na więcej niż bezdzietna czy mężczyzna), niech wszelkiej maści feministki nie szczekają że firmy nie chcą zatrudniać kobiet na umowy stałe tylko niech się zastanowią co stoi za ową niechęcią, zarówno odnośnie sytuacji na rynku pracy, jak i wielu innych życiowych sytuacjach niezwykle rzadko zdarza się, że niechęć wynika ot tak - z niczego.
        • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:28
          > Zresztą nieważne, niech tylko państwo nie robi żałosnych reklam społecznych o t
          > ym jak przedsiębiorcy dają ludziom umowy "śmieciowe" albo "Mama w pracy może wi
          > ęcej" (faktycznie, może wydymać pracodawcę na więcej niż bezdzietna czy mężczyz
          > na),

          pretensje do Kosiniaka-Kamysza, który uznał, że rodzice sami sobie między sobą będą ustalać, kto sIę będzie zajmował dzieckiem oraz, że urlop musi być wykorzystany w pierwsszym roku życia dziecka. To (oprócz tych patogennych 33 dni płaconych przez pracodawcę oraz naliczania urlopu wypoczynkowego podczas zwolnienia "na ciążę") jest kolejny kamyczek do ogródeczka absurdu.
          • iziula1 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:33
            >
            > pretensje do Kosiniaka-Kamysza,

            Nie, pretensje do młodych kobiet które uważają się im się należy.
            Żaden ustawodawca nie przewidzi cwaniactwa innych.

            To (oprócz tych patogennych 33 dni płaco
            > nych przez pracodawcę oraz naliczania urlopu wypoczynkowego podczas zwolnienia
            > "na ciążę") jest kolejny kamyczek do ogródeczka absurdu.

            Tia, to spróbuj to zmienić! Zobaczysz jaki krzyk podniesie opozycja i związkowcy!
            Zaraz zlecą się obrońcy uciśnionych pracowników przez krwiożerczy rząd big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:44
              A tu się nie zgadzam, owszem są cwaniacy (płci obojga), ale zawsze można tym cwaniakom odpowiednimi przepisami życie utrudnić, a nie ułatwić prawda?
        • misiowamama-2 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:08
          gazeta_mi_placi napisała:

          > >Moje znajome ze studiów, podkreślam STUDIÓW, zaraz po obronach zatrudniają
          > się w prostych pracach biurowych, i zachodzą w ciążę jak tylko uda im się złap
          > ać etat.
          >
          > Bardzo przykre, o ile duża firma czy korporacja sobie może i poradzi to taka P
          > aniusia w małym czy średnim przedsiębiorstwie może naprawdę być problemowa.
          > Zresztą nieważne, niech tylko państwo nie robi żałosnych reklam społecznych o t
          > ym jak przedsiębiorcy dają ludziom umowy "śmieciowe" albo "Mama w pracy może wi
          > ęcej" (faktycznie, może wydymać pracodawcę na więcej niż bezdzietna czy mężczyz
          > na), niech wszelkiej maści feministki nie szczekają że firmy nie chcą zatrudnia
          > ć kobiet na umowy stałe tylko niech się zastanowią co stoi za ową niechęcią, za
          > równo odnośnie sytuacji na rynku pracy, jak i wielu innych życiowych sytuacjach
          > niezwykle rzadko zdarza się, że niechęć wynika ot tak - z niczego.
          >

          no tutaj, podpisuję się obiema rękoma wink
    • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:32
      alez ja sie wcale facetowi nie dziwie.
      jak panny jedna z druga kreske na tescie zobacza i juz leca na zwolnienie, bo sie nalezy?

      sama stoje przed ewentualnoscia zatrudnienia osoby i na pewno nie bedzie to kobieta. jeszcze w perspektywie rocznych macierzynskich? nie stac mnie na to.

      szef mojego starego szuka pracownikow. kilku. cv kobiet odrzuca od razu. choc sam przyznaje, ze z bolem serca, bo niejednokrotnie laska ma i doswiadczenie i wyksztalcenie daleko wyzsze od facetow. firma prezenie sie rozwija, ale jest mloda - ledwie rok ma, wiec kupa kasy to przede wszystkim inwestycje. wiec nie stac go na to na ladowanie kasy w pusty etat, bo panienka ma mldlosci w 5 tyg ciazy.

      a za taki stan rzeczy mozemy podziekowac idiotkom lecacym na l4 z powodu choroby zwanej ciaza
      i za chwile bedziemy mieli cala rzesze perfekcyjnie wyksztalconych kobiet bez grama doswiadczenia.
      • przeciwcialo Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:37
        Ten roczny macierzynski jeszcze niejednej się czkawka odbije.
        • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:40
          dokladnie.
          i dlatego jestem przerazona kolenymi inicjatywami poszkodowanego rocznika 2012
          • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:44
            No ale spróbuj to kobietom wytłumaczyć! Że niedługo tylko nieliczne wyjątki będą mogły się cieszyć przedłużonym urlopem, a reszta będzie mogła w ogóle pożegnać się z macierzyństwem, bo nie będzie miała za co ewentualnego dziecka wyżywić. Wiesz ile moich koleżanek w Polsce było w szoku, że zamierzam pracować do końca ciąży, że nie chcę sobie w domu odpocząć?
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:45
              Wytłumacz im, że prawo Twojego obecnego kraju różni się od polskiego, szybko Cię zrozumieją.
              • claudel6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 00:22
                pierdu pierdu gazeta. pracowałam do 8-go m-ca ciąży na etacie. wszystko jest kwestią poczucia przyzwoitości.
                • kannama Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:52
                  ja przestałam chodzić do pracy tydzień przed porodem...ale ja sie naprawde rewelacyjnie czułam...
            • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:55
              Nie przetłumaczysz tego kobietom.
              Od momentu kiedy powiedziałam otoczeniu, że jestem w ciąży, koleżanki mające etat pytały się mnie kiedy idę na zwolnienie, bo odpoczniesz sobie, bo Ci się przecież należy. Że one na moim miejscu już dawno miałyby w nosie chodzenie do pracy. Jedna z nich planująca drugie dziecko, powiedziała że jak tylko będzie w ciąży, ona idzie na zwolnienie bo musi odpocząć i jej się należy. W tym momencie mi lekko ręce opadły, bo chwilę wcześniej prosiła o mnie o polecenie na stanowisko w innej firmie, gdzie moja znajoma szuka pracowników. Taak, już polecę do pracy a ona później zniknie na 1,5 roku, bo musi odpocząć.
              W oddziale firmy, którym pracuje w ciąży było lub jest 6 kobiet. Najdłużej pracowała kierowniczka, poszła na miesiąc przed porodem na L4. W 6 miesiącu poszła jedna z dziewczyn i ja, obie ze wskazań lekarskich. Pozostałe 3 poszły na L4 w drugim miesiącu, bo po co się wysilać. Jak się dowiedziałam ostatnio w ciąży jest kolejna i tu jestem pewna, że kwestia czasu kiedy pójdzie na L4.
              Roczny macierzyński dla większości kobiet odbije się czkawką i później będzie miało spory problem z powrotem na rynek pracy. Ale nie ma w Polsce myślenia co będzie później, tylko jakoś to będzie
    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 19:40
      Moja firma zatrudnia architektów - mniej więcej po połowie kobiet i mężczyzn. W biurze jest bardzo dużo małych dzieci, także praktycznie zawsze albo ktoś jest w ciąży, albo rodzi, albo jest na macierzyńskim. Dlaczego szefowie zatrudniają tak chętnie młode kobiety? To proste - bo nie wykorzystują ciąży do zrobienia sobie dodatkowego urlopu. Pomijam już fakt, że w Szwajcarii naprawdę trzeba mieć powody, żeby dostać zwolnienie lekarskie w ciąży - na pewno nie przysługuje na mdłości, zmęczenie czy wieczną senność. Ja poszłam na zwolnienie w ósmym miesiącu, bo miałam zagrożenie przedwczesnym porodem (skurcze) i rozchodzące się spojenie, przez które nie mogłam się niekiedy cały dzień ruszyć z łóżka. Wcześniej nie było o tym mowy i nie znam zbyt wielu kobiet, które w ciąży chodziłyby na zwolnienie, a już na pewno nie ma zwyczaju robienia sobie wolnego od 6 czy 7 m-ca! Macierzyński trwa 3 miesiące, wychowawczego brak, więc nie za bardzo można zachodzić w ciąże za ciążą na koszt pracodawcy czy państwa. Niestety kobiety w Polsce same robią sobie krzywdę i efekty są jakie są - trudno się dziwić, że pracodawcy nie chcą się narażać na koszty i długie blokowanie etatu.
      • annajustyna Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:25
        Ale zlobki i przedszkola chyba sa?
        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:46
          Są, ale dosyć trudno dostępne i kosztują 2000-2500 chf za miesiąc. Przy dwójce dzieci bardziej się już opłaca wziąć nianię.
    • kobieta_z_polnocy Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:28
      Przyznaję, że czytanie polskich i tutejszych for ciążowych to jak obserwowanie światów równoległych. Ilość ciężarówek przytłoczonych ciążą od drugiego miesiąca w Polsce jest wprost zatrważająca. Kobiety w innych krajach muszą być po prostu zdrowsze, nie ma innego wyjścia....

      Swoją drogą, co można robić w domu przez 7-8 miesięcy niezagrożonej ciąży? Pytam się serio, bo mnie już ostatnie cztery tygodnie przed terminem, kiedy przysługuje tu urlop, dłużą się niemiłosiernie.
      • marzeka1 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:34
        Ja tam pracodawcy się nie dziwię; znam całe mnóstwo kobiet, które na zwolnienie poszły , bo "się należało".
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:43
        Polskie ciąże byłyby dużo zdrowsze Kochana gdyby regulacje chorobowego w ciąży były takie jak w innych krajach czyli na przykład niżej płatne.
        • przeciwcialo Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 20:54
          Myślisz ze 80% za siedzenie w domu kogos zniechecą?
          • iziula1 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 21:11
            przeciwcialo napisała:

            > Myślisz ze 80% za siedzenie w domu kogos zniechecą?

            80 % za nic nierobienie to super opcja.
            Lepiej 1/2 wynagrodzenia średnia z ostatnich 12 m-cy i/lub czas zwolnienia lekarskiego w ciąży zaliczać na poczet urlopu rodzicielskiego. Z wyłączeniem pobytu w szpitalu z powodu zagrożonej ciąży.
            I mówi to kobieta będąca w 3 ciąży.
            • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 21:22
              Część by zniechęciło 80% wynagrodzenia.
              Ale obawiam się, że tylko część.
            • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 21:27
              A ja sądzę, że nie ma nic skuteczniejszego niż kary dla lekarzy za wystawianie lewych zwolnień. Bo, o ile ktoś nie pracuje w kopalni, z mdłościami można przyjść do pracy. A poważne schorzenia nietrudno udowodnić.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 00:42
              ja nie bardzo rozumiem czemu karac tylko kobietyw ciazy, skoro generalnie ludzie w PL nagminnie wykorzystuja zwolnienia lekarskie- kiedys nawet tutaj były przytaczane statystyki, gdzie panowie nie są gorsi od kobiet w ciazy

              inna kwestia czemu kobieta w ciazy, ktorej się nalezy zwolnienie z powodów medycznych, a nie dla "odpoczynku" ma miec płacone pólowę pensjii jakies dziwne wyliczanki, gdy facet na niby grypę ma miec płacone normalnie?

              oboje płącą takie same skladki zusowskie i nie rozumiem tej dyskryminacji

              inna kwestia, że o ile nie podoba mi się branie zwolnienia bo tak, to nie rozumiem też nie branie zwolnienia mimo dolegliwości, które w przypadku choroby byłyby decydujące

              jak masz grypę żołądkową to nikt nie wymaga, abys zielona siedziała przy biurku, jak masz problemu zdrowotne to masz i idziesz na zwolnienie


              dlatego nie podoba mi się też przeginka w drugąstronę


              btw jest jeszcze jedna kwestia, pracodawcy często sami chętnie wysyłają ciezarną na zwolnienie gdy nie mogą jej zapewnic innego miejsca pracy- a to nie kwalifikuje sie dla ciezarnej
              • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 01:54
                10/10

                > btw jest jeszcze jedna kwestia, pracodawcy często sami chętnie wysyłają ciezarn
                > ą na zwolnienie gdy nie mogą jej zapewnic innego miejsca pracy- a to nie kwalif
                > ikuje sie dla ciezarnej

                albo dlatego, że łatwiej im zorganizowac zastępstwo, wiedząc, że na okreslony czas, no i zdaje sie, że gdyby pani przychodziła do pracy powiedzmy na trzy tyygodnie, a potem dwa-trzy zwolnienia, potem uznałaby, ze sie dobrze czuje,a potem znowu zwolnienie i tak w kolko, to pracodawca caly czas by placil za jej zwolnienie, bo nigdy by nie przekroczylo tego pierwszego miesiaca, nie? czy w ciazy to sie inaczej liczy i jakos sumuje?
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:07
                  wg mnie to jest tak

                  3 tygodnie na zwolnieniu, potem praca, potem 3 tygdnie- i t juz mamy sumę 30 dni czyli ostatni tydzien płąci zus

                  pani wraca do pracy, na tydzien i potem na zwolnienie na 3 tygodnie i to juz płaci pracodawca
              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 03:35
                Moze po to, zeby uczciwe kobiety nie mialy problemu ze znalezieniem pracy? No ale to takie typowe myslenie rodem z PRLu - czemu zaczynac ode mnie, a nie od sasiada? Czemu zaczac karanie kradziezy od zlodziei samochodowych? Czemu zlikwidowac KRUS, skoro gornicy dalej maja przywileje?
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:09
                  zaraz, nie rozkręcaj się

                  pytam się dlaczego mam być karana za to że ktos inny kradnie samochody?

                  i dlaczego mam byc karana za faktyczną chorobę w ciązy, skoro ktoś inny kto udaje np grypę zeby posiedziec w domu, ma płacone normalnie?
                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:35
                    A kto mówi o karaniu kobiet w ciąży? Zasady odpłatności za chorobowe powinny zmienić się dla wszystkich. A że uderzy też w kobiety w ciąży... same na to zapracowały uncertain
                    • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:41
                      ashraf napisała:

                      Cytat A że uderzy też w kobiety w ciąży... same na to zapracowały uncertain

                      true.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:19
                        na co sobie zapracowały?

                        ponieśli urlop macierzyński, bardzo duzo młodych kobiet NIE MA problemu ze znalezieniem i utrzymaniem pracy, czy prowadzeniem działalności

                        jak narazie to jest coraz lepiej dla kobiet w ciązy, a nie coraz gorzej

                        masz duzo więcej możliwosci niz gdy np ja w ciązy byłam
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:44
                          Kosztem pracodawcy Anetko, to ile firm już miałaś i jak długo utrzymały się na rynku?
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:18
                      a to w takim razie rozumiem, że jak się zmienia zasada płącenia za chorobowe to i składka drastycznie spadnie?
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:18
                        Bardziej już chyba nie może...
                    • lauren6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:17
                      A że jakieś dziecko przy tym umrze... wypadek przy zacnej pracy uświadamiania ciężarnych.

                      Są takie chwile, gdy bardziej cenie sobie prorodzinnych oszołomów z wielodzietnych.org niż tutejszych pożytecznych idiotów.
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:38
                        Jakoś w krajach, gdzie chorobowe nie jest płatne 100% i ciężarne nie chodzą jak jeden mąż na zwolnienia, dzieci nie umierają masowo...
                        • guderianka Norwegia, UK 05.05.13, 15:09
                          ...tam nie ratuje się wczesnych ciąż, nie ma lekow podtrzymujących ciążę-poleci to poleci-silniejszy wygrywa.
                          W PL jest podtrzymanie, jest zwolnienie.
                          To źle ?
                          • przystanek_tramwajowy Re: Norwegia, UK 05.05.13, 15:17
                            Guderianka, nie zauważyłaś, że nie o tym jest ten wątek? Nie o zagrożonych ciążach, nie o podtrzymywaniu, nie o ratowaniu. Jest o zdrowych jak byk babach, które biorą zwolnienia "bo im się należy". Swego czasu był tu wątek założony przez laskę w ciąży, która chciała iść na zwolnienie, żeby pracować na czarno u koleżanki w sklepie.
                            • guderianka Re: Norwegia, UK 05.05.13, 15:25
                              Nie czytałam całego wątku
                              Odniosłam się do słów aschraf o stanie zdrowia dzieci
                            • lauren6 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 09:00
                              Absolutnie nie masz racji. Ja tu widzę nagonkę na zwolnienia lekarskie dla kobiet w ciąży i niby niesprawiedliwe przywileje ciężarnych.
                              Te niesprawiedliwe przywileje wymyślono po to, by chronić ciążę i życie dziecka. Bo taniej jest posłać matkę by poleżała w domu, niż później przez wiele lat rehabilitować wcześniaka. Bo mamy beznadziejny przyrost naturalny i każda zdrowa ciąża w tym kraju jest warta podtrzymania i otoczenia opieką. Zabieranie przywilejów ciężarnym ZAWSZE odbije się na stanie zdrowia i życiu ich dzieci. Tego chcecie, by dzieci zaczęły umierać?

                              Komu ja to tłumaczę? Gazeciarz to bezdzietna panna, która nie ma zielonego pojęcia o macierzyństwie. Jak by rozchodziło się o życie jej dziecka inaczej by śpiewała. Dziwię się niektórym matkom, które bezmyślnie łyknęły jej haczyk.
                              • ashraf Re: Norwegia, UK 06.05.13, 09:29
                                To Ty nie masz racji. Nie wiem skąd pomysł, że ktoś chce zabronić ciężarnym chodzenia na zwolnienia lekarskie. Naprawdę uważasz, że wyłudzanie zwolnień nie istnieje i nie wpływa na rynek pracy dla kobiet? Pokaż mi poza tym kto i kiedy walczy z przywilejami dla ciężarnych.
                                A przyrost naturalny zwiększy się, kiedy kobiety będą mogły bez większych trudności znaleźć zatrudnienie. Robienie sobie nielegalnych urlopów przez ich ZDROWE ciężarne koleżanki raczej się do tego nie przyczynia.
                                • gazeta_mi_placi Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:03
                                  I jak znajdą mężczyznę z prawdziwego zdarzenia, który będzie w stanie utrzymać żonę w ciąży, a potem niemowlę.
                          • ashraf Re: Norwegia, UK 05.05.13, 15:54
                            Nie zawsze dobrze. Czasami "poleci" ciąża, z której urodziłoby się chore dziecko. Ja też miałam zagrożoną ciążę, krwawienia i bynajmniej nie leżałam plackiem w domu, chodziłam normalnie do pracy. Lekarka powiedziała wprost: jeżeli się utrzyma, to znaczy, że płód jest silny i zdrowy, jeśli nie - tak miało być, natura wie, co robi. Oczywiście w przypadku kobiet długo leczących się na bezpłodność, dla których dana ciąża jest być może jedyną szansą na dziecko, stosuje się różne metody.
                          • bi_scotti Re: Norwegia, UK 05.05.13, 16:35
                            guderianka napisała:

                            > ...tam nie ratuje się wczesnych ciąż, nie ma lekow podtrzymujących ciążę-poleci
                            > to poleci-silniejszy wygrywa.
                            > W PL jest podtrzymanie, jest zwolnienie.
                            > To źle ?

                            Zle. Bardzo zle.
                            • guderianka Re: Norwegia, UK 05.05.13, 16:56
                              Zle. Bardzo zle.


                              ??
                              • carmita80 Re: Norwegia, UK 05.05.13, 17:51
                                Co ty wlasciwie guderianko rozumiesz przez " nie ratuja ciaz"? Robia wszystko co zrobic mozna gdy jest taka mozliwosc, tak robi caly cywilizowany, swiat, rozwiniete kraje. Watek nie o tym ale tak pytam z ciekawosci bo spotykam sie tu w uk z takimi stwierdzeniami niektorych Polek i nie wiem o co im chodzi? uncertain
                                • bi_scotti Re: Norwegia, UK 05.05.13, 18:02
                                  Pierwsze 12 tygodni ciazy to czas kiedy w mojej okolicy ingerencje medyczne stosuje sie bardzo (bardzo!) rzadko biorac jednak pod uwage ogolna sytuacje rodzinna kobiety w ciazy. Dla przykladu: nikt nie bedzie desperacko i heroicznie podtrzymywal 8-9-tygodniowej ciazy kobiety np. 25 czy 26-letniej gdy jest to jej pierwsza ciaza i nie ma zadnej "historii ginekologicznej" uzasadniajacej takie podtrzymywanie ALE gdy to jest ta 8-9 tygodniowa ciaza u np. kobiety lat 35 czy 36, ktora ma za soba albo lata leczenia, albo iles tam poronien to walka o utrzymanie bedzie. To jest chyba oczywiste!
                                  • gazeta_mi_placi Re: Norwegia, UK 05.05.13, 18:12
                                    I to rozsądne rozwiązanie. Jak coś ma wisieć nie utonie. Natura jest mądra.
                                    • carmita80 Re: Norwegia, UK 05.05.13, 18:17
                                      gazeta_mi_placi napisała:

                                      > I to rozsądne rozwiązanie. Jak coś ma wisieć nie utonie. Natura jest mądra.

                                      Natura czasem plata psikusy i cos dzieje sie nie ok ale to wlasnie trzeba ustalic i probowac naprawic jesli sie da.
                                    • yen26 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 13:00
                                      moja ciąza była zagrozona od 21 tyg ciązy Skrócona szyjka o 80 % i rozwarcie Czyli L4 i podtrzymanie w szpitalu na kroplówkach Urodziłam w 38 tyg zdrowe dziecko Podczas wizyty u gina przyznał sie, ze nie wierzył ,ze sie uda uratować to dziecko A jednak I jestem mu wdzięczna, ze ratował, jak umiał Poza tym poroniłam 2 razy i raczej nie mam juz szans na zajscie w ciązę, a co dopiero donoszenie- mam wadę macicy. Gdyby nie znajomy ginekolog, któremu się chciało - nie miałabym dziecka.
                                  • carmita80 Re: Norwegia, UK 05.05.13, 18:14
                                    bi_scotti napisała:

                                    > Pierwsze 12 tygodni ciazy to czas kiedy w mojej okolicy ingerencje medyczne sto
                                    > suje sie bardzo (bardzo!) rzadko biorac jednak pod uwage ogolna sytuacje rodzin
                                    > na kobiety w ciazy. Dla przykladu: nikt nie bedzie desperacko i heroicznie podt
                                    > rzymywal 8-9-tygodniowej ciazy kobiety np. 25 czy 26-letniej gdy jest to jej pi
                                    > erwsza ciaza i nie ma zadnej "historii ginekologicznej" uzasadniajacej takie po
                                    > dtrzymywanie ALE gdy to jest ta 8-9 tygodniowa ciaza u np. kobiety lat 35 czy 3
                                    > 6, ktora ma za soba albo lata leczenia, albo iles tam poronien to walka o utrzy
                                    > manie bedzie. To jest chyba oczywiste!


                                    Oni ile w pierwszym trymestrze wogole da sie cos zrobic bo najczesciej wiecej ma tu do powoedzenia natura. Poronienia w pierwszych tygodnoach u zdrowych, mlodych kobiet sa dosc czeste i statystyki sa bardzo podobne w Polsce gdzie sie te ciaze "podtrzymuje" jak i w innych krajach gdzie sie tego nie robi tzn. nie faszeruje sie kobiet hormonami bez powodu (wielu lekarzy nawet nie zrobi badan uncertain) no-spa i nie zaleca sie lezec plackiem dajac zwolnienie na wiele tygodni a wlasciwie na cala ciaze. Diagnostyke w przypadku krwawien itp oczywiscid sie wykonuje, podobnie jak w przypadku trzech poronien pod rzad, szuka sie przyczyny a nie daje hormony, leki rozkuroczowe starego typu i zwolnienie.
                                • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 09:11
                                  Co ty wlasciwie guderianko rozumiesz przez " nie ratuja ciaz"?

                                  Z opowieści znajomych- poważnie podchodzi się do ciązy dopiero po 3 poronieniach. Do tego czasu nie ma wspomagania farmakologicznego (duphaston, luteina)
                                  • carmita80 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 09:28
                                    guderianka napisała:

                                    > Co ty wlasciwie guderianko rozumiesz przez " nie ratuja ciaz"?
                                    >
                                    > Z opowieści znajomych- poważnie podchodzi się do ciązy dopiero po 3 poronieniac
                                    > h. Do tego czasu nie ma wspomagania farmakologicznego (duphaston, luteina)

                                    Powaznie podchodzi sie do kazdej ciazy, diagnozujac zrodla objawow swiadczacych o problemach a nie faszerujac kobiety hormonami bez powodu, no-spa i zalecajac jej lezenie plackiem w pierwszym trymestrze. Poronienia nie sa niczym nadzwyczajnym a niedobory progesteronu sa jedna z najrzadziej wystepujacych przyczyn tych poronien i dotycza tylko bardzo malej ilosci kobiet i owszem jesli trzeba to sie suplementuje (choc duphastonem nie bo to przestarzaly lek juz nieuzywany) ale to zaczyna sie w polowie cyklu a nie w 6-7 tygodniu ciazy.
                                    • ashraf Re: Norwegia, UK 06.05.13, 09:48
                                      Dokładnie tak. Powody poronień są różne i do ciężarnej podchodzi się indywidualnie. Często nie da się nic zrobić i trzeba czekać (na co w Polsce ciężarna zostałaby nafaszerowana lekami i położna do łóżka).
                                      • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:08
                                        Generalizujesz-zupełnie nie wiem dlaczego.
                                        BYć może w Polsce tak by było i być może kobieta miałaby szanse donosić i urodzić.
                                        TAm -szanse te byłyby mniejsze
                                        • najma78 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:22
                                          guderianka napisała:

                                          > Generalizujesz-zupełnie nie wiem dlaczego.
                                          > BYć może w Polsce tak by było i być może kobieta miałaby szanse donosić i urodz
                                          > ić.
                                          > TAm -szanse te byłyby mniejsze

                                          Szanse nie sa mniejsze i pokazuja to statystyki.
                                          • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:26
                                            Jakie statystyki ?
                                            • najma78 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:32
                                              guderianka napisała:

                                              > Jakie statystyki ?

                                              Porownujace ilosc poronien w pierwszym trymestrze.
                                              • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:34
                                                Ale mogłabyś je udostępnić ? Cięzko dyskutować o danych, których się nie widzi
                                                • najma78 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:44
                                                  guderianka napisała:

                                                  > Ale mogłabyś je udostępnić ? Cięzko dyskutować o danych, których się nie widzi

                                                  Poszukaj sobie, zajmie ci to tyle samo czasu co mi.
                                                  • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 14:20
                                                    Ale to Ty stawiasz tezę-chciałabym poznać jej podstawy
                                            • totorotot Re: Norwegia, UK 06.05.13, 14:53
                                              guderianka napisała:
                                              > Jakie statystyki ?

                                              No statystyki, poszukaj sobie i nie filozuj tyle smile smile smile
                                              Genialne są te laski, które przez internet lepiej wiedzą niż lekarz, co Cię badał, czy dobrze przepisał Ci leki. Ks się zastanawiam, czemu one, mając tak wspaniałe kryształowe kule, siedzą jeszcze na forum, zamiast zaiwaniac w podskokach do kolektury totka smile
                                              • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 17:19
                                                może on już są po wygranej ? suspicious
                                    • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:08
                                      Powtórzę-nie znam statystyk. Piszę co wiem z opowieści matek, które często przyjeżdżają z tych krajów do Polski by prowadzić ciążę. Są to kobiety, które znam osobiście, jednakże podobne historie występują również na forum.
                                      Lekkie podejście do ciązy do 12 tygodnia-nie poważne-lekkie. Jak poleci to poleci-tak miało być, lajf. W Polsce po poronionej ciąży "faszeruje" się kobietę lekami "podtrzymującymi". Wg mnie dobrze-lekarz to nie farmaceuta z koziej wólki, wie co robi. Zauważam DBAŁOŚĆ o ciążę od jej wczesnego stadium.
                                      • ashraf Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:19
                                        Wiem o czym mówisz, bo spotkałam się z Polkami, które nie miały zaufania do tutejszej medycyny i jeździły do Polski. Czy słusznie - wg mnie nie do końca. Ja jestem wierna przekonaniu, że ciało kobiety wie co robi i roni ciążę, jeżeli płód był za słaby. Mówimy oczywiście o zdrowej kobiecie z nieobciążonym wywiadem, która nie ma historii licznych poronień. Czym innym jest sytuacja kobiety, która ma np. problemy hormonalne z utrzymaniem ciąży (ale taka ciąża będzie inaczej prowadzona, jeśli pacjentka omówi to z lekarzem na etapie planowania ciąży), a czym innym bezproblemowa ciąża zdrowej kobiety - takich jest jednak większość, przynajmniej tak twierdzą nasi lekarze.
                                        • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:29
                                          Nie wiem, naprawdę trudno oceniać mi czyjeś decyzje. Piszę jak jest. Mogę napisać jak było ze mną i co zrobiłabym gdyby,,,,
                                          Poroniłam, miałam zabieg, zaszłam w ciążę ponownie-dostałam duphaston na wszelki wypadek. Czy dobrze ? DLA MNIE tak-bo dało mi to ogromny komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa. Być może pomogło też tej ciąży.
                                          • najma78 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:41
                                            guderianka napisała:

                                            > Poroniłam, miałam zabieg, zaszłam w ciążę ponownie-dostałam duphaston na wszelk
                                            > i wypadek. Czy dobrze ? DLA MNIE tak-bo dało mi to ogromny komfort psychiczny i
                                            > poczucie bezpieczeństwa.

                                            I to wlasnie zapewniaja kobietom polscy lekarze ginekolodzy przepisujac hormony czy inne leki. Poronilas a potem zaszlas w ciaze i donosilas, tak ma wiele kobiet (zdziwilabys sie jak duzo) na calym swiecie. Trzy poronienia pod rzad uznaje sie w swiatowej (polskiej tez przynajmniej oficjalnie) medycynie za nawykowe i rozpoczyna sie diagnozwanie problemu. U ciebie lekarz nie wykonal badan, nie wiesz wiec czy hormony byly wogole potrzebne, poprostu walnal ci lek bez ktorego najprawdopodobniej bys donosila ciaze. Dla ciebie ten lekarz byl dobry, dbajacy, zyczliwy ale czy fachowy? Watpie, bo hormony jak kazde leki nie sa obojetne zwlaszcza w ciazy.
                                            • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 14:20
                                              Co Ty wiesz o tym jak się czułam by się wypowiadać?
                                              DAŁ MI to czego mi było potrzeba, badania nie były potrzebne
                                          • sofi75 No wlasnie niedobrze - duphaston nie jest 06.05.13, 11:58
                                            recepta na kazde zlo.

