Dodaj do ulubionych

Szok - skatowane dziecko

27.06.13, 00:37
Przeczytalam artykul wlasciwie przypadkiem i nie moge wyjsc z szoku.
Dlaczego wypuszcza sie na wolnosc takiego potwora? Pozwala na zatarcie wyroku i w dodatku na prace w MEN??
W dodatku "to" (to - bo dla mnie to nie jest juz czlowiek) jest nauczycielka, wiec teoretycznie moze tez uczyc dzieci.
W takich sytuacjach jestem z calym przekonaniem za kara smierci.


wyborcza.pl/duzyformat/1,127823,14174867,Sliczny_i_posluszny.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk
Obserwuj wątek
    • gyba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 00:51
      kobieta powinna dostac dozywocie bez mozliwosci wczesniejszego zwolnienia, powinna w wiezieniu sie "nawracac" I tam juz zostac, na zawsze sad
      czesci drugiej reportazu nie bylam w stanie przeczytac.
      • misiowamama-2 nie dała bym rady... 27.06.13, 10:10
        gyba napisała:

        > czesci drugiej reportazu nie bylam w stanie przeczytac.>

        Mnie wystarczyło to co było dostępne. Więcej nie byłabym w stanie przeczytać. Nie dziwię się, że autor reportażu czytał... miesiąc. Boże, co za okrucieństwo. Na samą myśl serce zamiera...
        Ta suka powinna gnić w więzieniu do końca życia, być pozbawioną wszystkich możliwych praw obywatelskich. Rodzice, których dzieci chodzą do szkoły, w której ona uczy powinni ją napiętnować i doprowadzić do tego aby w całej Polsce, ba, na całym świecie nie miała prawa uczyć innych dzieci. To się w głowie nie mieści, że pracuje również w ministerstwie...
        A ojciec? Co z nikczemnikiem? Też żyje sobie jakby nigdy nic?
        Oboje powinni mieć wypalone na czołach "zabiłem dziecko"...
      • lafiorka2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:40
        gyba napisała:


        > czesci drugiej reportazu nie bylam w stanie przeczytac.


        nawet nie pomyślałam,żeby to zrobić...Nie chciała bym w ogóle natknąć sie na ten artykułsad
      • morekac Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 15:45
        Wtedy nie było dożywocia.
    • jagienka75 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 00:59
      ależ wyrok śmierci w wypadku takich potworów, to zdecydowanie zbyt łagodna kara.
      gdyby ta pani urodziła się w średniowieczu, już by wiedzieli, co z nią zrobić.
      podczas tortur modliłaby się o śmierć.
      • rosapulchra-0 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 01:58
        Otóż to! Zabić to za mało.
        Przeczytałam tylko to, co dostępne.
        Może ktoś streści chociaż resztę?
        Bo mam ogromną nadzieję, że ta historia ma swój ciąg dalszy i że Mariusz (bardzo ceniony i szanowany przeze mnie dziennikarz, choć raz mi prawie popsuł wątek wink) Szczygieł zaangażował się i odpowiednich ludzi do tego ciągu dalszego.
        • myga Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:10
          > Bo mam ogromną nadzieję, że ta historia ma swój ciąg dalszy
          -------------
          Mysle, ze spoleczenstwo winno jest temu biednemu dziecku, aby ten potwor juz nigdy nie mial dostepu do dzieci i aby pamietac o jego meczenskiej smierci.
          • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:18
            Podpisuje się. Nie pojmuję, jak ktoś mógł dopuścić, żeby ktoś taki miał dostęp do dzieci, nie mieści mi się to w głowie.
        • iskierka40 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:12
          popłakałam sięsad chciałam coś napisac ale nie mogę...
          • zuwka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 15:54
            ja właśnie też. Tego pierwotnego artykułu nie tknęłam, bo nie jestem w stanie
        • gulcia77 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:06
          Nie wiem co jest dostępne, bo czytałam wersję papierową, ale na samym końcu był wyciąg z zasad obowiązujących na jej lekcjach. Dalej jest psycho-, socjo- i wszelką inną -patką
          • ciociacesia po prostu ma twarde zasady 28.06.13, 10:06
            jest za wychoqaniem klasycznym i dyscyplina oraz cwiczeniem charakteru
      • bullet-proof Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 03:55
        Niestety dawniej szczególnie w wiekach średnich dzieci określano mianem "diabelskiego nasienia", z którego od początku trzeba było wyganiać złe moce oczywiście przemocą więc zapewne w średniowieczu dostałaby order za to co zrobiła.
      • croyance Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 15:16
        Taka osobe jak najbardziej powinno sie odizolowac od spoleczenstwa (dla dobra tego spoleczenstwa), ale pisanie takich rzeczy jak Ty np. (suka, tortury, zabic) sprawia, ze nie ma miedzy nami a ta kobieta zadnej roznicy.
    • kosc_ksiezyca Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 01:02
      W uzasadnieniu prośby o ułaskawienie pisała "chłopiec", nie "syn".

      A najgorsze jest to, że i tak nikt nic z tym nie zrobi.
      • bei Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 01:15
        Potwor nie matka sadsad
        A ojciec drugi potwor, pozwolil bic skatowane dziecko a poźniej wyszedł.
        Dla obojga powinno byc pieklo na ziemi.
        • myga Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 06:55
          bei napisała:

          > Potwor nie matka sadsad
          --------------
          Pamietam te sprawe, byla bardzo glosna, bardzo to przezylam, ale ona nie byla matka chlopca, lecz macocha. Trzeba to naglosnic, bo kazdy, kto wtedy byl dorosly, pamieta, nie wolno tej osobie pozwolic nie tylko na to, aby pracowala w MEN, ale niech nadal wszyscy wiedza, kim jest. Emocje wrocily, zal mi serce sciska...
          • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 06:58
            Zgadza się, to była macocha.
          • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:15
            myga napisała:

            >Trzeba to naglosnic, bo kazdy, kto wtedy byl dorosl, pamieta, nie wolno tej osobie pozwolic nie tylko na to, aby pracowala w MEN, ale niech nadal wszyscy wiedza, kim jest. <

            Jestem takiego samego zdania. Powinno się nagłośnić, wskazać palcem zwyrodnialców, zaszczuć... Chociaż w ten sposób "wymierzyć" społeczną sprawiedliwość, bo jak zwykle nasz wymiar sprawiedliwości zawiódł.
    • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 02:37
      Para potworów.

      Nie mam Piano, nie doczytałam.

      Ojciec także odpowiedzialny za śmierć dziecka. Dlaczego on nie? Nawet bardziej w pewnym sensie, bo matka mogła być chwilowo niepoczytalna, a on - stał z boku i przyglądał się? czy współuzależniony od przemocy? Czy raczej i ona i on po prostu potwory.

      Takie wyroki nie powinny ulegać zatarciu. Niech pani się realizuje np. segregując śmieci albo pieląc chwasty w ogrodnictwie, nie ubliżając ludziom, którzy je wykonują, ale nie w zawodach zaufania publicznego.

      Inna rzecz, że wiele takich potworów chodzi bezkarnie po świecie. Jak ofiara umiera, robi się na krótki czas szum, ale ja nie umiera, to niczego nikt nie widzi. A oprawca na stare lata potrafi powiedzieć, zmyślasz, kłamiesz.

      • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 05:02
        W wersji na piano jest o tym, że para początkowo mieszkała z dzieckiem w akademiku: ludzie widzieli, że oni biją dziecko, że w ich pokoju wisiał jakiś straszny regulamin przewidujący za jakie przewinienie ile batów, przedszkolaniki wiedziały, że dziecko jest zastraszane, bał się nie dokończyć posiłku, argumentem było, że 'Ewunia wszystko widzi'. Rodzina inteligencka (i to nie w pierwszym czy drugim pokoleniu, z grobami na Rakowickim i Powązkach), takież sąsiedztwo w którym doszło do zbrodni.

        Jak to możliwe, że nikt nie wziął w obronę tego dzieciaka?

        Ten jeden dzień, w ktorym doszło do zakatowania dziecka, to nie było jakieś jednorazowe zaćmienie umysłu, to była naturalna konsekwencja tego, co się w tej rodzinie działo.
        • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 05:23
          I jeszcze cytat z jej pracy magisterskiej z teologii napisanej już po zaibciu chłopca:
          13.15: ">>Chrystus nie dla własnych ambicji dąży do zajęcia miejsca na tronie, ale przeciwnie: otrzymuje je w wyniku uniżenia i posłuszeństwa, aż do śmierci<<. (Przepraszam, nie umiem nie podkreślić. Skojarzenia przeklęte, ech...)".
        • lola211 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:41
          > Jak to możliwe, że nikt nie wziął w obronę tego dzieciaka?

          Wówczas bicie dzieci było czyms normalnym.Pamiętam tamte czasy, sama była dzieckiem.Bicie dzieci było na porządku dziennym, nikt sie temu zbytnio nie dziwił.Sama mialam sąsiadke, ktora swoje dzieci lała na okragło i na okragło było słychac ich płacz i wrzask.Pokiwalo sie co najwyzej głowa wspolczująco i to było tyle reakcji otoczenia.
          Bylo na bicie przyzwolenie spoleczne.
          • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:16
            Głupi argument, bo czym innym jest karcenie a czym innym katowanie. Z resztą nawet rodzice tej kobiety, którzy sami ją bili (a w zasadzie tylko matka) uznali, że to, co ona i jej partner robili temu chłopcu było przegięciem i zabronili bicia dziecka u siebie w domu. Ewentualnie prosili, żeby biła tak, by nie zostawiać śladów (czyli nie tak mocno).

            Poza tym jakie czasy? Ani moja babcia, ani dziadek nie byli bici w dzieciństwie. Babcia dopiero od koleżanek nauczyła się, żeby dziecko straszyć pasem. Z ich opowieści wiem też, że podczas spowiedzi ksiądz pytał czy dobrze traktują zwierzęta domowe. Także śmiem twierdzić, że o ile było przyzwolenie na kary cielesne, to jednak to jest mit, że wszyscy się nawzajem katowali.

            Do czasu, kiedy mnie nauczycielka od tyłu dziennikiem w głowę nie zdzieliła za zbyt głośnie szurnięcie krzesłem, nie doświadczyłam przemocy ze strony dorosłych. To też się działo w 'tamtych czasach' i jakoś udało się sprawę zakończyć w taki sposób, że pani mnie przy całej klasie przeprosiła. I pamiętam, jak moja mama tłumaczyła sąsiadce, żeby swojego synka nie biła. I pamiętam jak ja jako dziecko stanęłam w obronie jakiegoś malucha, którego matka na ulicy chciała bić za to, że w kałużę wszedł.

            Z resztą: krzyknięcie na dziecko póki co karalne nie jest, ale jak słyszysz, że ktoś się bez opamiętania drze, albo używa wyzwisk, albo podaje jakieś absurdalne argumenty, to nie zareagujesz? Przecież tam same nauczycielki przyznały, że płakały na widok tego, jak to dziecko było posiniaczone i poranione, więc chyba jednak odbiegało to od 'normy'.


            • gryzelda71 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:41
              Ale owszem było tak,że nikt się bitym dzieckiem nie przejmował.Chyba ogólnie dziećmi za bardzo się nie przejmowano.I przykład twojej rodziny nic w tym nie zmienia.Tak było.
              • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:10
                Przykład mojej rodziny podałam tylko jako kontrargument do tego, że było jakieś ogólne 'przyzwolenie' na bicie.

                Było przyzwolenie na kary cielesne, no ale przecież posiniaczone z porozcinaną sprzączkami skórą dzieci nie były żadną normą! A już na pewno nie w akademikach czy innych inteligenckich kręgach!
                • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:28
                  Sorry, ale niezależnie od tego, czy w twojej rodzinie były bite dzieci czy nie, ogólne społeczne przyzwolenie na karanie fizyczne dzieci BYŁO. Niestety nadal jest, nawet w sejmie posłowie się burzą, że im się zakazuje dzieci bić.
                  Zadziwia mnie stawianie siebie i wąskiego grona wokół jako wyznacznik ogólnopolskiego trendu.
                  • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:50
                    Karanie fizyczne równało się katowaniu? Normalni ludzie bili dzieciaka przez cały dzień po czym odmawiali mu jeszcze wody? Odmawiali posłania do szkoły tylko po to, żeby przez cały dzień metodycznie maltretować?

                    Poza tym, to były też jakieś normy tego bicia: po tyłku, broń Boże nie po plecach, żeby nerek nie uszkodzić. W szkole linijką po rękach, bo miało zaboleć, ale nie ranić!


                    Same przedszkolanki, które pewnie niejedno zbite dziecko przebierały do leżakowania, na widok ran tego chłopca się popłakały.

                  • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:02
                    P.S. Poza tym zobacz, co napisała Hellulah, bo to ona zaczęła tę linię argumentowania: u niej w budynku była rodzina, w której dzieciaki darły się bite od rana do nocy i nikt nie reagował, więc spoko, to była norma.

                    Ekstrapolowanie swojego osobistego przypadku zarówno w jedną jak i w drugą stronę jest że tak powiem mało przydatne z punktu statystyki.
                    • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:09
                      Burino, rok/dwa lata temu był na tym forum wątek poświęcony przemocy jakiej forumki doświadczyły w dzieciństwie. W większości ta przemoc dotyczy kobiet 35+. Doświadczyłam przemocy fizycznej i psychicznej i mogę Ci zagwarantować, ze nie ja jedna.
                      • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:23
                        Bardzo mi przykro, że miałaś takie doświadczenia (i w ogóle ktokolwiek). Przecież wiem, że dzieci były i nadal są bite. Tak samo jak w przypadku tego chłopca, chciałabymm zapytać Twoich sąsiadów, bliższą i dalszą rodzinę, nauczycieli czy naprawdę nie dało się nic zrobić. I poniekąd stawiam to pytanie nam tutaj wszystkim, pewnie bardziej tym, które same były bite i wiedzą jakie to uczucie, których rodziny uważają, że to norma, czy na pewno reagujemy w obronie dzieci, czy umiemy to zrobić w taki sposób, żeby rzeczywiście pomóc.

                        Bo to nie jest tak, że winna jest tylko ta kobieta. Przecież tam był ojciec, matka chłopca, dziadkowie, współlokatorzy z akademika, przedszkolanki. O tych ludziach wiemy na 100%, że wiedzieli. I nie jest żadnym usprawiedliwieniem przyzwolenie społeczne na kary fizyczne. Przecież nawet matka tej kobiety, która pochwalała bicie, sama je stosowała, uznała, że jej córka przesadza!

                        To jest bardzo łatwe, skanalizować swoje oburzenie, swój strach i wyżyć się na tej jednej osobie. Ale, ja to powiedział jej idol z resztą, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.

                        We mnie ten artykuł wywołał przede wszystkim strach, że być może za mało zrobiłam w obronie mojego małego sąsiada. Że być może nie powinnam była traktować regulaminu mojej nauczycielki (pisanie tylko czarnym długopisem i własnoręcznie robione marginesy, broń Boże zeszyt z odrazu już wydrukowanymi) jako niegroźnego dziwactwa, tylko pozwolić sobie wstawić całą serię pał i śpiewająco zdać egzamin komisyjny.
                        • gryzelda71 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:30
                          Pani zakatowała dziecko.To fakt.Nikt tu nikogo nie usprawiedliwia,tylko realnie pisze,że było tak i tak.I dlatego że tak było dziecko nie żyje.
                          Ciekawostka,niedawna sytuacja,gdzie prokuratorki pobiły się pod szkoła,pan dentysta spowodował wypadek,a wszystko na oczach tłumu ludzi i 0 z ich strony reakcji,zadnego wezwania policji.Dobrze,że chociaz odważyli sie byc świadkami niektórzy.
                        • agga2008 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:38
                          Przede wszystkim winna jest ta kobieta - bo to ona trzymała pas i biła bezbronne dziecko cały dzień. Nie przypominam sobie, żeby ktoś kazał jej to robić, nie wiem, trzymał jej pistolet przy skroni.
                          Nie wydaje mi się by takie rozmywanie odpowiedzialności było czymś właściwym, zwłaszcza w tej sprawie.
                          To prawda, że świadkowie tego procederu się nie popisali - ale to nie zmienia faktu, że to ona biła.
                          Co do rzucania kamieniem - nigdy nie uderzyłam żadnego dziecka, ani swojego, ani tego, które było pod moją opieką. Czy w związku z tym mam prawo się oburzać ?
                        • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 14:56
                          Burina, wiesz co jest najlepsze,ze ja dopiero trzy lata temu w trakcie terapii uwzględniłam w tym procederze rolę ojca i dalszej rodziny. Przez prawie 40 lat uważałam, ze mój tatuś jest dobry, bo mnie nie bił i nie wyżywał się na mnie psychicznie. Takie samo zdanie miałam o babce i ciotce, siostrze mamy, z którymi w jednym domu mieszkałam przez pierwsze 9 lat swojego życia. Nikt z tej trójki nigdy nie zareagował, nie stanął w mojej obronie. W powyższym przypadku , gdybym była przed terapią znalazłabym usprawiedliwienie dla tatusia. Aktualnie nie znajduję, zwłaszcza, ze to było JEGO dziecko.
                          Ale co my mówimy o warunkach sprzed 30 lat. Mam niepełnosprawne dziecko. Przez pierwsze trzy lata swojego życia był rehabilitowany metodą Vojty. Ćwiczyliśmy 3xdziennie przez mniej więcej 20 minut. 20 minut jego darcia się 3xdziennie przez 3 lata. Zgadnij ile razy ktoś z sąsiadów zapukał do naszych drzwi z pytaniem dlaczego to dziecko tak płacze? Mieszkamy w bloku i tak , jesteśmy tzw. porządnymi ludźmi.
                          • gazeta_mi_placi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:22
                            A jesteś pewna, że się niosło? Poza tym sąsiedzi wiedzieli, że dziecko chore, nie wszyscy są debilami naprawdę i rozumieją z czym nieraz niepełnosprawność się wiąże więc nie chcieli Wam dodatkowo życia uprzykrzać. W końcu bite nie było.
                            • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:30
                              W końcu bite nie było.

                              A skąd wiesz?
                    • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:45
                      Oj tego nie napisałam, proszę sprawdź.
                      • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:39
                        Przepraszam Cię bardzo, Twój pierwszy wpis odebrałam jako próbę usprawiedliwienia tej pani, jej środowiska. Dużo w tym wątku emocji, także wybacz przekręcenie Twoich słów, w gruncie rzeczy chodzi nam chyba o to samo.
                  • misterni No ale przecież ona o tym pisze, że było 27.06.13, 19:29
                    przyzwolenie na kary cielesne, ale nie było przyzwolenia na takie katowanie.

                    morgen_stern napisała:

                    Sorry, ale niezależnie od tego, czy w twojej rodzinie były bite dzieci czy nie, ogólne społeczne przyzwolenie na karanie fizyczne dzieci BYŁO
            • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:05
              > Głupi argument, bo czym innym jest karcenie a czym innym katowanie.
              Bicie to bicie i jako takie nie powinno być tolerowane ani dopuszczane, ale jak jest- widać z lektury tego forum. Od bicia ("karcenia") się zaczyna, zamordowane dzieci zawsze były bite ("karcone") wcześniej, aż w końcu doszło do eskalacji okrucieństwa.

              Ewentualnie prosili, żeby biła tak, by nie zostaw
              > iać śladów (czyli nie tak mocno).
              Chore uncertain

              I pamiętam jak ja jako dz
              > iecko stanęłam w obronie jakiegoś malucha, którego matka na ulicy chciała bić z
              > a to, że w kałużę wszedł.
              Respect smile
            • lola211 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:51
              Owszem, karcenie a katowanie to rózny kaliber.Jednakze w dobie szeroko stosowanego lania dzieci jako srodka wychowawczego duzo trudniej szybko zareagowac, bo mentalnie dopuszcza sie fizyczna przemoc.Gdyby teraz te przedszkolanki zobaczyły tak posiniaczone dziecko zglosiłyby sprawe na policje.Wówczas nikt nie myslal o takiej reakcji, bo po prostu rodzic mógł bić, tak jak biła wiekszosc dookoła.I jak tu zglosic cos takiego dzielnicowemu, ktory pewnie sam swoje dzieci tak wychowywał?
              • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:57
                lola, to było zgłoszone, chłopczyk miał obdukcję (zrobioną przez przedszkolną lekarkę), ale - ostatecznie rozeszło się po kościach, wyższe instancje olały sprawę, a opiekunowie zmienili przedszkole...
          • 18lipcowa3 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:45
            Poważnie?
            Przyzwolenie na bicie? A mi się wydaje że to się po prostu dziedziczy a nie jakieś przyzwolenia na bicie. J
            W mojej rodzinie nikt nie był bity, ani ja z bratem, ani mój mąz z bratem- nasi rodzicie też bici nie byli. Sama tego nie toleruję, nie stosuję. To się skądś bierze.
            • gryzelda71 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:15
              Ja wiem,że jak czegoś nie doświadczyłaś to tego nie było,to bardzo wygodne,ale nieprawdziwe.
              Przyzwolenie było,tak przyzwolenie.Nikt nie zwracał uwagi ja matka czy ojciec klapsował dziecko na ulicy,czy wykręcał ucho.Nikt nie wzywał policji,bo słyszał zza ściany płacz i wrzask.Nauczyciele udawali,że nie wiedza dlaczego Krzyś ćwiczy w rajstopach.
              No ale ok,u ciebie nie było,nie spotkałaś się, dopiero z forum się dowiedziałaś.To jak już wiesz,przyjmij do wiadomości.
              • morekac Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:39
                Nauczyciele sami przywalali liniałem...
            • lola211 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:58
              Ja tez dzieci nie bilam i nie bije, a sama nie raz i nie dwa oberwalam od matki.Ona od swojej jeszcze wiecej.
              Powinnam odziedziczyc jej sposob zachowania,ale wcale tak nie jest.

              I owszem, było przyzwolenie, nikt sie z tym specjalnie nie krył.

              Pamietam do dzis akcje, gdy na wakacyjnym wyjezdzie w osrodku wczasowym matka tak tłukla córke, ze wszyscy sie zlecieli.Tłukła ja w domku kempingowym,tylko było slychac razy i wrzask tej dziewczyny.Nikt -ale to nikt nie wszedl tam i nie przerwal tej sadystce.Gapie dyskutowali miedzy soba,ale nikt sie nie wtrącił.Dzis- nie do pomyslenia.
          • jolunia01 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:39
            lola211 napisała:

            >... Bicie dzieci było na porządku dziennym, nikt sie temu zbytnio nie dziwił.
            > Sama mialam sąsiadke, ktora swoje dzieci lała na okragło i na okragło było słych
            > ac ich płacz i wrzask. Pokiwalo sie co najwyzej głowa wspolczująco i to było tyl
            > e reakcji otoczenia.


            Co prawda nie lałam swojej córki, ale jak jeszcze chodziła do przedszkola miałyśmy tak idiotyczną sytuację, że można mnie było posądzić o najgorsze. A było to tak: w wąskim przedpokoju odwróciłam się gwałtownie i nie zauważywszy, że córka akurat podeszła blisko całym ciałem ją popchnęłam na ścianę. Nawet sobie guza nie nabiła, ale następnego dnia rano pognałam do lekarza, bo jedno oko i policzek miała podsinione jakby jej kto przyłożył mocno czymś ciężkim. Dziękowałam opatrzności, że mnie żadna sąsiadka nie widziała.
          • marianna72 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:25
            lola211 napisała:

            > > Jak to możliwe, że nikt nie wziął w obronę tego dzieciaka?
            >
            > Wówczas bicie dzieci było czyms normalnym.
            Ja tez z tamych czasow ale inaczej to pamietam.Ja dostalam od rodzicow chyba raz i nie jakies lanie tylko zwyklego klapsa ale w bloku mielismy kolezanke , ktora byla regularnie bita i wiem ,ze sasiedzi inerweniowali wprawdzie nikt nie dzwonil po policje ale byly pukania do drzwi i obrona dzieci przez sasiadow , troche to ukrocilozapedy taty , ale nie dokonca
          • woi.mi Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 10:48
            Bzdura. Jak ktoś miał odrobinę empatii to nigdy się z tym nie godził. W żadnych czasach.
    • bullet-proof Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 04:01
      Brak słów. Horror.
    • owianka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 05:29
      Pamiętam tę sprawę z mediów. Jako dziecko rozpamiętywałam ją, opłakiwałam i nie zapomniałam o niej do dziś. Chłopczyk miał na imię Daniel.

      "Sześcioletni Daniel został zakatowany pasem, bo nie umiał zawiązać sznurowadeł. Jak się okazało w śledztwie, to był tzw. dobry dom. Ojciec inżynier, macocha - nauczycielka w liceum w Warszawie. Tak długo biła tym pasem, aż go zatłukła. Ze śledztwa wynikało, że sąsiedzi wielokrotnie słyszeli krzyk i płacz tego dziecka, ale funkcjonował stereotyp dobrego domu: czyści, grzeczni, eleganccy, nie ma burd, awantur, a że dzieciak wrzeszczy, to pewnie jest niesforny i trzeba go dyscyplinować. Panie w przedszkolu zeznawały, że Daniel wielokrotnie przychodził posiniaczony, że miał ponadrywane uszy i charakterystyczne siniaki na policzkach: z jednej strony jeden siny krążek, z drugiej strony cztery - od chwytu za twarz z wciśnięciem palców i szarpaniem. Ale dziecko na czas przyprowadzane, na czas zabierane - do głowy im nie przyszło, by kogoś poinformować. "

      Nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje z tą kobietą. Po prostu nie mogę.
      • 77kunda Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 06:31
        w głowie mi się nie mieści że ona może pracować z dziećmi powinna mieć dożywotni zakaz pracy z dziećmi bo się do tego nie nadaje
    • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 06:56
      Czytałam o tym dziecku w "Faktach i Mitach", nie dam rady drugi raz. Pani zdaje się pracowała później jako katechetka, miała jakieś listy polecające od biskupa. Dziecko bili czasami razem z ojcem na przemian, jak się jedno zmęczyło, kiedyś tłukli całą noc. Ta suka to nie jest przypadek, który mógł się zresocjalizować.
    • eliszka25 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:38
      nie rozumiem, jak wyrok za cos takiego moze zostac zatarty?! jakim cudem taki potwor jest dalej nauczycielka? boze, zakatowac dziecko za SZNUROWADLO???!!!
      • lola211 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:44
        Normalnie.Takie mamy prawo, ze wyrok ulega zatarciu i juz.Czyli jakby go nie było.No to kto jej zabroni dalej pracowac jako nauczycielka?
        I nie za sznurowadlo tylko dlatego ze jest sie psychopata.
        • eliszka25 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 07:55
          lola, to byly pytania retoryczne, bo wiadomo, ze normalny czlowiek za sznurowadlo dziecka nie leje. normalny czlowiek na takie rzeczy, jak zgubione przez dziecko sznurowadlo nie zwraca w ogole uwagi. nawet w tamtych czasach sznurowadlo nie bylo jakas straszna tragedia.

          natomiast, co do prawa, to po czyms takim baba powinna dostac dozywotni zakaz wykonywania zawodu nauczycielki i w ogole jakiegokolwiek, ktory wiaze sie z praca z dziecmi. najlepsze, ze po wyjsciu z wiezienia pracowala tez jako katechetka. cud po prostu, zakatowala dziecko, a potem cudownie sie nawrocila. moim zdaniem nie powinno byc tak, ze wszystkie wyroki traktuje sie jednakowo i po uplywie odpowiedniego czasu nie zostaje slad w papierach. cos takiego powinno zostac w papierach na zawsze, zeby byla mniejsza szansa, ze sie powtorzy, bo przeciaz teoretycznie, jak juz miala czyste papiery, to mogla sobie np. adoptowac kolejne dziecko do bicia.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:07
            Po max 10 latach wyrok ulega zatarciu.
            Inną sprawą jest prawo do wykonywania zawodu, pytanie czy w ogóle był orzeczony, ew. na jak długo.

            Niestety, takie jest prawo.

            Inną sprawą jest społeczny odbiór przestępstwa, wymiaru kary, czy w ogóle ukarania sprawcy.
            • eliszka25 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:11
              byc moze kwestia prawa do wykonywania zawodu w ogole nie byla poruszana, bo w koncu zakatowala dziecko w domu, a nie jakiegos ucznia uncertain.

              niestety, takie prawo, ale uwazam, ze w takich przypadkach zle, ze tak wlasnie jest.
              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:21
                eliszka25 napisała:

                > byc moze kwestia prawa do wykonywania zawodu w ogole nie byla poruszana, bo w k
                > oncu zakatowala dziecko w domu, a nie jakiegos ucznia uncertain.
                >

                to jest możliwe


                > niestety, takie prawo, ale uwazam, ze w takich przypadkach zle, ze tak wlasnie
                > jest.

                Niestety.
                Teraz w mediach trwa serial z rozprawy Katarzyny W. Społeczeństwo już wydało wyrok. Współczuję sędziemu, bo niestety, ale każdą wątpliwość, którą uda się zasiać obrońcy, musi wziąć pod uwagę. Czasem drobiazg, czyjś błąd w toku śledztwa, niemożność udowodnienia winy w sposób niebudzący wątpliwości powoduje, że sprawca dostaje łagodny wyrok lub zostaje uniewinniony.
                • eliszka25 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:34
                  w skorze sedziego nie chcialabym byc, bo w takich przypadkach nawet trudnoby mi bylo byc bezstronna, a przeciez sprawe trzeba rozpatrzyc z kazdej strony.
            • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:22
              oqoq74 napisał(a):

              > Po max 10 latach wyrok ulega zatarciu.
              > Inną sprawą jest prawo do wykonywania zawodu, pytanie czy w ogóle był orzeczony
              > , ew. na jak długo.
              >
              > Niestety, takie jest prawo. <

              Takie mamy prawo do dupy. Morderstwa z premedytacją to przestępstwa ,które nigdy nie powinny podlegać zatarciu. Taki zwyrodnialec zawsze powinien mieć w aktach o swoim postępku. Zwłaszcza takie sukinsyny co maltretują i zabijają bezbronne dzieci.
              Prawo powinno być zmienione...
              >
              > Inną sprawą jest społeczny odbiór przestępstwa, wymiaru kary, czy w ogóle ukara
              > nia sprawcy. <

              Tak, właśnie powyżej napisałam co o tym sądzę
          • gulcia77 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:23
            Ale ona się wcale nie nawróciła. Ona nawrócona była od zawsze. Dla mnie najgorsze było czytanie zeznań ojca, który był dumny ze sposobu, w jaki wychowywał córkę. Qr...a, dla mnie to tylko kolejny argument na to, że ta cała tradycja i konserwatyzm to jedno wielkie g...o.
            • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:33
              Dasz link do tych zeznan?
              • gulcia77 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:38
                Nie mam piano, ale już szukam w papierowej wersji. Jeśli trafisz na papier to punkt 6,7 i 15.
    • sitniczek Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:22
      Nie powinnam była tego czytać, nie mogę sobie wyobrazić, jak można..... Lincz. Tylko. Co za różnica, że baba odsiedziała? Ten jej 'bóg' powinien ją ukatrupić za to co zrobiła. Podajcie do publicznej wiadomości jej nazwisko i adres..
      • whitney85 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:49
        Przeczytałam i nie mogę dojść do siebie ani już o niczym innym myśleć. Powinni ujawnić jej nazwisko.
    • gazeta_mi_placi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:36
      Ścierwojad.
    • lauren6 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:46
      Babsztyl jest psychopatką i nie zmieni tego jej katolickie słodkopierdzenie.

      Ten przypadek za to doskonale obrazuje jakie beznadziejne mamy prawo w Polsce. Jak to możliwe, że bestialski mord na bezbronnym dziecku ulega przedawnieniu? Jak to możliwe, że psychopatka i sadystka nadal może pracować z dziećmi?

      Do końca życia powinna szorować kible w więzieniu lub kościele.
      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:49
        Nie myl pojęć. Ona odsiedziała wyrok. Więc została skazana. Sprawa nie uległa przedawnieniu, tylko zatarciu.


        • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:07
          Ok, ale nie wierzę, że o tym, co zrobiła nie wiedzą jej przełożeni. Wyobraźcie sobie sytuację, że macie przyjąć do pracy takie coś i teoretycznie możecie, tzn nie ma wpisu do akt, ale wiecie o sprawie. Przyjmujecie? Bo ja nie. Gdyby trzeba było jakoś nagiąć prawo, to bym nagięła, żeby pani nie zatrudnić. Gdybym była rodzicem dziecka, które miałaby uczyć, to też robiłabym dym, poinformowałabym rodziców pozostałych dzieci. To ścierwo nie powinno mieć życia wśród ludzi.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:13
            Wszystko ładnie pięknie, tylko w świetle prawa, jakie by nie było, to Ty miałabyś problemy o nękanie pani.
            • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:15
              OK, ale gdyby było więcej kandydatów na jedno stanowisko, przecież u nas aż roi się od absolwentów pedagogiki. Przyjęłabym po prostu kogoś innego.
              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:17
                No jak widać pani pracuje/pracowała dalej w szkole.
                • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:22
                  Pani miała poparcie z kurii, są ludzie, którzy na takie coś patrzą. I lepsza dla nich będzie morderczyni-katoliczka niż antyklerykał z sumieniem.
                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:23
                    Ale zrozum, że jeśli wyrok ulega zatarciu, to jest tak jakby go nie było.
                    • lauren6 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 14:47
                      Co z tego, że ulega zatarciu? Pani ma kilkuletnią dziurę w życiorysie. Dyrektora szkoły nie zastanowiło, że przez kilka lat nie pracowała, a potem szorowała kible w kurii, zamiast uczyć w szkole?
                      To jest po prostu szokujące, że przy rekrutacji nauczycieli ważniejsze jest słowo biskupa, niż rzetelne sprawdzenie kompetencji kandydata.
                      W ten sposób KK może wcisnąć do pracy z dziećmi pedofili, morderców, psychopatów, najgorsze ludzkie ścierwo!
                      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 15:19
                        To, że w świetle prawa jest niekarana.
                        i ma pełne prawo wykonywać zawód jaki chce. Chcesz zmian, to coś zrób. to co jest robione w wątku obok to przykład bezmyślnej zbiorowej histerii.
                        • latifka zmiana prawa! 27.06.13, 16:09
                          oqoq74 - Nie chcę prawa działającego wstecz. Oprócz karania prawo ma także inny wymiar: społeczny, czyli przestrzegający innych, aby nie popełniali czynów, za które ktoś jest skazany. Nie chodzi tylko o to, żeby skazać winnego, ale także wpłynąć na normy społeczne. I o to mi chodzi. Dlatego uważam, że konieczne jest nagłaśnianie tej sprawy i w konsekwencji zmiana prawa na przyszłość. A nauczyciel, jeśli terroryzuje lub mobbinguje uczniów powinien ponieść konsekwencje dyscyplinarne i prawne.

                          ("Funkcje prawa to następujące ze względu na normy prawne zmiany zachowania podmiotów społecznych i związane z tym skutki faktyczne. W pewnych przypadkach funkcje prawa to bezpośrednie skutki danego unormowania prawnego występujące w stosunkowo krótkim czasie, w innych natomiast, nie zwracając większej uwagi na skutki natychmiastowe i bezpośrednie, ważne jest co dane unormowanie powoduje w rozległej perspektywie spraw społecznych.").
                          • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:29
                            Ale to co się dzieje, to powtórne karanie za coś, co już zostało ukarane. A to też niemoralne i nieetyczne.
                            Społeczeństwo poprzez swoich przedstawicieli ustanawia przepisy, poprzez sądy karze winnych, poprzez więzienia egzekwuje wyroki. Wreszcie to samo społeczeństwo przez swoich przedstawicieli uchwaliło, że po 10 latach kara ulega zatarciu i jest traktowana jak niebyła.
                            Nie można po wymierzeniu kary i jej odbyciu, sądzić i karać od nowa.
                            • franczii Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:37
                              Nie ma byc sadzona i karana jeszcze raz. Ma sie spotkac z takim ostracyzmem spolecznym, ze sama zrezygnuje z pracy z dziecmi. To i ta zadna kara za to co zrobila. Ktos taki nie ma prawa wychowywac i byc autorytetem dla dzieci i mlodziezy.
                              • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:46
                                Ty serio nie pojmujesz, że poddawanie ją teraz medialnemu linczowi jest łamaniem prawa.
                                Jestem ciekawa, czy gdybyś popełniła jakieś przestępstwo, chciałabyś być do końca życia za to gnębiona i potępiana, mimo, że odbyłaś karę, którą ci zasądzono?
                                • pieskuba Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:52
                                  Sumienie nie dałoby mi żyć, obawiam się.
                                  • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:59
                                    Sumienie każdy ma swoje.
                                    • memphis90 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 20:49
                                      'Sumienie miał czyste- nie używane' - Lec
                                • franczii Re: zmiana prawa! 27.06.13, 16:54
                                  A kto ja chce gnebic? Niech sie tylko trzyma daleko od szkoly.
                                  • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:00
                                    Kompletnie nie rozumiesz, z powodu zatarcia wyroku ma prawo wykonywać zawód nauczyciela.
                                    • franczii Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:05
                                      To ze prawo pozwala jej pracowac w szole bo papiery ma wyczyszczone nie znaczy, ze dyrektorzy powinni ja zatrudniac. Moga przebierac jak w ulegalkach i bez podawania przyczyny wybrac kogos innego. A jesli juz ktos ja zatrudni to sa jeszcze rodzice i sami uczniowie. Powinny byc bojkotowane prowadzone przez nia zajecia. Babsztyl powinien nie miec zycia w szkole i sam w koncu pojac, ze nie ma co szukac jako wychowawca.
                                      • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:09
                                        Ty dalej nie rozumiesz, że w świetle prawa, takie działania, które proponujesz są niedopuszczalne.
                                        • franczii Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:23
                                          A jakie przestepstwo niby popelniaja uczniowie masowo opuszczajacy jej lekcje lub niewspolpracujacy i niereagujacy na jej polecenia? Jakie przestepstwo popelniaja rodzice niepuszczajacy dzieci na jej zajecia lub usprawiedliwiajac nieobecnosc dzieci ?
                                          • rhaenyra Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:26
                                            czy wreszcie po prostu rodzice ktorzy by zabrali dzieci ze szkoly w ktorej pracuje ta "pani"
                                          • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:27
                                            Pytanie, czy tak zrobią?
                                            Przez 15 lat uczyła w szkołach. Nie wierzę, że nikt niczego nie wiedział.
                                            • memphis90 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 20:53
                                              Cóż, rodzice pewnych chórzystów doskonale wiedzieli, że znany pan dyrygent ma ciągoty do sadzania sobie dzieci na kolankach- ale dla niektórych wyjazdy zagraniczne i kariera pociech były ważniejsze... Ale tu nie wiem, dlaczego rodzice mieliby przymykać oczy, w końcu to tylko jakaś tam katechetka.
                            • szamanta Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:05
                              oqoq74 A czy ty sobie nie zdajesz z tego sprawy ze psychopatka nie zalsuguje na miano pedagoga w zadnym bądź razie? To czego ona dokonala to byly czyny sadystyczne, okrucienstwo regularnie do dziecka stosowala,dziecko do przedszkola chodzilo naokraglo sine ,kazdy wiedzial ze chlopczyk jest bity ,wychowawczynie widzialy u dziecka caly czas towarzyszące na ciele slady bicia
                              Baba ewidentne ma sklonnosci do sadystycznych poczynan!Nie ma prawa widniec jako pedagog ucząc w szkole (religii,fizyki)Zdecydowanie osoba ktora zatlukla na smierc dziecko i wielokrotnie regularnie znecala sie nad nim fizycznie jako srodk dyscyplinujący bezdyskusyjnie powinna byc odwolana od wykonywania zawodu pedagoga.Ten zakaz powinien byc dozywotni
                              Moze pedofila do złobkow i przedszkoli zatrudniac bedziemy po odsiedzenia wyroku?bo co? bo odsiadka juz minela i czyste konto?
                              • oqoq74 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 17:12
                                Moze pedofila do złobkow i przedszkoli zatrudniac bedziemy po odsiedzenia wyro
                                > ku?bo co? bo odsiadka juz minela i czyste konto?

                                Od 2005 roku, wyroki związane z wykorzystaniem seksualnym dzieci nie ulegają zatarciu.

                                > Baba ewidentne ma sklonnosci do sadystycznych poczynan!Nie ma prawa widniec jak
                                > o pedagog ucząc w szkole (religii,fizyki)Zdecydowanie osoba ktora zatlukla na s
                                > mierc dziecko i wielokrotnie regularnie znecala sie nad nim fizycznie jako sro
                                > dk dyscyplinujący bezdyskusyjnie powinna byc odwolana od wykonywania zawodu p
                                > edagoga.Ten zakaz powinien byc dozywotni

                                Ma prawo, bo tego wyroku nie ma. Chcesz, żeby było jak mówisz, to zrób coś, aby zmieniono prawo. Bo wywalanie emocji na forum nic nie da.
                                • memphis90 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 20:55
                                  > Od 2005 roku, wyroki związane z wykorzystaniem seksualnym dzieci nie ulegają za
                                  > tarciu.
                                  Aha, ale jak rozumiem przed 2005r z równą zaciętością przekonywałabyś nas, że nie ma niczego złego w zatrudnianiu pedofila po wyroku w szkole, bo prawo tego nie zakazuje, prawda...?
                                  • gazeta_mi_placi Re: zmiana prawa! 27.06.13, 21:26
                                    Prawo należy zmienić i tyle, a nie dziwić się, że byli przestępcy wykorzystują takie a nie inne prawo, prawda? Empatii żeby liczyć się z innymi nie mieli, zatem jak tylko prawo na coś przyzwala to korzystają.
                                    Wymagać od państwa zmiany prawa, a nie od sadystycznych ludzi po odbyciu wyroku rezygnacji z danej pracy.
                                  • m_incubo Re: zmiana prawa! 27.06.13, 22:46
                                    > Aha, ale jak rozumiem przed 2005r z równą zaciętością przekonywałabyś nas, że n
                                    > ie ma niczego złego w zatrudnianiu pedofila po wyroku w szkole, bo prawo tego n
                                    > ie zakazuje, prawda...?

                                    Właśnie kompletnie nie rozumiesz. Ona nikogo nie przekonuje, ona tłumaczy opornym, w tym tobie, dlaczego ta kobieta ma prawo uczyć dzieci i dlaczego nikt nie ma prawa jej tego zabronić z powodu wyroku.
                                    Takie jest prawo, nie stosuje się go wybiórczo, zaś to co ty i połowa forum o tym sądzi nie ma żadnego znaczenia.
                                    Zmień prawo, wtedy będziesz mogła się pluć, żeby je egzekwowano.
                            • memphis90 Re: zmiana prawa! 27.06.13, 20:48
                              > Ale to co się dzieje, to powtórne karanie za coś, co już zostało ukarane. A to
                              > też niemoralne i nieetyczne.
                              Ok, to wynajmij dla swojego dziecka pedofila-gwałciciela po wyroku. Bądź moralna i etyczna i nie skazuj czlowieka po wyroku na bezrobocie.
                            • totorotot Re: zmiana prawa! 03.07.13, 13:03
                              oqoq74 napisał(a):
                              > Ale to co się dzieje, to
                              powtórne karanie za coś, co już
                              zostało ukarane. A to
                              > też niemoralne i nieetyczne.

                              Nie. To, co się dzieje, to ostrzeżenie dla innych rodziców.
                              By mieli na uwadze przeszłość tej pani, gdyby na przykład próbowała dorobić na emeryturze jako opiekunka do dzieci.

                              Wolałabym wiedzieć.
                          • morekac Re: zmiana prawa! 28.06.13, 07:32
                            Ale to była bardzo głośna sprawa. Pamiętam ją, pomimo że miałam wtedy naście lat.
                        • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 16:51
                          W swietle prawa niekarana, czyli nikogo nie zabila. Czyli dziecko nie zostalo zatluczone. W zasadzie to wobec prawa tego dziecka nie bylosuspicious
                          Sory ale jednak czasem trzeba uzywac swojego rozumu.
                          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 16:57
                            To go użyj. To nie ja ustaliłam przepisy. Zatarty wyrok oznacza, że go nie było. Koniec kropka.
                            • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 16:58
                              Dziecka zabitego tez nie bylo.
                              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:03
                                Było.
                                I o ile się nie mylę tam było pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

                                A teraz wyobraź sobie, że Twój mąż pobije się z kimś, ten ktoś umrze, zostanie skazany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Wyjdzie z więzienia, wyrok zostanie zatarty, a ktoś nagle wyciągnie tę sprawę i będzie domagał się, żeby zwolniono go z pracy, bo nigdy nie wiadomo, czy znów kogoś nie pobije.
                                • agga2008 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:08
                                  Było.
                                  > I o ile się nie mylę tam było pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
                                  >
                                  > A teraz wyobraź sobie, że Twój mąż pobije się z kimś, ten ktoś umrze, zostanie
                                  > skazany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Wyjdzie z więzienia, wyrok zostanie
                                  > zatarty, a ktoś nagle wyciągnie tę sprawę i będzie domagał się, żeby zwolniono
                                  > go z pracy, bo nigdy nie wiadomo, czy znów kogoś nie pobije.

                                  Ale widzisz mam nadzieję różnicę miedzy bójka dwóch dorosłych mężczyzn, a wielogodzinnym laniem skórzanym pasem sześciolatka przez dorosłą kobietę ?
                                  Poza tym na facebooku ktoś ma dobry pomysł - może wysłać pani sznurowadła ?
                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:14
                                    Widzę różnicę.
                                • rhaenyra Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:11
                                  jesli ma miejsce bojka
                                  czyli kazdy bije kazdego i jeden z uczestnikow bojki umrze przypadkiem ( np upadnie na kamien , peknie mu tetniak itd) to wyrok jest za nieumyslne spowodowanie smierci
                                • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:12
                                  Ta kobieta przez 2 i pol roku metodycznie bila i głodziła dziecko.
                                  To nie byla jednorazowa utrata kontroli.
                                  Swiadczy to o tym, ze jest zaburzoną osobą.
                                  Rodzic ma prawo zyczyc sobie, zeby taka osoba nie miala wplywu
                                  na wychowanie jego dziecka.
                                  Prawo powinno nam- rodzicom to gwarantowac.
                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:15
                                    Biegli sądowi wykluczyli zaburzenia.
                                    • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:21
                                      > Biegli sądowi wykluczyli zaburzenia.

                                      No tak, bo przeciez to zupelnie normalne zachowanie skatowac dziecko na smierc, a najpierw zgotowac mu pieklo na ziemi. Jakie tam zaburzenie, co nie? Zupelnie normalna osoba... Tja.

                                      Ta pani jest psychopatka i SADYSTKA. Sadyzm jest jak najbardziej zaburzeniem psychicznym.
                                      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:29
                                        Wy nie potraficie oddzielić tego co jest w dokumentach sprawy, co udało się udowodnić, że została skazana i ukarana, od emocji.

                                        • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:35
                                          > Wy nie potraficie oddzielić tego co jest w dokumentach sprawy, co udało się udo
                                          > wodnić, że została skazana i ukarana, od emocji.

                                          Ale o czym Ty mowisz. Zastanawiamy sie jedynie czy taka osoba powinna uczyc i WYCHOWYWAC dzieci. Jaka ona daje rekojmie wykonywania zawodu?? No jaka?
                                          Nauczyciel to jest zawod szczegolny. Gdyby nauczyciel/ka uczestniczyl/a w zakrapianych imprezach, albo, prowadzil/a rozwiazly tryb zycia, to rowniez nie spelnialaby warunkow do tego, zeby byc wychowawca. Nie rozumiesz? A ani picie, ani puszczanie sie nie jest nawet niezgodne z prawem! A tu mamy osobe, ktora zakatowala dziecko swoimi popieprzonymi metodami wychowawczymi i nawet siedziala za to w wiezieniu. Wiec o czym Ty w ogole mowisz!
                                          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:42
                                            Mówię o tym, że w obecnej chwili ta osoba zgodnie z prawem jest osobą niekaraną.

                                            A to czy chciałabym, żeby ktoś taki uczył moje dziecko, to inna sprawa. I nie uwierzę, że dopiero teraz tam w szkole ludzie się obudzili.
                                    • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:25
                                      Uwazasz, ze to zachowanie miesci sie w granicach normy ?
                                      30 miesiecy cięzkiego znecania sie psychicznego i fizycznego nad malutkim dzieckiem ?
                                      I to co nastapilo na finał - skatowanie na widok skutków ktorego mdleli ludzie,
                                      ktorzy niejedno widzieli ?
                                      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:31
                                        A gdzie napisałam, że uważam to za normę?
                                        • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:36
                                          A wiec osoba, ktora tak dalece, przyznasz chyba?, odbiega od normy
                                          nie powinna byc opiekunem, nauczycielem dzieci.
                                          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:41
                                            Wybacz, ale w przeciwieństwie do Ciebie, nie podejmę się oceny psychiki tej pani. Nie jestem specjalistą w tym zakresie.

                                            Mogę tylko powiedzieć, to co zawsze powtarzam, że jestem przeciw biciu dzieci i swojego nie biję, reaguję też na bicie cudzych dzieci przez dorosłych. I nie chciałabym, żeby ktoś taki uczył moje dziecko. Ale z drugiej strony są przepisy, które są jakie są. Jest nadzieja, że je zmienią. Czytałam, że min. edukacji wystąpi o zmianę. Tylko, że nawet jeśli je zmienią, to one i tak nie będą dotyczyć tej pani.
                                            • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:44
                                              hciałabym, żeby ktoś taki uczył moje dziecko. Ale z drugiej strony są przepisy,
                                              > które są jakie są. Jest nadzieja, że je zmienią. Czytałam, że min. edukacji wy
                                              > stąpi o zmianę. Tylko, że nawet jeśli je zmienią, to one i tak nie będą dotyczy
                                              > ć tej pani.


                                              Ale rozumiesz, ze przepisy nie maja tu znaczenia? Pani nie daje rekojmi na wykonywanie swojego zawodu. I to wszystko.
                                              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:47
                                                Jak na razie to pani jeszcze pracuje i podstaw do jej zwolnienia nie ma.
                                                • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:49
                                                  > Jak na razie to pani jeszcze pracuje i podstaw do jej zwolnienia nie ma.

                                                  A gdyby naduzywala alkoholu to by byly? Prawo nie zabrania picia...
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:53
                                                    Gdyby przyszła pijana na lekcje, tak.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:03
                                                    > Gdyby przyszła pijana na lekcje, tak.

                                                    Otoz mylisz sie. Nauczyciel ma prezentowac nienaganna postawe. Pani moglaby wyleciec z pracy za zdjecie z piwem na facebooku, wiec tym bardziej powinna za to, ze zakatowala dziecko na smierc.
                                                • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:53
                                                  No toz ci wlasnie tlumaczymy, ze nacisk spoleczny i odstracyzm ma byc taki, zeby sama sobie poszla.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:54
                                                    A kto Wam dał prawo do tego ostracyzmu i nacisku społecznego?
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:55
                                                    A ktos mi musi dawac prawo? To prawo moralne.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:56
                                                    Prawo moralne nakazuje samemu wymierzać dodatkową karę?
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:58
                                                    To nie jest kara. Ja i inni rodzice oraz sami uczniowie (ci starsi) mozemy zdecydowac ze nie chcemy, zeby taka osoba wychowywala nasze dzieci. Nie chcemy, zeby sie do nich zblizala. To wszystko.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:59
                                                    ok. I czym to umotywujesz? Wyrokiem, którego nie ma?
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:02
                                                    Tym ze wiem co zrobila? Nie wystarczy?
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:03
                                                    I tu dochodzimy do sedna. Skąd o tym wiesz?
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:37
                                                    > I tu dochodzimy do sedna. Skąd o tym wiesz?

                                                    A jakie to ma znaczenie? Ludzie pamietaja i moglam sie dowiedziec od kogokolwiek a potem powiedziec innym matkom. Uczniowie szkoly w ktorej pracowala w momencie popelnienia morderstwa teraz maja nastoletnie dzieci! Myslisz, ze oni nie pamietaja tej sprawy i tej nauczycielki? W sasiedztwie mieszkania tej kobiety jest z pewnoscia wiele osob, ktore pamietaja i ktore opowiadaja o jej przeszlosci. Rzeczywiscie trudno sie dowiedziecsuspicious
                                                  • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:45
                                                    Wiesz, to dziwne, ale gdy podano tu jej adres, zdałam sobie sprawę, że w klatce obok mieszkała całe lata moja ukochana ciotka. Ba, ja sama tam mieszkałam kilka miesięcy. Jak to się stało, że nie wiedziałam o niczym?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:08
                                                    Wyroku nie ma, ale czyn pozostal, dziecko nie zyje. Nie rozumiesz?
                                                  • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:00
                                                    Prawo moralne nakazuje bronić swoich dzieci. I prawo moralne pozwala jak najbardziej na wykluczenie ze społeczności osoby, która występuje przeciw zasadom w tej społeczności panującym - jak najbardziej możemy np. spluwać na widok kata, który tłucze swoją rodzinę i nie podawać mu ręki w kościele. Wolno nam.
                                                  • szamanta Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:04
                                                    > A kto Wam dał prawo do tego ostracyzmu i nacisku społecznego?

                                                    Moj nacisk w tej sprawie obrazowuje sie tym, ze osoba z taką kryminalną przeszloscią, dokonują przerazliwej sadystycznej zbrodni i okrucienstwa na dziecku,latami znecając sie nad nim w sposb koszmarny nie powinna posiadac statusu pedagoga, nie powinna przebywac w placowkach edukacyjnych i widniec jako nauczyciel
                                                    Bulwersuje mnie pl.prawo ze na to daje przyzwolenie,bardzo ,stąd moje oburzenie w tej sprawie
                                                    Po drugie kobiety pycha i brak jakiejkolwiek pokory do samej siebie jest przerazająca ,zwlaszcza gdzie swoją psychopatyczną doope zawlokla wykonując zawód pedagoga (mając takie a nie inne sadystyczne poglądy wychowawcze) jak i teologa. Ironia losu ,przynajmniej z tym pedagogiem.To jest dopiero tupet
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:07
                                                    Nie ma sensu ta dyskusja.
                                                  • woi.mi Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 11:16
                                                    Z twojej strony tak. Wiemy , że takie jest prawo, co oznacza, że jest w nim luka na takie przypadki.
                                                  • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:02
                                                    Nikt nam nie musi dawać prawa do ostracyzmu! O ile się nie mylę nie istnieje jeszcze odgórne prawo nakazujące lubienie wszystkich i bawienie się ze wszystkimi dziećmi w piaskownicy.
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:54
                                                    Masz rację. W Klubie Gospodyń Wiejskich możesz tę panią ignorować, nie bawić się z nią i nawet spluwać na jej widok. Nic ponad to.
                                                    Nie możesz jej nie zatrudnić i umotywować tego faktem, że została skazana za skatowanie dziecka.
                                                    Wyjaśnię zawczasu, że również nie chciałabym, żeby ta kobieta uczyła nie tylko moje dzieci, ale w ogóle kogokolwiek i żeby w ogóle pozostawała na wolności. Natomiast nie ma to nic do rzeczy, moje życzenia sobie, a prawo mówi co innego.
                                                  • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:59
                                                    A co sądzisz o tym (już cytowałam, trudno, powtórzę)?

                                                    Zgodnie z Kartą Nauczyciela, nauczycielem może być osoba, która posiada obywatelstwo polskie, ma pełną zdolność do czynności prawnych i korzysta z praw publiczny, nie toczy się przeciwko niej postępowanie karne lub dyscyplinarne, lub postępowanie o ubezwłasnowolnienie, nie była karana za przestępstwo popełnione umyślnie i posiada kwalifikacje wymagane do zajmowania danego stanowiska.
                                                    W piśmiennictwie wskazuje się, że kwalifikacje te sprowadzają się do potwierdzenia faktu, że kandydat do zawodu posiada wyższe wykształcenie z odpowiednim przygotowaniem pedagogicznym lub ukończył zakład kształcenia nauczycieli i podejmuje pracę na stanowisku, do którego są to wystarczające kwalifikacje, przestrzega podstawowych zasad moralnych i spełnia warunki zdrowotne niezbędne do wykonywania zawodu.
                                                    Czy można mówić, że podstawowych zasad moralnych przestrzega nauczyciel, który wcześniej w bestialski sposób zakatował małe, bezbronne dziecko? Mimo zatarcia skazania, oczywiste jest, że taka osoba nie powinna pracować z młodzieżą.


                                                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14178574,Zabila_chlopca__teraz_pracuje_z_dziecmi__Co_z_zatarciem.html?v=1&obxx=14178574#opinions#ixzz2XRBgPjES
                                                  • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:03
                                                    Ale kazdy (normalny) dyrektor szkoly moze jej powiedziec po rozmowie kwalifikacyjnej, ze niestety, ale zdecydowali sie wybrac innego, lepszego kandydata. Prawda?
                                                    Tym bardziej, ze nauczycieli jest pod dostatkiem. A kazdy z nich, o ile nie jest morderca dzieci jest w oczywisty sposob lepszym kandydatem

                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Nie możesz jej nie zatrudnić i umotywować tego faktem, że została skazana za sk
                                                    > atowanie dziecka.
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:05
                                                    Masz całkowitą rację. Tylko co z tego, skoro w tym przypadku jednak zrobiono inaczej?
                                                    Teraz już trochę późno na takie wybiegi.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:14
                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Masz całkowitą rację. Tylko co z tego, skoro w tym przypadku jednak zrobiono in
                                                    > aczej?
                                                    > Teraz już trochę późno na takie wybiegi.


                                                    No to miejmy nadzieję, że ten błąd uda się jednak naprawić. A jeśli ci tej pani tak żal, to ją zatrudnij u siebie w domu. Tylko kup dużo sznurowadeł, bo jak któreś zginie, to pani może wpaść w szał.
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:19
                                                    Ciebie mi żal, sama doczytaj dlaczego.
                                                    Chociaż skoro z czytaniem masz problemy, to nie wróżę sukcesu.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:22
                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Ciebie mi żal, sama doczytaj dlaczego.
                                                    > Chociaż skoro z czytaniem masz problemy, to nie wróżę sukcesu.

                                                    A mnie żal twoich dzieci, jeśli je masz, skoro nie widzisz nic złego w skatowaniu sześciolatka i uważasz, że taka zbrodnia może kiedykolwiek w świadomości społecznej się przedawnić. Na szczęście oprócz litery prawa, której się tak kurczowo trzymasz, jest jeszcze duch prawa.
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:05
                                                    Nie będę powtarzać po raz kolejny, nie mój problem, że sama nie wiesz na co odpisujesz, zresztą nick wybrałaś zapewne nieprzypadkowo, tylko po co uparcie robisz z siebie większego (?) głupka niż jesteś?
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:16
                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Nie będę powtarzać po raz kolejny, nie mój problem, że sama nie wiesz na co odp
                                                    > isujesz, zresztą nick wybrałaś zapewne nieprzypadkowo, tylko po co uparcie robi
                                                    > sz z siebie większego (?) głupka niż jesteś?

                                                    Jesteś prymitywna. Dobranoc, śpij dobrze i niech ci się przyśni dziecko z zalinkowanego tekstu. Czasy się zmieniły, ale ludzie nie. Ciągle gdzieś żyje jakaś Dulska, dla której najważniejsze są pozory.
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:20
                                                    Masz rację, poddaję się.
                                                  • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:29
                                                    Dokladnie o to chodzi
                                                    Mam nadzieje, ze protest rodzicow, o ile takowy bedzie, da pani dyrektor podstawe do zwolnienia morderczyni ze szkoly.
                                                    Przystanku, najgorsze jest to, ze ona nie wpadla raczej w szal; wtedy po prostu spuscilaby lanie i koniec.
                                                    A ta potworzyca metodycznie godzinami katowala dziecko, zadajac mu co pewien czas pytanie na ktore przerazony, obolaly kilkulatek po prostu nie umial "wlasciwie" odpowiedziec.
                                                    To nie byl szal, to byl zimny sadyzm, to katowanie sprawialo jej przyjemnosc i to jest w tym wszystkim najbardziej przerazajace.


                                                    przystanek_tramwajowy napisał:

                                                    > m_incubo napisała:
                                                    >
                                                    > > Masz całkowitą rację. Tylko co z tego, skoro w tym przypadku jednak zrobi
                                                    > ono in
                                                    > > aczej?
                                                    > > Teraz już trochę późno na takie wybiegi.
                                                    >
                                                    >
                                                    > No to miejmy nadzieję, że ten błąd uda się jednak naprawić. A jeśli ci tej pani
                                                    > tak żal, to ją zatrudnij u siebie w domu. Tylko kup dużo sznurowadeł, bo jak k
                                                    > tóreś zginie, to pani może wpaść w szał.
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 08:16
                                                    > Masz rację. W Klubie Gospodyń Wiejskich możesz tę panią ignorować, nie bawić si
                                                    > ę z nią i nawet spluwać na jej widok. Nic ponad to.

                                                    Dyrektorka szkoly, w ktorej pracuje nie moze tak zrobic, jej koledzy nauczyciele nie moga jej jawnie opluc ale juz uczniowie oraz rodzice tych uczniow moga bojkotowac jej zajecia i pozbawic ja autorytetu i wladzy pedagoga. Co mam nadzieje uczynia.
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:54
                                                    Tylko ze pewnie sprawa przyschnie, emocje opadna i bedzie dalej jak jestsad
                                                • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:18
                                                  Wlasnie dlatego zastanawiamy sie co mozna zrobic jeszcze w tej sprawie; moze rodzice uczniow, sami uczniowie doprowadza do zwolnienia tej osoby.
                                                  Jesli sprawa bedzie naglosniona to nie znajdzie ona tez pracy w innej szkole - jest tylu nauczycieli, ze mozna zatrudnic innego bez oskarzen o dyskryminacje.

                                                  Nikt nie namawia tu do ukamienowania tej morderczyni (choc prywatnie powiem, ze ja widzac to nie spieszylabym sie z wzywaniem policji), ale do odsuniecia jej od pracy z dziecmi.
                                                  Widac wyraznie, ze ma ona sadystyczne sklonnosci; moze teraz nie uderzy licealisty (bo pewnie albo by jej oddal albo oskarzyl o uzywanie przemocy), ale widac to po tym jak mowi o swoim sposobie oceniania, dycyplinowania uczniow. Ona po prostu lubi zadawac bol (fizyczny i psychiczny) istotom slabszym i dlatego nie powinna miec do czynienia zawodowo z dziecmi ani z mlodzieza.
                                                  Jest wiele prac, ktore moze wykonywac ale nie powinna byc nauczycielka, niania, korepetytorka etc. i dobro jej potencjalnych ofiar - dzieci powinno byc dobrem najwyzszym, wazniejszym od "praw" morderczyni.
                                                  W jednym z opisow tamtej tragicznej nocy przeczytalam, ze chlopczyk zostal uderzony tez za poglaskanie psa - mysle, ze ten zwierzak tez nie mial lekkiego zycia w tym domu i ze byli dla siebie nawzajem jedynymi przyjaciolmi, moze sa teraz razem bezpieczni i szczesliwi, po drugiej stronie.
                                                  W kazdym razie mam nadzieje, ze teraz potworzyca nie ma zadnego zywego stworzenia w domu....
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:21
                                                    > W jednym z opisow tamtej tragicznej nocy przeczytalam, ze chlopczyk zostal uder
                                                    > zony tez za poglaskanie psa

                                                    Mysle, ze kazdy powod byl dla niej dobry. Sznurowka, pies - sadystka i tak znalazlaby sobie powod do bicia. A sadystyczne sklonnosci zaslania jakims chorym kodeksem dyscyplinowania uczniow.
                                            • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:47
                                              Stad ten nacisk, ematkowy i nie tylko, sprowokowany nie wiem swiadomie czy nieswiadomie
                                              przez pana Szczygla, by pani sama podjela decyzje o odejsciu od zawodu
                                              badz by obecnie dostepnymi srodkami prawnymi pomoc jej w podjeciu tej decyzji.
                                              I tylko tyle.

                                              A jesli chodzi o psychike tej pani - rozumiem Twoją politpoprawnosc, ale czasem
                                              warto dac jej urlop i wlaczyc zdrowy rozsadek.
                                              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:51
                                                Jaka politpoprawność? Nie jestem psychiatrą, nie będę się wypowiadać w temacie, na którym się nie znam.

                                                A co do rozsądku, bardzo dobrze wiem, jak to jest, gdy dochodzi do medialnego linczu.
                                                • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:54
                                                  Nikt tej pani nie linczuje. Jednakze fakt, ze wyrafinowa morderczyni dziecka jest wychowawca mlodziezy kreuje presje na to, zeby pani zrezygnowala z zawodu. To wszystko. Po prostu niech sie zajmie czyms innym.

                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:55
                                                    A jak nazwiesz fakt, pisania maili do szkoły, podawanie jej danych publicznie itd?
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:57
                                                    To jest ostrzezenie dla rodzicow i uczniow, zeby wiedzieli kto wychowuje ich dzieci.
                                                  • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:00
                                                    franczii napisała:

                                                    > To jest ostrzezenie dla rodzicow i uczniow, zeby wiedzieli kto wychowuje ich d
                                                    > zieci.

                                                    Skoro prawo kuleje i nie chroni dostatecznie dzieci
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:02
                                                    To trzeba zmienić prawo.
                                                  • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:09
                                                    Owszem, trzeba. Naglosnienie takiego przypadku moze pomóc w szybszym
                                                    tego dokonaniu, w dokonaniu czegokolwiek.
                                                    Gdy ktos ma obetonowany mózg czasem trzeba posluzyc sie zywym przykladem,
                                                    by dotarl do niego absurd niektorych przepisow.
                                                    I dobrze, ze nie odbedzie sie to w sposób bardziej drastyczny.
                                                    Byc moze ta kobieta juz nikogo fizycznie nie skrzywdzi ale jesli prawo dopuszcza
                                                    mozliwosc, by kat dziecka po latach mial mozliwosc pracy, bycia autorytetem dla dzieci to w innym przypadku inaczej to moze sie skonczyc.
                                                • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:57
                                                  To nie lincz, to protest przeciwko absurdom prawa i pani, ktora nie ma na tyle
                                                  przyzwoitosci, by z tego absurdu nie skorzystac.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:59
                                                    Chcesz protestować przeciw prawu, to zrób to tam, gdzie je stanowią.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:07
                                                    > Chcesz protestować przeciw prawu, to zrób to tam, gdzie je stanowią.


                                                    A Ty ciagle o prawie.
                                                    Nauczyciel nie ma prawa upijac sie w sztok poza lekcjami, mimo, ze picie nie jest zabronione przez prawo.
                                                    Nie ma prawa chodzic do domow publicznych, mimo, ze nie jest to zabronione przez prawo.
                                                    Nie ma prawa uczestniczyc w marszu neonazistow, mimo, ze nie jest to zabronione przez prawo.
                                                    itp. itd.

                                                    Ma prezentowac NIENAGANNA postawe moralna w szkole oraz poza szkola.

                                                    Pytanie, do Ciebie - czy taka definicje spelnia sadystyczna morderczyni dziecka?
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:09
                                                    Sęk w tym, że nie można jej nazwać teraz morderczynią.

                                                  • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:10
                                                    oqoq74 napisał(a):

                                                    > Sęk w tym, że nie można jej nazwać teraz morderczynią.
                                                    >
                                                    Nie wyglupiaj sie, włącz rozum
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:14
                                                    Poddaję się.


                                                  • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:22
                                                    Oqoq nie chce Cie obrazac...ale pomysl sobie, ze zatrudniasz opiekunke
                                                    do dziecka i po czasie dowiadujesz sie, ze ma na sumieniu...no np.cos takiego.
                                                    Kare odbyla, sprawa sprzed lat.
                                                    Chcxialabys, zeby Twoje dziecko zostalo z nia choc jeden dzien dłuzej ?
                                                    Nie bylabys wsciekla, ze sprawdzilas ją, gdzie mogłas a tak wazna informacja o jej
                                                    przeszlosci jej niedostepna i pozwala jej opiekowac sie dziecmi ?
                                                    Patrzac na nia nie widzialabys w niej morderczyni ?
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:34
                                                    Odpowiadałam już, że nie chciałabym, żeby ktoś taki zajmował się moim dzieckiem.
                                                    Ale skoro jako społeczeństwo ustaliliśmy jakieś zasady, to ponośmy tego konsekwencje, albo zmieńmy zasady.
                                                    I tu się kłania świadomość społeczna. Dziwne, że w całym wątku, nie znalazł się żaden wpis potępiający tych wszystkich, którzy widzieli, że dziecko jest bite, katowane - nauczycielki, sąsiedzi itd. i nikt nie zareagował.
                                                    Tak się wszystkie emocjonujecie. To skąd jeszcze ciągle, po 30 latach od tej śmierci, dzieci katowane przez dorosłych, przyzwolenie na bicie, skąd znieczulica i brak reakcji, gdy słychać płacz za ścianą. Tylko potem emocjonalne wpisy w necie. I co się zmienia? Nic.
                                                    Nawet teraz niektóre ematki dowodzą, że bicie dziecka to nic takiego. I nie piszcie, że bicie i zakatowanie to coś innego. Bo najpierw jest bicie, a potem to się rozwija.
                                                  • owianka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:40
                                                    > I tu się kłania świadomość społeczna. Dziwne, że w całym wątku, nie znalazł się
                                                    > żaden wpis potępiający tych wszystkich, którzy widzieli, że dziecko jest bite,
                                                    > katowane - nauczycielki, sąsiedzi itd. i nikt nie zareagował.

                                                    Nie czytałaś reportażu. Lekarka przedszkolna po jednym z pobić zrobiła obdukcję, wezwano milicję, sąd nie podjął sprawy, a jedynie udzielił ojcu upomnienia. Od tej pory nie posyłali dziecka do przedszkola ze świeżymi siniakami.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:48
                                                    Zmieniasz temat. Ten watek nie jest o przyzwoleniu spolecznym na katowanie.

                                                    > Ale skoro jako społeczeństwo ustaliliśmy jakieś zasady, to ponośmy tego konsekw
                                                    > encje, albo zmieńmy zasady.

                                                    Alez zasady istnieja. Tak jak wychowawca nie moze zostac chlejus albo prostytutka, tak nie moze nim zostac osoba, ktora zamordowala dziecko.
                                                    Zatarcie wyroku daje tej Pani prawo rozpoczecia nowego zycia, ale niechze ma przywoitosc jakokolwiek i nie zostaje nauczycielka.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:52
                                                    poczytaj o instytucji zatarcia
                                                  • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:54
                                                    Poza tym - to wszystko za późno. Pani ma już tyle lat, że pewnie bez przeszkód pójdzie sobie teraz na emeryturę.
                                                  • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:56
                                                    pieskuba napisała:

                                                    > Poza tym - to wszystko za późno. Pani ma już tyle lat, że pewnie bez przeszkód
                                                    > pójdzie sobie teraz na emeryturę.

                                                    Do emerytury bedzie sobie dorabiac korepetycjami..
                                                  • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:00
                                                    bez przeszkód.
                                                  • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 10:04
                                                    > Dziwne, że w całym wątku, nie znalazł się
                                                    > żaden wpis potępiający tych wszystkich, którzy widzieli, że dziecko jest bite,
                                                    > katowane - nauczycielki, sąsiedzi itd. i nikt nie zareagował

                                                    Za słabo, skoro do tego doszło, ale reagowali. Dyrektorka przedszkola dziecka zawiadomiła policje o znęcaniu, dziecko zostało przeniesione do innego przedszkola. W tym nowym panie tez zwracały uwagę, więc dziecko nie było puszczane do przedszkola, jak miało ślady bicia. Macocha dziecka i ojciec nawet, jak były jakieś przeszkody w biciu, to je usuwali, żeby dalej to dziecko katować, to tez jest przerażające.
                                                    Pomyśl, ten chłopiec nawet do przedszkola nie był po biciu puszczany, tam, gdzie miał trochę oddechu i normalności. To, co mu zgotowali, to były tortury.
                                                  • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:24
                                                    no nareszcie...
                                                  • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:12
                                                    Ta, ona nie jest morderczynia, a dziecka nigdy nie bylo.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:18
                                                    Zatarcie wyroku to danie szansy osobie, ktora popelnila przestepstwo, na nowe zycie. To jest podarunek od spoleczenstwa, ale nie oznacza ze spoleczenstwo wszystko ma przelknac w milczeniu.
                                                    W momencie, gdy taka osoba pcha sie do zawodu, w ktorym nie powinna byc, to nic innego jak spluniecie w twarz spoleczenstwu, ktore dalo jej DRUGA SZANSE. To jak taniec na grobie dziecka, ktore wlasnorecznie zatlukla.
                                                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:20
                                                    I pomyśleć, że gdyby zmieniła nazwisko nikt by jej nie znalazł tak łatwo.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:22
                                                    > I pomyśleć, że gdyby zmieniła nazwisko nikt by jej nie znalazł tak łatwo.

                                                    Pomyslec, ze gdyby nie zatlukla tego dziecka, nie musialaby zmieniac nazwiska...
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:32
                                                    Wystarczyłoby aby wyszła za mąż.
                                                • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:06
                                                  > Jaka politpoprawność? Nie jestem psychiatrą, nie będę się wypowiadać w temacie,
                                                  > na którym się nie znam.
                                                  Taaa, a jak wieczorem na ulicy zobaczysz faceta idącego na Ciebie z nożem w ręku, to zapytasz go czy była promocja na sprzęt kuchenny w tesco, czy zaczniesz spiep...ać? Naprawdę potrzebujesz psychiatry, żeby Ci wytłumaczył, że katowanie dziecka pasem to nie jest norma społeczna?
                                                  • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:03
                                                    > piep...ać? Naprawdę potrzebujesz psychiatry, żeby Ci wytłumaczył, że katowanie
                                                    > dziecka pasem to nie jest norma społeczna?

                                                    A czego ty potrzebujesz, żeby zrozumieć, o czym ona pisze? Póki prawo stanowi jak stanowi, nie ma podstaw do traktowania tej kobiety z mniejszymi honorami od ciebie!
                                                    Nie ma znaczenia czy to moralne, normalne, rozsądne, nierozsądne.
                                                    Ja np. stanowczo sprzeciwiam się wypuszczaniu na wolność morderców i gwałcicieli i uważam, że powinno się ich wieszać. No i mogę se uważać, bo prawo uważa inaczej. Rozumiesz?
                                    • szamanta Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:25
                                      > Biegli sądowi wykluczyli zaburzenia.

                                      To tym bardziej jeszcze gorzej. Czyli jej dzialanie bylo swiadome ,i najwyrazniej jak postepowala do dziecka to bylo czyms normalnym ,jak sama sie przyznala (w wyczytanym wczesniej artylule), jej czyny byly elementem dyscyplinującym dziecka. Mozna sie domyslic z jakiego "poradnika" brała wzorce wychowacze wielce zagorzala bogobojna katechetka
                                      • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:34
                                        Zgadzam sie. Okrutne dzialanie spowodowane zaburzeniami psychicznymi
                                        przynajmniej mozna zrozumiec. Czlowiek, ktory na zimno dręczy, zakatowuje dziecko
                                        w imie jakies swojej chorej idee fix jest przerazajacy i nieobliczalny,
                                        jest potworem, bo rozumie co czyni, a mimo to nie przestaje.
                                        Tak czy siak jest zaburzony.
                                        • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:57
                                          Gdyby stwierdzono zaburzenia psychiczne, pani mogłaby w ogóle żadnej kary nie ponieść.
                                          • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:59
                                            Ale wtedy przynajmniej nie wrocilaby do szkoly.
                                    • winniepooh Re: Szok - skatowane dziecko 01.07.13, 15:30
                                      oqoq74 napisał(a):

                                      > Biegli sądowi wykluczyli zaburzenia.

                                      piszesz bzdury

                                      biegli sądowi wcale nie wykluczyli u niej zaburzeń a wręcz przeciwnie: zdiagnozowali autorytarne zaburzenia osobowości. biegli sądowi stwierdzili jedynie, że nie działała w stanie ograniczonej poczytalności, czyli w pełni odpowiada za popełniony czyn.

                                      poza tym to nie było żadne pobicie ze skutkiem śmiertelnym, tylko zabójstwo zagrożone KS. zapoznaj sie najpierw z komentowanym materiałem zamiast wypisywać brednie.
                          • tosterowa Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:00
                            Dokładniesmile
                            Pani odbyła karę, nastąpiło zatarcie skazania i pod względem prawnym jest czysta.

                            Ale co z moralnością i społeczną słusznością?
                            No bo mleko tak jakby się rozlało i sprawa wypłynęła.
                            Szkoła wie, uczniowie wiedzą, rodzice tych także. Kto będzie chciał wiedzieć ten też się dowie.
                            I co tu począć? Przestępstwo uważane za niebyłe, ale wszyscy wiedzą, że przez kilka lat katowała dziecko i doprowadziła do jego śmierci w szczególnie bestialskich okolicznościach.
                            Czy przeciętnie moralny dyrektor szkoły powinien ją dalej zatrudniać, jeżeli nauczyciel ma być autorytetem dla uczniów i psującą opinię szkoły?
                            Czy przeciętnie moralny uczeń powinien dalej wykonywać polecenia nauczycielki, wiedząc, czego ta się dopuściła?
                            Czy przeciętnie moralny rodzic ucznia pozwoli, by taka osoba miała stały kontakt z dzieckiem i wpływ na jego poglądy/wychowanie?
                            Dajmy spokój. To są sprawy dotykające warstw człowieczeństwa, które leżą dużo głębiej niż sztywne "dura lex sed lex".
                            • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:07
                              Ale uważasz, że w imię zaspokojenia społecznego poczucia "sprawiedliwości", powinno się panią dożywotnio wytykać palcami, szkalować?
                              To nie jest sprawa prosta.
                              Jeśli dyrektor ją zwolni bez uzasadnienia, zapłaci odszkodowanie. O to chodzi? A może ma szukać haka na panią?
                              Czy w przypadku własnego dziecka, które pobiłoby kogoś i ten zmarł, też każda z Was uważałaby, że powinien być prześladowany do końca życia, nawet po odbyciu kary?
                              • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:10
                                Nie szkalowac dozywotnio. Szkalowac dopoki bedzie wykoywac zawod wychowawcy. Bojkotowac jej zajecia, bojkotowac ja jako nauczycielke. Kto ja kaze przesladowac? Niech podejmie prace w sekretariacie kurii lub w jakiejs firmie a nie po bestialskim zamordowaniu dziecka ma ambicje byc nauczycielka.
                              • szamanta Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:14
                                Po pierwsze nie porównuij bojek dwoch doroslych ludzi miedzy sobą ,a wielofalowego tluczenia osoby doroslej malego bezbronnego dziecka dziecka
                                Ale jesli mam odpowiedziec na twoje pytanie, to uwazam ze jesli moje dziecko pobiloby do takiego stanu jakąs osobe, azby umarla, i to nie byłoby w obronie wlasnej wrazie ataku/zagrozneia swojego zycia tylko z byle powodu,to nie powinno z celi wychodzic. Taka osoba powinna siedziec do konca zycia w wiezieniu (moje matczyne emocje i uczucia ida w odstawke)
                                Ja nie mam do dzieci milosci bezkrytycznej ,pewnych rzeczy nie wybacze i wyrozumialosci u mnie nie znajdą(sa to skrajne sytuacje ,ale są)
                              • tosterowa Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:18
                                Problem w tym, że pani pracuje z dziećmi i młodzieżą i jednocześnie jest osobą, która zabiła dziecko. Artykuł nie powstał dlatego, żeby jakiejś kobiecie wytykać zbrodnię sprzed 30lat, tylko dlatego, że ta kobieta zamordowała dziecko ze szczególnym okrucieństwem, a dzisiaj jest pedagogiem.
                                Prawo stosują prawnicy czyli ludzie, a ci nie są nieomylni. Dzisiaj pewnie by orzeczono zakaz wykonywania zawodu na zawsze. A może by nie orzeczono. Czy to oznacza, że ma pracować akurat z dziećmi? A jeśli to dzieci z nią nie będą chciały pracować?
                                Co do twoich przykładów "a gdyby to twój mąż...", to po raz kolejny przypominam, żeby wziąć pod uwagę OKOLICZNOŚCI przestępstwa i aktualny ZAWÓD tej pani, to nie może być przecież aż tak trudne.
                                (a szkoła pewnie załatwi sprawę w białych rękawiczkach, bo nie wyobrażam sobie, żeby nie chcieli się jej pozbyć).
                                • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:23
                                  Problem w tym, że skoro nie orzeczono zakazu wykonywania zawodu to nie można jej tego zakazać. Nie można też jej zwolnić, powołując się na zatarty wyrok.
                                  Jak to załatwią, nie wiem.

                                  Przykre w tym wszystkim jest to, że po medialnym "krzyku" nic z tym nie zostanie zrobione. I nie chodzi mi o tę panią, tylko unormowania prawne.
                                  • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:30
                                    > Problem w tym, że skoro nie orzeczono zakazu wykonywania zawodu to nie można je
                                    > j tego zakazać. Nie można też jej zwolnić, powołując się na zatarty wyrok.
                                    > Jak to załatwią, nie wiem.

                                    Zastanawiam sie jakim trzeba byc czlowiekiem, zeby po czyms takim SAMEMU pchac sie do wykonywania takiego zawodu. Zamiast schowac sie w jakijs dziurze i zajac sie czyms innym. Kompletnie zero wstydu jakiegokolwiek.
                                    • rhaenyra Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:35
                                      no ona nie zaluje tego zo zrobila
                                      nie uwaza ze katowanie bylo zle
                                      ze bicie samo w sobie jest zle
                                      "Śmierć chłopca, z czego zdałam sobie sprawę na chwilę przed przyjazdem wezwanego na moje polecenie przez Tadeusza W. lekarza, była dla mnie potworną tragedią, choć nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego ona się wydarzyła. Dlaczego wcześniej nie uświadomiłam sobie stanu, w jakim znajduje się chłopiec, aby przerwać bicie i móc udzielić mu pomocy? Dlaczego tego krytycznego dnia utraciłam całkowicie kontrolę nad siłą uderzeń i ich skutkami? Są to dręczące mnie pytania, na które do dziś nie potrafię znaleźć odpowiedzi".


                                      ona po prostu w swojej ocenie stracila kontrole nad sila uderzen uncertain

                                      --
                                      Sasiad sasiadowi zakatarzonym nosorożcem
                                      • d.o.s.i.a Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:43
                                        A mnie sie wydaje, ze czerpala z tego perwersyjna przyjemnosc, ktora tlumila jej poczucie rzeczywistosci. Kazde uderzenie to zastrzyk euforii i dlatego nie mogla przestac. Takie znecanie sie jest charakterystyczne dla sadystow. Poczucie kompletnej kontroli to jest cos co sadystow niemal podnieca. Odreagowuja w ten sposob wlasne leki i skumulowana zlosc.

                                        Skoro pania tak drecza te pytania dlaczego i nie potrafi znalezc na nie odpowiedzi, to dlaczego nie zastanowi sie przynajmnieij czy powinna pracowac z dziecmi w takim razie. Zero jakiejkolwiek refleksji, czy empatii?
                                        • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:17
                                          Pani byla podobno sama ofiara bicia w dziecinstwie.
                                          To mogloby tlumaczyc jej zachowanie jako przymus powtarzania tamtej sytuacji...
                                          Ale to jej nie usprawiedliwia.
                                      • szamanta Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 17:45
                                        W jednym z udzielonych wywiadow odpowiedziala ze kary cielesne chlopca mialy zdyscyplinowac. BIcie metalową sprzaczką po ciele (az do krwi)bylo elementem dyscypliny
                                        Czyli ewidentnie widnieje ,ze dla niej jej praktyki wychowawcze mialy charakter nie znecania sie ,nie sadyzmu ale dytcypliny w postaci kar cielesnych.
                                        To jest dla mnie okrucienstwo co ona wyprawiala tyle czasu z dzieckiem (nie jednorazowo, ale regularnie przez ponad 2.5 roku), lecz dla niej to bylo wychowanie
                                  • tosterowa Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:28
                                    Toteż w pierwszym zdaniu pierwszego postu zaznaczyłam, że pani jest czysta pod względem prawnym. Natomiast dyskusja dotyczy słuszności wykonywania zawodu nauczyciela przez osobę z dokładnie taką przeszłością.
                                    Jakie chciałabyś unormowania prawne? Bo ja widzę, wyprzedziłam niechcący kk z tym stosowaniem środka karnego na zawsze w takim przypadku, ale - poza tym, co jeszcze?
                                    • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:38
                                      W takich wypadkach musiałaby zniknąć możliwośc zatarcia wyroku, sam zakaz pracy z dziećmi nic nie da.
                                      • tosterowa Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 18:52
                                        Nie da? To znaczy?
                                        Zniknąć możliwość zatarcia wyroku? lol, tzn w jakiej kategorii przestępstw, przeciwko zdrowiu i życiu? przeciwko rodzinie i opiece? Zbyt szerokie pojęcia. Na szkodę małoletnich? Nadal zbyt szeroko. Do tego typu spraw? Zbyt szczegółowo.
                                        Imo, jedynie można by coś wycudować w zakresie środków karnych.
                                        • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:00
                                          O ile się nie mylę, min. edukacji chce postulować zmianę przepisów w sprawie przeciw życiu i zdrowi małoletnich. Ale w jaką to stronę pójdzie?

                                          Gdyby zależało od nastrojów społecznych, skończyłoby się pewnie karą śmierci.
                                          • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 19:22
                                            Pozwolę sobie zacytować użytkownika mrtomekgumby (wpis pod wywiadem z profesorem karnistą na gazecie, wytłuszczenia moje):

                                            Moim zdaniem, można tę osobę zwolnić i nie powinna być zatrudniana jako nauczyciel.
                                            Zgodnie z Kartą Nauczyciela, nauczycielem może być osoba, która posiada obywatelstwo polskie, ma pełną zdolność do czynności prawnych i korzysta z praw publiczny, nie toczy się przeciwko niej postępowanie karne lub dyscyplinarne, lub postępowanie o ubezwłasnowolnienie, nie była karana za przestępstwo popełnione umyślnie i posiada kwalifikacje wymagane do zajmowania danego stanowiska.
                                            W piśmiennictwie wskazuje się, że kwalifikacje te sprowadzają się do potwierdzenia faktu, że kandydat do zawodu posiada wyższe wykształcenie z odpowiednim przygotowaniem pedagogicznym lub ukończył zakład kształcenia nauczycieli i podejmuje pracę na stanowisku, do którego są to wystarczające kwalifikacje, przestrzega podstawowych zasad moralnych i spełnia warunki zdrowotne niezbędne do wykonywania zawodu.
                                            Czy można mówić, że podstawowych zasad moralnych przestrzega nauczyciel, który wcześniej w bestialski sposób zakatował małe, bezbronne dziecko? Mimo zatarcia skazania, oczywiste jest, że taka osoba nie powinna pracować z młodzieżą.


                                            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14178574,Zabila_chlopca__teraz_pracuje_z_dziecmi__Co_z_zatarciem.html?v=1&obxx=14178574#opinions#ixzz2XRBgPjES

                                            I o to tutaj ematkom chodzi.

                                            Skoro za zdjęcia w typie artystycznych aktów (taka sprawa sprzed jakiegoś niedawnego czasu) czy za te przysłowiowe fotki na fejsie z wakacyjnym piwkiem nauczyciel może wylecieć z pracy, skoro społeczeństwo uważa, że nauczycielowi wolno zaglądać w majtki (z czym osobiście nie do końca się zgadzam, bo uważam, że każdy, także nauczyciel, ma prawo do prywatności) to społeczeństwo jest z lekka wzburzone faktem, że taka osoba wykonuje zawód... zaufania publicznego.

                                            Oczywiście, nie jest to prosta ani jednoznaczna sprawa.

                                            Po zatarciu szkoła nie miała danych o tej pani. Ale jednak wielka dziura w jej życiorysie powinna była dać zatrudniającym panią do myślenia.

                                            Toć matki, które siedziały przy dzieciach w domu obawiają się, a co jeśli rekruter zapyta o tę wyrwę w CV.... a tu spoko spoko, nikogo nie obeszło, co ta pani porabiała przez n-lat. Ok, w sumie zrozumiałe.

                                            Ja wiem doskonale a nawet bardziej, że sprawa nie jest prosta, że balansujemy tu pomiędzy trzymaniem obywatelowi łapy w majtach a totalnym róbta co chceta i że każda zmiana, każde zwiększenie nacisku i kontroli może - a skoro może, to na pewno tak się stanie - obrócić się ostatecznie przeciwko nam.

                                            Mimo wszystko mój sprzeciw wzbudza to, że ta osoba wykonuje ten a nie inny zawód. Moje poczucie sprawiedliwości zostało tu po prostu pogwałcone.

                                            Kościół Katolicki nawiasem mówiąc ma na to fajną frazę - SIAĆ ZGORSZENIE.

                                            Pani sieje zgorszenie swoją osobą na stanowisku nauczyciela.
                                  • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:18
                                    Skoro można zmienić nauczyciela, bo np. jego metody pracy nie odpowiadają rodzicom i dzieciom, to w czym problem? Czy naprawdę nauczyciel posadzony raz d.... na stołku jest nieruszalny do śmierci?
                                    • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:22
                                      memphis90 napisała:

                                      > Skoro można zmienić nauczyciela, bo np. jego metody pracy nie odpowiadają rodzi
                                      > com i dzieciom, to w czym problem? Czy naprawdę nauczyciel posadzony raz d....
                                      > na stołku jest nieruszalny do śmierci?

                                      Jesteś bliska prawdy. Odkąd mamy takie gó... śmierdzące jak Karta Nauczyciela, wysadzić nauczyciela jest bardzo trudno. W jednym z warszawskich przedszkoli pani dyrektor udowodniono branie łapówek od firm organizujących zajęcia dodatkowo. Została pozbawiona stołka i została szeregową nauczycielką. Wzór cnót i szlachetności, prawda? W sam raz, żeby dzieci wychowywać. Może nauczy je, jak brać i dawać łapówki. To bardzo przydatne.
                              • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:16
                                > Ale uważasz, że w imię zaspokojenia społecznego poczucia "sprawiedliwości", pow
                                > inno się panią dożywotnio wytykać palcami, szkalować?
                                Póki pani nie porzuci swojej buty i nagannych poglądów - oczywiście. W chrześcijańskiej (a więc bliskiej tej pani) definicji kary za grzechy mieści się pokuta, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy i jeszcze w dodatku zadośćuczynienie. Pani poprzestała na odpowiedniku kilku zdrowasiek, ale nie sprawia wrażenia, jakby żałowała, zrozumiała swój błąd czy chciała naprawić wyrządzone zło (np. działając z organizacjach przeciwdziałających przemocy wobec dzieci). Bardziej przypomina dresa, który odsiedział trzy miesiące za skatowanie kibica innej drużyny i teraz planuje jak pójść na ustawkę i tym razem nie dać się złapać.
                                • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 08:52
                                  > > Ale uważasz, że w imię zaspokojenia społecznego poczucia "sprawiedliwości
                                  > ", pow
                                  > > inno się panią dożywotnio wytykać palcami, szkalować?

                                  Nie, powinno się nie dopuścić jej do pracy na takim stanowisku. Kropka.
                            • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:11
                              > Czy przeciętnie moralny uczeń powinien dalej wykonywać polecenia nauczycielki,
                              > wiedząc, czego ta się dopuściła?
                              Tym bardziej powinien- pani sadystka jest pewnie na niezłym głodzie, skoro teraz może dręczyć dzieci jedynie naganami i ocenami... Ale w końcu nerwy jej puszczą...
                              • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:28
                                Na szczescie nastolatek to predzej jej odda niz pozwoli sie skatowac...

                                memphis90 napisała:

                                > > Czy przeciętnie moralny uczeń powinien dalej wykonywać polecenia nauczyci
                                > elki,
                                > > wiedząc, czego ta się dopuściła?
                                > Tym bardziej powinien- pani sadystka jest pewnie na niezłym głodzie, skoro tera
                                > z może dręczyć dzieci jedynie naganami i ocenami... Ale w końcu nerwy jej puszc
                                > zą...
                                • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 10:31
                                  > Na szczescie nastolatek to predzej jej odda niz pozwoli sie skatowac...

                                  Nie każdy odda, a nie bój się, umiałaby wybrać słabszego, silniejszemu by się nie postawiła, nie ten typ.
                            • nieglupifacet90 Re: Szok - skatowane dziecko 03.07.13, 11:57
                              Powinna dostac takie porządne lanie na goły tyłek
                      • misiowamama-2 w dodatku wiedzą... 27.06.13, 16:23
                        www.facebook.com/pages/XVI-LO-im-Stefanii-Sempo%C5%82owskiej-w-Warszawie/114079458631493?fref=ts
          • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:25
            jowita771 napisał:

            >To ścierwo nie powinno mieć życia wśród ludzi. <

            dokładnie
      • marminia Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:51
        Pamiętam tę sprawę sprzed lat. Psychopatka, 10 lat to mało za to, co zrobiła. Nie wierzę jednak, że może pracować jako nauczycielka (wpis do akt o karze pozbawienia wolności). Ale własne dzieci jeszcze może mieć sad
        • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:59
          N
          > ie wierzę jednak, że może pracować jako nauczycielka (wpis do akt o karze pozba
          > wienia wolności).

          Może. Zatarcie skazania powoduje wykreślenie z Krajowego Rejestru Skazanych, oznacza to powrót do społeczeństwa bez piętna wyroku skazującego. Mówiąc wprost, oznacza to jakby jej nie było.
          • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:27
            oqoq74 napisał(a):

            > Może. Zatarcie skazania powoduje wykreślenie z Krajowego Rejestru Skazanych, oz
            > nacza to powrót do społeczeństwa bez piętna wyroku skazującego. Mówiąc wprost,
            > oznacza to jakby jej nie było. <

            Dlatego społeczeństwo nie powinno dopuścić aby ta sprawa i nazwisko tych zwyrodnialców poszła w niepamięć.
      • misterni Nie przedawnieniu, a zatarciu, to różnica. 27.06.13, 19:33
        Ona karę odbyła i po 10 latach od jej odbycia, przysługiwało jej prawo do zatarcia, a właściwie po tym czasie zatarcie nastąpiło automatycznie.
        Jednak uważam, że w przypadku takich zbrodni, nie powinno być mowy o żadnym zatarciu.

        lauren6 napisała:

        Jak to możliwe, że bestialski mord na bezbronnym dziecku ulega przedawnieniu? Jak to możliwe, że psychopatka i sadystka nadal może pracować z dziećmi?

    • ewasuwek Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:48
      miałam nie czytać...ale głupia przeczytałam

      szok to za mało powiedziane, siedzę w pracy i płaczę...

      ta suka powinna zdechnąc w męczarniach i tego jej życzę...
      • heca7 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:56
        Przeczytałam wczoraj wieczorem i nie mogłam spać. Nie mogłam siedzieć w łóżku. Sama mam 6-latka na stanie i dwoje starszych dzieci.
        Jedno co mi do głowy przychodziło- niedobrze mi.
    • kroliczyca80 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 08:59
      Pierwszy raz po przeczytaniu tekstu tego typu zrobiło mi się autentycznie niedobrze. Cholera, wychodzę do pracy, a ryczę jak wariatka. Niech to szlag, świat jest do dupy.

      Jestem za ogólnopolską akcją "samobójco, zabierz kogoś ze sobą". Na liście dla potencjalnych chętnych, na pierwszym miejscu umieściłabym tę s*kę.
      • missmiriam1 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:12
        Króliczyca, ja pamiętam tę sprawę, bo dzieciak wtedy byłam, ale gazety już czytałam. Wiesz, co wczoraj przeżyłam prawie tak samo, jak przypomnienie tego sadyzmu? Panią, która mi w dyskusji na fb próbowała udowodnić, że ta... to biedna ofiara wuj wie czego - a może sama była bita, a może coś tam.... Czyjś pierwszy odruch po przeczytaniu - szukanie usprawiedliwienia dla kata.
        • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:16
          A jakie rozwiązanie widzisz? Utrudnianie życia do śmierci?
          • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:20
            Uważam, że nie byłoby nic nagannego w tym, gdyby ludzie nie chcieli mieć z nią do czynienia. Ostracyzm społeczny do końca życia nie byłby zbyt dużo karą za to, co zrobiła. A już na pewno nie powinna wykonywać żadnego zawodu związanego z dziećmi. Jakiż to jest ekspert, autorytet dla nauczycieli? Suka, która zatłukła dziecko na śmierć?
            • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:22
              Ona w świetle obowiązujących przepisów obecnie ma takie samo prawo być nauczycielem jak każdy inny. Chcesz zmian, to trzeba zmienić przepisy.
              • gazeta_mi_placi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:34
                I tu się zgadzam. Pani nie powinna pracować z dziećmi, ale skoro prawo na to jej pozwala to w imię czego ma nie pracować? W imię oburzonych e-mam?
            • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:29
              jowita771 napisał:

              > Uważam, że nie byłoby nic nagannego w tym, gdyby ludzie nie chcieli mieć z nią
              > do czynienia. Ostracyzm społeczny do końca życia nie byłby zbyt dużo karą za to
              > , co zrobiła. A już na pewno nie powinna wykonywać żadnego zawodu związanego z
              > dziećmi. Jakiż to jest ekspert, autorytet dla nauczycieli? Suka, która zatłukła
              > dziecko na śmierć? <

              pod każdym tego typu postem podpisywać będę się obiema rekami
          • gazeta_mi_placi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:21
            Z drugiej strony faktycznie. Wyrok (w sumie dość wysoki) dostała, odsiedziała, po pięciu latach od odsiadki (choć może zależy też od rangi przestępstwa) ulega zatarciu.
            To co? Starając się o pracę ma wspominać o tym za co była karana i czy w ogóle była karana? Zresztą ilu pracodawców się pyta o to na rozmowie?
          • burina Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:40
            Utrudniać niekoniecznie, ale ja bym się na przykład chętnie dowiedziała czy już naprawdę mamy takie braki kadrowe, że nauczyciel, który wstawia pały za pisanie innym niż granatowy długopisem (i przejawia jakąś niezdrową wiarę w regulaminy, która doprowadziła do tego, że zakatowała dzieciaka za brak właściwej odpowiedzi) koniecznie musi pełnić funkcję eksperta MEN.
            • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:48
              Ale to jak teraz się zachowuje, to już jest inny aspekt sprawy. Skoro wyrok wykonała, uległ zatarciu, to nie możesz go używać jako argumentu przeciw tej osobie.
              • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:26
                No to zatrudnij sobie pedofila po wyroku jako opiekuna dla dziecka, droga wolna. Zgodnie z prawem wyrok jest zatarty, ale fakt, że zamordowała pozostaje faktem.I jak najbardziej miałabym prawo używać tego argumentu, gdyby morderczyni miała zajmowac się moim dzieckiem.
            • jolunia01 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:32
              burina napisała:

              > ... ja bym się na przykład chętnie dowiedziała czy już naprawdę mamy takie braki
              > kadrowe, że nauczyciel, który wstawia pały za pisani e innym niż granatowy długopisem ...

              To na pewno dziecię mojej byłej nauczycielki geografii, która w czasach najgorszego kryzysu stawiała niedostateczne, jeśli podręcznik, zeszyt czy atlas były w innej okładce niż zielona.
              Zawsze uważałam, że to dewiacja.


              (
        • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:17
          Jak usprawiedliwić skatowanie dziecka?
          • missmiriam1 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:19
            jowita771 napisał:

            > Jak usprawiedliwić skatowanie dziecka?

            A jakimś pseudonaukowym bełkotem próbowała. Mało składnie jej wyszło. Ale sam fakt odruchu bronienia i usprawiedliwiania sadystki mnie powalił.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:20
            Nic nie stoi na przeszkodzie. Napisz projekt nowelizacji ustawy, aby osoby skazane za znęcanie, zabicie, skatowanie dzieci, nie mogły korzystać z prawa do zatarcia wyroku. I orzekanie dożywotniego zakazu pracy z dziećmi. Zbierz podpisy, złóż wniosek referendalny.

            W 2005 roku wprowadzono zapis do ustawy, że zatarciu nie ulegają wyroki związane z seksualnym wykorzystaniem dzieci.
            • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:32
              oqoq74 napisał(a):

              > Nic nie stoi na przeszkodzie. Napisz projekt nowelizacji ustawy, aby osoby skaz
              > ane za znęcanie, zabicie, skatowanie dzieci, nie mogły korzystać z prawa do zat
              > arcia wyroku. I orzekanie dożywotniego zakazu pracy z dziećmi. Zbierz podpisy,
              > złóż wniosek referendalny.<

              ja się podpiszę wink
              >
              > W 2005 roku wprowadzono zapis do ustawy, że zatarciu nie ulegają wyroki związan
              > e z seksualnym wykorzystaniem dzieci.

              bestialskie morderstwa na dzieciach też powinny zostać dopisane
    • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:18
      Przeczytałam i jestem w takim szoku, że nie wiem, co napisać. Że też się ta s...a nie udławi podczas przyjmowania komunii w kościółku.
      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:25
        No chyba przystępuje do spowiedzi i ktoś jej dał rozgrzeszenie, czy jak to tam jest.
        • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:27
          Rozumiesz, co to są pytania retoryczne i nacechowane emocjami? Nie trzeba na nie odpowiadać.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:28
            Tia... same emocje
            • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:29
              Wybacz, nawet ja je mam.
              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:33
                W takich sprawach nie można kierować się emocjami.
                • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:34
                  Opanuj się z tym pouczaniem, nie lecę na nią z widłami, po prostu człowiek siedzi i się wkurza.
                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:39
                    Szkoda, że to wkurzanie nie jest skierowane w stronę tych co uchwalają takie przepisy.

                    I nie zdziwi mnie za chwilę kolejne larum, gdy z jakichś powodów Katarzyna W. dostanie albo łagodny wyrok, albo zostanie uniewinniona.
                    • morgen_stern Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:43
                      A ty coś robisz w tym kierunku? Jesteś taka opanowana i racjonalna, doskonale się nadajesz.
                      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:51
                        Nie jestem opanowana i racjonalnasmile Pozory stworzone przez komunikację netowąsmile

                        Próbowałam brać udział w stanowieniu prawa. Ale nie umiem zmieniać zdania w zależności od układu politycznego i dlatego już nie próbuję.
        • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:27
          Myślę, że pani ma sumienie czyste bo nieużywane.
        • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:30
          Warunkiem rozgrzeszenia jest żal, postanowienie poprawy i zadośćuczynienie. Do tego czasu rozgrzeszenie jest niejako "na kredyt", nie wywiążesz się, to grzechy zostają. Dla wierzących pani, która zastanawia się jedynie dlaczego uderzyła aż tak mocno- rozgrzeszenia u Boga nie ma, mimo, że ksiądz tam coś wymamrotał w konfesjonale.
    • ewa_mama_jasia Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:54
      Pamiętam tę sprawę. Ale żałuję, że przeczytałam dziś artykuł, chora jestem. Jedyne co w tej chwili można zrobić, to poddać kobietę ostracyzmowi społecznemu. I tyle. Wyrok odsiedziała, został zatarty, tak jakby go nie było. Po tych wszystkich latach z pewnością jest to już zupełnie inna kobieta. Ale takich rzeczy nie powino się zapominać. Rozumiem, gdyby zabiła dziecko w wypadku. Ale takie sk... syństwo? Nawet jeśli zwróciła się w stronę wiary, jak wielu więźniów robi, nie powinno to niczego zmieniać. Odsunęłabym ją od pracy z dziećmi i od pracy eksperta.
    • pelissa81 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 09:54
      No cóż...Skrzyknąć się, wziąć pasy i zapytać panią kim jest... Za każdą złą odpowiedź srogie lanie. Na pewno nie wpadnie na to sama...A czemu nie leciec na nia z widlami?

      Powinna skonczyc jak Theon w Grze o Tron, bękart Boltona by to umial zrobić.
      • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:43
        Dokladnie o tym samym pomyslalam, zasluguje na spotkanie z Ramesy'em Snow.

        Zastanawiam sie czy mozna cos zrobic w tej sprawie; napisac do redaktora Szczygiela, zebrac podpisy, moze uda sie zmienic prawo chocby w takiej kwestii aby osoby winne katowania lub skatowania dziecka nie mialy prawa z dziecmi pracowac (ani tez w zadnym sektorze z nimi zwiazanym).
        W US w takich przypadkach nazywa sie to potem niejako na pamiatke osoby, ktorej przypadek doprowadzil do takiej zmiany prawa. Byloby mozna upamietnic choc w ten sposob pamiec tego dziecka.

        Napiszcie co o tym sadzicie?

        pelissa81 napisała:

        > Powinna skonczyc jak Theon w Grze o Tron, bękart Boltona by to umial zrobić.
        • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:49
          O tym samym myślałam.
    • imogen0 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:05
      Czytałam tą historię bardzo dawno temu,w takiej serii książeczek Ekspres Reporterów,historia wstrząsająca,uderzało okrucieństwo tej pani i bierność męża...myslałam,że nie wyjdzie z pierdla,albo po wyjściu zaszyje się w jakimś klasztorze
      • onewoman Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:09
        chciałabym żeby poczuła to, co to biedne dziecko.
        Potwór
      • zebra51 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:11
        sfinansuję i wykonam egzekucję - tak zwykł mówić w pewnych sytuacjach mój szef.
        W tym wypadku mogę się pod nim podpisać.
    • kobitkafeministka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:13
      to się w głowie nie mieści!!!mam już dość nieudolności wszystkich którzy stanowią prawo!mam dość rządów nieudaczników!Ogarnia mnie coraz większy smutek jak widzę co się wyprawia w tym kraju.Co do tej s...brak słówsad((
      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:58
        Sprawa jest sprzed 30 lat.
        Nawet jeśliby w tej chwili zmienić prawo, to tej pani już ono nie sięgnie. Chyba, że znów kogoś zabije.
        • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:01
          Jednak gdyby prawo stanowiło, że osoba karana za takie przestępstwo nie może być zatrudniona w szkole, to pani po odejściu z tej konkretnej szkoły mogłaby mieć problem z zatrudnieniem się w innej.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:04
            Zrozum, że w tej chwili, to jest osoba niekarana.
            • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:38
              Czy swiadomosc, ze ta osoba jest autorytetem dla twojego dziecka pozwalalaby ci spokojnie spac? suspicious
              • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:40
                Ciekawe, czy w Sempołowskiej (bo to jednak Sempołowska, wcześniej była Żmichowska) już wiedzą, jaki skarb mają wśród pedagogów.
                • mood_indigo W szkole. 27.06.13, 11:48
                  Albo już wiedzą, albo zaraz się dowiedzą. To będą ciężkie wakacje...

                  Inna sprawa, że ja nie wiem, czy to taka prosta sprawa usunąć nauczyciela dyplomowanego, cieszącego się "dobrą opinią" z "sukcesami w pracy dydaktyczno-wychowawczej", bo pewnie za taką jest uważana jak znam życie.

                  No i sprawa kluczowa - czy pani odejdzie sama, hm, honorowo, czy nie. Bo jeśli nie - to teoretycznie jest osobą niekaraną, a KN nie ułatwia sprawy jeśli chodzi o usunięcie nauczyciela, szczególnie dyplomowanego. Kurcze, pora zmienić prawo, Trynkiewicz też zaraz wychodzi...
                • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:51
                  Wydaje mi sie ze przed dyrekcja i innymi nauczycielami trudno by bylo ukryc jej przeszlosc. Pewnie sa plotki, kazdy wie ale nikt nic nie robi bo swietojebliwy babsztyl ma plecy. Ale jesli sie dowiedza rodzice i uczniowie to baba musi stracic autorytet. Dziewczyny nie zastanawiajcie sie. Jestescie z Warszawy, znacie te szkole wiec trzeba sie postarac zeby sie rodzice i uczniowie (bo to juz duze dzieci) dowiedzieli. To nie moze tak zostac! Przeraza mnie ze sprawa moglaby przycichnac.
              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:48
                Wielu rodziców zapewne nie wie kim jest i co ma na sumieniu nauczyciel ich dziecka.
                Mnie w ogóle nie mieści się w głowie, że można bić dziecko, a już je skatować ... sad
                Uważam, że błędem było, że nie orzeczono zakazu pracy z dziećmi. Ale to konsekwencja prawa jakie mamy, ludzi, którzy stanowią prawo.
                Nie chciałabym, żeby ktoś taki uczył moje dziecko. Ale z drugiej strony. Są ustalone przepisy, jakieś zasady życia społecznego. Została wymierzona kara, którą odbyła. Zgodnie z prawem została zatarta, czyli jakby jej nie było.
                Co teraz? Medialny lincz? Piętnowanie? Za chwilę, ktoś pójdzie dalej i może sam wymierzyć kolejną karę. Chyba nie o to chodzi, by wrócić do zasady "oko za oko, ząb za ząb".
                • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:53
                  Nikt nie nawołuje, żeby ją zabijać, po co ktoś miałby iść siedzieć? Ale dlaczego nie ostracyzm społeczny?
                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:55
                    Tak? Dopiero co oglądałam w tvn24, że ludzie chcieli dokonać samosądu na człowieku posądzonym o wykorzystanie seksualne dziecka. A co by było, gdyby go dokonali, a jednak okazałoby się, że był niewinny?
                    Skąd wiesz, do czego doprowadzi ujawnienie prawdy o tej osobie?
                    • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:00
                      Ja bym jej nie zabiła, nie pobiła, choć przyznaję, że ze względu na konsekwencje. Jednak mogłabym jej np. splunąć pod nogi, powiedzieć, że jest morderczynią i życzę jej takiej śmierci, jaką zgotowała temu dziecku. A co inni by zrobili z wiedzą, że to zbrodniarka, średnio mnie interesuje, ale nie płakałabym po niej w razie czego.
                      • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:02
                        I pani mogłaby Cię pozwać za zniesławienie czy znieważenie. Tym bardziej, że jest nauczycielem.
                        • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:04
                          Wiesz, gdy masz aktualnie w szkole jakieś dziecko, mniej Cię interesuje, o co możesz zostać pozwana.
                        • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:06
                          Zresztą, to nazwisko wraz z nazwiskiem ofiary wisiało sobie od dawna w sieci, tu:

                          www.skarzysko.org/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=174959
                          Pani po odbyciu kary nie powinna była pchać się do pracy z dziećmi. I tyle.
                        • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:35
                          Pozwać za splunięcie pod nogi? Dziewczyno, Ty w tej politpoprawności utraciłaś kontakt z rzeczywistością...
                • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:58
                  Przepisy przepisami. Pani na wyrok wymazany z akt. Ale na szczescie nie z pamieci ludzkiej, w ktorej nadal jest morderczynia. Nie naruszajac przepisow trzeba zrobic tak zeby sama zrezygnowala i znalazla sobie inne zajecie, takie, gdzie nie bedzie autorytetem ani przykladem dla innych.
                  • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:00
                    A co z panem mężem, biologicznym zresztą ojcem dziecka (ta była macochą, nie żeby ją to zwalniało z odpowiedzialności...)?

                    Gdzie jest teraz ten pan, który wyszedł sobie do dentysty?
                    • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:06
                      Nie wiem ale raczej nie pracuje i nie bedzie pracowal z
                      dziecmi.
                      Problem w tym, ze pani ma ambicje i mimo tego co zrobila nadal chce uchodzic za autorytet w sprawach wychowania i nauczania dzieci i mlodziezy.
                      • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:12
                        Tylko że kolejny raz pan mąż unika odpowiedzialności, o ile rozumiem (nie mam tej wtyczki do starych dokumentów), i wtedy, i teraz.

                        A co do pani to sama pisałam wczoraj w nocy, że nie powinna pracować w zawodach zaufania publicznego, a już na pewno nie jako pedagog.

                        Kościół jak już, niechby jej ułatwił podjęcie pracy gdzieś daleko, jakieś prace społecznie użyteczne, typu szorowanie podłóg na klęczkach.
                        • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:15
                          Z fragmentu artykulu Szczygla wynikalo, ze staneli oboje przed sadem. Zakladam, ze tez zostal skazany.
                          • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:18
                            Na pięć lat. Może wzięli pod uwagę, że to on wezwał pogotowie.
                            • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:33
                              Tak czy inaczej, chyba (???) nie pchał się potem do nauczania.
                          • hellulah Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:22
                            Nawiasem, czytam tekst z Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej, tekst Szczygła składa się ze sporych fragmentów tekstu Seidler. Czuję się jak w chorym śnie o globalnej wiosce - artykuł niebezpiecznie blisko kopiuj-wklej, fala reakcji w Internecie, sama tu siedzę i klepię. Można coś zrobić trzydzieści lat temu, ale anonimowości nie będzie. A wczoraj w nocy prawie zwymiotowałam czytając co pod linkiem.
                  • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:00
                    Nie naruszajac przepisow trzeba
                    > zrobic tak zeby sama zrezygnowala i znalazla sobie inne zajecie, takie, gdzie n
                    > ie bedzie autorytetem ani przykladem dla innych.

                    Samo ujawnienie jej danych, już narusza przepisy. Jak myślisz, dlaczego dziennikarz nie podał prawdziwych danych?
                    • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:08
                      Wpisz w google imie i nazwisko tej pani, pierwsze co wyskakuje to
                      przypomnienie o tym morderstwie.
                      Wyguglac mozna sobie adres, pod ktorym zostalo dokonane, oraz obecny
                      adres tej pani. Jest ten sam.
                      Kazdy, za przeproszeniem glupi, mogl wpasc na ten trop, nie wymaga to specjalnego
                      wysilku intelektualneggo.
                    • owianka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:12
                      > Samo ujawnienie jej danych, już narusza przepisy.

                      Zaraz, a nie jest przypadkiem tak, że po uprawomocnieniu się wyroku dane przestępcy stają się jawne?
                    • a.va Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:01
                      Które mianowicie przepisy narusza podanie jej danych? Nie znam takiego przepisu.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:06
                        A zna ktoś speca od organizowania szybkich akcji fejsbukowych? Może dałoby się skrzyknąć ludzi, żeby jutro na zakończenie roku szkolnego poszli z kokardkami ze sznurówek przyczepionymi do ubrań?


                        • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:12
                          to jest mój pomysł smile Z tym, że proponuję zostawiać sznurówki w szkole smile
                          • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:16
                            Nie wpuszczą cię. Założę się, że jutro szkoła będzie zamknięta i wpuszczą tylko uczniów i rodziców, którzy udowodnią, że mają tam dzieci. Pani zainteresowana nie pojawi się na pewno.
                        • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 20:16
                          To dobry pomysl, choc mysle, ze potworzyca raczej nie pojawi sie na zakonczeniu roku.
                          Ja ze swojej strony zamierzam jej zawiezc sznurowke do domu, tj. do skrzynki pocztowej jak tylko bede w okolicy.
              • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:50
                Ja bym dziecko uświadomiła, co ta pani zrobiła, bez podawania drastycznych szczegółów, gdyby tylko zanosiło się na to, że będzie dla dziecka autorytetem. Znając dzieci, to informacja by się rozniosła. Trudno.
        • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:02
          To prawda ale jesli znane bedzie jej nazwisko, jej twarz to w zadnej szkole rodzice nie pozwola aby ten potwor uczyl ich dzieci.
          Mamy wielu bezrobotnych nauczycieli, wiec jest kogo zatrudniac zamiast morderczyni

          oqoq74 napisał(a):

          > Sprawa jest sprzed 30 lat.
          > Nawet jeśliby w tej chwili zmienić prawo, to tej pani już ono nie sięgnie. Chyb
          > a, że znów kogoś zabije.
          • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:05
            Niestety, ale piętnowanie teraz tej osoby paradoksalnie jest łamaniem prawa.
            • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:10
              A pan Trynkiewicz ? tez za jakis czas bedzie mogl wrocic do zawodu ?
              nauczycielem byl...
              • oqoq74 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:11
                Nie wiem jaki był wyrok w jego sprawie.
                • miedzymorze Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:32
                  Kara śmieci, która została w związku zdaje się, że z moratorium zamieniona na 25 lat.

                  pozdr,
                  mi
            • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:21
              Niech sie dowiedza uczniowie i rodzice to sama bedzie musiala odejsc a przynajmniej zniknie z jej geby ten usmieszek zamozadowolenia.
              • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:25
                Absurdalnosc i ulomnosc prawa sprawia, ze czasem trzeba mu pomóc - w granicach prawa...
            • memphis90 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:39
              Które konkretnie prawo zakazuje ostracyzmu społecznego? Bo wiesz, dzieci w moim przedszkolu nie lubią Piotrusia i nie chcą się z nim bawić, a nie chcę, żeby moje dziecko miało sprawę karną.
    • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:28
      Niepojęte okrucienstwo.
      Nie rozumiem czemu ta kobieta od dawna chodzi na wolnosci.
      Nie bylam w stanie spokojnie przeczytac artykulu, nie wiem dokladnie ile
      odsiedziala, chyba niewiele jak na czyn, ktorego sie dopuscila. Niezrozumiałe to.
      Karą powinno byc dozywotnie wyeliminowanie ze spoleczenstwa.
      Fakt, ze wrocila do pracy z dziecmi to szokujaca bezczelnosc,
      choc to wina tych, ktorzy stanowią takie chore prawo.
      • kobitkafeministka jest link do wywiadu z tą panią 27.06.13, 10:46
        pol.convdocs.org/docs/8558/index-33285-6.html
        • pieskuba Re: jest link do wywiadu z tą panią 27.06.13, 10:49
          To było proste, prawda? Dobrze, że Szczygieł zacytował fragment wywiadu, chciałam zobaczyć twarz tej istoty, dowiedzieć się, czy nie uczy mojej córki w liceum. Ale ktoś się teraz dowiaduje, że jego dziecko jest uczone przez tego potwora. Straszne.
          • antyideal Re: jest link do wywiadu z tą panią 27.06.13, 11:02
            Dzieci, ktore uczy tez sa na tyle duze, by odczuc wage tego, czego sie dopuscila.
            Z googli wynika, ze pani mocno udziela sie na polu edukacyjnym.
            Ironia losu, ze ktos taki jest nauczycielem mlodziezy.
            Nie balabym sie jako rodzic fizycznego zagrozenia z jej strony, ale czulabym
            wielki moralny opór i wstret przed tym, by uczyla moje dziecko.

    • deleine Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:34
      Wywrzyjmy społeczną presję by usunięto tę osobę ze szkół. Czy ktokolwiek zezwoliłby na to, by jego dziecko miało zajęcia z sadystycznym mordercą?
    • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:38
      Oj. Zobaczcie.

      pol.convdocs.org/docs/8558/index-33285-6.html
      • kobitkafeministka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:42
        www.zs53.waw.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=43&layout=blog&Itemid=113
        • misiowamama-2 lista nazwisk... 27.06.13, 10:49
          kobitkafeministka napisała:

          > www.zs53.waw.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=43&layout=blog&Itemid=113

          A wiesz które to jej nazwisko?
        • marianna72 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 11:56
          Dziewczyny ale jestescie pewne ,ze to ta osoba , to co robicie jest duzym nadluzyciem bo jesli sie okaze ze ta R.K to nie ta pani to co ???
          • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 12:00
            zajrzyj tu, trzeba nieco pojechać w dół strony:

            www.skarzysko.org/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=174959
          • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:50
            marianna72 napisała:

            > Dziewczyny ale jestescie pewne ,ze to ta osoba , to co robicie jest duzym nadlu
            > zyciem bo jesli sie okaze ze ta R.K to nie ta pani to co ???

            To ta osoba Renata K. W starym artykule z l 80tych podano jej prawidlowe dane :
            img823.imageshack.us/img823/928/kbvf.jpg i tu cd img849.imageshack.us/img849/6032/sc0.jpg
            • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 01:19
              Przeczytalam tamte artykuly i uwazam, ze jedyna sluszna kara dla tej potworzycy byloby zakatowanie jej na smierc pasem, a wczesniej znecanie sie nad nia przez tyle czasu ile ona znecala sie nad tym chlopczykiem.
              Karala dziecko za to ze bylo...dzieckiem. Malym i nieporadnym.
      • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:44
        Jeśli to ta pani, to uczy w Żmichowskiej.
        • adwarp Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 14:59
          w Sempołowskiej
      • lelija05 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:44
        Ale zadowolona z siebie.
      • misiowamama-2 na zdjęciu to ona? 27.06.13, 10:48
        pieskuba napisała:

        > Oj. Zobaczcie.
        >
        > pol.convdocs.org/docs/8558/index-33285-6.html
      • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:48
        > Oj. Zobaczcie.
        >
        > rel="nofollow">pol.convdocs.org/docs/8558/index-33285-6.html

        Szkoda, że pani uważa, że powinna pracować blisko ludzi, powinna być sama jak palec.
    • lelija05 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:41
      To pewnie takie kobiety pracowały w obozach, nawet nie ma określenia na taką, bo gdyby napisać k..wa, to obraziłoby się uczciwe prostytutki.
      Już to kiedyś pisałam i widzę, że coś w tym jest, większość psychopatów wybiera zawody, w których może bezkarnie dręczyć innych ludzi.
      A co z jej mężem, jaki on dostał wyrok i co teraz robi? Dlaczego mężczyźni w takich przypadkach są traktowani ulgowo? Nawet teraz możemy to obserwować w sprawie Waśniewskich, czy rodziców Szymona, lub rodziców zbitych noworodków( przykładów jest sporo). Dlaczego oni nie ponoszą takich samych konsekwencji? Nie rozumiem tego i bardzo mnie to wku..wia.
    • gaskama Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:45
      Nie przeczytam. Boję się. Zaczęłam i boję się. Ja generalnie jestem za karą śmieci w skrajnych przypadkach i obawiam się, że tu taki przypadek jest.
      • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 10:57
        Jak kiedyś czytałam, to też nie mogłam przejść tej historii na raz, to jest potworne. Zmuszałam się, żeby przeczytać, bo myślę, że takiej morderczyni byłoby na rękę, że o tym dziecku się nie mówi, że tę zbrodnię się wypiera z pamięci. A nie wolno zapomnieć, że to jest morderczyni. Owszem, wyrok odsiedziała, ale to nie cofnie czasu, zakatowała dziecko, jest zbrodniarką i nie powinno się o tym zapomnieć i nie wolno pozwolić, żeby ona o tym zapomniała.
    • cersei8 Re: RK...? 27.06.13, 10:56
      Mam nadzieje, ze artykul dotrze do rodzicow majacych dzieci w tym liceum.
      Maja cale wakacje na pozbycie sie potwora ze szkoly dzieci.
      Choc pomyslalam sobie, ze z dwojga zlego to lepiej, ze uczyla w liceum; nastolatek predzej odda niz pozwoli sie skatowac...
      • pieskuba Re: RK...? 27.06.13, 10:59
        Ale chciałabyś, żeby Twoje dziecko, nawet prawie dorosłe, uczyła morderczyni? Osoba bezlitosna i bezwzględna? Potrafiąca kogoś traktować nieludzko?
        • ewasuwek Re: RK...? 27.06.13, 11:29
          ciekawe, czy dyrekcja szkoły wie, że zatrudnia morderczynię, a rodzice, że taka menda uczy ich dzieci...
      • redheadfreaq Re: RK...? 27.06.13, 11:13
        Niewiele brakowało, a poszłabym do Żmichowskiej. Przejeżdżam obok tej szkoły codziennie w drodze do i z pracy indifferent
      • adwarp Re: RK...? 27.06.13, 14:56
        ta pani uczy też w gimnazjum
        • misiowamama-2 Re: RK...? 27.06.13, 16:11
          adwarp napisała:

          > ta pani uczy też w gimnazjum<

          co ty powiesz? gdzie?
          • hoo4 Re: RK...? 27.06.13, 23:41
            www.zs53.waw.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=43&layout=blog&Itemid=113
            tutaj , zespol szkol 53 Warszawa, nauczyciel fizyki nr 2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka