Dodaj do ulubionych

Babcia się obraża

10.06.13, 12:34
Skoro już matki obgadujemy...
Moja się obraża. Obraża się o byle co, np. zbyt ostry, wg niej, ton głosu, albo jeśli się nie chce jeść kolacji albo pić herbaty, którą ona przygotowała bez pytania, albo jeśli nie spełni się jakiejś jej prośby natychmiast. Oprócz obrażenia się "wytwarza atmosferę".
Nie zawsze tak ma, ale kiedy jest w gorszym nastroju, potrafi się obrazić na 4-letnie dziecko i się do niego nie odzywać, a potem pytać "za co jej wnuczka nie lubi".

Ja sobie z tym jakoś radzę, nie problem dla mnie przeprosić za coś, co zrobiłam bezwiednie. Problem ma moja 8-latka, która w takiej sytuacji przepraszać nie chce. Dlaczego ma przepraszać, że nie je, skoro naprawdę nie jest głodna?

Jak jej wytłumaczyć, że Babci nie wychowamy i że czasami święty spokój jest lepszy od dochodzenia swojej racji?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Babcia się obraża 10.06.13, 12:52
      Skoro wiadomo że u Babci zawsze coś zje to niech nie przychodzi najedzona i problem się rozwiąże, herbatę też można wypić zawsze, nikomu nie zaszkodzi.
    • olena.s Re: Babcia się obraża 10.06.13, 13:01
      Zastosowałabym:
      - Babciu, przykro mi, że zrobiło ci sie przykro, ale jestem bardzo najedzona/napita.
      Tzn. nie przepraszasz za niejedzenie, tylko za zawód sprawiony gościnnej babci.
    • kocianna Re: Babcia się obraża 10.06.13, 13:05
      Yyy, dodam, że babcia z nami mieszka okresowo - przez 2-3 miesiące, potem przerwa, potem znów 2-3 miesiące...
      • verdana Re: Babcia się obraża 10.06.13, 13:19
        Nie zmuszałabym, nawet dla świetego spokoju, do przepraszania dziecka, które nie zawiniło i nie czuje się winne. To uczy bardzo niedobrego zachowania - przyjmowania na siebie winy za rzeczy niezawinione.
    • totorotot Re: Babcia się obraża 10.06.13, 14:06
      Ja bym zaczęła mimo wszystko od wychowania babci.

      Prostymi, jasnymi komunikatami
    • damodia Re: Babcia się obraża 10.06.13, 14:09
      Powiedz babci wprost, że prosisz ją kategorycznie, żeby przestała fochami i szantażami emocjonalnymi znęcać się nad dzieckiem.
    • peggy_su Re: Babcia się obraża 10.06.13, 14:20
      Nie zmuszaj córki do ustępowania, choć oczywiście tłumacz cierpliwie, że są i tacy ludzie jak babcia. Naucz dziecko mówić "wybacz że zrobiłam Ci przykrość/ale nie jestem głodna i nie będę jeść". Kultura i dobre relacje wymagają przeprosić za przykrość, ale szkoda życia by czuć się winnym za czyjeś niespełnione oczekiwania. Wyczucie tej różnicy to chyba najtrudniejsza rzecz.
    • szamanta Re: Babcia się obraża 10.06.13, 14:31
      Jesli wnuczka bedzie przepraszac za kazdym razem za nie swoje winy, a tym bardziej wiedząc ze nie jest niczemu winna,ale musi przepraszac ,bo tak, to tym bardziej takim postepowaniem bedzie dawac sobie ludziom wchodzic na glowe przeprzaszjąc za wszystko mimo ze powodu nie ma.Honor i godnosc tez dziecko w sobie ma i tego nie mozecie ju niej potepiac
      Ma prawo odmowic czegos ,i za to przeraszac nie ma obowiązku (sytuacja ze zjedzeniem czegos tam)
      Babcia nie powinna po wnuczce jezdzic jak po łysej kobyle,a nakaz corce ustepowania babci we wszystkim i do tetgo okazywania skruchy przepraszając za kazdym razem kiedy babcia focha zarzuci jest fatalnym pomyslem. Dobrzeze corka w sobie ma tą asertywność
      Jetsme pewna ze jakby mala zachowywala sie w taki sam sposob apodyktyczny i depsotyczny jak babcia to bylaby za to karcona, a na to wychodzi ze babcie jeszce nalezy przepraszac i ulegac na kazde jej fanaberie? bezsens
      Robienie wody z mozgu mlodej wzbudzajac w niej poczucie winy
      Dziwie sie ,ze ty zamiast stać po stronie corki ,gdy widzisz ewidentne babci fochy za byle co i za nic,to i tak stoisz za babicą w tych sytuacjach oczekując od corki ustepstw,i wykazania skruchy,a nie za dzieckiem jesli ono ma racje .I gdzie tu oparcie corka ma??
    • dziennik-niecodziennik Re: Babcia się obraża 10.06.13, 14:34
      e tam. nic zlego nie zrobiła, nie ma za co przepraszac.
    • sanciasancia Re: Babcia się obraża 10.06.13, 15:04
      > Ja sobie z tym jakoś radzę, nie problem dla mnie przeprosić za coś, co zrobiłam
      > bezwiednie. Problem ma moja 8-latka, która w takiej sytuacji przepraszać nie c
      > hce. Dlaczego ma przepraszać, że nie je, skoro naprawdę nie jest głodna?
      >
      Imho zmuszanie córki do przepraszania babci to jest fatalny pomysł i bardzo zły komunikat zarówno dla dziecka i dla babci. Ja bym babci focha olała. Zresztą jest szansa, że córka bardzo szybko wyciągnie z babci zachowania wnioski i dojdzie do wniosku, że babcia jest nieco niedojrzała.
    • vidy Re: Babcia się obraża 10.06.13, 15:32
      Twój swiety spokoj jest wazny, ale ulegając swojej mamie, jestes przeciwko twojej prenastolatce. W pewnym momencie mała wybuchnie za ciagle przepraszanie i myślenie co babcia ma na mysli i robić wszystko po tej mysli. To jest męczące na dłuższą metę. Ty jestes przyzwyczajona, a twoja corka nie. Musisz z nią porozmawiać i stanąć w obronie dziecka, pomimo ze ona cię tez czasami denerwuje.
      Moja mama miała podobny spsob postępowania ze mną. Ale jak zaczęła tak postępować z moja wtedy dwulatką, to poklocilysmy sie pierwszy raz w życiu. Po dwóch dniach fochow, nadal nie rozumiała o co chodzi, przecież zawsze działało, ale przestała sie czepiać dziecka. Tylko, ze ona nigdy nie jest tak długo z nami.
    • solejrolia Re: Babcia się obraża 10.06.13, 15:38
      ale maskra...trochę pod terror psychiczny to podlegauncertain

      dlatego w takich sytuacjach radzę olać babcię, wzruszyć ramionami i robić dalej swoje.

      albo strzelić jeszcze większego focha z powodu babci focha
      "babciu, skoro obarżasz się na mnie, że nie zjadłam, to ja się obrażam na ciebie, że ty się na mnie obraziłaś o taką pierdołę"

      wink
    • tully.makker Re: Babcia się obraża 10.06.13, 15:52
      I tak dysfuncje sie przenosza przez pokolenia...
      • atoness Re: Babcia się obraża 10.06.13, 16:07
        A jak to widzi twoja córka? Bo może nie ma nic do tłumaczenia. Moja babcia też się obrażała. O trochę inne rzeczy, mianowicie o podważanie jej wiedzy o świecie. Oznajmiałam, że w szkole powiedzieli, że jest inaczej, niż babcia twierdzi, a ona się obrażała. Potrafiła się nie odzywać kilka dni, a spędzałam u niej wakacje albo weekend. I nie przypominam sobie, żeby to był dla mnie wielki problem. Ot, ciekawostka krajoznawczasmile Trochę to było zaskakujące, trochę śmieszne. Jak ktoś wcześniej napisał, to był sygnał, że babcia jest niedojrzała, chociaż oczywiście wtedy tak bym tego nie nazwała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka