ogladalam na TVN 24 reportaz o wydarzeniach na Broad Peak
pokazano rozmowy z himalaistami, na pewno okrojone, bo ostatnie byly juz dramatyczne, relacje tych dwoch co wrocili, relacje kierownika wyprawy
no i niestety, wg mnie oczywiscie laika, ci dwaj pierwsi Bielecki i Malek po prostu zostawili Tomasza Kowalskiego i Berbeke w tyle i w drodze na szczyt a tym bardziej w drodze powrotnej
bardzo chcieli wejsc, mieli wiecej sily i nie chcieli isc razem ze slabszymi z obawy o porazke
tacy dwaj mlodzi wyzeracze, szczegolnie Bielecki wyglada na nawiedzonego himalaiste, glodnego na sukcesy ponad miare

Berbeka pewnie wracal albo wspieral Kowalskiego i zamarzl
co o tym sadzicie?