Dodaj do ulubionych

zestresowana mama

14.12.13, 18:47
Witam, piszę ponieważ mam nadzieję że ktoś mi pomoże w przemianie. Odkąd urodziłam dziecko a to już ponad 5 lat jestem kłębkiem nerwów. Mam obsesję na punkcie chorób, lęki o przyszłość, nie potrafię się cieszyć macierzyństwem, bo ciągle spodziewam się że coś się stanie. Jest to wielkim problemem dla mnie i całej mojej rodziny. Mąż oddala się ode mnie coraz dalej, właściwie już ze sobą nie rozmawiamy, nie mmay wspólnych tematów. Wszyskie moje myśli i działania kręcą się wokół dziecka. Dodam że mam wsparcie ze strony mamy, mam pracę może nie szczyt marzeń ale w dzisiejszych czasach dobrze że w ogóle jest. Nie wiem gdzie podziała się ta dziewczyna sprzed lat, gdzie stać mnie było na takie pomysły że teraz jak o tym mi mąż przypomina to az się wierzyć nie chce że mogłam się aż tak zmienić. Teraz nie chce mi się o siebie dbać, chodzę byle jak ubrana, i w glowie tylko czarne myśli. Jakie macie sposoby na optymistyczne spojrzenie na świat?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:23
      Wrzuc na luz. Polecam dewajtis "sadzone utopic sie w kaluzy utonie nie sadzone- morze po kolana" obile dobrze pamietam
      • majka003 Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:28
        Może psycholog?Też taka jestem,ale przez to co przeszłam.Partner nazywa mnie np.rano hitlerem,bo mówię tylko do córki zrób to,siamto i tamto i tak w kółko.Nic tylko obowiązki....Psycholog pomaga.W pracy nawet usłyszałam,że jak szefowej nie ma to mam wyluzować a nie pracowaćwink
    • an_ni Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:27
      do psychiatry po leki na nerwice i do psychoterapeuty na terapie
      koniecznie jednoczesnie obie metody zastosowac
      • wielkafuria Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:58
        no moze nie leki od razu, ale terapia by sie przydała.
    • alkamamma Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:45
      Zgadzam się z przedmówczynią. Skieruj kroki ale nie do psychologa lecz do psychiatry. On oceni czy zastosować leki (które pomogą Ci opanować lęk) czy skierować Cię na psychoterapię. Albo to i to. Po pierwszym spotkaniu z psychoterapeutą dostaniesz ustalenia co dalej, jak często spotkania, itp. Przyczyna wcale nie musi tkwić w zmianie polegającej na pojawieniu się potomka. To może być tylko wyzwalacz jakiś problemów, stłumionych emocji, które wcześniej nie doszły do głosu i nie zostały przez Ciebie przepracowane. A teraz nie masz zapewne zbyt wiele czasu na refleksje, rozmyślania, pochłania Cię proza dnia codziennego. Jak wahasz się czy to ma w ogóle sens (psychoterapia to długoterminowe zobowiązanie i koszty to spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania: jak widzisz siebie i swoje życie za 10 lat, gdy dziecko nie będzie aż tak Ciebie potrzebować i zapragnie swobody? Warto zawalczyć o siebie, bo nikt tego za nas nie zrobi, patrząc ile wartościowych ludzkich istnień gaśnie bezsensownie, często przedwcześnie, nie pozwólmy aby nasze życie było pasmem narzekań, lęków i oglądania się wstecz. Trzymam kciuki za Ciebie, tylko zmobilizuj się - już dzisiaj poszukaj namiarów na gabinet, w poniedziałek zadzwoń i zapisz się na pierwszy wolny termin.
      • papilon2013 Re: zestresowana mama 14.12.13, 19:50
        Tez myślałam o jakiejś terapii bo zdaję sobie sprawę ze to poważna sprawa ale po pierwsze mieszkam w małym mieście gdzie specjalistów jak na lekarstwo a dobrego to ze świecą szukać a po drugie niestety nie stać mnie na terapię z prawdziwego zdarzenia bo nie mam na o pieniędzy.
    • alkamamma Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:04
      W takiej sytuacji zorientuj się czy w okolicy (być może nie w tej samej miejscowości ale w zasięgu dojazdu) nie działa grupa wsparcia. Najczęściej funkcjonuje to w ten sposób, że jest wykwalifikowany, akredytowany psychoterapeuta jako osoba czuwająca nad całością i wiele osób z różnymi problemami emocjonalnymi. W grupie ludzie łączą się w pary - wspierające się. Spotkania to rozmowy, opowiadania o problemie i druga strona pomaga Ci przeanalizować Twój problem a że jest na zewnątrz to ma to cechu obiektywizmu, a przynajmniej głosu rozsądku. Działa to w dwie strony oczywiście. W momentach kryzysu można do siebie zadzwonić i poprosić o wsparcie. Nie jest łatwo, wymaga zaufania, mówienia o rzeczach których się wstydzimy, ukrywany czasem przed sobą. Ale możesz spróbować. Przede wszystkich zorientuj się co w ogóle jest w okolicy.
      • anaspa Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:32
        Ja też tak miałam, wszystkim się przejmowałam na maksa. Ciągle się martwiłam o wszystko. I pojawiło się to uczucie odkąd mam dziecko. Wcześniej np. nie bałam się latać, jak urodziłam córkę zaczęłam bać się okropnie sad
        Zaczęłam ćwiczyć, rano po przebudzeniu ( wybierz sobie coś z darmowych na youtube typu mel b czy chodakowska etc.) i wieczorem po uspaniu córeczki. Podziałało super, nastrój mi się polepszył no i ciało jest fajne smile Ćwiczę już od 1,5 roku 2 razy 5 dni w tygodniu. Naprawdę pomaga.
        • papilon2013 Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:38
          o widzisz, to faktycznie to jest dobry sposób, bo pare razy byłam na siłowni i faktycznie jak tam się wyżyłam to potem do końca dnia byłam taka padnięta ze nie miałam nawe siły się zadręczać smile
    • neffi79 Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:14
      psychiatra, terapia, może leki - typowa nerwica lękowa. Dominuje w niej lęk albo własne zdrowie albo o zdrowie/zycie najbliższych. Bardzo męczące dla otoczenia. Nie wiem czy miałas depresję ale jesli nie to jest cienka granica między nerwicą a depresją
    • lady-z-gaga Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:41
      >Jakie macie sposoby na optymistyczne spojrzenie na świat?

      farmakologia - i to nie jest złośliwość smile
      mam bliską kuzynkę, ktorej głupi prozak ratował pracę i związek, bez leków była nie do wytrzymania
      oczywiście praca nad sobą, terapia , blebleble - to wszystko jest potrzebne, ale najpierw musisz psychicznie stanąć na nogi i zobaczyć życie od lepszej strony, a do tego konieczne są, niestety, pigułki - oczywiście po konsultacji lekarskiej smile
    • gazeta_mi_placi Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:41
      Drugie dziecko i nie będziesz miała zwyczajnie czasu się zamartwiać.
      • papilon2013 Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:48
        o nie- już wiek nie ten, poza tym mąż widząć przez co przechodzę też jest zdania że nie będziemy się decydować na drugie.
    • blond_suflerka Re: zestresowana mama 14.12.13, 20:48
      A moze terapia online? A może psychoterapeuta w najbliszym miescie? Albo polecony na nfz?
      A moze odpowiednia literatura traktująca o takich lękach, opisująca te mechanizmy?
      Do tego samodzielna praca nad codzienną interpretacją rzeczywistości.
      Na takie myśli jest na przykład ćwiczenie polegające na opisywnaniu myśli i faktów. Czyli piszesz jakie masz mysli, obok jakie masz na to dowody, jaka jest racjonalna interpretacja faktów. I po iluś takich ćwiczeniach można już być bardziej krytycznym wobec owych lęków.
      A jaka jest Twoja mama? Może to ona sprzedała Ci swoje lęki? I tak masz zakodowane macierzyństwo po prostu?
      • korag1000 Re: zestresowana mama 14.12.13, 23:26
        Hej
        Przeżyła i nerwicę i depresję i lęki na własnej skórze, że jak czytam takie posty to z jednej strony widzę siebie ale z drugiej mogę jak jasnowidz określić co będzie dalej.
        Nie będę się tu rozpisywać bo to dość intymne ale gdybyś chciała napisz na gazetową
        Pozdrawiam
    • kitka05 Re: zestresowana mama 14.12.13, 23:29
      Tylko dobry lekarz może Ci pomóc. Nie żartuję.
      • papilon2013 Re: zestresowana mama 15.12.13, 08:53
        Wiem że problem jest poważny. Pocieszeniem w mojej sytuacji jest to że jestem raczej osobą otwartą i nie zamykam się w sobie. Mówię o tym co mnie dręczy i zdaję sobie sprawę ze mam problem ale nie potrafię go sama rozwiązać. Najgorsze dla mnie jest ta niepewnośc następnego dnia, że przy dziecku nic nie można zaplanować, że z godziny na godzinę sytuacja zmienia się. W momencie się rozchoruje a za chwilę jest zdrowy. Ta huśtawka nastrojów, niespodziewanych sytuacji, ciągłego lęku o to co będzie dalej powoduje ze mój organizm już nie daje rady. Brałam ale sporadycznie ziołowe leki uspokojające ale to zioła to pewnie niewiele dają. Chciałam wiedzieć jak sobie radzić z tym lękiem o dziecko, jak nie wyolbrzymiać byle kataru, nie beczeć przy każdej smutnej reklamie z chorym dzieckiem itd
        • blond_suflerka Re: zestresowana mama 15.12.13, 14:32
          Leki wyciszają(czasem jest to konieczne) ale też zagłuszają problem. A problemem jest schemat myśleniach i nad tym pracuj. Zmienisz sposob interpretacji to zmieni się i Twój nastrój.
    • mamusia1999 Re: zestresowana mama 15.12.13, 16:15
      masz w jakims stopniu zaburzenia lekowe/depresyjne. hustawka hormonalna temu sprzyja, niestety.
      dobranie leku czasem trwa, czasem z klebka robisz sie flakiem.

      o ile w gre wchodzi odstawienie dzeicka od piersi proponuje sprobowac sil natury: dziurawiec (felis, laif, neuroplant) 900mg dziennie, waleriana na noc (baldriparan 450mg), GABA na noc

      psycholog rzecz cenna, dziala niestety b. powoli.
    • ida771 Re: zestresowana mama 15.12.13, 16:22
      na co czekasz, zrób sobie drugie dziecko a potem trzecie. wszyscy bedziecie szczęśliwsi.
      • aqua48 Re: zestresowana mama 15.12.13, 16:26
        Wybierz się szybko do terapeuty, który pomoże ci uporać się z problemem być może nawet bez udziału leków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka