basia_400
11.07.13, 20:03
Jakiś czas temu poznałam jednego gościa. Jak na razie widujemy sie wyłącznie w towarzystwie, ale tutaj sprawia dobre wrażenie: potrafi dogadać się z ludźmi, b. łatwo do siebie wszystkich przekonuje, ogólnie wszystko raczej pozytywnie. I nie jest to tylko moja opinia, ale i innych ludzi, którzy go znają.
Ale o co chodzi:
Facet proponuje mi spotkania, ale pod kilkoma warunkami: tylko u niego (do mnie absolutnie nie przyjdzie – jak sam stwierdził), spotkania w nocy (najlepsze, że ma dokładnie wytyczone godziny), i jeszcze tam kilka innych, ale mnie istotnych szczegółów.
I ok, zgodziłabym się, ale jest jedno ale... Może przesadzam, ale jakiś niepokój czuje. Nie wiem czemu, nie potrafię tego nawet logicznie wytłumaczyć, ale coś mnie hamuje przed tym pójściem do niego. Facet proponuje spotkania już od jakiegoś czasu, i coraz bardziej natarczywie.
Wiem, wiem, wyżej pisze, że gość sprawia pozytywne wrażenie, ale z drugiej strony jakieś obawy mam.
Teraz najzupełniej szczerze: jestem przewrazliwiona, panikuje i szukam dziury w całym?