                                            Zeby bylo ciekawiej podam Ci swoj przyklad:
                                            - pierwsza ciaza bez problemow i donoszona
                                            - druga poroniona
                                            - przy trzeciej lekarz daje 'na wszelki wypadek' dupaston w I trymestrze -rzecz dzieje sie a i owszem za granica i generalnie tutaj wspomagania lekami unikaa. Tyle ze w ciaze zaszlam 2 m-ce po poronieniu, kiedy badan lekarz nie zdarzyl zrobic zadnych, stad wybral takie a nie inne rozwiazanie. I co sie dzieje? Ciaza obumarla tak jak i poprzednia. Roznica byla taka, ze progesteron podtrzymywal martwa ciaze, a ja sie o tym dowiedzialam dopiero po 4 tygodniach. Ktora sytuacj jest bezpieczniejsza?

                                            I czego to dowodzi?
                                            Przyczyna moich poronien nie byl niedobor progesteronu.
                                            Twoich pradopdoobnie rowniez. Moge sie zalozyc ze druga utrzymalaby sie rowniez, gdybys tego progesteronu nie dostala - mialabs tylko wiecej nerwow i tyle.

                                            Mialam okazje porownywac w praktyce podejscie zachodnie i polskie i z pelnym przekonaniem i mimo moich bolesnych doswiadczen jednak podpisuje sie pod podejscie Europy Zachodniej.
                                            • guderianka Re: No wlasnie niedobrze - duphaston nie jest 06.05.13, 14:21
                                              mialabs tylko wiecej nerwow i tyle.

                                              nie no super, faktycznie wink
                                          • ashraf Re: Norwegia, UK 06.05.13, 14:23
                                            Jednorazowe poronienie dotyczy wielu kobiet i nie powinno z automatu oznaczać podtrzymywania (na jakiej podstawie??) kolejnej ciąży. Statystycznie 20-30% ciąż kończy się przed 12 tc. Dopiero trzecie z rzędu poronienie powinno skutkować wdrożeniem diagnostyki.
                                            Większość poronień (wczesnych, czyli w I trymestrze) spowodowana jest wadami chromosomalnymi płodu, a nie możliwymi do uniknięcia komplikacjami ze strony kobiety. Leżenie jest wskazane w ściśle określonych (niezbyt częstych) przypadkach.
                                            Duphaston już od dawna nie jest stosowany za granicą, bo jego skuteczność jest wątpliwa:
                                            www.mhra.gov.uk/Safetyinformation/Safetywarningsalertsandrecalls/Safetywarningsandmessagesformedicines/CON2033920 "Leczenie" Duphastonem opiera się najczęściej na efekcie placebo.
                                            No-spa to, za przeproszeniem, leczenie od d...y strony. Skurcze (jeżeli nie są fizjologiczne) wywołane są jakąś przyczyną, np. niedoborem magnezu. Stąd o wiele bardziej zasadna jest (jeżeli zachodzi taka potrzeba) suplementacja magnezu.
                                            Schemat prowadzenia wczesnej ciąży różni się w poszczególnych krajach, ja mogę się wypowiadać o Szwajcarii: położnice pozostają pod opieką ginekologów, w razie komplikacji (np krwawienie) w każdym momencie można skonsultować się ze swoim lekarzem lub iść na izbę przyjęć w szpitalu położniczym. Ja zaliczyłam pierwszą wizytę w 6 tc i nikt nie odesłał mnie z kwitkiem, przeprowadzono badania (krwi, moczu, wymaz, usg) i stwierdzono przyczynę problemu (krew w macicy). Ponieważ nie da się skutecznie zapobiec poronieniu w takim przypadku, nikt nie wypisał mi zwolnienia ani tony leków. Lekarka poinformowała mnie, że muszę się przygotować na obie opcje i normalnie żyć, że o utrzymaniu ciąży będzie można mówić od 12 tc. Dostałam tylko zakaz uprawiania sportów, poza tym pracowałam, poleciałam na wakacje do Hiszpanii (również za zgodą lekarki). Urodziłam zdrowe dziecko. Być może ktoś woli, żeby położono go na wszelki wypadek do łóżka i nafaszerowano lekami, ale trudno to (w większości przypadków) nazwać uzasadnionym medycznie postępowaniem.
                                      • najma78 Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:31
                                        guderianka napisała:

                                        > Powtórzę-nie znam statystyk. Piszę co wiem z opowieści matek, które często przy
                                        > jeżdżają z tych krajów do Polski by prowadzić ciążę. Są to kobiety, które znam
                                        > osobiście, jednakże podobne historie występują również na forum.

                                        Bo kazda kobieta, ktora dziecka pragnie chce je urodzic i trudno miec jej to za zle, ale to znaczy ze polscy lekarze faszerujacy je hormonami sa cudotworcami. Gdyby byli i byloby tontakie proste to caly swiat by to robil, ale widac tam mordercy fasolek wola nic nie robic.

                                        > Lekkie podejście do ciązy do 12 tygodnia-nie poważne-lekkie. Jak poleci to pole
                                        > ci-tak miało być, lajf. W Polsce po poronionej ciąży "faszeruje" się kobietę le
                                        > kami "podtrzymującymi". Wg mnie dobrze-lekarz to nie farmaceuta z koziej wólki,
                                        > wie co robi. Zauważam DBAŁOŚĆ o ciążę od jej wczesnego stadium.

                                        Na tzw zachodzie tez sie dba o ciaze od samego poczatku i nie faszeruje sie kobiet hormonami bez powodu (ani innymi lekami) i dzieci sie rodza, a poronien w pierwszym trymestrze tyle co i w pl. Prowadzilam na zachodzie dwie ciaze, donoszone, w kazdej w 6-tym tyg krwawilam i za kazdym razem zajeto sie mna w szpitalu, wykonano usg (po dwoch tyg kolejne) zrobiono dokladny wywiad, problemow nie wykryto, dzieci sie urodzily. Hormonow a i nospy czy lezenia nikt nie zalecal, bo niedobor hormonow musi byc zdiagnozowany a ewentualna suplementacje zaczyna sie jeszcze przed zajsciem w ciaze, nospa to szkodliwe swinstwo wycofane z rynku juz dawno a lezenie w pierwszym trymestrz dziala jak placebo, w praktyce nie ma znaczenia co udowdniono.
                                        • guderianka Re: Norwegia, UK 06.05.13, 10:35
                                          Powtarzam jak wyżej. Cięzko mi się odnieść do danych, których nie widzę/nie znam
                        • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:38
                          ashraf napisała:

                          > Jakoś w krajach, gdzie chorobowe nie jest płatne 100% i ciężarne nie chodzą jak
                          > jeden mąż na zwolnienia, dzieci nie umierają masowo...

                          w USA nie ma żadnych zwolnien, ubezpieczenie zdrowotne to w ogole przywilej, nie prawo, więc wiele osób nie idzie do lekarza, dopóki jest w stanie się utrzymać na nogach i śmiertelność okołoporodową mają bardzo wysoką, wyższą niż w jakimkolwiek rozwiniętym kraju. Osobiście znam panią, która pracowała w ciąży, mając do czynienia z chemikaliami (ciąża to nie choroba, wszak) - dziecko miało chyba ze sześć różnych operacji, naprawiających różne wrodzone wady, zanim skończyło trzy latka.
                          • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:46
                            Nie będę dyskutować o USA, bo tamtejszy system opieki zdrowotnej jest odległy o lata świetle od europejskiego. W Europie ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe. I nie wyciągajmy absurdów typu praca z chemikaliami, nikt zdrowy na umyśle nie zasugeruje ciężarnej pracy w warunkach, które mogłyby zaszkodzić rozwojowi dziecka. Nie w tym rzecz.
                            • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:53
                              ashraf napisała:

                              > Nie będę dyskutować o USA,

                              a, czyli porównujesz Polskę do innych krajów, ale tylko do tych, które pasują do twojej teorii big_grin można i tak.
                              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:59
                                Trudno porównywać system, w którym ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe z takim, w którym jest dobrowolne. W tym drugim przypadku zawsze znajdą się osoby, które będą na nim oszczędzać kosztem zdrowia.
                                • carmita80 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:57
                                  ashraf napisała:

                                  > Trudno porównywać system, w którym ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe z t
                                  > akim, w którym jest dobrowolne. W tym drugim przypadku zawsze znajdą się osoby,
                                  > które będą na nim oszczędzać kosztem zdrowia.

                                  Nie tylko system opieki zdrowotnej sie rozni od europejskiego ale i warunki pracy, zycia itd. Opieka socjalna na wzor tej w krajach rozwinietych europejskich nie istnieje. Podejscie do pracy tez inne, inne warunki itd.
                              • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:10
                                minor.revisions napisała:

                                Cytat a, czyli porównujesz Polskę do innych krajów, ale tylko do tych, które pasują do twojej teorii big_grin można i tak.

                                a przepraszam jak mozna zestawiac w tej sytuacji dwa ROZNE systemy? dobrowolny i obowiazkowy - no nie ma bata - ale to absurd.
                                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:26
                                  > a przepraszam jak mozna zestawiac w tej sytuacji dwa ROZNE systemy? dobrowolny
                                  > i obowiazkowy - no nie ma bata - ale to absurd.

                                  ja nie zestawiam obowiązkowości ubezpieczenia, tylko uprawnienia kobiet w ciąży i śmiertelność okołoporodową. W związku z wypowiedzią powyżej, że w innych krajach jakoś przywilejów nie ma, a dzieci się rodzą. No rodzą się, ale niekoniecznie nie ma związku miedzy przywilejami/opieką zdrowotną a zdrowymi, donoszonymi ciążami.
                                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:45
                                    Nietrudno sie domyslic, ze jezeli porowna sie kraj, w ktorym ciezarne moga miec ograniczony dostep do podstawowej opieki medycznej z takim, gdzie taki problem nie wystepuje, smiertelnosc okoloporodowa bedzie z oczywistych przyczyn wyzsza w tym pierwszym. To tak jakby porownac Polske z Kamerunem. Jak to sie ma do lewych zwolnien w ciazy?
                                  • carmita80 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:45
                                    minor.revisions napisała:

                                    > ja nie zestawiam obowiązkowości ubezpieczenia, tylko uprawnienia kobiet w ciąży
                                    > i śmiertelność okołoporodową. W związku z wypowiedzią powyżej, że w innych kra
                                    > jach jakoś przywilejów nie ma, a dzieci się rodzą. No rodzą się, ale niekoniecz
                                    > nie nie ma związku miedzy przywilejami/opieką zdrowotną a zdrowymi, donoszonymi
                                    > ciążami.

                                    Ale to zalezy o jakich przywilejach mowa i z czego one wynikaja. W ue sa to prawa mniej wiecej ujednolicone, wynikajace z jej przepisow, podobnie jak obowiazkowe ubezpieczenia zdrowotne do ktorych mniej lub wiecej jest dotacji z podatkow a taka polityka niejako wymisza opieke nad ciezarnymi. W usa jest inaczej, bo jest inny system, ktory bazuje glownie na mozliwosciach finansowych jednostek. Nie da sie wiec tego porownac. Porownywac mozna systemy dzialajace w krajach podobnych czyli np w obrebie ue. Te systemy tez sie roznia ale nie zasadniczo. W innych krajach kobiety ciezarne maja pewne prawa, sa traktowane na specjalnych warunkach w pracy itp ale nie wystawia im sie zwolnien lekarskich niemal od poczatku jesli nie ma takiej koniecznosci uzasadnionej medycznie. Robi sie assesment w pracy i dopasowuje do mozliwosci ciezarnej zgodnie z obowiazujacymi przepisami, przestrzega sie prawa do wyjscia na potrzebne i zwiazane z ciaza badania i nie kaze odpracowywac, istnieje mozliwosc wziecia urlopu macierzynskiego kilkanascie tygodni przed porodem itp. Kobiety pracuja owszem, ale te ktore nie moga bo maja powazne problemy sa na zwolnieniach, leza w szpitalach. Jakos w tych krajach gdzie nie ma tradycji dawania zwolnienia z powodu ciazy na caly jej okres nie rodzi sie wiecej dzieci chorych czy umiera wiecej itp.
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:03
                  100% racji Ashraf.
      • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 22:17
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > Przyznaję, że czytanie polskich i tutejszych for ciążowych to jak obserwowanie
        > światów równoległych. Ilość ciężarówek przytłoczonych ciążą od drugiego miesiąc
        > a w Polsce jest wprost zatrważająca. Kobiety w innych krajach muszą być po pros
        > tu zdrowsze, nie ma innego wyjścia....

        A mnie bardziej w tym wszystkim zastanawiaja polscy lekarze, ktorzy te zwolnienia wypisuja. Bo, ze czlowiek lubi sie polenic i do pracy nie chodzac pieniadze dostawac, to raczej malo-zaskakujaca prawidlowosc ale, ze profesjonalisci (?) w PL "wylapuja" tyle ciaz zagrozonych gdy tymczasem specjalisci gdzie indziej "pozostaja slepi", a i tak w PL rodzi sie mniej dzieci niz w wielu krajach EU czy chocby w Stanach, to jak slowo daje zagadka!
        • thegimel Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 22:27
          W PL każda ciąża jest zagrożona, luteina i duphaston przepisywane na wszelki wypadek, połowa ciężarnych ma problemy z szyjką - epidemia. I koleżanka, która w ciąży czuła się dobrze musiała się kłócić z lekarzem, żeby nie dawał jej zwolnienia na samym początku. Chciał, na zasadzie "sobie pani odpocznie".
          • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:17
            No i ja tego po prostu nie jestem w stanie zrozumiec. A od jakiegos czasu juz chyba nawet nie probuje. Jak sobie polskie mlode kobiety sciela, tak sie i wyspia - ten cytowany list (well, taka forma dziennikarska, jak sie domyslam) wydaje sie byc odpowiednia ilustracja problemu. Mozna pewnie tylko wspolczuc tym nielicznym (???), ktore chca pracowac, nie traktuja ciazy jako powodu do kilkunastotygodniowego "wypoczynku" i nie moga znalezc zatrudnienia, bo sa mlode i mozna "podejrzewac", ze zechca miec dzieci ... No way out suspicious
            • turmalinka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 14:17
              bo ciaza to biznes. Lekarz w prywatnym gabinecie sprzedaje usluge, im lzejsza reka wypisuje recepty, l4 i zleca miliony zbednych badan tym ma lepsza opinie, bo mu zalezy
              Poczytaj ci... ile jest watkow pt nie dostalam zwolnienie/duphastonu czy powinnam zmienic lekarza?
              • przystanek_tramwajowy Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 14:21
                Dokładnie Turmalinka, dokładnie. W necie babki na różnych forach szukają lekarzy, którzy chętnie, bez gadania, za stosowną opłatą wypiszą zwolnienie "na ciążę".
                • lauren6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:04
                  Ale jest też druga strona medalu. Są lekarze, którzy nie chcą wypisywać zwolnień na zagrożoną ciążę, tylko chcą by kobieta zapłaciła za prywatną wizytę i wtedy jej to zwolnienie przepiszą. Piszę o przypadkach ewidentnych: gdy matka dopiero co wyszła ze szpitala z podtrzymania ciąży, a praca którą wykonuje szkodzi przebiegowi ciąży. Przeszukaj forum gazety, znajdziesz i takie wątki.

                  Kasa kasą, ale zus kontroluje zwolnienia wystawiane przez ginekologów, którzy wystawiają dużo L4. Moją kumpelę w ciąży skontrolowali.

                  Może zorientujcie się nieco w temacie, a nie wypisujecie teorie wyssane z palca, bo ktoś coś kiedyś na forum napisał.
    • anorektycznazdzira miód na moje serce 04.05.13, 21:09
      Ten tekst jest cudowny, CUDOWNY, C.U.D.O.W.N.Y.
      Kocham jego autorkę.

      Nareszcie ktoś to napisał: państwo prowadzi swoją 'politykę prorodzinną' rękami i siłami prywatnych obywateli: właścicieli firm, współpracowników itp. Jest to kretyńskie podejście, bo skupia się na uczciwych i "ludzkich" pracodawcach (te koszty na nich spadają- i radźcie se), albo na tych kobietach, kiedy trafiają na pracodawców mniej ludzkich- czytaj: już doświadczonych przez życie (umowy śmieciowe, preferowanie zatrudnienia osób nie będących młodą kobietą).
      Nareszcie ktoś podał przykład ile to kosztuje.

      Przepisy o tych zbierających się urlopach i o tych zwolnieniach płatnych przez pracodawcę nawet, jak się schodzi z wychowawczego są z dupy. Podejście części młodych matek roszczeniowe w stopniu przekraczającym nawet doświadczenia z czasów komuny i "się należy".
      • iwles Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:21

        ale z drugiej strony artykuł jest strasznie naciągany. Ten kto to pisał, nawet nie pokusił się, by sprawdzić przepisy. No więc nie ma takiej opcji, by z urlopu wychowawczego przejść od razu na zwolnienie lekarskie (czyli płatny zasiłek chorobowy).
        • ashraf Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:28
          Ależ jest, bardzo prosty! Wystarczy wrócić na jeden dzień do pracy.
          • marzeka1 Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:31
            Tak, na wysokim, nieźle płatnym stanowisku "działała" pani dyrektor w urzędzie, w którym pracuje moja siostra- 3 lata tak się bujała- burmistrz w końcu poczekał,aż wróci i jakoś się pani pozbył- z tego, co siostra mówiła, swoją postawą zaszkodziła wielu innym kobietom.
          • filipianka Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:38
            juz tego pierwszego dnia mozna zachorowac
            i to jest bardzo powszechne zjawisko
          • iwles Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:41

            Zmieniło się coś? Nie tak dawno było o 30 dni.
            • przystanek_tramwajowy Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:45
              30 dni przed planowanym powrotem musisz poinformować o tym pracodawcę. Ale przez te 30 dni nadal jesteś na wychowawczym i pracodawca wywalić cię nie może. Potem wracasz i teoretycznie tego dnia mogłabyś wylecieć z roboty, ale przecież już od rana jesteś na zwolnieniu lekarskim smile
            • filipianka Re: miód na moje serce 04.05.13, 22:40
              są wyjątki np 10 letni staż, absolwenci i przerwy wychowawcze
        • anorektycznazdzira Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:30
          Na pewno? Schodzisz z wychowawczego, załatwiasz formalności i przychodzisz nawet do pracy. Godzinę później oświadczasz, że bardzo źle się czujesz, albo że dostałaś telefon od niani, że dziecko strasznie wymiotuje- i wybywasz do lekarza jeszcze tego samego dnia. Następnego dnia możesz już dostarczyć eleganckie L4.
          Mnie się wydaje, że to wystarczy, żeby wyszło.
        • przystanek_tramwajowy Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:33
          Ależ można można. Przerywasz wychowawczy. Wracasz oficjalnie do pracy i tego samego dnia przedstawiasz zwolnienie lekarskie z okazji kolejnej ciąży. Voila! Jakie proste! Proszę - oto wywód kilku pań zainteresowanych tematem:

          forum.gazeta.pl/forum/w,584,141489481,,ciaza_na_wychowawczym_.html?v=2
          • iziula1 Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:41
            przystanek_tramwajowy napisał:

            >Jakie proste! Proszę - oto wywód kilku pań zainteresowanych tematem:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,584,141489481,,ciaza_na_wychowawczym_.html?v=2

            Przepięknie, prawda?
            • gazeta_mi_placi Re: miód na moje serce 04.05.13, 22:18
              I każda jej uprzejmie i grzecznie odpowiada, zero potępienia.
              • thegimel Re: miód na moje serce 05.05.13, 09:14
                Korciło mnie żeby im coś napisać od serca, ale wątek stary uncertain
          • attiya Re: miód na moje serce 04.05.13, 23:05
            szkoda, ze ni nie można sprawdzać lekarzy wystawiających lewe zwolnienia
            albo każda firma powinna mieć lekarza, który to właśnie decyduje czy ktoś faktycznie powinien iść na zwolnienie
            a każde zwolnienie powinno mieć podstawę - czyli konkretne schorzenie
            albo trzecie zwolnienie i od razu komisja która bada tę chorbe
        • iziula1 Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:37
          iwles napisała:

          >
          > ale z drugiej strony artykuł jest strasznie naciągany. Ten kto to pisał, nawet
          > nie pokusił się, by sprawdzić przepisy. No więc nie ma takiej opcji, by z urlop
          > u wychowawczego przejść od razu na zwolnienie lekarskie (czyli płatny zasiłek c
          > horobowy).
          >
          Jak ty mało wiesz smile
          Oczywiście,że jest. Matki "bo mi się należy" go znają uncertain.
          Składają wniosek do pracodawcy o skróceniu urlopu wychowawczego. Stawiają się jednego dnia do pracy i od razu lub na drugi dzień wręczają zwolnienie.
          • iwles Re: miód na moje serce 04.05.13, 21:52

            ale chyba cos jest nie tak. Zasiłek chorobowy przysługuje wtedy, gdy odprowadzane były składki do ZUSu przez co najmniej 30 dni. No chyba że ktoś ma takiego pracodawcę, co za zwolnienie lekarskie (czyli te pierwsze 33 dni) odprowadza składki, ale wielu to chyba takich nie ma.
            • przystanek_tramwajowy Re: miód na moje serce 04.05.13, 22:10
              Jeśli takich informacji, jak twierdzą panie zainteresowane, udziela i ZUS i Inspekcja pracy, to jednak musi to być możliwe. Niektóre nie fatygują się ze zwolnieniem lekarskim, tylko wysyłają pocztą.
            • filipianka Re: miód na moje serce 04.05.13, 22:37
              nie chodzi o odprowadzanie skladek a podleganie ubezpieczeniu
              ale tu akurat ma zastosowanie ze do 30 dni wyczekiwania zalicza się poprzednie
              okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli
              przerwa między nimi nie przekracza 30 dni
              albo była spowodowana urlopem
              wychowawczym
    • aagnes Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 21:41
      Coz, jego strata.
      • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 22:58
        raczej nie...
    • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 22:25
      No coz, polskie kombinatorstwo to jednak polska specjalnosc.
      U mnie w firmie mozna miec pelnoplatne chorobowe do pol roku, macierzynski platny 100% przez 6 tygodni a potem 90% przez ponad 7 miesiecy. Mozna wziac w sumie rok, ale ostatnie 3 miesiece sa bezplatne.

      W moim dziale obecnie w ciazy sa 2 dziewczyny: ja i moja kolezanka. Pracuje tu 5 lat i tylko w moim dziale bylo juz 5 ciaz. Wszystkie rowno pracujemy do konca, wykorzystujemy jedynie urlop wypoczynkowy. O tym jak to wyglada w praktyce pisalam niedawno tutaj
      • przystanek_tramwajowy Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 22:33
        Miałam kiedyś sąsiadkę. Jej dziecko było w wieku mojego i często spotykałyśmy się na placu zabaw. Gdy jej synek miał jakieś 2 lata, postanowiła wrócić do pracy. Przeszła wieloetapową rekrutację w jakiejś dużej firmie, wynegocjowała sobie ekstra pensję. Jakieś było moje zdziwienie, gdy po miesiącu znowu spotkałam ją rano na placu zabaw. Była już na zwolnieniu lekarskim z powodu kolejnej ciąży. Mina jej pracodawcy na pewno bezcenna. I raczej nie wzięła tego zwolnienia ze względów zdrowotnych, bo fikała po tym placu zabaw z niebywałą energią przez najbliższe kilka miesięcy.
        • kub-ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:40
          No właśnie sama tego zwolnienia nie wzięła. Dlaczego lekarze tak ochoczo te zwolnienia wystawiają? Często wystarczyłaby uczciwość lekarza.
          • przystanek_tramwajowy Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:45
            A jak lekarz ma zweryfikować to, co kobieta mu mówi, twierdząc, że mdleje, rzyga co 5 minut, boli ją brzuch, ma zgagę, zawroty głowy, krwotok z nosa, sraczkę i co tam jeszcze wymyśli?
            • kub-ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:54
              Rzeczywiście nie pomyślałam, że ludzie potrafią tak kłamać sad
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 00:49
                nie tylko kobiety w ciazy tak kłamią

                mężczyzni też nałogowo biorą zwolnienia

                a najchetniej na koniec miesiaca, co by ich nie dosięgnęło zwolnienie z pracy

                albo wiedzą ze będą redukcje etatów i siup na zwolnienie

                albo wyłudzanie rent?

                odszkodowań?

                dlatego nie rozumiem, czemu wszyscy siadają na kobiety w ciazy, jakby mężczyzni byli tacy pracowici i porządni
                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 02:06
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > nie tylko kobiety w ciazy tak kłamią
                  >
                  > mężczyzni też nałogowo biorą zwolnienia

                  nie tylko kobiety, nie tylko w ciąży, nie tylko w Polsce. Mój stary ostatnio został lekko stuknięty - ot, zwykły fender-bender - rozdzwonił się telefon z propozycjami od lekarzy, którzy muszą mieć jakieś konszachty w ubezpieczalni samochodowej, bo skąd by mieli namiary? - z propozycjami wizyty i obdukcji, bo, wie pan, kręgosłup czy tam odcinek szyjny czy inny kij to może pana zacząć nawalać po kilku dniach, niekoniecznie w dniu stłuczki, a możnaby wyciągnąć odszkodowanie...
                  • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:13
                    dokładnie, a wszyscy wieszają psy na kobietach

                    trzeba byc idealnym pracownikiem, takim na 150% zeby nikt nie pomyslał, że się migasz, trzeba byc perfekcyjną matką, trzeba swuetnie wygladac, bo to oznacza twój status i twoje podejscie do zycia, nawet ciąże musisz miec perfekcyjną

                    a jak cos jest nie tak- to lawirujesz, jesteś leniwą suką itd
                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:37
                      Aneta, ale naprawdę nie zastanawia Cię czemu akurat w Polsce tyle kobiet choruje na ciążę? Czemu po przekroczeniu granicy nagle zdrowieją i pracują w ciąży (chyba, że naprawdę są chore)?
                      • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:45
                        ashraf napisała:

                        > Aneta, ale naprawdę nie zastanawia Cię czemu akurat w Polsce tyle kobiet choruj
                        > e na ciążę? Czemu po przekroczeniu granicy nagle zdrowieją i pracują w ciąży (c
                        > hyba, że naprawdę są chore)?

                        ach-czyli dopuszczasz,że nie które mogą jednak być chore? bo na razie wrzuciłaś wszystkie ciężarne do jednego wora p.t. naciągaczki tongue_out
                        moja rwa kulszowa nie minęłaby choćbym wyjechała gdzie chcesz,prowadziła swoją firmę i od tego czy doczołgam się do pracy zależałoby moje życie.
                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:49
                          Choruje niewielka część. Pozostałe kobiety przechodzą stan fizjologiczny, jakim jest ciąża, lepiej lub gorzej, ale bez dolegliwości uniemożliwiających pracę. Rwa kulszowa uprawnia do L4 także poza ciążą.
                          • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:51
                            ashraf napisała:

                            > Choruje niewielka część. Pozostałe kobiety przechodzą stan fizjologiczny, jakim
                            > jest ciąża, lepiej lub gorzej, ale bez dolegliwości uniemożliwiających pracę.
                            a masz na poparcie tej tezy jakieś dane? ale taki sensowne?

                            > Rwa kulszowa uprawnia do L4 także poza ciążą.
                            podobnie jak rzyganie i kłopoty z kręgosłupem
                            • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:54
                              Zastanów się - skoro ciąża nie jest chorobą, to jak może powodować milion ciężkich schorzeń, uniemożliwiających pracę? A rzyganie jako takie do L4 nie uprawnia. Grypa żołądkowa tak.
                              • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:59
                                ashraf napisała:

                                > Zastanów się - skoro ciąża nie jest chorobą, to jak może powodować milion ciężk
                                > ich schorzeń, uniemożliwiających pracę? A rzyganie jako takie do L4 nie uprawni
                                > a. Grypa żołądkowa tak.

                                rozumiem,że jak masz zatrucie i rzygasz to zasuwasz bohatersko do pracy? rzyganie przypomnę jest jednym z objawów grypy żołądkowej-i jak w moim przypadku jedynym.
                                może ty jak w tym wątku o obrzydliwościach-szybki rzyg pod stołem do torby i pracujesz dalej?
                                • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:10
                                  Ile znasz kobiet, które rzygały w ciąży 20 razy dziennie? Znakomita większość ma mdłości.
                                  • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:13
                                    ashraf napisała:

                                    > Ile znasz kobiet, które rzygały w ciąży 20 razy dziennie?
                                    znam kilka

                                    Znakomita większość m
                                    > a mdłości.

                                    proszę o rzetelne dane statystyczne
                                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:21
                                      Proszę bardzo. Częste wymioty, czyli niepowściągliwe wymioty ciężarnych:
                                      www.libramed.pl/wpg/NumeryArchiwalne/14/02.html
                                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:25
                                      z ostatniej chwili
                                      kolezanka zaszła w ciąże - nie poszła na zwolnienie, ale miała straszliwe mdłości przez 3 miesiące- nie poszła na zwolnienie bo musiała uczestniczyc w kursie na ktorym bardzo jej zależało

                                      i z tego co opowiadała to tak ją te mdłości męczyły, że w ciągu pracy myślała tylko o tym jak jej niedobrze i kursowała do łazienki, do kuchni
                                      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:31
                                        Osoby chore na raka podczas chemoterapii chodzą do pracy i często w wywiadach podkreślają, że dzięki pracy lepiej się czuli i dzięki temu mieli siłę do dalszej walki, mimo że nowotwór to choroba, a nie naturalny stan.
                                        • arwena_11 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 15:49
                                          Ja jedną i drugą ciążę byłam na zwolnieniu. W pierwszej rzygałam non stop, mdlałam. Wyniki miałam takie, ze groziło mi w 6 miesiącu leżenie w szpitalu ( zamiast przytyć, zeszłam z wagą 5 kg w dół ), Z córką na duphastonie od 2 miesiaca do 7.
                                          A i nie okradałam pracodawcy. Miałam własna firmę, którą po macierzyńskim z córką zamknęłam, bo nie opłacało się dalej ciągnąć.
                                          • anorektycznazdzira Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:38
                                            Przecież nikt nie ma pretensji do dziewczyn, które idą na L4 bo się dowiadują od lekarza, że są już jedna nogą w szpitalu.
                                            Chodzi o takie złodziejki, jak te poopisywane powyżej: na ciążowym zwolnieniu do Egiptu, albo objazdówka po Polsce po znajomych, albo po prostu "wiesz, teraz mam sobie czas i do galerii wyskoczyć i obiad ugotować i posprzatać".
                            • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:48
                              stuletnia_stokrotka napisała:

                              > ashraf napisała:
                              >
                              > > Choruje niewielka część. Pozostałe kobiety przechodzą stan fizjologiczny,
                              > jakim
                              > > jest ciąża, lepiej lub gorzej, ale bez dolegliwości uniemożliwiających p
                              > racę.
                              > a masz na poparcie tej tezy jakieś dane? ale taki sensowne?

                              Wylacznie anegdotyczne z ostatnich jakichs 30 lat smile Wszystkie (!!!) moje polskie znajome i kuzynki bedac w kolejnych ciazach braly conajmniej jedno dluzsze zwolnienie - kobiety w roznym wieku, w roznych rejonach PL, pracujace w roznych zawodach. W sumie dobrze ponad 30 znanych mi kobiet! Sposrod znanych mi kobiet, z ktorymi pracowalam i pracuje przez ten sam czas, znam siebie (3 tygodnie zwolnienia w 2 ciazy) i jedna (!!!), ktora wziela 2 tygodnie zwolnienia przed koncem jej pierwszej ciazy, bo cisnienie jej skoczylo super-niebezpiecznie wysoko i prosto z gabinetu ObGyn wyladowala na lozku szpitalnym pod kroplowka. Pewnie, to nie jest zadna uczciwa probka statystyczna - ot, obserwacja reality tu i tam dokonana przez jedna kobiete na innych kobietach z jej otoczenia. Mozesz to spokojnie olac i szukac stats, ale ja tam "swoje wiem" tongue_out I jeszcze raz podkresle, ze nie sie nie dziwie nikomu kto sie chce polenic za pieniadze i bez zadnych negatywnych konsekwencji dla kariery, ja sie przede wszystkim dziwie lekarzom, ktorzy te zwolnienia podpisuja!
                              • annajustyna Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:38
                                A najlepsze jest to, ze oni te zwolnienia wystawiaja prawie w drzwiach i niezle trzeba by sie nameczyc, by takowego nie dostac sad.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:22
                        ashraf napisała:

                        > Aneta, ale naprawdę nie zastanawia Cię czemu akurat w Polsce tyle kobiet choruj
                        > e na ciążę? Czemu po przekroczeniu granicy nagle zdrowieją i pracują w ciąży (c
                        > hyba, że naprawdę są chore)?

                        bo POLACY to generalnie kreatywny naród

                        i kobiety i mężczyźni

                        na każdej płaszczyżnie jest kombinowanie, lawirowanie, unikanie odtaków, zatajanie dochodów, korupcja bla bl bla- wyłudzanie rent i zasiłków- temat rzeka

                        taka jest władza, takie jest społeczeństwo- tak generalizując ogólnikowo

                        wiec nie wiem czemu sie czepiac TYLKO kobiet w ciązy
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:20
                          Bo może temat jest o kobietach w ciąży i ich zwolnieniach? Temat dużo bliższy większości e-matko niż chorobowe bezdzietnego, nieprawdaż? Zwłaszcza, że bezdzietny (lub mężczyzna po prostu) nie ma z reguły innych przywilejów ani ochrony przed zwolnieniem, które posiada ciężarna.
                    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:08
                      Pracownika mężczyznę dużo prościej zwolnić niż kobietę w ciąży, mężczyznę nie chroni prawo które przysługuje kobietom w ciąży, których nie można już zwolnić i ta ochrona trwa przez wiele miesięcy.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:26
                        a co to za prblem sobie załatwic kilkumiesieczne zwolnienie aby Cie z pracy nie wysiudali?
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:18
                          Kilkumiesięczne zwolnienie jeśli nie ma się faktycznie ciężkiej choroby jest trudniejsze do załatwienia niż "na ciążę" i większe ryzyko dla lekarza.
                    • lauren6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:23
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > dokładnie, a wszyscy wieszają psy na kobietach

                      Nie wszyscy, tylko nieudacznicy życiowi typu gazeciarza, którzy nienawidzą kobiet, którym układa się w życiu. Taka osoba w życiu nie przyjmie do siebie prostej prawdy, że jesteśmy narodem oszustów i ciężarne wcale nie wyróżniają się na tle całego narodu w braniu L4. Zamiast ogólnego zacieśniania systemu i kontroli wszystkich zwolnień proponują nagonkę na przyszłe matki i mają gdzieś, że może to skutkować śmiercią ich dzieci.
                      • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:43
                        ja w ogóle ma teorię, że to gazeciarz napisał ten list do redakcji smile
                      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:29
                        Śmierć dziecko to może być po porodzie, wcześniej zaś jest poronienie, z tego co mi wiadomo najczęściej kompletnie nie związane z chodzeniem do pracy, natura i tyle, ronią nawet kobiety które tylko leżą w łóżku i witaminki zażywają, inne chodzą do pracy do ósmego miesiąca i rodzą zdrowe dzieci o terminie, natura i tyle. Gdyby w każdej ciąży nie dało się pracować każda pracująca ciężarna by roniła albo rodziła chore dzieci, a tak nie jest.
                        • lauren6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:15
                          Gazeta, najpierw zajdź w ciążę, a potem się wymądrzaj.
                          Każda normalna matka ma w d... nazewnictwo. Dla niej wyczekiwane dziecko to dziecko, a jego strata jest równie bolesna miesiąc przed porodem, czy miesiąc po porodzie.
                        • iwles Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:31

                          czyli co? Selekcja naturalna, jak za czasów pierwotnych? po co medycyna, po co leki, widocznie natura tak chce uncertain
                          A o poronieniu to mozna mówic do 22 tygodnia, później to już nie poronienie, a poród.
                          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 10:14
                            Czasami by nie zaszkodziła, zwłaszcza jak ratuje się malutkie wcześniaki, które po wielu miesiącach w szpitalu umierają albo żyją w stanie "warzywnym".
                            Jak słyszę odtrąbiony "sukces" uratowania malutkiego wcześniaka chciałabym zobaczyć go pięć lat później, ale na ogół takie maleństwo albo nie przeżywa nawet roku albo jest mocno niepełnosprawnym fizycznie i upośledzonym umysłowo "warzywkiem", nierzadko bardzo cierpiącym, po podczepianym pod różne urządzenia aby żyć.
                            No, ale przecież podobno to natura jest taka brutalna, a nie ratowanie na siłę, co?
                            • iwles Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 10:33

                              Mówimy o podtrzymywaniu ciąży, które to podtrzymywanie (tak przynajmniej ja uważam) w każdym momencie ciąży ma sens.
                              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 14:38
                                Nawet jeśli z tego podtrzymania rodzi się skrajny wcześniak ze wszystkimi możliwymi uszkodzeniami?
                                • iwles Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 14:56

                                  a skąd wniosek, że urodzi się skrajny wczesniak, hę ? jesteś w stanie to przewidzieć ?
                                  Miałam podtrzymywaną ciążę od 5.tygodnia, syn urodził się w 37 tygodniu, nie miał żadnych deficytów, zdrowy, waga w normie.
                            • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 14:59
                              "warzywnym".
                              > Jak słyszę odtrąbiony "sukces"
                              uratowania malutkiego wcześniaka
                              chciałabym zoba
                              > czyć go pięć lat później, ale na
                              ogół takie maleństwo albo nie
                              przeżywa nawet r
                              > oku albo jest mocno
                              niepełnosprawnym fizycznie i
                              upośledzonym umysłowo "warzywk
                              > iem", nierzadko bardzo
                              cierpiącym, po podczepianym pod
                              różne urządzenia aby żyć

                              Dane na te rewelacje poproszę.
                              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:01
                                Wystarczy poczytać, wujek Google nie gryzie, albo rozejrzeć się ile debilątek to dzieci - skrajne wcześniaki.
                                • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 22:51
                                  gazeta_mi_placi napisała:
                                  > Wystarczy poczytać, wujek
                                  Google nie gryzie, albo rozejrzeć
                                  się ile debilątek t
                                  > o dzieci - skrajne wcześniaki.


                                  Jesteś wczesniakiem? Jezu, nie wiedziałam...a rączki i nóżki Ci urosły? Główka nie zdążyła, jaka szkoda dla społeczeństwa.
            • attiya Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:01
              ale zdaje mi się, że mdłości nie ma się przez całą ciążę
              takowe też nie zaczynają się od trzeciego dnia po zapłodnieniu suspicious
              ile trwa takie złe samopoczucie? dwa tygodnie? trzy? ale chyba nie całą ciążę?
              poza tym mija to po zakończeniu pierwszego trymestru więc wtedy spokojnie można wrócić do pracy - chyba, że ktoś sobie nową dolegliwość wymyśli
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:19
                mam nadzieję, że jak Ciebie grypa rozkłada to sobie za dużo dolegliwości NIE WYMYŚLASZ
          • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 04.05.13, 23:46
            kub-ma napisała:

            Cytat No właśnie sama tego zwolnienia nie wzięła.

            a przepraszam, MUSI sie godzic na to zwolnienie??

            ja tez przy pierwszej wizycie uslyszalam pytanie o zwolnienie. spytalam tylko czy konieczne jest. czy z ciaza cos nie tak, czy zagrozona.
            nie, wszystko w porzadku, ale pani sobie odpocznie
            i taka propozycje slyszalam niemalze przy kazdej wizycie.

            podziekowalam, pracowalam do ok 7 - 8 miesiaca. zwolnienie wzielam, jak spojenie nie dawalo mi juz zyc i absolutnie zadna pozycja nie byla pozycja komfortowa dluzej niz 5 min.
            • kub-ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 00:00
              Godzić się nie musi, a lekarz nie musi wyskakiwać przed szereg.

              Też nie wzięłam zwolnienia proponowanego przez lekarza kiedy byłam na urlopie wypoczynkowym i podczas wizyty ten stwierdził, że przy dolegliwościach jakie mam powinnam iść na zwolnienie a urlop przesunąć czy jakoś tak. Strasznie nie lubię takiego mieszania. Stwierdziłam, że jak po urlopie będę miała dolegliwości uniemożliwiające pracę to i tak na zwolnienie będę musiała iść.
              • niuniek3 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 01:44
                I dlatego ten roczny urlop powinien byc w połowie tylko dla ojca.
                Ja w pierwszej ciąży pracowalam do końca. W drugiej się pogmatwalo w 7 miesiącu. I mimo ze naprawdę nie mogę pracować czuję się z tym źle. Bo obawiam się wyrzucenia do jednego worka z tym ogromem chorych na ciążę. .. nie rozumiem dlaczego pracodawcy i ZUS nie kontrolują tych zwolnień.
                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 02:08
                  niuniek3 napisała:

                  > I dlatego ten roczny urlop powinien byc w połowie tylko dla ojca.

                  no taż mówię, podziękować K-K, bo on nie widzi potrzeby, bo koledzy ministrowie jakoś sobie radzą, to reszta też sobie poradzi.
            • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 04:53
              murwa.kac napisała:

              >
              >
              > podziekowalam, pracowalam do ok 7 - 8 miesiaca. zwolnienie wzielam, jak spojeni
              > e nie dawalo mi juz zyc i absolutnie zadna pozycja nie byla pozycja komfortowa
              > dluzej niz 5 min.
              >
              ale że co z tym spojeniem? bo wygląda na to,ze ciąża jednak nie była zagrożona i mogłaś jednak pracować dłużej-a tak to poszłaś na lewe zwolnienie tongue_out
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:14
                wielkie mi mecyje, mogła pracować 5 min na siedząco, 5 min na stojąco, 5 min na siedząco...

                wystarczy chciećwink
                • kub-ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:26
                  I jeszcze 5 minut na leżąco.
                  • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:19
                    kub-ma napisała:

                    > I jeszcze 5 minut na leżąco.
                    >
                    >
                    dla chcącego nic trudnego.spojenie boli? to zmień pozycję.skoro wymaga się,żeby pracować z bolącym kręgosłupem,rzyganiem,mdłościami,sennością nie do przezwyciężenia to tym bardziej z bolącym spojeniem można tongue_out
                    kiedyś parę lat temu przyznałam się na forum,ze byłam prawie całą ciąże na zwolnieniu bo miałam koszmarną rwę kulszową (kto miał ten wie). dowiedziałam się od pewnej forumki,że jestem naciągaczką i krętem bo rwa nie powinna upoważniać mnie do brania zwolnienia i ją też kiedyś korzonki bolały i ona normalnie chodziła...
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:51
                      generalnie mnie to wkurza, płaci się składki po to aby w razie koniecznosci zdrowotnej byc ubezpieczonym

                      jak ubezpieczasz dom czy samochód to nikt Ci nie mówi- daj spokoj zapłac ze swoich po co narażać tow. ubezp. na koszty- jest zasadnośc skorzystania z ubezp. to się z niego korzysta, bo po to ono jest

                      nie mam praw do korzystania z chorobowego tylko mam albo pracować, abo brac bezpłatny, albo najlepiej się zwolnić?
                      to dlaczego mam płacic zus?
                      • triss_merigold6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:05
                        Ano dokładnie. Po to płacę haracz na ZUS żeby móc w razie potrzeby korzystać ze zwolnienia, zasiłku macierzyńskiego czy opieki medycznej. Nie nadużywam ZUS i NFZ swoją osobą, ale nie pogięło mnie, żeby na pobyt dziecka w szpitalu brać urlop zamiast zwolnienia.
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:33
                          Ten Twój ZUS pokrywa w całości dwa Twoje porody i nie wiele więcej w ogólnym rozrachunku, a pierwsza lepsza choroba nowotworowa lub operacja w szpitalu sprawia, że inni dokładają do tego Twojego pożal się Boże ZUS-u.
                          • arwena_11 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 15:51
                            Za oba porody zapłaciłam, mimo, że w szpitalu państwowym. Za salę po porodzie, też płaciłam, za lekarza w ciąży też. NIe obciazałam NFZ.
                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:40
                      Wiesz co, ja też pracowałam z mdłościami 24 h/doba przez pierwsze cztery miesiące. I jakoś korona mi z głowy nie spadła. Decydując się na ciążę kobieta chyba zdaje sobie sprawę z fizjologicznych dolegliwości? Akurat rwy kulszowej czy rozchodzącego się spojenia się do nich nie zalicza. Taki drobiazg...
                      A zwolnienie na senność? Proszę Cię... to może jeszcze zwolnienie na PMS i pierwsze dni okresu! Same kopiecie pod sobą dołki.
                      • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:46
                        ashraf napisała:

                        > Wiesz co, ja też pracowałam z mdłościami 24 h/doba przez pierwsze cztery miesią
                        > ce. I jakoś korona mi z głowy nie spadła.

                        prawdziwa bohaterka tongue_out medal z kartofla ci się należy..
                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:48
                          Ja to nazywam przestrzeganiem prawa, ale wiem, że w Polsce to może brzmieć jak symbol naiwności...
                          • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:52
                            ashraf napisała:

                            > Ja to nazywam przestrzeganiem prawa, ale wiem, że w Polsce to może brzmieć jak
                            > symbol naiwności...

                            no toż mówię-bohaterka
                            • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:55
                              Skoro dla Ciebie przestrzeganie prawa i nie wykorzystywanie pieniędzy pracodawcy/podatników to bohaterstwo, to chyba nie mamy o czym rozmawiać. A potem płacz, że nikt nie chce zatrudniać...
                              • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:00
                                ashraf napisała:

                                > Skoro dla Ciebie przestrzeganie prawa i nie wykorzystywanie pieniędzy pracodawc
                                > y/podatników to bohaterstwo, to chyba nie mamy o czym rozmawiać. A potem płacz,
                                > że nikt nie chce zatrudniać...

                                ależ ja pracuję i jestem pewna swej pracy tak samo jak wy swojej dg tongue_out
                                • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:13
                                  Pracuję na etacie i szanuję swoją pracę, nie uważam także, że moi szefowie i budżet państwa (choć o wiele bogatszy niż w Polsce) to studnia bez dna. Dzięki takiemu samemu podejściu innych ciężarnych moja firma zatrudnia wiele młodych kobiet. I jakoś nikt, poza nielicznymi wyjątkami, na zwolnienia w ciąży nie chodzi. We wszystkich firmach, w których pracowałam w Polsce, tendencja była dokładnie odwrotna.
                                  • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:15
                                    ashraf napisała:

                                    >
                                    > . We wszystkich firmach, w których pracowałam w Polsce, tendencja była dokładni
                                    > e odwrotna.

                                    no ale skoro ani w Polsce nie mieszkasz,ani nie pracujesz to nie bardzo rozumiem o co się ciskasz? z wrodzonej uczciwości czy jak?
                                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:22
                                      Brakuje Ci argumentów merytorycznych?
                                      • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:28
                                        ashraf napisała:

                                        > Brakuje Ci argumentów merytorycznych?

                                        ależ skąd.ale ja nie wtrącam się do polityki społecznej i zdrowotnej kraju,w którym nie mieszkam
                                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:41
                                          No widzisz, a ja dopoki place podatki i inwestuje w Polsce, bede sie wtracac.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:28
                        ashraf napisała:

                        > Wiesz co, ja też pracowałam z mdłościami 24 h/doba przez pierwsze cztery miesią
                        > ce. I jakoś korona mi z głowy nie spadła.

                        ale pracowałaś rzetelnie i na 100%?

                        wiesz ja kiedys musiałam pójsc do pracy z grypą, bo autentycznie KAŻDY z 5 pracowników był chory i też mi korona z głowy nie spadła, ale czy to oznacza że tak powinno być? i że to mądre, pracodajne itd?



                        >
                        Same kopiecie pod sobą dołki.

                        nie bardzo rozumiem jaki ja sobie dołek kopię

                        ani nie byłam całą ciąże na zwolnieniu, ani nie mam problemów z pracą

                        chyba, że jendak troszkę oceniasz po sobie?
                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:47
                          Pracowalam rzetelnie. A kopanie dolkow to bronienie l4 na ciaze "bo mi sie nalezy", a potem dziwienie sie, ze malo kto chetnie zatrudnia mlode kobiety. W jednej z firm, w ktorej pracowalam w Polsce 3 pracownice przesiedzialy ciaze w domu (pardon - w centrum handlowym). Jak myslisz, co zrobil szef? Kazal pozostalym przejsc na dg. Zadna wiecej juz nie chodzila na zwolnienia, nawet ta, ktora nosila 6 z kolei ciaze (poprzednie poronila). Jak sie domyslasz, byla bardzo wdzieczna kolezankom.
                          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:51
                            No właśnie, po tych wszystkich przywilejach pracodawcy (ci co nie mogą sobie pozwolić na opłacanie nierentownych pracowników czyli małe i średnie firmy) pójdą po rozum do głowy i kobietom w wieku reprodukcyjnym będą proponować wyłącznie samozatrudnienie, sama znam taką jedną agencję (ze względu na specyfikę zawodu 100 % zatrudnienia to kobiety) gdzie od razu już na rozmowach kwalifikacyjnych mówiono, że wyłącznie samozatrudnienie.
                            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:25
                              ja znam sporo firm, któreproponują to także mężczyzną , z racji branży rynek zdominowany przez mężczyzn

                              znam tez sporo firm, gdzie na rynku męskiej pracy wcale nie ma mowy o jakimkolwiek legalnym zatrudnieniu, tylko praca na czarno
                          • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:56
                            ale to jest wina tych konretnych osób, a nie wszystkich kobiet w ciązy
                        • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 21:07
                          Moze to dla Ciebie niepojete, ale sa takie cywilizowane kraje wedlug niektorych Polakow mlekiem i miodem plynace, w ktorych kobiety pracuja z mdlosciami, z rwa kulszowa i innymi ciazowymi dolegliwosciami na 12godzinnych zmianach i absolutnie nikomu nie przychodzi do glowy by taka kobiete wysylac na zwolnienie. W ogole nikomu nie przychodzi do glowy by z takimi trywialnymi dolegliwosciami jak mdlosci czy spuchniete nogi brac zwolnienei!
                      • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:01
                        ashraf napisała:

                        > Wiesz co, ja też pracowałam z mdłościami 24 h/doba przez pierwsze cztery miesią
                        > ce. I jakoś korona mi z głowy nie spadła.
                        > A zwolnienie na senność? Proszę Cię...

                        senność może byc różna, w pierwszej ciązy moja sennośc polegała na tym, ze kolo 8-9 wieczorem musiałam być w łóżku (byłam na etacie i nie brałam zwolnienia), w ostatniej miałam pół roku wyjęte z zyciorysu, zasypiałam na stojąco, nie wiem, co sie wtedy działo dookoła mnie, w samochodzie zasnęłam na czerwonym świetle i obudziłam się, jak mi noga spadła z hamulca i ruszyłam (prowadziłam własną działalnosc, to znaczy nie prowadziłam, tylko spałam, nikt mi nie płacił i cudownie nie ozdrowiałam z tego powodu).

                        > to może jeszcze zwolnienie na PMS i pier
                        > wsze dni okresu!

                        są kobiety, które, owszem, musza brac wtedy zwolnienie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:36
                          I komu potrzebny jest taki pracownik, o ile nie jest jakimś wybitnym specjalistą poszukiwanym na wszystkich rynkach pracy? Wrzód na tyłku i tyle.
                • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:31
                  aneta-skarpeta napisała:

                  Cytatwielkie mi mecyje, mogła pracować 5 min na siedząco, 5 min na stojąco, 5 min na siedząco...

                  wystarczy chciećwink


                  no glupia, nie pomyslalam o tym suspicious
                  • przystanek_tramwajowy Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:33
                    Kocham takie podejście do życia, jakie prezentuje koleżanka skarpeta: Wszyscy kradną, to ja sobie też ukradnę.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:34
                      widać, że czytać ze zrozumieniem też nie potrafisztongue_out

                      nie najlepiej to swiadczy o Twojej inteligencji
                • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:46
                  Serio ta panna poszła na zwolnienie bo ja bolało spojenie łonowe? No bez jaj, hahaha, niezła kombinatorka.
                  Trzeba było wziąć apap czy coś w ten deseń a nie okradać nas, podatników, leniwa babo biorąca zwolnienie na ciążę.
                • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:57
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > wielkie mi mecyje, mogła pracować 5 min na siedząco, 5 min na stojąco, 5 min na
                  > siedząco...

                  I zupelnie na powaznie, abstrahujac od watku i ciezarnych, to jest akurat opcja, ktora bylaby najlepsza dla nas wszystkich, ktorzy maja siedzaca prace - lepsze ponoc sa interwaly 5 minut siedzenia, 10 minut stania, 5 siedzenia, 10 stania ale takie 5 na 5 wciaz lepsze od siedzenia non-stop. W ogole siedzenie to najgorsze co, sobie robimy - krzeslo najgorszym wrogiem naszego zdrowia. Bez zartow! smile
              • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:28
                stuletnia_stokrotka napisała:

                Cytat ale że co z tym spojeniem?

                rozchodzilo mi sie spojenie i doszlo do takiego etapu, ze mialam skierowanie na cesarke i zagrozenie wczesniejszego ciecia jezeli nie bede lezec. grozila mi repozycja kosci łonowych po porodzie, a to sie wiaze z 6tyg lezeniem.
                plus przepotworny bol, ktory wyciskal lzy z oczu jak musialam przejsc z pokoju do lazienki.

                takze tak, masz racje.
                MOGLAM pracowac do konca, a nie tylko do ok 8 miesiaca.
                • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:38
                  murwa.kac napisała:

                  > stuletnia_stokrotka napisała:
                  >
                  > Cytat ale że co z tym spojeniem?
                  >
                  > rozchodzilo mi sie spojenie i doszlo do takiego etapu, ze mialam skierowanie na
                  > cesarke i zagrozenie wczesniejszego ciecia jezeli nie bede lezec. grozila mi r
                  > epozycja kosci łonowych po porodzie, a to sie wiaze z 6tyg lezeniem.
                  > plus przepotworny bol, ktory wyciskal lzy z oczu jak musialam przejsc z pokoju
                  > do lazienki.
                  >
                  > takze tak, masz racje.
                  > MOGLAM pracowac do konca, a nie tylko do ok 8 miesiaca.
                  >
                  aha-ale inne mają zaiwaniać do roboty bo na pewno oszukują..moralność Kalego tongue_out
                  typowy tok myślenia-jestem bardziej chora niż inne i mnie się należy.paradne.
                  • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:46
                    stuletnia_stokrotka napisała:

                    Cytattypowy tok myślenia-jestem bardziej chora niż inne i mnie się należy.paradne.

                    nie, nie mam takiego podejscia.
                    skoro masz kompleksy, bo sie laski na forum przjechaly przez zwolnienie na rwe kulszowa, to juz nie moj problem i idz do specjalisty, zeby sobie z tym poradzic.

                    w przeciwienstwie do Ciebie umiem rozroznic powazne schorzenie od pierdoly.
                    bo rozejscie spojenia czy rwa kulszowa (a tez znam ten bol) to zupelnie inny kaliber niz sennosc i mldlosci. a na to wlasnie laski biora zwolnienia.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:48
                      murwa.kac napisała:

                      >
                      >
                      > bo rozejscie spojenia czy rwa kulszowa (a tez znam ten bol) to zupelnie inny ka
                      > liber niz sennosc i mldlosci. a na to wlasnie laski biora zwolnienia.
                      >
                      jeśli senność uniemożliwia pracę-a wiesz,że tak bywa- to przychodzenie do tej pracy jest oszustwem.
                      • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:54
                        stuletnia_stokrotka napisała:

                        Cytatjeśli senność uniemożliwia pracę-a wiesz,że tak bywa

                        nigdy, zadna sennosc nie uniemozliwila mi pracy na tyle, zeby isc z tego powodu na zwolnienie na kilka miesiecy.
                        • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:05
                          murwa.kac napisała:

                          >
                          > nigdy, zadna sennosc nie uniemozliwila mi pracy na tyle, zeby isc z tego powodu
                          > na zwolnienie na kilka miesiecy.
                          >

                          no to czas poszerzyć horyzonty i uświadomić sobie,że istnieje nie tylko to co się tobie wydarzyło.
                          to,że nie masz raka nie oznacza,że on nie istnieje
                          i nikt nie pisze o zwolnieniu na senność trwających kilka m-cy-nadinterpretacja i to spora
                          u mnie w pracy co i rusz któraś zachodzi w ciążę.tylko jedna z tego co wiem poszła na wczesne zwolnienie ze względu na pewne bardzo dramatyczne okoliczności rodzinne-cala reszta pracuje do tego 6-7 m-ca,idąc od czasu do czasu na krótkie zwolnienie,zwłaszcza na początku,kiedy objawy są dokuczliwe,ze względu na specyfikę pracy. a są i takie co do porodu pracują.
                          nie wiem gdzie ty widzisz te tabuny ciężarnych idących na l4 od dnia testu.
                          • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:24
                            To masz spore szczęście, że w Twoim otoczeniu idzie na L4 mało kobiet od początku ciąży.
                            W moim większość szła na zwolnienie, bo się im należy. Młode dziewczyny, które później spotykałam na mieście i narzekały co najwyżej na zmęczenie, nie na jakieś dolegliwości zdrowotne. 2 z nich faktycznie miały problemowe ciąże, reszcie się nie chciało pracować.
                            Znajoma właścicielka małej firmy, kiedy po czwartej pracownicy w ciągu 2 lat, która poszła na L4 w pierwszym trymestrze i nie wróciły do nich miała kontrolę z ZUS.
                            Powód? Zatrudniała je na umowie o pracą z bardzo przyzwoitą pensją i ZUS stwierdził, że ona w porozumieniu z pracownicami wyłudza świadczenia. Wściekła się i stwierdziła, że teraz w życiu nie zatrudni kobiety w wieku rozrodczym, albo facet albo pani po 40. Stwierdziła, że nie ma sensu męczyć się z zatrudnianiem kobiet bezdzietnych
                            • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:27
                              dorotek83 napisała:

                              >
                              dorotek-ja doskonale rozumiem twoje argumenty,wiem,że takie historie mają miejsce-ale nie godzę się na wrzucanie wszystkich ciężarnych na zwolnieniu do jednego wora.
                              • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:39
                                Tylko problem polega na tym, że przez takie ciężarne później inne kobiety mają problem ze znalezieniem pracy, bo pracodawcy się boją je zatrudnić.
                                I doskonale je rozumiem, sama takiej kobiety nie polecę pracodawcy.
                                Nie każdy mieszka w Warszawie, u mnie specyfika w regionie jest taka, że większość moich koleżanek pracuje w kilkuosobowych firmach, a nie w korporacjach.
                                I po kolejnej kobiecie, która idzie na L4 w ciąży bo jej się należy, maleje liczba firm która chce zatrudnić młode kobiety, bo za duże jest ryzyko.
                                Rykoszetem dostają te, które chcą pracować jak najdłużej w ciąży lub faktycznie mają problemy zdrowotne uniemożliwiające prace.
                                Po kilku ciążach u mnie w pracy, podjęto decyzję aby zatrudnić faceta, a nie przedłużyć umowę dziewczynie, bo jest młodą mężatką i może zajdzie w ciążę. Wprost tego nikt nie powiedział, bo to by była dyskryminacja.
                                2 właścicielki firm powiedziały mi ostatnio, że przestaną zatrudniać młode kobiety bezdzietne lub matki z małymi dziećmi na etat, bo je po prostu na nie stać.
                                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:27
                                  >2 właścicielki firm powiedziały mi ostatnio, że przestaną zatrudniać młode kobiety bezdzietne lub matki z małymi dziećmi na etat, bo je po prostu na nie stać.

                                  I słusznie, im - jako właścicielkom firmy nikt nie płaci za siedzenie w domu na chorobowym i nikt nad nimi nie płacze z tego powodu.
                          • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:25
                            stuletnia_stokrotka napisała:

                            Cytatno to czas poszerzyć horyzonty i uświadomić sobie,że istnieje nie tylko to co się tobie wydarzyło. to,że nie masz raka nie oznacza,że on nie istnieje

                            aha aha aha
                            tak, bo spanie to straszna i smiertelna choroba jest.
                            mozesz podac jej kod choroby?
                            bom ciekawa strasznie.

                            Cytati nikt nie pisze o zwolnieniu na senność trwających kilka m-cy-nadinterpretacja i to spora

                            nadinterpretacja?
                            wejdz na CiPe
                            poczytaj wypowiedzi.
                            poslluchaj dziewczyn nie tylko na swoim podworku.
                            w ciazy jestem, spac mi sie chce, ide na zwolnienie - to standard.

                            Cytatnie wiem gdzie ty widzisz te tabuny ciężarnych idących na l4 od dnia testu.

                            j.w.
    • exina Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 01:55
      Ojej, wzruszyłam się. Jeśli polskiego burako-przedsiębiorcę nie stać na roczny macierzynski pod względem logistycznym i finansowym, to niech moze wyjedzie na zachód i tam zakłada swoje biznesy? Albo proszę, niech zatrudnia facetów, którzy migają sie od roboty, chleją i biorą "kacowe" co tydzień. U mnie w biurze jak w "mad men" chłopy chleją wódę w pracy reguralnie i przy aprobacie prezesów, ale przynajmniej nie wywalają kobiet wracających po macierzynskim. Można, a jest to w 100% polska firma.
      Niestety tak to juz jest, ze nie ma w kraju szans załozyc firmy od zera. Pracownik nie jest rubryką w excelu i sporo kosztuje. Nie stac cie na niego, to idz na etat, albo szukaj szczescia gdzie indziej, prosta sprawa.
      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 03:40
        Tak, ci wstretni, zli pracodawcy! Chamy i prostaki, co to biedne chore na ciaze przesladuja! A moze niech te chore zaloza wlasny biznes, zamiast okradac szefow, panstwo i blokowac etat? Och nie, wtedy wszystkie cudownie, predziutko ozdrowialyby!
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:15
          jesteś niesprawiedliwa i patrzysz bardzo jednostronnie
          • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:20
            aneta-skarpeta napisała:

            > jesteś niesprawiedliwa i patrzysz bardzo jednostronnie

            Hmm...dlaczego? Mieszkajac w pl pracowalam w instytucji panstwowej, moloch, bo to duze miasto bylo, 99% zaciazonych szla na zwolnienie w pierwszym trymestrze ciazy, ale one nie mialy zadnych problemow ciazowych, zreszta o jakich wymagajacych zwolnienia problemach w ciazy mozna mowic w pierwszym trymestrze oprocz mdlosci, zgagi czy sennosci z ktorymi mozna funkcjonowac? Oczywiscie czasem zwolnienie na tydzien czy dwa jest ok. Coz wiele z tych chorych na ciaze to byly moje kolezanki wiec wiem jak spedzaly czas i ciaz zagrozonych nie mialy, mialy za to dlugi extra urlop wink za granica o dziwo ciaze Polek (w uk jest ich mnostwo i rodza na potege) nie sa zagrozone w 99% , nie wymagaja zwolnien ani lezenia od 6-go tygodnia ciazy, te pracujace pracuja jak dlugo sie da, bo wola nie tracic finasowo. Wielu zalezy na kasie wiec i do pracy wracaja wczesniej niz po 39 tyg macierzynskiego, ktory w calosci nie jest platny 100% smile jakos to nie przeszkadza w rozmnazaniu sie Polek a widac po statystykach ze sprzyja smile
            Tyle, ze kobiety i to mlode nie maja problemow z zatrudnieniem (o ile chca pracowac) ani powrotem po macierzynskim, czesto gdy dzieci male korzystaja z flexible working time (korzysta wiele moich koleza ek z pracy i ja sama tez korzystalam). Jakos mlode matki radza sobie i nie sa wiecznie na zwolnieniach z powodu chorob dzieci itd a cos takiego jak zwolnienia na dzieci nawet nie istnieja. Wielokrotnie w dyskusjach na ten temat napisalam ze te zwolnienia od pojawienia sie kreski na tescie to strzal w stope i zycie to potwierdza wink
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:26
              dlaczego?
              bo statystyki mówią, że panowie specjalnie nie odstają od pań- przytaczałam statystyki

              i wbrew pozorom lepszy jest taki pracownik ktory pojdzie na zwolnienie i juz sie nie pojawi i zus za niego płaci, niz taki co ciupcia sobie zwonienia "co chwila", zeby go nie zwolnili, żeby remont zrobic, zeby odpocząc a nie brać urlopu

              dlatego tez nie rozumiem czemu cięgi mają zbierać TYLKO kobiety w ciązy, które naprawdę mają prawo żle znosić ciąże- co nie oznacza, że każda kobieta źle ją znosi

              natomiast z prywatnych obserwacji moich wynika, że jak kobieta ma dobrą pracę i ją ceni- chce do niej wrócic etc to nie wyrywa się ze zwolnieniami

              i znam naprawdę duzo kobiet ciezarnych, które pracowały bardzo długo

              nalezy tez sobie zadać pytanie czy jest korzysc z pracownicy, która siedzi zielona przed komputerem i ostatnią rzeczą o której myśli to praca?

              lepiej żeby taka zmizerniała kobita snuła sie po robocie i biegała co chwile do wc? opłaca się to pracodawcy?
              • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:42
                aneta-skarpeta napisała:


                > i wbrew pozorom lepszy jest taki pracownik ktory pojdzie na zwolnienie i juz si
                > e nie pojawi i zus za niego płaci,

                A co to jest zus? Skad ten zus pieniadze bierze aby placic?

                > dlatego tez nie rozumiem czemu cięgi mają zbierać TYLKO kobiety w ciązy, które
                > naprawdę mają prawo żle znosić ciąże- co nie oznacza, że każda kobieta źle ją
                > znosi

                Ale wiekszosc bierze te zwolnienia, a wiekszosc zle nie znosi ciaz. Kobieta ktora zle sie czuje w ciazy moze isc na zwolnienia, tak jak kazdy inny, kilka dni, kilka tygodni. Sytuacja kobiet i tak jest gorsza niz mezczyzn a te zolnienia jeszcze bardziej ja pogarszaja i nie ma zmiluj odbija sie to czkawka. Taki life. Skacowany mezczyzna, ktory wezmie kilka dni zwolnienia i tak bedzie milej widziany niz kobieta na zwolnieniu od drugiego miesiaca ciazy.


                > natomiast z prywatnych obserwacji moich wynika, że jak kobieta ma dobrą pracę i
                > ją ceni- chce do niej wrócic etc to nie wyrywa się ze zwolnieniami

                A jesli ma niefajna to jej nie zalezy i ciaza dobrym pretekstem jest a potem problem ze znalezieniem czegokolwiek bo dochodzi problem malych dzieci i perspektywy 60 dni zwolnienia rocznie na katarki uncertain


                > nalezy tez sobie zadać pytanie czy jest korzysc z pracownicy, która siedzi ziel
                > ona przed komputerem i ostatnią rzeczą o której myśli to praca?

                A to ciaza wplywa na prawidlowe dzialanie mozgu i ciezarna nie moze wykonywac czynnosci zwiazanych z jej normalnym zyciem?

                > lepiej żeby taka zmizerniała kobita snuła sie po robocie i biegała co chwile do
                > wc? opłaca się to pracodawcy?

                Ciaza to stan fizjologiczny, a nie choroba, owszem niewielki procent ma problemy ale wiekszosc kobiet prowadzi normane zycie, pracuje, zajmuje sie dziecmi, prowadzi zycie towarzyskie itd. Tak jest na calym swiecie i tak bylo, to tylko nie dziala w obrebie granic Polski wink
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:31
                  nie wiem czy wiekszosc bierze zwolnienia

                  w moim otoczeniu nie biorą nagminie, znakomita wiekszosc pracuje dośc dług, albo do konca

                  bardzo duzo kobiet tez bardzo szybko wraca do pracy, bo musi

                  bo np oficjalnie zarabiało niewiele i musi wrócic do pracy, zeby dorobić resztę, albo ma fajną dobrze płatną pracę i jej szkoda ją stracic
              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:43
                Ale to jest proste! Bo w ten sposób szkodzą innym kobietom! Co nie znaczy, że nie powinno się wyciągać konsekwencji wobec mężczyzn.
                A zwolnienie jest chorobowe, a nie na złe przechodzenie ciąży. Należy się za stan odbiegający od normy. Normą w ciąży są mdłości. Większość kobiet ma takie czy inne dolegliwości, czy to powód, żeby zrezygnować z pracy? Dlaczego u nas nie ma mowy o zwolnieniu w ciąży, chyba że są poważne problemy/choroby? I jakoś kobiety rodzą dzieci.
                • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:49
                  ashraf napisała:

                  >
                  > Normą w ciąży są mdłości. Większość kobiet ma takie cz
                  > y inne dolegliwości, czy to powód, żeby zrezygnować z pracy?

                  normą w ciąży jest również rzyganie dalej niż się widzi a chyba nikt zdrowo myślący nie przychodzi do pracy z wymiotami-i ciąża nie ma tu nic do rzeczy
                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:57
                    Chyba coś Ci się pomyliło. Rzyganie dalej niż widzisz, czyli niepowściągliwe wymioty ciężarnych dotyczą, w zależności od źródeł, max. 2% ciężarnych. Cała reszta ma mdłości, z którymi da się pracować.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:34
                      słuchaj, z niemal wszystkim da sie pracować i ze złananą nogą czy ręką, z gorączką ( obyś nie omdlewała), ze sraczką ( bo jednak zdąrzysz do wc), z kacem, z depresją itd itd

                      na urlop też w sumie nie ma konieczności isc- jest to zbyt duzy koszt dla pracodawcy, a odpocząć to można w niedzielę!
                      • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 21:14
                        Nie przesadzaj, dobra. Wiekszosc ciezarnych nie jest umierajaca, a rzyganki, sraczka i opuchniete nozki jakos im nie przeszkadzaja biegac po centrach handlowych?
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:00
                    stuletnia_stokrotka napisała:

                    > normą w ciąży jest również rzyganie dalej niż się widzi a chyba nikt zdrowo myś
                    > lący nie przychodzi do pracy z wymiotami-i ciąża nie ma tu nic do rzeczy
                    >
                    Ciaza ma do rzeczy, bo wymioty w jej trakcie to rekacja organizmu na zmiany hormonalne, a wymioty u osob nie bedacych w ciazy to albo zatrucie pokarmowe albo wirus, ktorym moga zarazic sie inni. Niestety te wirusy powodujace wymioty i biegunki sa bardzo agresywne i moga rozlozyc nie jednego. Stad tez normlane jest aby przy takich objawach nie zwiazanych z ciaza kilka dni pozostac w domu. Mdlosci, wymioty i zgaga w ciazy to niedogodnosci (swoje pamietam nadal a minelo juz 6 lat od drugiej ciazy) z ktorymi da sie funkcjonowac.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:36
                      jest mnostwo chorób i dolegliwości, które nie zarażają a siedzi się z nimi w domu lub szpitalu i do pracy się człowiek wtedy nie nadaje
                      • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:45
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > jest mnostwo chorób i dolegliwości, które nie zarażają a siedzi się z nimi w do
                        > mu lub szpitalu i do pracy się człowiek wtedy nie nadaje

                        Ale dolegliwosci ciazowe jak mdlosci czy wymioty nie sa wynikiem chorob powodowanych przez ciaze.
                        • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:52
                          ale skutek jest taki, że nie możesz pracować tak jak powinnaś

                          są prace, gdzie można mdłości przesiedziec, ale sa prace w ktorych to uniemozliwia normalną pracę i utrudnia pracę całego zespołu

                          nie wiem też czy jest sens siedzenia dla zasady w firmie i pracowanie na pół gwizdka- czy to jest dla firmy opłacalne?
                          • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:56
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > są prace, gdzie można mdłości przesiedziec, ale sa prace w ktorych to uniemozli
                            > wia normalną pracę i utrudnia pracę całego zespołu

                            Mdlosci nie trwaja caly dzien ani cala ciaze, bez przesady. Niektorzy maja sklonnosci do wyolbrzymiania i przesady.

                            > nie wiem też czy jest sens siedzenia dla zasady w firmie i pracowanie na pół gw
                            > izdka- czy to jest dla firmy opłacalne?

                            Oczywiscie, lepiej isc na zwolnienie i pokazywac sie w firmie przez dwa lata od pokazania sie kreski na tescie - oplaci sie kobietom wink
                            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:02
                              każdy jest kowalem swojego losu
                  • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:00
                    Stokrotka, glupio walczysz o przyklasniecie zwolnieniom na byle pie....
                    po co?
                    dzieki Tobie i Tobie podobnych za kilka lat pracy nie znajdziesz. nie znajdzie jej 70% kobiet.
                    mila perspektywa.

                    z rzyganiem, owszem chodzilam do pracy. one nie trwaja caly dzien. ani tez cala ciaze. z pracodawca po prostu sie umowilam na pozniejsze przychodzenie do pracy, bo po prostu z rana mialam zoladek pod gardlem.
                    mdlosci przeszly, zaczelam przychodzic do pracy na normalna godzine.

                    DO GLOWY mi nie przyszlo brac z tego powodu ZWOLNIENIE. bo se rzygne pare razy w ciazy...

                    poza tym czemu porownujesz rzyganie w ciazy z rzyganiem w chorobie?
                    w ciazy - to normalny objaw fizjologiczny.
                    poza nia moze byc symptomem powaznego schorzenia.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:09
                      murwa.kac napisała:

                      > Stokrotka, glupio walczysz o przyklasniecie zwolnieniom na byle pie....
                      > po co?
                      nie-walczę o trochę zrozumienia,wyrozumiałości i wyobraźni-ale to z góry skazane jest na przegraną
                      >
                      > z rzyganiem, owszem chodzilam do pracy. one nie trwaja caly dzien. ani tez cala
                      > ciaze. z pracodawca po prostu sie umowilam na pozniejsze przychodzenie do prac
                      > y, bo po prostu z rana mialam zoladek pod gardlem.
                      > mdlosci przeszly, zaczelam przychodzic do pracy na normalna godzine.

                      i znowu proponuję poszerzyć horyzonty myślowe
                      >
                      > DO GLOWY mi nie przyszlo brac z tego powodu ZWOLNIENIE. bo se rzygne pare razy
                      > w ciazy...
                      już cię widzę jak obsługujesz interesantów i dyskretnie porzygujesz pod stołem albo biegasz w trakcie obsługi do toalety tongue_out
                      >
                      > poza tym czemu porownujesz rzyganie w ciazy z rzyganiem w chorobie?
                      > w ciazy - to normalny objaw fizjologiczny.
                      > poza nia moze byc symptomem powaznego schorzenia.
                      >
                      a jakie to ma znaczenie? myślisz,ze twoje rzyganie rozróżnia czy jesteś w ciąży czy nie? po prostu rwie z ciebie i już-jednakowo dokuczliwe i bolesne,niezleżnie od okoliczności
                      • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:30
                        stuletnia_stokrotka napisała:

                        ehhh.
                        po raz kolejny udowadniasz swoje ograniczenie.

                        nic to.
                        EOT jezeli o Ciebie chodzi.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:37
                      a w chorobie rzyganie nie jest normalnym objawem?big_grin
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:06
                        A ciąża jest chorobą? Z jakiegoś powodu kodeks pracy nie przewiduje 3 miesięcy bezpłatnego urlopu na początku ciąży.
                        • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:09
                          ciąża chorobą nie jest, ale można przeleżec przez nią wiele miesiecy w szpitalu

                          nikt nie twierdzi, że ciąża to choroba- twierdzimy, że w skutek ciązy w organizmie zachodzą zmiany, które mogą, ale nie muszą skutkować pewnymi dolegliwościami, bólami, problemami
                          • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:11
                            A my twierdzimy, że u większości kobiet dolegliwości ciążowe nie uniemożliwiają pracy przez 7 mies. Tymczasem w Polsce, z jakiegoś powodu, tendencja jest odwrotna...
                            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:20
                              pewnie tez u WAS pracodawcy zatrudniaja legalnie na 100, nie płacą pod stołem, nie zatrudniają na pół etatu, a reszta na czarno itd

                              i to wszystkich niezaleznie od płci?
                              • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:23
                                pewne tez u was rzadziej są opłacone przetragi, rozkradane materiłay na autostrady, a politycy są mniej skorumpowani... itd itd
                                • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:41
                                  Pewnie tak. Może dlatego, że społeczeństwo dojrzało do zauważenia, że zmiany należy rozpoczynać od siebie samego.
                                  • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:44
                                    no to jaka ja jestem dojrzała, niemal prekursorką jestembig_grin
                                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:55
                                      Nie wiem co jest śmiesznego w tym, że przez lewe zwolnienia w ciąży młodym kobietom trudno jest znaleźć pracę?
                                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:09
                                        widzisz, do dzisiaj wydawało mi się, że niejestem wyjątkowa- patrzac na moje pracujące kolezanki

                                        ale dzisiaj m.in. od ciebie dowiedziałam się, że to wręcz niespotykane

                                        stąd moja radośc, że mimo życia w takim zaścianku oszustów jestem taka dojrzała zawodowo-społeczniewink
                                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:50
                                          Raczej ograniczona mentalnie, ale każdy ma jakieś wady i zalety.
                              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:44
                                Na pewno sytuacja z zatrudnieniem jest o wiele lepsza niż w Polsce. Wystarczy spojrzeć na poziom bezrobocia (3% w 2012 r.). Na pewno ma na to wpływ taka konstrukcja przepisów, która nie nakłada na pracodawców ponoszenia kosztów prywatnych decyzji pracowników (vide wspomniana wyżej możliwość machlojek z urlopem wychowawczym i kolejną ciążą) + niskie koszty pracy.
                          • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:17
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > ciąża chorobą nie jest, ale można przeleżec przez nią wiele miesiecy w szpitalu
                            >

                            I te (nieliczne!!!), ktore faktycznie (!!!) musza przelezec wiele miesiecy w szpitalu w czasie ciazy, powinny w nim lezec i zwolnienie uczciwie miec. Reszta jest wciaz questionable i pozostaje w duzym stopniu kwestia interpretacji tego, z jakimi niedogodnosciami mozna lub nie mozna byc mniej lub bardziej produktywnym. Dla mnie sie np. teraz zaczyna przykry okres obnizonej produktywnosci w pracy, bo zaczela sie wiosna i wszystko kwitnie. Dla mnie to bol przeciagly na kilkanascie tygodni, bedzie lepiej w lipcu i sierpniu, potem gdy liscie zaczna spadac, znow pod koniec wrzesnia i w pazdzierniku bede funkcjonowac na pol gwizdka z zaplakanymi oczami, zasmarkanym nosem i bolami glowy. Zadne srodki anty alergiczne nie pomagaja trwale, na szczepionki juz sie dawno uodpornilam. No ale przeciez nie bede brac zwolnienia na te wszystkie tygodnie tylko dlatego, ze cierpie. Po pierwsze, w domu cierpie tak samo jak w pracy suspicious , po drugie zwyczajnie mnie nie stac na takie luksusy (zyje w kraju, w ktorym mam okreslona ilosc sick days, ktore moge wziac w ciagu roku) i po trzecie to jest przypadlosc, o ktorej wiem, ktorej sie spodziewam i do ktorej moge sie duzym stopniu przygotowac - okreslonych projektow i obowiazkow nie biore w czasie moich alergicznych ograniczen wlasnie dlatego, ze nie funkcjonuje wtedy w 100%. No i podobnie z ciaza - OK, ma sie pewne ograniczenia, nie jest sie w niektore dni perfect employee ale pracowac mozna, mozna sie do tej pracy przygotowac, w dni gdy sie jest 100% mozna nadgonic etc. Ciaza naprawde nie jest choroba. Sa ludzie z mnostwem chorob przewleklych, ktorzy pracuja i przychodza do pracy niezaleznie od tego czy akurat tego dnia czuja sie perfect czy mniej perfect. Moj Sredni tak zyje i tak zyc bedzie forever, gdyby mial czekac na pojscie do pracy na swoj perfect dzien bez zadnych (!!!) dolegliwosci to nigdy by nie pracowal. A to bylaby strata nie tylko dla niego ale i dla instytucji, w ktorej jest zatrudniony smile
                            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:43
                              Dokładnie, sama znam dwie osoby z chorobą przewlekłą normalnie pracujące, a mają swoje dolegliwości, muszą brać leki.
                              Gdyby do pracy chodziły wyłącznie osoby w 100% zdrowe to pracowałoby tylko jakieś maksymalnie 20% społeczeństwa, a w wieku powyżej 30 lat gdy już powoli zaczynają się różne stałe dolegliwości zdrowotne nie pracowałby nikt.
                          • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:33
                            aneta-skarpeta napisała:

                            Cytatciąża chorobą nie jest, ale można przeleżec przez nią wiele miesiecy w szpitalu

                            ale tylko nieliczne kurde maja tego pecha! a nie co druga patrzac na statystyki zwolnien.

                            Nastepna Stokrotka z Ciebie?
                            maskara.
                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:12
                  Należy się za st
                  > an odbiegający od normy. Normą w ciąży są mdłości.

                  Normą są również wymioty i biegunka podczas ostrego zatrucia, więc nie należy się wtedy zwolnienie, gdyby komus na skutek zatrucia zaczęły odpadac konczyny, to moznaby myślec o zwolnieniu, bo to faktycznie od normy odbiega.
                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:14
                  Należy się za st
                  > an odbiegający od normy. Normą w ciąży są mdłości.

                  Normą są również wymioty i biegunka podczas ostrego zatrucia, więc idąc twoim tokiem rozumowania, nie należy się wtedy zwolnienie. Gdyby komus na skutek zatrucia zaczęły odpadac konczyny, to moznaby myślec o zwolnieniu, bo to faktycznie od normy odbiega.
                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:18
                    Nie udawaj, że nie widzisz różnicy pomiędzy mdłościami w ciąży, a ostrymi wymiotami przy zatruciu pokarmowym. Dlaczego prawo pracy w żadnym kraju nie przewiduje wolnego przez pierwszy trymestr ciąży, skoro dolegliwości są nie do przeżycia i trzeba leżeć plackiem?
                    • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:31
                      shraf napisała:

                      > Nie udawaj, że nie widzisz różnicy pomiędzy mdłościami w ciąży, a ostrymi wymio
                      > tami przy zatruciu pokarmowym.

                      alez widzę, zatrucie pokarmowe trwa parę dni, w ciąży zaś niemożnośc utrzymania czegokolwiek w żołądku przez trzy miechy doprowadziła mnie do wagi 44 kilo w piątym miesiącu.
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:45
                        Kolejna, która nie widzi różnicy pomiędzy mdłościami w ciąży (norma), a niepowściągliwymi wymiotami ciężarnych (występują u max. 2% ciężarnych, jednostka chorobowa, przysługuje na nie l4).
                        • araceli Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 19:11
                          ashraf napisała:
                          > Kolejna, która nie widzi różnicy pomiędzy mdłościami w ciąży (norma), a niepowś
                          > ciągliwymi wymiotami ciężarnych (występują u max. 2% ciężarnych, jednostka chor
                          > obowa, przysługuje na nie l4).

                          Ashrat - z całym szacunkiem ale to Ty bredzisz o tych mdłościach. Nie każdy pracuje w biurze i może sobie pozwolić na przerwę w razie czego. Jak sobie wyobrażasz pracę motorniczej tramwaju na przykład? 'Przepraszam państwa będziemy mieli 20minutowy postój bo muszę sobie rzygnąć'? Chciałabyś być operowana przez chirurga, który z powodu mdłości całą noc nie spał?

                          U niektórych kobiet zwykłe nudności powodują niezdolność do pracy bo w dużym stopniu zależy to od rodzaju wykonywanej pracy.
                          • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 21:53
                            Jakos tak sie dziwnie sklada, ze zadna ze znanych mi kobiet na l4 ciazowym nie byla ani chirurgiem, ani motorniczym. Wszystkie pracowaly za biurkiem...
                            • araceli Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:22
                              ashraf napisała:
                              > Jakos tak sie dziwnie sklada, ze zadna ze znanych mi kobiet na l4 ciazowym nie
                              > byla ani chirurgiem, ani motorniczym. Wszystkie pracowaly za biurkiem...

                              Ja w ogóle nie znam kobiet-motorniczych tylko takie widuję. Czasem jednak warto poszerzyć horyzonty i zrozumieć, że te kobiety TEŻ bywają w ciąży. To naprawdę nie jest trudne.
                              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:49
                                Czyli problem nie istnieje... Poszerzenia horyzontow zycze paniom przebywajacym na lewym l4 w ciazy. Z pewnoscia nie bedacych w przewazajacej czesci chirurgami, motorniczymi ani pracownicami kopalni.
                                • araceli Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:40
                                  ashraf napisała:
                                  > Czyli problem nie istnieje... Poszerzenia horyzontow zycze paniom przebywajacym
                                  > na lewym l4 w ciazy. Z pewnoscia nie bedacych w przewazajacej czesci chirurgam
                                  > i, motorniczymi ani pracownicami kopalni.

                                  Nie ma to jak odwrócić kota ogonem zamiast przez chwilę zastanowić się i pomyśleć. Wiem - myślenie boli smile

                                  Nie leczy się problemu stwarzając inny problem. Ty byś wszystkie kobiety w ciąży pewnie do kamieniołomów wysłała, bo przecież ciąża to nie choroba a nudności to takie nic. Kobieta kobiecie dokopie najlepiej i najszybciej wyznaczy jej rolę stachanowca. Przykre to.
                                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:46
                                    Zacytuj gdzie pada pomysł odebrania przywilejów i prawa do zwolnienia ciężarnym, bo na razie są to Twoje domysły i brak zrozumienia tekstu czytanego.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:49
                                    W kamieniołomach i przy ciężkich pracach fizycznych akurat pracują mężczyźni.
                            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:53
                              >Jakos tak sie dziwnie sklada, ze zadna ze znanych mi kobiet na l4 ciazowym nie byla ani chirurgiem, ani motorniczym. Wszystkie pracowaly za biurkiem...

                              Jakiś dziwnym trafem ( a znam trochę szpitali i prywatnych klinik ) nie znam żadnej kobiety - chirurga, wszędzie na świecie odsetek kobiet - chirurgów (akurat ta specjalizacja) jest malutki.
                              Zaś motornicza (przynajmniej w Krakowie) jest jedna jedyna na całe milionowe miasto, jest w wieku gdzie ciąża raczej rzadko zagraża.
                              • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:17
                                > Jakiś dziwnym trafem ( a znam trochę szpitali i prywatnych klinik ) nie znam ża
                                > dnej kobiety - chirurga, wszędzie na świecie odsetek kobiet - chirurgów (akurat
                                > ta specjalizacja) jest malutki.

                                ale juz anestezjolożek jest wiecej, a przy operacji przeciez nie sam chirurg siedzi, ma zespół, skaldający się równiez z kobiet, do pomocy i dobrze by było, gdyby ten zespól nie rzygał w czasie pracy.
                                Zresztą, nie trzeba być chirurgiem, wystarczy byc dentystką, masazystką, kosmetyczką czy fryzjerką.
                                • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 18:54
                                  Jakos w Szwajcarii fryzjerki, kosmetyczki i lekarki pracuja w ciazy. Moze dlatego, ze nie ma zwolnien na mdlosci? Kobiete chirurga czy anestezjologa mozna zreszta przesunac na stanowisko, gdzie chwilowa niedyspozycja nie zagraza niczyjemu zyciu. Np. do poradni przyszpitalnej. Trzeba tylko chciec zaakceptowac fakt, ze ciaza bez komplikacji nie jest choroba i nie uprawnia do odpoczywania kilka mies. w domu.
                                  • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 19:15
                                    Kobiete chirurga czy anestezjologa mozna zre
                                    > szta przesunac na stanowisko, gdzie chwilowa niedyspozycja nie zagraza niczyjem
                                    > u zyciu.

                                    Jezu. Mozna, ale to nie jest w gestii samej kobiety, tylko jej managementu. jesli jej management sam sugeruje, zeby poszla na zwolnienei, bo im wiecej zamieszania wyjdzie z reorganizacji, to nie mozna jej o to obwiniac. Ale takie zwolnienei tez wali w statystyki "zlych leniwych kobiet w ziacy".
                                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 19:44
                                      Ale czy to jest rozwiązanie, że taka kobieta pójdzie na zwolnienie? W ten sposób tylko nakręca ten chory system, zmniejsza szanse innych na pracę, przez co kolejne będą postawione pod murem itd.
                          • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 21:58
                            araceli napisała:

                            > Jak sobie wyobraż
                            > asz pracę motorniczej tramwaju na przykład? 'Przepraszam państwa będziemy mieli
                            > 20minutowy postój bo muszę sobie rzygnąć'? Chciałabyś być operowana przez chir
                            > urga, który z powodu mdłości całą noc nie spał?

                            Biorac pod uwage 24-godzinne dyzury w naszych szpitalach, spodziewam sie, ze wiekszosc chirurgow jest mniej wyspanych lub kompletnie niewyspanych, taki "urok" zawodu, zreszta fantastycznie oplacanego przy okazji. To nie jest dobry system ale taki tu u mnie jest i poki co nic nie wskazuje na to by mial sie zmienic.
                            Co do motorniczej w ciazy, to zaklad pracy powinien jej w takich okolicznosciach zaoferowac inne stanowisko na okres gdy nie moze efektywnie obslugiwac tramwaju, ale sam pomysl zwolnienia lekarskiego wydaje sie byc w takich okolicznosciach cokolwiek przesadny. No i wracamy do podstawowego pytania "jaki uczciwy lekarz podpisze takie zwolnienie?".
                            • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:59
                              bi_scotti napisała:

                              > Co do motorniczej w ciazy, to zaklad pracy powinien jej w takich okolicznosciac
                              > h zaoferowac inne stanowisko na okres gdy nie moze efektywnie obslugiwac tramwa
                              > ju, ale sam pomysl zwolnienia lekarskiego wydaje sie byc w takich okolicznoscia
                              > ch cokolwiek przesadny.

                              ale wlasnie niejeden pracodawca zamiast sobie zawracac głowę reorganizowaniem pracy, sam z siebie woli, żeby cięzarna poszla na zwolnienie.
                              • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 00:12
                                minor.revisions napisała:

                                > ale wlasnie niejeden pracodawca zamiast sobie zawracac głowę reorganizowaniem p
                                > racy, sam z siebie woli, żeby cięzarna poszla na zwolnienie.

                                Wiesz jak jest, wolal bym ja wolal zeby mnie brzuch bolal wink To tak nie ma, co by pracodawcy bardziej odpowiadalo - jezeli sa medyczne powody do zwolnienia, to nie ma sprawy ale haslo od jakiegolwiek lekarza wypisujacego zwolnienie "niech sobie pani odpocznie (!!!)" jest dla mnie po prostu nie do zaakceptowania. I juz mu az glupio pisac to jeszcze raz ale jak slowo daje to jest dla mnie najwieksza zagadka w tym calym issue "co to sa lekarze, ktorzy sie podpisuja pod zwolnieniami bez zadnego medycznego uzasadnienia?". Czy jest tutaj jakis lekarz/lekarka na sali, co by rzucil(a) swiatlo kagankiem?
                                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 00:29
                                  mnie chodzi o to, że niejednemu pracodawcy też jest na ręke, żeby cięzarna poszła na zwolnienie, ale opinia publiczna wini za to wyłącznie matki. Kwestia lekarzy wypisujących te zwolnienia to osobna bajka. I przecież już ktos tu i przy każdej dyskusji na ten temat rzuca kagankiem - jak lekarz nie zaproponuje zwolnienia, to ryzykuje, że straci pacjentkę, bo ona pójdzie do takiego, który jej da. Albo i nie pójdzie, ale on się boi, że pójdzie.
                                  • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 00:43
                                    No dobra, ale istnieja przeciez jakies Izby Lekarskie, jakies ewaluacje, zapewne jeszcze jakies inne formy kontroli lekarza, jego pracy, decyzji etc. Nie istnieja? Tylko prosze mi nie pisac, ze jestem naiwna, bo to wiem od ponad pol wieku i krzyz naiwnosci dzwigam bez narzekania (i bez zwolnien lekarskich wink ).
                                • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:31
                                  > Wiesz jak jest, wolal bym ja wolal zeby mnie brzuch bolal wink To tak nie ma, co
                                  > by pracodawcy bardziej odpowiadalo - jezeli sa medyczne powody do zwolnienia, t
                                  > o nie ma sprawy

                                  ale to nie do końca jest tak. Jeśli złamiesz nogę, a pracujesz na stanowisku, które wymaga chodzenia, to teoretycznie jestes zdolna do pracy - no do JAKIEJŚ tak, ale nie do swojej. Pracodawca może ci znaleźć jakieś zajęcie w biurze na parę tygodni - ale może najzwyczajniej takiego zajęcia nie mieć, więc cię wysyła do domu.
                                  • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:13
                                    I tak byc moze ale sama wiesz, ze to nie sa przypadki codzienne w kazdym mozliwym zakladzie pracy, w ktorym trafi sie kobieta w ciazy czy delikwent ze zlamana noga smile Jakichs jednostkowych, wyjatkowych scenariuszy to tu mozemy do spolki naprodukowac od metra (moze nawet jakies udaloby sie sprzedac pare pomyslow i zarobiwszy juz sie w ogole nie musiec przejmowac zatrudnieniem tongue_out ) a reality jakie ja widze opisalam juz gdzies tam wyzej/nizej w tym watku tasiemcu: kobiety w PL zwolnienia biora (dostaja!!!), kobiety w moim otoczeniu poza PL wylacznie gdy sytuacja tego faktycznie wymaga czyli prawie nigdy. I jeszcze raz podkresle, ze to nie sa zadne naukowe statystyki czy inne tam badania wieloletnie, ot - obserwacja krewnych i znajomych Krolika przez 3 dekady z okladem smile Pewnie to obserwacja nic nie warta ale co mi tam, moj punkt widzenia jednak ksztaltuje. Cheers.
                                    • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:27
                                      Pewnie to o
                                      > bserwacja nic nie warta ale co mi tam, moj punkt widzenia jednak ksztaltuje. Ch
                                      > eers.

                                      Moja obserwacja jest taka, że w każdym systemie jest grupa, która wykorzystuje przepisy i naciąga sytuację, akurat w POlsce naciągają kobiety w ciąży (nawet im się nie dziwię, bo po porodzie juz będą miec wyłącznie kłody rzucane pod nogi), w innych krajach to albo wycyganianie kasy z lawsuits, ubezpieczeń powypadkowych, rajów podatkowych, przeróżnych ulg, odpisów itp. Lekarze wystawiaqją zwolnienia, bo kobiety chcą je wykorzystać, więc pójda do lekarza, który im to zwolnienie wystawi.

                                      W Twoim kraju jesli wybierasz kogoś do przygotowania rozliczenia podatku, to wybierzesz takiego, który wyciśnie dla Ciebie jak najwięcej (mimo, że będzie mniej pieniędzy na słuzby publiczne, drogi itp z Twoich podatków), czy takiego, który powie, że jego zdaniem przyzwoitość nakazuje jednak oddać cesarzowi tyle cesarskiego, ile jestes w stanie? I jak myślisz, k†óry z tych specjalistów ma większa szansę na utrzymanie się na rynku?
                                      • bi_scotti Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:50
                                        minor.revisions napisała:

                                        > W Twoim kraju jesli wybierasz kogoś do przygotowania rozliczenia podatku, to wy
                                        > bierzesz takiego, który wyciśnie dla Ciebie jak najwięcej (mimo, że będzie mnie
                                        > j pieniędzy na słuzby publiczne, drogi itp z Twoich podatków), czy takiego, któ
                                        > ry powie, że jego zdaniem przyzwoitość nakazuje jednak oddać cesarzowi tyle ces
                                        > arskiego, ile jestes w stanie? I jak myślisz, k†óry z tych specjalistów m
                                        > a większa szansę na utrzymanie się na rynku?

                                        Ale w zyciu nie zaplacilabym za usluge ksiegowemu, ktory liczylby te odpisy podatkowe niezgodnie z obowiazujacym prawem! Na to go zatrudniam, zeby prawo znal i interpretowal je na moja korzysc ale nie zeby je lamal (a ja wraz z nim, bo na koncu dokumentu i tak skladam moj autograf) po to zebym ja sie poczula lepiej w kieszeni. Nie bardzo rozumiem odniesienie tego do kobiety w ciazy idacej na zwolnienie w przypadku gdy do tego zwolnienia nie ma zadnych podstaw procz poczucia, ze gdy urodzi to juz tylko te klody pod nogi ...
                                        I nie masz racji, ze wszyscy wszedzie jakos naciagaja. To nie tak, zawsze jest MARGINES naciagaczy - problem zaczyna sie tam, gdzie margines staje sie polowa albo i majority jakiejs spolecznosci/grupy. No i nastepna kwestia: czy/jak sa karani naciagacze?
                                        • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 18:01
                                          > Ale w zyciu nie zaplacilabym za usluge ksiegowemu, ktory liczylby te odpisy pod
                                          > atkowe niezgodnie z obowiazujacym prawem!

                                          przeciez wyraznie mówię o możliwościach, które stwarza prawo, a nie o odpiusach niezgodnych z nim, więc nie wiem, skąd taka uwaga.
                                          Największe amerykanskie firmy płacą podatki niewspółmierne do przychodów - zgodnie z prawem. Ot, kreatywna księgowość, zakaldanie spółek za granicą itp.
                                          W Polsce też każdy księgowy mówił, że inaczej wygląda odpis za, np., komputer w całości, a inaczej - korzystniej i zgodnie z prawem - za policzone osobno monitor, klawiaturę, mysz. To jak myślisz, który księgowy będzie mieć więcej klientów, ten, który umie wykorzystać przepisy tak, żeby jego klientom zostalo więcej w kieszeni, czy taki, któremu to obojętne?
                                        • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 18:05
                                          > I nie masz racji, ze wszyscy wszedzie jakos naciagaja.

                                          Ja nie mówie, że wszyscy wszędzie, a że nie jest to specyfika jednej grupy (a konkretnie polskich kobiet w ciąży), tylko, że te grupy tworzą się ZAWSZE tam, gdzie warunki na to pozwalają.
                                          Polki w ciązy to chłopcy do bicia, tak naprawdę, bo ilez jest (było) fałszywych rolników, którzy kupowali kawaleczek ziemi po to, żeby zyskać status, uprawniający ich do przejścia na KRUS? A jakoś nad nimi nigdy nie było takiej jatki.
                                          • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 18:59
                                            Zaloz watek o rolnikach wyciagajacych kase z KRUSu, to bedziemy sie wypowiadac o nich. Czy klamstwo i oszustwo jednych usprawiedliwia drugich? Dziwna moralnosc.
                                            • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 19:10
                                              czy ja usprawiedliwiam? ja po prostu pokazuję, ze to nei jest tak, ze mamy dobre społeczeństwo, które składa się na fanaberie złych kobiet w ciąży.
                                              • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 19:45
                                                Zgoda, ale trzeba od czegoś zacząć. Tylko że w Polsce, jak zaczyna się mówić o chorych przywilejach dla policjantów, to zaraz posypują się głosy, że przecież nauczyciele, rolnicy, lewi renciści itd.
                            • araceli Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:21
                              bi_scotti napisała:
                              > Biorac pod uwage 24-godzinne dyzury w naszych szpitalach, spodziewam sie, ze wi
                              > ekszosc chirurgow jest mniej wyspanych lub kompletnie niewyspanych, taki "urok"
                              > zawodu, zreszta fantastycznie oplacanego przy okazji.

                              A jak sobie wyobrażasz atak nudności w czasie kilkugodzinnej operacji? Robimy przerwę?

                              > Co do motorniczej w ciazy, to zaklad pracy powinien jej w takich okolicznosciac
                              > h zaoferowac inne stanowisko na okres gdy nie moze efektywnie obslugiwac tramwa
                              > ju, ale sam pomysl zwolnienia lekarskiego wydaje sie byc w takich okolicznoscia
                              > ch cokolwiek przesadny.

                              Zakład pracy może nie mieć tylu zapasowych stanowisk na wypadek ciąży. Zwolnienie dotyczy niezdolności do pracy a nie 'choroby'.
                  • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:35
                    minor.revisions napisała:

                    CytatNormą są również wymioty i biegunka podczas ostrego zatrucia, więc idąc twoim tokiem rozumowania, nie należy się wtedy zwolnienie.

                    nie udawaj idiotki, bo doskonale widzisz roznice.
                    wiec po co?
      • kub-ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:30
        To nie takie oczywiste. Wiadomo, że pracownik powinien mieć pewne prawa, ale jeżeli da się przez kilka lat nie pojawiać w pracy i pracodawca ponosi z tego tytułu niemałe koszty, to nie jest dobrze.
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:16
          ale pracodawca nie ponosi kosztów 3 lata

          ponosi dokładnie tak samo jak inny pracownik np zachoruje, ma miec operacje i nie może wrócic do pracy w ciągu 2 miesiecy, tylko 6

          wtedy to jeszcze gorzej, bo jak wiesz ze kobieta Ci się na oczy nie pokaże przez 3 lata to wiesz co robic, a jak niepokazuje Ci się 3 miesiące, to ani nie masz pracownika, ani nie masz jak przyuczyc nowej osoby do stanowiska

          problemem generalnie jest to, że ludzie chorują, mają dzieci etc

          w obecnych czasach gdy dzietność jest taka słaba, a choroby cywilizacyjne coraz lepiej się mają to naprawdę nie jest to wszystko tak oczywiste

          u nas w pracy np gdy byłam w ciązy to miałam czas wszystko przygotowac pod moją nieobecność, jak już mnie nie było można było do mnie zadzwonić dowiedziec się co i jak, pomogłam ile mogłam. był plan, ustalenia, żeby nikt nie był zaskoczony długością wychowawczego- w ogóle nawet nie planowałam wracac, na moje miejsce została zatrudniona inna dziewczyna. pod koniec wychowawczego szef zadzwonił z propozycją, czy chciałabym wrócic, bo szuka kogos, a mnie zna, ja znam firmę.

          rok temu mojego kolegę z pracy szlag trafił, miał problemy z kręgosłupem, ale to olewał, w pewnym momencie po prostu nie wstał z łóżka, potem operacja, komplikacje, po roku druga operacja- do pracy się nie nadaje

          zostawił nas na pastwę losu, miał niepodokańczane sprawy, nie wprowadził nikogo w swoje sprawy więc poruszaliśmy się po omacku- telefonu nie odbierał, na maile nie odpowiadał i tak naprawdę nie było wiadomo kiedy pojawi się w drzwiach

          firma 5 osobowa
          • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:33
            Tak, tylko większość ludzi żadnej operacji przez całe życie nie ma, uchodzą też raczej bezwypadkowo i nie lamią nagminnie rąk. Szanse ciaży u młodej kobiety na etacie są zaś bardzo wysokie.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:44
              zwolnienia nie bierze się tylko na operacje, panowie nie są gorsi od pań w tym temacie- tylko że panowie lubią chodzic do pracy w kratkę

              czy to lepsze?

              generalnie jako polacy lubimy korzystac ze zwolnien lekarskich, a polacy jako lekarze bardzo chętnie je rozdają na prawo i lewo

              bez względu na płec

              to po prostu zalezy od człowieka
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:58
                Aneta, ile firm prowadziłaś, ile osób (z uwzględnieniem młodych kobiet) zatrudniałaś na stałą umowę i jak długo Twoja firma utrzymywała się (utrzymuje) na rynku?
                Z góry dziękuję za odpowiedź.
                Osoby krytykujące pracodawców też proszone są o udzielenie odpowiedzi na to pytanie, jestem ciekawa doświadczeń tego rodzaju Pań, skoro to nie jest żaden problem ani większe utrudnienie to domniemywam, że te Panie zatrudniają dużo młodych kobiet, a ich firmy kwitną.
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:42
                  a jak to ma się do postu, na ktory odpowiadasz?

                  ja pracuję w jednej firmie-której meandry kadrowo finansowe znam bardzo dobrze- od 13 lat

                  firma istnieje od 18stu i ma się bardzo dobrze

                  w przeważającej częsci zatrudniała młode kobiety, niejedną ciąże firma przeżyła- umowy stałe
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 09:57
                    A gdybyś miała zacząć własny interes na który wzięłaś kredyt i dopiero za jakiś czas możesz liczyć na większe zyski naprawdę zatrudniałabyś kobiety w wieku reprodukcyjnym na umowę na etat?
              • bri Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:35
                Mężczyznę, który przychodzi do pracy w kratkę możesz zwolnić; kobiety w ciąży nie zwolnisz i to czasem przez kilka lat jeśli będzie miała kolejne dzieci. Kolega zakończył działalność swojej spółki w 2008 r. ale cały czas ma na etacie pracownicę, która jest obecnie w trzeciej ciąży.
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:40
                  >Kolega zakończył działalność swojej spółki w 2008 r. ale cały czas ma na etacie pracownicę, która jest obecnie w trzeciej ciąży.

                  No proszę, najbardziej lojalna pracownica spółki big_grin big_grin big_grin
            • triss_merigold6 Jakby nie patrzeć d..a z tyłu 05.05.13, 08:48
              Kobieta zajdzie w ciążę na etacie - roszczeniowy pasożyt wykorzystujący pracodawcę.
              Kobieta zajdzie w ciążę będąc bezrobotna lub na śmieciówce - bezmyślna idiotka, która nie potrafi liczyć, nie ma zaplecza materialnego, prawa do świadczeń i na pewno też pasożytuje (na MOPS, mężu, rodzinie).
              Jakby nie patrzeć d..a z tyłu.

              Uprzedzając rzucanie się niektórych, dodam, że w II ciąży miałam jedno tygodniowe zwolnienie, na patologię ciąży trafiłam prosto z pracy i już zostałam do porodu, a po macierzyńskim wróciłam do pracy. W mojej instytucji co chwilę któraś jest w ciąży, kobiety pracują do 7-8 miesiąca przeważnie i wracają po macierzyńskim, najdalej po roku. To dobra instytucja i dzieciaci ludzie są traktowani jako norma, a nie fanaberia.
              • gazeta_mi_placi Re: Jakby nie patrzeć d..a z tyłu 05.05.13, 09:55
                Triss, zapominasz o trzeciej opcji, która nie jest zabroniona prawnie, a niezwykle często omijana przez niektóre E-mamy.
                Zawsze można założyć własną firmę, zajść w ciążę i korzystać z tych wszystkich przywilejów.
                Tylko dziwnym trafem na ogół właścicielki firm mają żelazne zdrowie i ciążę wzorową. Moja znajoma pracowała do dwóch tygodni przed porodem.
                I szybciutko wracają do pracy, he he...
                No, tak... Z cudzej kieszeni lepiej brać niż z własnej, prawda?
                • aneta-skarpeta Re: Jakby nie patrzeć d..a z tyłu 05.05.13, 10:43
                  jest to logiczne
                  jak ubezpieczam dom i mi sie dach zawali to korzystam z ubezpieczenia, a nie płacę z własnej kieszeni
                  • gazeta_mi_placi Re: Jakby nie patrzeć d..a z tyłu 05.05.13, 18:50
                    Tak, tylko że agent ubezpieczeniowy dokładnie sprawdzi czy faktycznie zaszła szkoda i czy dotrzymałaś warunków umowy (np. w przypadku kradzieży montaż odpowiednich drzwi), a ciężarne krówska rzadko kiedy są sprawdzane, to po pierwsze, po drugie wyciągają kasę nie tylko z prywatnej firmy, ale i mojej (oraz Twojej) kieszeni, a potem płacz, że dziura budżetowa.
                    • lauren6 Re: Jakby nie patrzeć d..a z tyłu 05.05.13, 20:34
                      Oczywiście, że ciężarne na L4 też są sprawdzane przez zus. Masz manie prześladowczą.
            • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 13:53
              podkocem napisała:
              > Tak, tylko większość ludzi żadnej
              operacji przez całe życie nie ma,
              uchodzą też
              > raczej bezwypadkowo i nie lamią
              nagminnie rąk. Szanse ciaży u
              młodej kobiety n
              > a etacie są zaś bardzo wysokie.

              O, a to ciekawe. Czy byłabyś uprzejma podac źródło danych, którymi się posilkowalas pisząc, że "większość" ludzi nie ma żadnej operacji w życiu ani żadnych wypadków?
          • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:42
            Tylko takie podejście jak Twoje jest wyjątkiem, a nie regułą niestety.
            U mnie koleżanki w pracy kiedy dowiedziały się że są w ciąży (2 miesiąc) poszły na zwolnienie.
            W przypadku pierwszej z nich okazało się, że ma zaległości w pracy 3-miesięczne ponad, bo nie chciało się jej pracować, a kierowniczka była na macierzyńskim i nikt jej nie kontrolował.
            Siedziałam z 2 dziewczynami aby przez cały miesiąc aby bałagan po niej posprzątać.
            Nikt do końca nie wiedział jak ją zastępować, uczyłyśmy się metodą prób i błędów.
            Podobnie było z drugą dziewczyną, która na koniec wysłała do klientów niezweryfikowane wezwania do zapłaty, przez co odebraliśmy koło setki wściekłych telefonów od klientów i kilka osób zajmowało się sprzątaniem po niej, olewając swoją robotą, bo nie było wyjścia.
            Żadna nie odbierała telefonów, nikogo nie wdrożyła w swoje obowiązki, a jedna z nich szefowi przed urlopem kłamała w żywe oczy, że nie ma zaległości.
            Ja od pewnego momentu, mając świadomość, że czeka mnie leczenie, możliwe że szpitalne i że raczej po nim nie wrócę do pracy, zakańczałam swoje sprawy. Kolega przejmujący po mnie obowiązki był informowany na bieżący w o wielu sprawach, dałam swój prywatny telefon aby mógł w razie czego dzwonić.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:46
              ja znam pierdylion historii jak to patałachem jest zarówno chłop jak i baba

              chłopy potrafią nieprzychodzic bo zachlali, tak samo jak kobiety opierd...ć się w robocie aż miło- wystarczy pozwolić

              kierowcy kombinują na paliwie, olewanie obowiązków

              to nie jest domena kobiet, naprawdę
              • triss_merigold6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 08:55
                Niedawno podawałam przykład (akurat znany mi w męskim wykonaniu) jak można walić na kasę pracodawcę, który chce człowieka zwolnić za porozumieniem stron (co nie daje prawa do odwoływania się w sądzie). Zwolnienie od psychiatry na miesiąc, dzień urlopu, zwolnienie na miesiąc, dzień urlopu, zwolnienie na miesiąc - wtedy płaci pracodawca.
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:16
                  troszkę statystyki
                  strona 24 i dalej- przejrzyste tabele- fajna jest na str 33, gdzie jest podział na płec i województwo
                  www.zus.pl/files/Absencja%20chorobowa%20w%202011%20roku.pdf
                  wszystko ładnie wypunkotwane, podzielona na wiek i płec
                  • bri Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:00
                    Poczytaj sobie tez dalsze tabele, w ktorych mowa np. jakie jednostki chorobowe wiaza sie z najdluzszymi absencjami - ciaza jest w scislej czolowce. To ze kobiety ogolem biora mniej wiecej tyle zwolnien ile mezczyzni, nie oznacza ze tak samo jest w przypdku osob w wieku rozrodczym. Pomijam już w ogóle fakt, że te statystyki już są zaburzone, bo pracodawcy od lat mniej chętnie zatrudniają na etat młode kobiety. A teraz bedzie tylko gorzej.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:03
                      czytałam

                      problem w tym, że ciucpcianie sobie wiecznie krótkich zwolnien jest jeszcze bardziej kłopotliwe i kosztowne dla pracodawcy, bo za to ciągle płaci, za ciężarną szybko przetsaje, wie ze jej juz nie bedzie i organizuje nową osobę na jej miejsce

                      a jak inna osoba znika co 2 miesiace na 2 tydgnie, albo na kilka dni, to może to rozwalić pracę jeszcze bardziej
                      • dorotek83 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:10
                        Na dłuższy okres czasu jest kosztowniejsza ciężarna. Bo krótkich zwolnieniach pracownik zwykle wraca, a ciężarna po dłuższym nie. Czyli albo trzeba zatrudnić kogoś na jej miejsce (generuje to koszty) i przyuczyć do pracy (zabiera to czas innym) lub przerzucić obowiązki na innych.
                        Po drugie z ciężarną nie wiadomo co będzie po urodzeniu dziecka, czy wróci po macierzyńskim, czy pójdzie na wychowawczy. No i ciężko kogoś takiego zwolnić, bo wchodzi w grę okres ochronny.
                        • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:16
                          zawsze mozna zatrudnić kogos na umowę zleceniewink - kreatywność pracodawców nie zna granić

                          co też czynią pracodawcy zarówno w stosunku do kobiet jak i mężczyzn i też się nie przejmują, jaki koszt ponosi z tego tytułu pracownik
                          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:00
                            Jak pracownik niezadowolony czemu sam nie założy firmy i najlepiej nie zatrudni 5 Pań ciężarnych i 10 matek małych dzieci skoro to taki super kapitał.
                      • araceli Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:57
                        aneta-skarpeta napisała:
                        > czytałam

                        To poczytaj sobie jeszcze statystyki zwolnień na dzieci. Strona 99.
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:01
                          A jakie są te statystyki?
      • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:19
        sama jestes burak jezeli uwazasz, ze pracodawce malej firmy powinno stac na pchanie kasy w pusty etat, albo i dwa. i owszem, sam pracownik jako taki duzo kosztuje, ale przynajmniej wiem za co place i dlaczego, na co i mam z tego wymierna korzysc.
        pannie, ktorej sie w dupie przewrocilo, bo zaciazyla i od 5 tyg na zwolnieniu jest - placic nie zamierzam. i jeszcze do tego roczny macierzynski? no way.
        trzeba byc idiota, zeby teraz zatrudniac bezdzietna 25 - 30 latke.

        mnie stac na pracownika. plci meskiej, bo przy obecnej koniukturze kobiety nie zatrudnie.
        nie wiem gdzie Ty pracujesz, ze co tydzien biora kacowe, ale ja sie z czyms takim nie spotkalam, a w wielu firmach pracowalam. tu AA potrzebne, dla prezesow wlacznie, a nie aprobata Twoja.

        skoro nie masz pojecia jak to jest prowadzic firme to siedz cicho i grzej ciepla posadka na etacie.
        • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:30
          murwa.kac napisała:

          > mnie stac na pracownika. plci meskiej, bo przy obecnej koniukturze kobie
          > ty nie zatrudnie.

          Zgadzam sie, bo tez nie zatrudnilabym mlodej kobiety w pl wink dodam tylko, ze odnosze wrazenie iz to celowa polityka jest, nietrudno wydedukowac ze bezrobocie wsrod kobiet bedzie jeszcze wyzsze. Dotknie to kobiet w kazdym wieku, bo jesli mloda osoba nie bedzie miala doswiadczenia to w wieku bardziej dojrzalym czyli po odchowaniu dzieci nikt jej nie zatrudni uncertain dlugie zwolnienia lekarskie kosztuja podatnikow, roczny macierzyskie takze, Pl na to nie stac wiec trzeba poprzesuwac srodki czyli gdzies zabrac uncertain no coz w sytuacji gdy bezrobocie wsrod kobiet juz wysokie jeszcze wzrosnie nie potrzeba bedzie srodkow na wieksza ilosc zlobkow, przedszkoli czy innego rodzanu dotowanej formy opieki nad dziecmi uncertain a kobietom sie wydaje ze te zwolnienia lekarskie z powodu ciazy plus jeszcze dluzsze macierzyskie urlopy to taki miod.
          • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:39
            zdaje sobie sprawe z tego, ze to tak bedzie wygladalo i ze swoim postepowaniem w tym momencie strzelam w stope i sobie i innym kobietom.

            ale jak pisalam wyzej - za taki stan rzeczy mozna podziekowac tym wszystkim idiotkom na l4. bo ciaza to choroba i tym walczacym o kolejne macierzynskie przez kolejne roczniki.
            bedzie jedna wielka, smierdzaca czkawka za kilka lat.
            • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:42
              murwa.kac napisała:

              > zdaje sobie sprawe z tego, ze to tak bedzie wygladalo i ze swoim postepowaniem
              > w tym momencie strzelam w stope i sobie i innym kobietom.
              >
              > ale jak pisalam wyzej - za taki stan rzeczy mozna podziekowac tym wszystkim idi
              > otkom na l4. bo ciaza to choroba i tym walczacym o kolejne macierzynskie przez
              > kolejne roczniki.
              > bedzie jedna wielka, smierdzaca czkawka za kilka lat.
              >
              obyś nigdy nie musiała pracy szukać..szczerze ci życzę
              i przypominam- sama poszłaś na zwolnienie w ciąży.tylko ty wiesz dlaczego,nikt inny nie będzie w to wnikał za to zostaniesz nazwana oszustką,krem i naciągaczką.
              • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:43
                stuletnia_stokrotka napisała:

                >
                >
                >
                > inny nie będzie w to wnikał za to zostaniesz nazwana oszustką,krem i naciągacz
                > ką.

                krętem oczywiście
              • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:51
                stuletnia_stokrotka napisała:

                Cytatobyś nigdy nie musiała pracy szukać..szczerze ci życzę

                sama sie tego obawiam, dlatego zalozylam firme.

                Cytat i przypominam- sama poszłaś na zwolnienie w ciąży.

                na uzasadnione, w prawie 8 miesiacu ciazy. a nie na cala ciaze z powodu mldlosci. a to roznica.

                Cytattylko ty wiesz dlaczego,nikt inny nie będzie w to wnikał

                ja, lekarz i komisja zus'owska

                Cytatza to zostaniesz nazwana oszustką,krem i naciągaczką.

                naprawde, Stokrotko - idz do lekarza, bo takimi rzeczami to sie nastolatki przejmuja.
                • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:55
                  murwa.kac napisała:



                  >
                  > na uzasadnione, w prawie 8 miesiacu ciazy. a nie na cala ciaze z powodu mldlosc
                  > i. a to roznica.

                  a skąd wiesz na co mają wystawione zwolnienia inne kobiety? jasnowidz?

                  >
                  > ja, lekarz i komisja zus'owska

                  jeszcze raz-skąd wiesz na co chorują inne ciężarne na l4?
                  >

                  >
                  > naprawde, Stokrotko - idz do lekarza, bo takimi rzeczami to sie nastolatki prze
                  > jmuja.
                  naprawę murwo-zamotałaś się i chcesz być złośliwa ale słabo ci idzie
                  • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:17
                    W Polsce wydaje się ciężarnym 1,8 mln zwolnień lekarskich rocznie. Rodzi się gdzieś w okolicach 400 tyś dzieci. Naprawdę, ciąża to w Polsce śmiertelna choroba...
                    • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:30
                      ashraf napisała:

                      > W Polsce wydaje się ciężarnym 1,8 mln zwolnień lekarskich rocznie. Rodzi się gd
                      > zieś w okolicach 400 tyś dzieci. Naprawdę, ciąża to w Polsce śmiertelna choroba
                      > ...

                      a dasz wiarę,że ja nie mogłam się doprosić ginekologa o zwolnienie mimo,że do gabinetu wprowadził mnie mąż a na samolot nawet nie próbowałam wejść,bo już samo założenie ubrania i dotarcie do gabinetu to był wysiłek ponad moje możliwości?
                      • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:20
                        bo ginekolog nie zajmuje sie leczeniem słabości tongue_out
                      • to_ja_tola Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:01
                        stuletnia_stokrotka napisała:

                        > ashraf napisała:
                        >
                        > > W Polsce wydaje się ciężarnym 1,8 mln zwolnień lekarskich rocznie. Rodzi
                        > się gd
                        > > zieś w okolicach 400 tyś dzieci. Naprawdę, ciąża to w Polsce śmiertelna c
                        > horoba
                        > > ...
                        >
                        > a dasz wiarę,że ja nie mogłam się doprosić ginekologa o zwolnienie mimo


                        no własnie...ostatnio koleżanka tez nie doprosiła się zwolnienia...
                        Teraz już nie potrzebuje,bo skonczyło sie poronieniem.
                        Ale podobno rozdają na prawo i lewo...Tylko gdzie?
                      • anorektycznazdzira Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:50
                        > a dasz wiarę,że ja nie mogłam się doprosić ginekologa o zwolnienie

                        OK, jak już tak jedziemy z jednostkowymi przykładami, to mnie się ginekolog pytał czy CHCĘ.
                        Nie chciałam, pracowałam do 10 dni przed terminem, bo się dobrze czułam i nie było przeciwwskazań. Ale mogłam chcieć i wziąć. Czy to jest normalne? Niespecjalnie.

                        A teraz w oderwaniu od jednostkowych przypadków: 1.8 mln zwolnień na 0,4 mln ciąż to statystyka mówiąca sama za siebie. Jest bez sensu dyskutowanie z nią na zasadzie "a bo ja". Masowe lipne L4 ciążowe są w Polsce faktem. I to jest prawdziwa tragedia nie tylko z powodu dożynania pracodawców w kryzysie, wypychania kobiet z rynku pracy, ale także dlatego, że podczas walki z tymi chorymi zasadami pewnie jakaś liczba na prawdę potrzebujących dziewczyn z kolei zwolnienia nie dostanie- bo tak to działa.
                        Podziękować można tylko złodziejkom co to biorą bo lekarz się boi nie dać.
                        • minor.revisions Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:54
                          > A teraz w oderwaniu od jednostkowych przypadków: 1.8 mln zwolnień na 0,4
                          > mln ciąż to statystyka mówiąca sama za siebie.

                          Nie. Statystyka by coś mówiła, gdyby pokazała, ile dni te zwolnienia obejmowały.
                          • anorektycznazdzira ależ proszę 06.05.13, 18:32
                            Służę uprzejmie:
                            Wg ZUSu przeciętna długość zwolnienia wynosi 21,79 dnia (dane za 2010, wzięłam ze strony ZUSu),
                            1,8/0,4=4,5; 4,5x21,79= ok. 98 dni.
                            Czyli dobrze ponad 3 miesiące wolnego na statystyczną ciążę.
                            Biorąc pod uwagę, że lekarze wypisują (mogą wypisywać...) macierzyński od 2 tygodni przed terminem porodu- ciąża bez komplikacji ale zabezpieczona przed tym, że kobieta zacznie rodzić w pracy, w ogóle nie wymaga zwolnienia.

                            Można się pochylić również nad faktem, że "absencje chorobowe" związane z ciążą stanowią prawie 1/4 (!!!) WSZYSTKICH absencji chorobowych wśród kobiet.
                            Śmiertelna choroba, panie, śmiertelna... tongue_out
                            • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 19:07
                              > Czyli dobrze ponad 3 miesiące wolnego na statystyczną ciążę.

                              Czyli jednak sporo mniej, niż polowa owego czasu, a nie "jak tylko się pojawią dwie kreski, to każda laska znika aż do końca wychowawczego".

                              Spokojnie można przy tym przyjąć, że na statystyczną ciążę - taką ani zupełnie bezproblemową, ani wymagającą lezenia plackiem - kobieta może wziąć, powiedzmy,tydzien lub dwa tygodnie w pierwszym trymestrze w momencie, w którym się uporczywie rzyga, ze dwa tygodnie podczas sezonu grypowego, kiedy się przeziębi czy coś, bo tu jednak lepiej na gorące dmuchać i nie igrac z odpornością, jako, że nie każde lekarstwa można brać oraz ze dwa tyugodnie przed rozwiązaniem, kiedy już trudno siedzieć, sikac się idzie co pięc minut, a opuchnięte nogi nie pozwalają na założenie żadnych butów. Zatem od 98 dni odejmujemy 30 - zostaje 68.

                              teraz, na każ∂ą ciążę przypada około 15 dni przeróżnych badań kontrolnych - comiesięczna wizyta u gina (a w ostatnim okresie co dwa tygodnei lub co tydzien), USG, krzywa cukrowa. To często tez jest dzień pracy w plecy, a na pewno pół dnia, bo sama wizyta to może i trwa pół godziny, ale jeszcze sranie z pobieraniem moczu, krwi, wymazem, czekaniem na wyniki, o samym czekaniu w kolejce (nigdy mi się nei zdarzyło czekać mniej, niż dwie godziny, niezależnie od tego, czy prywatny gabinet, czy klinika przy szpitalu), jeśli masz cukrzycę ciążową, to pracować, owszem, można, ale ja np. miałam równiutkie dwa tygodnie wyjęte na różne badania na tę okoliczność i USG co miesiąc. Cukrzycę ciążową ma jakieś 5% kobiet i ta liczba raczej bedzie rosnąć, bo coraz starsze kobiety zachodza w ciążę. Dodatkowych, częstszych wizyt wymagają tez ciąże bliźniacze albo - przynajmniej na początku - te z in vitro.

                              Zatem zostaje 50 dni, czyli niecałe dwa miesiące.

                              Od tego odejmij te zagrożone ciąże.

                              A potem zobacz, ile ci zostanie tych rzeczywiście naciągniętych dni.

                              > Można się pochylić również nad faktem, że "absencje chorobowe" związane z ciążą
                              > stanowią prawie 1/4 (!!!) WSZYSTKICH absencji chorobowych wśród kobiet.
                              > Śmiertelna choroba, panie, śmiertelna... tongue_out

                              Owszem, mozna się pochylić. ja to widze tak: znacznie więcej statystycznie kobiet zachodzi w ciąże, niż ma raka/wypadek/chore serce/inną ciężka chorobę. Ciąż mozna przejśc kilka, śmiertelnie choruje sie zazwyczaj raz. Więc to chyba normalne...
                              • bi_scotti Re: ależ proszę 06.05.13, 19:13
                                I glupio mi sie przyznac, ale przeczytawszy to wyliczenie, rozumiem doskonale, ze ktos moze unikac jak ognia zatrudniania kobiet pomiedzy 20 a 50 rokiem zycia - taki extra margines bezpieczenstwa. Kobiety same sobie to robia. W PL! uncertain
                              • ashraf Re: ależ proszę 06.05.13, 19:53
                                W bezproblemowej ciąży zdrowa kobieta nie potrzebuje zwolnień. Na badania lekarskie przysługuje czas wolny od pracy, płatny (a nie L4), zresztą bez przesady, że trwają cały dzień. Niespecjalnie też rozumiem (u zdrowej kobiety) sens latania w ostatnim miesiącu co tydzień do lekarza. Przed porodem, jeśli kobieta nie czuje się na siłach pracować, ma prawo rozpocząć urlop macierzyński. Zawsze można znaleźć przykłady kobiet, które musiały leżeć plackiem od poczęcia do porodu (i jeśli było to warunkiem urodzenia zdrowego dziecka, to ich święte prawo), ale dyskutujemy o ogóle kobiet, z których jednak większość ma niepowikłaną ciążę!
                                • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 20:15
                                  ashraf napisała:

                                  > W bezproblemowej ciąży zdrowa kobieta nie potrzebuje zwolnień.

                                  wyraznie pisalam, ze mowie o ciazy takiej sobie - nie calkiem bezproblemowej, ale nie patologicznej. Jednak zupelnie bezproblemowych ciaz, w ktorych da sie pracowac do ostatniego DNIA przed porodem, nie ma az tyle. Owszem, moze zaczac urlop wczesniej, ale dlaczego, jesli sie fatalnie czuje? inni tez biora urlopy, jak nie sa w stanie pracowac, czy zwolnienia?

                                  Niespecjalnie też rozumiem (u zdrowej kobiety) sens latan
                                  > ia w ostatnim miesiącu co tydzień do lekarza.

                                  yyyy takie byly zalecenia we wszystkich ciazach (rozne kraje, rozni lekarze, rozne ciaze), jakie zaliczylam.

                                  Na badania lekar
                                  > skie przysługuje czas wolny od pracy, płatny (a nie L4),

                                  nie sądzę, żeby uciemężonemu pracodawcy to robiło różnicę, czy to się nazywa L4 czy nie, skoro rezultat jest taki sam - kobity nie ma w pracy.

                                  > zresztą bez przesady,
                                  > że trwają cały dzień.

                                  nie trwaja caly dzien, ale wystarczy, ze dostaniesz ternin na 10 czy 11 rano i posiedzisz dwie-trzy godziny w kolejce (u mnie w ostatniej ciazy bylo tak, ze im wyzsza ciaza, tym wczesniejsza godzina i krotsza kolejka, ale tak do 7 miesiaca to trzy godziny czekania to byl standard, niezaleznie od tego, czy przychodzilam na czas, czy godzine wczesniej). Lekarz tez niekoniecznie jest po drodze do pracy, wiec dojazd swoje tez zabiera. Do tego badania - albo musisz sama jeszcze zaliczyc lab (w innym miejscu), albo czekac, az zrobia na miejscu i beda wyniki. Ani przed tym nie popracujesz za bardzo, ani po tym.
                                  Krzywa cukrowa to pare godzin w plecy i to na glodnego.
                                  KTG tez troche trwa i zazwyczaj wymaga bujnięcia się do szpitala, a nie do gabinetu gina.
                                  • ashraf Re: ależ proszę 06.05.13, 21:23
                                    Urlop macierzynski do wykorzystania przed porodem zostal przewidziany wlasnie na takie okazje, o jakich piszesz. Ale wygodniej jest wziac lewe L4, prawda? I dalej nie wiem gdzie chodzils do lekarza, ze wizyty zajmowaly Ci caly dzien i kazde badanie musialas robic w innym punkcie miasta. Poza tym jak juz pisalam wolne na badania to nie L4, wiec nie wlicza sie do omawianej liczby, w zwiazku z czym 15 dni z twojej listy odpada. O sensie chodzenia do lekarza co tydzien moze byc osobny watek. Po co w normalnej, nieprzenoszonej ciazy ktg???
                                    • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 22:07
                                      ashraf napisała:

                                      > Urlop macierzynski do wykorzystania przed porodem zostal przewidziany wlasnie n
                                      > a takie okazje, o jakich piszesz. Ale wygodniej jest wziac lewe L4, prawda?

                                      uzasadnij, dlaczego ono jest lewe w wypadku, w którym kobieta ledwo jest się w stanie ruszać.

                                      I d
                                      > alej nie wiem gdzie chodzils do lekarza, ze wizyty zajmowaly Ci caly dzien i ka
                                      > zde badanie musialas robic w innym punkcie miasta.

                                      powiedzmy, że żaden z tych lekarzy nie próbował mi wcisnąć lewego L4 (ani ja o takie nie prosiłam). Zapewne były to więc postaci fikcyjne. Ja zresztą też.

                                      O sensie chodzenia do lekarza co tydzien moze
                                      > byc osobny watek.

                                      ciąża wysokiego ryzyka i/lub ostatnie 2-4 tygodnie ciąży. O sensie nie widzę powodu dyskutować, bo o nim decyduje lekarz, nie ematka.

                                      > Po co w normalnej, nieprzenoszonej ciazy ktg???

                                      ciąża wysokiego ryzyka, ciąża przenoszona (no przecież pewnie 1/3 z nich taka jest), niewystarczająca ilość kopnięć na wykresiku.
                                      • ashraf Re: ależ proszę 06.05.13, 22:12
                                        To w końcu nie może się ruszać, czy ma spuchnięte nogi i ból kręgosłupa (fizjologia ciąży w 9 m-cu)?
                                        Co do ktg, to przeczytaj uważnie mój wpis. Mówię o normalnej (nie podwyższonego ryzyka), nieprzenoszonej ciąży.
                                        • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 22:28
                                          czepiasz się jak pijany płotu. Znam kobiety, które muszą brać zwolnienie w pierwszym dniu okresu, a przecież okres to nie choroba, tylko zwykła fizjologia.
                                          • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 03:56
                                            I tak co miesiac biora? Takie dolegliwosci sie leczy, chocby hormonami.
                                            • minor.revisions Re: ależ proszę 07.05.13, 04:20
                                              powtarzam, czepiasz sie, zamiast sprobowac pojac podstawowe rzeczy. nioer ma znaczenia, czy co miesiac. Moze byc i raz na rok, rzecz w tym, ze "okres to nie choroba".
                                              Tu naprawde nie a znaczenia, czy dana dolegliwosc jest "choroba" czy tylko "fizjologia", jesli uniemozliwia wykonywanie pracy, to nalezy sie zwolnienie i nie jest to zadna lewizna ani tym bardziej powod do urlopu. A czy przeszkadza, to zalezy od pracy. Ematka, waska specjalistka tego nei rozumie, bo ona jak jej kregoslup peka a nogi puchna, to sobie zamyka drzwi swojego klimatyzowanego biura, kladzie nogi na stole i rzadzi swiatem za pomoca telefonu, ale dla pani HAlinki z warzywniaka czy pani Zosi z biedronki bole kregoslupa i opuchniete nogi to, owszem, powod do zwolnienia, nie urlopu. Podobnie, jak powiedzmy nauczycielka moze uczyc ze zlamana reka, ale juz flecistka czy skrzypaczka nie moze grac i nalezy jej sie zwolnienie. Zwolnienie, nie urlop.

                                              A swoja droga, wszystkei ematki tu uwazaja, ze wszystkie polki w ciazy naduzywaja zwolnien i leca na wielomiesieczne L4 jak tylko sie dwie kreski pojawia. To jak to z wami, ematki, jest? tez polecialyscie na pol roku zwolnieia na dwie kreski, czy moze wy jednak nie (czyli nie wszystkie?)
                                              • hellulah Re: ależ proszę 07.05.13, 11:18
                                                Tak się wcisnę, bo od wczoraj za dużo postów przybyło, szczerze - nie mam czasu ich czytać smile

                                                Nie wiem, czy nadużywają czy nie, bo po pierwsze - osoby z mojego otoczenia nie miewają dzieci, a po drugie, znane mi ciężarne mają taką pracę, że przy planowanej ciąży były w stanie ustawić terminy mniej więcej zgodnie z jej hmm sezonowością. Zwolnienia brały mamy 40+ i to nie od razu, a jednak gdy się okazało, że organizm nie wyrabia tak lekko jako powiedzmy 15 lat wcześniej; jeden przypadek to było 40-kilka plus i pierwsza ciąża. Praca taka, że jak już się ją podejmuje, to wymagana jest absolutna ciągłość, nie można brać zastępstw czy jednodniowych zwolnień.

                                                Ja sama pracowałam na umowę autorską o dzieło, pracowałam dzielnie, aż się pojawiły komplikacje, i choć byłam wąską specjalistką itd. to nie dałam rady, znalazłam zastępstwo na moje miejsce i grzecznie podziękowałam za współpracę z firmą. Nie miałam żadnych benefitów typu macierzyński czy płatny urlop oczywiście.

                                                No ale do czego zmierzam - to, czy zwolnienia bezzasadne czy nie to powinna być kwestia lekarska oraz ewentualnych kontroli ZUS, z ewentualną odpowiedzialnością lekarską, niestety. Tu jednak pojawia się problem - a co, jeśli lekarze w obawie przed reperkusjami ograniczą dostęp do zwolnień? kosztem kobiet poważnie ich potrzebujących?

                                                Ok, więc usztywnione procedury jak w ZUSie, czyli liczą się przede wszystkim zebrane kwitki w wynikami badań i opiniami lekarskimi. Ale znowu - serio ktoś podejmie ryzyko, aby nie dać zwolnienia ciężarnej?

                                                Według mnie przeżytkiem jest zwolnienie - jak rozumiem, nie bijcie jeśli pomieszałam - całkowicie płatne w czasie ciąży. Ochrona rodziny/matek/dzieci powinna być realizowana moim zdaniem nieco inaczej, a choćby przez rozwijanie infrastruktury okołodzieciowej typu przedszkola i żłobki czy niższy VAT na towary dla dzieci. Ale sorry, nie pracujesz, ok masz ubezpieczenie społeczne, ale jednak nie pracujesz. Inny wymiar finansowy zwolnień (jak przy każdej innej chorobie) moim zdaniem powstrzymałby te hipotetyczne symulantki.

                                                Ale co jest lepsze?

                                                - przejściowo mniej zarabiasz (bo nie zarabiasz, jesteś na zwolnieniu) bo jesteś w ciąży, ale po porodzie i krótkim macierzyńskim wracasz do pracy i zarabiasz, w perspektywie awansujesz i zarabiasz więcej;

                                                - przejściowo masz kasę tyle ile wcześniej, bo jesteś w ciąży, rodzisz dziecko... idziesz na bruk, jesteś wykluczona w rynku pracy... pa pa pa... albo w ogóle nie masz tej pracy, bo nikt cię nie chce zatrudnić... w obawie przed obciążeniami...

                                                Powtórzę co pisałam sobie wczoraj, ech mój sen:

                                                - zwolnienia dla ciężarnych płatne z budżetu, nigdy przez pracodawcę (albo spore ulgi dla pracodawców);

                                                - system finansowych zachęt dla pracodawców, aby zatrudniać i ciężarne i matki młode na 1/8 do 1/2 etatu, w elastycznym czasie pracy, zdalnie;

                                                - urlop macierzyński krótki;

                                                - za to rozbudowany system żłobków, opieki realizowanej w małych grupach itd..;

                                                - niski VAT na produkty i usługi dla dzieci;

                                                - koniec z wiecznymi radykalnymi zmianami w oświacie, mała stabilizacja, za to stopniowe, ewolucyjne zmiany w stronę konstruktywizmu;

                                                - wykorzystanie niżu demograficznego jako stosunkowo taniej szansy na poprawę warunków nauczania, czyli zachowanie liczby szkół, ale mniejsze klasy - owszem, inwestycja długofalowa.




                                              • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 11:26
                                                Sęk w tym, że fizjologiczna ciąża i jej objawy (mdłości, bóle kręgosłupa, senność) nie uniemożliwiają pracy. Utrudniają - ale nie uniemożliwiają. Uczciwość nakazuje wtedy pełnić swoje obowiązki. Normalny pracodawca ma świadomość, że kobieta może być nieco mniej wydajna, ale to nie powód do wylegiwania się w domu na zwolnieniu.
                                                O przykładach w swoim otoczeniu w Polsce już mówiłam, o okrągłych ze zdziwienia oczach (JESZCZE pracujesz??? czemu nie idziesz na zwolnienie? nie znam nikogo, kto by pracował w III trymestrze!), o oburzeniu, że nie podoba mi się urlopowanie na koszt podatnika ZDROWYCH JAK RYDZ koleżanek (same przyznawały, że zwolnienie wzięły, bo się należy). Czy uważasz, że wszystkie w tym wątku zmyśliłyśmy ten trend społeczny, że statystyki zusu kłamią?
                                                • hellulah Re: ależ proszę 07.05.13, 11:37
                                                  > Sęk w tym, że fizjologiczna ciąża i jej objawy (mdłości, bóle kręgosłupa, senno
                                                  > ść) nie uniemożliwiają pracy. Utrudniają - ale nie uniemożliwiają.

                                                  Nie jestem lekarzem - ginekologiem, nie byłabym taka pewna.

                                                  Ja np. miałam w zaleceniach absolutne unieruchomienie, do mojego stanowiska pracy nawet bym nie doszła. A miałam pracę, które zdalnie (np. laptop na brzuchu - gdyby wtedy były laptopy) wykonywać nie mogłam. Tak w skrócie.

                                                  > Uczciwość na
                                                  > kazuje wtedy pełnić swoje obowiązki. Normalny pracodawca ma świadomość, że kobi
                                                  > eta może być nieco mniej wydajna, ale to nie powód do wylegiwania się w domu na
                                                  > zwolnieniu.

                                                  Ale w takim razie, przy mniejszej wydajności, taka sama pensja...? ej no chyba nie, to było a) nieuczciwe, b) obciążające pracodawcę.

                                                  Pomysł z ubezpieczeniem społecznym czyli wypłacaniem zasiłku chorobowego - rozwiązuje ten problem.

                                                  Nie uważam, że statystyki kłamią (po prostu moje doświadczenia są jakie są, bo taka praca, takie he he klasy i grupy społeczne), dlatego podałam prosty sposób, aby rozwiązać problem:

                                                  - chorobowe dla ciężarnej jako zasiłek na zasadzie solidaryzmu społecznego, nie płatne przez pracodawcę;

                                                  - chorobowe dla ciężarnej nie jako 100% pensji, tylko jako zasiłek pozwalający na przetrwanie.
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 14:44
                                                    Absolutne unieruchomienie w zdrowej ciąży bez komplikacji?? Bo o takich mówimy. W najzdrowszej ciąży występują mdłości czy zmęczenie. Czasami (jak u mnie) przez całą dobę przez 4 miesiące. I tak, nie uniemożliwia to pracy. Mniejsza wydajność nie oznacza nic nierobienia, czemu więc miałaby się równać niższej pensji? Pracownica pracuje na 100% swoich obiektywnych w danej sytuacji możliwości.
                                                    Nie widzę powodu, dla którego społeczeństwo miałoby się zrzucać na zasiłek chorobowy dla zdrowych kobiet. Chore niech leżą nawet całą ciążę, ale nie o nich tu mowa!
                                                  • minor.revisions Re: ależ proszę 07.05.13, 15:44
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Absolutne unieruchomienie w zdrowej ciąży bez komplikacji?? Bo o takich mówimy.
                                                    > W najzdrowszej ciąży występują mdłości czy zmęczenie. Czasami (jak u mnie) prz
                                                    > ez całą dobę przez 4 miesiące. I tak, nie uniemożliwia to pracy.

                                                    podczepilas sie pode mnie, a ja wyraznie na samym poczatku napisalam: nie mowie o ciazy patologicznej ani o takiej bez zadnych komplikacji. Jednak srednio na kazda ciaze przypadnie pare tygodni przypadlosci, ktore - w zaleznosci od zajmowanego stanowiska - moga uniemozliwiac prace.
                                                    Rzecz w tym, ze granica komplikacji jest plynna. Od ilu rzygów to juz nie jest normalne?
                                                    Cztery miesiace mdlosci same z siebie nie musza byc powodem do zwolnienia, ale jesli skutkuja wymiotami i wycienczeniem organizmu -nie musza byc uporczywe, wystarczy, ze beda dlugotrwale - to jednak ze dwa tygodnie zwolnienia (a nie 6 miesiecy) na podratowanie sily i zdrowia wydaje sie rozsadna opcja, rowniez z pkt. widzenia pracodawcy.
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 15:50
                                                    Minor. Uparcie próbujesz mi udowodnić, że ciąża jest stanem, w którym zwolnienie jest oczywistością. Tak nie jest! Może się zdarzyć, że L4 będzie potrzebne, ale na pewno nie tłumaczy to masowej skali, na którą chodzą na zwolnienia Polki. Czy Szwajcarki albo Angielki lżej znoszą ciążę? Zapewniam Cię, że i u nas (a pewnie, z różnych przyczyn, częściej niż w Polsce) zdarzają się ciąże po 40, bliźniacze, z in-vitro. A jednak zwolnienie chorobowe jest rzadkością.
                                                  • minor.revisions Re: ależ proszę 07.05.13, 15:53
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Minor. Uparcie próbujesz mi udowodnić, że ciąża jest stanem, w którym zwolnieni
                                                    > e jest oczywistością.

                                                    Nie. To ty uparcie usiłujesz mi wmówić, że skoro uważam, ze w pewnych przypadkach zwolnienie jest uzasadnione, to najwyraźniej tym przypadkiem jest cała ciąża. Jak dla mnei EOT, bo mi klawiatury szkoda.
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 15:59
                                                    Nikt nie kwestionuje, że czasami zwolnienie jest konieczne. Czy jest potrzebne w takiej ilości i tylu ciężarnym co w Polsce?
                                                  • hellulah Re: ależ proszę 07.05.13, 16:28
                                                    Nie bardzo widzę drzewko, to chyba do mnie?

                                                    Nie, nie "absolutne unieruchomienie w zdrowej ciąży" - tylko w przypadku lekko tam (bo czym były moje problemy w porównaniu do innych smutnych historii...) powikłanej ciąży - a podałam to jako argument, że wbrew pozorom serio serio bywają zasadne zwolnienia (choć ja nie miałam zwolnienia, a raczej musiałam się zwolnić, jak pamiętasz).

                                                    > Mniejsza wydaj
                                                    > ność nie oznacza nic nierobienia, czemu więc miałaby się równać niższej pensji?

                                                    No sorry, ale tu zostałam zabita smile - nie spotkałaś się z tym, że zarobki są ściśle uzależnione od wyników pracy? a tak znowu z dnia na dzień nie wszystko da się zmodyfikować? a co z kolegami? pani Hania ma x zł za wykonywanie swoich zadań, a biurko/ladę/warsztat obok pani Zosia ma to samo x zł za wykonywanie np. 30% tego, co pani Hania?

                                                    > Nie widzę powodu, dla którego społeczeństwo miałoby się zrzucać na zasiłek chor
                                                    > obowy dla zdrowych kobiet. Chore niech leżą nawet całą ciążę, ale nie o nich tu
                                                    > mowa!

                                                    Mowa o zwolnieniach dla ciężarnych, które wedle opinii lekarza nie powinny pracować na swoim stanowisku pracy.

                                                    Powtórzę - pretensje do lekarzy, jeśli uważasz że zwolnienia są bezzasadne.

                                                    Zwolnienia dla ciężarnych płatne z podatków odciążyły by (nonen omen) pracodawców NIEZALEŻNIE od tego, czy matka symuluje, czy naprawdę nie może pracować.

                                                    Dzietność jest w gospodarczym interesie całego społeczeństwa, to inwestycja.

                                                    Dobrą według mnie polityką jest także usprawnianie kobiet na rynku pracy. Gdyby pracodawcy nie bali się młodych kobiet jako potencjalnie ograbiających ich z dochodu - wszystkim (no, może poza talibami) żyłoby się przyjemniej.

                                                    Nie w pełni płatne zwolnienia oraz perspektywa dalszego zatrudnienia powstrzymałyby symulantki.

                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 16:44
                                                    A czy ktoś twierdzi, że nie ma uzasadnionych zwolnień w ciąży?
                                                    A co do mniejszej wydajności, to chodziło mi o to, że dolegliwości ciążowe mogą obiektywnie utrudnić wykonywanie pracy, którą jednak wykonuje się z takim samym zaangażowaniem, wykorzystując te same umiejętności i wiedzę co dotychczas. Z uwagi na szczególne, obiektywne okoliczności można przyjąć (czasowo), że wymagana wydajność będzie nieco niższa, przy czym mam na myśli 10%, a nie 70%!
                                                    Lekarzy jak najbardziej powinno się rozliczać z wydawanych zwolnień, ale jak to robić, skoro w Polsce za powód do zwolnienia uważa się objawy fizjologiczne (których skontrolować nie można i które wg prawa nie stanowią jednostki chorobowej)?
                                                    Co do odciążenia pracodawców, to nie mogę się zgodzić. Każdy - pracodawca i podatnik ponosi pewien koszt zwolnienia ciężarnej. Problem w tym, żeby ponosił koszt zwolnienia chorej, a nie symulantki uncertain
                                                • a1ma Re: ależ proszę 07.05.13, 13:43
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Sęk w tym, że fizjologiczna ciąża i jej objawy (mdłości, bóle kręgosłupa, senno
                                                  > ść) nie uniemożliwiają pracy. Utrudniają - ale nie uniemożliwiają.

                                                  O, to dokładnie tak samo jak zapalenie płuc. Utrudnia, ale nie uniemożliwia. Przestańmy więc może chodzić na zwolnienia z tytułu zapalenia płuc.
                                                  Proponuję w ogóle zrzec się wynagrodzenia przez co najmniej jeden miesiąc w roku - pomóżmy ciemiężonym pracodawcom!
                                                  • landora Re: ależ proszę 07.05.13, 14:22
                                                    Ale dlaczego utrudnia tylko w Polsce? Dlaczego w innych krajach ciężarne jakoś dają radę pracować?
                                                    Ileż już było wątków na CiPie pt. "czy na zwolnieniu w ciąży mogę jechać na Majorkę?"... Jeśli ktoś jest naprawdę chory i źle się czuje, to raczej nie ma siły jeździć na wakacje i latać po galeriach.
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 14:46
                                                    Zapalenie płuc to choroba, ciąża to stan fizjologiczny, co rozumieją kobiety w UK, Norwegii, Szwajcarii i pewnie wielu innych krajach, a czego jakoś nie mogą zrozumieć Polki (na etatach, te na umowach cywilnoprawnych jakoś pojmują różnicę...).
                                                  • minor.revisions Re: ależ proszę 07.05.13, 15:52
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Zapalenie płuc to choroba,

                                                    "Choroba – jedno z podstawowych pojęć medycznych; ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu. Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia."
                                                    Zwracam uwagę, ze nie bronię zwolnień, wystawianym kobietom, które czuja sie świetnie. Bronie zwolnień, wystawianym kobietom, które czuja sie tak, że dowolny facet w ich sytuacji nie wahałby sie przed wzięciem zwolnienia.

                                                    > ciąża to stan fizjologiczny

                                                    śmietć to też stan fizjoligiczny, tylko co z tego?
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 16:01
                                                    Nie ośmieszaj się nie umiejętnością odróżnienia ciąży od choroby czy od śmierci. Takie argumenty kończą dyskusję.
                                                  • stuletnia_stokrotka Re: ależ proszę 07.05.13, 16:02
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Zapalenie płuc to choroba, ciąża to stan fizjologiczny, co rozumieją kobiety w
                                                    > UK, Norwegii, Szwajcarii i pewnie wielu innych krajach, a czego jakoś nie mogą
                                                    > zrozumieć Polki

                                                    być może się mylę ale mam przeczucie,że gdyby pozwolić tym angielkom,szwajcarkom ,niemkom czy norweżkom iść na zwolnienie z zachowaniem pensji to część poszłaby z ulgą i pieśnią na ustach.nikt mi nie wmówi,że angielki w ciąży czują się idealnie tongue_out
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 16:09
                                                    W Szwajcarii na zwolnieniu chorobowym ma się (przez różny okres czasu) prawo do 80% wynagrodzenia. I jakoś tłumy na zwolnienia w ciąży nie chodzą. Tylko że ani zdrowej kobiecie nie przyjdzie do głowy zapytać o coś takiego lekarza, ani lekarz się na to nie zgodzi. Można ew., w bardziej skomplikowanych przypadkach (np. konieczność częstszego odpoczynku w zagrożonej ciąży) dostać częściową niezdolność do pracy, np. na 50% czy 80%, co oznacza, że w pracy i tak trzeba się pojawiać i wykonywać swoje obowiązki. Zwolnienie 100% zarezerwowane jest dla ciężkich przypadków.
                                                  • hellulah Re: ależ proszę 07.05.13, 16:31
                                                    I taki system jak opisałaś podoba mi się smile - elastyczny, daje wsparcie, ale nie prowokuje do symulowania.
                                                  • hanalui Re: ależ proszę 07.05.13, 16:31
                                                    stuletnia_stokrotka napisała:

                                                    > być może się mylę ale mam przeczucie,że gdyby pozwolić tym angielkom,szwajcarko
                                                    > m ,niemkom czy norweżkom iść na zwolnienie z zachowaniem pensji to część poszła
                                                    > by z ulgą i pieśnią na ustach.nikt mi nie wmówi,że angielki w ciąży czują się i
                                                    > dealnie tongue_out

                                                    No Ameryki nie odkrylas.Chorowitosc nie tylko kobiet w ciąży ale i Polaków ogólnie taka spora bo za chorobowe za dużo sie płaci. Gdyby dostawało sie jalmuzne jak w innych państwach mająca sie często gęsto nijak do pensji to by sie okazało ze naród duzo zdrowszy.
                                                  • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 07.05.13, 16:34
                                                    A ja mam przeczucie, że gdyby wyjść na ulicę i krzyknąć:
                                                    "Peeeensje rozdaję, peeeensje,
                                                    za daaaaaarmo rozdaję,
                                                    kto chce, ktooooo chceeee...?!"

                                                    to zebrałby się spory tłum zainteresowanych
                                                    big_grin
                                                  • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 07.05.13, 14:51
                                                    a1ma napisała:
                                                    > O, to dokładnie tak samo jak zapalenie płuc.

                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                    Chyba dawno nie miałaś zapalenia płuc.
                                                    Albo masz właśnie w tej chwili i bredzisz w gorączce.
                                                • minor.revisions Re: ależ proszę 07.05.13, 15:33
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Sęk w tym, że fizjologiczna ciąża i jej objawy (mdłości, bóle kręgosłupa, senno
                                                  > ść) nie uniemożliwiają pracy. Utrudniają - ale nie uniemożliwiają.

                                                  ematce w biurze - owszem. Ale pracownicy warzywniaka, dźwigającej ciężkie skrzynki i stojącej cały dzień lub Biedronki układającej towary na paletach albo siedzącej przy kasie dwa tygodnie przed porodem moga uniemożliwic, wbij to sobie do głowy. Ja nei pisalam o zwolnieniach na całą ciążę, tylko, że moim zdaniem zwolnienie na dwa ostatnie tygodnie nie musi oznaczac naciągania pracodawcy. Ale ematka czyta to, co chce przeczytac.

                                                  > Czy uważasz, że wszystkie w tym wątku zmyśliłyśmy
                                                  > ten trend społeczny, że statystyki zusu kłamią?

                                                  alez skąd, przecież wyraźnie pytałam, czcy wy wszystkei tez wzięłyscie te zwolnienia na całą ciążę. No chyba tqak, skoro wszystkei to robią?
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 15:39
                                                    Pracownica warzywniaka dźwigająca ciężkie skrzynie powinna być przeniesiona do innej pracy, a jeżeli to niemożliwe - pracodawca ma obowiązek wypłacać jej wynagrodzenie. A Ty bynajmniej nie pisałaś o dwóch tygodniach, na które niby wszyscy się uwzięli, tylko próbowałaś nimi oraz wolnym na badania lekarskie (co już wykluczyliśmy) wytłumaczyć 1,8 mln zwolnień na 0,4 mln urodzeń.
                                                  • stuletnia_stokrotka Re: ależ proszę 07.05.13, 16:04
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Pracownica warzywniaka dźwigająca ciężkie skrzynie powinna być przeniesiona do
                                                    > innej pracy, a jeżeli to niemożliwe - pracodawca ma obowiązek wypłacać jej wyna
                                                    > grodzenie.

                                                    buahaha! ty się chyba faktycznie z choinki urwałaś tongue_out
                                                  • gazeta_mi_placi Re: ależ proszę 07.05.13, 16:09
                                                    A ile w takim warzywniaku mogą ważyć owe ciężkie skrzynie z marchewką albo cebulami? Gdyby ciążę tak łatwo by było poronić od wniesienia 5 kg skrzyni nie byłoby na całym świecie problemu z prawem do aborcji. Kobiety które zaszłyby w niechcianą ciążę po prostu wzięłyby skrzynkę z owocami i podniosły.
                                                  • ashraf Re: ależ proszę 07.05.13, 16:10
                                                    To jest kodeks pracy.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: ależ proszę 07.05.13, 16:19
                                                    Swoją drogą jak ciężarna zapyta na forum czy w ciąży może podnosić i zajmować się swoim starszym dzieckiem w wieku 1-3 lata które też swoje waży na ogół padają rady, żeby spokojnie nosiła, kąpała, podnosiła o ile ciąża nie jest zagrożona, nikt nie postuluje aby oddała na ten czas dziecko do domu dziecka czy żeby ojciec wziął wolne bo ona nie może dźwigać dziecka.
                                                    Ale jak mowa o pracy zawodowej to ta sama ciężarna nie może dźwignąć raz dziennie skrzynki z pomidorami. Dziwna wybiórczość....
                                              • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 07.05.13, 12:28
                                                Według Twojej argumentacji zwolnienie L4 powinno przysługiwać również "na starość", na "mam zły dzień" i na "nie doszłam jeszcze do siebie po grypie".
                                                Nie jest tak, że wyłącznie osoby czujące się perfekcyjnie świetnie pracują. Tabuny ludzi pracują mimo złego samopoczucia, o ile nie jest to stan chorobowy.
                                                Ciąża zaś, sama w sobie nie jest stanem chorobowym.

                                                To znaczy w Polsce jest. Wyliczenia, które Ci podałam ostatnio można nieco poprawić, bo ZUS podaje dokładną liczbę dni absencji/zwolnień z powodu ciąży: 38,5 mln.
                                                Czyli nie trzeba nawet jej wyliczać ze średniej długości zwolnienia, czyli jest dokładniej.

                                                W ostatnich latach łączny wymiar dni absencji chorobowych związanych z ciążą wynosił w Polsce 38,5 mnl dni. Biorąc pod uwagę, że wskaźnik zatrudnienia w grupie wiekowej 20-34 lata wynosi ok. 55-60% a ciąż w Polsce jest niecałe 400 tys, to:
                                                400x0,6=240 (przybliżona liczba ciąż kobiet zatrudnionych- te utrzymywane przez bogatego męża a także te utrzymywane przez MOPS zwolnień nie biorą)
                                                38,5/240= 160 średnia liczba dni zwolnienia przypadająca na każą ciążę (z powodu ciąży, np. grypy to nie wchodzą) => ok. 5,5 miesiaca


                                                Innymi słowy wszystkie zatrudnione kobiety biorą L4 z powodu ciąży w takim wymiarze.
                                                Albo też, uwzględniając, że o ciąży trzeba się najpierw dowiedzieć, więc zwolnienie bierze się na max 8 miesięcy a nie na 9, DWIE NA TRZY ciężarne mają L4 na właściwie całą ciążę...
                                                • stuletnia_stokrotka Re: ależ proszę 07.05.13, 16:06
                                                  anorektycznazdzira napisała:

                                                  > Według Twojej argumentacji zwolnienie L4 powinno przysługiwać również "na staro
                                                  > ść",
                                                  >
                                                  no cóż-na starość to się emerytura należy,żeby odpoczywać - można mieć końskie zdrowie i być emerytem.czy to też okradanie państwa?
                                                  • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 07.05.13, 16:29
                                                    A Tobie się wydaje, że dla wszystkich starość i złe samopoczucie zaczyna się najwcześniej w 67 rż?
                              • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 06.05.13, 20:19
                                Nie zgadza się co następuje:
                                -zwolnienia brane "w sezonie grypowym", a także na jakiekolwiek inne "normalne" choroby nie weszły do tej statystyki, bo są inną jednostką chorobową, a nie "związane z przebiegiem ciąży", więc ich tak hop-siup nie usuwaj
                                - badania kontrolne i wizyty u gina robi się przed pracą, po pracy albo w najgorszym wypadku bierze 2h wolnego, a nie całą dniówkę, litości, ile tych krzywych chcesz robić.
                                - z tych statystyk wypadły krwawienia we wczesnym stadium ciąży (też są osobną pozycją w statystykach), czyli innymi słowy lwia część zwolnień na ciążę rzeczywiście zagrożone, a także poród przedwczesny

                                Innymi słowy, zamiast odejmować w celu dopasowania danych do tezy, że z tymi zwolnieniami to w ogóle nieprawda i przesada, dni zwolnień trzeba DODAĆ.
                                Co biorąc pod uwagę, że widok 2 kresek nie zdarza się bynajmniej na 9 miesięcy przed porodemtongue_out pokaże, że L4 na prawie całą ciążę bierze niemal połowa ciężarnych.
                                Taki stan zdrowia społeczeństwa- toż jakiś alarm powinien dawno być.



                                • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 20:27
                                  Co biorąc pod uwagę, że widok 2 kresek nie zdarza się bynajmniej na 9 miesięcy
                                  > przed porodemtongue_out pokaże, że L4 na prawie całą ciążę bierze niemal połowa ciężarn
                                  > ych.


                                  Co oznacza, że więcej, niz połowa ich nie bierze.
                                  • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 06.05.13, 20:34
                                    oj słabiutko, słabiutko:
                                    W tej drugiej większej połowie znajdują się wszystkie te, które w ogóle nie są zatrudnione, są zatrudnione na umowy cywilno-prawne i kontrakty, a więc i tak "wziąć" nie mogą, etc, etc.
                                    Wszak mowa była o ciążach w Polsce, a nie o ciążach wśród kobiet zatrudnionych na umowę o pracę.
                                    Ile więc ich "bierze"... hmmm.... big_grinbig_grin
                                    • minor.revisions Re: ależ proszę 06.05.13, 20:40
                                      > oj słabiutko, słabiutko:
                                      > W tej drugiej większej połowie znajdują się wszystkie te, które w ogóle nie są
                                      > zatrudnione, są zatrudnione na umowy cywilno-prawne i kontrakty, a więc i tak "
                                      > wziąć" nie mogą, etc, etc.

                                      jak ktos w ogóle nie zatrudniony moiże być na zwolnieniu, co ty opowiadasz?
                                      • anorektycznazdzira Re: ależ proszę 06.05.13, 20:56
                                        Na prawdę nie zrozumiałaś???
                                        Otóż liczba zwolnień została została na początku rozdzielona "pomiędzy ciąże w Polsce" a nie pomiędzy ciąże osób uprawnionych do zwolnień.

                                        Pomogę dodatkowymi danymi: wskaźnik zatrudnienia w grupie wiekowej 20-34 wynosi coś koło 55-60%. W ciąże zachodzą wszystkie panie, nie wiem czy te na czyimś utrzymaniu aby nie zachodzą chętniej, ale niech tam.
                                        Zatem 380 tys urodzeń (nie 400 tongue_out) x 0,6 to 228 tys.
                                        A więc już nie 1,8/0,4 ale 1,8/0,228=6,25
                                        I dalej tak samo, jak było: 6,25x21(przecinek coś tam)=131 dni zwolnienia na przeciętną ciążę. Bez tych na inne choroby, bez tych z powodu krwawień i bez porodów przedwczesnych. Ciąża trwa cirka 270 dni minus czas potrzebny, żeby się zorientować.
                                        I zauważ, że policzyłam WSZYSTKIE zatrudnione jak uprawnione do zwolnień, a tak nie jest, więc wartość dla zatrudnionych na umowę o pracę będzie wyglądała jeszcze ciekawiej.
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:52
            Zgadzam się z Najmą, nadmierne przywileje kobiet ciężarnych i matek małych dzieci w pracy tak naprawdę nikomu nie służą (najmniej samym kobietom wbrew feministkom i pozorom), wprost przeciwnie.
            Garstka idiotek myślących krótkofalowo może się i cieszy. Do czasu...
            • bri Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:46
              O ile się orientuję to akurat feministki mają trzeźwy ogląd tej sytuacji i od lat powtarzają, że wszelkie przywileje powinny być takie same lub przynajmniej bardzo zbliżone dla obu płci.
            • anorektycznazdzira Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:57
              Gazet, a która feministka się domaga zorganizowanego systemu mającego na celu długie siedzenie kobiety (w przeciwieństwie do faceta) w domu???
              To wszystko, co o łaskawym pomyśle premiera i rządu piszą dziś w gazetach kolejni pracodawcy i kierownicy, podnosiły środowiska feministyczne już dawno. Tylko u nas niektórzy dostają lekkiej histerii kiedy się odzywa osoba zaetykietowana jako oficjalna "feministka" i już im uważne słuchanie nie wychodzi.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 19:28
                A to te Panie od dłuższych macierzyńskich (kilka przyszło tu z petycją do podpisania) to nie Panie feministki? Darły się i wspominały o prawach jak feministki.
    • tanebo Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 07:30
      Tylko że w ten sposób dzietność będzie zerowa. Jakie mamy wyjście? Zabrać prawa kobietom i zabronić środków antykoncepcyjnych. Czyli wrócić do XIX wieku.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:49
        A może odciążyć pracodawców z kosztów związanych z ciężarną lub dzietną pracownicą? Przynajmniej tych co mają małe i średnie firmy, bo korporacja czy inny moloch zawsze sobie poradzi.
        W innych krajach chorobowe w ciąży nie jest (jak w Polsce) płatne w 100%, po urodzeniu urlop nawet mniejszy niż w Polsce, a jakoś dzieci tam się rodzą.
        • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:57
          nawet gdyby mi płacili 50% na chorobowym w ciąży to i tak nie mogłabym pracować
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 09:59
            Nie pracujesz - nie zarabiasz. W przypadku pracodawców tak to działa i nikt się nad nimi nie lituje.
            • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:11
              i całe szczęście,że pracuję w budżetówce,gdzie nikt nie wymagał ode mnie,żebym czołgała się do pracy,chociaż fizycznie nie było to możliwe
            • arwena_11 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:47
              Nie do końca. Jako właściciel firmy, na zwolnieniu w ciąży dostawałam 1500 zł i nie płaciłam Zusu, a więc wtedy ok 600-700 zł. W sumie było to więcej w kieszeni, niż jak na etacie dostawałam 1700 zł.
          • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:05
            stuletnia_stokrotka napisała:

            > nawet gdyby mi płacili 50% na chorobowym w ciąży to i tak nie mogłabym pracować

            Ale wiele kobiet w ciazy ozdowialoby cudownie i pozostalaby w pracy do polowy jesli nie do konca trzeciego trymestru wink
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:10
              Ozdrowiałyby, ozdrowiały... Nie mam co do tego ani grama wątpliwości (za wyjątkiem małego odsetka który ma faktycznie zagrożoną ciążę).
              • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:12
                a ja nie miałam zagrożonej ciąży-i co wg ciebie miałam zrobić-iść na urlop od 14 do 39 t.c.?
                • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:17
                  stuletnia_stokrotka napisała:

                  > a ja nie miałam zagrożonej ciąży-i co wg ciebie miałam zrobić-iść na urlop od 1
                  > 4 do 39 t.c.?

                  Skoro nie mialas zagrozonej ciazy to w czym byl problem i ile bylas na zwolnieniu?
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:29
                    A juz wiem od 14-39 tyg ciazy, z powodu mdlosci i wymiotow uncertain to musialas byc wyjatkiem, ze taki stan utrzymywal sie w takim okresie ciazy i w nasileniu uniemozliwiajacym normalne funkcjonowanie.
                    Ja w drugiej ciazy mialam koszmarna zgage, mdlosci i wymioty, ktore utrzymywaly sie do konca 5-go miesiaca, w szostym ustapily po czy na poczatku siodmego wrocily, oczywiscie w roznym nasileniu, krwawilam tez w pierwszym trymestrze, nie wzielam ani dni zwolnienia, pomimo ze moja owczesna firma placila 100%. Mialam za to zwolnienie 3 tyg kiedy w ciazy nie bylam a siadl mi kregoslup od dzwigania niemowlaka wink nie wzielam zwolnienia w ciazy bo tydzien czy dwa nic by nie dalo, mialam starsze dziecko i musialam sie nim zajac itd. Zwolnienie nie sprawiloby ze by dolegliwosci zniknely.
                  • murwa.kac Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:48
                    najma78 napisała:

                    CytatSkoro nie mialas zagrozonej ciazy to w czym byl problem i ile bylas na zwolnieniu?

                    Najma - nie przesadzaj.
                    Stokrotka pisala, ze miala rwe kulszowa. znam ten bol, porzygac sie mozna od niego samego.
                    trudno, zeby ktokolwiek w takiej sytuacji pracowal, choc ciaza jako taka, sama w sobie zagrozona nie jest.
                    nie przeginajmy w druga strone.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:09
                      murwa.kac napisała:


                      > Najma - nie przesadzaj.
                      > Stokrotka pisala, ze miala rwe kulszowa. znam ten bol, porzygac sie mozna od ni
                      > ego samego.
                      > trudno, zeby ktokolwiek w takiej sytuacji pracowal, choc ciaza jako taka, sama
                      > w sobie zagrozona nie jest.
                      > nie przeginajmy w druga strone.
                      >
                      dziękuję za zrozumienie-choć wyżej podkocem napisała,że rwa nie upoważnia do zwolnienia tongue_out
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:52
                        Bez przesady. Rwa to schorzenie, ktore moze wymagac leczenia w formie lezenia. Dotyczy to zreszta takze nieciezarnych. Zwolnienie na rwe to jednak zupelnie inna kategoria niz na latanie po CH, a w tym watku rozchodzi sie o to drugie.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:45
              jakby pracowały bez umowy, to też chocby na czworaka to by pracowały

              ale czy o to w tym wszystkim chodzi?
              • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:49
                aneta-skarpeta napisała:

                > jakby pracowały bez umowy, to też chocby na czworaka to by pracowały
                >
                > ale czy o to w tym wszystkim chodzi?

                Skad bierze sie to wyolbrzymianie, przesada w okreslaniu dolegliwosci typu rzyganie dalej niz sie widzi, chodzenie na czworakach itp? Nigdy nie widzialam kobiet w ciazy w takim stanie a tu gdzie mieszkam 99% pracuje w ciazy niemal do konca.
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:52
                  Może macie tam wyjątkowo świeże powietrze które służy ciężarnym i uzdrawiającą wodę w kranach?
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:57
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Może macie tam wyjątkowo świeże powietrze które służy ciężarnym i uzdrawiającą
                    > wodę w kranach?

                    Tiaaa, mamy tam specjalne warunki dla ciezarnych...wink
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:53
                  tu gdzie ja mieszkam też zdecydowana wiekszosc pracuje niemal do końca
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:56
                    Do końca pracodawcy sad
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:00
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > tu gdzie ja mieszkam też zdecydowana wiekszosc pracuje niemal do końca

                    Tiaaa, wystarczy mi doswiadczenie z pracye pl, rozmowy ze znajomymi, rodzina oraz forum listpadowki itd gdzie niemal jednym z pierwszych watkow jest "jak dlugo zamierzacie pracowac?", "czy jestescie juz na zwolnieniu?" a to tylko 6-8 tydzien ciazy wink
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:06
                      ja nie wiem w jakim towarzystwie sie obracasz, ale zadzwia mnie, że jesteś takim diamentem wsród gówna, skoro wszyscy naokoło sa na zwolnieniu,a Ty jedna nie

                      ja na zwolnienia nie latałam od samej swiadomości bycia w ciązy i wyjątkiem nie byłam

                      problemów z pracą nie mam, wilele moich znajomych także nie- lepszą gorszą - mają- ale wynika to przede wszystkim z doswiadczenia, wykształcenia i pewnych cech charakteru
                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:09
                      Mam takie same doświadczenia.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:10
                        no popatrz jaka jestes wyjątkowa i pracowita, nie to co inne baby
                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:13
                          Naprawdę, w Szwajcarii chyba nie tylko czekoladę mamy lepszą, ale i ciąże lżejsze... Cud, panie, cud!
                          • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:23
                            nie tylko ciąże macie lżejszewink
    • mynia_pynia Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:42
      Firma w której poprzednio pracowałam zatrudniała bardzo chętnie dziewczyny, jak się kiedyś spytałam prezesa czy nie boi się ciąż, zwolnień lekarskich, menopauzy, itp to odpowiedział, że firma istnieje od 50 lat i od zawsze zatrudnia matki, żony i kochanki wink, bo kobiety są zdolniejsze w zakresie wykonywanych prac, bardziej dokładne, cenią pracę, są wierne i kochają pracodawce, który zamiast zwolnienia po macierzyńskim daje podwyżkę wink.
      I fakt że 95% kobiet, które urodziły dzieci pracując w tej firmie wraca zaraz po macierzyńskim (reszta bierze urlopy wychowawcze ale i tak mają pracę po powrocie) a w czasie ciąży pracują do oporu.
      W obecnej pracy też jest dobrze, też kobiety są w czołówce, na 7 kierowników 5 kobiet pełni tą funkcję.
    • tosterowa Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:43
      Gazetko, a co z kobitami pracującymi na kasie, których tak zawsze uparcie bronisz w innych wątkach? Im też nie dałabyś l4? Albo obniżyła i tak niskie wynagrodzenie? Albo powiedziała: nie pracujesz - nie zarabiasz? sad Czy tylko tak dla sportu chciałaś się popastwić nad biurwami?
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:46
        Pisałam o małych i średnich firmach, moloch (a najwięcej kobiet na kasie pracuje w hipermarketach) sobie poradzi. Z kolei w małych sklepach z tego co widziałam Panie na kasie nie przepracowują się zbytnio, jest mały ruch i mają zmienniczkę.
        • tosterowa Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:49
          A jak muszą w tym małym sklepie wykładać towary na półki? Tylko nie pisz, że krótkie półki sad
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 10:55
            W małych sklepach masz po kilkanaście butelek wody, a nie całe palety do ciągnięcia jak np. w Biedronce, wszystkiego jest po trochu, nie ma całych palet z tonami cukru czy mąki.
            • tosterowa Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:06
              Acha, czyli panie sklepowe też mają zapitalać do roboty. Wyciągnę ci to w najbliższym wątku smile
              Robię zakupy w małym sklepie i widzę, co robią tam pracownice - raz siedzą na kasie, raz wykładają towary, raz ciągną ich pełne wózki. No ale co to jest wykładanie 1,5 litrowych butelek na 2 metrową półkę. Każda ciężarna da radę i nie zaszkodzi parę skłonów dla zdrowia i urody (przyszłego dziecięcia oczywiście). Jak to szło? Wsiadła mucha na konia i mówi: orzemy! Zajdź najpierw w ciążę, potem trolluj. Dziwię się tylko innym forumowiczkom, że dają ci się podpuszczać.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:59
                Osobiście w podkrakowskim Nico widziałam Panią w zaawansowanej ciąży, na umierającą nie wyglądała.
            • to_ja_tola Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:09
              gazeta_mi_placi napisała:

              > W małych sklepach masz po kilkanaście butelek wody, a nie całe palety do ciągni
              > ęcia jak np. w Biedronce, wszystkiego jest po trochu, nie ma całych palet z ton
              > ami cukru czy mąki.

              gazeta nooo.W takiej biedzie maja wózki...a w małym sklepie pani sama popie...dala z tymi zgrzewkami,skrzynkami i całą resztą.
          • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:05
            tosterowa napisała:

            > A jak muszą w tym małym sklepie wykładać towary na półki? Tylko nie pisz, że kr
            > ótkie półki sad

            A w domu w ciazy to lezysz i nic ale to nic nie robisz? Nie robisz zakupow, nie wkladasz ich do wozka, nie wykladasz na pas, nie pakujesz do wozka, nie wkladasz do bagaznika, nie wyjmujesz z bagaznika, nie zanosisz do domu i rozpakowujesz? To przyklad, ale tych zanec jest przeciez mnostwo. Naprawde Polki w pl nic nie robia tylko leza plackiem cala ciaze?
            • tosterowa Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:12
              No ja od tego miałam starego, chyba bym na głowę upadła jakbym miała targać ciężkie (a nawet i lekkie) zakupy w ciąży. A co dopiero, gdybym miała pracować fizycznie, sorry, zdrowie moje i mojego dziecka jednak jest ważniejsze niż dobro pracodawcy, więc wcale się takim pracownicom nie dziwię. Biurwom np. się dziwię, tzn. tym, które biorą zwolnienie na całą ciążę bez powodu. Ale pracodawca też ma wolny wybór i może sobie zatrudnić "lepszą" kandydatkę/kandydata. Wiadomo, w stosunkach pracowniczych każdy robi dobrze sobie i nie ma się co dziwić, że nikt nie chce ustąpić.
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:26
                ja tak między bogiem a prawdą to nie noszę zbyt często cięzkich rzeczy

                zaganiam chłopa, albo zamawiam dostawę do domu
                • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:37
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > ja tak między bogiem a prawdą to nie noszę zbyt często cięzkich rzeczy
                  >
                  > zaganiam chłopa, albo zamawiam dostawę do domu

                  smile a ja nie robie z siebie niepelnosprawnej i zakupy robie, bo jestem zdrowa i sprawna i nie stanowi to zadnego problemu smile w sklepie kasjerka w ciazy czy kasjer po 70-ce (dorabiajacy z nudow) pomagaja zapakowac jesli sobie zycze ale najczesciej nienpotrzebuje, mam tez dzieci do pomocy jesli jade zaraz po pracy wink
                  • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:54
                    ja też jestem zdrowa i nie jestem niepełnosprawna, co nie zmienia faktu, że nie widzę powodu aby chłop mi pomagał, skoro ja jemu pomagam w innych kwestiach

                    i robię zakupy z dostawą bo cenie swoj czas

                    nie przypisuj wszystkim negatywnych cech- bo to źle świadczy przede wszystkim o Twoim charakterze
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:57
                      chłop mi nie* pomagał, skoro ja jemu pomagamsmile
                    • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:01
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > nie przypisuj wszystkim negatywnych cech- bo to źle świadczy przede wszystkim o
                      > Twoim charakterze

                      ? Wszystkim? Jak na razie napisalam o sobie, w odpowiedzi na twoj post oraz podalam argumenty do innych postow na temat krotkowzrocznosci kobiet bioracych zwolnienia lekarskie bez powodu na caly okres ciazy. Gdzie ty widzisz przypisywanie komukolwiek negatywnych cech, nikogo nie nazwalam ani lenieniem ani idiota itp. Wyluzuj.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:27
                        ja jestem bardzo wyluzowana, na mój post, że tak naprawdę to mało kiedy nosze ciężkie rzeczy Ty wywaliłaś " a ja nie robię z siebie niepełnosprawnej"

                        smile

                        choc nie masz pojęcia czemu nie noszę
                        • triss_merigold6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:33
                          No ja też niespecjalnie noszę ciężkie. I nie łażę po drabinie żeby pomalować sufit ani nie zmieniam opon z zimowych na letnie, mnóstwa takich rzeczy nie robię, w końcu od czegoś mam faceta.
                    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:56
                      Ciekawe jak radzą sobie matki w drugiej lub kolejnej ciąży gdy po domu już biega roczniak albo dwulatek. Przez całą ciążę nie zajmują się dzieckiem czy mąż bierze wolne aby zajmować się dzieckiem które też swoje waży, w dodatku w odróżnieniu od różnych towarów jest żywe i trzeba zawsze na nie zwracać uwagę.
              • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 11:33
                tosterowa napisała:

                > No ja od tego miałam starego, chyba bym na głowę upadła jakbym miała targać cię
                > żkie (a nawet i lekkie) zakupy w ciąży.

                Czyli w cizy lezalas i nic nie robilas wink tyle ze dla milionow kobiet na calym swiecie takze tych zyjacych w panstwach rozwinietych nie jest to standard i jakos ich ciaze nie cierpia na tym ze pracuja fizycznie albo ze wogole cokolwiek robia w ciazy wink w pl zreszta tez nie zwlaszcza jesli stary zapie..la calymi dniami i nie ma juz sil aby jeszcze dom i sprawy z nim zwiazane ogarnac wink w pl jedynie problem jest z praca zawodowa w ciazy, bo milo na zwolnieniu pobyc taki extra urlop miec, a o pozniejszych konsekwencjach nie muslec bo wszak ciaza na to tez wplywa i skutecznie myslenie utrudnia.
                • konwalka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:00
                  czytam se ten wątek, czytam, czytam i pogrążam się w poczuciu winy
                  normalnie pogrążam
                  przez pierwsze cztery mce ciąży za swoj największy sukces uznawalam fakt,że o wlasnych siłach doszłam do kibla, żeby się wyrzygfać, a nie do miski
                  paw- co 25 minut usredniając
                  zawroty glowy- non stop
                  w 5 mcu skracająca się szyjka i leśżec leżec leżec

                  tak, wiem, że nie dotyczy watek takich przypadkow jak moj
                  ale i tak sie czuje winna
                  bo ciażowe mdłości maja dla mnie zupelnie inne konotacje niż dla laików albo szczesciar, ktore gustownie lapaly ust korale w poduszkę dłoni i rączo podążały do wc, myly zeby po rzyganku i zarumienione wracaly do salonu
                  dla mnie to buyl koszmar
                  wizualizacja dla opornych: kac gigant po chlaniu gigant, żołądek zamienia się miejscami z mózgiem i obydwa wyrywają się na swoje miejsce
                  co kwadrans upust emocji
                  i tak cztery mce bez przerw

                  gudlak
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:07
                    Konwalko, mialas pecha bo znalazlas sie w tych 2% uncertain wiekszosc kobiet w ciazy nie ma pecha choc ma dolegliwosci. Gdyby bylo inaczej wiekszosc nie pracowalaby (nie pl) cal ciaze. Nie musisz czuc sie winna. Tak to jest, ze gdy sie doswiadczy czegos ekstremalnego, nietypowego itp to sie wszystko mierzy wlasna miara. Jesli kobiecie przydarzy sie ciaza pozamaciczna to doradza wszystkim wczesne usg just in case ale zapomina ze statystycznie nie jest to zadna norma itp.
                  • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:35
                    konwalka napisała:

                    > czytam se ten wątek, czytam, czytam i pogrążam się w poczuciu winy
                    > normalnie pogrążam
                    > przez pierwsze cztery mce ciąży za swoj największy sukces uznawalam fakt,że o w
                    > lasnych siłach doszłam do kibla, żeby się wyrzygfać, a nie do miski
                    > paw- co 25 minut usredniając
                    > zawroty glowy- non stop
                    > w 5 mcu skracająca się szyjka i leśżec leżec leżec
                    >


                    obawiam się konwalko,że nie dotrze gdyż proszę ja ciebie taka murwa miała mdłości i do pracy dała rade chodzić, a takiej nie przymierzając ashraf to nawet korona z głowy nie spadła tongue_out ciasne horyzonty to porażka
                    • triss_merigold6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:41
                      Murwa twierdziła też, że w toyocie yaris mieści się swobodnie i wygodnie 5 osób z bagażami więc niekoniecznie jest miarodajna. P

                      Co do kobiet mieszkających w innych państwach... cóż... nie podjęłabym się dyskusji na temat zalet i wad systemu szwajcarskiego czy irlandzkiego, ale rozumiem że niektórzy czują się wyjątkowo wszechstronni i kompetentni. Grunt to dobre samopoczucie.
                      • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 13:23
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Murwa twierdziła też, że w toyocie yaris mieści się swobodnie i wygodnie 5 osób
                        > z bagażami więc niekoniecznie jest miarodajna. P
                        >
                        big_grin big_grin
                      • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 14:16
                        A w czym widzisz problem?? Mam udawać, że nie mieszkałam w Polsce i nie znam prawa?
                    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 14:20
                      Aha. Czyli problem wymyślają sobie Murwa i Ashraf, a Polki wcale nie przodują w Europie w zwolnieniach na ciążę oraz wcale nie mają problemu ze znalezieniem pracy. Gratuluję dobrego samopoczucia. Nie ma się czym przejmować, tylko banda znudzonych forumek wymyśliła sobie, że może nie każde przyznawane od 2 do 9 mies. ciąży zwolnienie (z 1,8 mln) jest zasadne. A przecież wszystkie jak jeden mąż mają dolegliwości, które nie pozwalają im ruszyć się z łóżka (pardon, zakaz nie obejmuje CH i urlopów z rodziną).
                      • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 15:49
                        może nie każde
                        przyznawane od 2 do 9 mies
                        > . ciąży zwolnienie (z 1,8 mln) jest

                        Źródło danych poproszę


                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 16:48
                          gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90444,8339586,Ciaza_to_nie_choroba.html
                      • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:49
                        może nie każde
                        przyznawane od 2 do 9 mies
                        > . ciąży zwolnienie (z 1,8 mln) jest

                        Źródło danych poproszę


                        • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:06
                          Link do liczby zwolnien masz.
                          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 18:45
                            I zatkało kakao, bo z liczbami trudno dyskutować big_grin
                          • totorotot Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:05

                            ashraf napisała:
                            > Link do liczby zwolnien masz.


                            Ale nie są to zwolnienia na ciążę jak to określiłas.


                            dzieci. Na pytanie, ile z tych
                            niecałych 2 mln zwolnień przypada
                            na okres rozwoju ciąży przed
                            porodem, ZUS odpowiada krótko. -
                            Nie musimy dysponować takimi
                            danymi i nimi nie dysponujemy.
                            Nie ma w naszej statystyce
                            kategorii kobiet w ciąży na
                            zwolnieniu lekarskim - mówi
                            Wojciech Andrusiewicz z biura
                            prasowego centrali.
                            • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:35
                              Wydane kobietom w ciazy. Ciaza sama w sobie nie jest jednostka chorobowa (co malo kto tutaj chce przyjac do wiadomosci).
                              • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 06:32
                                ashraf napisała:

                                > Wydane kobietom w ciazy. Ciaza sama w sobie nie jest jednostka chorobowa (co ma
                                > lo kto tutaj chce przyjac do wiadomosci).

                                wskaż proszę,w którym miejscu ktoś tu napisał,że ciąża to choroba tongue_out
                                • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 08:53
                                  No to skoro nie jest, to w czym problem? Bo zwolnienia ciazowego w Polsce teoretycznie nie ma. Jest chorobowe.
                                • ciociacesia ja bylam w ciazy na zwolnieniu cale 2 tygodnie 06.05.13, 15:29
                                  chora byłam. bynajmniej nie na ciążę. podejrzewam ze w ciazy chetniej bierze sie zwolnienie na lekkie nawet choroby - normalnie walniesz gripexa, popijesz feverxem i heja, w ciazy z byle katarkiem wolisz polozyc sie z termofotem pod pierzynką, zeby nie wychodowac sobie czegos powazniejszego
                                  • totorotot Re: ja bylam w ciazy na zwolnieniu cale 2 tygodni 06.05.13, 22:55
                                    e zwolnienie na lekkie nawet
                                    choroby - normalnie walniesz
                                    gripexa, popijesz fev
                                    > erxem i heja, w ciazy z byle
                                    katarkiem wolisz polozyc sie z
                                    termofotem pod pier

                                    W ciąży właśnie nie wolno nic wziąć tylko lez i zdychaj na katar, smarkaj na klientów, rób błędy, które potem trzeba odkręcać w kilka osób, a firma da Ci order z ziemniaka.
                                    U nas wywalają na zwolnienia, właśnie by nie robić baboli.
                • tosterowa Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:06
                  Nom, leżałam w wielkim łożu, a stado murzyńskich niewolników wachlowało mnie i karmiło owocami. Co kilka godzin składali hołd mojemu brzusiowi, smarując go oliwką i śpiewając kołysanki. Jeden z nich trzymał nocnik, bym mogła się załatwiać bez potrzeby wstawania (w ciąży się leży!), a drugi laptopa ze stałym podglądem na ematce. Starego w ogóle nie widywałam, bo albo zapitalał w robocie albo na szmacie albo z siatami. Biedaczysko, ale w końcu nie każdemu dane jest zapłodnić księżniczkę. To wszystko oczywiście na l4, za piniądze ciężko harującego przedsiębiorcy. Tak to u nas wygląda w tym niedorozwiniętym kraju, polecam każdemu taki extra urlopik i życzę dużo ciąż.

                  Czyli jak to widzi pracodawca. Smutne o tyle, o ile tym pracodawcą jest kobieta, w dodatku matka.
                  • najma78 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:13
                    tosterowa napisała:

                    . Tak to u nas wygląda w tym niedorozwiniętym kraju, polecam każdem u taki extra urlopik i życzę dużo ciąż.

                    Polecasz bos szczesciara i albo prace masz albo jej nie potrzebujesz ale wiekszosc w takiej sytuacji nie jest a rynek pracy w pl brutalny jest i ubogiwink

                    > Czyli jak to widzi pracodawca. Smutne o tyle, o ile tym pracodawcą jest kobieta
                    > , w dodatku matka.

                    Jam matka choc nie pracodawca ale widzilam pracujac w pl jak se me kolezanki wypoczywaly w ciazy 7-8 m-cy o dziwo "niezagrozonej". Nie, nie zazdroscilam, ot fakt stwierdzam. Pracodawcy to wisi ale wiele z tych kobiet dotkna skutki extra urlopu uncertain
                    • triss_merigold6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 12:31
                      Interesujące masz koleżanki, mam zupełnie inne obserwacje i to z dużych instytucji/firm. Ale może dlatego pracujące w nich kobiety nie chodzą na naciągane zwolnienia i wracają po macierzyńskim ponieważ pracodawcy są fair i nie czynią wstrętów ani ciężarnym, ani matkom małych dzieci.
                      Pracę się ceni, cherie, jeśli warto.
                      Dobrego pracodawcę, perspektywicznego, stabilnego się ceni i nie nadużywa.
                      Śmieciowy i nieperspektywiczny pracodawca nadaje się tylko do wykorzystania żeby mieć świadczenia.
              • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 23:26
                > No ja od tego miałam starego, chyba bym na głowę upadła jakbym miała targać cię
                > żkie (a nawet i lekkie) zakupy w ciąży. A co dopiero, gdybym miała pracować fiz
                > ycznie, sorry, zdrowie moje i mojego dziecka jednak jest ważniejsze niż dobro p
                > racodawcy,

                A ja wlasnie jestem w 20 tyg ciazy i dalej normalnie chodze na silownie, a moja instruktorka do 7 miesiaca na stepach skakala, dopiero na koniec przenisli ja na recepcje.
                Pracuje w systemie zmianowym po 11 godzin, do pracy w jedna strone dojezdzam godzine samochodem. I kurcze, zyje, choc dolegliwosci ciazowe mam jak kazda ciezarna.
                • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 06:32
                  podkocem napisała:

                  >
                  >
                  > A ja wlasnie jestem w 20 tyg ciazy i dalej normalnie chodze na silownie, a moja
                  > instruktorka do 7 miesiaca na stepach skakala, dopiero na koniec przenisli ja
                  > na recepcje.
                  > Pracuje w systemie zmianowym po 11 godzin, do pracy w jedna strone dojezdzam g
                  > odzine samochodem. I kurcze, zyje, choc dolegliwosci ciazowe mam jak kazda ciez
                  > arna.

                  a wydawało się,ze jesteś taka bystra,mądra babka-a tu zonk tongue_out jedyna nadzieja,że hormony rzuciły ci się na umysł
                  • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 14:41
                    ale co mi rzucilo?
                    Ciaza to nie choroba a rwa kulszowa to nie powod do zwolnienia, a tym bardziej nie lata sie z tym do gina po zwolenienie. Mnie pomogly masaze i jeszcze wiecej ruchu.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 18:20
                      podkocem napisała:

                      > ale co mi rzucilo?
                      > Ciaza to nie choroba a rwa kulszowa to nie powod do zwolnienia, a tym bardziej
                      > nie lata sie z tym do gina po zwolenienie. Mnie pomogly masaze i jeszcze wiecej
                      > ruchu.

                      1.rwa kulszowa to jak najbardziej powód do zwolnienia
                      2.jeszcze więcej ruchu? nie żartuj-ja nie mogłam się wogóle ruszać
                      żenujące,że dorosłej babie trzeba tak oczywiste sprawy tłumaczyć tongue_out
                      • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 21:36
                        Jesli z powodu rwy kulszowej prosisz gina o zwolnienei, to nie dziwie sie ze nie dostalas. Rownie dobrze moglas isc z tym do okulisty!
                        • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 21:41
                          podkocem napisała:

                          > Jesli z powodu rwy kulszowej prosisz gina o zwolnienei, to nie dziwie sie ze ni
                          > e dostalas. Rownie dobrze moglas isc z tym do okulisty!

                          na szczęście dostałam to zwolnienie-wiem,że wolałabyś,żebym nie dostała ale udało się.i dla twojej wiadomości byłam z tym u ortopedy ze względu na schorzenie i zalecaną w związku z nim cesarkę.
                          jeszcze coś pani mądra inaczej?
                          • podkocem Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 23:53
                            A jednak sily wykrzesalas by od lekarza do lekarza na żebry po zwolnienie chodzić tongue_out
                            • stuletnia_stokrotka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 07.05.13, 06:09
                              podkocem napisała:

                              > A jednak sily wykrzesalas by od lekarza do lekarza na żebry po zwolnienie chodz
                              > ić tongue_out

                              już lepiej nic nie pisz bo gorzej z każdym twoim słowem tongue_out
        • to_ja_tola Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:07
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Pisałam o małych i średnich firmach, moloch (a najwięcej kobiet na kasie pracuj
          > e w hipermarketach) sobie poradzi. Z kolei w małych sklepach z tego co widziała
          > m Panie na kasie nie przepracowują się zbytnio, jest mały ruch i mają zmiennicz
          > kę.

          gazeta nie rozsmieszaj mnie....Proszę....a te w markecie zmienniczek nie mają?
          One maja dodatkowo przerwy w ciągu 8h pracy.A taka pani w małym sklepiku nie ma...Weź się dowiedz dokładniej i pisz,a nie bzdury drukujesz.
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:13
            Mają przerwy, jest ich dwie plus właściciel. Nieraz widziałam jedną na papierosie, a w tym czasie dwójka zastępowała ją na sklepie.
    • guderianka Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 15:00
      kurde, gazeta, jak Ty to robisz? Mój najdłuższy wątas na ematce miał chyba 77 postów tongue_out
    • kerri31 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 17:26
      Mnie to nie grozi, jestem zatrudniona w baaaardzo dużej , bogatej firmie bardzo dobrze nastawionej do zakładania rodzin o czym świadczy fakt, że drugie dziecko urodzę, pracując właśnie u nich.
      Nie obawiam się też powrotu po rocznym macierzyńskim, jak ustawa wejdzie w życie.
      Byłam trzy lata z rzędu wyróżnionym pracownikiem , dostawałam za to nagrody i nie sądzę, by chcieli się mnie pozbyć. Na psychiczny spokój o sytuację zawodową trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą i szukać prawdziwych pracodawców nie firmy 'krzaki' jak z twojego opowiadanka.
      • hermenegilda_zenia Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 05.05.13, 21:45
        Tzw. "prawdziwych pracodawców" to jest w Polsce może kilkudziesięciu, a cała gospodarka trzyma się właśnie na małych i średnich przedsiębiorstwach i inicjatywie prywatnej. Nie każdy może mieszkać w dużym mieście, czy w stolicy, więc z łaski swojej poszerz trochę swoje ciasne horyzonty i pomyśl o biedakach z Polski B, gdzie są regiony o kilkudziesięcioprocentowym bezrobociu. Tam znalezienie jakiejkolwiek pracy graniczy z cudem i na twoje rady o pracy u "prawdziwych pracodawców" ludzie mogą ci się najwyżej zaśmiać w twarz. Szczerze powiedziawszy wątpię w te twoje opowieści z życia, bo takiego poziomu głupoty jaki prezentujesz przy niemal każdej wypowiedzi na forum ze świecą szukać, dziwię się, że w ogóle ktoś cię zatrudnia.
    • a1ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:06
      Podła ździra. Pierwsze dziecko to jeszcze, ale urodzenie drugiego to już mogła zrzucić na męża, w końcu mamy równouprawnienie, czy nie mamy??
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:44
        Masz rację, finansowo powinna urodzenie drugiego dziecka zwalić na ojca dziecka, a nie pracodawcę (no chyba, że tak się składa, że to jednocześnie jej szef).
        • a1ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:54
          A niby dlaczego?
          A gdyby zachorowała na raka, to też powinna się honorowo zwolnić, żeby nie naciągać pracodawcy na koszty?
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:00
            Czemu porównujesz zdrową osobę ze zdrową ciążą do chorego na śmiertelną chorobę, często kończącą się śmiercią człowieka? Wstydu nie masz czy jak?
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:02
              wyborcza.pl/1,95892,13852416,Kogo_zwolnic__Panie_po_macierzynskim__czy_panie_w.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
              Tam pod spodem jest też moja wypowiedź w komentarzach, jak możecie to dajcie "kciuka" w górę, dziękuję.
            • a1ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:03
              Porównuję uciążliwość dla pracodawcy, dokładnie taką samą niezależnie od przyczyny zwolnienia.
              Skoro SYSTEM obciąża kosztem zwolnienia pracodawcę, to do sytemu należy mieć pretensje, a nie do człowieka, który korzysta z NALEŻNYCH MU przywilejów.

              PS. Skoro pani poszła na zwolnienie, to najwyraźniej nie była to "zdrowa ciąża". Jeśli pracodawca uważa inaczej - to należy pociągnąć do odpowiedzialności lekarza, który popełnił przestępstwo wystawiając niezasadne zwolnienie.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 17:14
                Powie lekarzowi jedna z drugą, że ma straszne wymioty przez cały dzień i co? Jak zweryfikuje?
              • yoko0202 chyba sobie jaja robisz 06.05.13, 19:01
                a1ma napisała:

                > PS. Skoro pani poszła na zwolnienie, to najwyraźniej nie była to "zdrowa ciąża"
                > . Jeśli pracodawca uważa inaczej - to należy pociągnąć do odpowiedzialności lek
                > arza, który popełnił przestępstwo wystawiając niezasadne zwolnienie.

                w PL kobieta jest 3 minuty w ciąży i idzie sobie na luzie na zwolnienie bez kompletnie żadnych podstaw poza taką, że zaszła - jest to zjawisko masowe i nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi

                musi tu u nas być klimat jakiś marny, bo tylu ciąż wymagających zwolnienia chyba w żadnym kraju nie widzieli; dodatkowo, stopień patologii ciąży u nas wzrasta w zależności od rodzaju umowy, tj. umowa o pracę na czas nieokreślony = konieczne zwolnienie lekarskie od samiuśkiego początku; kobiety na innych umowach jakoś zdrowiej to przechodzą, no czary jakieś chyba.
              • anorektycznazdzira Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 20:31
                Konkretnie: JAK pociągnąć?
                W Polsce nie ma sprawnego ani nawet szczątkowegoi systemu, który by weryfikował ciążowe L4, ZUS sam to przyznaje, ustami swych rzeczników, bez zażenowania zresztą.
                Ma pracodawca proces wytoczyć? Mało ma kosztów i dezorganizacji? Kpisz czy o drogę pytasz?
                • a1ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 23:58
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > Konkretnie: JAK pociągnąć?
                  > W Polsce nie ma sprawnego ani nawet szczątkowegoi systemu, który by weryfikował
                  > ciążowe L4, ZUS sam to przyznaje, ustami swych rzeczników, bez zażenowania zre
                  > sztą.
                  > Ma pracodawca proces wytoczyć?

                  I za tę nieudolność zusu mają płacić ciężarne? Z jakiej paki?
                  To już lepiej, kiedy koszty ponosi pracodawca, skoro sam zus nie potrafi. Pracodawca ma chociaż jakiś wybór, kobieta jak chce mieć dziecko, to MUSI je urodzić, innej drogi nie ma.
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 07.05.13, 10:52
                    Odpowiem podobnym postem, zamieniając jedynie wyrazy:

                    I za tę nieudolność zusu ma płacić prywatny pracodawca? Z jakiej paki?
                    To już lepiej, kiedy koszty ponosi ojciec dziecka ciężarnej, skoro sam zus nie potrafi.
                    Ojciec dziecka ma chociaż jakiś wybór, kobieta jak chce mieć dziecko, to MUSI je urodzić , innej drogi nie ma.
                    • lauren6 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 07.05.13, 12:16
                      Napisz list do premiera w obronie ciemiężonych przez ciężarne pracodawców.
                      • duzeq Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 07.05.13, 12:24
                        Pracodawcy juz protestuja, tylko to nic nie da, skoro niektorym wbilo sie do glowy, ze OSZUKIWANIE jest czyms, co SIE NALEZY.
                    • a1ma Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 07.05.13, 13:42
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Odpowiem podobnym postem, zamieniając jedynie wyrazy:
                      >
                      > I za tę nieudolność zusu ma płacić prywatny pracodawca? Z jakiej paki?
                      > To już lepiej, kiedy koszty ponosi ojciec dziecka ciężarnej, skoro sam zus nie
                      > potrafi.
                      > Ojciec dziecka ma chociaż jakiś wybór, kobieta jak chce mieć dziecko, to MUSI j
                      > e urodzić , innej drogi nie ma.

                      Bo takie są przepisy.
                      Proste?
                      Pracodawca nie ma ŻADNYCH skrupułów, żeby wykorzystywać swoje prawa względem pracownika do ostatniej literki. A kiedy pracownik robi to samo - to wielki lament.
                  • yoko0202 czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 13:23
                    zanim klikniesz 'wyślij'

                    a1ma napisała:

                    > I za tę nieudolność zusu mają płacić ciężarne? Z jakiej paki?
                    > To już lepiej, kiedy koszty ponosi pracodawca, skoro sam zus nie potrafi. Praco
                    > dawca ma chociaż jakiś wybór, kobieta jak chce mieć dziecko, to MUSI je urodzić
                    > , innej drogi nie ma.

                    pracodawca nie ma kompletnie żadnego wyboru, jeżeli np. mąż Cię zapłodni o 06.55 rano przed wyjściem do pracy, to tego dnia już nie mogą Cię zwolnić, Ty możesz wszystko przez kolejne lata a pracodawca może sobie pomlaskać
                    • a1ma Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 13:36
                      Ma wybór. Może nie zatrudniać kobiet, w ogóle nikogo nie zatrudniać, może zatrudniać na umowy zlecenia, o dzieło albo na czas określony. Kobieta wyboru nie ma - to dziecko ktoś musi urodzić i nikt jej w tym nie wyręczy. I naprawdę nie rodzi go NA ZŁOŚĆ pracodawcy.
                      • duzeq Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 13:47
                        NIech sobie rodzi na zdrowie. Nie nalezy jednak dokonywac mentalnych przeinaczen i zwolnien na zdrowa i niezagrozona ciaze traktowac jak czegos, co sie nalezy, rozumiesz?
                        • a1ma Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 13:51
                          Nigdzie w artykule nie została podważona zasadność zwolnień lekarskich. Równie dobrze obie ciąże mogły być zagrożone i spędzone w szpitalach - skąd założenie, że było inaczej? Natomiast pani się zżyma, że pracownicy należał się urlop za czas, który spędziła na zwolnieniu - a gdzie tu wina pracownicy? Miała się tego urlopu zrzec, czy jak?

                          Wyłudzenie zwolnienia to oczywiste oszustwo, nie ma o czym nawet dyskutować.
                          • yoko0202 Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 14:19
                            pani się nie zżyma tylko stwierdza, że pracownicy której od roku w firmie nikt nie widział należy się 50 dni urlopu.
                            osobiście również uważam, że niektóre przepisy KP nadają się na podtarcie, i przede wszystkim urlop wypoczynkowy nie powinien należeć się tym, którzy de facto od X czasu nie pracują.
                          • anorektycznazdzira Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 15:40
                            Od piętnastu czy dwudziestu swoich postów jesteś w "gałązce" na temat lewych L4, który to temat dodatkowo zajął jakieś 80% dyskusji w ogóle, a Ty wyskakujesz, że w artykule było o urlopach.
                            Ke?

                            W artykule nie została podważona, ale pojawił się tam motyw płynnego przejścia z wychowawczego na wieczne L4. Takich wiecznych L4 jest w Polsce plaga i jest oczywiste (jak widać nie dla wszystkich), że ich nagminność i fakt kto je bierze stawia je pod dużym znakiem zapytania- a są bardzo uciążliwe dla pracodawców. Łatwiej by było pracodawcom udźwignąć macierzyńskie bez takiego dodatkowego obciążenia. Niestety, ciężarna pracownica na etacie to niemal 2:3, że poza macierzyńskim trzeba będzie doliczyć 8 miesięcy L4.
                            Nie razi Cię to?!
                            Na prawdę uważasz, że to jest skala problemów z ciążami???

                            Nie ma takiej opcji, nie jesteśmy jakimś szczególnie niezdolnym do rozrodu narodem, jesteśmy po prostu narodem naciągaczy. Zdrowej ciężarnej zwolnienie na prawie całą ciążę się NIE należy. Pisanie, że się należy, bo ZUS nie prowadzi (jeszcze) bezwzględnych kontroli to jakaś pomyłka. Wyłudzenie to rodzaj kradzieży nawet, jeśli "jest możliwe". Czy jeśli przy wyjściu ze sklepu nie ma bramki to NALEŻY MI SIĘ wyniesienie sobie kiecki, której jeszcze nie mam w domu?!
                            Boże, co za mentalność w tym kraju <rzyg>
                            • minor.revisions Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 15:58
                              > Nie ma takiej opcji, nie jesteśmy jakimś szczególnie niezdolnym do rozrodu naro
                              > dem, jesteśmy po prostu narodem naciągaczy.

                              tak, naciągają fałszywi rolnicy, naciągaja przedsiębiorcy, płacacy podatki w rajach podatkowych, poza Polską tez sa naciągacze tam, gdzie przepisy na to pozwalają, "kradzieże" samochodów lub "kręgoslup mnei boli po wypadku" zeby wyłudzic ubezpieczenie i inne takie.Taka uroda ludzka. Gdzie się pojawia pole do naduzyć, znajdą się ludzie, którzy to wykorzystają. Ja cały czas pytam, dlaczego tym chłopcem do bicia są kobiety w ciąży, zwłaszcza, że akurat one w przeciwienstwie do różnych zamoznych lobbystów maja stosunkowo mały wpływ na prawo, a to prawo tworzy patologie przecież?
                              • ashraf Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 16:04
                                A czy ciężarne ze względu na stan błogosławiony powinny być wyjęte z dyskusji? To jest forum dla matek, więc chyba jasne jest czemu nie dyskutujemy równie często o rolnikach, jak o ciężarnych Poza tym pragnę zauważyć, że prawo nie uwzględnia zwolnienia na zdrową ciążę - to kobiety naciągają lekarzy i to lekarze wystawiają (i proponują!) lewe zwolnienia. Padły propozycje jak zmienić ten stan rzeczy (np. częste kontrole L4 ciążowych), ale co tu kontrolować, skoro wg ciebie mdłości mogą być powodem zwolnienia? Kontroler ma stać nad ciężarną i liczyć ile razy naprawdę rzyga? Trzeba zacząć od uczciwości kobiet, nie ma innej drogi.
                              • anorektycznazdzira Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 16:08
                                Przecież chłopcem do bicia jest się- z definicji- jeśli się cierpi niezasłużenie.
                                Skoro ktoś wyłudza, to sobie zasłużył. I na krytykę, i na to, żeby od niego żądać zmiany zachowania.
                                Nie chodzi przecież o odebranie ciężarnym prawa do L4 i pogonienie ich kijem do roboty, nie ważne w jakim są stanie.

                                Argumentacja, że "inni wyłudzają" jest na prawdę nie do przyjęcia. Czy trzeba mówić, że jeśli mój sąsiad kradnie, to ja z tego powodu nie jestem rozgrzeszona z kradzieży?
                                Zresztą, wymienione grupy, np. rolnicy, mają swoje wytłumaczenia a nawet rzewne historie dlaczego jest im tak źle, że im się "należy".
                                Złodziejstwo to złodziejstwo, a nie natura ludzka.
                              • lauren6 10/10 07.05.13, 16:10
                                Trafiłaś w sedno. Kobiety w ciąży są mieszane na tym forum z błotem, choć nie wyróżniają się niczym od innych ludzi biorących lewe zwolnienia lekarskie. Co ciekawe, najbardziej zajadle atakują je bezdzietne singielki, takie jak gazeciarz. Ciekawe czemu :]

                                Zaczynanie reformy zwolnień lekarskich od kobiet w ciąży może skutkować tylko i wyłącznie tragicznym w skutkach uderzeniem w ciąże zagrożone!!! Ciekawe która z wypowiadających się tutaj chciałaby wylądować w zagrożonej ciąży bez środków do życia lub chodzić do pracy, mimo że życie jej dziecka jest zagrożone. Tak łatwo osądzać, gdy chodzi o życie cudzego dziecka.

                                Z drugiej strony nie zapominajmy, że na tym forum są i takie psychopatki, co napisały matce wcześniaka, że jej dziecka nie powinno było się ratować, bo to kosztuje.
                                • duzeq 0/10 07.05.13, 22:00
                                  W zadne sedno nie trafila. Dyskutjemy na temat naciagaczek w ciazy, zaloz watek na temat ludzi bioracych zwolnienia na kaca, to podyskutujemy na temat zwolnien na kaca.

                                  Co ci
                                  > ekawe, najbardziej zajadle atakują je bezdzietne singielki, takie jak gazeciarz
                                  > . Ciekawe czemu :]

                                  Ja mam dziecko, w ciazy bylam, naciaganie mi sie nie podoba.

                                  > Zaczynanie reformy zwolnień lekarskich od kobiet w ciąży może skutkować tylko i
                                  > wyłącznie tragicznym w skutkach uderzeniem w ciąże zagrożone!!!

                                  Co ty tak glupawo pitolisz? Ciaze zagrozone beda ladowac na zwolnieniu, natomiast zmniejszylaby sie pewnie znaczaco ilosc ciezarowek w 7 tygodniu biegajacych po CH w poszukiwaniu okazji zakupowych. Zupelnie tak, jak w krajach gdzie nie notuje sie masowych zgonow dzieci z powodu niemoznosci wziecia zwolnienia na byle co.
                              • yoko0202 ale to nie jest forum o rolnikach 07.05.13, 19:06
                                a wątek dotyczy kobiet w ciąży, które, może powiedzmy to wreszcie wprost, wykorzystują stan błogosławiony aby brać pieniądze za nic, a te pieniądze nie rosną na drzewie i po dooopie dostają przez to inni.

                                jeżeli założysz wątek np. o właścicielach samochodów, którzy specjalnie 'biją' auta, żeby wymusić wypłatę z ubezpieczenia i na tym zarobić, to chętnie się wypowiem, równie krytycznie, bo mnie takie coś mierzi, nie wiem może ja za uczciwa jestem po prostu.
                      • anorektycznazdzira Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 15:24
                        > Kobieta wyboru nie ma
                        > - to dziecko ktoś musi urodzić i nikt jej w tym nie wyręczy.

                        Nie widzisz różnicy pomiędzy 'nie ma wyboru i musi urodzić'
                        a 'nie ma wyboru i musi wziąć L4 na całą ciążę'?!


                      • landora Re: czy Ty w ogóle czytasz to co napisałaś 07.05.13, 17:48
                        Ale czy nie rozumiesz, że właśnie o to chodzi? Pracodawca nie chce ryzykować swoimi pieniędzmi (bo dlaczego miałby) i korzysta z tego wyboru - nie zatrudnia kobiet, albo zatrudnia je na umowy śmieciowe. Zwłaszcza drobny przedsiębiorca, który zatrudnia tylko kilka osób. Kobiety chodzące na lewe L4 same kręcą na siebie bicz.
    • to_ja_tola Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 16:57
      Czy można się dziwić, że pracodawcy (szczególnie mali) nie chcą zatrudniać młodych kobiet? A jak ma sobie w takiej sytuacji poradzić mały sklep zatrudniający młodą ekspedientkę? NIE udźwignie tych 30 tysięcy.

      hm?no "pacz pani" a moja mam same kobiety zatrudnia,szef tak samo ,mają małe firmy i jakoś dają radę....
      Panią chyba boli,że firma lekko przędzie i winni sa wszyscy tylko nie właściciel.
      A sama ma dzieci?

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,95892,13818742,Moj_maz__przedsiebiorca__juz_nigdy__ale_to_nigdy_nie.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2SWaft82t
    • hellulah Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 21:41
      Ale czemu mam szczekać?

      Pomysł z tymi długimi urlopami uważam za chory.

      Urlopy powinny być wręcz skrócone.

      Za to pracodawcy powinni być finansowo zachęcani do zatrudniania w określi przejściowym, po-urlopowym, matek na 1/4, potem 1/2 etatu.

      Pomysłu z płatnym urlopem w przypadku urlopu macierzyńskiego nie rozumiem.

      Zwolnienia za matki w ciąży (te pierwsze 33 - dobrze pamiętam - dni) powinny być płacone z ogólnych podatków, czyli z budżetu (=solidarność społeczna całej wspólnoty, sorry).

      He he he, ja nie miałam umowy o pracę, ciąża + powikłania = rezygnacja z pracy i kły w ścianę. Pracodawca z niby-listu czy też listu nie be, tylko po prostu, ludzki (a kto lubi być Chrystusem, jeśli można być tylko człowiekiem?). System urlopów dyskryminuje kobiety, służy ich wykluczeniu z rynku pracy, taka walka z bezrobociem.

      • amy.28 Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 06.05.13, 22:02
        no mnie na rozmowach każdy pytał czy mam dzieci i czy przypadkiem nie planuję. boją się tego pracodawcy jak ognia.
        i nie dziwie sie. w firmie od znajomej zatrudniał facet w dziale marketingu 9 dziewczyn, w podobnym wieku bo akurat szukał po studiach to tak miały z 25-29 lat średnio. w maju ubiegłego roku 8 z nich jednocześnie było na L4 ciążowym lub już na urlopie macierzyńskim bo zachodziły jedna po drugiej jakby je ktoś zapylał w tej robocie.
        facet popłynął na tym finansowo. i co się dziwić że ma uraz. teraz już zatrudnia same po 50 albo z taką ilością dzieci że bank pewne jest że znów nie zajdzie.
    • ashraf Re: Kobieta (wraz z mężem) na pożarcie e-matek. 08.05.13, 17:47
      Jako podsumowanie dyskusji podrzucam wątek z forum o npr (nomen omen), gdzie dwie panie dyskutują od kiedy iść na L4 i dlaczego:
      www.naturalnemetody.fora.pl/font-color-darkblue-ciaza-color,7/ploteczki,5265-4155.html
      Jak widać "ciężko chore" panie zamierzają na zwolnieniu chorobowym m.in. zrobić pranie dla dziecka. Poza tym "na l4 chcę iść w okolicy 30 tc już. Jednak muszę pomyśleć o sobie i odpocząć i przygotowania jak zrobić...no i z dzieciaki sam na sam pobyc jeszcze. Ty kiedy się wybierasz?" oraz "Ja pracuje do końca maja, czyli do 31 tc - wystarczy. Chcę pobyć z Matim te ostatnie dwa miesiące, troszkę popracować nad jego samodzielnością, bo od września pójdzie do przedszkola, cieszę się na wspólnie spędzony czas" i odpowiedź: "Ja myślę że 30 tc to dobry czas na pójście na chorobowe. Widzę, że masz podobne plany do moich nta ten czas". Co ciekawsze, obie panie deklarują się jako katoliczki - jak widać antykoncepcja jest grzechem, ale urlop na koszt podatnika już niekoniecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka