Dodaj do ulubionych

Bajm kontra Łzy

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 22:37
Obecnie Łzy są najpopularniejszym zespołem w Polsce. Natomiast dokładnie 31
sierpnia ukaże się nowa płyta Bajmu. Bajm przyjmuje taką samą strategię jak
na Szklance i solowym CD Beaty. W czerwcu pierwszy singiel - letnia lekka
piosenka, 31 sierpnia premiera całej płyty i poważniejsza ballada.
I zapewne między tymi zespołami stoczy się bój o najlepiej sprzedającą się
płytę roku i wraz z tym tytuł zespołu roku (Fryderyk, Superjedynka). Tym
bardziej, że obydwa zespoły grają podobną muzykę. Zresztą już parę razy
słyszałem, że Anna Wyszkoni to taka Beata młodego pokolenia.Coś w tym jest.
Z kolei w zasadzie taką samą muzykę jak Bajm grają prawie wszyscy
najpopularniejsi wykonawcy: Ich Troje, Kasia Kowalska, Varius Manx, Łzy,
Budka Suflera. Pamiętajmy jednak że to Bajm był pierwszy , bo tak gra już od
25 lat (bo Budka wcześniej grała bardziej rockowo).I jeśli chodzi o pop-rock
to są mistrzami w tym rodzaju muzyki czy się to komuś podoba czy nie.
Natomiast Łzy mają sporą szansę na powtórzenie wieloletniego sukcesu Bajmu -
z płyty na płytę są coraz lepsi.
Obserwuj wątek
    • jmarr Re: Bajm kontra Łzy 03.07.03, 11:55
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Obecnie Łzy są najpopularniejszym zespołem w Polsce. Natomiast dokładnie 31
      > sierpnia ukaże się nowa płyta Bajmu. Bajm przyjmuje taką samą strategię jak
      > na Szklance i solowym CD Beaty. W czerwcu pierwszy singiel - letnia lekka
      > piosenka, 31 sierpnia premiera całej płyty i poważniejsza ballada.
      > I zapewne między tymi zespołami stoczy się bój o najlepiej sprzedającą się
      > płytę roku i wraz z tym tytuł zespołu roku (Fryderyk, Superjedynka). Tym
      > bardziej, że obydwa zespoły grają podobną muzykę. Zresztą już parę razy
      > słyszałem, że Anna Wyszkoni to taka Beata młodego pokolenia.Coś w tym jest.
      > Z kolei w zasadzie taką samą muzykę jak Bajm grają prawie wszyscy
      > najpopularniejsi wykonawcy: Ich Troje, Kasia Kowalska, Varius Manx, Łzy,
      > Budka Suflera. Pamiętajmy jednak że to Bajm był pierwszy , bo tak gra już od
      > 25 lat (bo Budka wcześniej grała bardziej rockowo).I jeśli chodzi o pop-rock
      > to są mistrzami w tym rodzaju muzyki czy się to komuś podoba czy nie.
      > Natomiast Łzy mają sporą szansę na powtórzenie wieloletniego sukcesu Bajmu -
      > z płyty na płytę są coraz lepsi.

      Może i Bajm są mistrzami pop rocka, ale w jego najbardziej kiczowatym wydaniu,
      niestety (tak zresztą jak Ich Troje, więc porównanie jak najbardziej słuszne).
      Więc mówisz, że Łzy też do tego zmierzają...
    • Gość: Wojtek Kosynier Re: Bajm kontra Łzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 12:42
      Twierdzisz, iż muzycy Bajmu „są mistrzami w tym rodzaju muzyki czy się to komuś
      podoba czy nie”. A czy zdobycie mistrzostwa w kategorii: badziewie i
      wieśniactwo może być w ogóle powodem do dumy? Powołujesz się na Fryderyki i
      Superjedynki. O tych nawet ostatnich nie ma nawet co wypowiadać, albowiem swoje
      rączki macza tam Sierocki (jedyna przyczyna, że przytaczam tu nazwisko tego
      kreatora żenady). Z kolei idea Fryderyków już dawno została zdyskredytowana
      przez organizatorów. Jeżeli Fryderyka w kategorii autor (tekściarz) roku
      otrzymywały grafomanki (nie mam tu bynajmniej na myśli Nosowskiej, bo jej
      teksty są momentami porażające), to czy ma jakichkolwiek sens szczycić
      otrzymaniem Statuetki? Pewnie jakby żyła Osiecka, to by nie otrzymała nawet
      nowinacji! Podobnie Kofta. Natomiast Lech Janerka (pewnie nie znasz) otzrymał
      Fryderyka dopiero w tym roku i to do spółki w Gawlińskim. Do tego ostatniego
      nic nie mam, ale powinna być zachowana gradacja.
      • Gość: Michał Re: Bajm kontra Łzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 14:29
        Może się zdziwisz ale Lecha Janerkę znam. Najlepszy był z Klausem, później to
        już róznie. Nie wiem czy wiesz, że on - niby artysta niszowy - zachwycał się
        Magdą Femme, była wokalistką Ich Troje...
        Może Ci co tak nazywają Bajm kiczem, powiedzą co nim nie jest (oczywiście w
        kategoriach muzyki popularnej)? Bajm był zawsze na pograniczu popu i rocka -
        zbyt ostry dla zwolenników czystego popu i za miękki dla fanów rocka. Ale w 88
        r. czytelnicy jedynego chyba rockowego wówczas pisma Non Stop uznali Beatę za
        najlepszą woklalistkę, a ówczesny odpowiednik Kuby W. - Roman Rogowiecki
        uznał, że płyta "Nagie skały" przenosi Bajm w krąg ambitnego pop-rocka, z
        którym bez żenady można pokazac się na świecie. W Encyklopedii Polskiego Rocka
        Beata opisana jest jako gwiazda i bodaj najlepsza polska wokalistka. Nawet R.
        Leszczyński przpraszał Beatę, że niechcący w artykule opisującym mizerię
        polskiego popu nazwał ją 2-gą ligą, jako że uznaje ją za o wiele lepszą od np.
        Ich Troje czy Stachurskiego.
        Jeśli chodzi o kiczowatość to owszem w latach 80 i na pocz. 90 Beata ubierała
        się : pocięe dzinsy, kozaczki, pudel na głowie.Jednak była to de facto moda
        wykreowana przez amerykańskie zespoły. Juz od kilku lat Ona ubiera się o wiele
        bardziej elegancko , stonowanie, bez żadnych kiczowatych udziwnień.(zresztą
        popatrzcie na starszą o 20 lat Marylę Rodowicz - ta dalej ubiera się jak
        papuga, i nic sobie z tego nie robi). Co do muzyki to jest to klasyczny pop-
        rock czy czasem rock w stylu 80 , znakomicie zrealizowany ,świetnie
        zaśpiewany, poprawnie zagrany- o jakim wieśniactwie tu mowa? Wieśniactwo to
        disco - polo a także pseudo artyści nie potrafiący śpiewać. Grafomania? A
        które teksty popowe są ambitne? Zresztą czy słyszałeś "10 przykazań" albo "U
        stóp szklanych gór"? To też grafomania? Beata po prostu uprawia od lat solidną
        rozrywkę i nigdy nie zniżyła się do piosenki biesiadnej , albo folko czy disco
        polo.
        • Gość: Wojtek Kosynier Re: Bajm kontra Łzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 14:56
          Tylko nie wyjeżdżaj mi z Rogowieckim, bo facet w latach 90. zszargał sobie
          totalnie opinię, jaką wyrobił sobie (i tak całkiem nie słusznie) jeszcze w
          latach 80., pisząc do „Non Stopu” i „Magazynu Muzycznego”. Czy mogą być ambitne
          teksty popowe? Pewnie tak, ale nie o to mi chodziło. Przecież miałem za złe
          przyznawanie Fryderyków dyletantom, którzy i być wyróżniali się na niwie
          popowej. Ale to mnie akurat guzik obchodzi. Leszczyński niby przepraszał, ale
          swego zdania raczej nie zmienił. Wieśniactwo to bynajmniej nie tylko disco
          polo, ale także, dajmy na to, soft metal, punk polo, „rock rolniczy” i etc.
          Jeszcze jedno, Kozidrak najlepszą wokalistką w Polsce. No dobra, ale czy masz
          na myśli kategorię pop czy „open” Jak to drugie, to wyrażam votum separatum.
          Co, Beatka lepsza jest od Jopek, Dudziak, Auguścik, Steczkowskiej... Na tej
          ostatniej postawiłem co prawda już krzyżyk, ale bardzo pozytywnie zaskoczyła
          mnie albumem „Alkimja”.
        • Gość: Wojtek 2 Re: Bajm kontra Łzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 15:11
          Jeszcze jedno. Postawiłeś tezę, iż z Janerką po Klausie było różnie. Daj Boże
          innym artystom, ażeby przezywali takie „złe okresy”. Już pierwsza solowa płyta
          Janerki, „Historia Podwodna” to arcydzieło. Kolejne albumy może były słabsze,
          ale i tak prezentowały poziom nieosiągalny dla zdecydowanej większości polskich
          wykonawców. Zresztą ostatnim krążkiem „Fiu Fiu ” Janerka powrócił na szczyt
          artystyczny.
    • evan_scent Re: Bajm kontra Łzy 03.07.03, 22:49
      Nie jestem jakimś wielkim fanem Bajmu , ale...
      3 lata temu uczestniczyłem w realizacji teledysku "Szklanka wody" (udział
      załatwił mi kumpel, prawdziwy fan). Realizatorem był znany reżyser Maciej
      Dejczer. I tak:
      - było dużo ludzi z Centralnego Fanclubu (a jest ich sporo) - wiek 16-30 lat.
      Nie żadne wieśniaki, większość studentów lub tuż po studiach. Sporo
      Warszawiaków. Po prostu sympatyczni młodzi ludzie,
      - mile zaskoczyła mnie sama Beata - bez gwiazdorskich póz (jak np. Steczkowska
      którą też kiedyś widziałem w akcji live), mimo że miała np. podane extra żarcie
      do luksusowo urządzonej garderoby, wyszła do ludzi w kawałkiem mięsa na talerzu
      i miło rozmawiała, ot tak jak dobra koleżanka. Mówiła dużo o fascynacjach
      muzycznych , ceni dobrych śpiewaków i głównie klasycznego rocka np. Led
      Leppelin, Free ale też Gunsów, Metallicę, Def Leppard, Aerosmith. Lecz lubi
      melodyjność - dobre melodie w muzyce - a więc i Sting i Madonna i Nina Hagen
      (niemiecka wokalistka, mało u nas znana).Żal jej było że w Polsce tak mało gra
      się i słucha rocka, bo Bajm pierwotnie zakłądał aby "Szklanka wody " była
      znacznie ostrzejsza, tak jak np. "Wyspa bezludna".Ale wtedy radia nie będą tego
      grały, więc trzeba pójść na kompromis, tym bardzie że przez piractwo dochody
      artystów są coraz niższe.A ona przecież musi utrzymać całą rodzinę i zespół -
      w końcu ono żyją tylko z muzyki. W Polsce bowiem nie da się żyć z muzyki będać
      artystą "niszowym". Np. powołany był tu Lech Janerka. On mieszka w zniszczonej
      kamienicy we Wrocławiu i nie ma samochodu. Po prawie 20 latach grania. A
      przecież próbował swych sił nawet w "Muzycznej jedynce" - m.in.
      piosenkami "Jualari" , "W naturze mamy ciągły ruch". I nie osiagnęły masowej
      popularności. Jak widać ten krok czynił jednak po to, aby trochę kasy jednak
      mieć..... Ciekawe czy ci którzy tak krytykują Bajm, że masowy i to komercja
      sami żyją tak "niszowo"? Czy robią jakieś oryginalne rzeczy dla idei (a takie
      też jest granie niszowe) czy zarabiają kasę?
      A co do Łez - wokalistce daleko do Beaty głosowo (bo styl rzeczywiście podobny,
      choć niby bardziej gotycki), ale generalnie nie mam nic przeciwko. A na nowej
      płycie podobają mi się te ostrzejsze kawałki (tak jak zresztą i Bajmu)
      np. "Słodkie winogrona", "Twoja ot tak" czy "Tańcz, zaprosili Cię na bal".
      Reasumując - Bajm i Łzy to niezła muzyka rozrywkowa - i tak cieszmy się że w
      ogóle grają czasem trochę bardziej rockowo. Przecież i Beata i Anna Wyszkoni
      mogłyby śpiewać biesiadę /folk/disco polo i sprzedawać nie 100 tys. a 500 - 700
      tys. płyt i być gwiazdami wszystkich hal dyskotekowych w Polsce.
        • Gość: Bon Jovik Re: Bajm kontra Łzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 10:37
          Swięta prawda. Polska jest biednym krajem. Pseudo rynek muzyczny w ostatnich
          latach został dobity przez zwiększająca się falę piractwa i rosnące zubożenie
          społeczeństwa. Z czego taki muzyk ma w zasadzie żyć? Co z tego że taka Beata
          Kozidrak nagrałaby płytę np. nu metalową czy gotycką - a z takim głosem może
          wszystko (vide : Evanescence - poniekąd całkiem dobra płyta). Tylko że na
          produkcję i lansowanie takiej muzyki w USA wkłada się tony kasy, rynek jest
          olbrzymi, ludzie nieporównanie zamożniejsi. Bajm i tak idzie na rozsądny
          kompromis: na każdej płycie obok letnich hicików są utwory zaśpiewane "pełnym
          gardłem" przy ostrych rockowych gitarach. W podobną strone idą Łzy: widać że
          ciągnie ich do pop-metalo- gotyku, tak więc mamy mieszankę ckliwych balladek z
          takimiż ostrzejszymi piosenkami.
      • teddy4 Re: Bajm kontra Łzy 06.07.03, 18:19
        evan_scent napisał:
        Np. powołany był tu Lech Janerka. On mieszka w zniszczonej
        > kamienicy we Wrocławiu i nie ma samochodu.

        W tej zniszczonej już nie mieszka od paru lat. Tak tylko chciałem sprostować.
    • Gość: ja Re: Bajm kontra Łzy IP: *.chello.pl 06.07.03, 23:21
      Ja się nie uważam za wieśniaka (tym bardziej muzycznego), a lubię posłuchać
      tej jednej z trzech najlepszych wokalistek w Polsce. I proszę mi nie mówić, że
      nie mam gustu muzycznego, bo słucham też i Pavarottiego i muzyki poważnej.
      Więc może wyjeżdżanie z tym wieśniactwem jest nieco przedwczesne?
      Co do skali to żadna piosenkarka w Polsce nie ma 5 oktaw, podobno Viloetta
      Villas ma 4. Na świecie Yma Sumac - też 4 oktawy. Podobno 5 oktaw potrafi
      wyśpiewać Mariah Carey, ale czy to prawda?
      • Gość: Michał Re: Bajm kontra Łzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 09:42
        I jeszcze taka sprawa - Wojewódzki i Leszczyński buńczucznie w Idolu
        zapowiadali wykreowanie zupełnie nowej twarzy , z nową muzyką , w pozycji do
        skostniałych w/g nich dinozaurów, w również Bajmu. I co dostaliśmy? WSZYSCY
        laureaci Idola nagrali przeciętne, pop-rockowe płyty, do bólu przewidywalne,
        beż żadnych nowych dźwięków, nawet najlepsza z nich (laureatów) Ewelina.
        Co do nowego festiwalu w Sopocie - oj brakowało Bajmu, brakowało... Niestety
        Łzy wypadły średnio - Ania Wyszkoni jakoś za mały show zrobiła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka