Dodaj do ulubionych

pan premier

28.10.13, 07:33
Pan premier Tadeusz Mazowiecki umarł.
Obserwuj wątek
    • vampire-freak Re: pan premier 28.10.13, 07:38
      Każda śmierć jest smutna, ale pan premier dożył sędziwego wieku. Kondolencje dla bliskich.
      • morekac Re: pan premier 28.10.13, 07:58
        Szkoda... Przypomniało mi się, jak koleżanka na wieść, że 'premierem został Mazowiecki', rzuciła "Konrad mu chyba na imię..."
    • nangaparbat3 Re: pan premier 28.10.13, 07:58
      Trudno mi napisac coś więcej, zbyt silne mam poczucie straty, po prostu boli.
      • vilez Re: pan premier 28.10.13, 08:01
        Tak, boli.
      • morekac Re: pan premier 28.10.13, 08:02
        Smutno.
    • rosapulchra-0 Re: pan premier 28.10.13, 07:59
      [']
    • beataj1 Re: pan premier 28.10.13, 08:15
      Jeden z niewielu polityków o którym mogłam powiedzieć że był dobrym człowiekiem.
      Bardzo smutna wiadomość.
      • marta_i_koty Re: pan premier 28.10.13, 08:35
        beataj1 napisała:

        > Jeden z niewielu polityków o którym mogłam powiedzieć że był dobrym człowiekiem.

        Tez tak uważam.
        Bardzo przykro, że odszedł...
        [*]
    • kosheen4 Re: pan premier 28.10.13, 08:20
      hasło o tym że skończyła się jakaś epoka na ogół wydaje mi się dęte, ale w tej chwili mam właśnie takie odczucie.
      wspominam plakaty wyborcze w kampanii prezydenckiej w małym miasteczku na wschód od Warszawy. w tamtym regionie wygrał Tymiński. jak się nie mylę, to głównie przez niego Mazowiecki nie miał szansy?
      • nangaparbat3 Re: pan premier 28.10.13, 08:35
        Tak. Ktoś o tym dzisiaj przypomniał, trudno uwierzyć.
        • kosheen4 Re: pan premier 28.10.13, 09:06
          nangaparbat3 napisała:

          > Tak. Ktoś o tym dzisiaj przypomniał, trudno uwierzyć.

          znak czasów, myślę. optymistycznie zakładam, że dzisiaj numer Stana Tymińskiego byłby nie do powtórzenia, wtedy zwolennicy pana z teczką zachłysnęli się chyba, że jest szansa na Bonda na fotelu prezydenckim smile
          ciekawe jak by wyglądał współczesny rząd, gdyby wtedy Mazowiecki wygrał wybory. i przy założeniu, że dwie kadencje należałyby do niego.
    • 18lipcowa3 Re: pan premier 28.10.13, 08:33
      nangaparbat3 napisała:

      > Pan premier Tadeusz Mazowiecki umarł.

      Przykre.
      Domyślam się że co wrażliwsze ematki chlipią ze smutku.
      • morgen_stern Re: pan premier 28.10.13, 09:14
        Ja rozumiem, że w niektórych kwestiach bywasz ignorantką, ale żeby się tym chwalić?
        • marychna31 Re: pan premier 28.10.13, 13:31
          > Ja rozumiem, że w niektórych kwestiach bywasz ignorantką,
          Nie "bywa tylko jest i nie w "niektórych" tylko we wszystkich. Czasami sprawia inne wrażenie bo się pod kogoś inteligentnego podczepi i merda mu ogonkiem.
      • rosapulchra-0 Re: pan premier 28.10.13, 13:28
        licipcowa, jak zwykle, smród tylko potrafi zrobić uncertain
    • lady-z-gaga Re: pan premier 28.10.13, 08:33
      Żal, ale poczucie straty z nim związane to ja mam juz od dawna. Bo dawno minął czas polityków tego formatu, zostało stado kundli, budzących zażenowanie i gniew.
      • joa66 Re: pan premier 28.10.13, 10:56
        Żal, ale poczucie straty z nim związane to ja mam juz od dawna

        Czuję tak samo.
    • default Re: pan premier 28.10.13, 08:55
      Teraz już takich ludzi, takich polityków i mężów stanu nie robią....
      • burina Re: pan premier 28.10.13, 09:02
        Robią robią. Tylko my jak te głupki klikamy w wywiady z najgłupszymi, dajemy się rozemocjonować programom telewizyjnym, do których sprasza się 'najbarwniejsze' postaci i ciągniemy niekończące się debaty na tematy zastępcze zamiast dać dojść do głosu (i rozwinąć skrzydła) ludziom pokroju Mazowieckiego.
        • kosheen4 Re: pan premier 28.10.13, 09:07
          burina napisała:

          > Robią robią.

          optymistyczne stwierdzenie! jakiś przykład ku pokrzepieniu serc?
          • vilez Re: pan premier 28.10.13, 09:34
            Frasyniuk.
            • bramstenga Re: pan premier 28.10.13, 10:03
              A ilu ludzi jest w stanie dziś pociągnąć za sobą Frasyniuk? Ilu wyborców stracił? Przecież jedną z podstawowych cech polityka powinna być skuteczność - "bycie dobrym człowiekiem" jest oczywiście miłe, ale nie w tym fachu. Środowisko Unii Wolności okazało się koszmarnie nieskuteczne - dotyczy to oczywiście także Mazowieckiego. Popełnił ogromny błąd (polityczny), mierząc komunistów, z którymi tworzył rząd, swoją miarą - jako ludzi etycznych, "dobrych" właśnie, kierujących się korzyścią kraju/społeczeństwa. Tymczasem miał do czynienia z indywiduami na wskroś cynicznymi i bezwzględnymi - dobrymi uczniami rosyjskiej szkoły dyplomacji jeszcze od czasów Katarzyny II. Na efekty nie trzeba było długo czekać i do dziś odbijają się nam czkawką.
              • burina Re: pan premier 28.10.13, 10:13
                A może to właśnie było tak, że wbrew naturalnemu instynktowi wykończenia przeciwnika i chęci skapitalizowania poparcia, oni chcieli pokazać inny sposób robienia polityki? Ich chwilowa 'skuteczność' groziłaby chęcią odwetu? A Polska wtedy (i nadal) potrzebowała tego, żeby każdego, bez względu na opcję polityczną zaprzęgnąć do roboty.
                • bramstenga Re: pan premier 28.10.13, 10:19
                  Jest różnica między odwetem a sprawiedliwością. W przypadku ekipy Mazowieckiego konsekwencją (mimo bez wątpienia szlachetnych intencji) była po prostu cholerna niesprawiedliwość, kiedy to negatywne skutki reform spadły na barki społeczeństwa, a komunistyczna elita opływa(ła) w dostatki. Naiwność politykom nie przystoi. Ktoś, kto bierze się za taką robotę, musi wiedzieć, z czym to się wiąże, że na pięknoduchostwo nie ma miejsca w rządzeniu.
                  • vilez Re: pan premier 28.10.13, 10:31
                    Rozmawiamy o formacie polityka. ktoś prosił o przykład, to podałam.
                  • burina Re: pan premier 28.10.13, 10:35
                    Ale powiedz, gdzie oni się mieli tych wszystkich mądrości, które z perspektywy czasu wydają się być tak oczywiste, uczyć? Oni sobie mogli co najwyżej Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego poczytać.

                    Dla mnie to jest cud, co się stało w Polsce w pierwszych latach po 1989.
                    • bramstenga Re: pan premier 28.10.13, 10:40
                      No bez jaj, przecież nie żyli w próżni, z Zachodem też kontakty mieli. Przypominam, że równocześnie z komunizmu wychodziło sporo krajów i jakoś nasi sąsiedzi potrafili w normalny sposób załatwić kwestię choćby lustracji.
                      • burina Re: pan premier 28.10.13, 11:11
                        Ale nie rozumiesz, że to nie było nieudolne zrealizowanie lustracji, tylko po prostu wybór zupełnie innej politycznej innej drogi?

                        A kontakty z Zachodem owszem mieli, swobodny, bez ograniczeń, mogli się kształcić do woli w międzynarodowych instytucjach, podróżować, z tymi tylko małymi przerwami, gdy siedzieli i nawet z rodziną nie mogli się skontaktować. Społeczeństwo też wyćwiczone w demokracji było, bo równolegle z życiem w PRL sobie alternatywną rzeczywistość trenowało, coby być gotowymi, gdy przyjdzie czas.
                      • burina Re: pan premier 28.10.13, 11:21
                        A jednak aż do dziś słyszy się, że dekomunizacji należało dokonać od razu i że wtedy łatwiej było to zrobić niż później, choć wielu dzisiejszych krytyków przyjętych rozwiązań niedługo potem doszło do władzy. Nie wiem czemu w 1989 lub 1990 r., a więc w czasie gdy obóz państw komunistycznych trzymał się jeszcze całkiem nieźle nadzorowany przez Układ Warszawski i podtrzymywany przez obawę Zachodu, by rozpoczęte w Polsce zmiany nie zagroziły polepszającej się w ramach ówczesnej realpolitik koegzystencji Wschodu i Zachodu - czemu więc to właśnie wtedy, gdy gra szła o to, czy polskie ciągle jeszcze samotne przemiany się utrzymają, miało być łatwiej, niż później przeprowadzać lustrację i dekomunizację. Ale i taka opinia weszła w ten stereotyp o szkodliwości grubej kreski, który z czasem rozwijali także pewni intelektualiści, a bez refleksji powtarzali go nawet niektórzy biskupi. Łatwo zapomina się i ówczesne warunki, i że to przedstawiciele Kościoła obecni przy tych rozmowach dawali rękojmię, że pacta servanda sunt , to znaczy, że na obu stronach spoczywa odpowiedzialność za pokojowe urzeczywistnienie przyjętych ustaleń. Te ustalenia zostały w dużej mierze nie tylko wypełnione, lecz i przekroczone. Ewolucyjna i pokojowa droga uczyniła możliwym, że przekroczenia te ułożyły się w logiczny ciąg wydarzeń prowadzących do zmiany ustrojowej, czego Okrągły Stół jeszcze nie przesądzał, a w każdym razie nie przewidywał, że stanie się to od razu. Od końca sierpnia i początków września 1989 r. to przede wszystkim my wzięliśmy odpowiedzialność za to, by przejście dokonało się bez zaburzeń i prowokacji. I oczywiście za to, by zmiana dokonywała się konsekwentnie. Zarazem mieliśmy do czynienia z postępującym rozprzężeniem gospodarczym, czego wyrazem była rosnąca z dnia na dzień niemal w lawinowym tempie inflacja. Trzeba więc było przyjąć strategię rozwiązującą palące problemy dnia, ale równocześnie zdecydowanie prowadzącą dalej ku politycznej i gospodarczej zmianie ustroju. Czy można było opanować istniejącą sytuację i - w warunkach Sejmu kontraktowego - podjąć dzieło transformacji gospodarczej, rozpętując w tym samym czasie falę rozliczeń i dekomunizacji?

                        Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,7030199,Sad_nad_gruba_linia.html#ixzz2j0jNAf8M
                  • olena.s Re: pan premier 28.10.13, 21:18
                    Ja tam nie wiem.
                    Osobiście wolę - milion razy wolę - że się potoczyło, jak potoczyło, niż gdyby za cenę iluzorycznej sprawiedliwości miało się potoczyc tak, że poleciałyby łby.
                    A sprawiedliwość i tak byłaby iluzoryczna: nigdzie, nigdy nie doprowadzono do powszechnego i sprawiedliwego osądzenia kolaborantów (i to pomijam już kwestię, czy należałoby uznać za kolaboranta kogoś, kto z absolutnym przekonaniem i altruizmem wyznawał pogląd, że droga lewicowa łącznie z sojuszem z ZSRR jest dla Polski i Polaków lepsza niż inne).
                    • gyba Re: pan premier 28.10.13, 23:06
                      Podpiszę się pod oleną.


                    • nangaparbat3 Re: pan premier 28.10.13, 23:23
                      Wydaje mi się, że ludzie dzielą się zgodnie z potrzebą karania innych. Karania czyli sprawiedliwego, w dobrej sprawie zadawania cierpienia. ie wiem, dlaczego tak jest - jest.
                      PS
                      widzialam wczoraj chlopca o bardzo ciemnej skórze i fiołkowych oczach smile
                    • morekac Re: pan premier 29.10.13, 07:20
                      Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale kim Mazowiecki miał rozliczać przestępstwa ubeckie? Miała się tym zająć MO, UB, ZOMO czy ORMO? Może wojsko, które kilka lat wcześniej tak skutecznie zajęło się stanem wojennym?
                      Już nie mówiąc o tym, że o niebo istotniejszą sprawą było w tamtej chwili zrobienie czegoś z gospodarczym chaosem.
                      • nangaparbat3 Re: pan premier 29.10.13, 07:42
                        Oczywiście, ktos kto ma pretensje zapomina, że wicepremierem był Kiszczak. Jest taki teskst egipski, że dawni niewolnicy stali sie panami, a panowie - niewolnikami - i to jest archetyp rewolucji dla wielu. Ale to nie byla wizja Mazowieckiego, i nie czas był po temu, sytuacja nie pozwalała, ale przede wszystkim wiedział - prosta zmiana ról niczego nie zmienia.
          • burina Re: pan premier 28.10.13, 09:56
            Ja na przykład podziwiam Annę Grodzką.

            Ale raczej chodziło mi o zwrócenie uwagi na to, co my, zwykli obywatele, możemy zrobić, aby być dumnymi z naszych polityków. Bo oni nie biorą się znikąd, potrzebują wsparcia i utwierdzania w tym, że to, co robią, jest dobre i pożądane.
            • morgen_stern Re: pan premier 28.10.13, 09:58
              To prawda, Grodzka jest chodzącą kultura polityczną. Niestety z wiadomych względów choćby się zes...a, to pozostanie w Polsce tylko popychadłem, z którego można się ponabijać.
              • vilez Re: pan premier 28.10.13, 10:01
                A ja sądzę, że jej się uda. Właśnie ze względu na jej format.
                • burina Re: pan premier 28.10.13, 10:24
                  No właśnie!
                  Ze dwie kadencje sejmu temu w ogóle dyskutowanie jej kandydatury na stanowisko marszałka sejmu byłow sferze political fiction. Może jeszcze się doczekamy...
                  • kosheen4 Re: pan premier 28.10.13, 10:35
                    nawet jeśli nie doczekamy jej, to jest ciekawa okazja żeby śledzić jak właśnie dokonuje się przełom.
                    nie od razu kraków zbudowano, nie od razu spalono wszystkie staniki smile prawa wyborcze kobiet tak samo nie wzięły się znikąd, zawsze jakaś forpoczta iść musi.
    • demonii.larua Re: pan premier 28.10.13, 09:06
      Szkoda, bo takich polityków już nie ma... zacnego wieku dożył
    • morgen_stern Re: pan premier 28.10.13, 09:13
      Zasmuciłam się dziś strasznie. Dla mnie odszedł jeden z ostatnich autorytetów i po prostu porządny człowiek. O którym polityku z pierwszych stron gazet można dziś tak powiedzieć?
      • anika772 Re: pan premier 28.10.13, 09:27
        Szkoda...


        morgen_stern napisała:

        > Zasmuciłam się dziś strasznie. Dla mnie odszedł jeden z ostatnich autorytetów i
        > po prostu porządny człowiek. O którym polityku z pierwszych stron gazet można
        > dziś tak powiedzieć

        O Jerzym Buzku?
    • menodo Re: pan premier 28.10.13, 09:18
      Pamiętacie wybory prezydenckie w 90 roku? Jak przegrał z niejakim Tymińskim, który wszedł do II tury z Wałęsą?
      Zaraz się zacznie szopka i lans i zaraz się okaże, jak to go wszyscy szanowali, cenili i są mu wdzięczni, a to był człowiek po wielokroć zdradzany przez tych, którzy tak wiele mu zawdzięczają, i w sumie bardzo osamotniony sad
      • morgen_stern Re: pan premier 28.10.13, 09:32
        O, przepraszam, ja jeszcze wtedy nie glosowałam! Pamiętam jednak, że moja mama i siostra dały się Tymińskiemu nabrać. Wstyd.
      • vilez Re: pan premier 28.10.13, 09:58
        Zgadzam się z Tobą, Menodo.
      • demonii.larua Re: pan premier 28.10.13, 11:24
        Pamiętam i się dziwiłam, kto głosował na obcego dziada kij wie skąd. Okazało się, że mój ojciec był jednym z tych za Tymińskim, wtedy pierwszy raz z nim się pokłóciłam na tle politycznym, że tak powiem - miałam 14 lat.
      • menodo Re: pan premier 28.10.13, 14:07
        hehe - w tym festiwalu hipokryzji już Wałęsa wypowiedział się - że Mazowiecki to najlepszy premier jakiego mieliśmy.
        Czekam na Tuska.
        • morekac Re: pan premier 28.10.13, 15:49
          tym festiwalu hipokryzji już Wałęsa wypowiedział się - że Mazowiecki
          > to najlepszy premier jakiego mieliśmy.
          Z tego co pamiętam, jakoś inaczej się wypowiadał n/t pana Mazowieckiego te 20 lat temu...
          • iwoniaw Re: pan premier 28.10.13, 18:56
            Z drugiej strony - 20 lat temu jeszcze nie widział tych kolejnych premierów na stołku, więc nie miał porównania...
      • asia_i_p Re: pan premier 28.10.13, 15:31
        No pewnie, że pamiętam, byłam histeryczną rozpolitykowaną 14-latką, więc opłakałam tę przegraną.
      • marianna72 Re: pan premier 28.10.13, 16:34
        Ja tez jeszcze nie glosowalam ale pamietam ten poploch kiedy okazalo sie ze Walesa i Tyminski przeszli do II tury i kto mogl lecial glosowac na Walesewink)))
    • maadzik3 Re: pan premier 28.10.13, 09:19
      Wspaniały, wielki Człowiek. Cześć Jego pamięci, pokój Jego duszy! Zawsze go szanowałam, wciąż pamiętam lato 1989 r.
      • aqua48 Re: pan premier 28.10.13, 09:31
        Nie żyją już Kuroń, Geremek, Mazowiecki. Troje ludzi, których bardzo szanowałam, za ich bezkompromisowość, uczciwość i odwagę, ale także pozytywne nastawienie do życia i wiarę w ludzi wbrew wszelkim złym doświadczeniom. Bardzo przykro. Ciemniej się zrobiło.
        • vilez Re: pan premier 28.10.13, 09:36
          Ale pozostał po nich etos. Jeszcze do niego wrócimy, Aqua.
    • angazetka Re: pan premier 28.10.13, 09:49
      Smutno od początku dnia. Dla mnie - był zawsze. Był pomnikiem.
    • vilez Re: pan premier 28.10.13, 09:56
      Rozmowa z Premierem z lutego 2012 w Tygodniu Powszechnym
      • vilez Re: pan premier 28.10.13, 09:56
        2013, pardon
        • to_ja_tola Re: pan premier 28.10.13, 10:09
          przyznam,że stanęłam jak wryta kiedy usłyszałam tę wiadomość smutną.
    • lilly_about Re: pan premier 28.10.13, 10:22
      Razem z nim umarł wielki kawał Polski.
    • e_r_i_n Re: pan premier 28.10.13, 10:27
      Też mnie ta wiadomość ruszyła. Smutek.
      • bi_scotti Re: pan premier 28.10.13, 12:37
        Kiedy w srodku nocy dzwoni telefon po mojej stronie Oceanu to wiadomo, ze kogos ubylo - tym razem to moj maz mial przeczucie, bo wiadomosci juz od jakiegos czasu byly jakie byly. Pan Mazowiecki nas opuscil. Sa ludzie, z ktorych smiercia jakby trudniej sie pogodzic chocby byli juz wiekowi i niezdrowi. Sa ludzie, ktorzy zawsze odchodza za wczesnie.
    • mayaalex Re: pan premier 28.10.13, 15:19
      To bardzo smutne. Szkoda, ze naprawde trudno o ktoryms z obecnych politykow powiedziec, ze ma potencjal na to, by osiagnac kiedys poziom Mazowieckiego.
    • merit_p Re: pan premier 28.10.13, 15:22
      Jedna z niewielu publicznych osób, która naprawdę zostawia dużą wyrwę po sobie.
    • asia_i_p Re: pan premier 28.10.13, 15:29
      Szarpnęło mną to.
      I przypomniała mi się chyba 20 rocznica czerwca 89 - poprawcie mnie, jeśli się mylę. Najpierw przemawiał Kwaśniewski, a potem Mazowiecki.

      I Kwaśniewski mówił bardzo dobrze, wyglądał świetnie i tak patrzyłam i słuchałam i zastanawiałam się, o co ja się czepiam i czego mi brak. A potem wyszedł Mazowiecki, płaszcz miał niedopięty, a wiatr mu zwiewał "pożyczkę", aż łopotała. I do mnie dotarło, czego mi brak.

      Można się czepiać tamtego rządu, ale nie działał pod słupki sondażowe, tylko z przekonania. Straszny żal, że nie ma już takich ludzi. I jak nie lubię słowa "skundleli" to inaczej się nie da tego określić. Polityka skundlała.
      • marzeka1 Re: pan premier 28.10.13, 16:41
        A ja pana premiera zapamiętam z sejmu, z przemówienia, podczas którego zemdlał i jak świetnie z tego wyszedł: "Jestem w takim stanie jak polska gospodarka". Szkoda.
        • stef63 Re: a ja nie wiem 28.10.13, 18:20
          Przeczytałam większośc Waszych wpisów w tym wątku i większośc z Was ocenia T. Mazowieckiego bardzo pozytywnie. Też tak kiedyś myślałam, ale jakiś czas temu i teraz (na innych stronach) przeczytałam dużo wpisów ludzi, którzy bardzo negatywnie oceniają byłego premiera.
          Sama nie wiem co jest prawdą, a co nie. Pogubiłam się już w tym całkiem, ale wiem jedno - nie o taką Polskę ludzie walczyli, nie tak miało byc.
          • marianna72 Re: a ja nie wiem 28.10.13, 18:29
            bo jest takie powiedzenie" nie myli się ten kto nic nie robi" i wiadomo, ze zawsze tego typu osoby beda przez kogos krytykowane.Moze on sam z perspektywy czasu cos inaczej by zrobil teraz majac wiedze wspolczesnychwink)) Ja mysle ,ze wazna jest intencja z jakich pobudek podjelo sie taka a nie inna decyzje czasami niestety mylna. Dla mnie Tadeusz Mazowiecki to wielki czlowiek ale zawsze czlowiek
            • stef63 Re: a ja nie wiem 28.10.13, 18:50
              marianna72 napisała:

              > bo jest takie powiedzenie" nie myli się ten kto nic nie robi" i wiadomo, ze zawsze tego typu osoby beda przez kogos krytykowane.Moze on sam z perspektywy czasu cos inaczej by zrobil teraz majac wiedze wspolczesnychwink)) Ja mysle ,ze waznajest intencja z jakich pobudek podjelo sie taka a nie inna decyzje czasami niestety mylna. Dla mnie Tadeusz Mazowiecki to wielki czlowiek ale zawsze czlowiek.


              Mnie bardziej chodziło o jego działalnośc w PRL-u niż w "nowej Polsce".
              Np. broszura, którą wspólnie napisał z Zygmuntem Przetakiewiczem pt."Wróg pozostał ten sam".
              Na Wikipedii w biografii Przetakiewicza jest ta książka umieszczona, a w biografii Mazowieckiego już nie - dlaczego?
              Ja sama książki nie czytałam, ale tak oto pisze o niej inny internauta w dyskusji na głównej stronie gazety.pl


              adamfagus


              "...książka „Wróg pozostał ten sam”. Mazowiecki napisał ją wspólnie z Zygmuntem Przetakiewiczem, byłym działaczem przedwojennej „Falangi” i bliskim
              współpracownikiem Bolesława Piaseckiego. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję.

              Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali powszechny terror wobec podziemia niepodległościowego, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest wytworem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują ośrodki dywersji w rodzaju BBC, Głosu Ameryki, Radia Madryt i Radia Wolna Europa ze swoim przekazem: „zabijajcie się wzajemnie”. W ten sposób próbuje się – stwierdzał Mazowiecki – zakwestionować owoce „rewolucji społecznej” w Polsce."


              • vilez Re: a ja nie wiem 28.10.13, 20:06
                Zapoznaj się z historią PAX-u.
                • martinkowa Re: a ja nie wiem 28.10.13, 20:13
                  (*)
    • nangaparbat3 Re: pan premier 29.10.13, 07:43
      Jade na pogrzeb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka