Dodaj do ulubionych

Sikający pięciolatek

08.05.13, 16:12
Nie mogę dać sobie rady z nocnym moczeniem synka, ponad pięcioletniego. Miał zrobiony komplet badań z których wynika, że teoretycznie jest zupełnie zdrowy. Nie chcę podawać mu silnie działających leków, zresztą pomaga to na chwilę - np. leki spłycające sen, zagęszczające mocz itp. Może macie jakieś sposoby, bo niedługo drugie łózko będzie nadawało się tylko na śmietnik sad
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:15
      Jakie robiłaś badania synowi?
      Czy byliście u nefrologa?
    • graue_zone Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:16
      Jeśli jest zdrowy, to dać mu spokój i nie stresować. Na łózko położyć ochraniacz, niech śpi w pielusze i w ogóle nie komentować. I nie faszerować dziecka niepotrzebnie lekami. Za jakiś czas powinno samo przejść.
    • nangaparbat3 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:19
      Dopiero co bylam na wykladzie podczas którego pani profesor - nefrolog dziecięca - powiedziala, ze stosowane jeszcze w latach 70. podawanie lekow splycających sen jest w tej chwili zabronione, tak powazne szkody moze wyrządzic ukladowi nerwowemu dziecka. Kto wam przepisal takie coś?
      • czekoladazzurawina Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:23
        Byliśmy u nefrologa, wszystko niby ok. Leki spłycające sen zalecił jeden z lekarzy, nie skorzystaliśmy oczywiście.
        • nangaparbat3 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:28
          Pieć lat, zwłaszcza u chlopca, to lajcik. Jeśli jest zdrowy i nie zdarzył mu sie kilkumiesieczny okres niesiusiania zostawilabym go w spokoju i dala pieluche na noc. Acha - nabial wieczorem niewskazany.
    • hipek_w_kropki Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:24
      A że to na tle nerwowym, też już wykluczyłaś?
    • dzoaann Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:30
      pieluchy i cierpliwosc
    • demonii.larua Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:31
      Dlaczego nie zakładasz mu na noc pieluchy?
      • czekoladazzurawina Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 13:00
        Ortopeda kategorycznie kazał zrezygnować z pieluchy
    • saszanasza Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:33
      mój syn miał problem z moczeniem nocnym do 8 r.ż.
      dopiero przeprowadzona cystoskopia wykryła wadę układu moczowego a drobny zabieg z tym związany spowodował że dziecko z dnia na dzień przestało się moczyć...
      wcześniej też "był zdrowy" aczkolwiek na driptane.
      • malgosiek2 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:36
        Dlatego zapytałam jakie badania robiła synowi.
        Czy tylko podstawowe, czy też już specjalistyczne.
        • antyideal Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:47
          Jakie badania specjalistyczne powinny byc wykonane w takim wypadku ?
    • nabakier Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 16:43
      Mój się moczył w nocy do 6 r. życia. Samo przeszło.
    • e-kasia27 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 19:28
      Jeśli nefrolog wykluczył wszystkie możliwe przyczyny, to zrób dziecku badania w kierunku alergii pokarmowej.
      Dzieci mogą się moczyć z powodu uczulenia na pokarmy, szczególnie na mleko.
      Zrób badanie krwi IgE całkowite i morfologię z rozmazem, najlepiej ręcznym, oraz dobrze by było zrobić test transformacji blastycznej dla mleka, bo to najbardziej wiarygodny test, ale robią go tylko w Warszawie, więc jak nie masz takiej możliwości, to chociaż test skórny dla mleka i test płatkowy dla mleka.
      Albo zamiast robić badania wyłącz krowę całkowicie (także i mięso, masło) z diety na miesiąc - po miesiącu już powinien przestać sikać, jeśli to wina uczulenia na mleko.
      Szczególnie jeśli dziecko miało w niemowlęctwie podejrzenie skazy(uczulenia na mleko, AZS) to wprowadź od razu dietę, zamiast bawić się w badania.
      • saszanasza Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 19:56
        e-kasia27 napisała:

        > Jeśli nefrolog wykluczył wszystkie możliwe przyczyny, to zrób dziecku badania w
        > kierunku alergii pokarmowej.
        > Dzieci mogą się moczyć z powodu uczulenia na pokarmy, szczególnie na mleko.
        > Zrób badanie krwi IgE całkowite i morfologię z rozmazem, najlepiej ręcznym, ora
        > z dobrze by było zrobić test transformacji blastycznej dla mleka, bo to najbard
        > ziej wiarygodny test, ale robią go tylko w Warszawie, więc jak nie masz takiej
        > możliwości, to chociaż test skórny dla mleka i test płatkowy dla mleka.
        > Albo zamiast robić badania wyłącz krowę całkowicie (także i mięso, masło) z d
        > iety na miesiąc - po miesiącu już powinien przestać sikać, jeśli to wina uczule
        > nia na mleko.
        > Szczególnie jeśli dziecko miało w niemowlęctwie podejrzenie skazy(uczulenia na
        > mleko, AZS) to wprowadź od razu dietę, zamiast bawić się w badania.

        to może niech jeszcze pójdzie do dentysty poleczyć ubytki i do laryngologa wyczyścić uszy....

        dawno takiego steku bzdur nie czytałam!
        • e-kasia27 Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 02:09
          saszanasza napisała:

          >
          > to może niech jeszcze pójdzie do dentysty poleczyć ubytki i do laryngologa wycz
          > yścić uszy....
          >


          Bardzo słuszna rada.
          Jeśli ma dziurawe zęby i problemy z uszami, to pewnie powinna pójść i do dentysty, i do laryngologa.


          > dawno takiego steku bzdur nie czytałam!


          To musisz koniecznie poczytać jakiś podręcznik do alergologii, tam znajdziesz jeszcze więcej takich "steków bzdur" - skoro tak lubisz się tym podniecać...

          Jak ja uwielbiam takie osoby, które nie mając zielonego pojęcia o temacie, wiedzą że jest to stek bzdur! - Brawo Jasiu, jak mówi moja córka.
        • e-kasia27 specjalnie dla Saszy 09.05.13, 02:26
          saszanasza napisała:

          > dawno takiego steku bzdur nie czytałam!


          Żebyś nie musiała się trudzić i po książkach szukać.

          Stek bzdur do poczytania:

          "Manifestacja kliniczna

          Symptomatologia kliniczna alergii na białka mleka krowiego jest bardzo różnorodna. Objawy alergii na białka mleka krowiego a także na inne produkty klasyfikuje się w określone grupy tzw. postacie kliniczne.
          Według Cleina najczęstszą bo występującą aż u 50% badanych dzieci ze stwierdzaną alergią na białka mleka krowiego jest postać żołądkowo-jelitowa.
          Charakterystyczne cechy tego zespołu to:
          – niechęć przyjmowania posiłków mlecznych (wstręt do mleka),
          – ulewanie lub wymioty,
          – kolka brzuszna,
          – gwałtowne wymioty prowadzące do szybkiego odwodnienia organizmu,
          – przewlekłe biegunki (u starszych dzieci),
          – zaparcia (rzadko).

          Częstą postacią alergii jest postać skórna występująca aż w 30-40% przypadków.
          Są to najczęściej zmiany o charakterze wypryskowym z typowym umiejscowieniem obejmującym policzki, płatki uszu, zgięcia łokciowe, kolanowe oraz inne odkryte części ciała. U starszych dzieci spotyka się pokrzywkę lub liszaj grudkowy.

          Postać z układu oddechowego i uszu, która klinicznie przejawia się jako: nieżyt nosa, przewlekły kaszel, zapalenie oskrzeli, astma, nawracające zapalenia płuc, objawy niedrożności górnych dróg oddechowych, wysiękowe zapalenie ucha środkowego, hemosyderoza płucna.

          Przewlekłe niedożywienie, które wraz z towarzyszącymi objawami ze strony układu nerwowego (nadmierne pobudzenie, zaburzenia snu, lęki, wzmożone napięcie mięśniowe) tworzy zespół konstytucjonalno-mózgowy.

          Ponadto wyróżniamy jeszcze zespół złego wchłaniania oraz postać wstrząsową, która manifestuje się ogólnoustrojowymi zaburzeniami czynności układu krążenia i oddychania zawsze wymagającymi specjalistycznej pomocy lekarskiej. Postać ta może wystąpić jeszcze w trakcie karmienia mieszanką mleczną lub wkrótce po jego zakończeniu.

          Manifestacja kliniczna objawów alergii pokarmowej może dotyczyć także:

          – układu moczowego pod postacią krwinko lub krwio-moczu, leukocyturii (jałowy ropomocz), zespołu mocznicowego, moczenia mimowolnego dziennego i nocnego.

          – narządu wzroku co manifestuje się zaczerwienieniem spojówek, łzawieniem, obrzękiem powiek, zaburzeniami widzenia a także zapaleniem poszczególnych elementów gałki ocznej i wysiękiem do ciała szklistego.

          – układu krwiotwórczego: najbardziej charakterystyczna jest niedokrwistość z niedoboru żelaza (oporna na leczenie), trombocytopenia, leukopenia.

          – inne objawy ogólnoustrojowe takie jak: zlewne poty po spożyciu produktów mlecznych, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia koncentracji, migreny, bóle i obrzęki stawów, podwyższenie ciepłoty ciała, objawy krążeniowo-sercowe a nawet nagłe zgony niemowlęcia są także wpisane w całościowy obraz alergii na białka mleka.

          U około 50% dzieci wraz z wiekiem i pod wpływem stosowanego leczenia dochodzi do wyzdrowienia czyli całkowitej tolerancji produktów mlecznych. Nadwrażliwość na niektóre pokarmy nabyta w dzieciństwie może się jednak utrzymywać przez całe życie."


          Cytat pochodzi z tego artykułu, gdybyś chciała poczytać całość:

          www.czytelniamedyczna.pl/1420,alergia-pokarmowa.html
          • saszanasza Re: specjalnie dla Saszy 09.05.13, 07:26
            > Manifestacja kliniczna objawów alergii pokarmowej może dotyczyć także:
            >
            > – układu moczowego pod postacią krwinko lub krwio-moczu, leukocyturii (ja
            > łowy ropomocz), zespołu mocznicowego, moczenia mimowolnego dziennego i nocnego.

            i na tej podstawie twierdzisz że jest to alergia??? widzę że ty już diagnozy dokonałaś bez jakiegokolwiek pytania do autorki, a pytań jest wiele...Gratuluję pomysłowości i kreatywności, jak również dużej wiedzy w tym zakresie.
            • e-kasia27 Re: specjalnie dla Saszy 09.05.13, 12:31
              Nie twierdzę, że to jest alergia, ale że to MOŻE być alergia - to taka drobna różnica.

              No, wiesz, to był tylko przykładowy artykuł z internetu - dla niedowiarka, czyli dla Ciebie, w którym w ogóle coś się na ten temat wspomina, bo niestety w internecie nie ma zbyt dużo informacji na ten temat.

              A poza tym, to nie postawiłam diagnozy, że to na pewno jest alergia, tylko zaproponowałam, żeby sprawdzić: CZY to jest alergia, bo z doświadczenia wiem, że lekarze rzadko biorą pod uwagę taką przyczynę moczenia, pomimo tego, że alergolodzy szacują, że aż około 60% przypadków moczenia u dzieci może być spowodowane nierozpoznaną alergią.

              60% to dużo, prawda? więc prawdopodobieństwo, że dziecko autorki ma problemy z powodu alergii, jest spore, zważywszy na to, że jak napisała nefrolog nie stwierdził żadnej organicznej tego przyczyny.

              Twoja nadinterpretacja, to forma obrony, więc rozumiem, że tak napisałaś..., ale niepotrzebnie krytykujesz coś o czym nic nie wiesz. Jeśli chcesz krytykować, to najpierw to poznaj, choć trochę., bo tak, to potem głupio wychodzi, prawda?
              • saszanasza Re: specjalnie dla Saszy 09.05.13, 17:37

                >
                > Twoja nadinterpretacja, to forma obrony, więc rozumiem, że tak napisałaś..., al
                > e niepotrzebnie krytykujesz coś o czym nic nie wiesz. Jeśli chcesz krytykować,
                > to najpierw to poznaj, choć trochę., bo tak, to potem głupio wychodzi, prawda?

