Dodaj do ulubionych

taka historia_emigracja

01.10.13, 12:06
Czteroosobowa rodzina z PL, dzieci 12 i 7 lat, oni w wieku 30kilka lat.
Żona - własna działalność - usługi dla ludności że tak powiem (sama dla siebie pracuje)
Mąż - kontrakty w różnych miejscach na świecie, branża logistyczna, miejsce stałego pobytu dla niego jest bez różnicy. Ważne - zarabia ok, ale nie na tyle aby w PL 4-osobowa rodzina żyła z jego pensji. Dlatego ona też pracowała.
Co robią? Wyjeżdżają do Hiszpanii, na stałe, za dwa tygodnie. Poinformowali o tym rodzinę nagle, nikt wcześniej nie wiedział, że takie mają plany. Czemu Hiszpania? Bo ona kocha Hiszpanię i chce spełnić swoje marzenie.
Jak się przygotowali?
Nijak. Naprawdę! Nic nie mają (trochę oszczędności, ale to raczej kilka niż kilkadziesiąt tysięcy) załatwionego, zaplanowanego. Żona zamyka swoją działalność. Dzieci nie poszły do szkoły w PL (!!!) bo po co skoro zaraz wyjeżdżają. Mąż zna trochę hiszpański, żona ni w ząb żadnego języka obcego, dzieci też nie.
- a tam masz szkołę dla dzieci?
- nie, przyjedziemy to pójdę i je zapiszę
- a jak one się dogadają w tej szkole?
- oj, jakoś to będzie - tu w PL też w połowie roku przyjechał chłopiec z Rosjji - na początku nic nie rozumiał, a teraz gada jak stary
- słuchaj - skoro ta Hiszpania to takie Twoje marzenie, to czemu nie uczyłaś sie jezyka przez ostatni rok?
- eee, po co? na miejscu sie nauczę
- a co będzie jak on wyjedzie (ma kontrakty kilkumiesięczne) i wtedy nie będzie przy Tobie nikogo kto zna hiszpański - jak się dogadasz w przypadku jakiejś choroby itd?
- eee, wymyślasz, jakoś to będzie
Oni tam jadą do jakiegoś hostelu czy czegoś i będą szukać mieszkania na wynajem już na miejscu ...

ja jestem w szoku
trochę zazdroszczę odwagi, trochę współczuję wariactwa i lekkomyślnego podejścia do życia
w sumie wszystko zależy od rozwoju wypadków - jeżeli wszystko "się ułoży" - to tylko pozazdrościć smile

co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:10
      Szkoda dzieci.
    • chipsi Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:13
      Chyba można tylko popukać się w głowę. Zazdrościć odwagi i szaleństwa to można 20-latkom bez rodziny w takiej sytuacji. A co z obowiązkiem szkolnym, nie ścigali ich za nieposłanie dzieci do szkoły?
      • lamia.reno.x Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:39
        > A co z obowiązkiem szkolnym, nie ściga
        > li ich za nieposłanie dzieci do szkoły?

        chyba jeszcze nie zdążyli ich ścignąć ..

        ja tam im zazdroszczę jednak a dzieciom ... hmm? to zależy jak się odnajdą na miejscu
        szkoda że mnie nie stać na takie wariactwo

        i pamiętajmy o mężu, który robotę ma jak miał - więc są o tyle w dobrej sytuacji; tyle że dochody nie jakieś powalające
    • ma2ma Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:14
      Powodzenia...czekam na wątek "pamiętacie ten wątek..."
      Niektórzy mają chyba zbyt nudo w życiu...
    • heca7 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:18
      Już widzę jak w tej Hiszpanii radośnie na nich czekają pracodawcy bo nie ma ani jednego zdrowego , chętnego do pracy Hiszpana big_grin Jak się marzy o Hiszpanii to najpierw się jedzie na urlop, robi objazdówkę czy coś podobnego. Kupuje się jakieś książki itd. I po paru razach można myśleć o przenosinach choć nie wiem czy tam w tej chwili jest lepiej niż w Polsce tongue_out
    • riki_i Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:20
      Zważywszy na to, co dzieje się w Hiszpanii (kryzys, bezrobocie itp.), to jest to działanie rozkosznie nieodpowiedzialne, by nie powiedzieć wprost - głupie.

      Ps. Z tego co -szczątkowo- znam tamtejsze klimaty zawodowe, b. ważne jest dokąd ta rodzina pojedzie. Są miejsca , które się dynamicznie rozwijają np. strefa przemysłowa przy Las Palmas na Gran Canaria (choć osobiście nigdy przenigdy nie chciałbym tam pracować), a są i takie, które zdychają (typu prowincja w Andaluzji
      • gonabe Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:26
        w Hiszpanii mieszka się super o pracę to ciężko tutaj sad
        Pomysł bez kasy, trochę zbyt szalony.... choć czasem w jakimś szaleństwie jest metoda smile Zależy też w jakiej branży ona pracuję, bo może znajdzie tutaj chętnych.
        • lamia.reno.x Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:29
          jadą pod Barcelonę
          • riki_i Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:32
            lamia.reno.x napisała:

            > jadą pod Barcelonę

            no to jeszcze nie najgorzej, acz łatwo nie będzie
          • allatatevi1 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 17:05
            Ej, to zmienia postać rzeczy!

            Zobaczysz będzie dobrze! I Twoja koleżanka miała 100% racji, hiszpański w Katalonii na niewiele by jej się zdał, a tak to na miejscu wszyscy nauczą się katalońskiego.

            O dzieci tez nie ma co się martwić - wykładowym językiem w katalońskich podstawówkach jest kataloński.
            Wiesz ile tam dzieci przychodzi do podstawówki - często nawet do wyższych klas - bez znajomości katalońskiego? Mnóstwo!!
            Jest mnóstwo dzieci imigrantów, jest też mnóstwo dzieci hiszpańskich, których rodzice przyjechali do Katalonii za pracą z innych regionów i te dzieci też na początku znają tylko kastylijski i dopiero na miejscu uczą się katalońskiego. Więc bez obaw!

            Jeśli chodzi o sytuacje chorobowe... w co drugiej hiszpańskiej klinice i przychodni na recepcji siedzi młoda dziewczyna - Polka, bo to Polki właśnie słyną z biegłej znajomości kilku obcych języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego.

            A dzieci też chyba nie mogą trafić lepiej - w Katalonii takie aspekty jak szkolnictwo i ogólnie socjalizacja dzieci to priorytety tamtejszych samorządów.
            Dzieci tam bardzo szybko się usamodzielniają - córeczka mojej koleżanki ma dopiero 4 latka i już wyjeżdża na weekendowe zielone przedszkola do Manresy.
            Tam to norma, nikt nie robi z 4-letnich dzieci kalek, które się same nie ubiorą, nie umyją zębów, nie zjedzą.
            Poza tym w Katalonii jest mnóstwo bezpłatnych zajęć dla dzieci - teatr, taniec, rytmika, plastyka - wszystko finansowane z budżetów gmin.

            Daj znać za jakiś czas - ale zobaczysz wszystko im się ułoży bajkowo - jak wynajmą mieszkanie w dużej kamienicy, to może się okazać, że na całą kamienicę jest może 1-2 rodziny Katalończyków, reszta to przyjezdni więc szybkie nawiązanie nowych przyjaźni z innymi rodzinami z dziećmi to będzie bułka z masłem smile
            • empirical Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 20:37
              rany, co Ty ćpasz?
        • tezee Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:31
          Uważam że fajnie iż istnieją jeszcze ludzie którzy przełamują schematy, oczywiscie że jest to ryzykowny pomysł bo w Hiszpanii chyba spore bezrobocie i lokalsi nie mają pracy a co dopiero emigranci nie znający języka.Nie mniej jednak fajnie ze ktos ma inna koncepcje na życie niż większosc i nie patrzy na swiat przez pryzmat plemienny.
          • triss_merigold6 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:36
            Samodzielnie, proszę bardzo, ale tam są dzieci w wieku szkolnym.
          • jak.z.nut Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:37
            O, dokładnie to o nich myślęsmile
    • mw144 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:37
      W ten sposób kilka lat temu za granicę wyjechała połowa rodziny mojego chłopa, jakoś nikt nie chce wracaćbig_grin Wręcz przeciwnie, starają się o obywatelstwo tamtego kraju.
      • triss_merigold6 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:41
        Przed kryzysem wyjechali, prawda?
    • tomelanka Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:38

      Szwagier i szwagierka wynoszą się stamtądjeszcze do innego kraju właśnie po 10 latach bo kryzys i bezrobocie nawet dla fachowca znającego ten hiszpański super. I wcale nie mieszkają na prowincji tylko w Madrycie.
      Co do dzieci to jest ryzyko ze będą conajmniej raz jak nie więcej powtarzać klase. Takżetego wink odważni
    • jagoda56 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 12:46
      Jeśli to trolowanie to pogratulować odwagi. Osoby lekkoduszne przeważnie mają szczęście. Gorzej z nadgorliwymi. Nie raz się przekonałam.
      Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
    • rosapulchra-0 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 13:01
      Gdy był już możliwy wjazd do UK bez wizy, to ludzie wyjeżdżali w ciemno, bez znajomości, bez języka, bez elementarnej wiedzy na temat kraju i miejsca, w które akurat ich zawiało. Jechali całymi rodzinami.
      A potem był szok, a potem kolejny, kolejny i kolejny, ludzie byli jak dzieci we mgle. Wszelkiej maści oszuści i naciągacze również zjechali do UK, wiadomo - poszerzył się rynek naiwniaków.

      Jeden mój znajomy zapożyczył się u rodziny i znajomych, i przyjechał do swojej dziewczyny, byli umówieni, że będzie ona czekała na niego na lotnisku. Nie czekała. Co zrobił facet? Ano pojechał do niej do domu, a długo to trwało, bo języka ni w ząb, miał kartkę z adresem pokazywał ludziom, aż w końcu ktoś nad nim ulitował i pomógł mu kupić bilet, odstawił do autobusu, a kierowcę poprosił, żeby go wysadził w odpowiednim miejscu. I tak się stało. I błąkał się ten kolega, a tu już noc czarna, adresu nie mógł znaleźć i w końcu znalazł się jakiś litościwy tubylec i zaprowadził go pod drzwi mieszkania dziewczyny.
      Puka do drzwi, czeka aż mu ktoś otworzy, słyszy że ktoś w domu. Jakieś szemranie, szepty, zduszony śmiech. W końcu otwiera mu te drzwi jego dziewczyna i mówi, A to ty?Jednak przyjechałeś, ale niepotrzebnie, bo tu spotkałam miłość swojego życia (i tu wkracza rosły albański turysta), więc nie przychodź do mnie więcej, nie dzwoń. Nara! I zamknęła mu drzwi przed nosem.
      Szedł przed siebie, zdezorientowany, wściekły, klął głośno po polsku z tej bezsilności i złości.
      I wiecie co?
      Jakaś polska para go usłyszała (no trudno, żeby nie) i zapytali gościa, czemu tak przeklina i krzyczy, chce żeby go policja zgarnęła? A chcę! Przyjechałem do dziewczyny, a ona mi mówi, że sobie nowego chłopa znalazła i wyrzuciła mnie z domu. A ja pojęcia nie mam, gdzie jestem.
      I zabrali go do siebie, dali łóżko do spania, pomogli się zarejestrować w agencji, żeby jakiekolwiek zajęcie miał.
      Kolega mieszka w Anglii już od prawie 9-ciu lat, ma stałą pracę, kobietę, buduje dom w Polsce.
      • majenkir Re: 01.10.13, 14:00
        rosapulchra-0 napisała:
        > Jakaś polska para go usłyszała (no trudno, żeby nie) i zapytali gościa, czemu t
        > ak przeklina i krzyczy, chce żeby go policja zgarnęła? A chcę! Przyjechałem do
        > dziewczyny, a ona mi mówi, że sobie nowego chłopa znalazła i wyrzuciła mnie z d
        > omu. A ja pojęcia nie mam, gdzie jestem. I zabrali go do siebie, dali łóżko do spania, pomogli się zarejestrować w agencji, żeby jakiekolwiek zajęcie miał.
        > Kolega mieszka w Anglii już od prawie 9-ciu lat, ma stałą pracę, kobietę, buduje dom w Polsce.


        Fajna historia, ale chlopak mial wiecej szczescia niz rozumu, a happy end nie jest gwarantowany wink.
      • kosc_ksiezyca Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 15:07
        Rosa, o czym dokładnie sama powinnaś wiedzieć

        po pierwsze - 2004, kiedy Polacy mogli wyjeżdżać do UK w ramach ruchu wewnątrz UE był długo przed kryzysem

        po drugie - brytyjski rynek pracy był chłonny jak wyschnięta na hiszpańskim słońcu gąbka

        po trzecie - j. angielski jest jednak nieco bardziej "popularny" i łatwiejszy, niż hiszpański. Ludzie od kilkunastu lat gdzieś tam musieli się chociażby jego uczyć, słyszy się go (w filmach, reklamach etc, co nie jest bez znaczenia) niemal wszędzie, czego o hiszpańskim powiedzieć nie można

        po czwarte - te "wariackie" emigracje sprzed 10 lat powinny chyba czegoś wierzących w mity o zielonych i innych wyspach nauczyć

        Poza tym, imo trzeba być idiotą, żeby wyjeżdżać do kraju tak pogrążonego w kryzysie, jak Hiszpania. A będzie tylko gorzej.
        • allatatevi1 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 17:22
          Po pierwsze to chyba jednak hiszpański jest łatwiejszy od angielskiego.
          Po drugie - na co komu hiszpański w Katalonii (a tam wyjechała koleżanka autorki wątku)?
          Do Katalonii masowo ściągają ludzie z całego świata i tam na miejscu uczą się katalońskiego, w większości przypadków szybko i bezproblemowo.
          • duzeq Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 18:04
            Po pierwsze, hiszpanski jest prosty, ale angielski jest latwiejszy.

            > Po drugie - na co komu hiszpański w Katalonii (a tam wyjechała koleżanka autork
            > i wątku)?

            Po to, zeby porozumiewac sie z tymi, ktorzy mowia tylko po kastylijsku, a ktorych jest cala masa. Owszem, katalonski jest przydatny, bo Katalonczycy sa zafiksowani na punkcie swojej odrebnosci, ale wciaz wchodza w sklad Hiszpanii. Znajomosc tylko jednego z jezykow urzedowych przy nieznajomosci jezyka uzywanego we wszystkich prowincjach jest glupota.

            > Do Katalonii masowo ściągają ludzie z całego świata i tam na miejscu uczą się k
            > atalońskiego, w większości przypadków szybko i bezproblemowo.

            Uczylas sie kiedys katalonskiego?
        • najma78 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 18:36
          kosc_ksiezyca napisała:

          > Poza tym, imo trzeba być idiotą, żeby wyjeżdżać do kraju tak pogrążonego w kryz
          > ysie, jak Hiszpania. A będzie tylko gorzej.

          Wyjezdzajac z pl to nie ma roznicy, a pogoda na plus. Facet nie bedzie tam pracowal, bedzie robil to co do tej pory a kobieta zobaczy. Do Hiszpanii nie wyjzdzaja tysiace Polakow wiec bedsie miala szanse nauczyc sie jezyka w opcji brak polskiej tv itp oczywiscie. Nie wiemy jakie ma umiejetnosci, co potrafi.itd moze akurat bedzie robic cos co da dochod.
          W pl tez nie bedzie lepiej wiec nic do stracenia nie maja.
    • volta2 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 13:09
      przeszadzasz,
      też nasze dzieci nie chodziły do szkoły przez 2 tygodnie, bo szukaliśmy na miejscu, jak byliśmy i mogliśmy zobaczyć obiekt na własne oczy
      też nie uczyłam się języka, fakt, że nie miałam pracować
      o wyjeździe też w zasadzie nikogo nie informowaliśmy bo i po co? słuchać histerii?


      oczywiście nie było wariactwa w stylu jakoś to będzie, mąż wyjechał sam na miesiąc i szukał mieszkania dla nas, przesyłając zdjęcia dla mnie do wyboru
      praca była.
      to chyba zasadnicza różnica

      a gdyby ktoś (znaczy mąż i lub jego firma) zaproponował mi wyjazd pod barcelonę, spakowałabym się w ciągu tygodnia a języka też nauczyłabym się na miejscu.
      • bi_scotti Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 13:49
        Good luck! Coz innego mozna powiedziec?
        Tak naprawde nie ma sprawdzonego przepisu na "sukces" emigracyjno-imigracyjny, kazdy wydeptuje wlasna sciezke. nalezy im zyczyc zeby ta, ktora wybrali nie byla za bardzo wyboista. Od siebie moge tylko dodac, ze gdybym byla ich dzieckiem, szalalabym ze szczescia - taaaaaka przygoda sie szykuje smile
        • kropkacom Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 13:57
          Dokładnie, życzyć powodzenia i trzymać kciuki, a nie liczyć, że się będzie masakra. Do szkoły na odległość nie zapisze.
    • ann.38 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 13:57
      Jaki jest sens opisywać czyjąś historię, kiedy Ciebie nie dotyczy i nie wiesz wszystkiego na ten temat? Może tak Ci odpowiadają na odczepnego, bo nie chcą mówić wszysktiego o swoich planach ani rzeczywistych motywach decyzji.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 16:03
      Debilizm i łamanie prawa. Chodzi mi o nierealizowanie obowiązku szkolnego.
      Niech sobie wyjeżdżają gdzie chcą, jeśli chcą, ale na moc posępnego czerepu, dlaczego dzieci przez te półtora miesiąca zostały pozbawione nauki?
      IMO bez znajomości języka można pojechać wszędzie i mieć szczęście, ale inteligentny człowiek wiedząc, że niedługo wyjeżdża na stałe do obcego kraju próbuje chociażby "liznąć" podstawy języka.
      Zamykanie prosperującej działalności gospodarczej i przenoszenie się do kraju z olbrzymim bezrobociem jest nierozsądne.
      Mam nadzieję, że dzieci nie będą musiały powtarzać wielokrotnie klasy. A może niefrasobliwi rodzice w Hiszpanii również nie poślą dzieci do szkoły, bo po co, półtora miesiąca już minęło, pójdą od następnego roku?
      • rosapulchra-0 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 16:42
        Wyznawczyni, a ty znasz system szkolny w Hiszpanii? Bo ja np. nie znam i nie mam zamiaru się na temat wypowiadać. Znam za to system szkolny w UK i mam porównanie z polskim.
        I na ten przykład w UK nie ma repety.
        Dodam, że w swoim czasie moje dzieci również czekały półtora miesiąca na miejsca w szkole i jakoś z tego powodu nie ponosiliśmy żadnych konsekwencji.
        Zaś w kwestii polskiej szkoły - mogę się założyć, że szkoła się zacznie interesować nieobecności dzieci za jakieś maks trzy miesiące. A wtedy jedno z rodziców przyśle oświadczenie, że dzieci są teraz w Hiszpanii i w niej pobierają nauki.
        Znajomy zna język, a to duży plus, raczej nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracy, tym bardziej poniżej jego kwalifikacji. Ona ma rację, nauczy się języka na miejscu, dzieci jak będą wchłaniać hiszpański.
        Twoje sianie paniki i czarnowidztwo jest teraz potrzebne jak świni siodło.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 18:41
          > Dodam, że w swoim czasie moje dzieci również czekały półtora miesiąca na miejsc
          > a w szkole i jakoś z tego powodu nie ponosiliśmy żadnych konsekwencji.

          Nie ma się czym chwalić, naprawdę.
          • rosapulchra-0 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 18:58
            Ja się nie chwalę. Podałam przypadek moich dzieci, jak to było w ich przypadku i wsio.
            Szkoda, że nie odniosłaś się całej treści w moim poście.. uncertain
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 19:13
              Rosa, wyjaśnię Ci: w PL istnieje coś takiego jak obowiązek szkolny. Państwo łamią prawo nie posyłając dzieci do szkoły. Zresztą, ciężko mi sobie wyobrazić rodzica, któremu zależy na dobru dzieci, nieposyłającego ich do szkoły, bo po co skoro i tak niedługo wyjeżdżają.
              Nie uprawiam czarnowidztwa, mam nadzieję ze względu na dzieci, że im się dobrze powiedzie.
              Ale zachowanie państwa uważam za co najmniej niefrasobliwe. Pomijam zamykanie prosperującej działalności i wyjazd do kraju z b. wysokim bezrobociem, gdy ma się na utrzymaniu dzieci.
              Osoba inteligentna wynajęłaby sobie mieszkanie zdalnie, przeniosłaby się w wakacje i nauczyła się chociaż podstaw języka! Dla mnie to oczywiste.
              • rosapulchra-0 Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 20:18
                Wyznawczyni to ja ci wytłumaczę. Przypadek, moich dzieci. Nikt nas nigdy nie ścigał. Ani w Polsce, ani w UK,
        • yoko0202 hę? 02.10.13, 01:15
          rosapulchra-0 napisała:

          > Znajomy zna język, a to duży plus, raczej nie powinien mieć problemów ze znalez
          > ieniem pracy, tym bardziej poniżej jego kwalifikacji.

          w Hiszpanii nie będzie miał problemów? toż to kraj o jednej z największych aktualnie stóp bezrobocia spośród wszystkich państw rozwiniętych, ludzie wyjeżdżają stamtąd masowo w pogoni za chlebem.
          jeżeli wyjazd odbywa się w ciemno, bez kontaktów i wcześniejszego rozeznania, to może równie dobrze okazać się, że facet nawet roboty na budowie nie dostanie.
          to naprawdę już nie są te czasy co jeszcze kilka lat temu, gdy w zasadzie można było spakować kilka par gaci i koszulkę do plecaka i lecieć na 'Zachód', licząc na to, że chwilę po postawieniu stopy na obcej ziemi uda się gdzieś na początek zahaczyć.
    • ketra_a Re: taka historia_emigracja 01.10.13, 18:36
      A w Hiszpanii kryzys sad
      Daj jej to do poczytania : www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,14443462,Na_pieprzony_bruk__Nowi_biedni_i_bezdomni_z_klasy.html
    • beverly1985 Re: taka historia_emigracja 02.10.13, 08:42
      Mam takie podejscie, ze wszedzie w Europie to jak w domu smile Nie przygotowuje sie zupełnie, gdy mam jechac na wycieczkę, wyjazd sluzbowy, czy jak jechalam na erasmusa do Europy. Jestem pewna, ze miszkanie znajdzie się ebz problemu, ze dzieci do szkoły napsiza, ze cała ta logistyka to nie problem. Nie znaja hiszpańskiego? No i co, podstawy angielskiego wystarczą.

      Natomiast widzę olbrzymi problem z pracą! Przeciez w Hiszpanii jest kryzys, wiele osób na bezrobocie, gdzie oni chca pracować? Chyba że mąz pracuje po prostu z domu, i obecna pracę "przeniesie" do hiszpanii? Wtedy ok, mogłabym jechać. smile Tam nie jest jakos duzo drożej niz w Polsce (poza regionami turystycznymi), byłoby skromnie ale dałoby radę. A marzenie zrealizowane!
      • pole_koniczyny Re: taka historia_emigracja 02.10.13, 09:03
        Wszystko rozumiem, ale... dlaczego Hiszpania? Czy ludzie nie czytają gazet, nie zdają sobie sprawy z tego, co tam się w tej chwili dzieje, jakie jest bezrobocie? Kto zatrudni parę emigrantów bez znajomosci nawet podstawowej języka, skoro lokalni ludzie z wykształceniem mają problem ze znalezieniem pracy? W tej chwili Hiszpanie wyjeżdżają z własnego kraju, a są z nim zazwyczaj bardzo związani. Dwójka moich znajomych Hiszpanow własnie przyjechała do UK bo stracili nadzieję - osoby po studiach, architekcji, z biegła znajomoscia hiszpańskiego, angielskiego i trzeciego języka.
    • iwoniaw A dlaczego niby nie miałoby się im udać? 02.10.13, 10:37
      W czym niby w Hiszpanii miałoby im być trudniej niż w dowolnym polskim mieście, gdzie by się przeprowadzili z drugiego końca kraju? I bez przesady z tą histerią o obowiązku szkolnym - ponad miesiąc to znajoma czekała, aż jej dziecko przyjmą do szkoły (publicznej) w PL po powrocie z UK, bo tyle trwało "przemielenie" wszystkich papierków i jakoś nikogo nie wzruszało, że dziecię objęte obowiązkiem i prawem w domu siedzi.
      • pole_koniczyny Re: A dlaczego niby nie miałoby się im udać? 02.10.13, 11:12
        Moze im się udac ale przedsięwzięcie jest bardzo ryzykowne. Nie znaja języka, nie tylko lokalnego ale zona nawet angielskiego. Wiec w pierwszym okresie wszystko absolutnie będzie na głowie meza bo ona nie załatwi szkoły, nie załatwi nic w urzędzie mówiąc tylko po polsku.

        Polska to nie jest kraina mlekiem i miodem płynąca ale w Hiszpanii jest teraz nieporownywalnie gorsza sytuacja ekonomiczna.
    • solejrolia Re: taka historia_emigracja 02.10.13, 11:38
      może im się udać, i to spiewająco.
      aczkolwiek przedsięwziecie mocno ryzykowne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka