egzema na dłoniach

04.11.13, 12:03
Czy któraś z was zmaga się z tym cholerstwem jakim jest egzema. Mam od dwóch lat i nasila się zimą. W lecie miałam pięknie wygojone dłonie. Od paru tygodni skóra swędzi, mam wypryski, od drapania skóra jest wysuszona, pęka. Wygląda okropnie. Miałam już różne maści: alantan plus, propolisową, nagietkową. Cały czas natłuszczam je ale pomaga na chwilę. Schodzi i znów wraca. Czy ktoś ma jakieś rady.
    • beata7305 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 14:06
      Od lat walczę z egzemą. Wiem, że nie mogę prać gołymi rękami w proszku do prania. Z płynów do naczyń pasuje mi tylko jeden i się go trzymam. Nie robię babek z piasku z synem, nie grzebię w ziemi. Jeżeli chodzi o leczenie to w ostrych stanach stosuję Elocom. Są to sterydy, ale parę dni smarowania i po problemie.
      • mamaalana1 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 14:20
        Hej
        Ale musisz mieć na to receptę prawda?
        Ja mam cholerstwo od wielu wielu lat
        teraz zaczął się najgorszy okres, latem lepiej.
        mam nogi, ręce i kość ogonowa zawsze podrapaną. Sterydy przepisywane przez dermatologa chwilę działają, a potem jakby uodparniam się na nie i tak to się kręci.
        Pozdrawiam
        • penelopa40 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 14:46
          ja mam egzemę na tle alergicznym... niestety jestem uczulona na wiele rzeczy, nikiel przede wszystkim, a jest wszędzie, konserwanty i dodatki do żywności (kontaktowo), orzechy, sublimat, liczne kosmetyki... poza tym kurz, pleśnie, wszystkie drzewa, wszystkie trawy i wszystkie zboża (wziewnie),
          zmywam w mydle w płynie a i tak mam fatalne ręce, proszek do prania, mleczno cif itp to dziury by wyżarło,
          ja się zdenerwuję to się drapię i zaraz mam całe czerwone dłonie...
          alergia objawia się plamami, bąbelkami z płynem, suchą, szorstką pękającą skórą, rozdrapaną do krwi, spękaniami, które się nie goją, tzn ranki się nie zamykają... mam też takie zmiany na łydkach, czasami biodrach (tu tylko bardzo sucha swędząca skóra), okazjonalnie alergia na kosmetyk, dezodorant, płyn do mycia ciała, maść do smarowania lub lek, na coś w jedzeniu ...
          stosuję, bardzo umiarkowanie, bo to sterydowe ale jedyne co mi pomaga od prawie 30 lat : DIPROSALIC, nic innego mi nie pomaga...
          generalnie się przyzwyczaiłam choć takie plamiste dłonie nie sa ładne, szczególnie u kobiety....
        • beata7305 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 19:11
          Tak, muszę mieć receptę.
    • kamunyak Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 15:10
      u mnie problem pojawił się jakiś rok temu. Nie wiem w zasadzie od czego bo wszystkie prace domowe robię w rękawiczkach.
      Na początku próbowałam sama z tym walczyć ale nic to nie dawało.
      W końcu skuteczna okazała maść przepisana przez dermatologa, Novate. Maść kosztuje grosze, niestety, jest na receptę. Na dłoniach mozna stosować niemal stale, tzn wtedy kiedy potrzeba. I stosuje się tylko na noc więc dłonie nie są cały czas tłuste.
      Do smarowania rąk krem apteczny, jakiś ....base. Doskonały jest Nanobase ale okropnie drogi (warto stosowć do twarzy). Ja kupuję więc tańszy Lipobase i też smaruję nim rzadko, na pewno na noc, bo jest tłustawy.
      Niestety, co jakis czas paskudztwo powraca.
      Z mojego doświadczenia wynika, że samodzielne działania niewiele dają, a maści dostępne bez recepty są, po prostu, za słabe. Trzeba iść do dermatologa.
      • stillgrey Re: egzema na dłoniach 19.02.14, 22:20
        Potwierdzam, u mnie tez dopiero Novate pomoglo. Dziala blyskawicznie, niestety wysypka po jakims czasie wraca. U mnie to chyba uczulenie na banany, ale mozliwe, ze nie tylko na nie.
        Najgorzej, ze banany kocham miloscia wielka i mimo wszystko od czasu do czasu zjadam, a pozniej cierpie wink
    • vela_bono Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 15:36
      Zmagałam się przez kilka lat z alergią skórnych różnych części ciała (w tym skóry głowy, koszmar) i tymi cholernymi bąbelkami na dłoniach. Dermatolog zdiagnozowała u mnie atopowe zapalenie skóry i przepisała sterydy, które pomagają, owszem, ale objawowo. Wiem, że reaguję źle na 99% kosmetyków i detergentów, reakcję alergiczną wywołują też pot i stres. Napiszę, do jakich wniosków doszłam na podstawie wielu prób, eksperymentów i obserwacji:
      - muszę się natłuszczać – nie tyle nawilżać, co właśnie natłuszczać (skórę głowy w końcu uratowałam smarując ją przed myciem płynem natłuszczającym do kupienia w aptece, potem olejami kokosowym i arganowym),
      - drastycznie ograniczyłam liczbę używanych kosmetyków – łatwiej wyłapać sprawcę alergii – i staram się używać takich, które mają krótki skład,
      - czytam uważnie skład kosmetyku, ale absolutnie nie wierzę, że jeśli pojawia się napis „hipoalergiczny” albo „organiczny” to automatycznie znaczy, że mnie nie uczuli (po kosmetykach tzw. aptecznych również dostawałam wysypek, plam, itd.),
      - jak tylko widzę bąbelki albo czuję, że zaraz wyskoczą, smaruję się jeden dzień polską maścią bez sterydów na zajady i opryszczkę (łososiowe pudełeczko, z apteki), w składzie jest chyba olejek herbaciany i eukaliptusowy – od prawie dwóch lat nie musiałam stosować sterydów, bo udawało się dziadostwo w porę wyłapać – wszystko się ładnie wysuszało,
      - nie zmywam w rękawiczkach gumowych (uczulają), wyrzuciłam też jedne rękawiczki zamszowe, które było prawdopodobnie wyprane chemicznie w czymś, co doprowadzało mnie do obłędu; po zmywaniu czy gotowaniu dłonie smaruję od razu kremem lub olejem,
      - przez rok stosowałam płyn do mycia ciała i rąk oraz szampon mieszane samodzielnie w domu, składniki kupowałam w polskich sklepach online, które oferują bazy kosmetyczne i detergentowe, oleje i masła do ciała (olej kokosowy to mój ulubieniec, lubię też olej z orzechów brazylijskich; masło shea i olej arganowy mają dość, ekhem, specyficzne zapachy, mydło z Aleppo mnie wysuszyło), trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić z olejkami eterycznymi, które w zbyt dużym stężeniu mogą podrażnić skórę,
      - po roku kuracji natłuszczającej i stosowania szamponu z mieszanki spróbowałam użyć normalnego szamponu bez SLS, silikonu i parabenów (z angielskiej sieci drogeryjnej) i udało się! stosowałam go jakieś dwa miesiące, a ostatnio testuję rosyjskie kosmetyki organiczne (różne marki, dostępne w polskich sklepach internetowych) i – tfu, tfu – nic mnie na razie nie uczula.

      Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam, bo wiem, jak potwornie frustrujące jest kupowanie kolejnego cudownego produktu za ciężkie pieniądze, z wielką nadzieją, że nie będzie swędzieć…
      • kochamruskieileniwe Re: egzema na dłoniach 05.11.13, 14:06

        azs leczy sie objawowo....tylko, jak na razie.

        jezeli egzema pojawia sie w chłodniejsze pory roku - moze masz coś, co sie nazywa zimową skórą. Czyli brak słonca. Czasami pomagają naswietlania typu solarium (na miejsca z wsypką)
        • vela_bono Re: egzema na dłoniach 05.11.13, 14:47
          Tak, juz sie pogodzilam z tym, ze azs bedzie mi towarzyszyc po kres mych dni wink
          Bardziej chodzilo mi o stosowanie sterydow - ze wylacznie na chwile.

          Musze poszukac informacji o zimowej skorze, dzieki. Faktycznie, na sloncu, nad morzem mam piekna skore.
          Ale poza tym alergia na okreslone kosmetyki i detergenty niestety tez mnie gnebi, bo nawet na wakacjach dostalam babli na dloniach od plynu do zmywania...
          • majaaleksandra Re: egzema na dłoniach 05.11.13, 20:07
            Mam wszystko to samo co wy,kosmetyki,detergenty i nerwy niszczą mi ręce momentalnie.
            Po ponad 15 latach spacerów po lekarzach znalazłam sposób,
            Neomycinum,
            niestety troche drogi mimo ze na receptę ale pomaga błyskawicznie. 2-3 dni i znowu parę tygodni spokoju.
            • stillgrey Re: egzema na dłoniach 19.02.14, 22:34
              Moge sie mylic, lekarzem nie jestem, ale wydaje mi sie, ze jesli stosujesz neomycyne przez 2-3 dni to wyhodowalas sobie na wlasne zyczenie szczepy bakterii oporne na neomycyne, dlatego wysypka powraca. Swoja droga nie wydaje mi sie zeby na egzeme sensowne bylo stosowanie antybiotyku... no chyba, ze sie wysypke rozdrapie i porobia sie ranki.
    • peonka Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 15:40
      Ja rany na łydkach (egzema) wyleczyłam maścią betadine, na którą naklejałam luźno gazę - maść jest bardzo tłusta i żółta sad
      Potem, po zaleczeniu, nawilżałam balsamem z mocznikiem (10%), a teraz profilaktycznie smaruję się medidermem.
      • penelopa40 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 16:07
        betadine to maść z jodyną, stosowana na trudno gojące się rany,
        dobry jest oczar wirginijski
        dobry jest olejek z drzewa herbacianego
        nagietek w kremie i olejku....
        mnie nie uczulają kosmetyki ISANA MED z rossmana, krem do rąk, mleczko do ciała, żel do mycia, mleczko jest też z dodatkiem mocznika z tej serii MED
        z dermatologami mam negatywne doświadczenia, albo biorą ciężkie pieniądze i nic nie pasuje, miałam już przygody z tabletkami na nerwy od dermatologa po których widziałam potrójnie i zastrzykami z witaminy PP ... albo leczą miesiącami na nfz i też nic z tego nie wynika... po 30 latach to ja sama najlepiej wiem co mi szkodzi i co pomaga...
        natomiast problem jest taki, zę w moim przypadku nie da się wyeliminować wszystkich alergenów, bo po pierwsze jest to niemożliwe (np. nikiel w śladowej ilości jest wszędzie), woda w kranach chlorowana, jedzenie chemiczne ... a po drugie nie znam wszystkiego na co jestem uczulona, nie ma takich testów, które badałyby wszystko, + alergie krzyżowe + nowe składniki pokarmowe - nierealna sprawa,
        staram się wyeliminować to co szkodzi najbardziej i wiem, że szkodzi a do reszty się przyzwyczaić... raz jest lepiej, raz gorzej, w dodatku czasami nie wiadomo wcale dlaczego...
        • olewka100procent Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 16:42
          w sklepie zielarskim mąż kupił sobie maść, niestety nie napiszę nazwy bo jest po chińsku, takie czerwono białe opakowanie, pomogło mu bardzo
        • peonka Re: egzema na dłoniach 05.11.13, 12:59
          No ja właśnie miałam trudno gojące się, a właściwie nie gojące się, rany. Kilka tygodni. Kilka dni betadine i było po nich smile
      • barabasia2 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 21:19
        zmagam się od jakiegoś roku. Zauważyłam, że sytuacje stresowe pogłębiają tworzenie się ran. Pomaga mi maść flucinar i miejscowo stosuje krem, zakupiony na allegro EGZEMA1. Byłam u dermatologa z tym, ale jako takiej pomocy nie uzyskałam.
    • przeciwcialo Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 17:02
      Ja mam wogole klopotliwe dłonie, w pracy musze je często myc i dezynfekowac, zima robią sie strasznie suche.
      ratuje się kremami organicznymi bez silikonow itp.
      czasmi nacieram olejami i zakładam bawełniane rekawiczki i marze o wiosnie wink
    • saqigar Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 19:19
      Ja mam alergie. Bez dbania o dlonie od razu dostaje wysypek, egzemy, itd. Na codzien uzywam gestego kremu do rak z gliceryna, obecnie to czerwony Garnier. Jesli cos idzie nie tak, smaruje kremem z mocznikiem, np. Piloxidil (15zl w aptece, wydajny). Jak jest zle, pojawiaja sie strupy i zgrubienia, najczesciej podczas mrozu (+zmywanie, itp.), to juz masc sterydowa i to koniecznie masc, bo kremy mi nie pomagaja.
      • mysz1978 Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 21:10
        mi najbardziej pomaga ELOCOM w masci - jest na recepte, choc udalo mi sie w wakacje uprosic pania w aptece i sprzedala bez smile
        Moze sprobuj robionej w aptece masci cholesterolowej????
    • kawad Re: egzema na dłoniach 04.11.13, 21:59
      Gdy tylko zrobiło się trochę chłodniej, dłonie mojego syna wyglądały okropnie - czerwone, piekące, swędzące z popękaną skórą. Kremy nawilązjące, natłuszczające itp nie pomagały. Pani w aptece poleciła mydo "biay jeleń" zamiast zwykłego (czy co gorsze innego w płynie). Pomogło - i to w bardzo krótkim czasie. Może spróbuj?
    • saszanasza Re: egzema na dłoniach 05.11.13, 22:45
      ja ręce swojej córki traktuję travocortem;-(
      nie znalazłam lepszego sposobusad wydałam kupę kasy na drogie kosmetyki i leki typu elidel, które nie pomogły (o wizytach u specjalistów nie wspomnę).
      wolę przez 3 dni posmarować jej ręce sterydem i mieć spokoj na 3 tygodnie, niż dopuścić do nadkażeń wynikających z drapania się.
      generalnie jestem podłamana, zwłaszcza że jak w porę nie zaleczę rąk, zmiany przenoszą się na inne części ciała.
      --
      http://i50.tinypic.com/34hgrpw.jpg
      • ewa-mamazosi Re: egzema na dłoniach 20.02.14, 00:07
        ja tez leczyłam się travocortem. Do tego dostałam jakieś tabletki, ale nazwy nie pamiętam i to 2 serie po 14 dni. przeszło. Teraz nawet zmywam bez rękawiczek. Leczyłam się długi czas, na okres ciąż miałam jakieś witaminowe maści z mentolem. Zmieniłam lekarza na starszej daty i od razu pomógł. Czasami coś się pojawi, ale pojedyncze pryszczyki, travocort mam w pogotowiu.
    • stillgrey Re: egzema na dłoniach 19.02.14, 22:39
      Nie no, placic za krem do rak, ktorego glownym skladnikiem sa platki owsiane 90zl, hmm...
      Maseczka z platkow owsianych wyjdzie taniej i ekologiczniej wink
    • elske Re: egzema na dłoniach 20.02.14, 06:50
      Kilka razy dziennie uzywam zelu antybakteryjnego do rak . W kuchni wszystko robie w rekawiczkach jednorazowych (gotowanie , sprzatanie ) . Na noc smaruje dlonie kremem lipidowym ( jest bardzo tlusty ). Mam egzeme tylko na dloniach.
    • lena.green Re: egzema na dłoniach 20.02.14, 07:39
      a próbowała któraś z was aleppo, właśnie niedawno ktoś pytał o mycie włosow aleppo. Nie wiem czy wszystkim pomaga ale teściowi wyleczyło egzemę i wysypkę? na całym ciele.
      mysło jest w stężeniach od kilku,nastu do tego co pamiętam nawet 40% oleju laurowego.
    • ninal5 Re: egzema na dłoniach 20.02.14, 08:18
      Nie jestem stałą bywalczynią forum, zajrzałam z ciekawości.
      Miałama AZS na dłoniach przez około 14lat, od czasu kiedy byłam nastolatką. Straszne czerwone swędzące dłonie z bąbelkami wypełnionymi płynem, do tego dłonie głęboko pękały i wyglądały tak jakbym nacięła je nożem. Bywały miesiące gdy rozgięcie palców to był wyczyn. Co ciekawe egzemę miałam tylko na rękach. Miałam przez to ogrome kompleksy i na przykład przez lata wstydziłam się umawiać z chłopakami, ręce zawsze trzymałam w kieszeniach lub za placemi. Lekarze (interniści, dermatolodzy, arelogolodzy) robili testy i leczyli mnie maściami sterydowymi, które doarźnie pomagały, ale w dłuższym czasie nasilały AZS. Po latach poszukiwań metod alternatywnych (akupunktura, dieta) wyleczyłam się sama:
      - już wcześniej byłam wegetarianką, do tego wyeliminowałam ser biały
      - całkowicie odstawiłam czekoladę i kawę
      - rano owsianka z pestkami słonecznika i siemieniem llnianym, rodzynkami i daktylami lub to samo tylko z kaszą jaglaną
      -trzy ciepłe posiłki dziennie - rano ta owsianka, obiad i wieczorem zupa krem (to zaleca medycyna chińska w okresie zimy, a je leczyłam się jesień-wiosna)
      - zaczęłam brać wyciąg z wiesiołka - 6 tabletek dziennie
      i najważniejsze- przez około 6 miesięcy piłam mieszankę ziołową ojca Klimuszki (kupiłam poszczególne zioła i wymieszałam). Książka stała przez lata na półce w domu moich rodziców, sięgnęłam po nią z ciekawości i znalazłam tę mieszankę. Przez pół roku na moich dłoniach nie zmieniało się nic. Jedyne co się zmieniło to to, że zaczęłam się lepiej czuć, miałam więcej energii a raczej ten poziom energii był wyrównany przez cały dzień i nie miałam zmian nastrojów tak jak wcześniej. Po tych około 6 miesiącach zauważyłam, że zmiany zaczynają schodzić. Nie bylo to powolne polepszanie się tylko bardzo szybkie, w ciągu 1-2 dni wszystko znikło. Piłam te zioła jeszcze przez jakiś czas, potem odstawiłam. To było 5 lat temu i AZS nie wróciło. Gdy był czas kiedy miałam bardzo dużo stresu i problemów, zaczęło się coś robić na kciuku (uważa się, że egzema ma powiązanie ze stresem a w medycynie chińskiej i tybetańskiej powiązana jest z osłabieniem wątroby i nerek a te z kolei związane są z emocjami),ale wystarczyło, że posmarowałam bedicortem, zeszło i koniec. Podobno AZS można tylko zaleczyć a nie wyleczyć, ale jak na razie przez te 5 lat zapomniałam, co to egzema. Jem czekoladę, bo uwielbiam, kawę piję sporadycznie, sera nadal nie jem, z trzema cieplymu posiłkami bywa różnie,ale się staram. Nadal biorę wiesołek (nawet interniści zalecają na egzemy i alergie) i jem siemię lniane.
    • grave_digger Re: egzema na dłoniach 20.02.14, 08:47
      Hasceral, goi prawie jak steryd. Jest bez recepty.
    • rosapulchra-0 Re: egzema na dłoniach 19.03.14, 23:19
      Mój znajomy miał. Na dłoniach i na łokciach, tragicznie to wyglądało, pomogła mu dopiero maść na sterydach.
    • atojaxxl Re: egzema na dłoniach 20.03.14, 07:24
      Po licznych próbach lekarzy, sterydach, maściach gotowych i na recepty, rozprawiłam się z tym cholerstwem sama. A cierpiałam ponad 15 lat.
      Kupiłam mielone siemię lniane, robiłam z niego wieczorem taką zawiesinę w miseczce i oglądając tv "myłam" tym ręce, tak ok. 30 minut.
      Nie wycierałam, tylko osuszałam a następnie wcierałam olej lniany (kupowany w aptece i przechowywany w odpowiednich warunkach, ten ze sklepów spożywczych nie nadaje się). Olej lniany przemycałam również w potrawach (np w paście serowej, w śledziach).
      Po 2 tygodniach odzyskałam zdrową skórę, profilaktycznie stosuję taką lnianą kąpiel rąk 2 razy w tygodniu.
      Do codziennej kosmetyki dłoni stosuję kremy "emolient linum" i mydła z tej samej serii. Od lutego 2013 roku nie miałam nawrotu bąbelków, wysypki, świądu - ponad rok !!!
    • mamusia1999 Re: egzema na dłoniach 20.03.14, 08:56
      znajoma dziewczyna wyleczyla dopiero po pozadnej diagnozie, okazalo sie bowiem, ze to nie uczulenie tylko grzybica.
    • deszczu_kropelka Re: egzema na dłoniach 02.11.21, 17:41
      ... przed momentem wkleiłam tu informację o rekrutacji do badań klinicznych nad lekiem na AZS na dłoniach - i osłupiałam, bo informacja natychmiast zniknęła. Jestem na grupach facebookowych o AZS - w chwili obecnej, dla osób z ciężkim AZS udział w badaniach klinicznych, zwłaszcza leków biologicznych, to często jedyna szansa na normalne życie. Jest BARDZO trudno dostać się do takiego badania. Dla osoby z mojej rodziny lekarz z poradni przyszpitalnej szukał badań w całej Polsce, niestety dla interesującej nas grupy wiekowej nie ma w tym momencie żadnej rekrutacji. Jeśli szansa się pojawi, będziemy jeździć nawet na drugi koniec Polski - tak jak jeździ wiele rodziców dzieci z ciężkim AZS, i uważają, że złapali pana Boga za nogi. Piszę to gwoli wyjaśnienia dla moderacji, takie informacje dla osób z poważnym problemem zdrowotnym są na wagę złota, byc może komuś czytającemu ten wątek bardzo by to pomogło.
    • hanusinamama Re: egzema na dłoniach 02.11.21, 17:44
      Ja niezmiennie to samo: moczenie w soli bocheńskiej.
    • alexarutz4 Re: egzema na dłoniach 13.11.21, 21:06
      Mam dobre doświadczenie ze SKINHANI Manuka Repair Balm z miodem Manuka o wysokiej zawartości MGO + pantenolu z olejwm jojoba + olejkiem z moreli

      Tekst linku

      Narazie to jedyne rozwiązanie, które pomogło mojej suchej, swędzącej skórze. Poza ulgą widać wyraźne przyspieszenie jej regeneracji. Mimo, że cenowo wyższa półka - produkt szwajcarski ale warto działa

      - Szczerze polecam!

      Ola
    • bib24 Re: egzema na dłoniach 13.11.21, 21:14
      nie myjesz za dużo rąk? ucięcie mycia zazwyczaj działa lepiej niż jakiekolwiek kremy.
Pełna wersja