laquinta 18.07.13, 12:31 wyborcza.pl/1,87648,14287804,Jestesmy_zwierzetami.html#MT Tylko wy mozecie to zakonczyc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:38 Ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę i leży mi to mocno na wątrobie. Na początek bardzo ograniczyłam spożycie mięsa, na tle przeciętnego Polaka jestem niemal wege Nie jadam jagnięciny. Chętnie kupowałabym mięso czy jajka ze sprawdzonych źródeł, ale mieszkając w mieście i bez znajomości "na wsi u gospodarza" nie mam na to szans. Co zatem poza wspieraniem finansowym odpowiednich organizacji proponujesz? Na przejście na wegetarianizm ani ja, ani mój partner nie jesteśmy gotowi. Naprawdę będę wdzięczna za REALNE pomysły dla kogoś, kto nie ma czasu na pikiety, blokady etc. Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:46 A jesli moge wiedziec, to dlaczego akurat jagnieciny nie jadasz? Zaintrygowalas mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:47 Bo to... jagniątka, dla mnie dzieci. Tak mam i już, być może to nielogiczne, ale mam wewnętrzny opór. Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:52 Ano chyba ze tak. Ja takich oporow nie mam, ale rozumiem, ze mozna miec. Moja mama na przyklad nie ruszy krolika z wujkowej hodowli, mimo ze to hodowla etyczna i ekologiczna Ale dla mamy to sa zwierzatka do glaskania, nie jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:56 na tej samej zasadzie cielęciny przez lata nie kupowałam Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 14:35 Na podobnej zasadzie cielęciny ie tknę. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:27 TTM Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:52 Zapomniałam o cielęcinie, też nie jem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 15:18 Ale mleko pijesz? bo cielak jest po prostu ubocznym skutkiem przemyslu nabialowego... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 23:04 Mnie to nie rusza, cieleta sa glupie i zlosliwe. Inna sprawa ze nie lubie cieleciny. Krolika tez nie. Ale za to jagniecine uwielbiam! Psa, kota nie zjem. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 23:08 thegimel napisała: > Na podobnej zasadzie cielęciny ie tknę. A kurczaczka? Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:09 morgen_stern napisała: > Naprawdę będę wdzięczna za REALNE pomysły dla kogoś, kto nie ma czasu na pikiet > y, blokady etc. Moze mieso z ekohodowli ? Pewnie jest drogie, ale jesli jesz malo? Duzo czytaj na ten temat, psuj sobie 'smak', gotowosc dopadnie szybciej. Swiadomosc brania udzialu w czyms tak okrutnym, pozbawia apetetu, czyli za kazdym razem kiedy chcesz kupic kawalek zwierzaka, wyobraz sobie jego zycie i smierc. Zorganizuj w grupie przyjaciol dowoz miesa ze wsi, od gospodarzy, I niech to bedzie kura biegajaca po podworku. Krowe bym sobie odpuscila, a swinie tym bardziej. Ryby sa zatrute rtecia(nie wszystkie) i czyms jeszcze, a hodowlanych z Azji nie powinno sie kupowac z podobnych powodow. Ryby morskie spelniaja ogromna role w ekosystemie, wiec bardziej bym sie sklaniala ku hodowlanym. Moze Norwegia przestrzega jakichs norm w hodowli lososia? Poszukaj tez rad w inetrnecie. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 14:46 przepraszam bardzo, czym to mięso od gospodarza różni się od tego nie-od-gospodarza? tradycyjnie hodowane mięso jest bardzo drogie, komu się teraz opłaca trzymać dwie świnki i krówkę? jeśli mogę coś polecić pod względem zdrowotnym to mięso ze zwierząt hodowanych na pastwiskach - czyli właśnie baranina i jagnięcina (jeśli zjadamy mamusię to nie udawajmy, że zjedzenie młodego jest bardziej okrutne), wołowina MIĘSNA (z ras mięsnych), gęsina, dziczyzna (tu warto poszukać dojścia do znajomego myśliwego). wszelkie zwierzęta tuczone w zamknięciu (świnie, krowy, kurczaki, indyki) pobierają tylko to, co im się poda, te które mogą dużą część paszy pobrać same (z pastwiska) mają na ogół zdrowsze mięso (nie mówiąc już o tym, że istnieją różne rasy np bydła mięsnego, których mięso ma inną zawartość tłuszczu chociażby). tradycyjnie nakłaniam do rezygnacji z kurczaka i indyka (szczególnie). kura biegająca po podwórku nada się tylko na rosół i naprawdę duża część ludzi z miasta tak tłustego i specyficznego rosołu już nie zje (wiem po swoich znajomych). odnośnie ryb to ryby słodkowodne są zdrowsze niż morskie ze względu na duże zanieczyszczenie metalami ciężkimi, ewentualnie ryby hodowlane, które żyją krócej. aha, lepiej zjeść mniej produktów pełnotłustych, niż jadać nabiał odtłuszczony - lepiej nie wiedzieć co tam jest pakowane żeby wyglądało tak pełnowartościowy produkt. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:00 > przepraszam bardzo, czym to mięso od gospodarza różni się od tego nie-od-gospodarza? Bestialstwem. Przepraszam, esr-esr, ale nie zrozumiałaś tematu wątku. Wątek nie jest o tym, które jedzenie jest zdrowsze dla człowieka, tylko które jest bardziej etyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:09 ja zrozumiałam - moja poprzedniczka pisze o tym, żeby kupować mięso od gospodarza i właśnie dlatego pytam czym ono się różni? bo dla mnie nie można upraszczać, że od gospodarza cacy, a z ubojni be. o zdrowym jedzeniu też pisała, więc odpowiedziałam i na to. ale też bardziej etyczne (o ile tak w ogóle można rozumować w przypadku zjadania kogoś) jest jedzenie mięsa które żyło chociaż trochę naturalnie (np na pastwisku) niż tego, które całe życie siedzi w klatce (a że i zdrowsze to tym lepiej). Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:23 > ale też bardziej etyczne (...) jest jedzenie mięsa które żyło chociaż trochę naturalnie > (np na pastwisku) niż tego, które całe życie siedzi w klatce W takim razie nie rozumiem Twojego pytania: > przepraszam bardzo, czym to mięso od gospodarza różni się od tego nie-od-gospodarza? Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:37 jeszcze raz - odpowiadałam na posta sugerującego, że żeby jeść etycznie i zdrowo należy zorganizować sobie dowóz mięsa "od gospodarza". i nie wiem skąd założenie, że ten mityczny gospodarz hoduje i bije zwierzęta zgodnie z najlepszymi standardami? i czym, zdaniem autorki posta, takie mięso kupione bezpośrednio różni się (w uboju) od mięsa kupionego w sklepie? stąd pytanie. odnośnie zwierząt hodowanych na pastwisku pisałam o określonych gatunkach (jak owce), czy rasach (jak bydło mięsne) hodowanych również na przemysłową skalę, ale niewymagających życia w zamknięciu, a nie o tym że zdrowsze jest mięso, które biedna babcia na wsi trzyma na pastwisku i karmi obierkami od ziemniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:18 nie mówiąc już o tym, że zalinkowany artykuł jest zbiorem metod z wielu krajów, z wielu lat i przedstawia najgorsze z możliwych przypadków. wyrywkowe teksty i infantylne podpisy pod zdjęciami budują napięcie, nie są jednak rzeczowe (bo np ta świnia leży w klatce oddzielającej ją od prosiąt żeby ich nie udusiła siadając, a nie dla widzimisię hodowcy, ptaki trzymane w klatkach nie mają podcinanych dziobów bo nie mają kogo dziobać, a nioski się trzyma bez jedzenia trzy dni a nie dwa tygodnie, itd). oczywiście, że są i hodowcy i przetwórcy z piekła rodem (wystarczy obejrzeć kilka programów śledczych dowolnej stacji), ale z drugiej strony są też bardzo restrykcyjne przepisy i tylko świadomy konsument ma siłę wymuszenia ich stosowania, a jak na razie większość konsumentów udaje że problemu nie ma bo liczy się tania karkóweczka na grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 15:23 niestety na wiekszosci farm przepisy sa lamane. Nikt komu na sercu lezy dobro zwierzat niestety nie zatrudni sie jako rzeznik. Ogladanie zwierzat w agnii wykrwawiajacych sie i sluchanie ich krzykow nie pozostawia czlowieka obojetnym, Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:27 skąd wiesz? ile ferm wizytujesz w tygodniu? i co ma rzeźnik do uboju? Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 14:11 tak, z racji zawodu niestety nie jedno widzialam. Poza tym wystarczajaco wiele jest dowodow w internecie co dzieje sie w tradycyjnych ubojniach... wystarczy wpisac w google undercover slaughterhouse i masz jak na dloni. Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 00:40 > odnośnie ryb to ryby słodkowodne są zdrowsze niż morskie ze względu na duże zan > ieczyszczenie metalami ciężkimi, Ze względu na co te ryby słodkowodne są zdrowsze??? Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:11 morgen_stern napisała: > Chętnie kupowałabym mięso czy jajka ze sprawdzo > nych źródeł, ale mieszkając w mieście i bez znajomości "na wsi u gospodarza" ni > e mam na to szans. Polecam kooperatywy spożywcze, w Warszawie jest ich multum, na ogół mają profile na fb. W różnych są różne zasady, ale generalnie sprowadzają się do grupowych zakupów zdrowszego żarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:18 Też mam ten problem, próbując być wegetarianką stopniowo popadałam w paranoję i doszłam do etapu, kiedy miałam opory przed ciastem drożdżowym z powodu nieludzkiego zabijania drożdży. Mięso byłoby mi jeszcze stosunkowo łatwo wyrzucić, gorzej z nabiałem - więc tu bym była za bardzo ścisłym nadzorowaniem warunków hodowli, jak w przypadku jajek można by wprowadzić klasyfikację. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:44 asia_i_p napisała: > Mięso byłoby mi jeszcze stosunkowo łatwo wyrzucić, gorzej z nabiałem - więc tu > bym była za bardzo ścisłym nadzorowaniem warunków hodowli, jak w przypadku jaje > k można by wprowadzić klasyfikację. Chyba jest mleko organiczne, a to znaczy, ze nie tylko pasza ale I spopsob zycia zwierzat jest zblizone do naturalnego. Z tego mleka sa smietany sery i maslo. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:26 A to by było idealne. Nie wiesz, gdzie to można dostać i jak jest oznaczone? Bo jajka są już wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 13:34 Nie wiem, nie mieszkam w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:56 laquinta napisał(a): > Chyba jest mleko organiczne, a to znaczy, ze nie tylko pasza ale I spopsob zyci > a zwierzat jest zblizone do naturalnego. Z tego mleka sa smietany sery i maslo. Nawet w organicznym osobniki zbedne do produkcji mleka (cieleta plci meskiej i duzo zenskiej) musza byc ubite. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 14:28 Asia, nie tędy droga. Nie da się pozyskiwać jedzenia z dostatecznej ilości nikogo nie zabijając. Nawet wegańskiego jedzenia. Żeby zebrać odpowiednią ilość ziemniaków dla całej rodziny na zimę musisz wytłuc stonkę, bo jak nie wytłuczesz, to dla Twoich dzieci już ziemniaków nie wystarczy. Jak nie wytłuczesz bielinka to Ci zeżre wszystkie kapustne do gołego badyla. Ja mam swój ogród, więc wiem jak to wygląda. Nawet gdybyś doszła do takiej paranoi, że będziesz z dziećmi głodować na przednówku, a robala nie zabijesz, to i tak zawsze możesz pójść dalej w rozumowaniu, że jak Ty zjesz (bo będziesz szybsza), to robal nie zje i zdechnie z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:42 z_lasu napisała: > Asia, nie tędy droga. Nie da się pozyskiwać jedzenia z dostatecznej ilości niko > go nie zabijając. Nawet wegańskiego jedzenia. Żeby zebrać odpowiednią ilość zie > mniaków dla całej rodziny na zimę musisz wytłuc stonkę, bo jak nie wytłuczesz, > to dla Twoich dzieci już ziemniaków nie wystarczy. Jak nie wytłuczesz bielinka > to Ci zeżre wszystkie kapustne do gołego badyla. Ja mam swój ogród, więc wiem j > ak to wygląda. Nawet gdybyś doszła do takiej paranoi, że będziesz z dziećmi gło > dować na przednówku, a robala nie zabijesz, to i tak zawsze możesz pójść dalej > w rozumowaniu, że jak Ty zjesz (bo będziesz szybsza), to robal nie zje i zdechn > ie z głodu. stonka,bielinka inne to se mogą zdychac już Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 18:06 z_lasu napisała: > Asia, nie tędy droga. Nie da się pozyskiwać jedzenia z dostatecznej ilości niko > go nie zabijając. Nawet wegańskiego jedzenia. Żeby zebrać odpowiednią ilość zie > mniaków dla całej rodziny na zimę musisz wytłuc stonkę, bo jak nie wytłuczesz, > to dla Twoich dzieci już ziemniaków nie wystarczy. Jak nie wytłuczesz bielinka > to Ci zeżre wszystkie kapustne do gołego badyla. Ja mam swój ogród, więc wiem j > ak to wygląda. Nawet gdybyś doszła do takiej paranoi, że będziesz z dziećmi gło > dować na przednówku, a robala nie zabijesz, to i tak zawsze możesz pójść dalej > w rozumowaniu, że jak Ty zjesz (bo będziesz szybsza), to robal nie zje i zdechn > ie z głodu. Sprowadzasz nieco do absurdu... Kazdy musi sobie ustawic granice, bo inaczej powinien sie zabic (z kazdym oddechem mordujesz roztocza). Jeden sie pogodzi z ginacymi robalami, drugi bedzie jadl krewetki, trzeci ryby. Nie widze nic nienaturalnego w tym, ze czlowiek nie godzi sie okrucienstwo w stosunku do zwierzat, ktore rozwojowo sa na poziomie psa czy malego dziecka, cierpia i wiedza, co sie z nimi dzieje. Zwlaszcza, ze nie jest to w najmniejszym stopniu konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 18:25 No widzisz. A ja ustawiłem sobie granicę tam gdzie stek. Dlaczego mi tego wzbraniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 18:28 Ktos ci wzbrania? Nie zauwazylam. Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 15:20 ale co jest NIEREALNEGO w przejsciu na wegetarianizm )) Jak nie masz na tyle empatii , aby wiedzac to wszystko co w artykule nie zrezygnowac z laskotania kubkow smakowych, to nazwij to po imieniu . Masz po prostu gdzies to ze placisz komus za to zeby im to robili. Nierealne to jest otworzenie parasola w tylnej czesci ciala albo to zeby wyroslo ci trzecie oko. Miliony ludzi sa wege, jest to jednak w spektrum rzeczy realnych. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:39 właśnie miałam zacząć podobny wątek po przeczytaniu artykułu - przechodzę na wegetarianizm sorry, ale czy to chore państwo nie może w jakiś sposób kontrolować hodowli i rzezi zwierząt, żeby toto nie miało znamion wyjątkowo okrutnego znęcania się nad zwierzętami? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:42 > sorry, ale czy to chore państwo nie może w jakiś sposób kontrolować hodowli Skoro w żadnym państwie się to nie udaje, to dlaczego klniesz akurat na swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:43 Hm, zastanówmy się... Może dlatego, że jada i kupuje głównie mięso i wędliny polskiego przetwórstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:44 hm... zgadłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:54 Więc skoro kupuje tylko tu, to tylko ten jeden kraj jest chory? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:54 Masz jakieś problemy z logicznym postrzeganiem rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:58 Nie większy, niż ty z rozumieniem słowa pisanego. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:04 Doskonale rozumiem, przeczepiłaś do jednego zdania, które nic nie wnosi w temacie (ale szlachetnie, w obronie POLSKI, choć mityczna POLSKA nie protestuje) i co jak widać niespecjalnie tu kogokolwiek interesuje, w związku z czym powstał bezsensowny podwątek. Coś jeszcze ci wytłumaczyć? Służę. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:58 wiele jest chorych może czas zmienić nastawienie na jedynie sukces ekonomiczny kosztem robienia zwierzakom hodowlanym rzezi rodem z Auschwitz? mogę się nie godzić na takie zabijanie żywych, jednak myślących (bo nie mam wątpliwości, że zwierzęta myślą) istot? tylko dlatego, że nie porozumiewają się za pomocą ludzkiej mowy? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:00 Ależ jasne, nie wypowiadałam się co do meritum, tylko zaprotestowałam przeciwko zwyczajowemu najeżdżaniu na Polskę, kiedy problem jest ogólnoświatowy. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:05 ale ja od mojego kraju, w którym zostałam i którego nie zamierzam opuszczać oczekuję, że sprosta w tym aspekcie moim wymaganiom i że rządzący dostrzegą problem, zanim w przyszłym roku hojnie obdarzą się premiami pod choineczkę Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:46 pytanie: nie udaje się czy nie chce się udawać? po pierwsze: kontrole włącznie z zamykaniem ubojni i od razu się zachce tam, gdzie jest biznes, tam słabi nie mają głosu, ale zawsze można to zmienić, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:53 Nie rozumiesz- w zadnym kraju nie istnieją skuteczne kontrole ubojni, ale piszesz, ze to właśnie Polska jest chorym krajem - co sugeruje, ze widzisz problem tylko u nas. Semantyka. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:59 przede wszystkim interesuje mnie to, co u mnie w chałupie i od własnej chałupy a nie chałupy sąsiadki zwykłam rozpoczynać sprzątanie czy naprawianie świata Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:46 I jeszcze fragment komentarza pod artykulem; Zobaczyłem kiedyś na własne oczy prawdziwy holocaust jaki człowiek organizuje zwierzętom i zdecydowałem, że nie będę w tym brał udziału. Nie rozumiem zapalczywości przeciwko ubojowi rytualnemu osób jedzących mięso. Z jednej strony przejawiają wielką troskę o zwierzęta ale z drugiej strony świadomie zamykają oczy na to co dzieje się w rzeźniach. A dzieją się tam rzeczy STRASZLIWE, często znacznie gorsze niż to co zostało opisane w artykule. Niejednokrotnie jeszcze pół-żywe świnie wrzuca się do oparzarek, czyli kontenerów z wrzątkiem gdzie dosłownie gotują się żywcem. Świnie są stłoczone w boksie a zaraz obok rzeźnicy wyciągają je jedna po drugiej, po czym jeden z oprawców dotyka je szczypacami pod wysokim napięciem a drugi polewa wodą z węża aby prąd lepiej przewodził. Przeraźliwy krzyk cierpienia i przerażenia jest nie do opisania. A to wszystko na oczach pozostałych świń, które czekają w tłoku na swoją kolej. Ciężarówki z transportami krów, po ich otworzeniu przedstawiają obraz straszliwy. Przerażone zwierzęta, z których wiele ma połamane nogi. Te które nie mają wyjść o własnych siłach są bite i wyciągane za nogi przez oprawców z rzeźni jak worki z cementem. Obraz może drastyczny ale uwierzcie mi, że na żywo wygląda to znacznie, znacznie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 13:40 Nasi potomni beda patrzyc na nas, jak my teraz patrzymy na kanibali. Jestesmy wciaz jeszcze dzicza. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 16:42 To jest kwestia pieniędzy. Jajko za 4 groszy czy za 4 złote? Kotlet za 8 czy za 80? My dziś nawet za pensję minimalną możemy kupić o wiele więcej jajek niż 60 lat temu, kiedy mojej mamie w okupacyjnej Warszawie dziadkowie kupowali raz na czas pięć deka masła, a na wsi jak chłop jadł kurę, to było wiadomo, że jedno z nich było chore. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 14:33 > To jest kwestia pieniędzy. Jajko za 4 groszy czy za 4 złote? Ale jakie 4 złote za jajko? Jajko od kury biegającej po podwórku i wydziobującej z niego robale kosztuje 65 gr. Kg podobnie chowanego kurczaka kosztuje 20 zł. To nie są jakieś kosmiczne pieniądze. A w ogóle trzeba skończyć z przekonaniem, że tylko biedota rzadko jada mięso (nawet w badaniach socjologicznych to widziałam jako wskaźnik) i ludzie czują, że jeśli tego kotleta nie ma codziennie to muszą się wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 14:57 helufpi napisał(a): tylko biedota rzadko jada mięso (nawet w badaniach socjologicznych to widz > iałam jako wskaźnik) i ludzie czują, że jeśli tego kotleta nie ma codziennie to > muszą się wstydzić. Bo 30 lat temu taka była prawda. Powiedzmy sobie prawdę - w naszym klimacie nie da się być wegetarianinem. Ostatni umarłby pod koniec listopada. Później zostaje mąka, rośliny zakopcowane czyli ziemniaki, marchew, brukiew, cebula i kiszonki. To dieta monotonna, uboga, mdła i niezdrowa. Ratuje nas import. Ale 30 lat temu i wcześniej z przyczyn politycznych importu nie było. A każdy kawałek mięsa był nie tylko urozmaiceniem smakowym ale i dietetycznym. Teraz mamy owoce i świeże, zielone warzywa z południa. Mimo to twierdzę że mięso jest dla człowieka ważne. Nawet w krajach gdzie owoców jest w bród z mięsa nie rezygnuje się ze względów zdrowotnych. bo dostarcza ono ważnych składników takich jak choćby B12. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 15:25 Później zosta > je mąka, rośliny zakopcowane czyli ziemniaki, marchew, brukiew, cebula i kiszon > ki. To dieta monotonna, uboga, mdła i niezdrowa. YYY, że co? Kiszonki - wspaniała i zdrowa biotechnologia spożywcza i duma kuchni środkowoeuropejskiej - mdłe i niezdrowe? Susze i mrożonki owocowe, warzywne i grzybowe mdłe i niezdrowe? Jaja i mleko niezdrowe? Właśnie mięso jest najbardziej mdłe, dlatego (i ze względu na konserwację) się je mocno przyprawia. I właśnie mięso jest niezdrowe - spożywane codziennie wręcz bardzo niezdrowe. A jaja dostarczają wit. B12, którą wegetarianie muszą koniecznie suplementować. Jajożercy -nie. Przyzwyczajenie społeczeństwa do dużych ilości mięsa to polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 20.07.13, 22:01 helufpi napisał(a): > A jaja dostarczają wit. B12, którą wegetarianie muszą koniecznie suplementować. > Jajożercy -nie. Weganie. Weganie musza suplementowac, wegetarianie nic nie musza Wiem, ze wiesz, prostuje dla potomnosci Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:43 Staram sie - jak kupuje wieprzowine to preferuje doplacic i miec miesko z takich szczesliwych swinek. Nawet ostatnio w moim lokalnym Lidlu poledwice ze szczesliwich swinek sprzedaja Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:48 A jeszcze dodam, ze jajek '3' u mnie w domu sie nie uswiadczy, kupuje najczesciej '1', czasami '0'. No i kurczaki tez tylko 'free range' Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:50 jakie oznaczenia ma takie mięso? Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:54 Ja mieszkam w UK i takie mieso jest oznaczone jako 'free range'. Hodowli takich jest sporo w okolicy, jak pierwszy raz przyjechalam tutaj to bylam zaskoczona polami pelnymi swin Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 12:58 Ale ja nie mieszkam w UK... Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 15:54 no, czyli wracamy do tego, ze jednak Polska jest chora... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:00 czyli można Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 18.07.13, 13:34 No jak widać można, i to nie tylko w sklepach specjalistycznych ale i w dyskontach. Mam nadzieję, że ta tendencja kiedyś i do Polski dotrze. Tym bardziej, że znam wielu ludzi którzy byliby skłonni zapłacić więcej za tego typu mięso. Ale to nie tylko kwestia świadomości konsumenckiej i zamożności społeczeństwa, ale również,jak podejżewam, uregulowań prawych. Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 15:30 petuniasta, free range albo happy meat to chwyt marketingowy. Nawet jezeli swinia pasla sie na zielonej lace a nie byla stloczona w boksie niestety w rzezni proceder uboju jest taki sam - wszystkie zwierzeta koncza w takich samych ubojniach kontrolowanych przez takie same procedury. Nie ma czegos takiego jak happy meat. To jest oksymoron. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 18:00 yenna_m napisała: > jakie oznaczenia ma takie mięso? Yenna nie ma zadnych szczesliwych swinek, to bzdura... Przeczytaj nizej - ubijane sa tak samo. Szczesliwa to moze byc ewentualnie podworkowa kura, ktora wlasciciel podniesie i w sekunde ukreci leb. Bo juz nie ta przemyslowa. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 22:16 a to w de mam takie mięso Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 18:16 A czy zabijanie szczęsliwych swinek nie jest większym barbarzynstwem od mordowania nieszczęsliwych? tym drugim skraca się męki, tym pierwszym - żywot sielski i anielski Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek nie tylko tak 18.07.13, 12:44 ja tam lubię domowy ubój świnki czy cielaczka, korzystam z dobrodziejstw posiadania rodziny na wsi ko i świeże mięso kiełbasiane z dobrym chlebkiem i cebulą przy kilku świniobiciach asystowałem Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:45 No dobrze, już się pochwaliłeś jaki jesteś super-męski i antywege, a teraz powiedz coś w meritum, np. co ma zrobić ktoś, kto nie ma rodziny na wsi i do swojskiego mięsa dostępu brak? Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:51 kupować mięso u sprawdzonych dostawców, dużo sklepów posiada takie źródła co do chwalenia się i wycieczek personalnych, stwierdzenie że lubi się miso z domowego uboju, dowodzi jakichś problemów emocjonalnych związanych z kaszanką, zgodnie z formową modą proponuję terapię Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:57 Słuchaj, znam twoje wypowiedzi nie od dziś i znam ten typ, więc umówmy się... O dostępie do smacznego mięsa z wiejskiego uboju można napisać różnie, akurat ty należysz do ludzi, którzy napiszą o tym w pewien specyficzny sposób, podobnie zresztą jak adellante, możecie się razem umówić na browara i posiedzieć z nim na ematce, waszej ulubionej męskiej rozrywce Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:55 No chyba nie jeść mięsa w ogóle, bo nie bardzo da się być trochę_wege... Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:58 Nie mam nie do wege, ich wybór. Gorzej jak zaczynają nawracać. Jakoś nie widać na forach i ulicach masarzy i rzeźników ewangelizujących na temat jedynie słusznego odżywiania. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:02 Dziwnym trafem w necie trafiam na znacznie więcej memów i tekstów wyśmiewających wegetarian i ich "cierpiące marchewki" niż wegetrolli. Sporo chodzę po necie, ale znam właściwie tylko jednego, tutejszego, co to wciąż zmienia nicki. Mam znajomych wege, nikt mi siła kotleta z ust nie wydziera, nikt mi słowa na temat mojej mięsożerności nie powiedział, natomiast znam parę ludzi, którzy namiętnie wegetarian wyśmiewają, więc moje osobiste doświadczenie (wiem, niemiarodajne, ale twoje też nie jest) mówi mi, że namiętni mięsożercy bywają znacznie częściej agresywni. Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:07 No to ja w drugą stronę. Nie znam nikogo nawracającego na szynk, a w sieci wisi drugie tyle scen a'la Niemy Krzyk w wydaniu wege niż antyweganskich dowcipów. Zresztą co innego dowcip, co innego namolne nawracanie. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:12 no tak ale nie sądzisz, że wartałoby trochę pohałasować i "zachęcić" rządzących do tego, żeby to mięsko w sklepie nie było pozyskiwane w tak bestialski sposób? jedzenie mięsa nie jest złe ale już taki ubój - masakra, nie chcę się na coś takiego godzić i nie chcę do tego ręki przykładać mogę żreć tuńczyka czy insze ryby hodowlane zamiast mięsa w taki sposób zabijanych zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:15 a który rządzący posłucha oderwanych od życia nawoływań, których efektem będzie znaczny wzrost cen mięsa i utrata tysięcy miejsc pracy w hodowli i przetwórstwie życie pokazuje, że eko-sreko rozwiązania najczęściej pogarszają życie obywateli Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:16 a może jednak takim nawoływaniem wskazać przedsiębiorcom możliwość, że na takie szczęśliwe mięso jest rynek zbytu? (tak jak i na dużo droższe, szczęśliwe jajka) Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:18 a jaki margines stanowi ten rynek zbytu? schab to 20+ zl za kg, a co jeśli by kosztował 50 zl? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:21 kochanieńki, co tydzień kupuję kilo wołowiny w cenie podobnej lub droższą codziennie (lub raz na kilka dni) plaster wołowiny dla kotów w takiej samej cenie rynek zbytu by się znalazł Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: nie tylko tak 18.07.13, 13:41 gratulacje dla zamożnych u mnie udziec za 26 Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie tylko tak 19.07.13, 20:22 > a jaki margines stanowi ten rynek zbytu? > Gwarantuje ci, że taki margines jest i to wcale nie tak mały. Skoro mogą być jajka 0, to mogło by być mięso ze znaczkiem ubój humanitarny. Zaręczam, że dużo osób by kupowało mimo wyższej ceny. Oczywiście taka ubojnia musiałaby być pod kontrolą i spełniać odpowiednie normy, żeby otrzymać tak certyfikat. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: nie tylko tak 19.07.13, 23:00 schab to 20+ zl za kg, a co jeśli by kosztował 50 zl? To by mniej ludzi umierało nba choroby układy krążenia Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: nie tylko tak 19.07.13, 23:05 rwanych od życia nawoływań, których efektem będzie > znaczny wzrost cen mięsa i utrata tysięcy miejsc pracy w hodowli i przetwórstw > ie Czy wprowadzenie zmiany traktowania rodzących spowodowało sąsiadek zatrudnienia na porodowkach? Niech po prostu rzeźnicy traktują zwierzęta dobrze, grzecznie, dokładnie przestrzegają procedur, pracują na sprawnym sprzęcie. Szczerze mówiąc, sorry, ze to napisze, gardzę tymi ubijaczami. Sami są mniej warci niż te zwierzęta, które dręczą odwalajac fuszerke. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie tylko tak 18.07.13, 12:58 Zauważyłaś przy "trochę wege" emotikonkę? Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: nie tylko tak 18.07.13, 14:55 trzeba być świadomym konsumentem i nie rzucać się na kurczaka z wyprzedaży za 5 zeta, poszukać lokalnej ubojni (żeby nie transportować mięsa z daleka), zorientować się jakie warunki tam panują. kupować mięso rzadziej, ale z dobrego źródła (chodzi i o warunki hodowli i o ubój). niektóre firmy wędliniarskie kupują wyłącznie mięso danej rasy, od wielu lat od tych samych hodowców. dlaczego, kupując pralkę za 1500 zeta potrafimy przekopać cały internet w poszukiwaniu informacji, ale już szukając produktów spożywczych (za które rocznie płacimy więcej) już nam się nie chce sprawdzić producenta? Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek tytuł wątku błędny 18.07.13, 12:55 i wprowadza w błąd kotletów ii kiełbas nie robi się w sposób przedstawiony w zalinkowanym artykule Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 przeczytałam, potworne 18.07.13, 15:30 i tak prawie nie jem mięsa dla siebie kupuję może jedną paczkę cycków kurzych na tydzień, wędliny zero, żadnego innego mięsa, ale teraz to już chyba nawet na rodzinnym obiedzie klopsików nie ruszę. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: przeczytałam, potworne 19.07.13, 14:10 czy w popularnych u nas sieciach handlowych typu np.Lidl, Tesco, Auchan itp.można kupić mięso, takie bardziej"etyczne"? Jest jakoś specjalnie oznakowane? Odpowiedz Link Zgłoś
czarciaryska Re: przeczytałam, potworne 19.07.13, 15:34 nie - nie kupisz. Takie znakowanie przez supermarkety to i tak jest marketing. Jezeli nie masz z pierwszej reki info o tym gdzie i w jaki sposob bylo hodowane i zabite zwierze nie bedziesz nigdy pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 13:58 Przeczytałam wstęp, dalej nie jestem w stanie. Podobny artykuł przeczytałam w 1988 r. w wieku 18 lat w tygodniku "Razem". Po przeczytaniu postanowiłam, że już nigdy nie zjem mięsa - od tego czasu jestem wegetarianką do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:35 Nie jemy jagnięciny, cielęciny, koniny- no nie godzi się po prostu. Wędlin praktycznie nie kupuje poza wyrobami z małej lokalnej wytwórni. Mięso w ilościach ograniczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 17:42 Ja nie jestem w stanie przeczytac tego artykulu, ale daje sobie do tego prawo, bo i tak nie jem miesa i ograniczam inne wytwory. Mysle, ze wiekszosc osob nie moglaby jesc miesa, gdyby nie odpychala od siebie wiedzy, jak ono powstaje (wiem, ze niektorym to nie przeszkadza). Osobliwe sa tez stwierdzenia o "szczesliwych swinkach". Przesledz zycie tej swini i zobacz, czy bedziesz potem w ogole w stanie uzyc tego slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles przyklejone przez moderatora 19.07.13, 18:38 chyba będę wegatarianką kropkaa 19.07.13, 17:28 Czytam, czytam i w gardle staje mi mięsouncertain : wyborcza.pl/1,87648,14287804,Jestesmy_zwierzetami.html?as=1 Straszne jest to cierpienie zwierząt. Jajka już od dawna mam od kur wolnych, warzywa od rolnika, który jest sprawdzony chyba wzdłuż i wszerz; jakieś mięso muszę wynaleźć nie z tych ferm, bo to woła o pomstę do nieba, to znęcanie się nad zwierzętami. ------------------ Re: chyba będę wegatarianką moofka 19.07.13, 17:39 nastepna naprawde zaskoczone takie jakbyscie myslaly ze te swinki same wam z radoscia na te talerze wskakuja ---------------- Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: przyklejone przez moderatora 19.07.13, 20:27 run_away83, na zelazo hemowe wystarczy jesc jajka. Tez mnie kiedys o to podejrzewano. Zoltka maja go chyba wiecej niz wiekszosc rodzajow miesa, o ile pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: przyklejone przez moderatora 19.07.13, 23:15 Wtedy myślałam że mnie jajka uczulają bo po ich zjedzeniu dostawałam srraszliwych parchów w stylu azs na twarzy. Lekarka w przychodni na odczepnego stwierdziła skazę białkową i kazała wyeliminować nabiał i jajka z diety (a ja już nie jadłam mięcha i miałam początki anemii). Tylko że eliminacja nabiału nie pomogła, zaczęłam drążyć temat. Okazało się że uczula mnie żółcień chinolinowa obficie dodawana do paszy dla fermowych kurek, żeby jaja miały żółciutkie żółteczka. Jestem też dokoskonałym testerem żółtych serów i masła, bezbłędnie wykrywam te farbowane (a zdarzają się nawet wśród tych dość drogich niestety). Teraz mam dostęp do super hiper eko jajek i częściowo zastępujemy nimi mięso. Jemy mięso jeden-dwa razy w tygodniu (dzieci trzy-cztery). Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: przyklejone przez moderatora 19.07.13, 23:23 A to pech faktycznie, dobrze, ze masz te eko. Jajka sa w ogole zalecane przy anemii, nawet miesozercom. Rozmawialam kiedys z pewnym lekarzem, ktory twierdzil, ze jak ktos ma ciagoty do wege/wegan i ogrod, to najbezpieczniej jest hodowac sobie kure czy dwie i dac jej zemrzec naturalnie, ale jesc te jajka. Mleko uwazal za mniej istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: przyklejone przez moderatora 19.07.13, 23:33 Z nabiałem to w sumie dużo zależy od stanu kości. Jak ktoś w dzieciństwie i młodości miał niedobory wapnia, to rezygnując całkowicie z nabiału w dorosłym życiu może sobie zrobić niezłe kuku - koleżanka po roku diety beznabiałowej (karmiła piersią alergiczne dziecko) miała tak odwapnione kości, że złamała obojczyk uderzając się lekko o futrynę i złamanie zrastało jej się prawie trzy miesiące. Lekarze orzekli że ma kości jak osiemdziesięcioletnia staruszka z zaawansowaną osteoporozą. Przy rezygnacji z nabiału trzeba zadbać o inne źródła wapnia i wit. D i to też najlepiej zwierzęce (szprotki, tran, skorupki jaj) bo roślinne mają go mało i jest kiepsko przyswajalny. W ostateczności można ratować się suplementami. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: przyklejone przez moderatora 19.07.13, 23:39 Prawda. W ogole uwazam, ze przejscie z jedzenia miesa na wegetarianizm jest wlasciwie obojetne dla organizmu, ale z wegetarianizmu na weganizm trzeba byc znacznie bardziej swoadomym, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: przyklejone przez moderatora 20.07.13, 12:42 cherry.coke napisała: > Prawda. W ogole uwazam, ze przejscie z jedzenia miesa na wegetarianizm jest wla > sciwie obojetne dla organizmu Nie jest obojetne. Jest dla organizmu zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 00:58 run_away83 napisała: > Z nabiałem to w sumie dużo zależy od stanu kości. Jak ktoś w dzieciństwie i mło > dości miał niedobory wapnia, to rezygnując całkowicie z nabiału w dorosłym życi > u może sobie zrobić niezłe kuku dziecisawazne.pl/o-wapniu-co-wzmacnia-kosci-inaczej-niz-w-telewizji/ Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 12:48 Tak, to wszystko prawda - słodzone serki i jogurty są kiepskim źródłem wapnia, a mleko jako takie dla wielu ludzi jest niestrawne. Dobrym źródłem wapnia wśród produktów nabiałowych są tłuste żółte sery. Zawierają one wapń oraz witaminę D która umożliwia jego wchłanianie. Istnieją też źródła roślinne bogate w wapń, ale większość z nich zawiera znikomą, bądź żadnę ilość witaminy D, więc zawarty w nich wapń praktycznie nie jest przyswajany przez organizm - chyba że połączy się je w jednym posiłku z dobrym źródłem witaminy D. Tylko że jej w produktach roślinnych już prawie nie ma, wyjątkiem są niektóre tłuszcze ale żeby zaspokoić zapotrzebowanie na witaminę D samymi tłuszczami roślinnymi to trzeba by ich zjadać sporą ilość. Tak że generalnie takie zbilansowanie diety bez udziału produktów zwierzęcych, żeby nie wyhodować sobie poważnych niedoborów różnych składników odżywczych wymaga dużej wiedzy na temat zawartości różnych składników w poszczególnych produktach i stopnia ich wchłaniania przez organizm, oraz wzajemnego wpływu różnych substancji na wchłanianie innych. No i bardzo starannego komponowania posiłków. Ja po swoich doświadczeniach diety wegańskiej czy choćby wegetariańskiej nie zaryzykuję, moje zdrowie jest jednak dla mnie ważniejsze. Szukam kompromisów. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 12:57 run_away83 napisała: No i bardzo starannego komponowania posiłków. > Ja po swoich doświadczeniach diety wegańskiej czy choćby wegetariańskiej nie za > ryzykuję, moje zdrowie jest jednak dla mnie ważniejsze Dieta weganska wymaga troche wiecej wiedzy i swiadomosci. Natomista dieta wegetarianska jest prosta jak drut i nie wymaga zadnego starannego komponowania. Wywalasz z diety trucizne, ktora jest miecho i jego przetwory, i zyjesz dlugo i szczesliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 13:09 Teoretycznie tak Jak się już skończę rozmnażać i karmić to calkiem możliwe że z miecha z rezygnuję całkowicie. Na razie bez mięsa leci mi morfologia strasznie (hemoglobina mi spada o 0.5-1.5 g na miesiąc) , nawet jak jem jajka, no nie jestem w stanie ich zjeść tyle żeby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu mojego i dziecka na żelazo. Ale to są kwestie osobnicze - mój starszy syn ma okresy, kiedy przez pół roku mięsa nie ruszy i morfologię ma książkową. Mógłby żyć kaszą, serem i mlekiem i ma się dobrze. Młodszy z kolei, odkąd odstawił się całkowicie od piersi, na mięso się rzuca jak dziki i nie zamierzam mu odmawiać - organizm instynktownie wie czego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 13:15 run_away83 napisała: > Teoretycznie tak Jak się już skończę rozmnażać i karmić to calkiem możliwe ż > e z miecha z rezygnuję całkowicie. Miecho w ciazy niepotrzebne, w czasie karmienia tez nie. Dziecka miesem nie truj i w ogole nie truj. ) Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Cos o wapniu, jego zrodlach i przyswajaniu 20.07.13, 13:40 Takie trucizny jak B12? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 20:36 A ja myślę, że ta cała awantura z ubojem rytualnym, w efekcie końcowym wyjdzie zwierzętom na dobre. Ludzie zaczęli o tym rozmawiać, interesować jak żyją i umierają zwierzęta. Myślę, że sporo ludzi nie miało o tym zielonego pojęcia. Świadomość konsumentów się podnosi i prędzej czy później producenci będą musieli wziąć to pod uwagę. Zmienia się wrażliwość społeczna, zmieniają obyczaje, rzeczy kiedyś akceptowane teraz są piętnowane (bicie dzieci, znęcanie się nad zwierzętami). Ja jem bardzo mało mięsa, ale wiem że wegetarianką nie zostanę. Całe szczęście mam dostęp do jajek, mięsa od rolnika, który bardzo dba o swoje zwierzęta i o to żeby nie cierpiały, także w podczas uśmiercania. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wejść do sklepu i kupić mięso z pewnością, że było hodowane i zabite w humanitarnych warunkach. I zastanawia mnie jedna rzecz. Jak można pracować w rzeźni. To jest praca dla psychopatów. I niestety w rzeźniach jest tak, jak napisał ktoś w komentarzu wyżej: połamane nogi, bite zwierzęta, oprawiane często żywcem. Według mnie trzeba być zwyrodnialcem i mieć nierówno pod kopułą. Odpowiedz Link Zgłoś
himilke Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 20:50 Ja nie jem miesa odkad w wieku lat 8 zrozumialam, skad pochodzi. Wyroslam, mozg mi sie nie skurczyl, urodzilam dzieci, mam sie dobrze. Zawsze dziwi mnie, ze jakakolwiek osoba obdarzona inteligencja i wrazliwoscia che uczestniczyc w tym, o czym mowi artykul, tylko z powodu wlasnego upodobania kulinarnego. Obracam sie w srodowisku zydowskim z racji zawodu (nie w Polsce), z powodu problemu z pozyskiwaniem produktow koszernych 85% osob z lokalnej gminy, ktore stosuja sie do zasad religii jest wegetarianami i rowniez zyja, naprawde mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Tak sie robi kielbasy, kotlety i pieczenie 19.07.13, 22:07 Owszem można, ale człowiek jest wszystkożerny i niektórzy zwyczajnie lubią mięso. Ja jem mięso w symbolicznych ilościach, ale czasami zwyczajnie mam ochotę na kotleta. I dlatego życzę sobie żeby mój kotlet był hodowany w humanitarnych warunkach i nie cierpiał. Aha, przypomnieli mi się jeszcze myśliwi. Ja jestem za całkowitym zakazem polowań, oprócz niezbędnego odstrzału szkodników i zwierząt chorych albo niebezpiecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Polityka-ostatni nr 20.07.13, 13:32 polecam do przeczytaniu tym eko-ematkom art.o ekologicznych uprawach. Odpowiedz Link Zgłoś