rosapulchra-0 Re: No to jak często pijecie? 03.01.14, 22:49 Lykędowe picie jest zaliczane do nałogów. Znałam jedną kobietę, która chorowała na łykędowy alkoholizm. W ciągu tygodnia była trzeźwa, w pracy niezastąpiona, bardzo odpowiedzialna matka etc. Ale gdy przychodził piątek, to zalewała się w trupa, w sobotę poprawiała, a w niedzielę leczyła kaca. Osobiście, od jakichś prawie czterech lat, piję rzadko, a nawet bardzo rzadko. Odchorowuję to potem znacznie, widać - starość, nie radość już z tego mam Choć nie powiem - lubię czasem zgrzeszyć. Ostatnio pozwoliłam sobie na zapalenie papierosów. Po pierwszym buchu oczy mi wylazły z orbit, a kolana zrobiły się jak z waty Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: No to jak często pijecie? 03.01.14, 23:01 rosapulchra-0 napisała: > Lykędowe picie jest zaliczane do nałogów. Znałam jedną kobietę, która chorowała > na łykędowy alkoholizm. W ciągu tygodnia była trzeźwa, w pracy niezastąpiona, > bardzo odpowiedzialna matka etc. Ale gdy przychodził piątek, to zalewała się w > trupa, w sobotę poprawiała, a w niedzielę leczyła kaca. > Ależ oczywiście, że tak. Jak juz wyżej napisałam, sama byłam świadkiem delirki takiej laski i to nie tylko ku szokowi pozostałych, ale i samej zainteresowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 13:21 No dobrze, ale tu mowa o lasce, ktora wypija 1-2 piwa w weekend a posadzono ja o alkoholizm, okreslono jako osobe lubiacaa sobie popic i w dodatku wmowiono, ze na pewno jest wyniszczona i widac po niej to alkoholowe wyniszczenie golym okiem tylko sama sobie z tego nie zdaje sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Franczii, 04.01.14, 23:05 podaj, proszę, sznurka do tych 'rewelacji'. Please! Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 03.01.14, 23:18 sądziłam, że jesteś położną, czyli powinnaś mieć jakąś wiedzę medyczną: Zaciekawiona wątkiem ciążowym i wyczytanymi tam mądrościami, że: - picie raz w tygodniu w weekend oznacza alkoholizm nie częstotliwość picia świadczy o uzależnieniu, można pić kieliszek dzziennie, można nie pić w ogóle, a być alkoholikiem - deklarowanie, że lubi się smak piwa czy wina oznacza alkoholizm jeżeli smak piwa jest ważniejszy niż zdrowie dziecka- tak, na pewno coś jest na rzeczy, gdyż pojawiają się możliwe straty z powodu picia i jednoczesny brak zaprzestania, wręcz uzasadnianie swojej decyzji (dzieci pijących kobiet są inteligentniejsze, mama Janka piła a Janek jest geniuszem, inni piją więcej, alkohol to legalna używka, czyli nie może zaszkodzić) - alkohol może powodować uzależnienie emocjonalne nie wiem, co Cię dziwi, uważasz, że jest tylko fizyczne? Alkoholizm to choroba emocji! - istnieje uzależnienie lekkie Owszem, choć nie ta terminologia. Są 4 fazy uzaleznienia. Nie trzeba dojść do ostatniej, w której wpada się w ciągi. Ba! Jest kilka typów alkoholizmu i nie wszyscy alko wpadają w ciągi. Jeśli rzeczywiście pracujesz w szpitalu to dokształć się, na to zawsze jest czas. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: No to jak często pijecie? 03.01.14, 23:37 Pije alkohol tylko gdy mam ochote, nie wlewam w siebie a sie delektuje, nie zmuszam sie tez pod presja typu "no co nie wypijesz?". Alkohol jest dla ludzi, wazne aby nie przesadzac - jak ze wszystkim. Pije niwiele i tylko niektore rodzaje - powod najwazniejszy to reakcje nietolerancji/alergii, powod drugi to smak- tylko wybrane, nie jak leci. Ogolnie spozywam alkohol rzadko, nie mam wybranych dni, okreslonych por itp. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: No to jak często pijecie? 03.01.14, 23:48 To wszystko prawda, tylko kłopot w tym, że do oskarżenia o alkoholizm wystarczy pić okazjonalnie (a to jest i wypicie wina raz na pół roku, i picie 2 piwek w sobotnie wieczory), a spróbuj powiedzieć, że nie, nieprawda, to się pogrążysz, bo przecież kto się przyzna itd. A prawda jest taka, że można codziennie piwkować i nigdy się nie uzależnić, albo pić raz na miesiąc i być uzależnionym. Dla mnie posądzenie z góry o alkoholizm osoby, która raz w tygodniu coś tam wypije, to jakiś absurd, bo oznaczałoby, że alkoholikami jest większość z nas, ematek, Polaków, a Francuzi ze swoim wińskiem do obiadu i kolacji to już w ogóle totalna patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 11:02 Właściwie wystarczy tylko powiedzieć, że nie jest się alkoholikiem aby owym alkoholikiem zostać, bo przecież podobno żaden alkoholik się nie przyzna, że nim jest, zatem jeśli twierdzisz, że nie jesteś alkoholikiem zapewne nim jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:53 a Francuzi ze swoim wińskiem do obiadu i kolacji to już w ogóle totalna patologia. Owszem, wielu Francuzów jest uzależnionych tylko lampkując do obiadu Nie wierzysz? Przeczytaj o typach alkoholizmu, 1 jest właśnie taki Nie wszyscy wpadają w ciągi, biją żony i śpią w rowie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:03 Wielu jest uzleznoionych ale ci co sa naprawde nie ograniczaja sie do jednej lampki do obiadu Wiem, jak to wyglada: jest 2 lampki do obiadu, nic zlego przeciez to calkiem niewinne i wrecz zalecane ale co z tego skoro potem sa 2 lampki do kolavji, ktore tez same w sobie nie sa niczym zlym, do tego czesto po wyjciu z pracy wstepuje sie na aperitiv, tylko 1 drink. (Wlosi oprocz tego jeszcze biora espresso corretto czyki z dodatiiem grappy). O ile kazde z osobna spozycie jest niewinne to jak sie podsumuje to jest juz tego troche i stad uzalesnienie, z kulturka i bez upijania sie. Ale to nie jest tylko jedna lampka, w tygodniu wychodzi ponad 20 jednostek a to juz jest picie niebezpiecxne. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:20 Franczii, nie masz niestety racji. Widziałam alkoholików, którzy pili 1 piwko dziennie, wieczorem. Maks 2. I byli uzależnieni. Tylko w porę się opamiętali, oni, częściej żony. Szli na terapię, jak się okazywało, że jak tego 1 piwka, które dawało się zrelaksować, nie mogli z jakichś powodów wypić, odczuwali silny niepokój i stawali się agresywni. Nie wiem, skąd to przeświadczenie, że prawdziwy alkoholik musi łoić dzień w dzień butelkę wódki. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 22:06 kota_marcowa napisała: > . Szli na terapię, jak się okazywało, że jak tego 1 piwka, któr > e dawało się zrelaksować, nie mogli z jakichś powodów wypić, odczuwali silny ni > epokój i stawali si Picie dla relaksu moze byc niebezpieczne u niektorych ludzi, to zalezy od charakteru, konstrukcji psychicznej. Jednak lampka badz dwie popijana powoli do obiadu lub kolacji jest czyms innym, nie pije sie jej dla relaksu bo takiej ilosci po prostu sie nie odczuwa zwlaszcza w przypadku takiego Francuza lub Wlocha, ktorzy po obiedzie musza wrocic do pracy. Poza tym alkoholu nie powinno sie pic dzien w dzien. Zasady bezpiecznego picia okreslaja nie tylko ilosc jaka moze zdrowy i niebciazony rodzinnie ryzykiem uzaleznienia czlowiek (z uwzglednieniem czy to facet czy kobieta) wypic ale tez wyraznie mowia o potrzebie przynajmniej dwudniowej (2 dni pod rzad) przerwy w tygodniu w spozywaniu nawet tych malych ilosci. > > Nie wiem, skąd to przeświadczenie, że prawdziwy alkoholik musi łoić dzień w dzi > eń butelkę wódki. A czy ja gdzies pisalam o lojeniu butli wody? Ja pisalam o piciu 3-4 kieliszkow wina do glownych posilkow plus ewentualnie aperitiv, ktory tez nie pije sie z przekasjami. Wszystko to w odstepach kilkugodzinnych, uniemozliwiajacych upicie sie badz chocby wstawienie ale juz ilosc przekracza zasady bezpiecznego picia. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 22:12 A wiedziałaś o tym, że Francuzi, pijący te 2 kieliszki do obiadu, mają jedne z najbardziej rozwiniętych w Europie poradni hepatologicznych? Bo im wątroba siada. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:38 Frnczi, przyjmij proszę do informacji, że nie ilość świadczy o uzależnieniu, ilość nie m znaczenia! I tak, wielu Włochów pijących 1 kieliszek jest uzależnionych, przeczytaj w końcu te typy uzależnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 13:11 Czytalam o fazach uzaleznienia. A ty poczytaj o bezpiecznym piciu. Znam Wlochow i Francuzow od wielu wielu lat, niektorych podejrzewam o uzaleznieniei na pewno cos jest na rzeczy ale zapewniam cie ze nie jest to od 1 kieliszka do obiadu lub od 3 kieliszkow na tydzien, 10 dni wypitych ze znajomymi tez do posilku. Oni po prostu pija sporo i do kazdego posilku i miedzy posilkami np. aperitiv (do ktorego tez cos jedza), nigdy sie nie upijajac of course ale ciagle cos pija. Jesli od 1 kieliszka sie czlowik uzaleznia to ja pewnie powinnam byc a nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 23:09 > Owszem, wielu Francuzów jest uzależnionych tylko lampkując do obiadu Ale czy każdy jest? Przeczytaj o typach alkoholizmu, 1 jest właśnie taki Nie wszyscy wpadają > w ciągi, biją żony i śpią w rowie. Mnie tego nie musisz tłumaczyć, moja mama jest alkoholiczką, w rowie nigdy nie leżała, tylko w domu "normalnie" popijała. Niemniej jednak absolutni abstynenci stanowią mniejszość, większość ludzi jakiś alkohol czasem spożywa. Większość z tej większości częściej niż raz w roku szampana w Sylwestra, a spośród nich większość nie jest alkoholikami. Przy odrobienie chęci z każdego można zrobić alkoholika. Powtarzam: jeden będzie codziennie coś pił i nigdy się nie uzależni, a drugi będzie trzeźwymi tygodniami tkwił w oczekiwaniu na urąbanie się i spróbuj mu przeszkodzić. Powtarzam: absurdem jest robienie z kogoś alkoholika tylko dlatego, że lubi sobie wypić parę piw w weekend czy wino do kolacji - jest jeszcze parę innych kryteriów. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 11:10 Nie, nie jestem położną, a w swoim czasie spędziłam 2 tyg w ośrodku zajmującym się m.in. leczeniem uzależnień. Może to niedużo, ale coś tam zobaczyłam. I może dlatego schematy przedstawione w tamtym wątku mnie śmieszą. > > nie częstotliwość picia świadczy o uzależnieniu, Owszem, są inne objawy jak np. przymus wypicia, natręctwo myśli dot. picia, zaniechanie innych czynności itd. Dlatego diagnozowanie kogoś przez internet dlatego, że zadeklarował wypijanie jednego piwa tygodniowo uważam za absurdalne. > > jeżeli smak piwa jest ważniejszy niż zdrowie dziecka- tak, na pewno coś jest na > rzeczy, Ale ja nie odnoszę się do zdrowia dziecka i picia w ciąży, tylko do umiłowania smaku piwa i do rozpoznawania alkoholizmu na podstawie takiej deklaracji. Możesz równie dobrze wypić bezalkoholowe dla samego smaku- to też alkoholizm? > nie wiem, co Cię dziwi, uważasz, że jest tylko fizyczne? Nie, sądzę, że uzależnienie może być fizyczne, psychiczne lub mieszane. > Owszem, choć nie ta terminologia. Czyli nie istnieje uzależnienie lekkie. Nie można być trochę alkoholikiem, tak jak nie można być trochę w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:50 Mam wrażenie, że jednak nie znasz faz uzależnienia, o typach czy mechanizmch uzależnienia nie wspominając. Dyskusja będzie więc ciężka. równie dobrze wypić bezalkoholowe dla samego smaku- to też alkoholizm? Po pierwsze- autorka piła sporo, regularnie i nie piwa bezalkoholowe (co to jest w ogóle? nie spotkałam się z tym!) ale wina i piwa jak najbardziej alkoholowe. Gdybyś się znała na uzależnieniach, to widziałabyś masę stwierdzeń chrakterystycznych dla uzależnienia ('piłam tylko 1 piwo, nie przekręcaj! tylko 1! no chyba, że był ciepły dzień... ', 'przeciez alkohol jest legalna uzywka sprzedawana w sklepach!'). Rozumiem, że jako pomoc medyczna w szpitalu nie musisz tego wiedzieć, ale nie musisz się też tym chwalić. Czyli nie istnieje uzależnienie lekkie. Nie znam takiej terminologii. Możn natomiast spokojnie być nie w ostatniej fazie. Specjalnie dla Ciebie poszukam tych faz, choć w ośrodkach dla osób uzależnionych wiszą na każdej ścianie, widocznie nie zauważyłaś... www.otu.szczecin.pl/fazy.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 18:48 Ja czytakam gdzies o tych fazach ale z tego co pamietam pierwsza faza, ktora w zasadsie jest faza poprzedzajaca uzaleznienie polega ns piciu towarzyskim i lubieniu tego. Tak wiec pod to lapia sie wszyscy konsumenci alkoholu ale to nie znaczy, ze kazdy przejdzie do kolejnego etapu czyli wpadnie w uzaleznienie, wiekszosc pozostanie w tej pierwszej fazie, ktora wcale choroba ni jest. Ale nie, trzeba wmawiac dziewczynie pijacej 1 lub 2 jednostki tygodniowo chorobe i wyniszcxenie organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 18:56 nie, pierwsza faza nie jest uzależnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 18:58 tamta dziewczyna poszła dużo dalej niż picie towarzyskie i tzw 'mocna głowa', nie czytałaś wątku Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 21:47 Wlasnie, ze watek czytalam tylko nie rozumiem na jakiej podstawie wnioskujesz, ze poszla dalej. To ze nie czuje sie wstawiona po jednym malym piwie ma swiadczyc o tej mocnej glowie? To ze wspomniala, ze latem napila sie troche wiecej dla ochlody ma swiadczyc o szukaniu na sile okazji do wypicia? Prawie wszyscy ludzie sp8zywajacy alkohol towarzysko miewaja okresy, ze pija wiecej niz zwykle np.teraz w swieta i to sa wlasnie te okazje ale to nie znaczy ze sa uzaleznieni i usprawiedliwiaja swoje picie. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:40 Praktycznie prawie każda jej wypowiedź o tym świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:24 Rozumiem, że jako pomoc medyczna w szpitalu nie musisz tego wie > dzieć, ale nie musisz się też tym chwalić. Rozumiem, że teraz przechodzimy ad personam, tak? > Czyli nie istnieje uzależnienie lekkie. > Nie znam takiej terminologii. Ech, trzeczywiście dyskusja ciężka. Tak, nie ma takiej terminologii, nie można być lekko uzależnionym, jak nie można być lekko w ciąży. Albo jeteś w nałogu, albo nie jesteś- czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:42 Ty nie chcesz zrozumieć, że są 4 etapy uzależnienia. Lekkie- nie znam tego pojęcia- możesz sobie używać dla osoby w fazie ostrzegawczej na przykład. A są osoby, które już w fazie ostrzegawczej się 'budzą' i rozpoczynają leczenie i abstynencję. Nie trzeb spać w rowie i tracić pracy, żeby być uzależnionym. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:43 I przypominam, że uzależnienie to choroba nieuleczalna i postępująca. Jeśli zwracam zazou uwagę, że warto się zastanowić nad swoim piciem to dlatego, że choroba postępuje i niestety będzie coraz gorzej, jeśli nic z tym nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 23:23 Faza ostrzegawcza: inicjowanie wypijania kolejek, po wypiciu lepsze samopoczucie, dusza towarzystwa Pięknie, teraz nie będzie komu polać, żeby nie wyszedł na alkoholika I wszyscy będą pić, zeby im smutno było, bo jak poweseleją, to ja pierniczę, alkoholicy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 11:10 Kurcze podsumowanie tego roku daje mi do myślenia bo: - 1 stycznia od godziny 0:05 do 3:00 wypiłam ze 3 drinki - 2 stycznia z małżonkiem kubek grzanego wina ( JEDEN KUBEK ) - wczoraj z koleżanką butelkę wina Wychodzi na to, że piję codziennie Lecę szukać numeru do AA Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 11:22 a moja kolezanka twierdzi iz wyczytala w wiarygodnych zrodlach, ze aby stac sie alkoholikiem trzeba pic codziennie przez 2 lata, ja natomiast domyslam sie ze to w przypadku alkoholikow o bardzo silnej woli . Byl czas gdy owa kolezanka mieszkala blizej mnie, robilysmy 3 miesieczne szkolenie 2 razy w tygodniu i zawsze po szkoleniu , a pora nocna to byla, dzieciecia spaly, chlopy tez, szlysmy na piwo , a ze po 9:00 pm sa zawsze w naszym ulubionym miejscu happy hours, wiec bardzo to nam sprzyjalo. Wspominam ten czas z przyjemnoscia Nie, nie podaje sobie po tym okresie spirytusu dozylnio Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:57 Zuzanko, nie kpij z poważnych tematów. Nawet jak będziesz pić jeszcze tydzień, to nie zmienia faktu, że nie jesteś uzależniona i dobrze o tym wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:16 Po czym poznajesz że nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 11:14 Jakby dziś standardowa forumowa ematka wpadła do mojej kuchni, to na bank miałabym opiekę społeczną na głowie. Sama byłam zaskoczona ilością puszek i butelek (było dopijanie posylwestrowych resztek). Ja ku zaskoczeniu ogółu mocno się ograniczałam, ale o ilości i rodzajów nie opiszę i tak wiadomo, że jestem alkoholiczką. Jak często sięgam? wypijam tak z 1-2 jednostki tygodniowo, czasami trochę więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:55 ku zaskoczeniu ogółu mocno się ograniczałam Osoby nieuzależnione nie muszą się ograniczać, po prostu wiedzą ile wypić, żeby nie mieć szkód. Boisz się opieki społecznej? Już któryś raz o tym wspominasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:07 Znajomi byli zdziwieni, bo zazwyczaj więcej tego było ilościowo i woltażowo, ale tak jak napisałam w wiadomym poście - być może jestem w ciąży. Jak będę pewna na bank, to postaram się nie przekraczać imho bezpiecznej dawki Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:28 O matko, pamiętam , jak się musiałam nagimnastykować w Sylwestra, kiedy byłam we wczesnej ciąży, a nie chciałam jeszcze obwieszczać tego faktu całemu światu... Przez cały wieczór krążylam z jednym napełnionym kieliszkiem, markując czasem umoczenie ust, jak ktoś toast wznosił Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:45 Aaaa, teraz już rozumiem, dlaczego tak bronisz matki pijące w ciąży. Trzeb tak było od razu, nie wysilałabym się z wykresami itp... Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:46 Zazou, a ta bezpieczna to jaka? 2 krople czy 4 butelki? Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 13:21 Kilka razy do roku. Przy okazji dużych imprez albo przy okazji spotkań towarzyskich (nie przy każdym jest alkohol). Ze złami w oczach tylko jeśli przedobrzę, co mi się nie zdarza, bo się pilnuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:24 Może raz w roku, w okolicy Sylwestra, łyknę pół lampki szampana. Czasem jeszcze na urodziny, które mam w styczniu napiję się ajerkonaiaku, ale to nie co roku. Piwa nie lubię więc latem nie pijam. Poza tym nie pijam alkoholu wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 15:53 Trochę mnie zadziwia, że w kraju w którym problem alkoholu istnieje niewątpliwie, każdy wątek na ten temat wywołuje lawinę drwin i prześmiewczych komentarzy. Tak, miałam męża alkoholika, a jakże, wykształconego i z tzw. pozycją, też zaczęło się całkowicie normalnie, jak u wszystkich. Teraz patrzę na moją koleżankę, która zapija frustracje winem i wiem, że ona nie ma już dalekiej drogi do uzależnienia. Normalna, matka dwójki nastolatków, praca, wykształcenie, wszystko jak należy. Ale przy KAŻDEJ wizycie w sklepie spoż kupuje flaszkę wina, co z tego że nie za 3,50, dzieci już zaczęły coś delikatnie przebąkiwać, że za dużo pije, no, ale przecież co to złego, prawda? Więc jakkolwiek daleka jestem od potępiania wszystkich, którzy piją cokolwiek z procentami, to naprawdę droga do uzależnienia nie jest wcale taka długa i nie ma co z tego kpić. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 16:00 bardzo rzadko. wódka może dla mnie nie istnieć. wino, może być. piwo, tylko WARKA RADLER mi smakuje. w reszcie umoczę usta i od razu tracę ochotę na więcej. tak naprawdę piję 2-3 razy do roku. w moje urodziny , w męża urodziny/rocznicę ślubu ( które są w tym samym dniu) oraz po lampce wina do obiadu podczas ŚWIĄT. taka ze mnie pijaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 16:07 Porządnie nawalić tak, że leżąc na podłodze muszę się jej trzymać , muszę się raz w miesiącu. W tygodniu kilka razy walnę jakieś piwko lub dwa, winko -ze dwie lampki. Zalążek alkoholizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_wolanska Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 18:58 Rzadko i mało, powiedzmy 1 piwo w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:18 U mnie lampka wina do obiadu w weekendy (nie w każdy), czasem drink wieczorem. Bywa, ze wyjdzie 3-4 razy w tygodniu, bywa, że 3 razy w m-cu. Chociaż w wakacje, jak dzieciaki u dziadków były to więcej tego szło (przystopowaliśmy z mężem jak podliczyliśmy ile kasy przepiliśmy ) Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:28 I dodam jeszcze, do takich naszych stereotypów, że w naszym społeczeństwie alkoholik, to ktoś, kto upija się tanim winem albo piwem. Tudzież walnie jakąś małpkę. I pije tyle, że leży nieprzytomny. Człowieka, który wieczorkiem pije dla rozluźnienia kilka drinków z drogiej whiskey albo parę kieliszków dobrego wina, nie uważa się za alkoholika. A takich jest bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 21:25 A wy niewidzicie roznicy pomiedzy paroma drinkami lub kieliszkami wina codziennie a dwoma kieliszkami lub piwami w tygodniu. Kilka drinkow nawet drogiego trunku lub pare kieliszkow wina codziennie to juz jest bardzo duzo zwlaszcza jesli sie pije w celu rozluznienia i odstresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 10:49 W celu rozluźnienia? Jeśli alkohol coś Ci daje- uważaj! To czerwona lampka! I pamiętaj Franczi- cierpienie osoby i rodziny osoby uzależnionej jest takie samo zarówno u tych osób wchodzących w ciągi i tych, którzy kulturalnie sączą drinki do kolacji. Z jednej prostej przyczyny- alkohol dla osoby uzależnionej będzie zawsze na pierwszym miejscu i tak samo choroba alkoholowa niszczy rodziny- całe rodziny- w 1 i w 2 przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 11:13 Pogięło Cię? A w jakim celu Twoim zdaniem poprawnie powinno się pić alkohol skoro dla rozluźnienia i relaksu nie??? Jaki cel picia alkohol powinien być poprawny? Umartwienie się??? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 11:21 Jeżeli aby się rozluźnić, musisz napić się alkoholu (możesz wstawić cokolwiek- poprawę humoru, lepsze spanie czy zaśnięcie w ogóle- cokolwiek) to jest to nie żółta a czerwona lampka. Nie jestem osobą uzależnioną i alkohol nic mi nie daje- piję jeśli ktoś mnie poczęstuje, nie jestem w tym czasie z córką i nie muszę pracować/ prowadzić samochodu. Piję wtedy jakąś tam ilość, ale równie dobrze mogłabym się napić herbaty czy wody. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 13:06 A jak ktoś bierze długą kąpiel z solami aby się odprężyć to też jest uzależniony? Albo umawia się celem rozluźnienia na masaż? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 13:12 Jest ucieczka w środki chemiczne, są dobre sposoby na relaks- masaż, kąpiel, sport. Nie słyszałam o uzależnieniu od kąpięli... natomiast, jeżeli ktoś nie zajmowałby się dziećmi tylko całymi dniami leżał w wannie, nie chodził do pracy i nie jadł,,, to bym się zastanowiła czy wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_w_kratke Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 22:20 gazeta_mi_placi napisała: > Pogięło Cię? A w jakim celu Twoim zdaniem poprawnie powinno się pić alkohol sko > ro dla rozluźnienia i relaksu nie??? Ja piję dlatego, że mi smakuje. Dla rozluźnienia i relaksu nie. Podobnie lodów nie jem dla rozluźnienia czy relaksu, tylko dlatego, że mi smakują. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 23:28 Ale czemu alkohol ma niczego nie dawac? Daje przyjemnosc na ogol, przyjemnosc podniebienia czy to sie pije sam czy w polaczeniu ze smakami potraw, przyjemne uczucie ciepla , rozluznienie jak sie troche wiecej napije lub wrecz uczucie eufirii. Chodzi o to, zeby alkohol nie stal sie jedynym zrodlem przyjemnosci i relaksu w zyciu. Gdyby nie bylo zadnej przyjemnosci to nie byloby sensu pic chyba prawda? Twierdzisz ze pijesz kiedy ktos cie poczestuje ale rownie dobrze to moglaby byc woda, to czemu nie pijesz wody wctakim razie?nie lubisz smaku to czemu pijesz? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:28 Zazwyczaj raz na trzy-cztery miesiące większą ilość (powyżej dwóch piw na raz). Tak na co dzień około 2 piw tygodniowo i piję to z przyjemnością. Teraz piję grzane piwo z goździkami, cynamonem, miodem i cytryną - to piję może nie ze łzami w oczach, ale bez przyjemności. Na zapalenie oskrzeli pomaga jednak rewelacyjnie. Wódki nie lubię, więc piję ją bardzo sporadycznie w słodkich likierach. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 19:54 jeszcze kilka miesiecy temu bym powiedziala: prawie wcale. Ale ostatnio zdarza mi sie pic piwo codziennie do kolacji. Wszystko dlatego, ze w polowie listopada znalazlam w pobliskim supermarkecie naszego Reddsa smakowego, z tesknoty za krajem kupuje. Nie mam natomiast problemu ze zjedzeniem kolacji bez alkoholu. Wodki nie pije, zadnych lyskaczy, wina, ginow tez nie...czasem jakies mojito o smaku mango w ulubionej knajpie...uhhh, na pewno jestem uzalezniona od slodkiego Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 21:24 Piję, bo lubię, bo smakuje mi wino, albo zimne orzeźwiające piwo. Lubię domowej roboty ponad 50%-ową nalewkę, lubię prosecco, wódką ze śledziem nie pogardzę. Nie upijam się, bo zwykle mam dziecko na stanie, ale bywa, że piątek-sobotę-niedzielę wieczorem spijam butelkę wina, czyli po 250 ml wieczorem, cały tydzień na ogół nic. Zdarza się kieliszek wina do obiadu, zdarza się impreza z wódką, ot, jak każdy normalny człowiek. Nie piję, bo muszę, piję, bo chcę Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 21:30 klubgogo napisała: > Piję, bo lubię, bo smakuje mi wino,(...)Zdarza się kieliszek wina do obiadu, zdarza się impreza z wódką, ot > , jak każdy normalny człowiek. Nie piję, bo muszę, piję, bo chcę Każdy tak mówi Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 12:42 Ojojoj, muszę, przyznaję, muszę napić się raz na tydzień albo dwa, bo inaczej dostanę drgawek, nienawidzę alkoholu, jest taki wstrętny i niedobry, ale muszę, muszę, więc piję. To chciałaś uslyszeć? Nie wystarczy czegoś lubić, by to robić? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 23:02 Dla mnie alkohol to silnie działająca substancja, toksyczna, niebezpieczna, traktowana tak lekko tylko dlatego, że od wieków do niej przywykliśmy. Nieważne, że od wieków degeneruje całe rodziny, lampeczka wina - cha cha, zakrapiana imprezka i klinik, chłe chłe... Im starsza jestem, im więcej picia widzę, tym bardziej się od tego odcinam. Niedawno miałam pasmo paskudnych, dołujących dni, niemal co wieczór wypijałam drinka żeby móc zawlec się do łóżka i zasnąć. Taki drink działał na mnie równie mocno, co leki które dostałabym od psychiatry, gdybym miała czas i siłę, żeby się do niego dostać. Jakoś nie przemawia do mnie rekreacyjne przyjmowanie psychotropów. Gdyby alkohol dotarł do nas ostatnio i nie był tak powszechny, niewiele ematek byłoby skłonnych go nawet spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
wanessa31 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 23:25 lubie dobre wino i piwo na wakacjach pije rzadko, zaledwie kilka razy do roku Odpowiedz Link Zgłoś
wanessa31 Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 23:28 poza wakacjami, musi bc ku temu okazja Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: No to jak często pijecie? 04.01.14, 23:39 Jakoś mało....właściwie jak już mam nalane, to moczę usta z takim skutkiem, ze poziom ciągle ten sam.... Chyba jeszcze nie wypiłam do dna. Ale ja i bez alkoholu mam humor, lubię też, jak inni degustują, bo wowczas mają dobry nastroj olaromanska.blox.pl/html www.dlaleszka.cba.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: No to jak często pijecie? 05.01.14, 01:03 rzadko, gdy jest okazja, lampka wina wytrawnego. Albo grzaniec zima (skandynawski glögg). Lubie Baileys, ale zdarza mi sie je pic rzadziej, niz raz w roku. Nie mam problemu z podziekowaniem i odmowieniem sobie lyka alkoholu. Jesli jedziemy w gosci , zwykle wystawiam swoja kandydature jako kierowca i nie przeszkadza mi to. Swego czasu zaliczylam 4 wesela pod rzad ( w tym wesele mojego jedynego brata), bez kropli alkoholu, nawet nie umoczylam ust podczas toastu ( w czasie rzeczonych wesel bylam albo w ciazy, albo karmiaca). I zupelnie mi to nie przeszkadza. Lubie dobre winko, ale zrezygnowanie z lampki czy chocby lyka alkoholu dla skosztowania nie stanowi dla mnie zadnego problemu. Nigdy w zyciu nie naduzylam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: No to jak często pijecie? 06.01.14, 00:19 Lampke wina albo dwie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś