ichi51e 18.10.13, 20:22 Czy jest tu ktos kto mial dziecko totalnie rozpuszczone bujaniem i nauczyl je zasypiac w inny sposob? W jaki? Czy moze nalezy przeczeksc - nie bedzie chyba chcial zasypiac na rekach do 18tki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aleksandra1357 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:27 Usypiałam nosząc po domu przez 2,5 roku. Przyzwyczaiłam się, było spoko. Miałam taki specjalny przyrząd, hippseat, który ułatwiał tę operację. Przeszło samo, ewoluowało w usypianie na kolanach lub razem w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:33 No ja usypiam w nosidelku i fizycznie to nie jest jeszcze ciezkie (mimo ze wazy 12kilo ponad) ale jakos tak ostatnio wszyscy mnie strasza ze sie przyzwyczai (no przyzwyczjony jest juz chyba) i nigdy normalnie nie zasnie - czyli ze sie nad nim znecam bo nie ucze go sie wyciszac i zasypiac w spokoju. I gryzie mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:38 ichi51e napisała: ale jakos tak ostatnio wszyscy mnie strasza ze sie przyzwyczai ( > no przyzwyczjony jest juz chyba) i nigdy normalnie nie zasnie - czyli ze sie na > d nim znecam bo nie ucze go sie wyciszac i zasypiac w spokoju. Rany, jak ja NIENAWIDZĘ takich tekstów. Jak Tobie takie usypianie nie przeszkadza, to noś. Olej te durne komentarze. Nigdy, przenigdy nie "uczyłam" żadnego z moich dzieci zasypiać, same do tego dorosły. "Nie okazuj dziecku za dużo miłości, bo jeszcze się przyzwyczai i do 18stki będziesz musiała kochać." Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:06 mnie tez to denerwuje w sumie ja bujałam gł. na rękach i jestem zdania, że to swietnie buduje więź- o ile matka to lubi;P nie nosic, nie bujac, nie rozpieszczac, nie całować, nie spac z dzieckiem najlepiej trzymac w klatce, karmić z patyka, żeby się nie przyzwyczaiło Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:09 aneta-skarpeta napisała: > najlepiej trzymac w klatce, karmić z patyka, żeby się nie przyzwyczaiło Dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:25 To się durne też przyzwyczai Do patyka Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Bujanie do spania 19.10.13, 12:57 albo do klatki i nie będzie chciało wyjść tak jak moja świnka Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Bujanie do spania 18.10.13, 22:02 taa zeby sie przyzwyczailo ze go do 18tki bedziesz karmic ? na trawnik wystawic niech se trawy poje i much nalapie trzeba sie uczyc zycia Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:39 > nie nosic, nie bujac, nie rozpieszczac, nie całować, nie spac z dzieckiem > > najlepiej trzymac w klatce, karmić z patyka, żeby się nie przyzwyczaiło tekst na sygnaturkę perełka Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:45 tylko jak ktos to skradnie- prosze drukowanymi napisać AUTORA Odpowiedz Link Zgłoś
soilew Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:37 Moj starszy zasypiał sam aż do 6 miesiaca kiedy to juz nie mogł dac sobie rady z bodzcami i skupic sie zaczelismy bujac tzn babcia zaczeła.Z racji ze było to moje pierwsze dziecko panikowałam, wiec lekarz mowi wyluzuj kobieto do 18 nie bedziesz bujała. Ok 9 miesiaca przeszło mu ale starałam sie zerwac ze schematem kiedy nastepowało bujanie,czyli dziecko musiało byc zmeczone wczesniej je wykapałam i kładłam do łozeczka dawałam u nostwo zabawek ksiazeczek i on zasypiał. Najlepiej by sie nie zorientowało nie robic tradycyjnego schematu dnia tylko tak znienacka go odłozyc, teraz ma drugie dziecko i tez ten patent przeszedł niestety mezus go popsuł i bujamy....ale teraz zeby mu ida wiec jest arudny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:53 U mnie jest o tyle trudno ze nie mamy lozeczka - tylko dziec ma zwykle lozko - i zwyczajnie z niego wylazi jak sie go odklada i albo go uspie albo kreci sie po domu slaniajac. Wiec nie ukrywam jest to opcja dla mnie wygodna. Bo czekanie az sam padnie trwa wiecznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:33 Moja dała się przestawić z bujania na zasypianie na kolanach na siedząco - o niebo wygodniej. Bo jednak dziecko przekracza wagę, która się nadaje do bujania gruuubo przed osiemnastką - ja jestem cherlak, to w moim przypadku wymiękłam już przy kilkumiesięcznej. Spróbuj z siedzeniem, bo może chodzi jej o dotyk i kontakt, a nie konkretnie o ruch bujający. A z kolei jeśli chodzi o bujanie, to może łyknie wózek. A jak nie łyknie, zostaje fotel bujany - strasznie nieporęczny mebel, ale będziesz mogła bujać i siedzieć, a to z każdym kilogramem dziecka więcej będzie się coraz bardziej liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:35 Wozek nie (nienawidzi) w ogole nie jest w stanie zasnac na plasko. I krzeslo tez jest na nie - bo yo musi byc ruch w pionie (jak przy chodzeniu) a nie w poziomie. Poziomowy tylko go wscieka. Ale pocieszacie mnie ze jest ewolucja Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:39 Jest ewolucja. Przestała usypiać na rękach i zgodziła się na łóżko, z mamą leżącą obok aż do zaśnięcia, gdzieś tak jak miała rok? półtora? A swoją drogą myślałam, że to tylko ja zamiast klasycznego bujania jak na filmach, chodziłam po pokoju w kółko uginającym się krokiem. A w sumie, jeśli ruch w pionie - to może taka mała trampolina ? Tak byś sobie na niej stała i się tak lekko bujała góra-dół? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:51 Ja tak samo chodziłam po domu Tyle że mój syn był filigranowy, ważył na dwa lata 10 kg, więc to nie był żaden problem. Odpowiedz Link Zgłoś
barefoot_duck Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:53 To ja się pochwalę. Moja młoda, od urodzenia do ok. 6 miesiąca życia noszona przy zasypianiu, od 6 m.ż. do ok. 1 roku - ja lub mąż siedzieliśmy na fotelu bujanym, a ona na kolanach. Po 1 r.ż., przez półtora roku - kładłam się w swoim łóżku z małą, ona wtulona we mnie i leżąca na mnie, ja oglądałam sobie jakiś serial wyciszony z napisami. Po zaśnięciu odnosiłam ją do jej pokoju. Lubiłam to bardzo, wróciłam d pracy na długie godziny i te 30-40 minut wieczornych przytulanek bardzo mi były na rękę. Kilka tygodni temu młoda zażądała wieczorem opowiadania bajek, a po wysłuchaniu bajki - zaczęła oznajmiać, że chce do siebie do łóżka. Więc opowiadam bajkę u siebie w sypialni, przytulamy się, a po wszystkim młoda idzie do siebie, przytula ukochaną maskotkę, przykrywa się kołderką i zasypia. Bajka! Bez stresu, nerwów, niepotrzebnego zmuszania. Sama dojrzała. Jestem z niej dumna. Więc nie łam się, pozwól dziecku na to, czego potrzebuje. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Bujanie do spania 18.10.13, 20:54 Nigdy nie bujałam i raczej nikt w moim otoczeniu . Jak tylko widziałam , że ktoś próbuje to zabierałam dziecko. Jak to widzę gdziekolwiek , nawet w tv czy na filmach to mi na nerwy działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bujanie do spania 18.10.13, 22:03 Jest taki typ bujania ktory jak widze mnie wpienia wiec w pewnym sesie rozumiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:04 JA JA JA JA JA długo potem oduczałam, ale w sumie ja lubię bujać- trudno trzeba potem oduczac nie pamietam ile trwało to bujanie, ale tez jakoś strasznie dlugo nie bujalam- tylkow okresie niemowlęcym Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:28 Ja zrobiłam coś gorszego - nauczyłam zasypiać przy tv, Teraz mają 6 i 8 i bez brzęczenia nie zasną. Ma to też swoje dobre strony, gdy zasną, to już żaden hałas je nie obudzi - nawet impreza za ścianą Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:34 Moj byl usypiany od poczatku na rekach,zasypiał przy piersi najczesciej. Ma prawie 11 miesiecy i nagle sam z siebie zasypia sam w łozeczku od kilku dni. Dostaje butle z kaszka, po czym odkladam go do łozeczka.Chwile pobawi sie smoczkiem/misiem po czym przytula sie do poduszki i zasypia.Nie uczyłam go,sam "dorósł" do samodzielnego zasypiania. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Bujanie do spania 18.10.13, 21:41 ja bujałam od 2 do 5 m-ca, najpierw przez kolki potem już się dziec przyzwyczaił sposób był taki, że kładliśmy się na łóżko z mężem, syn między nami, kręcił się, siadał, turlał,poklepywał nas, aż zasypiał teraz wystarczy 1 osoba, odkąd zaczął chodzic wieczorem "pada", tylko trzeba go przez chwilę potrzymac za rękę i od 19. 30 wolne koleżanka ostatnio oduczała bujania 3-letnią córkę, w dodatku bujac mogła tylko ona, nieźle się wkopała hehe ale tu już można było mniej więcej wytłumaczyc, że zmieniamy sposób zasypiania Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Bujanie do spania 18.10.13, 22:05 taaak,moja mama mojego brata.Dziś ma 17lat i zapewniam cię,że już go nie buja Ale było to męczące...Ostatecznie łóżeczko poszło do wymiany ale bujała i na rękach i w łóżeczku z braku sił. Ja w sumie tez starszego bujałam. Przeszło...tak jakoś samo.Aha...a może to dlatego,że ja KP długo i ostatecznie nie musiałam bujać. Ale za dnia bujałam w wózku,znaczy jeździłam w tę i z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Bujanie do spania 18.10.13, 22:22 Przeczekać. Spokojny sen, spokojne bezpieczne zasypianie dziecka jest bardzo ważne. Bliskośc matki, bujanie, pierś - wszystko co mu potrzebne. To tylko chwila, zaraz minie na zawsze. Ja moich nie bujałam na rękach ale zawsze zasypiały przy mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Bujanie do spania 18.10.13, 22:34 Ja, ja Nie wiem, jak to będzie wyglądać do 18-ki, ale teraz ma 4 lata i ja go dalej bujam, śpiewając kołysankę. Tylko że teraz na siedząco, z czego się cieszę, bo mniej więcej do 18 m.ż. należało delikwenta nosić po pokoju, nachylonego pod odpowiednim kątem i bujać w odpowiednim tempie ... Co ciekawe - kiedy do snu układa tatuś, to nie ma mowy o żadnym bujaniu czy śpiewaniu. Dziecko kładzie się do łóżka, dostaje buziaka i zasypia w 5 minut. Może to jest sposób - stanowczy ojciec? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Bujanie do spania 19.10.13, 09:26 A ja zawsze na jakichś wyjazdach czułam się jak wyrodna matka, albo jak znajomi z dzieckiem do nas przyjeżdżali. Oni mieli jakieś rytuały przy zasypianiu , książeczki, śpiewanie, bujanie itd. A ja nic. Wielkie nic. Szczególnie przy pierwszym i trzecim dziecku. Od chwili powrotu do domu ze szpitala było tak, że myłam/karmiłam/odkładałam do łóżeczka. Przygaszałam światło i wychodziłam z sypialni (naszej gdzie stało łóżeczko). Dziecko pomachało rękami, pogulgotało i nagle ...cisza. Początkowo oczywiście zasypiały na dwie, trzy godziny ale około 6 miesiąca przesypiały już całą noc. Tylko średni , który urodził się trochę wcześniej nie chciał być odkładany do łóżeczka tylko spał z nami na środku łóżka. Ale scenariusz pozostawał ten sam. Kładłam go po karmieniu (piersią) i on w 5 minut zasypiał. Jak miał pół roku musieliśmy go przełożyć do łóżeczka bo z mężem zachorowaliśmy na jelitówkę i rzygaliśmy jak koty. O dziwo przyjął to bez żadnych emocji. I w związku z tym cały czas miałam wrażenie, że się nie staram wystarczająco. Że inni noszą, śpiewają itd a ja wychodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bujanie do spania 19.10.13, 09:35 My bujalismy córkę tylko, gdy zabkowala/ była chora/ cos jej dolegalo. A to z powodu kręgosłupa- każde dłuższe noszenie jej, nawet jesli ważyła 6kg a nie 12, powodowało u mnie ból kręgosłupa, pleców i bioder. Usypialismy ją wiec na lezaco (obok niej) lub siedząc i trzymając na rękach. Wszyscy byli zadowoleni. A tez słyszeliśmy teksty ze powinna zasypiac w lozeczku, bo sie przyzwyczai i sama nie usnie. Dzis ma prawie 4 lata i nadal sama nie zasypia, tylko któreś z nas jest z nią wieczorem w pokoju, siedzi koło jej łóżka i czyta/ opowiada bajkę. Nam to odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Bujanie do spania 19.10.13, 09:42 Mija, na szczęście długo przed 18-tką. Moja starsza zasypiała w wózku albo w nosidełku i jeszcze trzeba było jej śpiewać, ganiając z nią na plecach po pokoju... A potem nagle - przed 2 urodzinami - zaczęła zasypiać bez większych cyrków i problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
ola.poniedzialek Re: Bujanie do spania 19.10.13, 10:47 raczej stawiam na pewien rytuał nocny, czyli kąpię, kładę do łóżeczka, butla do snu, ulubiony przytulaczek i opowiadam bajki, no i w tle kołysanki nam gra niania aventowa, co to jeszcze wyświetla kolorowe obrazki na suficie. no i mały zasypia a bujania jako takiego raczej starałam się unikać, no chyba, że mały bardzo płakał, i trzeba go było nosić, tulić, uspokajać. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowa_aprilla Re: Bujanie do spania 19.10.13, 11:52 ja nie tyle bujam, co jak widze ze zmeczony to wlaczam muzyke i delikatnie ja się kołyszę do rytmu z nim na rękach ale w pionie oczywiscie musi byc czasem zasypia od razu, czasem po 2-3 piosenkach, albo nie czekam az zasnie tylko jak sie wyciszy to odkladam do lozeczka dostaje smoka i zasypia po chwili wieczorem jak nie padnie po butli to tez chwila muzyki i do lozeczka, czasem sie poprzewala troche ale z reguly zasypia i o dziwo wieczorem potrafi zasnac bez smoczka a w dzien odlozony od razu dzioba otwiera jak byl mlodszy to usypial na piersi, ale jak mial 3-4 mce to zostawal czasem na pare godzin z tata i to on wypracowal ten sposob, zarzucal mu jeszcze pieluszke na glowe i mlody sie nauczyl bez problemu teraz pewnie bedzie problem odzwyczaic go od smoczka, ale zakladam ze wszystko w swoim czasie uda sie zrobic wg mnie fotel bujany to dobry pomysl, mozesz sprobowac, przeciez nadal mozesz dziecko w pionie trzymac.... albo stopniowo, bujac chodząc i jak juz takie polspiace to usiasc w fotelu i dobujac i tak z dnia na dzien coraz wiecej w fotelu Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Bujanie do spania 19.10.13, 12:19 Pierworodny w wieku ok. półtora roku przestał usypiać w dzień przy piersi (wieczorem zasypiał tak jeszcze przez jakiś czas) i pacyfikowałam łobuza bujaniem w chuście. Nim skończył dwa lata, zupełnie przestał sypiać w dzień, więc temat bujania do spania umarł śmiercią naturalną. Krótko po drugich urodzinach wyprosił mnie pewnego wieczoru z łóżka i zażyczył sobie zasypiać z tatusiem (jeszcze przez pół roku ssał mleko rano po przebudzeniu). Z drugim miałam podobnie, też w pewnym momencie bujanie w chuście było jedynym sposobem żeby mały małpiszon przespał się w ciągu dnia choć trochę, też porzuciliśmy spanie w dzień jakoś w okolicy drugich urodzin, wieczorne zasypianie przy piersi porzucił niedługo potem, z dnia na dzień. Teraz mam trzeciego, na razie ma dwa miesiące, karmię go, noszę i tulę póki mogę, bo ani się obejrzę i on też zacznie biegać, pyskować i zasypiać bez mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Bujanie do spania 19.10.13, 13:57 Satrszaka bujałam, młodego bujam i zupełnie mi to nie przeszkadzało/a. Ale tylko na dzienne drzemki - na wieczór kładę się z nim do łózka i zasypia przy mnie (młody znaczy się). Uwielbiam to bujanie, ta bliskość, tą jego radość, te jego odpływające oczyska U starszego przeszło ok 2 roku, mimo, ze jeszcze spał w dzień przez ok rok Odpowiedz Link Zgłoś