Dodaj do ulubionych

Czy slusznie się wkurzam??

04.09.13, 14:45
Niedlugo rodzę więc kompletujemy z meżem rzeczy dla dziecka.
Mieszkamy w innej miejscowości niż rodzina brata, on ma dwoje już starszych kilkulatkow więc i trochę rzeczy dziecięcych już niepotrzebnych. Twierdzili że mają np łóżeczko dziecięce do rozdania, które im tylko miejsce zajmuje, więc chętnie dadzą. Mąż przy okazji delegacji nadłożył ponad godzinę jazdy by zabrać łóżeczko, było rozkręcone, spakowane w pokrowiec, z materacem w środku. Gdy rozpakowaliśmy już w domu, okazało się , że jest.... zapleśniałe. Jestem wściekla, jak można nie sprawdzić czy oferowane rzeczy się do czegokolwiek nadają zanim się je komuś wciśnie??

Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:49
      Siłą wam wciskali to łóżeczko?
      Rozdawałam ubranka po dziewczynach, nie sprawdzałam ich stanu bo po prostu leżały spakowane a ja nie miałam na to ani czasu ani ochoty. Otrzymujący ubranka czy akcesoria dostali informację, ze leżało to to i nie wiem w jakim stanie jest. Jak jest kiepsko to niech wywalą.
      Podejrzewam, że i z takiego założenia wyszli "wciskający" łóżeczko
    • monia76 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:50
      niesłusznie. masz prawo być rozczarowana skoro przygotowałaś się, że łóżeczko dla dziecka już macie, ale równie dobrze możesz być wściekła na męża - mógł przecież przed zabraniem sprawdzić czy mu trefnego towaru nie wciskają.
      i nie martw się, i ogromna część dzieci nie sypia w swoich łóżeczkach, jeden grat mniej w domu.
      • kietka Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:52
        na pewno nie zrobili tego celowo, wyrzuc sprzeta i juz smile
        w innym stanie nie byloby to dla ciebie takie wkurzajace smile
      • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:53

        Lozeczko to nie jest zaden grat,wszystkie dzieci,ktore znam spia w swych lozeczkach,to jest duzo lepsze dla dziecka.
        • ewekub Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 19:43
          A ja nie znam żadnego dziecka, które spałoby w łóżeczku wink A znam ich duuużo smile
    • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:52

      A przyszlo ci przez mysl,ze Jak ostatnio sprawdzali bylo ok,plesn sie rozwija szybko.
      Poza tym nie trzeba nic wciskac,bo smietniki istnieja i duzo mniej zachodu byloby wyrzucic.
      • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:04
        Myślę, że wcale nie sprawdzali. Za wywożenie śmieci się płaci. Widać taniej było opchnąc śmieci rodzinie i grac tego dobrego ktory ma gest i daje za darmo.
        Jesli umawiam się z bliska rodziną by specjalnie przyjechala po coś, sporo nadkładając drogi i czasu, to nie po to żeby na miejscu stwierdzić że ta rzecz się do niczego nie nadaje.
        (gdyby mąz rozpakował paczkę nawet tam na miejscu i sprawdzał czy nie daja mu szmelcu - to i tak już mu się koszt benzyny i czasu nie zwróci)

        Po prostu nie wyobrazam sobie takiego traktowania bliskiej rodziny, że niech sie ona wysila, przyjeżdża, ponosi naklady - a ja mając dzień w dzień dostęp do tych rzeczy i umawiając się, że te rzeczy dam, nawet się nie pofatyguję zejśc piętro niżej by sprawdzić czy mam co rozdawać. To zwykłe pogardliwe olewanie rodziny.
        • wuika Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:07
          Mogli nie mieć czasu - nie wpadłaś na to? Mogli sprawdzać i być ok - jakiś czas temu. Ale przy dzieciach nie zawsze na wszystko jest czas, czasem jakaś pierdoła wyleci z głowy. Pewnie, że fajnie jest dołożyć wszelkich starań, żeby obdarowywany dostał to, co chciał i co było obiecane, ale naprawdę, nie posądzałabym tutaj rodziny o dziką złośliwość i pozbywanie się śmieci, bo ich wywóz jest za drogi uncertain
        • sadosia75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:09
          gdyby mąz rozpakował paczkę nawet tam na miejscu i sprawdzał czy nie daja mu szmelcu - to i tak już mu się koszt benzyny i czasu nie zwróci

          O ile się orientuję to będąc w delegacji koszt benzyny pokrywa pracodawca. Nawet jeśli pracodawcą jest mąż to i tak to wrzuca się w koszty firmowe. No chyba, żeście uczciwi ponad regułę i chcecie właścicielowi firmy zwrócić za "nadjeżdzoną" benzynę albo tych kilku litrów w koszty nie wrzucicie... No i fakt, czas który miał być czasem pracy bezpowrotnie stracony przez szmelc..
          • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:12
            tak tak , a "koszty firmowe" to się same płacą i wcale nie trzeba na nie mieć gotówki. śnij dalej.
            • sadosia75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:16
              No ale chyba nie z prywatnej kieszeni i z prywatnych miesięcznych wynagrodzeń tą gotówkę na koszty firmowe odkładacie co?
              Chyba jakiś miesięczny budżet firma posiada? Jakiś zysk do firmy wprowadza, bo chyba na delegacjach nie tracicie i nie dokładacie z prywatnej kieszeni...
              O innych powszechnie znanych "korzyściach" z firmowej kasy już nawet nie wspomnę.
              • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:18
                widzę że sama robisz masę przekrętów więc posadzasz o nie innych.
                • sadosia75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:23
                  Oczywiście ! Przekręt za przekrętem goni przekręty poganiane przekrętami !
                  Ale widzę, ze sama oszczedzasz na śmieciach, nie wyrzucasz niczego bo ustawa śmieciowa itp i w związku z tym złośliwie wciskasz innym to czego wyrzucić nie możesz bo za drogo by wyszło przy rozliczeniu.
        • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:13
          Nie sprawdzal wiec nie wiedzial ze lozeczko nadaje sie tylko do smieci.
          A wyrzucic na smieci jak cos jest dobre typu lozeczko czy przewijak naprawde szkoda. ja tez trzymam sprzety mimo ze mi zawadzaja ale nie dlatego ze zaluje na wywoz smieci tylko po prostu mi szkoda wyrzucac dobrych malo uzywanych a byc moze ktorejs kolezance kiedys sie jeszcze przydadza?
        • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:14
          Ale dlaczego połakomiłas się na darmowe łóżeczko a teraz pretensje?Nie trzeba było brac i luz.
        • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:21

          Jestes zalosna.
          Az tyle smieci nie kosztuja,by trzeba bylo trzymac graty latami to raz.
          Dwa przyjechal i ponosil naklady nie z dobrej woli,by rodzina sie grata pozbyla,tylko po to by zaoszczedzic i miec lozeczko za free.
          Nie chcialabym miec takiej osoby Jak ty w rodzibnie,a jakbym miala to sprezentowalabym arszenik nie lozeczko.
    • tomelanka Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:54
      Nie przesadzaj. Pewnie na Twoim miejscu byłabym rozczarowana ale zdarza się i trzeba sobie po prostu kupić nowe a nie wściekac się i zgłaszać pretensje
    • tezee Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:54
      Dlatego ja nie rozdawalam sprzętów i ubrań po moim dziecku, ponieważ choć kupuję ładne i dobre gatunkowo rzeczy to etapie wczesnego dziecinstwa moj mały to był ekstremalny dewastator i niszczyciel. Rzeczy były wyjątkowo zdarte, mimo że dobre i firmowe. Mam osobe w blsikiej rodzinie ktora uparła sie i na bieżąco widząc cos na moim dziecku czy wokol dziecka "zaklepywała " bo ona chce to i tamto.Tłumaczylam że choc trudno w to uwierzyc te rzeczy uzywane przez moje dziecko wyglądają zle, nie nadają sie do niczego, byla obrazona.
      • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:25
        Wiadomo, że rzeczy się zużywają. Każdy to wie. Ale wystarczą czyste wyprane i informacja, ze sa dużo używane.
        A tu dostaliśmy rzeczy zapleśniałe z komórki w której państwo okazuje się od dawna mieli pleśń. I oferujac, ze moga rzeczy dać przemilczeli ten fakt a sami olali zupełnie sprawdzenie czy te rzeczy nie zapleśniały. Gdyby wspomnieli że trzymaja te rzeczy w tym pomieszczeniu gdzie im wszystko spleśniało to bym kijem nie tknęła tych rzeczy bo na pleśń jestem uczulona.
      • bergamotka77 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 23:01
        Ja podobnie mialam ze szwagierka - gdy urodzila dziecko domagala sie naszego wozka z gondola i spacerowka po starszym synu - dosc zdewastowanego bo uzywal go do spania i kolysania non stop przez 3 lata, do tego odeszla guma na raczce i pchanie bylo niekomfortowe itd. ale.. uparla sie twierdzac ze jej nie chce sprzetu przekazac. Tylko tamto dziecko urodzilo sie z 7 lat po naszym i sprzet stal tyle lat nieuzywany na strychu czy w komorce i niszczal. Nawet ja sama nie moglam uzyc go przy drugim dziecku urodzonym rok po tych pretensjach tylko kupic nowy, masakra ze ktos jest tak durny! A ona narzkala ze musi poniesc koszty wozka bo mialaby po naszym. Ludzie bywaja bezmyslni chcac oszczedzic. Przy drugim maluchu dostalam duzo ubran i sprzetow po dziecku brata i nigdy nie narzekalam np. gdy lozeczko nie mialo wszystkich srubek - sami je skompletowalismy i sluzylo wybornie, ale nie obrazilabym sie na brata nawet gdyby nie nadawalo sie juz do uzytku. Strasznie roszczeniowa jestes...
    • m_incubo Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:55
      Nie, niesłusznie.
      Nikt ci niczego nie wcisnął, za to ty coś sobie wkręcasz smile
    • wuika Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 14:56
      Pewnie wytargali ze strychu / piwnicy / szafy, gdzie było złożone i zapakowane i tyle. Do głowy by mi nie wpadło, żeby sprawdzać takie rzeczy milion razy. Niesłusznie się wkurzasz, chyba, że uważasz, że specjalnie targali Twojego męża, żeby mu wcisnąć spleśniały prezent. Pech i tyle, zdarza się.
      • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:09
        Nie chodzi o sprawdzanie milion razy. Chodzi o sprawdzenie jeden jedyny RAZ - wtedy, gdy się umówili, że mąz pojedzie po łóżeczko, to sprawdzić czy na pewno mają co dawać. Takie trudne?
        Nie wiem gdzie łóżeczko trzymali, wiem, że ponad rok wcześniej narzekali że w jednym z pomieszczen mieli problem z wentylacją i pleśnią na półkach. Najwyraźniej "z gestem" rozdaja rzeczy z tego pomieszczenia majac w nosie fakt, że pleśń może zabić niemowlaka!
        • wuika Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:14
          O matko! Wydawałam ostatnio ubrania po pannach. I nie sprawdzałam i nie przebierałam dokładnie, co i jak. Bo mogły się trafić już za małe. Bo mogły się trafić jakieś tam. No sorry, ledwo się ogarniam z życiem ogólnie, nie zawsze da się załatwić wszystko i na czas, no nie da się.
          • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:15
            I dawałaś te które trzymałaś w zapleśniałej komórce??
            • roksanka_3 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 05.09.13, 11:36
              oj nie przesadzaj. wywal i kup sobie nowe
              nastepnym razem nie licz na darmowe sprzety od kogos tylko sama sie zatroszcz o wyprawke dla dziecka. nie dosc ze za darmo chcieli dac to jeszcze pretensje. na meza sie wydrzyj ze bez sprawdzenia bierze. jego obowiazek a nie rodziny.
        • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:16
          Najwyra
          > źniej "z gestem" rozdaja rzeczy z tego pomieszczenia majac w nosie fakt, że pl
          > eśń może zabić niemowlaka!

          Zachowaj łóżeczko jako dowód przestępstwa hahahaha
        • m_incubo Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:17
          Pleśń mogłaby zaszkodzić niemowlakowi, gdybyś zamierzała go codziennie kłaść w tym spleśniałym łóżku. Na razie jeszcze nawet nie masz niemowlaka na stanie, więc trudno podejrzewać twoją szwagierkę o zamach na niego.
          Nie histeryzuj, oddaj im sprzęt i po kłopocie.
          • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:20
            > Nie histeryzuj, oddaj im sprzęt i po kłopocie.

            Bardzo chętnie bym im oddała. Gdyby mieszkali bliżej niż kilkaset km.
            • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:38

              Aha i taniej bylo wydac na beznzyne i spedzic caly dzien w drodze niz kupic nowe lozko,nie uwierze.
            • przeciwcialo Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:30
              To wyslij poczta.
            • landora Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 21:36
              To musiało być jakieś ekstra łóżeczko, skoro opłacało się po nie jechać kilkaset kilometrów.
              Jest takie powiedzenie: "darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby"...
              • morekac Re: Czy slusznie się wkurzam?? 05.09.13, 00:18
                Darowanemu łóżeczku nie zagląda się w szczebelki...
        • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:18
          No ale przeciez nic ci dziecka nie zabilo. Plesn widac i czuc.
          • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:20
            Acha. Pleśń widac i czuć. I oni jakos jej nie widzieli ani nie czuli jak dawali rzeczy.
            • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:22
              No jak bylo zapakowane to nie czuli.
        • memphis90 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:07
          majac w nosie fakt, że pl
          > eśń może zabić niemowlaka!
          Och, tak, jasneuncertain
    • majenkir Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:01
      amarytil napisała:
      >jak można nie sprawdzić czy oferowane rzeczy się do czegokolwiek nadają zanim się je komuś wciśnie??



      Nie wiem, ja zawsze sprawdzam million razy, zanim cos komus oddam. Zeby wlasnie nie bylo takich glupich sytuacji. Niemniej moze to zwykle niedopatrzenie, nie zlosliwosc wink.
      • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:11
        Nie chodzi o złośliwość. Ale o to, że pokazują jak bardzo myśla tylko o swoim końcu nosa i że resztę rodziny maja w du..e.
        • wuika Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:15
          Jakby mieli w d..ie, to by nie ofiarowali. Jak podejrzewałaś, że chcą się pozbyć śmieci, było nie wysyłać męża po śmieci suspicious
          • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:17
            Podejrzewałam, ze od ludzi z tytułami przed nazwiskiem można wymagac minimum domyslności i empatii a przynajmniej normalności a nie wyłącznie wielkiego ego, które im cały inny świat przysłania.
            • m_incubo Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:26
              Piszesz tak piramidalne bzdury, że można to złożyć chyba tylko na karb ciążowych hormonów. Nie wiem co poza tym mogłoby ci jeszcze przesłonić logiczne myślenie. Jeśli poczułaś się tak haniebnie obrażona celowym i złośliwym działaniem szwagierki (?) to ulżyj sobie i wyślij jej w odwecie spleśniałe konfitury czy coś w ten deseń. Co jej nie zabije, to ją wzmocni!
            • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:26
              No ale chyba brata rodzonego znasz na tyle, zeby kierowac sie czyms wiecej niz tylko tytulem przed nazwiskiem? Do tej pory byl cudownym niezawodnym, pomocnym i bezinteresownym bratem a tu taki numer ci nagle zrobil?
            • seniorita_24 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:31
              To drewno tez zapleśniało czy tylko materac? Dziwne bo zazwyczaj łóżeczka są polakierowane, pomalowane i trudno im spleśnieć.
              Wyrzuć je jak się nie nadaje do użytku i tyle.
            • totorotot Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 21:26
              Podejrzewałam, ze od ludzi z
              tytułami przed nazwiskiem można
              wymagac minimum do
              > myslności i empatii a
              przynajmniej normalności a nie
              wyłącznie wielkiego ego,
              > które im cały inny świat
              przysłania.

              Troll
        • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:16
          Myslal, ze ci robi przysluge. Powiedzialas bratu, ze lozeczko sie do niczego nie nadaje? Co on na to? Nie wiem jakie trzeba miec uklady w rodzinie zeby posadzac rodzonego brata o taka zlosliwosc, przebieglosc, wepchanie starego sprzetu zeby tylko oszczedzic na wywozie smieci.
          • sadosia75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:17
            O próbie zabicia niemowlęcia zapomniałaś...
        • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:17

          Idz sie lecz.
        • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:27
          Każdy mysli tylko o własnym czubku nosa.Ty też biorąc to łużeczko. Wszak nie chciałaś pozbawić ich problemu tylko sam zaoszczędzić,ale nie wyszło.
          • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:29

            Pieknie napisalas to "Luzeczko"big_grin
            • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:30
              Prawda?big_grin
              • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:36

                Ci powiem,ze jakos fajniej wyglada z tym Ubig_grin
                Jestem ciekawa Jak ty tego dokonalaswink
                • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:40
                  Bij zabij nie wiem.Może zasugerowałam się,że spleśniałe i trzeba wietrzyć stąd tak wyszło hahahaha
          • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:29
            łÓżeczko
        • roksanka_3 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 05.09.13, 11:39
          marytil napisała:

          > Nie chodzi o złośliwość. Ale o to, że pokazują jak bardzo myśla tylko o swoim
          > końcu nosa i że resztę rodziny maja w du..e.

          nie wytrzymam, ale oni nie maja obowiazku utrzymywac ani ciebie ani twojego dzieciaka przyszlego. trzeba bylo kupic nowe lozeczko, bardzo male pieniadze to sa. a teraz bys kkwasu w rodzinie nie miala. skoro specjalnie rozkrecili, spakowali, to widocznie chcieli zabezpieczyc przed zniszczeniem, na pewno nie mieli na celu pozbawianie zycia twojego przyszlego za pare miesiecy dziecka
    • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:05
      Pewnie nie wiedzial ze zaplesnialo.
      • fogito Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:09
        Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda wink
    • lauren6 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:11
      Słyszałaś takie powiedzenie o darowanym koniu?
      • bi_scotti Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:29
        Odpowiedz na pytanie tytulowe: nie, nieslusznie sie wkurzasz! Jestes zawiedziona, ze lozeczko sie nie nada, trudno. Zdarza sie. Tak bywa z hand-me-downs. Life.
    • ewcia1980 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:29
      o matko - ale cię boli, że trzeba będzie kupić nowe łóżeczko.

      odpowiadając na pytanie - nie słusznie.
      inni wytłumaczyli dlaczego.
      • myelegans Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:40
        Pretencje mozesz miec do meza, ze nie sprawdzil, nie zagladnal przy odbiorze, zwlaszcza jezeli przechowywane bylo w pomieszczeniu, gdzie czuc wilgoc. tak zrobilibyscie w sklepie przy kupnie lozeczka. Ogladnelibyscie sprzet na wszystkie strony. Sprawdzic mogl maz przy odbiorze.
        Mozesz byc roczarowana i jestes, i tyle. Ryzyko brania kota w worku.
      • kremciapciulkowy Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:44
        SŁUSZNIE się wkurzasz, autorko wątku. Zawsze jak oddaję komuś rzeczy sprawdzam, czy są czyste i bez dziur i plam - to ubrania, sprawne i wymyte - w przypadku zabawek i mebli. NIGDY nie wpadłabym na to, żeby wystawić komuś grata ze stychu czy piwnicy i podarować, bez sprawdzenia. Brudasem i fleją trzeba być. Co, że za darmo to trza brać byle gó... i dziękować na klęczkach??? Weźcie przestańcie pier...lić.
        • franczii Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:51
          Nie musza dziekowac no kleczkach to ty wez nie przesadzaj. Brat sie moze nie popisal, rzeczywiscie mogl sprawdzic ale mysle ze po prostu nie wpadl na to , ze umyte i zapakowane szczelnie lozeczo moze zaatakowac plesn. Ja tez nie wiem czy bym wpadla. Stalo sie jak stalo ale to nie jest powod zeby go posadzac o zla wole, zlosliwosc, probe darmowego pozbycia sie grata, oszczedzenia na oplacie za smieci, zamach na zycie niemowlaka itd.
          • wuika Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 19:38
            Znajoma też od szwagierki suspicious dostawała rzeczy po dzieciach, tony ubrań. Nikt ich po roku przechowywania na strychu nie przeglądał. Okazało się, że wyszły jakieś plamy, a szwagierka ta znana była ze swej czystości. Myślicie, że specjalnie dorzuciła poplamione ubrania, żeby w rodzinie takie syfy posłać, czy po prostu na to nie wpadła? Może muszę przekazać znajomej, że szwagierka robiła zamach na jej opinię - jakby tak ubrała dziecko w takie plamy! O ja cię! suspicious
        • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:57
          No właśnie,jak za darmo to i byle gów... ludziska biorą,bez sprawdzenia big_grin
          • kremciapciulkowy Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 16:57
            Gryzelciu, to nie tak - nie byle g... ludzie wezmą, mnie nie przyszłoby do głowy, żeby sprawdzać. Wydaje mi się, że ofiarodawca jest osobą na tyle dobrze wychowaną, że SAMA sprawdziła, co daje. Równie dobrze materac mógł być obsrany przez myszy. Jak dajesz komuś prezent - to sprawdzasz, czy jest dobrze zmaknięty na przykład, ładnie go pakujesz itp. To łóżeczko to też forma prezentu, czyż nie??
            • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:02
              Oj nie pisz,że to prezent,bo autorka zejdzie hehehehe
              Jeden nie sprawdził,drugi równie mądry nie zajrzał tylko do bagażnika.Nie ma się co podniecać i oskarżać, że dzieciaka chcą zamordować hehehe
              • nadia1902 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:51
                gryzelda71 napisała:

                > Oj nie pisz,że to prezent,bo autorka zejdzie hehehehe
                > Jeden nie sprawdził,drugi równie mądry nie zajrzał tylko do bagażnika.Nie ma si
                > ę co podniecać i oskarżać, że dzieciaka chcą zamordować hehehe
                big_grin
        • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 16:21
          Dzięki Krem, mam dokładnie takie samo zdanie. Często oddaję rzeczy dzieciom znajomej, jestem drobna w budowie, więc to co na mnie za małe często pasuje już na jej nastolatków. Zawsze bardzo się cieszyła z tych rzeczy ,pamiętam że kirdyś dostała rzeczy od innej znajomej, też dość bliskiej i aż się mi poskarżyła że poczuła się nieprzyjemnie, że jej samej, by było wstyd komukolwiek dawać takie zniszczone ubrania, z zaciekami potu ,podarte, poplamione.
          Jest jakaś granica przyzwoitości ale jak widac z wątku większość jej nie posiada!
          • gryzelda71 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 16:23
            Powiem krótko,masz pierdołę nie męża, że nawet nie sprawdził co zabiera.
    • ravny Slusznie 04.09.13, 15:45
      Od rodziny mam wieksze wymagania i tego samego wymagam nawzajem, jesli cos daje to sprawdzam jaki jest tego stan i rodzina jest uprzedzona o tym. Z rodzina nalezy sie liczyc i szanowac. Tu tego zabraklo.
      Gdy zawoze do mops to mnie nie obchodzi jaki tego stan, jak ktos bedzie chcial to wezmie z kosza co mu pasuje. Ale rodzina to nie mops.
      Twoj brat z bratowa to chyba z tych co wciskaja w rodzinie felerny samochod byle sie problemu pozbyc, liczac na to, ze rodzina nie bedzie sprawdzac w warsztacie samochodowym tylko od razu da gotowke na slowo.
      • gryzelda71 Re: Slusznie 04.09.13, 15:50
        No tak,rodzinę trzeba szanować,nie to co obcych ludzi.....
        • ravny Re: Slusznie 04.09.13, 16:02
          Nie dopowiadaj sobie tego czego nie ma. Rodzine znam, znam potrzeby, wiem co sie przyda. W mopsie tlum anonimowych ludzi moze miec rozne zapotrzebowanie i jeszcze chciec uzywac tego co ja wywalam do smieci. Sporo ludzi grzebie w smietnikach i sprzedaje to co znajda.
          Nie daje nikomu brudnych splesnialych szmat. Nawet do mopsu.
          • gryzelda71 Re: Slusznie 04.09.13, 16:09
            Ależ nie tłumacz się....
            • ravny Re: Slusznie 04.09.13, 16:13
              Zdajesz sobie sprawe, ze masz mentalnosc manipulujacego ujadajacego zza wegla kundla.
              • edelstein Re: Slusznie 04.09.13, 16:17

                Manipulujacy pies.Nie spotkalam.To jakas nowa rasa?big_grin
              • gryzelda71 Re: Slusznie 04.09.13, 16:17
                Luzik,nie jestem z rodziny big_grin
      • edelstein Re: Slusznie 04.09.13, 15:56

        Kochajmy sie Jak bracia,liczmy sie Jak zydzibig_grin

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • amarytil Re: Slusznie 04.09.13, 16:23
        Właśnie tak, najbardziej przykro , że to rodzina pokazuje jak ma innych członków rodziny gdzieś. Wiem, że są egocentrykami i najpierw oni a potem dłuuuuugo dłuuuugo nic , ale nie przypuszczałam, że aż takimi.
        • roksanka_3 Re: Slusznie 05.09.13, 11:43
          to by ci lozeczka nie proponowali wogole. dali by odczuc ze skoro ich bylo stac na kupno nowego to was tez.
    • ravny Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:47
      chamstwo i wulgarnosc tej niemki jest porazajace


      edelstein napisała:

      > Gdyby nie mieli tytulow mozna by bylo mniej wymagac?
      > Mam nadzieje,ze jestes trollem,bo Jak nie to wspolczuje twojemu plodowi,i to ni
      > e zaplesnialego lozeczka.
      • edelstein Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:58

        Rozmawiasz sam z soba?big_grin
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 15:48
      no, ale łózeczko było splesniale czy materac? Chyba materac.
      Na pewno nie chcieli wam wcisnąć na sile, moze piwnica byla wilgotna i po prostu zaszło plesnia. Podejrzewam, że gdyby wiedzieli, to by wam nie proponowali.

      Co do tego łózeczka, to wex umyj szczebelki i wszytskie elementy, a materac kup nowy i nie bedzie problemu.

      najlepiej nic od nikogo nie brac, to problemu nie bedzie.
      • amarytil Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 16:31
        Na to wychodzi, że najlepiej by było nic od nich nie brać. Łóżeczko nowe już zamówione, bo nie chodzi o brak kasy na nie , tylko o to, że jesli cos jest w rodzinie to można sobie bez stresów przekazywać i wykorzystać to co jest. Jak widać z tą częścią rodziny trzeba bardziej niz z innymi pilnowac swojego interesu bo inaczej się wtopi.
        • kamelia04.08.2007 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 16:37
          chyba cie ormony ciążowe za bardzo ponoszą.

          urodzisz, ochłoniesz, minie ci i nie bedziesz sie tak pieniaczyć
        • paszczakin Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:06
          po choloere sie tu pytasz- 90% Ci mowi, ze przesadzasz, to sie zloscisz..
          masz swoja opinie, nie zamierzasz sluchac, to po co ci nasza?
    • scarlett74 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:05
      o rany, ile jadu, nienawiści i żółci w tobie. Myślę że to łóżeczko to tylko pretekst aby obsmarować na forum brata/bratową, czegoś im zazdrościsz. Coś ci nie pasuje to wyrzuć/oddaj/wyczyść ramę łóżka i dokup materac-bo to on chyba zapleśniał.
    • memphis90 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:15
      OMG, ale masz problem. Ja miałam mnóstwo rzeczy po dzieciach, które po wyczyszczeniu były popakowane, zabezpieczone i wyniesione do piwnicy czy do magazynu. Kto chciał- mógł brać, ale ani mi było w głowie targanie tego i ponowne czyszczenie, mycie, pranie. Zakurzyło się, mysz poskakała- trudno. Jak już urodzisz dziecko, to zobaczysz, że na takie fanaberie nie ma czasu.

      zani
      > m się je komuś wciśnie??
      A ktoś wam to na siłę wciskał?
    • nadia1902 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:40
      Jak to się mów 'darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda' big_grin
      Chociaż ja bym się wstydziła takie dać i pewnie bym była wściekła jak bym takie otrzymała.
      Mi koleżanka kiedyś przyniosła śmierdzące stęchlizną łachy w worku na śmieci po swojej córce. Nie prosiłam jej o to, ale jej było szkoda wyrzucić. Jak tylko wyszła - ja je wyrzuciłam.
    • rosapulchra-0 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 17:48
      Ależ z ciebie obrzydliwie roszczeniowa osoba i w dodatku niewdzięczna sciana Brak mi słów po prostu uncertain
      • gonabe Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 18:40
        o rosa gdzieś się zgadzamy smile Chciałam właśnie napisać, że był kiedyś taki wątek absurdalnie roszczeniowy.. i to jest autorka wątku... proponuję jej aby zaproponowała tym strasznym potworom w ramach zadośćuczynienia kupno nowego łóżeczka !!! ot co bo inaczej sprawa o usiłowanie morderstwa do sądu pójdzie !!
        • rosapulchra-0 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 21:45
          Jest tylko taka jedna maleńka różniczka - ja ciebie nie hejtuję. A ty mnie tak.
          Zgodność poglądów nie oznacza obustronnej sympatii.
          • gonabe Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 23:55
            fuck me.... masz rację ... jestem taka nielubiana na dzielni... man come on! hejtowanie to jedno, ja wyraziłam swoją opinię. Teraz byłam zdziwiona, że opinia jest podobna... ot co... ale twój system atakowanej twierdzy potwierdza moją tezę
    • foringee hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 20:01
      spuszczenia jadu przez tłum forumowych hipokrytek na bogu ducha winną autorkę.
      ciekawe czy same by były szczęśliwe i nie komentowały, gdyby ktoś zaoferowa,ł że ma łóżeczko za darmo tylko że wyśle go na koszt odbiorcy. i dostajecie przesyłkę, płacicie 200zł za dostawę a łóżeczko nadaje się do wyrzucenia. wyobrażam sobie jakby większość w was się pluła święcie oburzona.
      takie niewiniątka myślały kto.
      widać, ze większość najwyraźniej wzięła temat bezpośrednio do siebie bo same byle jakie brudne rzeczy po dzieciach oferują znajomym bez grama żażenowania.
      a niektóre jedyne co widzą, to swoje własne kwasy w rodzinie i to, ze jako bratowe są postrzegane jako te wredne, więcc od razu zinterpretowały, że to autorka złośliwie atakuje na pewno szwagierke.
      ależ tu komlepksów pokazałyście.
      ale kompleksy to nic, naprzeciwko masakrycznego wręcz poziomu buractwa.
      czytam ten wątek i dla mnie jest on przykładem tego co w ludziach najobrzydliwsze. a szczegolnie w kobietach. jazgot, zbiorowa nagonka, wulgarność, zero empatyczności, za to przemoc słowna w pełnym rozkwicie. nienawiść i chęć podłej wyrachowanej zabawy cudzym kosztem , ulewanie jadu na pierwszej lepszej osobie aż bijąca z większości wypowiedzi. czytuję sporadycznie wątki, ale jak to czytam, to mi zwyczajnie przykro, że takie za przeproszeniem prostackie agresywne babska wychowują kolejne pokolenia dzieci.
      szkoda, ze wychowacie tłumy prostackich bezczelnych niekulturalnych dzieci.

      • morekac Re: hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 20:07
        Ktoś tu płacił 200 za dostawę?
        Chyba tylko pracodawca pana męża...
        • foringee Re: hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 20:12
          oho, następna która na pewno zna pracodawce autorki i wie, że go odebranie łóżeczka nic nie kosztowało. weź się nie kompromituj.
          to jaki pokaz swojego poziomu tu foremki dały jest po prostu ż a ł o s n e .
          choć może za rzadko czytam forum i równie "kulturalne" są one w innych wątkach.
          tym bardziej.
          • aneta-skarpeta Re: hehehe hiezły pokaz 05.09.13, 07:40
            dobra ustalmy
            godzina jazdy to nie kosztuje 100- jak policzysz paliwo

            liczmy 10l/100 km

            trasa- troche trasą, troche po miescie- liczmy tak z rozmachem- przejechał przez godzinę 100 km- czyli 56 zł w jedną stronę

            ale pewnie tak szybko nie jechał, żeby mu taka średnia wyszławink
      • foringee Re: hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 20:08
        aha. i nie latajcie z dziećmi po psychologach lecząc je na adhd i inne cuda i zastanawiając się czemu jako nastolatki robią wam numery a na starość olewają. te dzieci są zwyczajnie wredne, egoistyczne i roszczeniowe po was rodzicach. tongue_out
        • nadia1902 Re: hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 21:23
          foringee napisała:

          wredne, egoistyczne i roszczeniowe po was rodzicach.

          OMG
      • nadia1902 Re: hehehe hiezły pokaz 04.09.13, 21:12
        foringee napisała:

        > spuszczenia jadu przez tłum forumowych hipokrytek na bogu ducha winną autorkę.
        > ciekawe czy same by były szczęśliwe i nie komentowały, gdyby ktoś zaoferowa,ł
        > że ma łóżeczko za darmo tylko że wyśle go na koszt odbiorcy. i dostajecie przes
        > yłkę, płacicie 200zł
        łóżeczko można kupić w sklepie już za 150zł, chyba tylko ktoś nie mądry płaciłby za dostawę starego łóżeczka 200zł.
      • nadia1902 Re:foringee 04.09.13, 21:21
        Podobno ten co od prostaków innych wyzywa sam prostakiem jest.
        Ty w swojej wypowiedzi pokazałaś więcej "jadu jazgotu wulgarności, przemocy słownej w pełnym rozkwicie, prostactwa no i buractwa" niż pozostałe forumowiczki razem wzięte.

        foringee napisała:

        > szkoda, ze wychowacie tłumy prostackich bezczelnych niekulturalnych dzieci.

        Myślę, że ty takie dziecko już wychowujesz.
        Skąd w tobie tyle agresji słownej?
    • lady-z-gaga Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 20:18
      >Jestem wściekla, jak można nie sprawdzić czy oferowane rzeczy się do czegokolwiek nadają zanim się je komuś wciśnie??

      Łóżeczko to nie kiełbasa, żeby sprawdzać. Nie jest towarem szybko psującym się,
      ja na przykład pierwszy raz słyszę o spleśniałym łóżeczku.
      Rodzina pewnie nie przewidziała, że prezent nie będzie nadawał się do użytku. I nie rozumiem, dlaczego sądzisz, że Ci coś wcisnęli. Łaskę robiłaś, że bierzesz to łózko?
      Zwykły pech, a Ty robisz aferę....
    • jdylag75 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 20:25
      To hormony, po porodzie Ci przejdzie.
    • poecia1 Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 20:25
      Może i słusznie, ale zdecydowanie za bardzo. I zupełnie niepotrzebnie doszukujesz się na siłę złej woli. Pewnie zwyczajnie nie pomyśleli, no cóż stało się.
      • agnewo Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 21:05
        Dziiiiz...Ty tak naprawde z tym usilowaniem zabojstwa niemowlaka? surprised Ktos tu chyba musi sie wyluzowac ...
    • moonshana Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 20:36
      doczytałam wącisz do połowy, dalej nie dam rady.
      nie masz racji
      nie znosisz rodziny brata czy kogotam
      robisz z igły widły
      cionża wali Ci na mózg wybitnie. miejmy nadzieję, że to stan przejściowy.
    • grave_digger Re: Czy slusznie się wkurzam?? 04.09.13, 20:48
      Co za roszczeniowa postawa - materac był zapleśniały, jak oni mogli. Masz zespół Aspergera, że nie wyczaiłaś, iż zapakowali kilka lat temu i myśleli, że zrobili to dobrze, że do głowy im nie przyszło, że zapleśniało? Naprawdę to problem kupić nowy materac? Nawet jest to wskazane, ja nie chciałabym by moje nowe dziecko spało na szczochach i wymiotach dwóch wcześniejszych dzieci, na kilkuletnim materacu. Wolałabym świeże i czyste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka