arista80
28.11.13, 21:40
Dziecko 3,5 lat. Miałam dziś umówioną wizytę u fryzjera, już płaciłam, kiedy dostałam telefon od męża bym jak najszybciej wracała do domu, bo teściowa kazała mu przyjechać do sklepu (pomóc w pracy bo teściowa musiała nagle wyjść). Mówię mu, że już płacę i wychodzę i za około 10 minut powinnam być w domu (fryzjer blisko). On okey, ale pospiesz się. Wracam do domu, krzyczę "jestem", nikt nie odpowiada. Wchodzę do pokoju, mała siedzi przed tv. Pytam się gdzie tata. "Poszedł". Zajrzałam do wszystkich pomieszczeń i rzeczywiście po mężu ani śladu. Zadzwonił do mnie za jakieś 10 minut, by upewnić się, że wróciłam już do domu. Na moje pytanie czemu zostawia małe dziecko w domu odpowiedział "oj bo wiedziałem że zaraz wrócisz a mała i tak siedziała z nosem wlepionym w tv".
Co sądzicie o tym drogie emamy? Według mnie 3, 5 roku to jednak za mało by zostawić je same w domu. Zwróciłam już na to uwagę m., ale on powtórzył to samo co wcześniej,czyli że to było tylko 5 minut, mała była zajęta oglądaniem ulubionej bajki, a poza tym zarówno on jak i jego brat też zaczęli zostawać tak sami w domu właśnie od około tego wieku i oboje przeżyli.
Według was od kiedy dziecko może zostawać same w domu? Ja, o ile pamięć mnie nie myli, zaczęłam zostawać sama w domu od około 5-6 roku życia.