kocianna
10.06.13, 12:34
Skoro już matki obgadujemy...
Moja się obraża. Obraża się o byle co, np. zbyt ostry, wg niej, ton głosu, albo jeśli się nie chce jeść kolacji albo pić herbaty, którą ona przygotowała bez pytania, albo jeśli nie spełni się jakiejś jej prośby natychmiast. Oprócz obrażenia się "wytwarza atmosferę".
Nie zawsze tak ma, ale kiedy jest w gorszym nastroju, potrafi się obrazić na 4-letnie dziecko i się do niego nie odzywać, a potem pytać "za co jej wnuczka nie lubi".
Ja sobie z tym jakoś radzę, nie problem dla mnie przeprosić za coś, co zrobiłam bezwiednie. Problem ma moja 8-latka, która w takiej sytuacji przepraszać nie chce. Dlaczego ma przepraszać, że nie je, skoro naprawdę nie jest głodna?
Jak jej wytłumaczyć, że Babci nie wychowamy i że czasami święty spokój jest lepszy od dochodzenia swojej racji?