jola-kotka
21.01.14, 00:25
Za mężem,bardzo to mało powiedziane. Wczoraj zalałam się tak w nocy,że nie pamiętam jak z salonu trafiłam do sypialni. Do środy muszę wytrwać bo nie chce mu psuć wyjazdu. Hm tydzień to jednak długo latem łatwiej znoszę takie rozstania ale zimowych jego wypadów na narty nie lubie. Tesknie jak głupia.