Dodaj do ulubionych

mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde

26.07.13, 18:45
Jak w tytule. Cały dzień (albo i kilka dni) potrafi być uroczy jak małe kociątko, słodki jak nutella i komunikatywny jak światowej klasy dyplomata. Aż znienacka wstąpi w niego diabeł. Bo wytarłam mu paszczę chusteczką wyjętą z paczki leżącej na stole w jadalni, a on chciał (taką samą) chusteczkę z paczki leżącej w kuchni. Albo nagle, pod wieczór, ulubiona koszulka z dinozaurem, w ktorej chodzi cały dzień, już się nie podoba i należy ją z siebie zedrzeć i podeptać. Albo prosi o kanapkę, ugryzie raz i jest kwik bo on jednak nie chce kanapki, chce jajko na miękko. Nie ustępuję, przytulam, pocieszam, jakiś czas jest spokój... aż do następnego razu wink Tak tak, wiem - bunt dwulatka. Tylko nie mogę pojąć przełącza moje urocze dziecię w tryb dzikiego wyjca. Na pewno ani głód ani zmęczenie bo awantury zdarzają się w dowolnych okolicznościach - wieczorem i z samego rana, przed i po posiłku, przed spacerem i po spacerze. Ciekawe czy kiedyś zgadnę co jest trigferem tej przemiany wink
Obserwuj wątek
    • rybalon1 Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 18:54
      ja mam 9-latka i czasem się zastanawiam nad tym samym co Ty smile)) ...śmiem twierdzić , że i matki 15-latkow tez czasem nie pojmują tych zmian zmian nastrojów ...także radzę się stopniowo oswajać ...bo po buncie 2-latka jest bunt 4-latka potem 6-latka ...potem nastolatka hehehehe
      • run_away83 Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 19:04
        mian zmian nastrojów
        > ...także radzę się stopniowo oswajać ...bo po buncie 2-latka jest bunt 4-latka
        > potem 6-latka ...potem nastolatka hehehehe

        Wiem, mam jeszcze szesciolatka. Ale jego już rozkminiłam, on się zamienia w kwiczącą o byle co marudę albo obrażalskiego krzykacza, jak jest niewyspany albo przegłodzony. Znam czynniki ryzyka i przeciwdziałam wink

        A z młodszym nie ma hop siup, jakiś bardziej subtelny ten czynnik musi być i cały czas mi umyka.
    • klubgogo Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 19:08
      Ale co w tym dziwnego? Dziecko jak każde inne.
      • run_away83 Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 19:12
        Nic dziwnego. Tylko tak sobie teoretyzuję co u tego konkretnego egzemplarza powoduje przepalenie bezpieczników. No intryguje mnie to smile
    • aurinko Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 19:56
      Heh, mój też tak ma. I córka w wieku Twojego starszego syna też ma podobne odpały. Na szczęście najstarszemu już wszystkie bunty przeszły i stał się normalnym, dorosłym (choć niekoniecznie dojrzałym) człowiekiem wink
    • asia_i_p Re: mój dwulatek - dr jekyll & mr hyde 26.07.13, 22:42
      Daj na msze dziękczynną, że w ogóle ma fazę dr. Jekylla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka