Moja książka ( jeszcze nie wydana) okazuję się świetną prozą. Chcą ją wydawać, chcą ją czytać

czuję się dumna, bo nie wiązałam swojej przyszłości z pisaniem

Bardziej czułam się jako twarz w forbes'ie

jako najlepszy menadżer roku itp.
Teraz walczę o nowe marzenie... zajebiście mieć nowe marzenie... a ,że dla mnie zawsze było " sky is the limit" to chcę być Hemingwayem tylko bez szot guna