Dodaj do ulubionych

Dziecko z klasą

31.01.14, 14:04
forum.gazeta.pl/forum/w,46,149289766,149289766,naczynia_z_porcelany_czy_plastiku.html
Już nie wystarczy bidet trzeba koniecznie karmić roczniaka z porcelanowego talerza, bo inaczej wyrośnie cham nieobyty.

Cytata z zalinkowanej w wątku strony:

"Dzieci wychowywane w domu, gdzie używa się porcelany są przyzwyczajone do rzeczy pięknych i szukają takich w dorosłym życiu." (interpunkcja oryginalna, więc widocznie porcelana na znajomość języka polskiego nie wpływa).

---
Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
Obserwuj wątek
    • sanciasancia Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:10
      Czy coś poniżej Rosenthala się liczy?
      Jeżeli tak, to uff, jestesmy uratowani. Moja (zła) teściowa dawała mojemu berbeciowi soczek (zły) w porcelanowej filiżance (nie Rosenthal, może też zła).
      • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:19
        To fatalnie. Taka byle jaka porcelana to jeszcze bardziej niż plastik paczy gust. Zrzuć przypadkiem ze stołu.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
    • ichi51e Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:17
      Powiem szczerze ze jak moje dziecko rzucilo plastikowym kubkiem to rozlecial sie tak samo jakby byl z porcelany. Niesmak pozostal.
      • sarah_black38 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:31
        Abstrahując od przecinka, hasełko głupie nie jest. Jak nasze dzieci będą przyzwyczajane do ładnych rzeczy od najmłodszych lat, to może kiedyś w kraju będziemy mieli nie bylejakość przestrzeni publicznej. Brzydka architektura gargamelowatych budynków, od domów mieszkalnych po budynki użyteczności publicznej (czytaj pałace ZUS-u, na przykład), po oblepione miasta i pobocza dróg reklamami. Ostatnio, przed śniegami, zrobiłam sobie wycieczkę do stolicy koleją żelazną, przy torowisku mnóstwo śmieci wyrzuconych przez pasażerów... dzikie wysypiska śmieci w lasach. Okropność.

        Oglądam sobie czasami na DOMO+ taki program o brytyjskiej prowincji. ,, Ucieczka na wieś" to się nazywa. Nigdy na wyspach nie byłam, ale przestrzeń publiczna jest tam świetna ( przynajmniej w tym programie smile ). Super domy , w różnych stylach, od gregoriańskich, edwardiańskich po szachulcowe, śliczne ogródki przy tych domach. Wokół ład i porządek. W takim otoczeniu dobrze czułabym się . W naszym kraju brakuje czystej i ładnej przestrzeni publicznej.
        • ichi51e Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:46
          Hmmm osobiscie angielski wystroj wnetrz wspominam jako koszmar.
          • sarah_black38 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 19:15
            ichi51e napisała:

            > Hmmm osobiscie angielski wystroj wnetrz wspominam jako koszmar.

            Nie chodzi o angielski wystrój wnętrz, ale o ład w przestrzeni publicznej. Nie trzeba na wyspy jechać, wystarczy do sąsiadów za południową miedzę nogę wystawić. W Czechach byłam i po przekroczeniu granicy od razu widać różnicę.
            • ichi51e Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 19:32
              No widac big_grin bije wrecz po oczach
            • olena.s Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:38
              > Nie chodzi o angielski wystrój wnętrz, ale o ład w przestrzeni publicznej.

              Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie taki fragment jednej z książek Herriota, gdzie chce on, weterynarz, postawić dom na wsi i pyta lokalnych chłopów, czy by mu nie sprzedali kawałka gruntu. Rolnicy nieodmiennie odpowiadają, że nie mogą, nie wolno im nawt na własnej ziemi postawić domu dla syna - bo nie pozwalają na to ustawy o ochronie krajobrazu.
              Rzecz działa się w latach 30tych ubiegłego wieku...
              Dało mi do myślenia, nie powiem.
              • sarah_black38 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:48
                > nie sprzedali kawałka gruntu. Rolnicy nieodmiennie odpowiadają, że nie mogą, n
                > ie wolno im nawt na własnej ziemi postawić domu dla syna - bo nie pozwalają na
                > to ustawy o ochronie krajobrazu.

                Wg programu teraz też tam tak jest. Pozwolenie na postawienie czegokolwiek jest bardzo trudne. Nawet na przestawienie ścianki działowej w domu trzeba mieć pozwolenie. Zresztą większość tych domów to zabytki, mające kilkaset lat. Wybudowanie nowego to też nie lada sztuka, obiekt musi mieć wysokie walory architektoniczne i pasować do krajobrazu. Dzięki temu uniknęli chaosu, bałaganu i bylejakości. Zresztą może lepiej wiedzą o tym rezydentki z wysp. Ja znam tylko z programu.

                A co do Polski, to wjazd do Warszawy ósemką od wschodu. Marki - koszmar. Ostatnio widziałam słup na bilbordy o wysokości kilkunastu, może 20 m. Zmieściło się na nim pionowo z pięć bilbordów. Okropność. Drugi przykład - zjazd o obwodnicy gdańskiej - przed Wejherowem ... to samo, brzydkie domy, brzydkie podwórka, reklamy.
                • joa66 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:58
                  To chyba nieco bardziej skomplikowane.smile

                  Pomijając już punkt wyjścia dyskusji - większość angielskich dwulatków nie jada częściej z porcelany niż polskie dzieci wink
                • olena.s Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:25
                  Zabytki to zabytki - faktycznie w GB jest tego sporo - ale mnie uderzyło jak mało tam jest rozsypanej, rozwleczonej zabudowy, a jak dużo wyraźnego podziału na wsie/miasteczka i grunty orne/łąki/zieleń. Przypomniałam sobie wtedy ten tekst Herriotta i zdziwiłam się, jak wcześnie i jak skutecznie zadziałali, i jaki teraz jest tego efekt.
                  • ichi51e Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:31
                    Brak wojen i pozostalosci systemu w ktorym wszyscy jedynie dzierzawili ziemie od ludzi ktorzy mieli ja w majoracie
                    • olena.s Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:34
                      Wojen oni mieli dużo, ale wczesniej i wewnętrznych. Natomiast majorat niewątpliwie pomógł (myślę, głównie przeciwko rozdrabnianu ziemi), rzeczywiście. Niemniej prawo o ochronie czegoś tak abstrakcyjnego jak krajobraz uchwalone najpóźniej 80 lat temu - mnie to zaskoczyło, i przyznam, wzbudziło podziw.
                      • olena.s Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 22:08
                        Dodam jeszcze, że mimo braku okupacji Wyspy mocno ucierpiały w trakcie bilitzu - na jakośc krajobrazu to nie wpłynęło, ale na architekturę niestety tak. W Londynie zniszono w części lub całości milion budynków, w całej GB - 2 miliony.
                      • joa66 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 10:11
                        Niemniej prawo o ochronie czegoś tak abstrakcyjnego jak krajobraz uchwalone najpóźniej 80 lat temu - mnie to zaskoczyło, i przyznam, wzbudziło podziw.

                        Przypominam, że w PL Liga Ochrony Przyrody powstała w 1928 roku , a pierwszy Park Narodowy chyba w 1932.
                        • agni71 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 11:05
                          olena.s jednak o czyms innym pisze.
                          • joa66 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 11:15
                            O czym? Bo mnie się zdawało, że o ochronie krajobrazu i uregulowaniach.
                            • agni71 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 16:07
                              O ochronie krajobrazu, ale w kontekście zagospodarowania przestrzeni. Przecież olena pisała o zabudowaniach, a nie samej przyrodzie.
                          • olena.s Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 11:39
                            Jasne. O ochronie zwykłego, przaśnego rolno-łąkowo-leśnego krajobrazu, a nie wyjątkowych punktów tegoż oraz zabytków przyrody.
                            .
                            Tam są w ogóle na ten temat wielkie hece pt. jak ograniczyć budowę na 'zielonych' terenach i zmusić inwestorów do trzymania się terenów 'brązowych', czyli takich, na których wcześniej istniała zabudowa. Bardzo jestem ciekawa, czy im się uda. Chciałabym, żeby dali radę.
                            • joa66 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 11:51
                              Czyli masz na myśli prawo o zagospodarowaniu przestrzennym a nie o ochronie krajobrazu?

        • zona_mi Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:35
          sarah_black38 napisała:

          > Abstrahując od przecinka, hasełko głupie nie jest. Jak nasze dzieci będą przyzwyczajane do ładnych rzeczy od najmłodszych lat, to może kiedyś w kraju będziemy mieli nie bylejakość przestrzeni publicznej.

          Dokładnie tak.
          To jak kupowanie byle jakich książczyn za pięć złotych z paskudnymi ilustracjami, a potem zdumienie, że dziecko ma, jak mu zafundowano, gust - czego Jaś... itd.

          Tamtego wątku nie czytałam, więc się nie wypowiadam.
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:43
          sarah_black38 napisała:

          > Abstrahując od przecinka, hasełko głupie nie jest. Jak nasze dzieci będą przyzw
          > yczajane do ładnych rzeczy od najmłodszych lat, to może kiedyś w kraju będziemy
          > mieli nie bylejakość przestrzeni publicznej. Brzydka architektura gargamelowat
          > ych budynków, od domów mieszkalnych po budynki użyteczności publicznej (czytaj
          > pałace ZUS-u, na przykład), po oblepione miasta i pobocza dróg reklamami. Ostat
          > nio, przed śniegami, zrobiłam sobie wycieczkę do stolicy koleją żelazną, przy t
          > orowisku mnóstwo śmieci wyrzuconych przez pasażerów... dzikie wysypiska śmieci
          > w lasach. Okropność.

          No przeca lepiej wyśmiać brak przecinka, niż przyznać się do swojego prymitywizmu stylowego wink Poza tym zgadzam się z tobą w całej rozciągłości w temacie obcowania z pięknem od maleńkości.
        • sanciasancia Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:08
          > Abstrahując od przecinka, hasełko głupie nie jest. Jak nasze dzieci będą przyzw
          > yczajane do ładnych rzeczy od najmłodszych lat, to może kiedyś w kraju będziemy
          > mieli nie bylejakość przestrzeni publicznej.
          Zgadzam się, ale nie wydaje mi się, żeby akurat plastikowy kubeczek, czy miseczka, które służą berbeciowi dość krótko, były kluczowe. Pochyliłabym się raczej nad paskudnymi zabawkami, paskudnymi meblami dla dzieci i dorosłych (dość często linkowanymi na forum zresztą), paskudnymi żarówiastymi ubraniami, i wreszcie paskudnymi książkami dla dzieci z obrzydliwymi ilustracjami. Ten kubeczek to przy tym wszystkim pryszcz.
          • olena.s Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:39
            Fakt, są wydawnictwa które jakby uparły się na szpetne ilustracje. Skąd im się to bierze, nie rozumiem.
            Natomiast wątpię, aby plastikowe kubki niekapki miały ruinować wyczucie estetyczne dzieci. Raczej składałabym winę na ogólny chaos w przestrzeni. O tyle trudny do okiełznania, że na ogół mamy niewielką przestrzeń, ale masy gratów.
    • na_pustyni Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:24
      laska spamuje
    • jak_matrioszka Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 14:27
      No to przynajmniej Mlodsza jest uratowana! Jedyne dzieciece sztucce jakie tesciowa posiada, to czyste srebro grawerowane w piekne wzorki, a zastawe wszyscy dostaja taka sama, czyli porcelane lokalnego guru w tym temacie big_grin Musze dzis podziekowania zlozyc smile
      • mx3_sp już teraz wiem skąd biorą się takie Małogosie 31.01.14, 14:50
        z Klanu. Bułkę przez bibułkę.
    • guderianka Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 19:28
      Wy się śmiejcie ale mój teść i jego partnerka na co dzień używają porcelany Rosenthala i Villeroy&Boch. Widok mojej gapciowatej 2 latki jedzącej z takiego talerza i idącej (!) z kubkiem VB (!) z hebratką przyprawiał mnie niemalże o zawał. Niestety maluchy miały w doopie z czego dane jest im spożywać obiad bo smakował prawie tak samo jak ten jedzony w domu ze zwykłej zastawy, a serwetka VB za 50złktórą się zwijało w rulonik zwijała się tak samo jak ta w domu za 3zł..Pozytywów z obcowania z w/w nie zauważyłamwink
      • lily-evans01 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:53
        Ale negatywów też nie było, bo nic nie stłukła!!!
        Moja by pewnie stłukła i rozlała całą herbatkęwink.

        Co do obcowania z pięknem, dziś za to po południu przegoniła mnie po Kaskadzie, bo zażyczyła sobie taką - uwaga - filiżankę porcelanową z pięciolinią i nutami, jak mają niektóre panie nauczycielki w szkole muzycznej. I chce z tego pić wink. Może więc nie jest taka stracona dla dobrego gustu, bo ja niestety preferuję szklane brązowe kubki z Duralexu, bo jeszcze żadnego nie stłukła przez parę lat wink.
        Tych cholernych filiżanek z nutami albo instrumentami muzycznymi nigdzie nie było. Nie mam pomysłu, skąd one tam tego tyle wzięły (chyba z kilkanaście czekało na mycie).
        • guderianka Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:01
          Bo jak tylko widziałam że chwyta zabierałam tę filiżankę/talerz i ukradkiem podmieniałam serwetki na tekturowe podkładki big_grin

          coś takiego ?
          https://fancystore.pl/environment/cache/images/180_150_productGfx_69b835536f49e3254e26c65d1b79040f.jpg
          słodka
          smile


          klik
          • lily-evans01 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 10:27
            Właśnie coś w tym stylu smile.
    • login_optymalny Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 19:33
      Może nie cham nieobyty, ale najprawdopodobniej nie będzie mu przeszkadzało jedzenie podane na papierowych tackach, co eleganckie nie jest. Tak samo jak wytykanie braku przecinka w celach prześmiewczych.
    • heca7 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 19:48
      Przyznam szczerze, że mam ogólny przesyt rzeczy z plastiku i wolę ostatnio zwykłą , białą porcelanę. Tak jak wolę białą , bawełnianą pościel bo mam dość tych cwietków/ zawijasów i fijoletów wink na kołdrze. Trochę trwało zanim udało mi się taką kupić- okazuje się, że biała pościel robi się p/w dla hoteli surprised
      Podsumowując wolę porcelanę Chodzieży, Lubiany czy Ćmielowa , którą można kupić za grosze (wczoraj się dowiedziałam gdzie) na sztuki od Luminarcu czy Duralexu. Po prostu przyjemniej mi z nich jeść. I nadają się do zmywarki i mikrofalówki.
      Jeśli chodzi o sztućce to mam swoje z dzieciństwa z pszczółkami, metalowe. I kupiłam swoim dzieciom Gerlacha- do dziś je lubią.
      • rosapulchra-0 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:16
        O tak, też wolę jeść z białych porcelanowych talerzy i pić z porcelanowych kubków, niż duralexu. W kwestii pościeli - z powodu posiadania zwierzaków w domu, nie ryzykuję zakładać białą pościel, jeszcze nie ten etap. Wprawdzie do mojej sypialni od jakiegoś czasu kocury mają wstęp wzbroniony, ale śpią w pokojach dzieci, którym zupełnie nie przeszkadza obecność na kołdrze.
        • japanka2 Re: Dziecko z klasą 06.02.14, 10:16
          Ja mam w zasadzie podobnie, więc potwierdzę regułę:
          -pijemy z kubeczków i filiżanek porcelanowych, bo sa miłe w dotyku i nie podjeżdżają plastikiem
          -a pościel nigdy biała (za bardzo się brudzi, za szybko widać na niej każdą plamkę), u nas w sypialni - pościel niebiesko-żółto-pomarańczowa, a u dziecka kolorowa z bajkowymi motywami (mamy ze sklepu Hippo pościel dla synka z Carsami, a dziewczynka takie cuś: hippo-sklep.pl/posciel_dla_dzieci/posciel_violetta.html - brudu prawie nie znać, fajnie sie pierze no i jakby nie patrzeć to nie jest wizualnie "sterylna" jak w przypadku pościeli białych.
      • lily-evans01 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 20:55
        Duralex jest fajny, bo się nie tłucze i szybko myje wink.
        Ale ja jestem prostaczka i wolę przy mojej córce minimalizować ryzyko strat i bałaganu.
        • heca7 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:05
          Kiedyś miałam Duralex. Tłukł się tak samo jak porcelana. Mojej bratowej maselniczka rozsypała się na setki malutkich kawałeczków- gdybym nie widziała to bym nie uwierzyła.
          Kiedyś całą rodziną kupiliśmy to cudo. Dziś tylko moi rodzice mają jeszcze parę talerzy i szklanek, reszta się wytłukła.
          • heca7 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:11
            A no i porcelana wcale nie jest taka droga- tu np: gastronomiczna Lubiana od 4,61zł za sztukę.
            porcelana24.pl/talerz-deserowy-160mm-09lm-td6.html
            porcelana24.pl/talerz-gleboki-220-mm-09lm-tg.html
            porcelana24.pl/talerz-plytki-240-mm-09lm-tp24.html
          • eo_n Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 21:13
            Wg mnie idea wcale nie jest głupia. Może to pretensjonalnie zabrzmiało, jednak zasadniczo się zgadzam. Mnie też razi nadmiar brzydoty dookoła nas... I potem ikea uchodzi za szczyt dobrego smaku... tongue_out

            Mojej córce teściowa daje przedwojenną porcelanę, jak u niej jesteśmy. Jak miała 3 lata też dawała. Córka znaczy. Szczerze mówiąc, zapunktowała tym bardzo smile Teściowa naturalnie.
          • lily-evans01 Re: Dziecko z klasą 01.02.14, 10:29
            Ja mam pełno takich brązowych, ciemnych i jasnych i nie chcą się tłuc, chociaż niejeden raz lądowały na podłodze wink.
    • falka_85 Re: Dziecko z klasą 31.01.14, 23:11
      Nie czytałam zalinkowanego wątku, ale wszystko zależy.
      Przede wszystkim to o jakim dziecku mówimy: rzeczywiście dwulatku czy może już dziecku szkolnym? Bo średnio sobie wyobrażam dwulatka latającego z porcelanową filiżanką z soczkiem. Równie trudno mi wyobrazić sobie 7- czy 8-latka, który dostaje inną zastawę niż dorośli, bo szklaną szklanką niewątpliwie odetnie sobie przynajmniej jeden palec.
      Po drugie o jakich sytuacjach: posiłek jedzony z rodziną przy stole czy może miska na chrupki jedzone podczas zabawy z kolegą z przedszkola?
    • antychreza Re: Dziecko z klasą 06.02.14, 10:25
      uffff, jak byłam malutka, to stłukłam filiżankę rosenthala, do dziś mam bliznę na palcu, bo jak się wywaliłam z tą filiżanką na wypastowanym parkiecie, to wbiłam sobie skorupki w łapkę i trzeba było szyć. Czyli jest dla mnie nadzieja, że nie jestem chamką bez ogłady big_grin
      • antychreza Re: Dziecko z klasą 06.02.14, 10:53
        Aha, jak teraz umyśliłam sobie skompletować serwis z jednego ze wzorów z Bolesławca, to jak to zakwalifikować? Dziecię me pijąc z kamionkowego kubeczka w niebieski wzorek będzie chamem i prostakiem, czy nie?
        A, no i przypomniał mi się wywiad z handlarzem antykami, który mówił, że na początku lat 90-tych, jak powróciła swego rodzaju moda na antyki, często spotykał ludzi, który zaskoczeni ceną starego kredensu albo malowanej skrzyni wypłakiwali mu się, że mieli taki po rodzicach, ale poszedł do pieca żeby było miejsce na meblościankę. Oni, choć wychowani wśród pięknych mebli, uważali, że meblościanka jest ładniejsza...
        • olena.s Re: Dziecko z klasą 06.02.14, 11:31
          Myślę, że główna rzecz to nie opozycja Rosentahl /Bolesławiec, tylko ewentualny wpływ harmonii w opozycji do chaosu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka