Dodaj do ulubionych

Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w samolota

28.09.13, 13:41
ch.

Dziecko może z siebie wydobyć nawet 105 decybeli, więcej niż pociąg metra, czy piła łańcuchowa, stwierdzili specjaliści American Tinitus Association. Trzy azjatyckie linie lotnicze (AirAsia X Bud, Malaysian Airline System, a ostatnio Scoot należąca do Singapore Airlines) zdecydowały się wydzielić w swoich samolotach strefy bez dzieci. Z badań wynika, że pasażerowie są gotowi dopłacić 50 funtów do ceny biletu by właśnie uniknąć takiego towarzystwa. Więcej tutaj

Zawsze mówiłem, że na pokładzie lepszy Prezes Kręcina na kacu niż wrzeszczący trzylatek. big_grin
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 13:53
      Doplacę 100, zeby uniknąć towarzystwa ludzi, ktorym tak bardzo przeszkadzają dzieci.
      • owianka Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:00
        Jestem w 100% za tym, żeby powstawały strefy, restauracje, hotele, ośrodki, przedziały bez dzieci. Po co mam się stresować, że moje dzieci przeszkadzają komuś? W strefie, w której dzieci są dozwolone, nikt nie miałby prawa się czepiać, i osobę z pretensjami mogłabym wysłać... No. A na stare lata może sama z takiej strefy bym skorzystała smile
        • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:21
          Moje dziecko już nikomu nie przeszkodzi, w kazdym razie jako dziecko, bo dorosłe. Wnukow poki co nie mam. I coś Ci powiem: starzy ludzie sa o wiele zycliwiej nastawieni do dzieci i zwierząt niż tacy 30-50. Okropny wiek! Przy nich "te okropne nastolatki" to anioły. Oczywiscie pamiętam o wyjatkach, w kazdym wieku.
          • z_lasu Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:22
            > starzy ludzie sa o wiele zycliwiej nastawieni do dzieci i zwierząt niż tacy 30-50. Okropny wiek!
            > Przy nich "te okropne nastolatki" to anioły.

            Ciekawe. A masz jakąś teorię dlaczego tak jest?
            • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:49
              Myślę, że między 30 a 50 jestesmy w szczytowym momencie walki o "swoje" - budujemy swoją karierę, swoje domy, swoje rodziny. Jestesmy skupieni na sobie (ale nie na swoim wnetrzu, jak nastolatki, tylko na odwrot, na wszystkim co zewnętrzne i materialne) bardziej niż kiedykolwiek wczesniej i poźniej. Taki etap.
              Z kolei starych ludzi strasznie ciągnie do ziemi (chciałam napisać, że "do ziemi" tylko w sensie dosłownym, ale zawahalam się) dłubią w tych swoich ogrodkach i doniczkach nawet tacy, co wczesniej nie mieli z tym nic wspolnego. Nie spieszą się tak. Już wiedzą, że w życiu każdy obrywa i każdy błądzi. Są bardzie wyrozumiali i życzliwi, w każdym razie dla OBCYCH wink
              • z_lasu Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:54
                Ja mam prostsze wytłumaczenie. Między 30 a 50 ludzie są po prostu przeciążeni obowiązkami. Oraz mają na stanie własne nieletnie dzieci.
              • lajente Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:02
                Ciekawa teoria, tyle że z życia pamiętam, że zawsze największe pretensje o hałas na podwórku miały starsze pani, pomijam ich energię i wdzięk z jaką taranowały ludzi wsiadając do tramwaju czy autobusu by dopaść wolne miejsce. I te wszystkie babcie i dziadkowie zagospodarowani przez ojca Rydzyka. Sama wyrozumiałość i łagodność, szczególnie na widok reporterów z tvn-u wink
              • vilez Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:42
                Nanga, nie piszę tego polemicznie, wiele obserwacji mówi, że najmniej życzliwi są ludzie ok. 50-60. To w nich rozmaite resentymenty osiągają stany niemal wybuchowe. Życzliwi są młodzi: do 40 i starcy.
                • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:01
                  No ale co do starcow się zgadzamy, i co do młodych, chociaz między 30 a 40 - brrr. Tak sobie poprzypominałam jak byłam w ciąży, kto jak sie zachowywał. Do 60, mowisz? Możliwe.
                  • vilez Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:48
                    Co do starców tak, młodzi to ci do 40 (napisałam widać niewyraźnie). Nie wrr moim zdaniem. Normalni zajęci sobą ludzie, raczej jednak otwarci na innych. Najgorzej jest z tymi 50-60 właśnie.
                    • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:07
                      Hm. U mnie w pracy ci 50-60 zdecydowanie są bardziej wyrozumiali i wpsierajacy niż ci mlodsi, chociaz może to taka specyfika zawodu i zaburza mi obraz.
      • irina_katodina Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:42
        nangaparbat3 napisała:

        > Doplacę 100, zeby uniknąć towarzystwa ludzi, ktorym tak bardzo przeszkadzają dz
        > ieci.

        Tak z ciekawości - obawiasz się czegoś z ich strony? Mogą Ci coś złego zrobić? Unikasz ich w sytuacjach codziennych, czy tej wspomnianej samolotowej też?

        Czy może nie chcesz mieć z nimi do czynienia BO NIE?
        • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:50
          Na co dzień pracuję z dziećmi i mlodzieżą, wiec siłą rzeczy nie mam z nimi do czynienia. I owszem, nie znosze ludzi, którzy nie życzą sobie mieć do czynienia z dziecmi, staruszkami, upośledzonymi umyslowo, otyłymi czy jakimikolwiek "innymi". Jesli tylko mogę, trzymam się od nich z daleka. Zatruwają innych zlymi emocjami, przykro mi, ale tak jest.
          • irina_katodina Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 15:02
            W opisanej sytuacji jest mowa o ludziach, którzy chcą w spokoju przeżyć podróż, którym dzieci mogłyby przeszkadzać podczas lotu, a nie o ludziach, którzy nie życzą sobie mieć do czynienia z dziećmi, staruszkami itp. w ogólności.

            No naprawdę nie rozumiem Twojego stanowiska. To znaczy, inaczej: jestem pewna, że mnie sąsiedztwo takiego człowieka nie zaszkodziłoby, i że taki gość nie zdołałby we mnie wlać kubła złych emocji.
            • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 16:02
              No to się z takimi zadawaj.
          • z_lasu Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:38
            Nie, nie, nanga. To zupełnie bezpodstawne rozszerzenie. Staruszki, upośledzeni umysłowo, otyli nie generują upiornego hałasu. I ogólnie zazwyczaj nie naruszają w istotny sposób cudzych granic. Dzieci natomiast większość czasu spędzają na przekraczaniu granic.

            Kompletnie, ale to kompletnie nie przeszkadzały mi dzieci dopóki nie miałam własnego. Mogły wrzeszczeć, wyć, histeryzować, demolować - obserwowałam z zainteresowaniem badacza-entomologa. I ze świadomością, że zaraz opuszczę to miejsce i wrócę do błogiej normalności. Od kiedy mam dziecko do szału doprowadzają mnie cudze (tzn. własne też, ale mówimy o czasie spędzanym bez własnego dziecka). Bo fizycznie nie jestem w stanie znosić tego 24/dobę/365. Z rozkoszą korzystałabym ze stref bez dzieci. Bo mam to w domu na co dzień i choć chwilę chciałabym od tego odpocząć. I w żaden sposób się to nie przekłada na staruszki, otyłych, ułomnych itd.
            • landora Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:37
              Zgaszam się z z_lasu.
              Przecież to nie chodzi o to, że ci ludzie nienawidzą dzieci, tylko o to, że z jakiegoś powodu chcą podróżować w ciszy. Dlaczego komuś miałoby to przeszkadzać? Akurat kilkugodzinna podróż ciasnym samolotem z drącym się kilkulatkiem na pokładzie nie należy do przyjemności, a przydarzyła mi się kilkukrotnie.
              Natomiast słynnych drących się pijaków jeszcze ani razu nie spotkałam.
              • gazeta_mi_placi Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 11:25
                Ja też ani razu. Raz leciałam z pijanymi, gdyby nie to, że idąc do toalety mijałam ich z bliska i poczułam woń alkoholu nawet bym nie wiedziała, zachowywali się spokojnie i byli cicho, tylko popijali.
                Drące się bachory - 5 razy, biorąc pod uwagę małą częstotliwość lotów jakie mam za sobą - sporo.
            • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 19:39
              Od kiedy mam dziecko do szału doprowadzają mnie cudze (tzn. własne też, ale mówimy o czasie spędzanym bez własnego dziecka). Bo fizycznie nie jestem w stanie znosić tego 24/dobę/365. Z rozkoszą korzystałabym ze stref bez dzieci.

              A to co innego. Nie sądzę jednak, żeby tego rodzaju motywacja dotyczyła chociażby ćwierci zainteresowanych.
              • z_lasu Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:53
                > A to co innego.

                Co innego niż...? Motywacja innych osób jest dokładnie taka sama - chcą mieć ciszę i spokój. A czy ta potrzeba wynika z posiadania dzieci, z ciężkiej choroby, ze stresującej i odpowiedzialnej pracy - to bez znaczenia. To Ty przypisujesz ludziom jakieś inne motywacje.
          • duzeq nanga 28.09.13, 18:57
            > Na co dzień pracuję z dziećmi i mlodzieżą, wiec siłą rzeczy nie mam z nimi do c
            > zynienia. I owszem, nie znosze ludzi, którzy nie życzą sobie mieć do czynienia
            > z dziecmi, staruszkami, upośledzonymi umyslowo, otyłymi czy jakimikolwiek "inny
            > mi". Jesli tylko mogę, trzymam się od nich z daleka. Zatruwają innych zlymi emo
            > cjami, przykro mi, ale tak jest.


            A czaisz roznice miedzy "nie zycza sobie miec do czynienia" a " wola miec zapewniona wzgledna cisze w samolocie i sa w stanie za to zaplacic"? Ilez trzeba miec w sobie zlych emocji, zeby takich roznic nie pojmowac....

            A propos otylych - wiekszosc zgodnie przyklaskuje projektowi, zeby wyjatkowo otyli placili za dwa miejsca w samolocie. Ja stoje na czele przyklaskujacych. Nie dlatego, ze jestem naszpikowana zlymi emocjami, tylko dlatego, ze mialam nieprzyjemnosc wyladowania posrodku dwoch "americankingsizepeople" i duzo emocji mnie kosztowalo zmuszenie stewardessy do znalezienia mi innego miejsca.
            • nangaparbat3 Re: nanga 28.09.13, 19:57
              Może wystarczyłoby zaprojektować część miejsc szerszych, ci otyli ktorych znam osobiście sami chętnie by je wybrali, doplacając, czemu nie. Ale to co innego niż ZMUSZANIE ich do kupowania dwoch miejsc.

              Ja rozumiem, że wolą nie chcą nie lubią nie życza sobie i moga za to zapłacic - ale nie podoba mi sie organizowanie świata poprzez dzielenia je na miejsca, do ktorych jakas część ludzi nie ma wstępu z powodu przynależności do jakiejś grupy. Można rónie dobrze zapewnic przesrzeń samolotową przeznaczoną dla rodzicow z dziećmi i tak urzadzoną, by bylo im w niej wygodniej. Wiele mozna stosując inne metody niż jawna dyskryminacja ze wzgledu na wiek.
              • lady-z-gaga Re: nanga 28.09.13, 20:02
                nie podoba mi sie organizowanie świata poprzez dzielenia je na miejsca, do
                > ktorych jakas część ludzi nie ma wstępu z powodu przynależności do jakiejś gru
                > py.

                No patrz pani.... a kto wymyslił kluby, do ktorych nie mają wstępu za starzy, za mało atrakcyjni lub za mało modnie ubrani? 50 latki czy raczej ta uwielbiana przez Ciebie młodzież? wink
                i co, mowisz swoim studentom, że nie chcesz mieć do czynienia z tymi, co do takich klubow chodzą?
                • nangaparbat3 Re: nanga 28.09.13, 20:08
                  >
                  > No patrz pani.... a kto wymyslił kluby, do ktorych nie mają wstępu za starzy, z
                  > a mało atrakcyjni lub za mało modnie ubrani? 50 latki czy raczej ta uwielbiana
                  > przez Ciebie młodzież? wink

                  Ależ uważam to za skandal zło, zło, przez "ł", a mlodziez jest taką, jaka wychowalismy.

                  > i co, mowisz swoim studentom, że nie chcesz mieć do czynienia z tymi, co do tak
                  > ich klubow chodzą?

                  Nie mają odwagi się przyznać.
              • duzeq Re: nanga 28.09.13, 20:39
                > Może wystarczyłoby zaprojektować część miejsc szerszych, ci otyli ktorych znam
                > osobiście sami chętnie by je wybrali, doplacając, czemu nie. Ale to co innego n
                > iż ZMUSZANIE ich do kupowania dwoch miejsc.

                Hola, hola. Jedni otyli by sobie szersze miejsca wybrali, a kolejni mieliby w doopie doplacanie. Zmuszanie mi sie podoba, bo skoro zajmuja dwa miejsca, to za dwa miejsca, niezaleznie od tego jak siebie widza w lustrze, powinni zaplacic. W imie sprawiedliwosci spolecznej.

                > Ja rozumiem, że wolą nie chcą nie lubią nie życza sobie i moga za to zapłacic -
                > ale nie podoba mi sie organizowanie świata poprzez dzielenia je na miejsca, do
                > ktorych jakas część ludzi nie ma wstępu z powodu przynależności do jakiejś gru
                > py.
                Można rónie dobrze zapewnic przesrzeń samolotową przeznaczoną dla rodzicow
                > z dziećmi
                i tak urzadzoną, by bylo im w niej wygodniej. Wiele mozna stosując in
                > ne metody niż jawna dyskryminacja ze wzgledu na wiek.

                Hola, hola. Wlasnie zorganizowalas przestrzen przeznaczona dla okreslonej grupy.
                • nangaparbat3 Re: nanga 28.09.13, 20:58
                  Acha - a kto powiedzial, ze do części dla dzieci bezdzietnym wstęp wzbroniony?
                  • duzeq Re: nanga 28.09.13, 21:06
                    Skoro mialaby byc strefa przeznaczona dla rodzicow z dziecmi, to bylyby zapewne ograniczenia dla pasazerow bez dzieci.
                    Pomysl troche pragmatycznie zamiast rzucac sie z dzida na wiatraki - DZIECI nie obchodzi strefa, do ktorej nie maja wstepu, czesc pasazerow podrozuje w komfortowych (dla siebie) warunkach. Kto na tym traci ? Nikt.
                    • nangaparbat3 Re: nanga 28.09.13, 22:05
                      Wszyscy tracą, bo wszyscy zyskują na przebywaniu wśrod ludzi w róznym wieku.
                      Natomiast skoro tak bardzo ludzie potrzebuja ciszy, mozna zrobić strefę ciszy - za doplatą. I wpuścić tam rodzicow z zachowującym sie cicho dzieckiem, bo i takie są. A do strefy "bez dzieci" mogłyby wejść na przyklad cztery dorosłe Wloszki - no!
                      dokładnie tak - niech to bedzie strefa ciszy, dla kazdego, kto ciszy pożąda i deklaruje, że zastosuje się do zasad, niezaleznie od wieku.
                      • duzeq Re: nanga 29.09.13, 10:25
                        > Wszyscy tracą, bo wszyscy zyskują na przebywaniu wśrod ludzi w róznym wieku.

                        Zlituj sie, nanga. Chodzi o lot samolotem, a nie o zycie. W zyciu kazdy przebywa wsrod ludzi w roznym wieku, w samolocie moze sie na pare godzin z tego musu wypstrykac. Nikt na tym nie traci.

                        I wpuścić tam rodzicow z zachowującym sie cicho dzieckiem, bo i ta
                        > kie są.

                        Ale o jakim my wieku dzieci rozmawiamy??? Jak ty sobie wyobrazasz zagwarantowanie ciszy z niemowlakiem? Co powiesz takiemu jak zechce sie rozmarudzic? "sluchaj, synu, siedzimy w strefie ciszy, musielismy za to zabulic sporo kasy, przymknij sie natychmiast" ?? Nie widzisz, ze ty tylko chcesz stwarzac quasi-rozwiazania? W tym przypadku trzeba by bylo wprowadzic granice wiekowa dzieci, a dla ciebie to znowu by byla dyskryminacja. I tak w kolko.
                        • nangaparbat3 Re: nanga 29.09.13, 10:37
                          Zdarzają sie i niemowlaki, co nie wrzeszczą, a wlaśnie potrzebują ciszy. A w razie nieprzewidzianego wrzasku można przejść do części "głośnej" i uciszyć.
                          Nie robmy z dzieci potworów, a z rodziców idiotow.
                          • vi_san Re: nanga 29.09.13, 11:14
                            Nanga. Po pierwsze: duża część rodziców, jak wykazuje moje doświadczenie to może nie tyle idioci, co osoby rozkochane w swoim "aniołku" i kompletnie nie liczące się z tym, że dla reszty świata to dziecko, a nie półbożek. Przykładów mogłabym ci podać setki, jeśli nie tysiące. Po drugie: nikt nie robi z dzieci potworów - dzieci są dziećmi i jako takie bywają uciążliwe. Wiem, twoim zdaniem jeśli coś/kogoś uważam za uciążliwego jestem niemal nazistką, która ma zamiar eksterminować. Otóż nie. Fakt, że podczas lotu samolotem chcę popracować/przespać się/poczytać nie znaczy, że życzę sobie wybić wszystkie dzieci czy też optuję za ich pełną i bezustanną izolacją. Po prostu nie koniecznie chcę, by czyje ś dziecko uczyło się zasad współżycia międzyludzkiego na mnie - zwłaszcza w niewielkiej, zamkniętej przestrzeni samolotu - w kawiarni mogę spokojnie zmienić stolik, lub wręcz lokal - w samolocie nie mam takiej możliwości. I po trzecie wreszcie: Skoro masz zamiar w trakcie lotu zmieniać miejsce [ze "strefy cichej" na głośną, skoro twoje dziecko akurat postanowiło się rozwrzeszczeć] powinnaś wykupywać z góry dwa miejsca - jedno w strefie cichej, drugie w głośnej, bo wszak samolot musi ci zapewnić możliwość przeniesienia się z jednej do drugiej w zależności od twojego widzimisię?
                          • gazeta_mi_placi Re: nanga 29.09.13, 11:27
                            Nie róbmy potworów również z ludzi którzy zwyczajnie chcą w spokoju i względnej ciszy spędzić długi lot. Część z nich jest również rodzicami.
                          • duzeq Re: nanga 29.09.13, 12:52
                            >A w razie nieprzewidzianego wrzasku można przejść do części "głośnej" i uciszyć.

                            big_grinDDDDDDDDDD. Oczywiscie. Tak to jest jak sie wymysla bezsensowne rozwiazania. A gdzie niby w razie wrzasku ma rodzic z niemowlakiem usiasc? No bo stac nie powinien, a w przypadku turbulencji, to musi nie dosc, ze siedziec, to jeszcze zapiety.
                            Oj, nanga, wyluzuj i zacznij myslec logicznie.
          • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:56
            Ty nanga w tej swojej walce o tolerancję strasznie jesteś nietolerancyjna. Dlaczego od razu zakładasz najgorsze motywacje tych ludzi i przypisujesz im najgorsze intencje?? Dlaczego nie pomyślałaś o najprostszym rozwiązaniu - ludzie są zmęczeni i chcą ciszy i spokoju?? Nie piszę tego złośliwie, przemyśl to bo chyba trochę się zapętlasz.
            • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:04
              Jestem bardzo tolerancyjna. Nikomu nie bronie kupienia sobie prywatnego odrzutowca.
              • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:08
                Nie o tym piszę. Zastanów się czemu od razu z automatu zakładasz najgorsze możliwe motywacje u tych ludzi.
                • hanna26 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:28
                  Ale dlaczego tylko dzieci? Proponuję iść dalej. I tak:
                  - Strefa bez ludzi starych - powiedzmy powyżej sześćdziesiątki nie mają wstępu. Na pewno znalazłoby się sporo estetów gotowych zapłacić za towarzystwo młodszych.
                  - Strefa bez chorych na choroby przewlekłe - widok tych zbolałych twarzy! Tragedia!
                  - Strefa bez osób z widocznymi bliznami - a fuj!
                  - Strefa bez osób w żałobie - potrafią się rozpłakać na głos w najmniej spodziewanym momencie. Co za przykrość, podróżować z taką dajmy na to młodą wdową świeżo po stracie męża. Albo matką, której dziecko zginęło w wypadku. Za niewielką dopłatą pozbędziemy się dla państwa tego przykrego widoku zapłakanych twarzy.
                  Itd. Itd.
                  Nie wątpię, że można tę listę jeszcze wydłużyć. Wszystko dla wygody i komfortu podróżowania naszych kochanych podróżnych.
                  • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:31
                    Czemu ma służyć takie histeryzowanie??
                    • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:12
                      dlaczego uważasz, że to histeryzowanie?
                    • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:23
                      Bo tworzy histeryczne wizji które nie maja żadnego odniesienia do omawianej sytuacji. Obie nie rozumiecie, że ludzie po prostu chcą podróżować w spokoju i robicie z nich potworów, którzy nie cierpią dzieci i wszelkich innych.
                      Fascynująca jest chęć obrony jednych poprzez obrażanie innych. Bo przypisywanie im złych intencji jest obraźliwe.
                      • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:28
                        Ależ przeszkadzać może "komunikatywny mlodzieniec" w fotelu obok, ktoś kto kaszle (i jeszcze zakaża, nie dość że hałasuje), para bezdzietnych południowcow.
                        • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:34
                          No mi przeszkadza jak ktoś na mnie kaszle wink
                          Możesz snuć teorie jak to chcę wykluczyć ze społeczeństwa grubych niepełnosprawnych staruszków.
                          • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:39
                            Gadatliwi zresztą też mi "przeszkadzają". Nie lubię osób, które zagadują mnie w środkach komunikacji.
                            Ludzie są rożni, to, że sa inni niż ty nie znaczy, że są od razu źli.
                      • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:55
                        Bo to jest taki wyższy stopień hipertolerancji, charakteryzujący się nietolerancją dla spraw i rzeczy, które danemu osobnikowi nie mieszczą się w głowie.
                • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:08
                  A jakąż to motywację zakladam?
                  • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:20
                    no ty chyba wiesz najlepiej.
                    ten twój wpis "Nie sądzę jednak, żeby tego rodzaju motywacja dotyczyła chociażby ćwierci zainteresowanych." pokazuje, że nie jesteś w stanie uwierzyć, że problemem może być po prostu chęć podroży w spokoju.
                    Dalej piszesz o ludziach którym przeszkadzają dzieci, więc od razu robisz założenie, że im przeszkadzają dzieci (dalej litania o grubych, starych i niepełnosprawnych), nie pojmujesz że im mogą nie przeszkadzać dzieci tylko hałas.
                    • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:23
                      No to wyzej piszę, co z hałasem. Że trzeba tworzyć strefy ciszy, a nie strefy bez wszystkojednokogo.
                      • iuscogens Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:32
                        No więc zrozum, że dla nich dzieci są w tej sytuacji problematyczne bo z dużym prawdopodobieństwem generują hałas a nie dlatego, że nie cierpią dzieci i nie śpią po nocach kombinując jakby tu zrobić kolejną rzeź niewiniątek. Tutaj motywacja silnie wynika z kontekstu a ty udajesz, że tego nie widzisz żeby móc posnuć teorie o tym jak to niedobrzy ludzie chcą wykluczać i dyskryminować innych.
                        Strefa ciszy też mi się podoba, ale widzę, że wbrew pozorom i w jednym i w drugim pomyśle motywacja jest taka sama. Święty spokój wink
                        • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:52
                          A wiesz co? Chadzałam kiedyś do groty solnej, podczas seansu "z dziećmi", ktore naprawdę zachowywaly sie cicho jak myszki, jakaś kobieta zaczela wrzeszczeć, ze hałasują - ich matka odpowiedziała mało uprzejmie, dzieci wystraszone, cisza. A po 10 minutach wszystkich poderwał głosny dźwiek telefonu - i to był telefon tej samej pani, której nieco wcześniej przeszkadzały naprawde cicho bawiace się w piasku dzieci. Przysiegam, ze nie zmyślam.
                          A przecież łatwiej wyciszyć przed seansem telefon niż dziecko - prawda? Skoro tak bardzo komuś zalezy.
              • gazeta_mi_placi Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 11:35
                A biletu do sfery bez dzieci jeśli go stać?
      • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:12
        Szkoda, że za zdrowy rozsądek nie możesz "dopłacić".
        • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:05
          Nie zaplacę, ale mogę Ci pozyczyć.
          • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:26
            Doceniam twoje dobre chęci, ale z pustego to nawet Salomon nie naleje.
    • ichi51e Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:07
      Mnie tylko ciekawi czy stfefa bez dzieci jest oddzielona czyms wiecej niz zaslonka czy jest to poprostu sposob na wyludzenie kasy
      • sumire Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:20
        też się nad tym zastanawiam, zwłaszcza że AA to linia typu 'no frills'...
        inna rzecz, że 'wydzielenie strefy' nie zawsze jest rozwiązaniem problemu. leciałam swego czasu z dzieckiem, które biegało w tę i nazad po całym samolocie, a zmuszane do powrotu na miejsce położyło się w przejściu i jęło wyć upiornie.
        nie ma co zaprzeczać, to potrafi być bardzo irytujące towarzystwo podróży. ale cóż, nie jego wina. i lepiej szczęśliwie dolecieć do celu z płaczącym niemowlęciem na pokładzie niż wkurzać się na odwołany albo opóźniony lot.
    • ciastko_z_kota Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 14:20
      Dopłaciłam 100 zł./os za kilkunastogodzinny przelot wolny od dzieci. 50 funtów już nie. Wytrzymałabym w zatyczkach. Podczas krótkich lotów też mogę się przemęczyć.
      • ciastko_z_kota Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 19:00
        Dopłaciłabym*
    • kochamruskieileniwe Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 15:17
      Wracałam kiedyś z Dalekiego Wschodu do Europy samolotem razem z norweską wycieczką adopcyjną. Dzieciaki - od niemowlaków po do lat trzech. Juz na lotnisku było fajne, bo samolot się zepsuł i pól dnia czekaliśmy na naprawę (części leciały z Japonii). Ale lotnisko było spore...
      W samolocie było bosko suspicious
      Najbardziej szkoda było mi swiezo upieczonych rodziców...Byli bezradni...(stewardesy miały przerwę gwarantowaną , ale to juz inna historia...)
    • burina Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 15:50
      Ja już widziałam panią z siedzenia obok, która swojemu niemowlakowi w mleku tabletki nasenne rozpuszczała, jak tylko zaczął ze mną gaworzyć.

      I w ogóle dlaczego mamy się powstrzymywać? Ja chętnie dopłacę i 500 dolarów, jak mi posadzą obok jakiegoś miło poachnącego, oczytanego człowieka któremu nie będzie chciało się spać 5 min po starcie, ale za to przede mną ani za mną nie może być żadnych paplających całą drogę psiapsiółek ani dusz towarzystwa. No i rzecz jasna żadnych grubasów! Ani oblechów, co mi będą piwem psykać, gdy próbuję się zdrzemnąć!
    • gato.domestico Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 16:16
      i bardzo dobrze...
      btw kiedy podrozuje to wybieram siedzenia (jesli moge) wlasnie kolo dzieci bo moj dziec jest bardzo towarzyski i szybciej mu mija podróz...
      • dorcia1234 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 16:18
        o, a ja dopłacę chętnie za samolot w którym nie można spożywać z alkoholu. Ostatnio jeden taki "wyluzowany" postanowił zapalić papieroska w samolotowej toalecie. I tylko dzięki temu, że do lądowania mieliśmy pół godziny to ominęło nas międzylądowanie. Już pomijam inteligentne teksty takiego towarzystwa i zataczanie się między fotelami.
    • mayaalex Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 16:46
      No i super. Przynajmniej jak nie zaplaci to nie bedzie marudzil jak sie jakies dziecko poplacze/bedzie glosne bo sie nudzi/bedzie sie wiercic. Tzn. marudzic pewnie beda ale przynajmniej mozna im wowczas wskazac strefe bezdzieciowa jako najodpowiedniejsze dla nich miejsce.
      Moje dziecko bardzo czesto lata z nami samolotem. Zazwyczaj szybko zasypia, czasem z nim gadamy, dajemy zabawki, pokazujemy zdjecia/filmiki na iPadzie. No i swietnie, problemow nie robi. Ale raz lecialam z nim sama i nagle zaczal wrzeszczec przerazliwie i nic nie pomagalo - cycus, noszenie, zabawki, komorka do reki, zagadywanie przez wspolpasazerow - no kurcze nic, 20 minut wyl az w koncu wzial cyca i za chwile zasnal. Ludzie byli mili, nikt nie narzekal ale i tak czulam sie fatalnie, jakby to byla moja wina (a musialam leciec, to byla dwutygodniowa delegacja, nie chcialam naprawde malego dziecka zostawiac na tak dlugo beze mnie). Wiec moze to jest jakies rozwiazanie wink
    • tanebo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:42
      Latanie z dziećmi ma też zalety. Czy wiesz co robili mężczyźni na Tytanicu którzy ocaleli? Wsiedli do szalup by pomagać kobietom. Ponieważ Tytanic był niezatapialny teoretycznie lepiej było czekać na ratunek na statku. Było to więc poświęcenie ze strony tych mężczyzn. Czyli jeśli samolot się rozbije najlepszym wyjściem jest wyrwać matce dziecko i je ratować smile
      • z_lasu Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 17:48
        Cóś się to kupy nie trzyma. Skoro "teoretycznie lepiej było czekać na ratunek na statku" to po co kobiety wsiadały do szalup?
        • tanebo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:37
          Bo takie były procedury. Powiedzmy że w pobliżu Tytanica jest statek. Jak pasażerowie na niego przejdą? Muszą przepłynąć w szalupach. Ale to są tysiące ludzi. Trzeba więc robić to odpowiednio wcześniej. W projekcie Tytanica zakładano że utrzyma się on na wodzie na tyle długo że statek dopłynie. I dlatego nie było miejsc w szalupach dla wszystkich bo miały one tylko przewozić pasażerów. To nie było takie bez sensu. Wtedy większość statków było z drewna i nie tonęły jak kamień.
    • klubgogo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:16
      Tak, dopłaciłabym, żeby lecieć w spokoju, a nie z rozwrzeszczanym niemowlakiem, zdecydowanie.
      • kropkacom Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:59
        No chyba, ze to ty byłabyś mamusią tego niemowlaka.

        Ja tam nie mam nic przeciwko aby sobie pasażerowie dopłacali jak chcą. Mnie to nie boli big_grin
    • eliszka25 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 18:27
      wcale nie uwazam, ze to dziwne. ba, moim zdaniem jak najbardziej pozyteczne. mam dwojke dzieci - 4 i 7 lat. doskonale wiem, ile potrafia narobic rabanu w zabawie, nie mowiac juz o decybelach, ktore generuja, gdy sie pokloca wink. dlatego wszedzie, gdzie moge, wybieram miejsca przeznaczone dla dzieci. np. w pociagach u nas jest jeden duzy przedzial przeznaczony dla dzieciakow. jest tam plac zabaw, wiecej miejsca i ja zdecydowanie wole podrozowac w takim przedziale, bo jest to milion razy mniejszy stres dla mnie. wszyscy wiedza, ze jest to strefa dla dzieci, wiec nikt sie nie czepia, a jak ktos nie ma ochoty na towarzystwo malych wrzaskunow, to omija ten przedzial z daleka. po prostu duzo lepszy komfort dla wszystkich. kazdy ma prawo do wlasnej prywatnosci, nawet w pociagu czy samolocie i jesli jest mozliwosc wybrania opcji, to jestem jak najbardziej za.
      • ceide.fields wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 19:10
        Ja, prawie tysiąc lotów przez ponad 20 lat i zero mitycznych dzieci-potworów, pijanych "Polaków" i innych postaci ulubionych przez forumowych globusowych globtroterów big_grin
        • bi_scotti Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 19:45
          ceide.fields napisała:

          > Ja, prawie tysiąc lotów przez ponad 20 lat i zero mitycznych dzieci-potworów, p
          > ijanych "Polaków" i innych postaci ulubionych przez forumowych globusowych glob
          > troterów big_grin

          Cos w tym jest. Latam juz tyle lat i po moim kontynencie, i miedzykontynentalnie; pracowalam czas jakis gdy latalam duzo, bardzo duzo i po Ontario, i do sasiadow. Bywalo roznie, czasem sie trafil ktos wiekszych gabarytow i bylo lekko ciasno albo jakies dziecko mialo dosc po 12-13 godzinach lotu. Zdarza sie, ludzka rzecz. Ale to nigdy nie byly/nie sa jakies horrory nie do przezycia! Ja w ogole tych sytuacji jakos specjalnie nie przezywam/nie odnotowywuje, traktuje je na tym sam poziomie jak kierowce, ktory np. nie chce mnie wpuscic gdy wjezdzam na highway - nie ma sie czym podniecac, kazdy miewa kiepski dzien wink
          Zastanawia mnie ta jakas ogolna nadwrazliwosc na innych ludzi, szczegolnie na dzieci i/czy osoby wieksze objetosciowo. Rozumiem wkurzenie na upitych ale to raczej wkurzenie na obsluge, ktora nie dopilnowala. I to jest cos, co mozna i nalezy krytykowac, bo to mozna zmienic i to szybko! Male dziecko nie dorosnie w poczekalni do poziomu malego nerd pograzonego w lekturze przez cala droge z Toronto do Seulu, nie ma mocnych. Otyly dorosly nie odchudzi sie instantly tylko dlatego, ze bedzie siedzial kolo mnie na trasie do San Diego. Life. Meczymy sie razem smile Takie zycie, ze sie roznych ludzi wciaz spotyka i przejmowanie sie z gory az tak bardzo tym, ze jakies potencjalne dziecko moze/bedzie plakalo w samolocie to dla mnie jakas forma obsesji. Ale i tacy z obsesjami musza sobie jakos radzic tongue_out
          • duzeq Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 20:53
            Co do dzieci, to sie nie wypowiadam, zdarzyly mi sie dwa loty z dracymi sie non-stop niemowlakami w rzedzie za mna. Ale to byly loty po Europie, do dwoch godzin jest w stanie wszystko wytrzymac.

            Natomiast do tego: "Otyly dorosly nie odchudzi sie instantly tylko dla
            > tego, ze bedzie siedzial kolo mnie na trasie do San Diego. Life. Meczymy sie ra
            > zem smile " mam obiekcje. Reakcji dziecka przewidziec sie nie da, moze pospi, moze nie, moze bedzie marudzic, moze nie, moze bedzie ok, moze bedzie krzyk. Fakt, ze ktos zajmie wiecej miejsca niz jeden standardowy fotel jest absolutnie do przewidzenia i moze nalezaloby uszanowac nalezna wspolpasazarowi przestrzen.
            • bi_scotti Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 22:48
              duzeq napisała:

              > Fakt, ze ktos zajmie wiecej miejsca niz jeden standardowy fotel jest absolutnie
              > do przewidzenia i moze nalezaloby uszanowac nalezna wspolpasazarowi przestrzen
              > .

              Zgadzam sie ale tez przy okazji uwazam, ze wiekszosc linii lotniczych probuje na tym miejscu przecietnego pasazera oszczedzac po prostu nieprzyzwoicie. Otyla nie jestem i na szerokosc mieszcze sie w fotelu samolotowym lepiej niz wygodnie nawet w kilku wartwach ubrania wink ale np. za extra space na nogi place (extra!) gdy tylko jest to mozliwe a naleze do raczej srednio-wysokich w moim pokoleniu (jestem juz teraz najnizsza w mojej rodzinie, eh ...). I mysle, ze dla np. faceta, ktory ma jakies 185 cm wzrostu i kilka-kilkanascie kg extra (ale nie jest morbidly obease!) siedzenie w economy jest najczesciej zwyczajnie za waskie i za krotkie. Wiec ja bym raczej przylaczyla sie do glosow tych, ktorzy oczekuja od linii lotniczych poprawy warunkow latania dla wszystkich (lacznie z tymi szerszymi w pasie) niz domagania sie od niektorych placenia za 2 miejsca. Gdy te normalne miejsca zaczna byc dostosowane do tzw. sredniej pasazerow (wzrost + rozmiar pupy smile ), moze okazac sie, ze ci, ktorzy potencjalnie moga potrzebowac 2 miejsc to jakas malenka garstka, ktora mozna accomodate on individual case basis.
              • duzeq Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 29.09.13, 13:10
                Wiesz co, bi, ja tez, pomimo moich niewielkich rozmiarow, chcialabym latac na fotelach dostosowanych do otylej czesci amerykanskiej populacji. Ale rozumiem tez, ze samolot to nie guma do zucia - jak zrobisz szersze (duzo szersze) siedzenia, to bedzie ich mniej, co automatycznie spowoduje wzrost cen biletow. Ponadto z moich obserwacji wynika, ze loty po kontynentach nie trwaja az tyle, zeby konieczne bylo przeplacanie za bilet, natomiast fotele w takim Qantasie sa juz jednak szersze od tych ryanairowskich.

                Gdy te n
                > ormalne miejsca zaczna byc dostosowane do tzw. sredniej pasazerow (wzrost + roz
                > miar pupy smile )

                Tu zachodzi problem jaki wzorzec ma byc przyjety jako norma. Wiem, ze widzialas otylych ludzi w Europie, ale ja caly czas tu gdzies latam i jakies 99% miesci sie bez problemow na ryanairowskich fotelach (a te sa chyba najwezsze i najmniej wygodne ze wszystkich znanych mi linii lotniczych).
          • riki_i Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 21:04
            bi_scotti napisała:

            > Latam juz tyle lat i po moim kontynencie, i miedzykontynentalnie; pracowalam czas jakis
            > gdy latalam duzo, bardzo duzo i po Ontario, i do sasia
            > dow. Bywalo roznie, czasem sie trafil ktos wiekszych gabarytow i bylo lekko cia
            > sno albo jakies dziecko mialo dosc po 12-13 godzinach lotu. Zdarza sie, ludzka
            > rzecz. Ale to nigdy nie byly/nie sa jakies horrory nie do przezycia!

            Bo latałaś biznesowo, a nie urlopowo. W wakacyjnych czarterach problem drących się małych dzieci jest znacznie bardziej widoczny.
            • wtopek Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 21:15
              cóż, każdy lecący czarterem na wakacje wie, że na wakacje jeżdżą i rodziny z dziećmi

              jak ktoś ma z tym problem niech jedzie samochodem albo wynajmie sobie prywatną awionetkę smile))
            • bi_scotti Re: wy to macie pecha i skopane życie :) 28.09.13, 22:51
              riki_i napisał:

              > Bo latałaś biznesowo, a nie urlopowo. W wakacyjnych czarterach problem drących
              > się małych dzieci jest znacznie bardziej widoczny.

              Moj pracodawca jest wymagajacy ale urlopow udziela smile Na wakacje tez latam tu i tam, no i zdarza nam sie latac 5-osobowa rodzina, kazde z nas jest na swoj sposob dziwakiem-indywidualista a jednak dzieci w samolotach nie psuja nam podrozy wakacyjnych. To tajemnicze slowo na "A", eh ... (attitude wink )
      • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:05
        Ale czym innym jest strefa DLA dzieci, którą mozna wybrać (albo nie), a czym innym strefa, z ktorej dzieci zostają wykluczone.
        • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:21
          Za to jeśli nie ma wcale takich stref, to wszyscy zawsze są lub mogą być skazani czy tego chcą czy nie, na rozwrzeszczane dziecko, które ma prawo się w danej strefie znaleźć. W jaki sposób to rozwiązuje problem tych, którzy chcą odbyć podróż w spokoju? Mają przemieszczać się prywatną dorożką? Dorabiaj sobie dalej teorie do wszystkiego, jeśli lubisz, całuj obce dzieci, izoluj się od każdego, kto nie ma ochoty na towarzystwo dzieci 24/7, ale jednocześnie przyjmij do wiadomości, że to twój prywatny schiz i inni wolą inaczej.
          • bi_scotti Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 20:47
            m_incubo napisała:

            > Za to jeśli nie ma wcale takich stref, to wszyscy zawsze są lub mogą być
            > skazani czy tego chcą czy nie, na rozwrzeszczane dziecko, które ma prawo się w
            > danej strefie znaleźć.

            No bo zebyjemy razem na Planecie Ziemia i jestesmy na siebie "skazani" -taki pech tu urodzonych. Jak sie nie da czegos zmienic, zdrowiej dla duszy, ciala i umyslu jest polubic. Powaznie!
            • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:33
              Pewnie, tylko właśnie da się zmienić i jest to bardzo proste - ktoś chce dopłacić za opcję podróży bez dzieci, Planeta Ziemia czy też linie lotnicze mu to umożliwiają i wszyscy są zadowoleni, dzietni, bezdzietni, pilot i stewardessy.
              Po co wyważać otwarte drzwi, twierdzić że ludzie którzy lubią latać w spokoju to automatycznie hydry które chciałyby niepełnosprawnych, małe dzieci i staruszków zamknąć w rezerwatach i należy się od nich izolować. Raczej należy ich polubić, skoro nie można zmienić, co nie?
              • hanna_sty Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 21:59
                Bo jest to typowo roszczeniowa postawa znakomitej większości ( nie wszystkich) mam małych dzieci. Mam dziecko, ja je kocham i inni też. Ja się zachwycam, że 10 razy na godzinę chodzi po samolocie - inni muszą to tolerować. I jak pięknie wylewa soczek - nieważne, że brudzi wszystko wokół, ale jakie przy tym rozkoszne... i co mnie obchodzi, że kopie pasażera z przodu - to jego problem, a krzyczy - co tam, mnie się podoba, a że ktoś jest 15 godzinę w podrózy to już mnie nie obchodzi, boli go głowa niech leci prywatnym odrzutowcem itd.
                Nie mam nic przeciwko małym dzieciom pod warunkiem, że zachowują się normalnie - nie slkaczą mi po głowie, nie kopią, są dobrze wychowane.
                Leciałam nie tak dawno na długiej azjatyckiej trasie, obok siedział mały chłopiec 3-4 letni Arab. Znając polskie wychowanie bezstresowe jęknęłam, bo już widziałam koszmar takiego sąsiedztwa. Tymczasem dziecko okazało się urocze. Kilkanaście godzin normalnego lotu. Niestety cd podrózy to już obcowanie z bezstresowo wychowanymi dziećmi, które zmieniły samolot w wielki plac zabaw. Na szczęście było to kilka godzin i dało się znieść.
                • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 23:19
                  A - dotknęlaś bardzo ważnej kwestii: dziecko powinno wiedzieć, że ma szanować spokoj i granice innych osob. Pelna zgoda.
                  Natomiast izolowanie dziecka od kontaktu z wrażliwymi doroslymi nie wychowa go, bo niby jak?
                  • duzeq Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 10:29
                    > Natomiast izolowanie dziecka od kontaktu z wrażliwymi doroslymi nie wychowa go,
                    > bo niby jak?

                    Nie wszyscy beda placili za spokoj, znakomita wiekszosc podrozujacych to jednak dorosli, wiec takie dziecko moze spokojnie sie nauczyc dostosowania sie do warunkow panujacych w samolocie bez koniecznosci wlaczania w to tych, ktorzy za spokoj sa w stanie zaplacic.
                  • gazeta_mi_placi Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 11:31
                    Czy Twoje pokolenie Nanga jest niewychowane? Albowiem za Twoich czasów dziecko w samolocie było wyjątkiem i nie było mody na ciąganie naprawdę małych dzieci wszędzie jak obecnie.
                  • hanna_sty Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 12:24
                    Tak, dzieci powinny być wychowywane, ale jak mają być skoro większość ( nie wszystkie) mam uważa, że skoro mają dzieci to wszystko im wolno a przy okazji ich dzieciom. Żadnych reguł, żadnych ograniczeń.
                    Dlaczego mama nie zwróci uwagi dziecięciu, że absolutnie nie wolno kopać w fotel pasażera z przodu?
                    Dlaczego chodzi 10 razy w ciągu 3 godzin do toalety ze zdrowym dzieckiem tylko dlatego, że ono się nudzi?
                    Dlaczego pozwala jeść jak prosiakowi i wycierać ręce w co popadnie?
                    Dlaczego nie ograniczy się do normalnego bagażu podręcznego tylo targa pół sklepu z zabawkami?
                    Dlaczego jak ognia unika słowa "przepraszam" gdy dziecko zachowa się źle lub jest uciążliwe?
                    Dlaczego w czasie podrózy nie zajmuje się aktywnie dzieckiem?
                    Dziecko ma swoje prawa, ale rodzice także obowiązki. Dlaczego korzystają z praw, ale nie wywiązują się z obowiązków?
                    Zresztą dzieje się tak nie tylko na pokładzie samolotu, ale to temat nie na forum emamy, niestetysad, nie.
                    • gazeta_mi_placi Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 12:34
                      100% racji.
              • bi_scotti Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 22:57
                m_incubo napisała:

                > Raczej należy ich polubić, skoro nie można zmienić, co nie?

                Jak najbardziej. Ja w ogole jestem za tym, ze jak ktos chce za cos zaplacic extra to nalezy mu to umozliwic, bo czemu nie smile Jednoczesnie jednak uwazam, ze ta zlosc/niechec do kogos tam (male dzieci) czy czegos tam (poziom uslug) jest w nas. I nad tym kazdy ma (lub moze miec) swoja wlasna kontrole, wiec gdy nie da sie (chocby i za pieniadze) odizolowac od tych "dracych sie dzieci" czy "rozpychajacych sie grubasow" lepiej przyjac sprawdzona postawe take it easy, bo nawet najdluzszy lot to jakies max 16 godzin - mniej niz promil w naszym zyciu smile
                I jeszcze raz powtorze: im wiecej lat latam tym mniej dostrzegam tego typu niedogodnosci/niedoskonalosci reality; na tym etapie ruszaja mnie juz tylko potencjalne zagrozenia bezpieczenstwa, wszystko inne biore na w pelni stoicki spokoj. Life goes on smile
          • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 23:15
            Mam wrażenie, że moj - zgadzam sie, niezbyt wybredny - żart okropnie dotknał osoby, ktore nie chcialyby podrożować z dziećmi. Ale z tego, że same czują, jak niemiło być odsunietym, nie wynika nawet cień empatii dla innych wykluczanych. Jak w zyciu.
            • m_incubo Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 28.09.13, 23:50
              Podróżuję z dziećmi - własnymi. I nie mam nic przeciwko, żeby np.usiąść w specjalnie wydzielonej strefie, nie mam też problemu z tym, że ktoś albo i wszyscy chcą się od mojego ryczącego dziecka odizolować, bo sama bym to chętnie zrobiła.
              Dziecku wrzeszczącemu przez kilka h w samolocie jest doskonale obojętne, kto je odsuwa i gdzie. Bo w tym wątku chodzi o samolot, nie o eksterminację dzieci z planety Ziemia.
              Nie musisz prowadzić krucjat w obronie biednych, wykluczanych dzieci, ich rodzice sami sobie z tym poradzą.
              • ciastko_z_kota Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 00:06
                Otóż to. Cieszę się, że to matka napisała smile
              • nangaparbat3 Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 00:15
                Ryczące przez całą drogę dziecko trafiło mi sie tylko raz w moim długim zyciu, w kuszetce.
                Jak już napisałam, sensowna wydaje mi się w samolocie (czy pociągu!) strefa ciszy - ale tak, zeby i rodzice ze spokojnymi dziećmi mogli w niej zasiąść. Wtedy wiedziałabym, że chodzi o sposob w jaki ktoś się zachowuje.
                Dlaczego się tak awanturuje tutaj? Bo uwazam, że dyskryminowania i wykluczania innych uczymy sie w dzieciństwie, kiedy sami mu podlegamy. Nabieramy przekonania, ze tak jest świat urzadzony, kiedyś ktoś nas, potem my kogoś.
                • duzeq Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 12:55
                  Jak juz udowodniono u gory, to rozwiazanie jest bezsensowne, przynajmniej w wersji bez ograniczenia wiekowego. No i dzieci w samolocie nie nabiora poczucia wykluczenia - zapewniam.
    • gazeta_mi_placi Re: Gorsi są tylko pijacy-strefy bez dzieci w sam 29.09.13, 11:22
      Jestem jak najbardziej za, dorośli ludzie też mają swoje prawa nie tylko dzieci i rodziny z dziećmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka