lykaena
09.01.14, 13:37
W jednej z pobliskich aptek kwitnie proceder handlowania "używanymi" lekami.
Już 3 raz byłam świadkiem jak klient przynosi leki, których nie zużył i farmaceutka przyjmuje te leki i mówi, że może komuś biedniejszemu za parę groszy odsprzeda.
Osoby, które oddawały leki( w 2 przypadkach) mówiły, że nie chcą żadnych profitów, ale po prostu im szkoda, bo lek drogi, a ktoś tam nie dobrał do końca/ wyzdrowiał/ umarł/ zmienił leki.
Nie chcieli wyrzucać do pojemnika na używane leki, bo drogie, bo zdatne itd.
Jestem prawie pewna, że jest to niezgodne z prawem.
Co można zrobić?
Ostatnim razem przysłuchiwałam się takiej rozmowie i nie udawałam, że nie słyszę, wręcz wpatrywałam się w farmaceutkę z pytaniem w oczach, a ona jak gdyby nigdy nic wzięła te leki i uśmiechnęła się zwyczajnie...
To jest apteka, którą odwiedzam przypadkiem jak jestem w Rossmanie, bo jest zaraz obok.
Przypadkiem oznacza ok. 1x na miesiąc i już 3x byłąm świadkiem takich sytuacji, stąd przypuszczenie, że proceder kwitnie.