aagnes
03.02.14, 08:37
w "cywilizowanym" wydawaloby sie kraju - jezusmaryja, dla mnie to niepojete:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15389750,_Rz___Zatrwazajace_dane_GUS__Ponad_pol_miliona_dzieci.html#BoxWiadTxt
mieszkam w W-wie, wiec skala nie jest moze tak ogromna, ale mam znajomych pracujacych w swietlicach dzieciecych oraz z tzw "dziecmi ulicy" i ten problem istnieje jak sie okazuje rowniez tutaj. w zeszlym roku udalo mi sie zaangazowac bardzo konkretnie w pomoc trzem rodzinom i taka bylam z siebie zadowolona, a tu widze, ze ile by sie nie zrobilo to wciaz jest za malo i za malo.
aha i jednoczesnie pomoc humanitarna jedzie na ukraine, jakies leki, jedzenie, koce, dla doroslych ludzi na Majdanie, ktorzy przeciez wiedza co robia - jakby w polsce nie bylo komu pomagac - rece opadaja