Dodaj do ulubionych

Matki synów - pytanie

08.10.13, 10:53
W wątku o wyjeździe na ferie 14-latków padały hasła o tym, że dziewczynie nie wypada, że co pomyślą jego rodzice. Jako dziewczynę prześladowały mnie podobne przykazy babć i innych ciotek. Straszna hipokryzja. Bo raz że "róbta co chceta byle sąsiedzi nie widzą" a dwa to co z chłopakiem? Tylko jego rodzice mają prawo do oceny dziewczyny gdy sami zapraszają ją by z ich synem jechała do babci? Średniowiecze mamy czy zwyczajną epidemię obłudy?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 10:57
      Sredniowiecze - rodzice chlopaka vorki szwagierki bez wahania syna do nas puszczaja od lat (mowie do nas bo blisko mieszkamy a chlopak zagraniczny) na swieta przyjezdza na wakacje jezdzi... Za pierwszym razem tylko go przywiezli poznali sie z rodzina i pojechali. Ja bym swojego tez puszczala corke tez - zamierzam tak wychowac zeby swoj rozum miala.
    • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 10:59
      Najbardziej w tamtym watku zszokowała mnie triss,tym podkładaniem córki. Gdyby to ktoś inny napisał,to luz,ale triss?
      • kietka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:03
        tak z innej beczki, ciekawe dlaczego tylko dziewczyny maja błonę dziewicza, a mezczyzni nie maja fizycznego dwodu braku wspolzycia (czyli bycia 100% zdrowym wenerycznie)
        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:06
          Nie wiem.
        • riki_i Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:15
          kietka napisała:

          > tak z innej beczki, ciekawe dlaczego tylko dziewczyny maja błonę dziewicza, a m
          > ezczyzni nie maja fizycznego dwodu braku wspolzycia (czyli bycia 100% zdrowym w
          > enerycznie)

          Błona dziewicza jest dowodem bycia 100% zdrowym wenerycznie???? Ekhem, spotkałem w życiu takie "dziewice" co to ochoczo dawały w anala, nie mówiąc już o obsługiwaniu oralnym (jak wskazują najnowsze badania naukowe mononukleoza zakaźna to pikuś, bo od robienia laski najprawdopodobniej można złapać niektóre nowotwory vide Michael Douglas etc.).
      • vilez Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:06
        Mnie nie zszokowała, bo to się składa u niej w logiczną całość.
      • opium74 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:11
        Kiedyś byłam u rodziny w odwiedzinach. Nocowalismy w domu X.
        X - rodzice, oraz dorosła /pełnoletnia/ córka która niedawno wróciła z pobytu w Australii czy innej Nowej Zelandii. Na tym pobycie byłą ze swoim narzeczonym z którym mieli za chwilę brać ślub. Pokazywali nam zdjęcia z wyjazdu, były tam tez zdjęcia mieszkania które jednoznacznie wskazywało na 1 sypialnię i 1 duże łóżko.
        Kiedy przyszło wieczorem do spania i rozdzialania pokoi, łóżek i materacy to rodzice zaczeli się głośno zastanawiac jak połozyć młodych żeby spali w oddzielnych pokojach!
        Bo przeciez ślubu nie mają i "nie pod moim dachem"
        Więc zapytałam rodziców czy myślą że przez ten rok za granica to oni w tym wspólnym łóżku wg nich w bierki grali i czy uważają że naprawde jedyne co młodzi bedą dziś mieli w głowie to seks w domu pełnym ludzi bo z tego co wiem to praca rodziców daje im wolną chate na co dzień.
        Po namysle została mi przyznana racja big_grin
        Ale młodzi i tak wylądowali w pokoju z 1 łóżkiem 1 osobowym i jednym materacem na podłodze suspicious

        Ja jako matka syna /dość młodego co prawda/ też ze zdziwienia przecierałam oczy na kołtuństwo które wylazło w tamtym watku.
      • a.nancy Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:14
        gryzelda71 napisała:

        > Najbardziej w tamtym watku zszokowała mnie triss,tym podkładaniem córki. Gdyby
        > to ktoś inny napisał,to luz,ale triss?

        mnie to akurat nie dziwi.
      • gaskama Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 15:07
        Tak, z Triss wyszedł cały kołtun. Zazwyczaj brak wiedzy i ograniczone horyzonty pokrywa pseudointelektualnym bełkotem. Tym razem dała z grubej rury.
      • rosapulchra-0 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:50
        Mnie nie zszokowała, raczej po raz kolejny udowodniła, jak bardzo jest prymitywna i obłudna.
      • morekac Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:54
        Triss jest znana ze swojej niechęci (delikatnie rzecz ujmując) do młodych osób płci żeńskiej.
        • triss_merigold6 Doprawdy? 08.10.13, 21:07
          Doprawdy? To raczej niechęć do głupich rodziców, którzy nie dbają o młode osoby obojga płci.
          14-15-latki mają z racji swego wieku, prawo być dowolnie bezrefleksyjne, impulsywne, nieodpowiedzialne i występować z przeróżnymi dziwacznymi pomysłami. Rolą rodziców jest owe pomysły odpowiednio traktować, a młodzież hamować w pragnieniu bycia dorosłą ponad wiek.

          Zarówno o rodzicach 14-latka, pozwalających mu na wyjazd z dziewczyną na tydzień, jak i o rodzicach 14-latki - zgadzających się na w/w miałabym jak najgorsze zdanie. Małolaty na wyjazdy w parze będą miały jeszcze czas, nic im się nie stanie jesli nie zrealizują tego w gimnazjum.
          • gryzelda71 Re: Doprawdy? 08.10.13, 21:11
            Korekta jak u biskupówwink
            • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 08.10.13, 21:18
              Wiesz, wysyłaj swoje dziecko kiedy uznasz za stosowne i z kim uznasz za stosowne, nic mi do tego. Ale bądź uprzejma nie zmuszać mnie do tej chorej poprawności politycznej, która nakazuje postrzeganie i traktowanie gimbazy jak dorosłych ludzi, którzy mogą brać za siebie odpowiedzialność.
              • gryzelda71 Re: Doprawdy? 08.10.13, 21:21
                A czy ja ciebie zmuszam?Ot poraziła mnie twoja wypowiedż co napisałam.
              • madzioreck Re: Doprawdy? 08.10.13, 21:33
                Triss, nie udawaj, że nie rozumiesz. Na samo dzień dobry przejechałaś się po dziewczynie, tudzież jej rodzicach.
                • triss_merigold6 Re: Doprawdy? 08.10.13, 21:39
                  O dziewczynie nie pisałam. Napisałam rzekomemu ojcu dziewczyny, co - na miejscu rodziców chłopaka - pomyślałabym o rodzicach panny. Zresztą samo założenie, że mogłabym być na miejscu rodziców owego 14-latka jest idiotyczne, bo nie wyraziłabym zgody. Zapytać by oczywiście mógł, pytać może o dowolną głupotę.
    • vilez Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 11:11
      Daj spokój, tamten watek to festiwal hipokryzji i jednocześnie bezwiednego obnażania swoich systemów "wartości" - wiesz ... młodzież nic innego nie robi tylko się pieprzy po kątach, a każda dziewczyna to towar do wybzykania. No i co ludzie powiedzą...
      Splugawiony obraz świata. Bywa.

      Jako matka synów powiadam Ci- są normalni ludzie z normalnym postrzeganiem świata smile
    • czar_bajry Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:09
      chpsi ma rację, totalna hipokryzja a co najgorsze sama mam takiego hipokrytę w domu, córki to powinny od 22 w domu siedzieć a synek może latać nocami "bo to chłopak" co ja się na wojowałam to tylko ja wiemtongue_out ale wygrałambig_grin
      • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:18
        Mój ojciec taki jest. Ja miałam przykaz być w domu o 22-giej a brat to "się musi wyszaleć". I nawet problemy jakie brat ma nie dały ojcu do myślenia, bo "chłopy tak mają". Ja rozumiem że w razie ciąży to głównie dziewczyna i jej rodzice mają problem ale co z chłopakiem? Co wtedy robią jego rodzice? Z doświadczenia wiem że chłopakom się nie tłucze do łba żeby się ptaszkiem z dziewczynkami nie bawić bo będzie kuku. Wręcz przeciwnie, jest taka chora duma że 16-latek już bzyka, że taki mężczyzna. A w tym czasie jego rówieśniczkę za samo pomyślenie o seksie okrzykuje się puszczalską. I czym się tu różnimy od muzułmanów?
        • czar_bajry Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:22
          brakiem burki...?
      • jamesonwhiskey Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:28
        > hłopak" co ja się na wojowałam to tylko ja wiemtongue_out ale wygrałambig_grin

        i co wygralas
        szybka ciaze ?
        • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:38
          Ale wiesz że u ludzi nie dochodzi do samozapłodnienia?
        • czar_bajry Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:49
          i co wygralas
          > szybka ciaze ?

          A możesz jaśniej bo czytając Twoje wpisy mam problem z ogarnięciem sensu tego co piszesz....
        • czar_bajry Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:50
          a i jeszcze jedno jemeson... chłopak to przez ch się pisze....pomimo szybkiej ciąży zdążyłam sobie to przyswoić...w przeciwieństwie do ciebie....
      • cofoko Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 12:32
        mądrego miałaś chłopa
    • majenkir Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:37
      Tak, podwojna moralnosc jest wciaz zywa I nic nie zrobisz, chocbys nie wiem jak bardzo tupala nozka. Po takim wyjezdzie chlopak w szkole bedzie bohaterem, a dziewczyna puszczalska.
      • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:43
        Gorąco namawiam do tupania nóżką ze mną. Im więcej będzie nas tupać tym więcej ludzi zacznie się nad tym zastanawiać. Tzn tak bym chciała...
        • duola77 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:37
          tupię , i co ?
          i nic

          trzeba jeszcze z jedna dekadę potupać , hadko sad
    • volta2 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:46
      ja mam dwóch synów i zdecydowanie nie będę się zgadzała na nocne wizyty panienek w naszym domu, na żadne wspólne ferie czy wizyty u babci na imieninach. wspólne- znaczy nasze rodzinne.

      syna też nie będę zachęcała by wojażował po Europie z panną i jej familią. jeśli na tyle młody by nie móc sam jechać, zostaje w domu.
      jak se znajdzie stałą pannę, na tyle dorosłą że będą mogli jechać sami, to ok. ale zabawy w dom naszym kosztem nie będzie.

      nie czytałam tamtego wątku ale po wprowadzeniu - czuję o co chodzi.
      • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:53
        Panienki bo miałaś na myśli młode dziewczyny, a nie chcące dać się zapłodnić przez twoich synków?
      • duola77 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:39
        to nie takie jednoznaczne
        ale planowac nie zaszkodzi
        zaskoczenia takie - hmmm - niejednoznaczne ???
      • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:39
        Volta 10/10 ! Zgadzam sie no i ja tez nie z tych swiatlych tylko koltunka jak triss wink mama dwoch synow. Teraz 14-latki wygladaja na 18-tki a hormony robia swoje. Syn moj mam nadzieje nie wpadnie na taki pomysl za 3 lata. Mysle ze ta babcia to przykrywka bo samych ich nir puszcza rodzice. Chyba ze babcia mieszka w Wisle, Szczyrku czy Zakopanem a mlodziez fanatycznie jezdzi na nartach czy desce i zaprosi rodzenstwo.
        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:45
          Teraz 14-latki wygladaja na 18-tki a hormony robia sw
          > oje.

          Zawsze znajdzie się winny i nigdy nie będzie to nasz dziecko.
          • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:49
            No więc ja biorę pod uwagę, że nie trzeba dodatkowo 14-letniemu chłopakowi stwarzać sprzyjających sytuacji przy błogosławieństwie rodziców.
            Układ, że jadą nastolatki z rodzicami i rodzeństwem do tego samego ośrodka czy pensjonatu - prosze bardzo.
            • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:54
              Jesu ja wiem,że to trudno sobie wyobrazić,ale serio nie wszystkie 14latki się bzykają.
              • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:38
                gryzelda71 napisała:

                > Jesu ja wiem,że to trudno sobie wyobrazić,ale serio nie wszystkie 14latki się b
                > zykają. "

                No fakt, nie wszystkie. Ale czy w związku z tym pozwoliłabyś, aby para czternastolatków nocowała w jednym pokoju na tym wyjeździe do babci?

                • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:41
                  A gdzieś było napisane cos o nocowaniu w jednym pokoju?
                  Żeby nie było, nie uważam, że w tym wieku konieczny był taki wyjazd, ale kolejne teorie i argumenty coraz lepsze...
                  • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:49
                    Nie było napisane, pytam, bo zastanawiam się, gdzie postawić granicę.
                    Skoro zakładamy, że 14-latków łączy tylko niewinna dziecięca przyjaźń, to dlaczego nie pozwolić im na nocowanie w jednym pokoju? Więcej czasu na nocne rozmowy o książkach!

                • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:53
                  Ale dlaczego mieliby spać w jednym pokoju?
                  • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:59
                    A dlaczego nie?
                    Dzieci uwielbiają spać z przyjaciółmi w swoim pokoju big_grin
                    • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:06
                      Serio?
                      Nadal nie wiem, dlaczego mieliby spać w jednym wątku?żeby do wątku pasowało?
                      • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:12
                        Ale dlaczego nie?
                        Gdyby cię zapytała 14-letnia dziewczynka, czy może spać w jednym pokoju z 14-letnim kolegą - zabroniłabyś? Jakiego rodzaju wątpliwości byś miała?

                        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:20
                          Odpowiedziałabym,ze dziecko,mamy pokój gościnnytongue_out
                          Po co wymyślac takie głupoty. Nie pozwala się na wyjazd i luz, nie trzeba z z dziewczyny dzi...k robić a z nastolatków opętanych seksem.
                          • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:30
                            Ale dlaczego chcesz dzieci umieszczać w osobnych pokojach?
                            Jakiego rodzaju obawy Tobą kierują?
                            Hę?
                            Widzisz, jaka z Ciebie hipokrytka, a taka niby wyluzowana big_grin



                            • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:31
                              Bo zawsze gość śpi w gościnnym?
                              • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:37
                                A gdyby babcia nie miała pokoju gościnnego i dzieci byłyby zmuszone do spania w jednym pokoju, to rozumiem, że ze wspólnego wyjazdu nici?
                                Dlaczego?

                                He-he big_grin
                                • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:40
                                  No sama sobie odpowiedziałaś BO NIE MA WARUNKÓW NA GOSZCZENIE.
                                  • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:51
                                    Dobre big_grin
                                    Czyli opcja z nocowaniem dzieci w jednym pokoju nie wchodzi w grę, nawet jeśli dzieci chciałyby nocować razem, bo NIE MA WARUNKÓW NA GOSZCZENIE.

                                    Nadal nie widzisz w tym hipokryzji?
                                    • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:57
                                      Raz nie wiem co miałaby się stać,ze kolego 14 latki nocował u nas w domu,Pomyślmy....powódź,zasypało śniegiem,gradobicie 12 godzinne?
                                      Dwa ja nie ma warunków to się gości nie przyjmuje. Nie jest tak?
                                      A najważniejsze śmiało można dziecku powiedzieć,nie zgadzam się, bez argumentowanie ,że nie chcesz żeby się bzykali i że to jedyna obawa.
                                      No nie wiem gdzie jestem hipokrytką? Bo nie zgadzam się na obrażanie nastolatek przez mamcie chłopczyków?
                                      • menodo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:06
                                        Odniosłam się do Twojego postu w sprawie bzykania się 14-latków.
                                        Skro więc zakładasz, że bezzasadne są obawy - że 14-latkowie maja potrzeby seksualne i dążą do ich zaspokojenia - zdumiewa mnie, że widzisz coś niestosownego w tym, by spali w jednym pokoju.
                                        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:12
                                          Gdybym miała obawy,że wszystkie 14 latki mają jedynie seks w głowie przenigdy dzieciaka nie wysłałabym na obóz.Zwłaszcza na obóz.
                                          • przystanek_tramwajowy Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:17
                                            Ja się zastanawiam, co mają w głowie rodzice dziewczyny, którzy w ogóle taką ewentualność rozważają i jeszcze opinii na forum zasięgają? Chyba nas...ne.
                                            • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:19
                                              Nie wypowiem się,bo nie znam nikogo ani z rodziny dziewczyny,ani z rodziny chłopaka.
                                            • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:11
                                              Muszą mieć nas...ne.
                                              Rozumiem wspólny wyjazd na obóz snowboardowy/narciarski w te ferie, wyjazd wspólny z całymi rodzinami do jednego ośrodka, wyjazd szkolno-klasowy, ale ni cholery nie rozumiem rozważania wyjazdu pary 14-letnich małolatów i zakładania, że jakaś babcia będzie ich pilnować.
                                              Skoro mieliby być pilnowani, to po co w ogóle ich puszczać razem, żeby kusić los?
                                          • ichi51e Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:28
                                            Otoz to. Jezdzilam na obozy w tym wieku i w zyciu bym nie poslala - predzej do babci zeby spali w jednym pokoju - ha ha ha. Wspominam obozy w tym wieku jako pasmo przeklinania- petow i alkoholu pitego z kadra. Co prawda zeby sie ktos stukal nie pamietam - za to gdyby chcial nic totalnie nie staneloby na przeszkodzie. U babci - stanela by babcia - ktora zapewne spalaby z dziewczyna w jednym lizku zeby nie bylo wyopy.
                                            Dziecku nie ufacie babci nie ufacie... A kadrze na obozie ufacie. Smiechnasali.pl
                                            • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:40
                                              Dziecku nie ufacie babci nie ufacie... A kadrze na obozie ufacie. Smiechnasali.
                                              > pl

                                              Dokładnie.
    • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:51
      W tamtym wątku wątek rodziców chłopaka w ogóle nie został poruszony.
      Z punktu widzenia matki chłopaka powiem, że gdyby mi 14-letni syn wystąpił z pomysłem samodzielnego wyjazdu w parze z dziewczyną, to zostałby oględnie mówiąc wyśmiany. Sorry, nie ten wiek.
      Na miejscu rodziców dziewczyny byłabym ciężko zdziwiona i podejrzliwa wobec rodziców tego chłopaka z wątku, jeśli oni wyrazili na to zgodę. Co to znaczy, że 14-letni szczyl może sobie ot tak zapraszać panienkę? No halo...
      Do kina i na spacerki mogą sobie chodzić, ewentualnie jechać razem na obóz narciarski czy harcerski, ale nie tak oficjalnie do rodziny na tydzień.
      • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:57
        Luzik,twój dzieciak prędzej głowę sobie odgryzie niż zada takie pytanie.
      • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 14:58
        > W tamtym wątku wątek rodziców chłopaka w ogóle nie został poruszony.

        No właśnie...
      • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 15:00
        Był poruszony w sposób niefajny i dlatego założyłam ten wątek.
    • kietka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 15:20
      Baby drogie smile oceniacie swiat swoimi oczami i myslicie, ze "wasze czazy" sa wciaz aktualne.

      Teraz mamy taka kulture mlodziezowa, ze niestety kazda dziewczyna jest dla kolegi potencjalnie do wybz..., wiecej, adoratorom nie wysyła sie miłosnych listów, tylko nagie zdjecia. Bycie dziewica w wieku 17 lat jest passe. Tylko nie piszcie, ze wasze dzieci maja inaczej pukładane w głowach, bo tak na prawde tylko one wiedza, co "autor miał na mysli" i w najmniej oczekiwanym momencie mleko sie rozlewa.
      dla pokolenia nawet "mlodych" matek nastolatkow, to kosmos. trzeba przyjac na klate, ze teraz sex to norma, a nie wyjatek dla 15 latków. mam znajomą nuczycielkę w gimnazjum, czasami mysle, ze zyje na innej placecie i az sie boje okresu dorastania wlasnych dzieci. co to bedzie za 5-10 lat?
      • madzioreck To ciekawe 08.10.13, 15:29
        Ciekawe, co piszesz. Moja babcia się zawsze tylko śmieje, jak ktoś mówi, że ta młodzież dzisiaj, a kiedyś to ho-ho... tylko się śmieje, ewentualnie dodaje, że ludzi krótką pamięć mają i do tego wybiórczą.
      • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 15:31
        czasami mysle, ze zyje na innej placecie i az sie boje okresu d
        > orastania wlasnych dzieci. co to bedzie za 5-10 lat?

        To oczywiste: zapewne przedszkolaki będą się pieprzyć po kątach.
      • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:24
        > Teraz mamy taka kulture mlodziezowa, ze niestety kazda dziewczyna jest dla kole
        > gi potencjalnie do wybz..., wiecej, adoratorom nie wysyła sie miłosnych listów,
        > tylko nagie zdjecia. Bycie dziewica w wieku 17 lat jest passe.

        Fakt że dziś młodziez jest bardziej bezpośrednia. Teraz się pokazuje cycki a kiedys zapraszało o pomoc przy sianokosach. Ale sens ten sam. Faktycznie teraz dzieci interesują się seksem tyle ze dla nas dziecko to 16-latek a kiedyś 16-latka to panna na wydaniu a 18-latka to już stara panna była. Dzis dla rodzica student to dziecko.
      • hellulah Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:21
        No proszz. Akurat mam trochę znajomości wśród młodzieży i powiem tak - obecnie, 2013 rok, są ludzie i parapety, jak zawsze i wszędzie. Widywałam już prawie-orgie (często tylko "powierzchowne", czyli dużo huku i deklaracji, ale mało akcji) i widywałam nastolatki trzymające się za łapki li tylko. Jest różnie. Jako że znam głównie kształconą młodzież z kształconych domów, z hobby, zajęciami dodatkowymi, oczytaną i zaangażowaną, to model jest bardziej "trzymamy się za rączki a potem seks z podwójnym zabezpieczeniem". Bycie dziewicą nie jest ani powodem do wstydu, ani do upubliczniania. Ani nie jest tak, że wszyscy się tylko bzykają, ani nie jest tak, że wszyscy poszczą. Ot normalnie, bywa różnie. A tak w ogóle, to serio, seks z zabezpieczeniami i podejmowany świadomie nie jest niczym, nad czym należy załamywać ręce.

        Co znajomej nauczycielki - wiesz, bo to zależy, w _jakim_ gimanzjum. Niestety. Lub stety.
    • heca7 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:29
      Ja mam 2 synów i córkę. Żadnego bym nie puściła( w tym wieku) bez względu na płeć. Co zresztą napisałam w tamtym wątku.
      • oteczka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:50
        Ja mam prawie 21 latka ,niedawno została u nas na noc 18 letnia dziewczyna syna ,dom duży poszłam spać nawet nie wiedziałam ,rano zobaczyłam ,zrobiłam jazdę synowi a potem w sumie pomyślałam hm moje dorosłe dziecko jest w domu a gdzie są rodzice dziewczyny dlaczego nie zainteresowali się gdzie ona jest ?zaznaczę ludzie ok na poziomie w sumie więcej u nas się nie powtórzyło ale syn często u nich nocuje i powiem dziwię się ale jeżeli oni nie mają nic przeciwko ,mój syn jest dorosły każdorazowo mnie informuje że nie wróci do domu ,ale z drugiej strony żeby narobić sobie problemów wcale nie trzeba wyjazdu gdzieś czy nocowania .
        • duola77 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:54
          > żeby narobić sobie problemów wcale nie trzeba wyjazdu gdzieś czy nocowania .

          touch
        • vilez Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:54
          Zrobiłaś aferę DOROSŁYM ludziom? Tylko dlatego, że pod Twoim dachem?
        • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:55
          a potem w sumie pomyślałam hm moje dorosłe dziecko jest w domu a gdzie są
          > rodzice dziewczyny dlaczego nie zainteresowali się gdzie ona jest ?

          A skąd wiesz, że się nie zainteresowali?
          • oteczka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 16:59
            bo wiem ,bo nie biorę odpowiedzialności za czyjeś dziecko nawet 18 letnie i nie chcę żeby bez mojej zgody spało u mnie w domu ,gdyby zapytali są wolne pokoje itp .
            • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:21
              oteczka napisała:

              > bo wiem ,bo nie biorę odpowiedzialności za czyjeś dziecko nawet 18 letnie i nie
              > chcę żeby bez mojej zgody spało u mnie w domu ,gdyby zapytali są wolne pokoje
              > itp .

              Z Twojej odpowiedzi wnioskuję, że w tym oburzeniu to już sama nie wiesz, o co chodzi - ja się pytam, skąd wiesz, że rodzice nie wiedzą/nie interesują się, co z dziewczyną - a tymczasem ona też jest dorosła.
              Twój dach, możesz sobie nie życzyć, żeby ktoś nocował czy to z Twoją zgodą czy bez, ale czemu tu się "dziwić", że jej rodzice się zgadzają - czemu się dziwisz?
              • oteczka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:34
                wiesz czemu ? bo ja już się w życiu przejechałam i raz mi wystarczy ,x lat temu moja 21 latka zmajstrowała sobie dziecko ze swoim 25 letnim chłopakiem i pomyśl kto był winny ? druga babciunia mi wykrzyczała że przecież ona nocowała u nich nie raz za moją zgodą więc teraz mojej zgody nie ma.
                • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:41
                  Powtórzę: mam 2 synów (15 i 19) : w wieku 14 lat nie ma opcji, aby panna jakaś w domu sypiała, bo chodzą ze sobą. Ta sama reakcja byłaby ,gdy chodziło o córkę- i nie, nie chodzi o "brudne, pokątne bzykanko młodych", ale wg mnie to nie ten czas, nie ten wiek.
                  Moi synowie wyjeżdżają na obozy, jeżdżą do rodziny- ba, nie znam w otoczeniu żadnej koleżanki z dzieckiem w tym wieku (płeć obojętna), gdzie coś takiego byłoby normalne i oczywiste.
                • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:42
                  To od nocowanie w ciąże się zachodzi?WOW
                  • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:43
                    Nie, ale takie argumenty gdzieś po drodze padały- ja używam tylko argumentu, że nie ma opcji, aby w wieku 14 lat u synów nocowały koleżanki. I tyle. Gdy Ty masz w tej kwestii inne zdanie, możesz synowie koleżankę na noc zaprosić, pograją w scrabble.
                    • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:51
                      Amen. Jeśli małolat czy córcia bzykną się w tym wieku, to bez mojej zgody i pomocy czy aprobaty.
                      • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:55
                        Zapewniam cię,że nigdy nie zapyta cię synuś o zgodę,córunia też.
                        • volta2 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:18
                          A ty bys chciala byc pytana? Opowiadalas sie matce z seksowania?

                          Jakas moda teraz nastala ze matki nie sa matkami tylko hmmm, "przyjaciolkami" wlasnych dzieci, moze stad ta chec rozmow o kandtdatach do lozka?
                          • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:23
                            Toż napisałam,że dzieci o to nie pytają,Ani mając 14 lat,ani 16.
                            A takie gadki,że jak nie pozwoli się na wyjazd to nici z seksu są śmieszne.Wychodzi tylko strach starych przed tym co ludzie powiedzą i to u tych co niby mają włączone wdupieniamie.
                            • volta2 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 19:50
                              Nikt tu seksu sie nie boi, ale ze nie zamierza przykladac reki, a to roznica zasadnicza.

                              Ale ty wolisz wpierac nam, przeciwniczkom tego pomyslu ze o
                              Jakiejs opinii sie boimy i jakichs ludzi.

                              Ja tam jak triss, terytorialna kestem i obecnosc tesciowej na moim mnie wkurza, a co dopiero jakiejs nastki? Nie, nie wyraze zgody na takie pomysly, mialabym ferie popsute.
                              • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:00
                                Możesz się nie zgodzić. Ale może się to odbyć bez obrażania dziewczyny.
                                • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:29
                                  No też bym się nie zgodziła, a słów typu "dziwka", "podkłada się"- nie użyłam; a i tak z poglądami nagle wylądowałam jako Dulska.
                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 20:34
                                    Ja się wyraźnie ustosunkowałam do wypowiedzi triss.
                                    Bo była obraźliwa.
                                    • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:14
                                      A zauważyłaś, że napisałam to o rodzicach dziewczyny? O rodzicach, nie o dziewczynie.
                                      Bo zadurzona 14-latka ma prawo być bezmyślna i nieodpowiedzialna i ochoczo przyjmować równie bezmyślne propozycje chłopaka. Natomiast starzy mają obowiązek myśleć i przewidywać i jeśli wyrażają zgodę na taki wyjazd gimnazjalistki z gimnazjalnym narzeczonym, to tak jakby wpychali mu ją do łóżka. Dla równowagi = rodzice chłopaczka, którzy się zgadzają po prostu pomagają mu zorganizować komfortowy pobyt z panienką.
                                      • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:20
                                        Wybacz,ale masz nas...z tym wpychanie do łózka i seksem nieletnich.
                                        • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:22
                                          Moja koleżanka pracuje w gimnazjum, w zeszłym roku mieli 5 dziewczynek ciężarnych (zarówno w 1,2 jak i 3 gimnazjum (czyli 13-15 lat).
                                          • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:25
                                            Moja skończyła gimnazjum. Nie jest w ciąży. Nikt z roczniak także. Jest w wyjątkowej szkole?
                                            • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:29
                                              Nie, ale ja piszę akurat o zwykłym miejskim gimnazjum, w którym w zeszłym roku mieli 5 dziewczynek w ciąży, więc seks w tym wieku nie jest z gatunku "niemożliwe, moja córka to w warcaby by grała".
                                              • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:34
                                                Tak samo jak nieprawdą jest że każdy 14latek uprawia seks.
                                                • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:35
                                                  Owszem, nie każdy, ale są też tacy, którzy to robią, niektórzy nawet z konsekwencjami.
                                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:39
                                                    Owszem są.Tak jak sa i tacy co tylko trzymają się za ręce.
                                                  • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:41
                                                    Zgadza się, przypuszczam że tych trzymających się za ręce i miziających po kątach jest większość. I wspólny wyjazd z tygodniowym nocowaniem z pilnującą babcią jest im doskonale zbędny.
                                                  • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:44
                                                    Też tak sądzę- niech chodzą, niech się za rączkę trzymają, wspólny wyjazd do babci- a niby po co? Co innego obóz/biwak itp.
                                                  • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:58
                                                    ja bym nawet licealiscie nie pozwolila na noclegi kolezanki. Bez przesady my nie nocowalismy i zyjemy. Poza tym zgadzam sie z postami triss - mam identyczne zdanie na ten temat. Ciekawe dlaczego na oboz razem nie pojada? Bo tam oddzielnie spia dziewczynki i chlopcy? wink Niektorzy rodzice mnie zalamuja - bardziej przywiazuja sie do sympatii dzieci w tym wieku niz ne same, traktuja jak doroslych ludzi. Moze zareczyny im zorganizowac jak juz tak wchodzimy w rodzinne powiazania? Zenada
                                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:03
                                                    Wiesz co,a ja bym "chodzących "14latków na obóz jeden i ten sam nie posłałabym,gdybym miała podejrzenia,że zechcą się bzykać. Tak samo do krewnych wszelakich.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:04
                                                    Teraz czasy ciężkie, może lepiej córkę wcześniej za mąż wydać? big_grin A poważnie - nie, nie uważam, że wszystkie 14-latki uprawiają seks, ale głupotą jest nie branie takiej opcji w ogóle pod uwagę.

                                                    ---
                                                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                                                  • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:08
                                                    Taaa... i traktować jak oficjalną parę, na uroczystości rodzinne i święta zapraszać razem. Qźwa, to 14-latki, za trzy miesiące mogą się pokłócić i zmienić obiekty adoracji. Przywiązywanie się do nastolatkowych sympatii w tym wieku i traktowanie ich serio świadczy tylko o głupocie rodzicców.
                                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:11
                                                    No jak ty popuścisz wodze wyobraźni....za chwilę wózek będa z babcia wybierać.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:45
                                                    Wy, matki córek, wolałybyście, żeby nasi synowie waszych nastoletnich księżniczek nie ciągnęli do tzw. łóżka. Natomiast my, matki synów, wolałybyśmy, żeby wasze córki każdemu, który im to zaproponuje dały w pysk. I w duchu realizacji tych dwóch postulatów każda ze stron powinna wychowywać swoje dzieci.
                                                  • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:49
                                                    Yyy mam i syna i córkę. Kanał.
                                                    14-latki płci obojga nie powinny jeszcze współżyć, a nawet jeśli bardzo chcą, to należy im to mocno utrudnić.
                                                  • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:50
                                                    Ale kto rozsądny w ogóle zakłada, że 14-latki chcą współżyć? Mam 14 latka na stanie, miałam jeszcze jednego (bo już wyrósł). Zapewniam Cię, że nie chcieli.
                                                  • misterni Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 12:58
                                                    Triss, ale dlaczego uważasz, że oni będą ze sobą współżyć?
                                          • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:26
                                            Biedne, zaniedbane dzieci. Nie wierzę, że 13-latka ma aż takie własne potrzeby erotyczne, że musi je realizować przez pełne współżycie.
                                            • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:30
                                              Tak, zgadzam się: biedne dzieci, 2 ojców miało 15 lat (tyle co mój młodszy syn), 1 chyba z 17.
                                        • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:24
                                          Dobrze, w takim razie po co taki wyjazd w parze zamiast np. wspólnego wyjazdu zorganizowanego? Bo sorry, ale tekstów o tym, że 14-latkowie nie mogą bez siebie żyć przez tydzień i stanie im się straszna krzywda, nie kupuję.
                                          Nie znam i nie znałam nikogo, nikogo z moich rówieśników z podstawówki czy liceum, kto mając 14-15 lat jechałby sam z dziewczyną/chłopakiem z błogosławieństwem rodziców. Starsi - owszem, ale tak bliżej końca liceum.
                                          • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:32
                                            Triss,może nie stać którejś ze stron na zorganizowany wyjazd?
                                            Ot zadała kobieta pytanie i doczekała się odpowiedzi.
                                            • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:36
                                              To nie jadą. Proste. Jedno jedzie do tej babci czy z rodzicami, a drugie nie jedzie/cokolwiek.
                                              14 lat to znakomity wiek na naukę, że niekoniecznie można coś (wyjazd) otrzymać tylko dlatego, że się chce.
                                              • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:42
                                                Są dzieci co z rodzicach o różnych sprawach rozmawiają. Np o wspólnym wyjeździe z sympatią. To takie STRASZNE? Ja tu nie widze porażki wychowawczej.
                                                • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:46
                                                  Porażka wychowawcza to może za duże słowo, ale pytanie taką propozycję/pytanie rzucone przez dzieciaka w tym wieku, uważam za niestosowne. Wyjątkowy brak wyczucia tego, co wolno i gdzie są granice.
                                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:49
                                                    Toż wg ciebie 14latki są bezmyślne,wiec skąd nagle poruszenie,że pytanie niestosowne.Bardzo stosowne. Może porozmawiać.
                                                  • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:54
                                                    Są bezmyślne i może im się wydawać taki wyjazd znakomitym pomysłem. Niemniej, powinny być przyuczone, że starzy na taki pomysł mogą zareagować cokolwiek niechętnie i nerwowo i dla własnego dobra powstrzymać się przed zapytaniem. No chyba, że mają totalnie wyluzowane układy w domu, a rodzice to starsi kumple.
                                                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:57
                                                    A po nerwowa reakcja?Nie można na spokojnie?
                                                  • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:02
                                                    iemniej, p
                                                    > owinny być przyuczone, że starzy na taki pomysł mogą zareagować cokolwiek niech
                                                    > ętnie i nerwowo i dla własnego dobra powstrzymać się przed zapytaniem. No chyba
                                                    > , że mają totalnie wyluzowane układy w domu, a rodzice to starsi kumple.

                                                    Wydaje mi się, że to mogłaby być dobra okazja do rozmowy na pewne tematy, niekoniecznie nerwowej. Wydaje mi się też, że rodzice są od tego, żeby na nawet najgłupsze pytania odpowiadać, i żeby z dziećmi rozmawiać. Wydaje mi się też, że jak rodzice nie umieją rozmawiać, a tylko nerwowo reagować, chyba, że rodzice mają w dupie, czy dziecko przyjdzie do nich jeszcze kiedyś ze swoimi sprawami. Chyba, ze wolą po prostu nie wiedzieć.
                                                    Znam kilka dziewczyn, które wpadły w stosunkowo młodym wieku, każdej jednej rodzice tacy nerwowi właśnie byli, szczególnie przyjaciółki, co jej chłop mógł nocować, ale na materacu big_grin
                                                  • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:34
                                                    > Niemniej, p
                                                    > owinny być przyuczone, że starzy na taki pomysł mogą zareagować cokolwiek niech
                                                    > ętnie i nerwowo i dla własnego dobra powstrzymać się przed zapytaniem.

                                                    Słucham??? Powinny być przyuczone, by nie pytać o niewygodne dla (niektórych, np. takich jak TY) starych rzeczy? Jaja sobie robisz? Tak rozumiesz relacje dziecko-rodzic? OJP

                                                    > No chyba, że mają totalnie wyluzowane układy w domu, a rodzice to starsi kumple.

                                                    Nie, tacy rodzice to normalni ludzie z normalnymi relacjami z dziećmi właśnie. ROZMAWIAJĄCY z nimi.
                    • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:51
                      Najciekawsze,że ja nie wyraziłam opinii na temat wyjazdu,ale dobrze, że sobie ją napisałaś.
                      Mnie najbardziej brzydzi to co panie piszą,podkładanie dziewuch, nocowanie panienek,jakby były kure... i ten obowiązkowy sex. Bardzo złe macie doświadczenia.
                      • m_incubo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:42
                        Nie dziw się. Te panie też kiedyś były czternastoletnimi "panienkami". Może postrzegają wszystko i wszystkich przez pryzmat własnych doświadczeń, może też rodzice musieli na każdym kroku pilnować, bo same to wiadomo, nic tylko bzykać by się chciało.
                        • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:51
                          Akurat moje doświadczenia są w tym zakresie wręcz przeciwne. Nie w podstawówce, litości... (obecne 14 lat i gimnazjum to kiedyś była VII-VIII klasa podstawówki).
                          • m_incubo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 21:57
                            14 lat to zawsze było 14 lat, co ma do rzeczy niegdysiejsza podstawówka? No, chyba że czternastolatki zawsze i wszędzie jadą się gzić, to faktycznie, strach z piwnicy wypuścić. Zafiksowanie niektórych na jedynym możliwym scenariuszu jest doprawdy zastanawiające.
                            • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:06
                              Podałam inne propozycje wspólnego wyjazdu - obozy, wyjazd z rodzinami do tego samego ośrodka. Nie muszą jechać sami, z komicznym założeniem niektorych ematek, że babcia ich upilnuje.
                              • m_incubo Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:12
                                Oczywiście, a kto mówi, że muszą? Chodzi o to, że według niektórych kategorycznie nie mogą, bo... no właśnie, bo co? Prawdopodobnie więcej lodów jest robionych w szkolnych kiblach niż na feriach u babci.
                                • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:15
                                  Według mnie nie mogą, bo na taki wyjazd w parze jest za wcześnie. Sa za młodzi, mają dopiero po 14 lat, a chodzenie ze sobą w tym wieku spokojnie powinno obywać się bez nocowania razem. Wystarczające wyjaśnienie?
                              • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:14
                                A wychowawca na obozie upilnuje... jasssne big_grin
                                • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:16
                                  Czyli wracamy do punktu wyjścia: trzeba pilnować, tak?
                                  • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:28
                                    Wracamy do punktu, w którym wyjaśniam, że to się rodzicom tylko wydaje, że mogą upilnować. I się łudzą, ze babcia nie upilnuje, ale wychowawca na obozie już tak.
                                    • menodo Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 08:16
                                      I się łudzą, ze babcia nie upilnuje, ale wychowawca na obozie już t
                                      > ak. "

                                      Skoro więc i tak nikt ich "nie upilnuje", to może pozwolić im mieszkać w jednym pokoju czy wręcz spać w jednym łóżku. Dlaczego nie?
                                      • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 08:38
                                        To jednak absurdalne.
                                        Wypadałoby przyjąć jakieś założenie:
                                        - albo 14-latkowie nie są jeszcze zainteresowani seksem, nie trzeba ich pilnować, na wspólnym spaniu im nie zależy, co oznacza, że taki wyjazd w parze jest im doskonale zbędny
                                        - albo mają ciśnienie, trzeba ich pilnować etc., co oznacza że tym bardziej nie powinni jechać tak sobie parą na tydzień
                                        • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 08:42
                                          W jaki sposób łączysz to: "nie są zainteresowani seksem" z: "taki wyjazd jest im doskonale zbędny". Bo nie widzę związku.
                                          Na taki wyjazd nie jadą przecież dla seksu (takie założenie), ale dla innych spraw: pobyć ze sobą, pogadać, razem pojeździć na nartach/sankach/łyżwach.
                                          • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:20
                                            Ok, a czy nie mogą tego robić bez koniecznie samodzielnego wyjazdu w parze?
                                            • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:24
                                              A czemu mieliby nie w parze? To coś złego lubić się?
                                        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 08:53
                                          A najlepiej jak się nie uogólnia,bo twój za jakiś czas 14latek może byc napalony i bzykac każda chętną,a inny nie bedzie,a może i twój nie będzie kto wie?
                                          Ale to trzeba znać dzieci, najlepiej własne i nie bazowac na tym,że sa nieodpowiedzialne i głupkowate.
                                        • menodo Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 08:58
                                          No właśnie, a organizowanie "wyjazdu we dwoje" z osobnymi pokoikami i babcią w roli przyzwoitki to komunikat: jesteśmy nowocześni, wiemy, że chcecie uprawiać seks, ale udawajcie, że tego nie chcecie, bo nie chcemy brać udział w tej patologii.
                                          Wyjątkowo toksyczne, świadczące o słabości i niedojrzałości emocjonalnej rodziców.

                                          Znam dziewczynkę, która zaszła w ciążę wieku 16 lat. Mama (samotna) pozwalała jej na wspólne wyjazdy z chłopakiem (najpierw do babci, później pod namiot), chłopak często u nich nocował, jednak nie zadbała np. o antykoncepcję i dziewczyna zaszła w ciążę. Co na to mama - rozpłakała się: ojej, a ja tak ci ufałam, myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami...
                                          • noname2002 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:21
                                            Hmm, a ja znam kobietę, która wręcz obsesyjnie pilnowała "cnoty" nie tylko swoich córek ale i cudzych(zrobiła bratowej i szwagierce awanturę, że ich córki "szlajają się po krzakach z chłopakami"-dziewczyny 16 i 18lat 2-3 razy wyszły wieczorem w mieszanym towarzystwie). Starsza córka tej kobiety wpadła z żonatym mężczyzną, a młodsza zaszła w ciążę mając 17lat.
                                            • noname2002 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:23
                                              A córki, które się "szlajały" zaszły w ciążę po 25 roku życia i po ślubie.
                                            • menodo Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:30
                                              Zarówno obsesyjne pilnowanie cnoty, jak i przyzwolenie na szlajanie się po krzakach nastolatek jest dla mnie patologią, ale widzę, że Ty raczej jesteś z frakcji "krzaków" big_grin
                                              • noname2002 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:06
                                                A to zależy co rozumiesz przez szlajanie się po krzakach, jeśli wczesne rozpoczynanie współżycia to bardzo nie trafiłaś smile
                                                Jeśli imprezowanie czy wyjazdy, to owszem, miałam bardzo liberalnych rodziców.
                                        • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:13
                                          Triss, absurdalne to jest, że mi tu się przypisuje popieranie takiego wyjazdu, kiedy ja cały czas podkreślam, że dyskutuję tylko z argumentami z doopy.
                                          Założenie: 14-latki mogą, ale nie muszą być zainteresowane seksem. Jeśli są zainteresowane i zechcą, to się będą bzykać, choćby mamunia i tatunio stanęli na uszach. Naiwnością jest sądzić, że chroni się dzieci przed bzykaniem zabraniając wyjazdu do babci, a jako bezpieczną (czy też: mniej kontrowersyjną) opcję podaje się wyjazd na obóz. Naiwność taka, o jaką akurat Ciebie, Triss, nie podejrzewam. Można sobie zabraniać, nie puszczać, odgryzać łeb za samo głupie pytanie, można też potupać nóżką albo być rodzicem betonowym. Na bzykanie młodzieży czy jego brak ma to wpływ ze-ro-wy. Teraz jasne?
                • pederastwa Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:45
                  Ale na co nie ma Twojej zgody? Na to że Twoje dorosłe dzieci uprawiają seks? Akurat w tej kwestii nie masz nic do gadania. Czy chodzi Ci tylko o tzw "opinię"?
                  • marzeka1 Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:48
                    Od kiedy 14-latek, a o takim dziecku z 2 klasy gimnazjum mowa- jest dorosły?
                    • vilez Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:52
                      Chodzi o 21-letniego syna Oteczki.
                      • oteczka Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 17:59
                        że mnie chodzi o opinię ? wiesz jestem ostatnią osobą której o to chodzi i mam gdzieś CO LUDZIE POWIEDZĄ mnie chodzi o mój święty spokój ,upewniłam się że dziewczyna bierze tabletki ,niech sobie sypiają do woli ale jak mamusia zadzwoni i spyta może xy nocować u was będzie ok żadnej innej opcji nie przewiduję o że oni zgadzają się żeby mój syn u nich nocował to ich sprawa ,ja od dawna przestałam być nowoczesna bo ta nowoczesność 9 lat mnie kosztowała .
                        • vilez Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:41
                          Ale że co? Że rodzice dorosłej dziewczyny mają do Ciebie dzwonić, czy ona może u Ciebie gościć? Żartujesz?
                        • chipsi Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:42
                          yyyy a Ty jeszcze do teściowej dzwonisz o pozwolenie na molestowanie jej syna? Bo o wiek widzę nie chodzi, ani o "co ludzie powiedzą", to o co?
                          • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 23:01
                            big_grin Tak, i jako argument negocjacyjny zapewnienie, że pigułki bierze big_grin
                    • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:30
                      Marzeko, ogarnij może drzewko.
                • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 18:26
                  Oteczka, mówisz o ludziach lat 21. Twoja zgoda nie ma nic do rzeczy. W kwestii ciąży ewentualnej.
                  Ale po reszcie posta sądząc - bardziej się przejęłaś krzykami "drugiej babciuni".
                  • oteczka Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 06:15
                    O 18 letniej dziewczynie a nie o ludziach 21 letnich ,tak rozmawiam z synem ,pytam czy się zabezpieczają , robię to wyłącznie z troski o dziewczynę bo 18 lat to nie bardzo wiek na dzieci a swoją drogą 18 będzie za 2 tygodnie,mają plany trochę inne niż zakładanie już rodziny ,ale super że wy wszystkie takie wyluzowane i jak wnuczę 18 latka przyniesie to będziecie skakać z radości po co jej szkoła ,studia itp grunt że już nie jest starą panną tylko panną z dzieckiem ,sorry ja taka nowoczesna nie jestem.
                    • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:00
                      18 i 21 lat maja ludzie dorośli.
                    • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:03
                      Ty nic nie kumasz: Twoje wyluzowanie ani jego brak nie mają nic, NIC wspólnego z ryzykiem przyniesienia Ci wnuczka. NIC. Rodzice, którzy myślą, że taką postawą jak Twoja się przed czymkolwiek chronią, są tak naiwni, że to aż śmieszne.
                      Nie musisz być wyluzowana. Rób, co chcesz, ale pogódź się z tym, ze to żadne zabezpieczenie.
                      • oteczka Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 12:27
                        Ale z czym mam się pogodzić ? nie popieram sypiania pod czyimś dachem przed ślubem ,może ty jeżeli masz córkę to ochoczo przyjmujesz na noc jej chłopaka a niech se śpią i na odwrót jeżeli masz syna przychodzi do niego nocować dziewczyna ,nie wiem ale w moim środowisku jest to dziwne i u nikogo czegoś takiego nie spotkałam,a może to teraz normalne ?
                        • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 12:37
                          Czytaj, co ja piszę, no błagam.

                          > Ale z czym mam się pogodzić ?

                          Z tym, że brak Twojej zgody nie zapobiegnie w żaden sposób ewentualnej ciąży.

                          nie popieram sypiania pod czyimś dachem przed ślu
                          > bem

                          Masz do tego prawo, ale jak wyżej - nie jesteś w stanie swoim brakiem poparcia zapobiec ciąży.
                          A jeśli już spytałaś mnie o zdanie w kwestii nocowania przed ślubem, to OMG, i ja nocowałam u męża przed ślubem, i on u mnie. Nie uznaję dzielenia życia na przed i po ślubie.
                          • oteczka Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 15:30
                            A mogę spytać z ciekawości o wiek twój i twoich dzieci ,może dlatego się nie rozumiemy ?
                            • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 21:31
                              O, i zaraz się zacznie.
                              Nie mam dzieci. Mam 31 lat. Co to ma do rzeczy?
                              • oteczka Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 13:04
                                nic ,ale teraz rozumiem dlaczego ty mnie nie rozumiesz ,a jesteś w wieku mojej córki jak dożyjesz moich lat i dorobisz się dzieci to może inaczej spojrzysz na różne sprawy.
                                • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 14:03
                                  oteczka napisała:

                                  > nic ,ale teraz rozumiem dlaczego ty mnie nie rozumiesz ,a jesteś w wieku mojej
                                  > córki jak dożyjesz moich lat i dorobisz się dzieci to może inaczej spojrzysz na
                                  > różne sprawy.

                                  Nie. To jest argument bardzo protekcjonalny, którego w dyskusji nie znoszę i wiedziałam, że go użyjesz. Gdyby było tak, jak piszesz, to żadna matka nie miałaby takiego zdania, jak ja. A niejedna ma.
                                  I tu nie jest kwestia zrozumienia, bo ja rozumiem i szanuję Twoje poglądy, tylko faktów - nie jesteś w stanie uchronić córki przed ciążą ani syna przed zrobieniem dziecka dziewczynie, niezależnie od tego, jakie wyznajesz poglądy na nocowanie przed ślubem. Twoja córka nie zaszła w ciąże z powodu Twojej zgody na nocowanie. Gdyby tak było, to w niektórych rodzinach nie zdarzałyby się wpadki, a wnuki do domów przynoszą dzieci nie tylko w wyluzowanych rodzinach.
                                  • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 20:16
                                    no nie wiem edel widze jakies miotanie sie u ciebie z tozsamoscia wink Skoro POlki pozno inicjuja to stworzmy im warunki - niech nie beda w tyle wink Rozmawialam kiedys z Michelem Moranem. Francuzo-Hiszpanem i powiedzial mi ze duzo podrozowal, ale nigdzie nie czul sie tak zle psychicznie jak w Niemczech gdzie jakis czas mieszkal i ja mu wierze wink Przy calym swoim dobrobycie Niemcy nie sa fajnym miejscem do zycia dla cudzoziemcow ale to moja opinia. A ty masz w sobie jakas taka pogarde dla Polakow i Polski i przekonanie ze tam jest najlepiej a tu Trzeci Swiat. Ale slusznie napisalas ze najczesciej wpadaja laski trzymane za krotko albo takie ktorym wszystko wolno. Ale mozna to jakos wyposrodkowac prawda?
                        • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 12:50
                          Pod dachem nie,ale na obozy tak heheheheheh
    • edelstein Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:25
      Daj linka.
      Ja jezdzilam bedac 14do mego chlopaka,on jezdzil do mnie,na caly tydzien.Bylismy razem na jakims weselu pod opieka jego doroslej siostry.Fajne to bylosmile
      Nie mam nix przeciw by u mego syna nocowala kolezanka,lub on u niej.Trudno,jestem betongue_out
      • przystanek_tramwajowy Re: Matki synów - pytanie 08.10.13, 22:28
        No edel, ty chyba specjalnie pruderyjna nigdy nie byłaś, a cnotliwa też pewnie niezbyt długo. big_grin I raczej bym cię za wzór dla córki (gdybym ją miała) nie stawiała. big_grin
        • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:02
          No i znow kula w plot.
          Nie wiedzialam,ze wyjazd do chlopaka z automatu oznacza sexbig_grin

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:09
            Też nie wiedziałamsmile
            • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:13
              Ok, to po co mieliby jechać sami zamiast z rodzicami czy na obóz czy inną zorganizowaną formę wypoczynku z innymi rówieśnikami?
              • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:23
                No nie moja wina,że w temacie co może robić chłopak z dziewczyną przychodzi ci tylko seks do głowy.
                • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:26
                  Pytam w czym, poza seksem, przeszkadzałaby im obecność innych dzieciaków na obozie lub rodziców na wspólnym wyjeździe do jednego ośrodka.
                  • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:28
                    A czy ktoś pisze, ze by im przeszkadzała? Może pojadą i na jedno i na drugie.Czy jedno wyklucza drugie?
                  • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:31
                    Jeśli sadzisz ze obecność rodziców na wspólnym wyjeździe do jakiegoś ośrodka przeszkodzi w seksie to gratuluje,że tak obrócę kota ogonem.
                    Strasznie współczuje,bo ja widze wiele zagrożeń w nastoletnim wieku, ale seks jest jakby na końcu listy,co za tym idzie ciąża też.
              • noname2002 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:25
                I po co w ogóle ze sobą chodzą, skoro nie uprawiają seksu?(to ironia)
                Triss, czy Ty w wieku nastoletnim nigdy nie byłaś zakochana?
                • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:30
                  W punkt. Dla Triss zakochanie/miłość to redukcja do seksu. W każdym wieku- jak widać. Taki rodzaj niedojrzałości.
                  • riki_i Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:45
                    vilez napisała:

                    > W punkt. Dla Triss zakochanie/miłość to redukcja do seksu. W każdym wieku- jak
                    > widać. Taki rodzaj niedojrzałości.

                    Sorry, ale bredzisz. Po stronie facetów zaczyna się od burzy hormonów i obsesyjnego myślenia o seksie i -niestety- wśród wielu męskich egzemplarzy także na tym kończy. Głębszej refleksji na temat miłości/zakochania oraz oddzielania tej sfery od seksu to można wymagać od czterdziestolatka. Gimbus będzie chciał po prostu pobzykać i pochwalić się zdobyczą przed kolegami.
                    • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:53
                      No co Ty nie powiesz. To mam chyba jakieś niedorozwinięte dzieci. Bo mam na stanie dwóch chłopaków i coś o tym wiem. I brata miałam niedorozwinietego. I mężów. Jednym słowem- bredzisz, Riki, wybacz wink
                      • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:55
                        Ps. Wiesz, jaki jest wiek inicjacji seksualnej w Polsce? Na 2011- 18,7 lat dla kobiet i 18,1 lat dla mężczyzn. To jak to się ma do tych bzykających się i puszczalskich 14-latków? Ano nijak.
                    • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 13:20
                      Skad te informacje?bo,ze ci sie wydaje to zaden Argument.
              • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:27
                A w czym wyjazd do babci gorszy od wyjazdu na obóz?
                • noname2002 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:13
                  Bo z trenerem czy wychowawcą nie trzeba będzie później utrzymywać kontaktów towarzyskich- takie mam wrażenia.
                  A skąd się bierze to granitowe przekonanie, że na obozach czy wycieczkach szkolnych nastolatki nie imprezują i nie uprawiają seksu, tego naprawdę nie jestem w stanie pojąć.
                  • madzioreck Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:33
                    > A skąd się bierze to granitowe przekonanie, że na obozach czy wycieczkach szkol
                    > nych nastolatki nie imprezują i nie uprawiają seksu, tego naprawdę nie jestem w
                    > stanie pojąć.

                    Może Triss nie była nigdy na obozie. Ja się najeździłam, i szczerze, to śmiech mnie ogarnia, bo były i takie obozy, że wychowawca nas może 2x na dobę oglądał, nikt nie pilnował, czy aby dziewczęta śpią u siebie, a chłopcy u siebie, imprezowało się czasem do rana, z przyzwoleniem wychowawcy lub bez niego - no generalnie działy się różne rzeczy, na które moja mama w życiu legalnie nie wyraziłaby zgody, ale na obozy i zimowiska mnie rodzice wysyłali. Mogłam tam zwykle robić, co chciałam, i jakoś tak wyszło, że ani ciąży nie przywlokłam, ani cnoty przedwcześnie nie straciłam (a uświadomienie bynajmniej nie rodzicom zawdzięczam, tylko własnemu rozumowi, który kazał obczaić to i owo).
                    • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:50
                      No dokładnie. Jeździłam co roku (zima i lato) od szóstego roku życia. Śmiech. wyjeżdżałam też z grupami znajomych (w tym i z moimi sympatiami) na wyjazdy prywatne. Tu i tu można było wszystko. Z tym, że na obozie czy kolonii łatwiej było zginąć w tłumie wink
              • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:37

                Tego nigdy nie pojmiesz z prostego powodu,dla ciebie facet to reproduktor,sexdawca i bankomat,po co mam sie wiec produkowac?
              • misterni Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 13:17
                triss_merigold6 napisała:

                Ok, to po co mieliby jechać sami zamiast z rodzicami czy na obóz czy inną zorganizowaną formę wypoczynku z innymi rówieśnikami?

                Bo wyjazd do babci pod pewnymi względami (nie seksualnymi od razu zaznaczam) oznacza większą swobodę niż na obozie? Bo rodzice w tym czasie nie mogą jechać, bo np oszczędzają urlop na okres wakacyjny?
        • misterni Przystanek, a skąd absurdalny wniosek 09.10.13, 13:14
          że wyjazd w wieku 14 lat do babci z sympatią = wczesna utrata dziewictwa?
    • demonii.larua Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:06
      No cóż, mój 17letni obecnie syn jeszcze nie wpadł na to by wyjechać z dziewczyną gdzieś tam.
      W wieku 14-lat w ogóle temat dziewczyn jako "chodzimy ze sobą" nie istniał. Owszem zaczynały się wspólne wypady, ale stadem. Gdyby młody wyjechał z taką propozycją dostał by odpowiedź odmowną i ode mnie i od męża.
      Nie wiem... może i dzieci szybciej obecnie dojrzewają, ale 14 lat wg mnie to nie jest czas na wyjazdy we dwoje gdziekolwiek big_grin Żeby nie było mam też córki.
      Średniowiecze? Może. Obłuda na pewno.
      • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:12
        Mam znajomych z nastoletnimi dziećmi (lub takimi, które teraz mają np. 19-20 lat) i też w wieku 14 lat te dzieci nie wyjeżdżały samodzielnie, bez dorosłych i w parach. Syn kumpla pierwszy raz z panną na wycieczkę (zafundowaną zresztą przez rodziców w nagrodę za dobrze zdaną maturę i dostanie się na dobre studia dzienne) wyjechał w te wakacje, mając 19 lat, dziewczyna rok młodsza.
        • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:42

          Babcia jest maloletnia,a to nie wiedzialam.A ja mam znajomych,ktorzy zabieraja 14letnia kolezanke syna na wakacje do Hiszpanii no i?
          Tez wyjezdzalam Jako 14latka do chlopaka,on do mnie,razem do rodziny na slub,zawsze byl ktos dorosly.Wspominam to sympatycznie.
        • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:56
          Patrz, Triss, a ja mam dziecko 21 lat i 15 (prawie). I co? Nie mam i nie miałabym żadnych obiekcji, powtarzam żadnych, do ich wyjazdów. Jeździli, jeżdżą i jeździć będą. Jako i ja jeździłam. I jakoś żaden dziewczyny nie zaciążył, ba- nie brał sobie panienek do łózka, jako i ja się nie puszczałam po katach, bo "starzy nie widzą, a babcia nie patrzy". Ale ja z tych, co to z dziećmi rozmawiają, i dzieci szanują. Czyli nie patrzą na dziecko jak oszalałego seksualnie zwierzęcia, które odbywa gody. Bo ludzie zasadniczo są zdolni funkcjonować wyżej, niż wyłącznie na poziomie wegetatywnym. To Ci zaburzeni nie wychodzą poza ten poziom.
          • demonii.larua Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:04
            >Ale ja z tych, co to z dziećmi rozmawiają, i dzieci szanują.
            Aha, a jak ktoś ma odmienny pogląd i powiedzmy linię wychowawczą to znaczy, że dziecka nie szanuje i z nim nie rozmawia?
            • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:09
              No, z tego, co Triss pisała, ze dziecko nie powinni w ogóle startować z rozmowa do rodzica na ten temat, i z redukowaniem dziecka do wyhaczaka i puszczalskiej, to tak- to jest brak szacunku dla dziecka.
              • demonii.larua Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:08
                E nie, można normalnie z dzieciakiem pogadać. Nasz wiedział co i jak w odpowiednim czasie. Teraz to nawet wie, że seks to fajna rzecz jest, ale trzeba wszystko z głową - wie również gdzie w domu są prezerwatywy oraz potrafi je sam sobie kupić. Ale też wie, że pewnych rzeczy nie będziemy tolerować bo mamy takie a nie inne poglądy. I o dziwno nie ma z tym problemów najmniejszych. Córka 13-letnia zresztą podobnie. Chociaż ona jeszcze nie wie gdzie jest schowek z gumkami :F
                • vilez Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 11:52
                  No, my też dziećmi normalnie rozmawiamy. To Triss ma problem z rozmową, nie- ja. Więc to chyba do niej powinnaś napisać to wszystko wink
            • gryzelda71 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:10

              Wymaganie od dziecka,żeby 3 razy przemyślał, z czym sie może do rodziców zwrócić nie jest chyba dobra metodą.
    • blond_suflerka Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:40
      Do oczywistości o których napisałaś ja bym jeszcze dodała to, że jeśli rodzic ma do seksu takie podejście, że pisze o tym słowami o 'podkładaniu panienki' to trudno, żeby nauczył dziecko sensownego podejścia do tej sfery. Można o tym powiedzieć z kulturą i szacunkiem-że na pewną bliskość jest za wcześnie albo, że warto zaczekać, żeby decyzja o rozpoczęciu współżycia była bardziej świadoma(a wiadomo, że im człowiek młodszy tym świadomość mniejszawink no ale żeby pisać o tym w tak płytki sposób?
      Pewnie nie jeden zakochany nastolatek(zakochany bo nie mówię tu o tych zaburzonych od zabaw w słoneczko) podchodzi do seksu z większym szacunkiem niż dorośli ludzie, którzy mówią o nim w tak wulgarny sposób.
      • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 09:48
        Na serio ktos sie jeszcze dziwi reakcji triss?
        Ona mierzy wszystkich swoja miara,rznie sie po katach z jakimis alkoholikami,co piec minut inny facet.Wszystko kojarzy jej sie z doopa.Jest niezle zaburzona.I jeszcze ten belkot niby naukowy,a wyzej niz budzetowki nie podskoczy.
        Typowy koltun co wyzej s.a niz doope ma.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • riki_i Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 10:38
          Oj Edel, coś chyba zazdrościsz jej kilku nagrzanych motocyklistów... Stężenie jadu na to wskazuje big_grin
          • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 13:18
            Tego anonimowego alkoholika mam jej zazdroscic czy tego,ze jej wlasne dziecko predzej sobie leb odgryzie niz sie jej zwierzy?z reszta mam wlasnego motocykliste(co za fart).

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • popow9 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 14:19
              >>z reszta mam wlasnego motocykliste(co za fart)<<

              taa, chyba takiego z zestawu lego city. malutkiego takiego
              • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 14:30

                Buhahaha nie wiedzialam,ze kierowanie motorem jest czynnoscia tak rzadka i niespotykana.
                Haha ,ale teraz moge dopisac do licznych zalet mego faceta,ze potrafi jezdzic scigaczem.Dla mnie to bylo normalne,a dla niektorych wielkie wowbig_grin
                W sumie patrzac Jak niektorzy dostaja orgazmu tylko z powodu tego,ze Maja prawko i dla nich to wyczyn Jak wejscie na Mount Everest to wcale sie nie dziwie,ze juz kierowanie motocyklem robi na nich wrazenie nie z tej ziemi.


            • riki_i Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 21:22
              Mimo, że mam sporo lat na karku wciąż nie rozumiem tego jadu, jaki kobiety wzajemnie wylewają na siebie. Ona ma anonimowego alkoholika, a Ty jakieś zawodowe qrwy wokół siebie, o ile pomnę. Czy jej własne dziecko jak dorośnie z czegokolwiek się jej zwierzy, tego nie wie nikt, nawet ono samo. Nienawiść twa do Triss wynika na mojego czuja z całkiem innych przesłanek, a mianowicie zazdrości wobec jej przeszłego stylu życia wraz z zazdrością wobec faktu, że mimo takich wyskoków jest obecnie stateczną personą z doskonale uregulowanym życiem rodzinnym. Sądzę, że z lubością oglądałabyś Triss pogrążoną w jakimś rynsztoku. Oczywiście, znam ripostę na te moje supozycje - będzie dokładnie taka sama jak w Twej odpowiedzi obok, czyli , że mi się wydaje i do tego błędnie. Ale i tak powiem ! - parafrazując klasyka Dobranoc EOT
              • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 21:54
                Ja sie tak zapytam.Dobrze sie czujesz?
                Mam nadzieje,ze nie jestes jakims psychoanalitykiem,bo swoimi "wydaje mi sie"wpedzilbys niektorych do grobu.
                Jakos nie widze sie w roli pani w budzetowce u boku alkoholika,niestety dla mnie to nie jest szczyt marzen,ale ciesze sie,ze niektorzy Maja tak niskie wymagania dotyczace swojego zycia.
                O wyskokach triss bladego pojecia nie mam,kojarze ja jedynie z tego,ze ma nalogowca za faceta i zrobila swego pierwszego meza w ch..a.Faktycznie,godne podziwubig_grin
                ps.nie wiedzialam,ze glupie wyskoki limitowane sa,szczegolnie dawanie doopy.Chetnych nie brakuje,chocby te napalone gimbusy podobnotongue_out
                Triss w roli obronczyni moralnosci jest zwyczajnie zalosna.


                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 22:35
                  Odpowiem tak: edel nie naduzywaj duzych liter to nie niemiecki! I zejdz laskawie z triss, mam podobne zdanie jakby mi w myslach czytala i jak ci juz raz napisalam - jak cie czytam to rozumiem skad Polacy w De maja taka zla opinie...
                  • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 23:05
                    Akurat,ze ty masz takie samo koltunskie podejscie Jak dajaca triss,wcale mnie nie dziwibig_grin
                    • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 23:25
                      Dupodajki to raczej Niemki wczesniej zaczynaja te sprawy konsumowac my to sto lat za nimi. Cos ci sie pomylilo. Ale serio bylam wiele razy w Niemczech bo mialam tam rodzine i Polacy tam staraja sie byc bardziej niemieccy od Niemcow wstydzac nieraz uzywac polskiego. Mieszkalam kilka razy za granica i takich ludzi w innych krajach nie spotkalam...
                      • edelstein Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 08:34

                        Interesujace stwierdzenie,skoro mlode polki sa sto lat za niemkami to po co tak namietnie bronicie ich cnoty.Nastolatki sa na calym swiecie podobne.
                        No widzisz i wychodzi na to,ze ty sie wstydzisz uzywac polskiego.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • nenia1 Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 10:05
                          edelstein napisała:


                          > Interesujace stwierdzenie,skoro mlode polki sa sto lat za niemkami to po co tak
                          > namietnie bronicie ich cnoty.Nastolatki sa na calym swiecie podobne.

                          Właśnie, są podobne, nie da się jednak ukryć, że w Polsce wiek inicjacji seksualnej jest późniejszy
                          niż w Niemczech, WB, o krajach Skandynawskich nie mówiąc. Na wymianie szkolnej gościłam 17 letnie Holenderki i Dunki i z opowiadań córki wynikało wyraźnie, że dziewczyny były zaskoczone, że tyle Polek jeszcze nie współżyje, bo większość tamtejszych dziewczyn miała już za sobą nie tylko pierwszy raz, ale i kolejne razy z kolejnymi partnerami.
                          Sądzę, że w Polsce jest tak między innymi dlatego, że większość rodziców ma dość tradycyjne poglądy i daje im wyraz, choćby właśnie poprzez wyrażanie niezgody na wspólny wyjazd pary nastolatków do babci. Niby nastolatek nie słucha, jednak widać wyraźnie, że wiek inicjacji seksualnej w Polsce jest późniejszy więc nie wszystko przechodzi bez echa.
                          • edelstein Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 10:24

                            Na serio myslisz,ze odpowiedzialnymi za pozny wiek inicjacji sa zakazy rodzicow?
                            Mialam pelne pole do popisu w tym zakresie,bo Mama zajeta byla praca i bez problemu puszczala mnie do chlopaka i chlopak przyjezdzal do mnie i mimo to w wieku lat 14cnoty nie stracilam,nie stracilam jej tez majac 15 i 16.Dopiero grubo po 17 i to z tym samym chlopakiem,ktorego mialam od 13roku zycia.
                            Zakazy na nastolatkach robia male wrazenie,ale juz obdarzenie ich zaufaniem i nie traktowanie Jak bezmyslnych istot,ktorym w glowie tylko seks,procentuje.
                            Dziwnym trafem w ciaze przed 16zachodzily te,ktorymi rodzice sie nie interesowali i te,ktorych zycie skladalo sie z tysiaca zakazow.

                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • nenia1 Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 11:12
                              edelstein napisała:

                              >
                              > Na serio myslisz,ze odpowiedzialnymi za pozny wiek inicjacji sa zakazy rodzicow
                              > ?

                              Wiesz co oznacza sformułowanie "między innymi"?
                              Oczywiście, że na ludzi wpływa otoczenie w jakim żyje, ono go kształtuje i wywiera pewną presję na wybory.
                              Zakazy rodziców wypływają z ogólnego przekonania, że lepiej wiek inicjacji seksualnej przesuwać na nieco starszy wiek niż 14, 15, 16 lat, pewne znaczenie ma również to, że Polska jest katolicka, jakby nie patrzeć to w Polsce i we Włoszech wiek inicjacji seksualnej jest jednym z późniejszych w Europie. W sumie nie ma nic w tym złego bo większość badań dowodzi, że z różnych powodów korzystniejsza jest późniejsza inicjacja. I nie ma co robić prostego podsumowania do jakiego zmierzasz, że rodzice wierzą, że ich zakaz ma magiczną 100% moc. Trudno jednak udawać, że pewne określone poglądy wyrażane w sposób czytelny i jasny zupełnie nie wpływają na ludzi.
                  • edelstein Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 23:11
                    Czytajac teksty triss o jej wybrykach tez wiem czemu tu sie uwaza wiekszosc polek za doopodajki.
                    • triss_merigold6 Re: Matki synów - pytanie 09.10.13, 23:15
                      Och, Edel, za granicą się nie puszczałam. Wyłącznie krajowo i w niewielkim, kameralnym wręcz, gronie. Tę radosna aktywność zakończyłam naście lat temu więc sądzę, że w zasadzie juz jestem prawie dziewicą. big_grin
                      • edelstein Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 08:39

                        Triss Malo kogo interesuje z iloma facetami spalas,ale nie mierz wszystkich kobiet,a szczegolnie nastolatek swoja miara,bo to nie norma.Zdrada tez nie jest norma i nie jest moralna,tak wiec nie nadajesz sie na obronczynie moralnosci.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • bergamotka77 Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 10:05
                      Edel czy ty rozumiesz co czytasz? Ponoc taka oswiecona jestes to co wypominasz triss jej zycie? Jej zycie jej sprawa. Tak samo twoje ale nie rob z siebie hipokrytki. Polacy w zadnym kraju nie maja tyle kompleksow co w Niemczech.
                      • edelstein Re: Matki synów - pytanie 10.10.13, 10:33

                        Jedyna hipokrytka tutaj jest gross z jej falszywa moralnoscia.To tak jakby zlodziej upominal kogos,by nie kradl.
                        Nie wiem co ty za kompleksy tutaj widzisz.Moze mnie oswiecisz?

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka