majawrzosowa
16.08.13, 18:40
pierwszy raz spotkała mnie taka sytuacja i nie wiem, czy to norma a ja do tej pory trafiałam inaczej - czy kogoś pogięło.
jestem w Łebie w domu wczasowym, wynajęliśmy tzw. apartament. pierwszego dnia zostaliśmy poinformowani, że wózek można zostawiać na parterze; tam mieszkają gospodarze. bo piach się wnosi (????). ok. dziecko spało na spacerach - nie było potrzeby wnoszenia wózka do apartamentu. upewniłam się tylko, czy wózek jest na parterze bezpieczny ( czy nikt go nie ukradnie mówiąc wprost)>
dziś wracamy z plaży, drzwi na parterze zamknięte. widzę przez okno, że gospodyni jest. na dzwonek nie reagowała, wyskoczyłą dopiero jak zaczęłam wnosić wózek po zewnętrznych schodach na piętro.
i teraz .... usłyszałam, że mam wózek zostawiać na dworze - bo piach się nosi! szczęka mi opadła. płacę sporo, i naprawdę nie interesuje mnie piach - od tego są właściciele domu wczasowego. nie chciałąm się kłócić, oznajmiłam że zabieram wózek do pokoju. pani orzekła, że nie ma potrzeby bo nawet wózek jej wnuczki zostaje na dworze.
(a co mnie to obchodzi, swoją drogą.)
pierwszy raz spotkałam się z propozycją przetrzymywania wózka dziecięcego na zewnątrz. jak rozumiem, miałam warować w oknie i w razie deszczu ( a ostatnio ciągle padało) osłaniać wózek własnym ciałem.
spotkała się któraś ematka z czymś takim? bo może to norma, a ja przesadzam.
dodam, że dom wczasowy teoretycznie dostosowany do potrzeb małych dzieci i małe dzieci są tu mile widziane. ale chyba tylko dopóki rodzice nie zapłacą za pobyt