fionka3 Re: Dlaczego??? 30.07.04, 22:15 paralizuje mnie strach ,ze moze cos byc nie tak , ze dowiem sie ze jest chore i bede musial wybirac ...wiesz ..pracuje z dziecmi niepelnosprawnymi i to chyba co widze na codzien tak mnie przytlacza i rzutuje na decyzje.....a mój facet nie moze tego przezyc bo on by juz chcial na wywiadówki chodzic ....heheh Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka0110 Re: Dlaczego??? 30.07.04, 22:24 Bierz kwas foliowy przed planowanym poczęciem. I nie martw się wszystko będzie dobrze. A najwarzniejsze zdecyduj się na dobrzego ginekologa. Takiego ze stażem i sercem, żeby wrazie czego dopatrzył się nieprawidłowości o czasie. Ale głowa do góry. Wszystko będzie dobrze. Ja urodziłam zdrowego wspaniałego synka, pomimo masy nerwó, łez i popalania od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1 Re: Dlaczego??? 30.07.04, 22:26 Rozumiem Cię doskonale ! Ja, kiedy byłam w ciąży miałam obsesję, że moje dziecko będzie chore,budziłam się w nocy z płaczem nie dowalo mi to spokoju, nawet bałam się o tym myśleć, bo myślałam że to przyciągnie coś złego. 9 miesięcy zyłam w straszliwym strachu.Pierwsze o co zapytałam lekarza kiedy Mała przyszła na świat to czy wszystko jest ok, czy ma wszystkie paluszki, zdrowe rączki i nóżki. Wszystko było i jest dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. pozdr m Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: Dlaczego??? 30.07.04, 22:28 zazdroszczę wam jak cholera!!!i gratuluje zarazem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Dlaczego??? 30.07.04, 23:03 Hej! Ja przez kilka lat(przed ciążą) pracowałam na kardiochirurgii dzięcięcej i OIOM-ie. Wydawało mi się wtedy,że wszystkie dzieci rodzą się chore Jednak nie dajmy się zwariować-trzeba wierzyć,że wszystko będzie ok Pozdr Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Ja tez sie boje ! 31.07.04, 09:36 Bycia w ciazy, wielkiego brzucha, rozstepow, utycia, humorow, rezygnacji z beztroskiego zycia, imprez, potem boje sie porodu, jestem kompletnie nieodporna na bol, widok krwi itp. Boszzzz jak ja sie boje! Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: Ja tez sie boje ! 31.07.04, 09:53 O matko, jak ja się bałam! 9 miesięcy przerażenia, że jest chore, że zaraz poronię, potem, że urodzę za wcześnie... Mam 16 m-czną śliczną i wesołą córeczkę, która od urodzenia przespała wszystkie (!) noce i jest zaprzeczeniem prognoz, jak to po takiej nerwowej ciąży rodzą się nerwowe dzieci. Myślę o drugim dziecku. Za pierwszym razem się udało... Mam 35 lat... Jezuuuu, jak ja się boję!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamania nie bój się lipiec, przecież masz wakacje 31.07.04, 09:56 18lipiec napisała: > Bycia w ciazy, wielkiego brzucha, rozstepow, utycia, humorow, rezygnacji z > beztroskiego zycia, imprez, potem boje sie porodu, jestem kompletnie nieodporna > na bol, widok krwi itp. > Boszzzz jak ja sie boje! zadręczasz się kochana niepotrzebnie zamiast siedzieć obsesyjnie na edziecku i drżeć na myśl o ciąży wyjdź z domu, rozejrzyj się dokoła, świat jest piękny, słońce świeci, kwiaty kwitną zdążysz się jeszcze namartwić, kiedy nadejdzie twój czas, a z postów twoich wnoszę, że długo jeszcze ciąża ci nie grozi więc żyj pełnią życia, wskocz w bikini póki nie masz rozstępów i tańcuj beztrosko do białego rana, a o tym nie myśl, bo ci się to w jakąś, nie daj boże, fobię przerodzi Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: nie bój się lipiec, przecież masz wakacje 31.07.04, 10:01 Skąd w Tobie tyle cierpliwej zajadłości?! Jak Boga kocham, odpuśćcie! Ganiacie się po wątkach jak małe, mściwe dziewczynki... Luzu, błagam, więcej luzu!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamania Re: nie bój się lipiec, przecież masz wakacje 31.07.04, 10:06 allga napisała: > Skąd w Tobie tyle cierpliwej zajadłości?! > cierpliwa zajadłość? a co to takiego? to była tylko życzliwa rada szkoda, że tak odebrałaś moje szczere intencje... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 10:08 Ja też się bałam ewentualnych wad płodu i nadal się boję ale mniej. Zrobiłam możliwe badania z amniopunkcją włącznie i przynajmniej część obaw to wyeliminowało. Do usg połówkowego (b. szczegółowego) zakładałam, że jeśli cokolwiek będzie nie w porządku to usunę, dopiero teraz się trochę wyluzowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 10:18 Ja tez zrobie wszelkie mozliwe badania, jak bedzie wada - rowniez usune. Odpowiedz Link Zgłoś
mradford Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 01.08.04, 03:32 jak bylam w ciazy z podejrzeniem zespolu Downa to gadalam z setkami lekarzy. Zrobilam przeziernosc karku,wszystko wyszlo ok.Ale slyszalam o babce,co zrobila WSZYSTKIE badania z amniopunkcja wlacznie,wszyscy lekarze stwierdzili wady rozwojowe,wiec ona po dlugiej walce sama ze soba postanowila usunac.Straszna byla to dla niej decyzja,ale sie odwazyla.Po zabiegu patolodzy zbadali DNA i okazalo sie ze dziecko byloby zdrowe!!!!babka wyladowala w szpitalu psychiatrycznym.Dlatego nigdy nie wiadomo na 100 % i z dwojga zlego lepiej jest dziecko zostawic w szpitalu jesli sie go nie chce niz usunac. Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 10:23 Triss, jak przeżyłaś amniopunkcję? Kurczę, myślę o tym przy drugim... Podobno duże ryzyko poronienia... Przepraszam za lekkie odchyły tematu, ale dla tych strachliwych to ważne. Do Mamani: jeśli intencje źle zostały przeze mnie odczytane - przepraszam. Tyle przykrych postów się ostatnio naczytałam i coś mi zapachniało... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 10:40 Jak przeżyłam amnio? Normalnie. Najpierw rozmowa z genetykiem, b. obszerny wywiad a potem pobranie materiału do badania (boli, uczciwie mówię, że boli ale da się wytrzymać, potem też boli i lepiej leżeć resztę dnia), dwa dni później usg kontrolne. Ryzyko poronienia jest coś około 0,5%, lekarz powiedział mi, że nie pamięta takiego przypadku żeby po amnio kobieta poroniła zdrowy płód, przynajmniej u nich. Mój spokój był ważniejszy niż ryzyko szczerze mówiąc, w ciążę zawsze mogę zajść kolejny raz a urodzenie dziecka z wadami jest hm.. nieodwracalne. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Amnio 02.08.04, 01:21 Wcale specjalnie nie bolało (tylko ukłucie igły) -choć wrażenie przyjemne nie jest i póżniej też nie bolało. A potem dwa dni polegiwania w domu i kontrola USG. Pozdrawiam, Chalsia PS. Wtedy byłam pewna, że usunę, jeśli będzie wada. Teraz, mając dziecko, nie jestem pewna, czy podjęłabym taką decyzję (jli wadą był by Dawn). Odpowiedz Link Zgłoś
agnied Re: sorki, prywata do Triss 02.08.04, 11:42 Jeśli pozwolisz Triss, Jeśli dobrze myślę jesteś z Wrocławia. Gdzie robiłaś amino? Jeśli możesz to daj mi jakieś namiary. Dzięki i pozdrawiam) Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 02.08.04, 11:43 triss_merigold6 napisała: Ryzyko poronienia jest coś około 0,5%, no tak, ale statystykę tez da się dopasować. Mi lekarz powiedział, że jako komplikację po badaniu traktuje się poronienia które wystapią w ciągu 3 dni od badania. Więc to 0,5% też jest trochę zmanipulowane, bo komplikacje mogą objawić się później, ale statystycznie nie są one wiązane z badaniem, stąd takie a nie inne wyniki. lekarz powiedział mi, że > nie pamięta takiego przypadku żeby po amnio kobieta poroniła zdrowy płód, > przynajmniej u nich. Nie wiem gdzie robiłaś badania, w IMiD czy na Sobieskiego. Z pewnością lekarz mówi to, żeby pacjentkę uspokoić, ale niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością. Na Karowej leżały jednocześnie 3 dziewczyny z powikłaniami po amnio. Tyle, że jak już ciąża się kończy niefortunnie, to nikt się specjalnie nie kwapi, żeby się dzielić ta wiedzą z lekarzem, który do badania przygotowuje i w innym szpitalu. Stąd może ta beztroska niewiedza, bo lekarz ewidentnie mija się z prawdą. P.S. cieszę się, że u ciebie wszystko ok! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotadu Re: do fionki3 31.07.04, 10:28 ups . . czy ty nie jesteś czasami Panią żwirka_i_muchomorka? - jesli tak to dobrze że o tym mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: do fionki3 31.07.04, 10:59 ))))))))))))))))))))))no cóż musiałam tak zareagować na jego dywagacje!!!!i zaraz mu wpieprze Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 13:36 ja najpierw bałam się że się roztyję (patrzyłam na moją mamę) i bólu porodowego!! Jak już byłam w ciązy to może tak w połowie czytając wszystkie "mądre" gazety bałam się że poronię (leżałam w szpitalu w 4 m-cu)lub że z dzieciakiem bedzie coś nie tak! potem to już chciałam tylko urodzić, jakoś strach przed pododemmi pezeszedł bo nie mogłam się doczekać dzidziusia! Bolałao ale teraz się tylko z tego śmieję i choć mężowi przy porodzie groziłam że 2 dziecka nie będzie to zaraz jak urodziłąm pomyślałam że fajnie by było mieć kiedyś drugie)) POLECAm, nie ma się czego bać.... Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 31.07.04, 22:33 Po pierwsze to zalezy czy bardzo ci zalezy nabyciu matka. Jesli bedzie ci bardzo zalezalo wtedy przelamiesz ten strach i podejmiesz ryzyko. Co do rozstepow, tuszy itd (jak co niektore pisaly) to wszak pewien procent kobiet zwieksza swoje wymiary w czasie ciazy i tak juz im zostaje do konca zycia. Ale rownie dobrze te osoby moze "tak maja" moze i bez ciazy i dziecka z czasem by sie zaokraglily. Rozstepy to rowniez nie jest naturalna kolej kazdej ciezarnej. Co do porodu to mozna miec szczescie i urodzic przez cesarke. Na wszystko jest pewne wyjscie. A najgorzej sobie wyobrazac. Uwierzcie. Zwykle wyobraznia jest bardziej meczaca niz rzeczywistosc. Ilez ja sobie nawyobrazalam. Ten bol nie do zniesienia, ten ogromny brzuch nie do udzwigniecia a rozstepy mialy byc gigantyczne!!!! A doprawdy wcale nie widac, ze bylam w ciazy, poza tym ze obok biega rozkoszna mala zadziorna dziewczynka, z ktorej mam taki ubaw!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 09:55 ..tylko dlatego, że dopbiegała 30stki i mąż bardzo chciał. Nie podchodziłam do tegoo w sposób: zajść za wszelką cenę. I może dlatego "zaskoczyłam" prawie za I razem. Do 4 m miała m mieszane uczucia aż trafiłam do szpitala - wtedy już wiedziałam że chcę JE MIEĆ ZA WSZELKĄ CENĘ. Poród był bolesny, ale jakoż już nie pamietam jak to bolało i gdy o tym opowiadam zaśmiewam się do łez. I nie żałuję że mam większy tyłek i masę rozstępów WARTO BYŁO bo teraz mam CUDOWNĄ CÓRCIĘ!! Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 12:04 hmmm tu nie chodzi o rozstępy czy wielki tyłek i tak szkieletem nie jestem. tu chodzi o to ,że nie mam instynktu macierzyńskiego za grosz i jak pomysle o nie przespanej nocy to mi niedobrze!! i jak by to było gdybym miala dziecko a tak by mi się nic nie chciało jak mi się nie chce od 4 dni ...nie mam siły ręką ruszyć i mam wszystko generalnie w d.....(((dziecko by umarło z głodu...bo tatus do 3 w nocy siedzi w internecie a potem do 12 w południe śpi..!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koleandra Re: cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 12:53 Dziecko tatusiowi nie pozwoli usiedzieć 5 minut przy komputerze, mówię Ci. Mój też "komputerowiec" więc wiem co mówię. A ja też leń byłam i jestem. Przed ciążą spałam 14 godzin na dobę i nie robiłam generalnie nic oprócz chodzenia do pracy, jedzenia i spania. Czas ciąży to był super okres, na zwolnieniu, słodkie lenistwo, robiłam co chciałam no i spałam ile chciałam i kiedy chciałam. A teraz jak urodziło się dziecko wszystko jest prawie tak jak było, spania i lenistwa mam do woli. Nie wyobrażaj sobie, że cały dzień będziesz latac z wywalonym jęzorem a w nocy dziecko będzie płakać bo to nie prawda - no może jedynie czasem jak miałoby kolkę. Często tu na forum pojawiają się posty typu "ja juz nie wytrzymuję" lub "padam na twarz" , sama tak czasem pisałam ale to było tylko chwilowe uczucie. Kobieto, tu nie ma się czego bać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamania Re: cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 19:30 fionka3 napisała: > hmmm tu nie chodzi o rozstępy czy wielki tyłek i tak szkieletem nie jestem. tu > chodzi o to ,że nie mam instynktu macierzyńskiego za grosz i jak pomysle o nie > przespanej nocy to mi niedobrze!! i jak by to było gdybym miala dziecko a tak > by mi się nic nie chciało jak mi się nie chce od 4 dni ...nie mam siły ręką > ruszyć i mam wszystko generalnie w d.....(((dziecko by umarło z głodu...bo > tatus do 3 w nocy siedzi w internecie a potem do 12 w południe śpi..!!!! ale przecież masz ten swój spokój i nie chcesz mieć dzieci, i OK, czym się martwisz? przecież do tego nie można człowieka zmusić kto powiedział, że dzieci trzeba mieć? znam kobiety, które akurat w tej dziedzinie nie miały potrzeby się realizować, a są zupełnie ze swojego życia zadowolone przypuszczam, że ten strach to po prostu brak chęci na macierzyństwo, bo kiedy to naprawdę człowieka najdzie, to wtedy i wymioty i rozstępy i nieprzespane noce zostają daleko w tyle a strach o to, czy ciąża będzie przebiegać prawidłowo, czy dziecko przyjdzie na świat zdrowo i bez komplikacji nie jest obcy żadnaje matce, nawet tej, która o niczym innym niż dziecko nie marzy więc słuchaj siebie i do niczego się nie zmuszaj, jak to przyjdzie, to poczujesz, a jak nie, to też dobrze, będziesz miała więcej czasu i pieniędzy, żeby zajmować się tym, co kochasz najbardziej ponoć nie wszystkie kobiety rodzą się na matki Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 20:06 dzieki wszystkim za słowa otuchy , i brak potępienia mojej osoby! Odpowiedz Link Zgłoś
pioggia Re: cóż ja zdecydowałam się... 01.08.04, 22:45 mamania napisała: > ale przecież masz ten swój spokój i nie chcesz mieć dzieci, i OK, czym się > martwisz? przecież do tego nie można człowieka zmusić zmusić? > kto powiedział, że dzieci trzeba mieć? jasne, można mieć szczura w klatce i kanarka też np. > znam kobiety, które akurat w tej dziedzinie nie miały potrzeby się realizować, > a są zupełnie ze swojego życia zadowolone ja też - np Martina Navratilova > przypuszczam, że ten strach to po prostu brak chęci na macierzyństwo, bo kiedy > to naprawdę człowieka najdzie, to wtedy i wymioty i rozstępy i nieprzespane > noce zostają daleko w tyle > a strach o to, czy ciąża będzie przebiegać prawidłowo, czy dziecko przyjdzie na > > świat zdrowo i bez komplikacji nie jest obcy żadnaje matce, nawet tej, która o > niczym innym niż dziecko nie marzy > więc słuchaj siebie i do niczego się nie zmuszaj, jak to przyjdzie, to > poczujesz, a jak nie, to też dobrze, będziesz miała więcej czasu i pieniędzy, no tak - tylko kasa się liczy. smutne to > żeby zajmować się tym, co kochasz najbardziej > ponoć nie wszystkie kobiety rodzą się na matki oczywiście że nie wszystkie, niektóre są przecież lesbami Odpowiedz Link Zgłoś
mamania Re: cóż ja zdecydowałam się... 02.08.04, 08:51 pioggia napisał: > > oczywiście że nie wszystkie, niektóre są przecież lesbami bycie "lesbą" jak piszesz nie wyklucza pragnienia macierzyństwa i odwrotnie, są szczęsliwe kobiety w związkach heteroseksualnych, któe wcale tego nie pragną, lub bardzo późno do tego dorastają Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: cóż ja zdecydowałam się... 02.08.04, 09:22 Pioggia skąd ty masz takie poglądy? mamania dobrze napisała - nie kazda kobieta rodzi się matką. Ja też ne czulam w sobie instynktu ale się zdecydowałam, po powrocie do domu jakoś miałam do dziecka stosunek obojętny. Wszyscy się zachwycali a ja jakoś nic... Sama sie sobie dziwiałm bo przecież NIE MOGŁAM SIĘ DOCZEKAĆ!! Ale potem jakoś ten instykt sam się pojawił, choć są kobiety u których się nie pojawia i ja to rozumiem i znam taką osobę. Więc jesli nie chcesz, nie zmuszaj się i obojętnie co tu wszystkie wypisywałyśmy! Odpowiedz Link Zgłoś
dzindzinka Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 02.08.04, 06:30 Jednego czego się bałam to wad rozwojowych, ale nie zrobiłam badań, bo długo czekałam na dzieci i byłam zdecydowana przyjąć je jakie będą. Mimo problemów z pierwszą czułam się bardzo dobrze, a po cesarkach też nie było źle. Odpowiedz Link Zgłoś
gabbik Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 02.08.04, 10:35 Fionka, Już to napisałam raz (W wątku żywirka), ale powtórzę: "Brak instynktu macieżyńskiego" nie istnieje, tak jak nie istnieje "Instynkt macieżyński". Za to istnieje miłość matki do małego dziecka. Ona daje siłę kobiecie, by zajmować się maleństwem, by wstawać po kilka razy w nocy, itd. W jadnej kobiecie ta miłość rodzi się wcześniej, w innej później. Przyznam szczerze, że u mnie pojawiła się dość późno: - na dziecko zdecydowałam się z "rozsądku" (bo to był element mojej wizji przyszłości) - po urodzeniu najpierw przeważającym uczuciem była czułość do tej kruszynki, no i poczucie obowiązku. MIŁOŚĆ rodziła się z czasem. Dzisiaj moja malutka ma już 3 latka i kocham ją bardzo, bardzo, bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 02.08.04, 11:32 dzięki gabbik!!!! myślę ,że moja dojrzałość emocjonalana jeszcze sie nie zakonczyla moze te moje obawy biorą się z tego, moze z tego ze mam do czynienia z dziecmi na codzien do tego chorymi to napewno mnie dobija ,to ze jestem leniwcem to juz nie wspomnę chociaz moze to nie lenistwo tylko zwykla wygoda ,z którą czas skończyć ,a z drugiej strony jestem "stara" juz i nudne jest chodzenie na spacer z facetem i patrzenie sobie w oczka...przydałoby się nowe wyzwanie....ale nie chce zeby dziecko bylo tylko nowym doswiadczeniem , zabiciem monotonii to przeciez nowy czlowiek . i poniewaz mam tyle znaków zapytania uwazam ,ze jeszcze nie powinnam się decydowac ..ale kto wie...ps. największy instynkt do dziecka mojego ma ...moja mama i mój facet .....A JA?????))) Odpowiedz Link Zgłoś
fionka3 Re: bo ja się boję ciązy i już!!!! 02.08.04, 12:24 I WIESZ CO CI JESZCZE POWIEM , MÓJ FACET MA PRZYJACIÓLKĘ , TWIERDZI ,ŻE JEST TYLKO PRZYJACIÓLKĄ ( JA JAKOŚ W TO NIE WIERZĘ BO O ILE MOZE ON TAK TO ODBIOERA TO OK ALE ZNAM TĄ LALĘ I WIDZĘ PO NIEJ ,ŻE MA COŚ NA SUMIENIU, JEST TAK NIESZCZERA W WYRAZIE DO MNIE ZE AZ MI SIE COS ROBI JAK JĄ WIDZE , I PONIEWAZ TEJ PRZYJAZNI PEWNA NIE JESTEM A ONA JEST DLA MOJEGO FACETA NAJWAŻNIEJSZA POD SŁONCEM I CIĄGLE SIĘ Z NIĄ KONTAKTUJE NIE MÓWIĄC O PRACY TO JA SIĘ NA DZIECKO NIE ZDECYDUJĘ BO POTEM GO SAMA WYCHOWYWAĆ NIE BEDE A ON SIE BEDZIE ŁAJDACZYL Z INNĄ KU..WA PRZYJACIÓLKĄ! W DUPIE TO MAM!!!KONIEC TEMATU BRAKU DZIECKA! Odpowiedz Link Zgłoś