                w kwestii poznania tematu...poznałam go dostatecznie, a wynika to nie z przeczytanego artykułu a z wiedzy i doświadczenia matki która latami leczyła dziecko z moczenia nocnego w klinice specjalizującej się w tego typu schorzeniach.
                ciekawa jestem z jakiego ty doświadczenia czerpiesz wiedzę w kwestii alergicznego podłoża moczenia nocnego, bo jakoś mało na ten temat piszeszbig_grin
                autorka wątku w dalszym ciągu nie sprecyzowała jakie badania dziecko miało wykonane...
                stwierdzenie nefrologa że na podstawie badań nie uzyskano odpowiedzi jest z zasady błędne bo jestem pewna że dziecko nie miało robionej ani cystoskopii ani cystografii dopiero te dwa badania stanowią dopełnienie wszystkich innych.
                jeżeli alergia na mleko stanowiłaby 60 % wskaźnik moczenia nocnego, 3/4 dzieci byłoby już zdrowych.
                • e-kasia27 Re: specjalnie dla Saszy 09.05.13, 20:44
                  Pisząc, że się na tym nie znasz miałam na myśli alergię, bo to właśnie nazwałaś stekiem bzdur.

                  Nie unoś się, tak.
                  Naprawdę chcesz się licytować, kto i dlaczego więcej wie?
                  Jaki to ma sens?
                  Ja się nie znam na wadach układu moczowego, moją pasją jest alergologia i z tego punktu widzenia napisałam, co można zrobić, aby dziecku pomóc. Moczenie nocne może wynikać z wielu przyczyn, a jedną z nich i to częstą jest alergia - więc też trzeba ją wziąć pod uwagę.

                  Przecież ja nie kwestionuję tego, że w przypadku moczenia najpierw trzeba wykluczyć wady układu moczowego i choroby, które mogą być tego przyczyną - wydaje mi się oczywiste, że trzeba to zrobić.

                  Ale jeśli ktoś pisze, że:

                  "Miał zrobiony komplet badań z których wynika, że teoretycznie jest zupełnie zdrowy."

                  to zakładam, że specjaliści od moczenia nocnego przyczyny tego moczenia żadnej nie znaleźli, czyli dziecko nie choruje na żadna chorobę, ani nie ma żadnych wad układu moczowego, a mimo to się moczy.

                  Może masz rację i rzeczywiście ten "komplet badań" polegał na zrobieniu morfologi i ogólnego badania moczu - w końcu, to Ty miałaś do czynienia ze specjalistami od moczenia z racji posiadania moczącego się dziecka i wiesz, jak działają.

                  A poza tym, to czy u pięciolatka robi się takie inwazyjne badania?
                  Pięciolatek teoretycznie jeszcze ma prawo sikać w pieluchę.
                  A jeśli dzieciak jest alergikiem, to wykluczenie alergenów z diety może pomóc i wyeliminować w ogóle potrzebę ich robienia.

                  Jeśli Twój syn miał wadę, to dobrze że ją w końcu wykryli, ale co byś zrobiła gdyby te badania niczego nie wykryły, gdyby było wszystko w porządku, a dziecko nadal sikało by w nocy do łóżka?
                  A gdyby dopiero po wielu latach męki z mokrym łóżkiem, gdy dziecko raptem zaczęło obłazić ze skóry, albo mieć astmę ktoś wpadł na pomysł, że jest alergikiem uczulonym na mleko i kazał to mleko z diety wykluczyć - i nagle cud - moczenie nocne minęło, a każde zjedzenie czegokolwiek od krowy skutkuje znowu mokrym łóżkiem?
                  Nie plułabyś sobie wtedy w brodę??
    • joxanna Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 21:30
      A byłaś u urologa? Zrób badania zalecone przez urologa. I wtedy się okaże czy i jak to leczyć.
    • mapewoj Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 22:30
      do urologa i zrobic dziecku badania urodynamiczne.
      Na pewno musisz wykluczyc podawanie mleka na noc, napojow gazowanych i sokow. No i po 18 raczej zeby nie pic.
      Pomaga duzo. poza tym starac sie wysadzac dziecko np. kolo polnocy.
      podklady na lozko, gumowane przescieradla z ikei.. Stosuj pampersy, nie warto stresowac dziecka, jesli nie jest gotowy.
      A jak siusia w dzien?
      Leki zageszczajace niestety bardzo drogie ale pomogaja, ale niestety nie sa refundowane na moczenie nocne. moze byc tak ze Twoje dziecko nie dojrzalo do tego.
      moje dziecko moczylo sie do 8,5 roku..
      • graue_zone Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 22:35
        No i po 18 raczej żeby nie pic.

        To mnie zawsze rozkłada - szczególnie w lecie spróbuj nie pić, jeśli Ci się chce, od 18 do rana.
        • mapewoj Re: graue_zone 09.05.13, 07:46
          a co jest w tym zeby ograniczyć po 18.00 picie, skoro i tak kolo 20 dziecko jest w lozku ?
          To nie jest moj wymysl. Ale dziecko starsze to potrafi sie zsikać tak ze wszystko jest do prania, lacznie z koldrą i poduszkami.. I przebieraj w nocy ze trzy razy.. Bajer z praniem w zimie jak nie masz suszarki i 3 kolder..
          A alarm wybudzeniowy tez kosztuje nie malo i leki zageszczajace takze, wiec liczy sie juz koszty leczenia cos kolo 300 zlotych miesiecznie...
          • marychna31 Re: graue_zone 09.05.13, 08:01
            > To nie jest moj wymysl. Ale dziecko starsze to potrafi sie zsikać tak ze wszyst
            > ko jest do prania, lacznie z koldrą i poduszkami.. I przebieraj w nocy ze trzy
            > razy.. Bajer z praniem w zimie jak nie masz suszarki i 3 kolder..
            > A alarm wybudzeniowy tez kosztuje nie malo i leki zageszczajace takze, wiec lic
            > zy sie juz koszty leczenia cos kolo 300 zlotych miesiecznie...


            No fakt, taniej wypada odwadnianie dziecka.
          • graue_zone Re: graue_zone 09.05.13, 08:24
            Dla mnie to nienormalne, żeby dziecko nie mogło się napić nawet 5 minut przed snem. I argument, że leczenie jest droższe, to lepiej pić nie dać, powalający. Już nie mówiąc o tym, ze tak naprawdę niewielki procent dzieci ma wady rzeczywiste, powodujące moczenie nocne, reszcie z czasem przechodzi samo.

            Ale dziecko starsze to potrafi sie zsikać tak ze wszystko jest do prania, lacznie z koldrą i poduszkami.. I przebieraj w nocy ze trzy razy..

            Pewnie, lepiej nie napoić. A można założyć pieluchę.....

            I powiem Ci, że co mądrzejsi lekarze też odchodzą od pomysłów niepojenia, ponieważ problem nie leży w tym. Wiadomo, ze gdy dziecko ma pusty pęcherz, to się nie zsika, ale to nie o to chodzi. Mój syn sikał do łóżka jeszcze w wieku 4,5 roku, chociaż w dzień miał wszystko w pełni opanowane. Spał z pieluchą i nie robiłam problemu. Kiedyś stwierdził, że mu niewygodnie, zaczął spać bez. Jeszcze jakiś czas były problemy, przebieranie, ale coraz rzadziej i w końcu było po kłopocie. Ale ja nigdy go nie wpędzałam w stres, nie komentowałam, przebierałam i już.
        • lolinka2 Re: Sikający pięciolatek 10.05.13, 00:23
          to niech cię nie rozkłada - moja córka lat ówcześnie 6 dostała takie zalecenie od znanego i dobrego urologa dziecięcego. Jak również takie, by koniecznie (bez względu na subiektywne poczucie) próbować się wysikać przed położeniem do łóżka.

          Z badań wynika, że jest zdrowa. Sikała co noc do wieku 6 lat i 3 m-cy. Teraz rzadko, ale zdarza się, w bezpośr. zależności z wrażeniami z całego dnia.
          • graue_zone Re: Sikający pięciolatek 10.05.13, 07:46
            To znaczy, ze urolog może i był znany, ale niekoniecznie dobry.
      • joxanna Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 21:44
        Odmawianie człowiekowi wody jest nieludzkie.

        Ostatecznie, chodzi o to, żeby dziecko nauczyło się kontrolować - czyli nawet jeśli w nocy chce sikać, to ma trzymać, albo obudzić się i pójść do łazienki, tak to z grubsza działa. Czyli powinien kontrolować nawet jeśli wypije cysternę soku wchodząc do łóżka.
    • mruwa9 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 22:32
      zaloz na noc pieluche i przestan maltretowac dziecko.
      W tym wieku moczy sie w nocy wiecej dzieci, niz sadzisz.
      Wyrosnie.Moze za pol roku, moze za rok, moze za dwa.
      Diagnozowaniem i stresowaniem leczeniem czy wizytami u lekarza zawstydzasz i stresujesz dziecko, z efektem odwrotnym do zamierzonego.
    • karro80 Re: Sikający pięciolatek 08.05.13, 22:34
      wg normy może lać spokojnie do 6 roku życia.

      Moja skończyła sikać w nocy w łóżko przed 5 urodzinami. W zasadzie sama - ale zdjęłam pampka - sypiała dobre 3-4 miechy na podkładzie z grubą warstwą ręczników i tetrą w gaciach. Być może też to miało wpływ, bo teraz albo przesypia noc, albo wstaje siku -czyli czuje co się dzieje w pęcherzu.

      Sposób w ogóle istnieje, lekarze go każą próbować zanim wdrożą leczenia jakoweś. Trza dziecko obudzić dwie godziny po zaśnięciu i odlać, <cytat będzie>bo po 2 godz mocz sie zageszcza i jak sie odleje to do rana spokoj, poza tym podobno organizm w ten sposob uczy sie kontrolowac zwieracze. Dziala u 90% dzieci. - cytat koleżanki, sposób od urologa.
    • saszanasza Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 07:32
      jeżeli jesteś z warszawy mogę polecić ci klinikę i lekarza który zajmował się moim synem (lekarz uznany w swoim środowisku, zresztą i "medialny")
    • aniaz-w Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 07:40
      Alarm wybudzeniowy, wycięcie migdałków, utrudniających sen i odstawienie xyzalu. U nas przeszło nocne moczenie. Anna
    • kerri31 Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 12:50
      Wstawać i budzić syna na sikanie co 3 godziny , iść z nim do toalety by nie zalał łóżka, z czasem wydłużać czas snu . Psycholog dzieciecy mile widziany.
      • nabakier Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 12:58
        Mojego syna nie szło dobudzić, taki miał twardy sen. A jak już się udało, to była rozpacz i ryk, a nie- sikanie.
      • mruwa9 Re: Sikający pięciolatek 10.05.13, 00:55
        kerri31 napisała:

        > Wstawać i budzić syna na sikanie co 3 godziny , iść z nim do toalety by nie zal
        > ał łóżka, z czasem wydłużać czas snu . Psycholog dzieciecy mile widziany.

        no jesli bedziecie dziecko budzic wielokrotnie w nocy na sikanie, to psycholog rzeczywiscie bedzie mile widziany.
        Czy wiesz, ze pozbawianie snu jest jednym z silniejszych stresorow?
        Takimi pobudkami jedyne, co uzyskasz, to silnie znerwicowane dziecko.
    • wiu Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 13:00
      Mój syn ma niecałe 4.5 roku. Od stycznia br. walczymy z nocnym sikaniem. Staram się (nie zawsze wychodzi, wiadomo) nie poić go po 18-tej (chodzi spać między 20:30 a 21:00), miesiąc temu jeszcze kładłam go bez pieluszki, nastawiałam sobie budzik na urocza godzinę 24:00 albo 01:00 i prowadziłam pół-spiącego do kibelka. Czasem pomagało, czasem nie. Obecnie wrócilismy do pampersów, ale z przyczyny innych nie związanych problemów zdrowotnych związanych z bólem brzucha, zaburzeniem snu, szpitalem. Ale syn już od prawie 2 tygodni jest zdrowy, nic go nie boli, nie ma żadnych objawów chorobowych związanych z tym ostatnim problemem "szpitalnym", przesypai całe noce. Wrócił do przedszkola, sytuacja wróciła do normy. No i przydało by się wrócić do poprzedniej metody.... bo ma powiedziane, że z powodu choroby pozwalam mu na pieluchę, żeby się wyspał i nei myslał o wstawaniu w nocy, podobnie ja. Tylko pytanei co teraz... Młodsza o 2 lata (!) córka już od ładnego miesiąca sypia bez pieluszki i bez wysadzania przesypia sucho całą noc. Syn zaczyna to dostrzegać i porównywać... nie chcę, żeby poczuł się gorszy, wybrakowany. On już ma świadomość, co to znaczy być starszym. Szykuję sobie w myślach sprytne odpowiedzi na pytania "Mamo, a dlaczego ona śpi bez pieluszki a ja z pieluszką chociaż jestem starszy?".... Lekarze nam mówią, że do ukończenia 4.5 - 5 (a tu w wątku i 6) lat dziecko może się moczyć. Mój brat też miał ten problem, ale skończyło się w wieku 3 lat, był chowany jeszcze na tetrze...
      Dodam, że w dzień syn jest całkowicie "samoobsługowy" w tej kwestii.
      Widze, że moczenie nocne zaczyna mu sprawiać kłopot...czasem pampers niedopięty przecieka....albo jest mu w nim niewygodnie. Tymczasem co noc każda pieluszka jest wypełniona, w sumie chyba nigdy nie zdarzyło się, żeby była sucha.
      I mam tzw. myślenicę.....
    • damajah a próbowalaś 09.05.13, 13:12
      posadzić go na nocnik w nocy? nie doczytałam wszystkich postów więc przepraszam jeśli się powtarzam, lub jeśli to tak oczywiste że to robisz i nic nie daje.
      U mnie obie córki w pewnym momencie były przestawiane właśnie w taki sposób: najpierw zanosiliśmy do łazienki 2 razy, potem (dosyć szybko) jeden raz (około 12 w nocy) i ten jeden raz to był potrzebny kilka miesięcy (same się zaczynały kręcić około tej godziny)
      Potem zauważyłam że nie kręcą się i nie przebudzają, wysadzałam tylko jak słyszałam że jest ruch (co parę dni) aż przestałam zupełnie. Nie miałam z tym problemu bo budzę się nawet jak dziecko mocniej się wierci w łóżku, zakaszle, kichnie - cokolwiek co jest ponad ciszę (niestety hehe)
    • eliszka25 Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 13:38
      moj syn na jesieni skonczy 7 lat, a czasem zdarzy mu sie zmoczyc lozko. teraz juz naprawde bardzo sporadycznie, ale w wieku 5 lat sikal niemal co noc. pytalam naszego lekarza, czytalam dosc sporo na ten temat i wniosek z tego jest jeden - to nie jest nic zlego! oczywiscie, jesli badania nie wykazuja zadnych anomalii czy choroby. dziecko moze moczyc sie w nocy nawet do 8 lat i jest to jeszcze normalne. ostatnio czytalam nawet rozmowe ze Stephanem Koenigiem, ktory jest w szwajcarii znanym specjalista w tym temacie i wg. niego najlepszym sposobem jest poczekac. tak tez wlasnie robie z moim synem.

      jakie mam sposoby? bardzo proste: na lozku jest ochraniacz na materac z ikei, na to przescieradlo nieprzemakalne oraz podklad pampersowy na lozko. w polsce latwiej dostac podklady bella, ale pampersowe sa najwieksze i najbardziej przemyslane, bo konce wklada sie pod materac i nic sie nie sciaga. do tego mam duzo zmian poscieli, zeby mozna bylo czesto przebierac losko w razie potrzeby. koldre kupilismy mala 135x170 cm z zamiarem takim, ze jak syn wyrosnie z nocnego moczenia, to te koldre sie wywali i kupi nowa, wtedy juz "dorosla". te mala spokojnie moge prac w pralce, bo sie ladnie miesci.

      cierpliwosci. 5-latek jeszcze ma prawo nie kontrolowac nocnego moczenia sie.
    • aagnes Re: Jak praktycznie rozwiazujecie problem? 09.05.13, 13:44
      mnie to wlasnie czeka, i nie wiem czy zaopartywac sie w hurtowa ilosc poscieli? czy nakupic podkladow gumowanych?? nie mam zielonego pojecia jak sie do tego zabrac. postanowilam zaczac w tym tygodniu, metodą odsikiwania po 2 godzinach snu (na wieksza ilosc wybudzen w ciagu nocy nie piszemy sie, to wg mnie tortura). po prostu nie moge sie zebrac w sobie (tak tez mialam z zabieraniem smoczka, zabieralam sie do zagadnienia ze dwa tygodnie, przy czym dziecko nawet nie kwęknelo, pozegnalo smoka papa i problem sie skonczyl).
      • eliszka25 Re: Jak praktycznie rozwiazujecie problem? 09.05.13, 16:12
        aagnes, ale dlaczego zakladasz od razu najgorszy scenariusz? moze bedzie, jak ze smoczkiem smile.

        a tak praktycznie, to moje chlopaki maja koldry 135x170 takie, zeby mozna je bylo prac w pralce. oczywiscie nie piore co tydzien, ale od czasu do czasu trzeba. zalozenie bylo takie, ze latwiej taka uprac, niz duza, a jak dziec z sikania wyrosnie, to koldra pojdzie w smieci, a kupimy wieksza. poza tym mam dosc sporo zmian poscieli. bez przesady, ale chyba z 6. teraz planuje w lato zdjac pieluche na noc mlodszemu i szyje kolejne 2 komplety. przescieradel mam wiecej, bo bardzo czesto jest tak, ze mokre jest tylko przescieradlo i podklad pod nim, wiec wystarczy zmienic tylko te 2 rzeczy. podklady pampersowe sa bardzo dobre, choc te z belli tez moga byc. poza tym polecam przescieradlo nieprzemakalne z ikei albo jakiekolwiek inne, zeby materac nie byl zalewany. tych przescieradel tez przynajmniej ze 2.

        chyba nigdy nie zmienialam poscieli w srodku nocy. zdarzalo sie, ze syn mocno sie zsikal, zanim poszlam spac, to podkladalam mu na spiocha suchy recznik, odwracalam koldre i spal dalej. zmienialam wszystko rano. nigdy go w nocy nie budzilam, bo dla mnie to bez sensu. poza tym z opowiadan mojej mamy wiem, ze nameczyla sie z nocnym budzeniem nas, a i tak nie przynosilo to wiekszych efektow. bardzo czesto bylo tak, ze na nocniku dziecko po prostu dalej spalo i nie zrobilo nic, a odlozone do lozka za chwile sie zsikalo. moja mama sie meczyla, bo nie miala nieprzemakalnych przescieradel, pampersow, podkladow itd. ja to wszystko mam, wiec doszlam do wniosku, ze nie bede stresowac dziecka i siebie.

        syn sam powoli wyrasta z nocnego sikania. w wieku ok. 5 lat sikal praktycznie co noc. teraz ma 6,5 roku i zdarza mu sie to bardzo sporadycznie, wiec wyrasta z tego. pamietam, ze ja sama tez dlugo moczylam lozko, wiec po prostu odziedziczyl. nie ograniczam mu tez picia wieczorem, jak tu niektore dziewczyny sugeruja. to bardzo aktywne dziecko. o tej porze roku do 18 najczesciej jest na dworze. jak wroci spocony z szalenst z kolegami, to nie wiem, jak moglabym mu wtedy zabronic pic. teraz zdarza sie tez tak, ze synek po prostu sie budzi w nocy na siusiu i mam nadzieje, ze zblizamy sie do konca.
      • mruwa9 Re: Jak praktycznie rozwiazujecie problem? 10.05.13, 01:01
        nie wydurniaj sie, zostaw dziecku pieluche, szybciej, taniej i wygodniej.
        Chocbys miala 100 podkladow, nie ochronisz przed zasikaniem koldry czy nawet poduszki. Dziecko potrafi. W efekcie dziecko zamiast w nocy spac, bedzie sie budzilo zaplakane, zasikane , zmarzniete i nerwowe, z poczuciem porazki, ze znow sie ie udalo, rano bedzie niewyspane, ty tez bo zamiast spac, bedziesz wysadzala dziecko. Bedziecie miec cuchnacy , wiecznie mokry materac i smrod moczu w pokoju. I w perspektywie pytania odwiedzajacych was dzieci-kolegow dziecka, dlaczego w tym pokoju tak smierdzi? Jak sie bedzie wowczas czulo twoje dziecko?
        Naprawde latwiej zostawic pieluche. Rano dyskretnie wyrzucacie i po sprawie. Dziecko dorosnie do suchych nocy w swoim tempie. Pielucha mu w tym nie przeszkodzi.
    • nika222 Re: Sikający pięciolatek 09.05.13, 21:35
      Dziewczyny! Jak tak Was wszystkie czytam to mi ręce i wszystkie inne członki opadają. Czy żadna z Was nie czytała o tym dlaczego dzieci sikają w nocy, kiedy przestają sikać i dlaczego? Za to czytam o podawaniu dzieciom silnych leków, leczeniu psychologicznym i wysadzaniu na śpiocha. Jest XXI wiek i wypadałoby widzieć jakie mechanizmy rządzą ludzkim ciałem i się nie wygłupiać, szczególnie, że w większości wypowiadają się matki chłopców, którzy dużo później dojrzewają do różnych procesów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka