wredna1zmija
12.10.13, 10:14
Mam wśród znajomych takich których strach do domu wpuścić. Chodzą po cudzym mieszkaniu i wyłączają listwy stabilizujące napięcie bo przecież prąd trzeba oszczędzać. Najmniejsze "przewinienie" to wyłączenie listwy do której mam wpięty czajnik i ja się potem dziwiłam czemu woda się nie chce zagotować. Raz mało mi rybek nie zamrozili bo wyłączyli elektrykę przy akwarium zimą "po co rybkom ma się świecić?" w akwarium tropikalnym dogrzewanym grzałką elektryczną. Odłączenie radia spowodowało jego całkowite zresetowanie (nie cierpię stacji szukać)... ruter, telefon...
Proszę, tłumaczę. Nic nie skutkuje. Oni po prostu nie lubią gdy się świeci ta "żaróweczka na przedłużaczu".