mikitik
07.01.14, 17:54
Muszę zrzucić do połowy kwietnia 22 kg. Muszę. Inaczej do końca zanurzę się w depresji, życie straci swój sens. Te 22 kg wystarczy na początek, takie światełko w tunelu, które da początek. Ważę 122kg. Od piętnastu lat. Nie będę tłumaczyć dlaczego tyle przytyłam, dużo złych rzeczy wydarzyło się w moim życiu, nie chcę tego wałkować po raz kolejny. Otyłość mnie zniszczyła, życie zawodowe i prywatne, niszczy życie mojego syna. Już nie mogę, nie przetrwam kolejnego roku ukrywając się, przemykając o zmroku ulicami, wychodząc jak wampir po zmierzchu.Lato i wiosna to dla mnie katorga. Marzę, żeby jak najszybciej się skończyły te miesiące. Nie dam rady. Nikt mi nie może pomóc, żaden dietetyk, lekarz, nie stać mnie na to, nie stać mnie na dojazdy, nie stać mnie na nic. Żadnego wsparcia. Mam tylko siebie.