Dodaj do ulubionych

leki "na lewo"

09.01.14, 13:37
W jednej z pobliskich aptek kwitnie proceder handlowania "używanymi" lekami.
Już 3 raz byłam świadkiem jak klient przynosi leki, których nie zużył i farmaceutka przyjmuje te leki i mówi, że może komuś biedniejszemu za parę groszy odsprzeda.
Osoby, które oddawały leki( w 2 przypadkach) mówiły, że nie chcą żadnych profitów, ale po prostu im szkoda, bo lek drogi, a ktoś tam nie dobrał do końca/ wyzdrowiał/ umarł/ zmienił leki.
Nie chcieli wyrzucać do pojemnika na używane leki, bo drogie, bo zdatne itd.
Jestem prawie pewna, że jest to niezgodne z prawem.
Co można zrobić?
Ostatnim razem przysłuchiwałam się takiej rozmowie i nie udawałam, że nie słyszę, wręcz wpatrywałam się w farmaceutkę z pytaniem w oczach, a ona jak gdyby nigdy nic wzięła te leki i uśmiechnęła się zwyczajnie...


To jest apteka, którą odwiedzam przypadkiem jak jestem w Rossmanie, bo jest zaraz obok.
Przypadkiem oznacza ok. 1x na miesiąc i już 3x byłąm świadkiem takich sytuacji, stąd przypuszczenie, że proceder kwitnie.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:42
      Jesli sprzedaje je na lewo po cenie rynkowej - to jest to przestepstwo.
      A jednak... Leki sa drogie - powiedzmy ktos bierze statyny i zamiast 2 paczek da mu 3 i policzy za dwie... Albo dyski na astme... Ja bym nie potepiala w sumie
      • alexa0000 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:55
        No dobra, ale z jakiegos powodu nie wolno zwracac leków do apteki, tak? Na zasadach handlowych. Jaka gwarancje ma farmaceutka,że w opakowaniu jest ten własnie lek, a nie zamennik? Podróba, cos innego, placebo, cos trujacego?
        • alexa0000 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:57
          USTAWA
          z dnia 6 września 2001 r.
          Prawo farmaceutyczne.
          (Dz. U. z dnia 31 października 2001 r.)

          Art. 96.

          5. Produkty lecznicze i wyroby medyczne wydane z apteki nie podlegają zwrotowi, z zastrzeżeniem ust. 6.
          6. Przepis ust. 5 nie dotyczy produktu leczniczego lub wyrobu medycznego zwracanego aptece z powodu wady jakościowej lub niewłaściwego ich wydania.
        • ichi51e Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:15
          To prawda. Ale jakie jest prawdopodobienstwo?
          • alexa0000 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:29
            A mało to przypadków fałszerstw leków?
            Ichi, wiem, o co ci chodzi, ale to jest ruletka. Ta farmaceutka chcac pomóc, tak naprawde raz sprzeda lek trefny i będzie tragedia.
            • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:43
              Jak trefny?
              • antychreza Re: leki "na lewo" 10.01.14, 08:51
                Np. przechowywane przez takiego dobrego samarytanina w temperaturze pokojowej i na słoneczku zamiast w lodówce/w zaciemnionym miejscu. Są leki, które tak przechowywane mogą być trujące. I co z tego ze samarytanin zapewnia, że wszystko było jak trzeba. Jak coś się stanie, beknie farmaceuta.
                • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 10.01.14, 08:54
                  Skoro tak to czemu hospicja przyjmują takie leki (chyba legalnie)?
                  • antychreza Re: leki "na lewo" 10.01.14, 10:09
                    Mam silne podejrzenie, że jednak nielegalnie. Ale skoro nie ma za co kupić, a pacjent zwija im się z bólu, to podejmują ryzyko.
                    • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 10.01.14, 11:45
                      Tu jest podobnie, tylko pacjent indywidualny, nie organizacja typu hospicjum.
    • 18lipcowa3 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:43
      Ale co uważasz ze powinnas zrobić?
      • lykaena Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:46
        No nie wiem.
        Nie chcę donosić, zresztą nawet nie wiem komu miałabym...
        Ale takie leki mogły być np. niewłaściwie przechowywane.
        Do końca bezpieczne to nie jest.
        • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:50
          Może aptekarka zna ubogie osoby, którym te leki pomogą i na które mają te osoby recepty, ale niestety ze względu na cenę nie mogą ich wykupić.
          Lepiej żeby się przydały takim osobom niż wylądowały na śmietnisku.
          Z przechowywaniem znowu bez przesady, większości leków nie trzeba przechowywać w lodówce, wystarczy temperatura pokojowa.
          • andaba Re: leki "na lewo" 09.01.14, 13:57
            Jeżeli ich nie sprzedaje, to nie robiłabym nic.

            Ja leki po zmarłych osobach zanosiłam do domu opieki lub dawałam lekarzowi pierwszego kontaktu, żeby zamiast recepty jakiejś osobie dał lek.

            Też wyrzucanie uważam za marnotrastwo.
            • capa_negra Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:49
              Zrobiłam dokładnie tak samo.
              Po zakończonej kuracji zostało mi sporo leków, które musiałam brać wychodząc z onkologii na przepustki domu.
              Oddałam pielęgniarce na oddziale, która na moich oczach przekazała je innej, potrzebującej osobie.
              To co dla mnie było zwykłym gestem życzliwości dla kogoś innego było poważną pozycją w budżecie domowym.
    • mary_lu Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:04
      Handel to byłoby świństwo, ale "recykling" lekowy stosuję sama.

      Po zmarłych zanosiłam do zaprzyjaźnionego ZOL-u, dużo leków zabiera moja siostra dla swoich biedniejszych pacjentów do szpitala. Mamy dużą rodzinę, niepotrzebnych leków co roku zbierają się całe siaty.
      • lykaena Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:07
        Ale siebie jesteś pewna.
        Jesteś pewna, że leki dobrze przechowywałaś, a nie np. na słońcu, na kaloryferze, nie zamrożone itd, itp.
        Ja bym się bała wziąć od obcej/ po obcej osobie.

        Wiem, że leki są drogie i wiem, że szkoda, ale obawa pozostaje.
        • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:10
          Daj spokój, kto przechowuje leki na włączonym kaloryferze?
          Szansa, że lek był przechowywany w drastycznie niesprzyjających warunkach np. w saunie jest niska, zaś szansa że lek był normalnie przechowywany (w apteczce) spora i spora szansa, że biedniejszy pacjent skorzysta.
          • hellulah Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:51
            Wielu ludzi przechowuje w łazienkach, gdzie potrafi być ciepło.
            • crises Re: leki "na lewo" 09.01.14, 19:02
              Na pl.sci.medycyna pisał kiedyś ginekolog o kobiecie, która zaszła w ciążę przechowując Cilest w szafce nad kaloryferem.
              • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 10.01.14, 08:37
                A w Stanach do normalnego obiegu aptecznego (w Polsce chyba też jakaś partia się trafiła) weszły felerne tabletki antykoncepcyjne o niższej niż zwykle dawce hormonów.
                Nie znasz dnia ani godziny.
          • antychreza Re: leki "na lewo" 10.01.14, 08:55
            Np. moja babcia. Na parapecie nad kaloryferem. Po takiej akcji tata zabrał jej leki i codziennie rano wydziela jej porcje na dany dzień.
      • pesteczka5 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:09
        Zdarzyło mi się dostać "używane" leki z zaleceniem oddania komuś potrzebującemu. Podziękowałam, ale... oddałam do utylizacji. Nie mam gwarancji, że w opakowaniu znajduje się ten lek, tylko ten lek, że był prawidlowo przechowywany, że zamiar ofiarodawcy jest pozytywny. W 99,99% tak jest, i gdybym dostała lek np. od znajomej dla mnie samej, ok. Ale moim zdaniem ani aptekarz, ani lekarz nie powinien praktykować takiego procederu.
      • przeciwcialo Re: leki "na lewo" 09.01.14, 15:49
        Poradnie non-profit dla biednych i bezdomnych tez przyjmuja leki jesli komus zostaly.
        • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:01
          I też rozkiminiają godzinami czy aby ktoś nie wstrzyknął do nich trucizny albo nie przechowywał na rozgrzanym kaloryferze?
    • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:08
      > Jestem prawie pewna, że jest to niezgodne z prawem.

      mozesz byc całkiem pewna. proceder jest niezgodny z prawem i nieetyczny. leki oddane do apteki należy zutylizowac, nawet jak są drogie, zdatne do uzytku itd. - własnie dlatego ze nie wiadomo czy były dobrze przechowywane i czy nic sie z nimi nie działo. a kto wie czy ktos przed oddaniem do apteki nie wstrzyknął do kapsułek wybielacza albo czy nie napluł do butelki z syropem?
      jak juz farmaceutka taka "szlachetna" to nie sprzedac za pare groszy, a oddac. całkiem za darmo. nie mozna sprzedac czegos czego sie nie ma na magazynie, a tych leków ona na magazynie nie ma.
      zgłoś do okręgowej izby aptekarskiej, do rzecznika odpowiedzialnosci zawodowej. jak masz dowody to lepiej, jak nie masz to trudno, uwage i tak zwrócą. Mozesz tez porozmawiac z kierownikiem apteki.
      • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:12
        I dzięki temu być może kilka naprawdę ubogich ludzi straci szansę na leczenie bo na pełnopłatne leki ich nie stać, a te oddane Pani aptekarce i trochę tańsze już tak.
        Nie bądźcie świnie i myślcie też o tych biedniejszych od siebie.
        • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:17
          to się załatwia inaczej, a nie bierze od pacjenta i deklaruje odsprzedanie.
      • pesteczka5 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:14
        Moim zdaniem, oddać też nie powinna. Nie działa bowiem jako osoba prywatna, z natury rzeczy nie udzielająca żadnej gwarancji i nie poświadczająca funkcją ani urzędem jakości tych leków, lecz jako aptekarka w aptece. No chyba, że wzięła lek jako pani Ania, w swoim imieniu, dla swojej znajomej, pani Basi, i pani Basia jest w pełni świadoma ewentualnego ryzyka.

        Jasne że warto sprawę wyjaśnić, na początku z kierownikiem, a potem z izbą farmaceutyczną na przykład. Ale ja jestem formalistką, wiem.
        • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:17
          no dlatego tę "szlachetnosc" wzięłam w cudzysłów.
    • default Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:10
      lykaena napisała:

      > > Już 3 raz byłam świadkiem jak klient przynosi leki, których nie zużył i farmace
      > utka przyjmuje te leki i mówi, że może komuś biedniejszemu za parę groszy odsprzeda.

      Aż mi się nie chce wierzyć, że farmaceutka wprost mówi, że "odsprzeda". Bo jest to ewidentnie nielegalne, niby jako kto miałaby je sprzedać ? Jako apteka ? Apteka już te leki sprzedała. Jako osoba prywatna ? Nie ma na to zezwolenia.
      Tzn. ja mogę uwierzyć, że aptekarka para się nielegalną odsprzedażą "używanych" leków, ale nie bardzo dowierzam, że tak o tym radośnie wszem i wobec informuje.
      Natomiast co do odstępowania nieodpłatnie niezużytych leków - o ile są w terminie ważności i w nieuszkodzonym opakowaniu - nie widzę w tym nic złego, sama tak nieraz robiłam.
      • majenkir Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:13
        default napisała:
        > Natomiast co do odstępowania nieodpłatnie niezużytych leków - o ile są w termin
        > ie ważności i w nieuszkodzonym opakowaniu - nie widzę w tym nic złego, sama tak
        > nieraz robiłam.


        Jezeli sa to leki na recepte, to chyba w dalszym ciagu jest to nielegalne.
        • default Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:30
          No owszem, ale ja przecież tego nie robię na skalę masową smile Np. niepotrzebnie wykupiłam 3 opakowania leku dla mamy (okazało się, że nie musi go już brać) - a dowiedziałam się, że znajoma ma akurat przepisane dokładnie to samo - więc odstąpiłam. Obcemu i w ciemno nie rozdawałabym na pewno.
          • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 17:17
            default napisała:

            > No owszem, ale ja przecież tego nie robię na skalę masową smile Np. niepotrzebnie
            > wykupiłam 3 opakowania leku dla mamy (okazało się, że nie musi go już brać) - a
            > dowiedziałam się, że znajoma ma akurat przepisane dokładnie to samo - więc ods
            > tąpiłam. Obcemu i w ciemno nie rozdawałabym na pewno.

            Leki przepisane na recepte sa przeznaczone dla konkretnego pacjenta, nie odstepuje sie ani o cemu ani znajomemu.
            • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:06
              Dlaczego?
              • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:49
                dlatego że leki to nie cukierki, zwlaszcza te na recepte, i nie ma "wez to, ja bralam i pomoglo". standardowo czlowiek nie wie jakie są dzialania uboczne danego leku, z czym wchodzi on w interakcje i czy w danym przypadku jest zalecany akurat ten, czy moze jednak inny.
                • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:17
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > dlatego że leki to nie cukierki, zwlaszcza te na recepte, i nie ma "wez to, ja
                  > bralam i pomoglo". standardowo czlowiek nie wie jakie są dzialania uboczne dane
                  > go leku, z czym wchodzi on w interakcje i czy w danym przypadku jest zalecany a
                  > kurat ten, czy moze jednak inny.

                  No wlasnie. Dziwne ze to nie jest oczywiste i wciaz padaja pytania "dlaczego?"
                • katriel Re: leki "na lewo" 10.01.14, 03:31
                  > dlatego że leki to nie cukierki, zwlaszcza te na recepte, i nie ma "wez to, ja
                  > bralam i pomoglo". standardowo czlowiek nie wie jakie są dzialania uboczne dane
                  > go leku, z czym wchodzi on w interakcje i czy w danym przypadku jest zalecany a
                  > kurat ten, czy moze jednak inny.

                  Czekaj, ale default oddała dokładnie ten lek, który przepisano znajomej.
                  Znajoma nie wykupiła recepty, bo dostała przepisany lek z innego źródła.
                  Z tym też masz problem?
            • slonko1335 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:00
              Coś Ty.....Mój mąz dostał receptę na lek, mój syn także- taki sam dokładnie. Wykupiłam receptę męża bo syna została w książeczce i podałam wieczorem synowi , serio jakaś krzywdę dziecku zrobiłam? Jakby to była recepta koleżanki to co by to zmieniło? Ten z syna recepty wykupiłam nazajutrz i oddałam mężowi-obaj żyją....

              Kiedyś była u nas chrześnica męża na weekend, jej mama zapomniała spakować dla niej leku p.alergicznego(na receptę), moja córka bierze taki sam dokładnie, czemu miałam go nie podać temu dziecku?
              • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:13
                slonko1335 napisała:

                > Coś Ty.....Mój mąz dostał receptę na lek, mój syn także- taki sam dokładnie. Wy
                > kupiłam receptę męża bo syna została w książeczce i podałam wieczorem synowi ,
                > serio jakaś krzywdę dziecku zrobiłam? Jakby to była recepta koleżanki to co by
                > to zmieniło? Ten z syna recepty wykupiłam nazajutrz i oddałam mężowi-obaj żyją.
                > ...
                >
                > Kiedyś była u nas chrześnica męża na weekend, jej mama zapomniała spakować dla
                > niej leku p.alergicznego(na receptę), moja córka bierze taki sam dokładnie, cze
                > mu miałam go nie podać temu dziecku?

                Hmmm zastanawiajace jest w takim razie czemu nie podaje sie lekow w przwdszkolach w pl? Zdaje sie tych przepisanych przez lekarza?
                Leki sa rozne, nawet ten sam na ta sam cborobe moze byc w innym stezeniu, innych dawkach itd. dla roznych osob, dlatego to lekarza decyduje i lek przepisany pacjentowi powinien byc uzywany przez niego a nie przekazywany lub odsprzedawany przez osoby do tego nieuprawnione.
                U mnie kazdy lek wydawany na recepte ma nalepke apteczna z danymi pacjenta i lekarza, dawkowaniem, sposobem przechowywania itp. Leki sa wydawane dla pacjenta przez odpowiednia osobe w aptece ale dokladnie wg wytycznych lekarza.
                Syropy antyalergiczne tez bywaja rozne, niektore pomimo ze bez recepty mozna kupic tylko w aptekach po wywiadzie z farmaceuta.
                • katriel Re: leki "na lewo" 10.01.14, 03:32
                  > Leki sa rozne, nawet ten sam na ta sam cborobe moze byc w innym stezeniu, inny
                  > ch dawkach itd. dla roznych osob

                  Rrrany, kobieto, czy ty uważasz że slonko (czy tam mama chrześnicy jej męża) jest
                  analfabetką i nie potrafi porównać stężeń i dawkowania?!
                • slonko1335 Re: leki "na lewo" 10.01.14, 09:03
                  Hmmm zastanawiajace jest w takim razie czemu nie podaje sie lekow w przwdszkola
                  > ch w pl?
                  ale zdaje się, że o tym byłą już nie raz dyskusja... w polskim przedszkolu jest jedna nauczycielka na 25 dzieci i trudno żeby jeszcze dodatkowo w czasie organizowania zajęć pilnowała czasów i dawek podawania leków

                  Leki sa rozne, nawet ten sam na ta sam cborobe moze byc w innym stezeniu, inny
                  > ch dawkach itd. dla roznych osob
                  ja nie wiem jak na wyspach ale na polskim leku jest napisane jego stężenie, zawartość substancji czynnej, itd. ja umiem czytać i potrafię sprawdzić czy to taki sam lek czy nie...

                  > Syropy antyalergiczne tez bywaja rozne,
                  no ale ja wyraźnie napisałam, że chrześnica męża brała dokładnie taki sam lek jak moja córka a nie rózny...
                • princess_yo_yo Re: leki "na lewo" 10.01.14, 10:02
                  ach, tylko ze zasada wydawania lekow ktora mamy tutuj jest podyktowana kwestia odpowiedzialnosci nie tylko medycznej a takze tym ze apteki zatrudniaja bardzo niewielu prawdziwie wykwalifikowanych farmaceutow wiec zazwyczaj jest tylko jedna osoba na stanie ktora jest w stanie odfajkowac wydanie leku I paroma jeszcze innymi lekkimi absurdami nhs. ostatnio apteki szpitalne, wlacznie z wydawaniem wszystkich lekow dla outpatients zostaly przeniesione do przyszpitalnych oddzialow sainsburys's. o tym jakich madrych farmaceutow zatrudnia Sainsbury w guys I st Thomas moglabym napisac ksiazke ostatniowink
                  co do meritum, leki wypisane na recepte nie powinny byc odsprzedawane, ale jesli jest mozliwosc zeby wrocily do obiegu w kontrolowany sposob (indywidualne przypadki, lecznice itd) to jest to jak najbardziej dobry sposob na nie tracenie zasobow.
                • princess_yo_yo Re: leki "na lewo" 10.01.14, 10:06
                  poczekaj az ci kiedys farmaceuta wydrukuje idiotyzm na nalepce, dawkowanie, interakcje I sklad lekow to nie jest wiedza tajemna. jest powod dla ktorego substancje obarczone ryzykiem sa wydawane na recepte ale badzmy powazni.
            • default Re: leki "na lewo" 10.01.14, 09:11
              najma78 napisała:
              > Leki przepisane na recepte sa przeznaczone dla konkretnego pacjenta, nie odstep
              > uje sie ani o cemu ani znajomemu.

              Tak, jasne konkretnie akurat to, a nie inne pudełko smile. Mówimy o sytuacji, kiedy odstępuję identyczny lek jak ten, który został jej przepisany i który dostałaby w aptece, gdyby zrealizowała swoją receptę. A gdyby był to lek o innej nazwie, ale zawierający tę samą substancję czynną i w tej samej dawce - to też nie widzę problemu. Apteki też często wydają zamienniki.
            • antychreza Re: leki "na lewo" 10.01.14, 09:28
              Wiesz, moja mama ciśnieniowiec leżała kilka lat temu na ginekologii. Akurat przygotowywali ją do operacji razem z dziewczyną do cesarki. Dziewczynie nagle poszybowało jej ciśnienie i panika na oddziale bo nie ma leku X (co ciekawe, lek w aptece kosztował ok. 10 zł za opakowanie). Na co mama, że ona ma żeby pielęgniarki poszły do jej sali i wzięły sobie z szafki. Myślisz, że nie wzięły? Tylko że nie bardzo był wybór, dziewczyna im odpływała.
      • lykaena Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:15
        Nie mam zwyczaju nagrywania wszystkiego co zobaczę/ usłyszę.
        Ale następnym razem tak zrobię.
        Ostatnim razem to był taki teatralny szept, że musiałąbym mieć spory ubytek słuchu, żeby nie usłyszeć.
        Pani powiedziała" Przyjąć z powrotem nie mogę, ale sprzedać taniej komuś, no wie pan, kogo znam, kto bierze takie leki, starszy, zaoszczędzi, no szkoda, żeby się zmarnowało, no drogie, ja wiem, na kości, na kolana"

        Chodziło o leki " na kolana" Panu pomogły, ale za dużo wykupił, po wybraniu pan przeszedł na rentę, bo niezdolny do pracy.

        Całą rozmowę słyszałam.

        Oprócz pana i pani farmaceutki tylko ja byłam w aptece, nie dało się całej rozmowy nie zanotować...
        • lady-z-gaga Re: leki "na lewo" 09.01.14, 16:10
          lykaena napisała:

          > Nie mam zwyczaju nagrywania wszystkiego co zobaczę/ usłyszę.
          > Ale następnym razem tak zrobię.

          Koniecznie. I jeszcze wydruk z forum zrób, to przy okazji doniesiesz na tego, co bez prawa jazdy jechał. Żebyś nie musiała 3 razy dziennie na policje latac, rób doniesienia hurtowe.
        • nenia1 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 19:45
          lykaena napisała:

          > Ostatnim razem to był taki teatralny szept, że musiałąbym mieć spory ubytek słu
          > chu, żeby nie usłyszeć.
          > Pani powiedziała" Przyjąć z powrotem nie mogę, ale sprzedać taniej komuś, no wi
          > e pan, kogo znam, kto bierze takie leki, starszy, zaoszczędzi, no szkoda, żeby
          > się zmarnowało, no drogie, ja wiem, na kości, na kolana"

          Pani musi być wyjątkowo głupia, że takie rzeczy mówi publicznie, że obce osoby słyszą i to parokrotnie.
          Wystarczy jedna kontrola z urzędu skarbowego a sprawa się rypnie, bo albo pani towar sprzedaje na lewo poza kasą fiskalną, albo sprzedaje towar już raz sprzedany - nie ma rady
          stan magazynowy nie będzie się jej zgadzał, nie sądzę też, że robi protokoły darowizny, kto by się w to bawił? Zrobią jej domiar podatku i się mocno zdziwi. Aż mi się ta historia wydaje mało wiarygodna.
    • majenkir Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:14
      Ta aptekarka powinna wyleciec na zbity pysk.
      • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:05
        Chyba Twój.
    • princy-mincy Re: leki "na lewo" 09.01.14, 14:14
      Jesli farmaceutyka odsprzedaje raz kupione leki komuś innemu, to na pewno popełnia przestępstwo.
      Sam proceder tez ńie jest legalny.
      Możesz zapytać w Państwowym inspektoracie Sanitarym lub farmaceutycznym, co w takiej sytuacji.
    • bri Re: leki "na lewo" 09.01.14, 16:04
      Dlaczego Cię to tak bulwersuje? Bo jest niezgodne z prawem? Mnie martwiłoby to tylko w sytuacji, gdyby miało komuś zaszkodzić.
      • przeciwcialo Re: leki "na lewo" 09.01.14, 16:11
        Farmaceuci często znaja swoich pacjentów którzy latami kupuja leki Od jednego wezma, innemu dadza. Korzyśc dla wszystkich poza firmami farmaceutycznymi.
        • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:05
          10/10
    • d.d.00 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 16:32
      Jak mój mąż dostaje takie leki to lądują one w koszu. Nie może rac dac tak po prostu leków. Bo musimy tu rozróżnić leki od suplementów diety. Leki to nie dropsy, które można łykac jak się chce.
    • lauren6 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 19:59
      Jestem ciekawa co pani farmaceutka wpisuje na rachunkach za takie lewe leki. Pewnie idzie wszystko na czarno, a zysk do kieszeni.

      Ja się nie dziwię, że ludzie chcą oddawać niezużyte leki biednym i potrzebującym. Co z tego, że to niezgodne z prawem - trzeba było najpierw uchwalić takie prawo by leki były tańsze i chorych ludzi było na nie stać. Zamiast tego mamy jedne z najdroższych leków w Europie i ludzie często odchodzą od kasy w aptece z niewykupionymi receptami.

      Jedyne co w tej sytuacji mi się nie podoba to zarabianie przez farmaceutkę na tym procederze. Łamanie prawa z potrzeby serca bym stolerowała, a tu jednak mamy przypadek dorabiania się na cudzej biedzie.
      • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:02
        Może tak, ale lepiej aby ktoś uboższy zapłacił np. połowę rynkowej ceny niż żeby z biedy w ogóle nie wykupił leku.
        • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:30
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Może tak, ale lepiej aby ktoś uboższy zapłacił np. połowę rynkowej ceny niż żeb
          > y z biedy w ogóle nie wykupił leku.

          Naprawde w Polsce biedni maja tylko takie opcje? To bardzo smutne sad
          • nenia1 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:41
            najma78 napisała:

            > Naprawde w Polsce biedni maja tylko takie opcje? To bardzo smutne sad

            Jakoś twój smutek nie wydaje się być prawdziwy smile

            A odpowiadając na twoje pytanie - są inne opcje np. pomoc finansowa przez Ośrodki Pomocy Społecznej, pomoc można otrzymać również w różnych fundacjach czy stowarzyszeniach, są również programy terapeutyczne w których pacjenci otrzymują leki za darmo, działają gminne programy osłonowe - wszystko zależy od sytuacji konkretnej osoby.
            • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:52
              nenia1 napisała:

              > Jakoś twój smutek nie wydaje się być prawdziwy smile

              Ohhh, jakies niezwykle zmysly posiadasz, to zacznij z nich robic pozytek

              > A odpowiadając na twoje pytanie - są inne opcje np. pomoc finansowa przez Ośrod
              > ki Pomocy Społecznej, pomoc można otrzymać również w różnych fundacjach czy sto
              > warzyszeniach, są również programy terapeutyczne w których pacjenci otrzymują l
              > eki za darmo, działają gminne programy osłonowe - wszystko zależy od sytuacji
              > konkretnej osoby.

              Skoro tak to skad w takim razie lamanie prawa? Sprzedarz lekow i to do tego z drugiej reki, ustalanie wlasnych cen i zasad i zgarnianie pieniedzy do kieszeni. Do tego glosy na forum ze jak z dobroci serca to ok itp.....
              Neniu, gazetko i inni wam podobni mozecie sobie ta wasza rzeczywistosc zaklinac do woli.
              • nenia1 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 23:23
                najma78 napisała:

                > Ohhh, jakies niezwykle zmysly posiadasz, to zacznij z nich robic pozytek

                Niezwykłe zmysły, powiadasz? Nie, wystarczy jedynie drobna umiejętność wyciągania wniosków - przeczytaj całą swoją poniższą tyradę - tak naprawdę ciebie nie interesują dofinansowania do leków, jak zwykle dążysz do tego by udowodnić jaka w Polsce bieda i nędza. Na podstawie jednostkowego przypadku z przypadkowo podsłuchanej rozmowy - nawet nie wiadomo do końca czy prawdziwej, bo jakoś nie wierzę, że wykształcona pani magister farmacji była aż tak głupia - robisz z tego prawdziwy przestępczy kartel farmaceutyczny ("łamania prawa", "zgarnianie pieniędzy do kieszeni"). Nakręcaj się dalej, pa.

                > Skoro tak to skad w takim razie lamanie prawa? Sprzedarz lekow i to do tego z d
                > rugiej reki, ustalanie wlasnych cen i zasad i zgarnianie pieniedzy do kieszeni.
                > Do tego glosy na forum ze jak z dobroci serca to ok itp.....
                > Neniu, gazetko i inni wam podobni mozecie sobie ta wasza rzeczywistosc zaklina
                > c do woli.
                • gazeta_mi_placi Re: leki "na lewo" 10.01.14, 08:31
                  Jednak faktem jest, że niektóre lekarstwa są drogie i część ludzi na nie nie stać albo stać, ale dzięki ogromnym wyrzeczeniom.
                  Inna sprawa, że akurat Najmę o prawdziwą troskę o takich ludzi nie podejrzewam, raczej tradycyjne "a u nas jest lepiej, bu ha ha ha" tongue_out
                  • nenia1 Re: leki "na lewo" 10.01.14, 09:27
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Jednak faktem jest, że niektóre lekarstwa są drogie i część ludzi na nie nie st
                    > ać albo stać, ale dzięki ogromnym wyrzeczeniom.

                    Gazeta, ale ja nigdzie nie piszę, że wszystkie leki są tanie i wszystkich na nie stać.
                    Odpowiadam jedynie na "troskliwe" pytanie najmy, czy jedynym sposobem biednych na zdobycie leku jest lewy zakup od cwanej aptekarki. Otóż nie jest to jedyny sposób, a generalnie z taką sytuacją spotykam się po raz pierwszy na forum nie sądzę więc, by to był
                    rutynowy tryb postępowania aptekarzy, tym bardziej, że ryzyko związane z takim procederem byłoby bardzo duże.
                    Oczywistym jest, że pomoc MOPS-u nie obejmuje wszystkich ubogich, kryterium dochodu jest na niskim poziomie i nie wszyscy się łapią, co nie znaczy że nie istnieją żadne sposoby uzyskania dopłat do leków przez ludzi, których nie stać na leki.
      • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 20:42
        > Zamiast tego mamy jedne z najdroższych leków w Europie

        no akurat mamy generalnie prawie najtańsze leki w Europie.
        • thaures Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:34
          Może i najtańsze, ale wielokrotnie byłam świadkiem gdy babcia w aptece pytała o cenę i odchodziła... Kiedys farmaceutka powiedziała,że jakis lek trzeba wykupić i starsza kobieta powiedziała, że jej nie stać.. Kupiłam jej ten lek- kosztował ok 22 zł- ale widać i to było za dużo.
          Nie wiezę nic strasznego w tym, że farmaceuci biorą leki od klientów i daja je biedniejszym ( sprzedawania jakoś sobie nie wyobrażam)
          Po śmierci taty całą siatę leków- i napoczętych i całe opakowania zaniosłam do hospicjum- wszystko zostało zabrane z podziękowaniem. ( wcześniej spytałam czy chcą)
          • alexa0000 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:02
            Czym innym jest danie leku jako pani Zosia, czym innym wprowadzaniem go do obrotu.
            • najma78 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:18
              alexa0000 napisała:

              > Czym innym jest danie leku jako pani Zosia, czym innym wprowadzaniem go do obro
              > tu.

              To jedno, a drugie to przeciez jest chyba jakas ewidencja lekow w aptece, recepty i wydane leki powinny sie zgadzac? Ktos chyba to wprowadza do systemu i kontroluje? Jak wogole farmaceucie moze przyjs do glowy handel lekami z drugiej reki i to miejscu pracy?
              Tematy poruszane w watkach a forum coraz bardziej mnie szokuja surprised
              • alexa0000 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:36
                Założmy,że pacjent ma na recepcie 2 opakowania. Mozna mu sprzedac jedno, drugie "zostawić" na nastepny raz na oddzielnym druku, a jedno opakowanie sprzedać taniej bez ewidencjonowania i nabijania na paragon.
                • dziennik-niecodziennik Re: leki "na lewo" 09.01.14, 23:30
                  ale sprzedawanie czegokolwiek bez wprowadzenia tego na kase fiskalną po pierwsze jest niepoprawne skarbowo i mozna za to zdrowo beknąć, po drugie - jak to jest rozliczane jak nie przeszło przez kase?to są pieniadze ktore widziala tylko osoba ktora je przyjęla. jesli taka osoba jest nieuczciwa to je zgarnie dla siebie i tyle.
    • slonko1335 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 21:36
      Jak zmarła moja mama oddałam torbę leków do przychodni naszej znajomej pielęgniarce, owszem wzięła twierdząc, że jak najbardziej są osoby które tych leków po prostu nie mogą wykupić bo ich nie stać...tak wiem, że nie powinna tego robić tylkoje zutylizowac w odpowiednim miejscu ale zdecydowanie wybrałam taką formę.
      Natomiast odsprzedawania to nie kumam w ogóle...
    • ola33333 Re: leki "na lewo" 09.01.14, 22:26
      w Niemczech mozna oddac do apteki stare leki i nikogo to nie dziwi.
      • eliszka25 Re: leki "na lewo" 10.01.14, 01:24
        tak, mozna, tylko zapewniam cie, ze nikt tych lekow nie przyjmuje do apteki w celu ich ponownego sprzedania.

        w polsce z reszta tez mozna zaniesc niepotrzebne/przeterminowane leki do apteki do utylizacji. podobnie jak w wielu innych krajach. to jednak nie to samo, co sprzedawanie "uzywanych" lekow, nie uwazasz?
        • kozica111 Re: leki "na lewo" 10.01.14, 09:12
          Bardzo wielu osób na leki nie stać, z podobna do opisywanej przez ciebie historia spotkałam się kilkukrotnie ale w przypadku lekarzy - prośba o przekazanie "dla ubogich" nietrafionego lub niepotrzebnego leku.Nie było tu mowy o sprzedaży.
          Natomiast nie do końca łapię twoja agresywna nadgorliwość w tej kwestii.
          • default Re: leki "na lewo" 10.01.14, 10:29
            kozica111 napisała:

            > Natomiast nie do końca łapię twoja agresywna nadgorliwość w tej kwestii.

            Bo ematka zawsze sztywno i co do literki przestrzega prawa i wszelkich przepisów, a do tego ma naturę ormowca i się poczuwa do pilnowania by inni też to robili big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka