Dodaj do ulubionych

jednak jestem po stronie Doroty R.

15.02.14, 18:27
lula.pl/lula/12,129370,15458439,Doda__Najdrozszy_zakup__Buty_za_10_tys__euro__Radek.html#BoxLSMT
tym wywiadem wygrała.

obejrzałam dzisiaj w DDTVN wywiad z Szulim i jak dla mnie? :
po pierwsze, po kiego gadała o tym wszystkim ze szczegółami w tv zamiast po prostu udać się do sądu, skoro powiedziała wstępnie, że komentować sprawy nie będzie?

po drugie, mając na uwadze powyższe twierdzić śmiem, że Doda ma wiele racji mówiąc o tym, że program Szulim miał słabą oglądalność, więc Agnieszka postanowiła się wypromować na obśmianiu problemu Doroty.

po trzecie - obie są siebie warte
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 18:34
      Jesteś za pobiciem?
      Nawet jeśli miała rację, to nie musiała się posuwać do rękoczynów, tylko oddać sprawę do sądu. Sąd od tego jest, aby rozstrzygać tego typu konflikty. Poza tym, czy Szulim skłamała? Oczerniała?
      Swoją ostatnią akcją Doda przekreśliła wszystko, co do tej pory u niej wydawało się w miarę normalne. Powinna się udać do specjalisty, który by ją wyciągnął z tego psychicznego dołka.
      • shumi-mi-las Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 20:06
        wydaje mi się Rosa, że w sądzie Doda niewiele by wskórała, poniewaz teoretycznie Szulim nie mówiła nieprawdy.
        ale czy to, że mówiła prawdę o rodzicach, a w zasadzie ojcu Doroty, oznacza że Dorota nie mogła poczuć się upokorzona, skrzywdzona? zaden sąd, nie oszukujmy się, nie orzekłby zadośćuczynienia w takiej sprawie, więc Dorota - tak to widzę - postanowiła wymierzyć sprawiedliwość /w tym przypadku liścia zwyczajnie/ koleżance Agnieszce.

        wiem wiem, ematka jako kobieta z klasą, nie zniżyłaby się do takiego poziomu, natomiast jestem absolutnie w stanie zrozumieć na zimno zaplanowaną zemstę.
        • rosapulchra-0 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 21:03
          I naprawdę uważasz, że pobicie to sprawiedliwa kara? shock
          Wydaje mi się, że normalny, znający swoją wartość człowiek nie sięga po tak prymitywne narzędzia jak pobicie, napaść, etc. Rabczewska, mówiąc kolokwialnie, dała dpy tym występem. Pogrążyła się jeszcze bardziej. A mogła zachować się z klasą godną divy polskiej sceny. A tak to, IMHO, dno i wodorosty.
        • antyideal Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 21:13
          W takim razie wszyscy nasi celebryci tak powinni zalatwiac sprawy, tłuc paparazzi, dziennikarzy, krytyków, to by sie działo.
          • latarnia_umarlych Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 22:23
            No dokładnie.
            Przemocy nie usprawiedliwia nic, żadne tam "poczuła się skrzywdzona".
            Takich epizodów z pobiciem to ta pseudogwiazda miała już kilka z tego co kojarzę. Oczywiście w towarzystwie swojej obstawy, bo to tchórz. Żal.
    • paul_ina Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 18:59
      Dla mnie Szulim to pustak. Dodę zawsze lubiłam, niezależnie od wybryków.
      • agnewo Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 19:18
        Doda jest chyba wiekszym pustakiem niz Szulim. Poza tym w glowie mi sie nie miesci ze kobieta 30 letnia rozwiazuje konflikty w ten sposob. Zenaaaaaada. Przypomina mi to dziewczeta z gim. badz liceum.W tym sporze jestem za Szulim- bez dwoch zdan.
      • shumi-mi-las Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 20:08
        paulino, ja ogólnie za tobą nie przepadam, ale cieszę się że w tym przypadku się zgadzamy.

        dodę znam i lubię z czasów Virgin - świetna płyta nawiasem mówiąc - szkoda mi jej, bo nijak się wpasować dziewczę nie umie w showbiz.

        poszłaby dziewczyna w rock, zrobiłaby karierę, a ona się uczepiła tego popowego wizerunku, który nie ma szans IMHO na sukces w polszcze i takie oto efekty widzimy, jakie widzimy uncertain
        • paul_ina Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 08:14
          shumi-mi-las napisała:

          > paulino, ja ogólnie za tobą nie przepadam, ale cieszę się że w tym przypadku si
          > ę zgadzamy.

          Moje życie właśnie straciło sens. Dobrze chociaż, że się w jednym temacie przypodobałam.
    • beataj1 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 19:27
      Za babą która wyskakuje z łapami do innych w dodatku w obstawie przyjacioleczek jakiegoś faceta nigdy nie będę. Jak na polkaleke za którą się przedstawia doda jest wyjątkowo chętna do mlocenia łapkami.
      Sory nie mój świat nie moje towarzystwo. Poza ewidentnymi patolami nie znam nikogo kto zachowuje się w ten sposób.
    • enatealie Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 20:13
      Nie śledzę polskiego show-biznesu, ale postać Szulim działa mi na nerwy. Dla mnie to przykład osoby, która dorobiła się sławy i popularności dopiero na oczernianiu innych, obśmiewaniu i popadaniu w konflikty. Przy tym bije od niej taka... wulgarność?
      Stąd nie emocjonuję się takimi aferkami, bo zazwyczaj obie "gwiazdy" są w nich siebie warte. wink
    • atteilow Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 20:22
      Ale się zakręciłaś. Doda jest tchórzem! Bez swojej obstawy byłaby nikim. Zabiera ochraniarza do damskiego kibla?! Tam osacza ofiarę, brak świadków i wymierza jej lanie. Potem sobie jakby nigdy nic dalej drinkuje, w powazaniu ma przybyłych policjantów. Znam ten typ, działa podstępnie, w odosobnieniu. Kojarzy mi się z takim oprychem czającym się za winklem i podstępem wciągającym swoje ofiary do bramy, a potem ta gra pozorów, ze nic się nie stało, wszystko jest ok. To nie pierwszy jej wybryk tego typu. Będa kolejne, aż Dodzi ochroniarz nie wyrobi się z refleksem i to ona opuści imprezę z krwawiącym nosem.
      • simply_z Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 21:17
        tak szczerze to nie żal mi szumilowej.
        • wioskowy_glupek Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 22:43
          Mnie też nie, miałam okazję poznać osobiście, bardzo antypatyczna i pusta. Teraz widać że do tego sierota jakaś, żeby się dac pobić Dodzie?
          • gaga-sie Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 22:52
            Nawet jeśli antypatyczna, to przylać jej można? Z opisów wynika też, że nie sama Doda tam była, tylko ze swoją gwardią, taaka bohaterka. Dla mnie takie zachowanie to patologia.
            • malgosiek2 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 23:04
              I tak są to dwa pustaki, warte siebie nawzajem.
              Jedna i druga żenada.
              Obydwie do bani/luftu itd.....
              • drosophila1 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 23:15
                Dwa pustaki, a jedna z nich jak patologiczna gimnazjalistka rozwiązuje swoje problemy.
    • claudel6 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 23:06
      Doda to kompletne dno, a tym wyskokiem tylko potwierdziła swój "poziom".
      kobiy naprawdę z nią sympatyzujecie po tym co ona wygaduje o swojej siostrze przyrpdniej i jej matce, ofierze tatusia? ze tatus to jest świety a kobieta to oczywiście sama sobie winna, bo "rozłożyła nogi"? i taka menda uważa, ze tamtej rodzinie nie należa się żadne alimenty...bo corka została poczęta poza małżeństwem? to jest dno den, niedobrze mi się robi. kwintesencja polskiego ciemnogrodu z dupą na wierzchu.
      • drosophila1 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 15.02.14, 23:13
        10/10
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 09:24
        Nie sympatyzuję już z Dodą, odkąd wybiela zdradzającego ojca i obwinia tę drugą i swoją nieletnią siostrę. Ale miałam również okazję oglądać program Szulim: dno dna.
      • wioskowy_glupek Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 12:07
        Jeżeli matka siostry Dody wiedziała, że gość ma rodzinę, to tak jest sama sobie winna, że nogi rozłożyła. Co nie zmienia faktu, że gość i tak jest obrzydliwy, bo on w końcu też wiedział, że ma rodzinę.
        Doda nie ma też obowiązku lubić tej dziewczyny.
      • rosapulchra-0 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 12:45
        100/100
        • rosapulchra-0 To było do claudel6 n/t 16.02.14, 12:47

      • noname2002 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:11
        kobiy naprawdę z nią sympatyzujecie po tym co ona wygaduje o swojej siostrze pr
        > zyrpdniej i jej matce, ofierze tatusia? ze tatus to jest świety a kobieta to oc
        > zywiście sama sobie winna, bo "rozłożyła nogi"? i taka menda uważa, ze tamtej r
        > odzinie nie należa się żadne alimenty...bo corka została poczęta poza małżeństw
        > em? to jest dno den, niedobrze mi się robi. kwintesencja polskiego ciemnogrodu
        > z dupą na wierzchu.

        Po tym mi obrzydła, przedtem ją lubiłam. Jakiś wywiad z nią czytałam, gdzie właśnie wyłożyła te swoje mądrości i miała za złe swojej przyrodniej siostrze, że się lansuje poprzez skandal. Tak jakby sama nie była sławna z dokładnie tego samego.
    • mvszka Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 05:49
      doda się skończyła, kto jej dziś słucha i gdzie ???
      tm bardziej ją wkurza, że ktoś po niej jeżdzi
      mi jej tylko szkoda, że tak perfidnie wykorzystał ją ten pajac z behemota
      ona ma charyzmę, wygląd ale piosenkarką dobrą nigdy nie będzie - ma głos ale nie ma w niej za grosz melodyjności, żadna z piosenek nie zapada w ucho
      • agnewo Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 08:55
        Moim zdaniem to nawet wyglądu nie ma . Wyglada jak transwestyta.
    • zlosnica100 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 08:53
      A nie ciekawi jedno, kiedy Doda sie natnie i trafi na taka która jej sprawi solidne manto.
      Same bicie sie kobiet uważam za poniżające, szczeniackie i obrzydliwe.
    • sumire Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 09:14
      nie rozumiem, jak można być po czyjejkolwiek stronie w tej sytuacji. dwie, zdawałoby się, dorosłe baby szarpią się za warkoczyki jak w przedszkolu, no litości. nasza celebrytoza w najgorszym wydaniu.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 09:21
      Generalnie w tym sporze stałabym po stronie Dody.
      Zachowanie A. Szulim to dno dna. Ale: nic nie usprawiedliwia przemocy fizycznej. Każdy ma prawo do zachowania nietykalności cielesnej. I mam nadzieję, że Dorota zostanie skazana.
    • jowita771 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 10:59
      Ja nie jestem obiektywna, bo Agnieszki Szulim nie trawię. Sama bym nie sypnęła, mogłabym sobie powyobrażać co najwyżej, że kogoś kopnęłabym w tyłek, nie dziwię się jedynie, że Doda się wkurzyła, bo Szulim próbuje usilnie zaistnieć i tak się złożyło, że sama jest za cienka, więc robi to wożąc się na cudzych plecach i uwzięła się na Dodę.
    • inguszetia_2006 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 11:11
      Witam
      Nie stoję po niczyjej stronie. Ale Szulim płacząca, że nie wolno bić i że ona do sadu pójdzie, rozśmiesza mnie do łez. Taki kawał baby, wysoka, sprawna, powinna Dodę powalić lewym sierpowym i tyle. Mam wrażenie, że otrzymując ciosy już pracowała nad kolejnym materiałem do prasy, zamiast po prostu się bronić. Takie to wszystko jakieś medialno niestrawne. No bo tak na logikę... No nie wolno bić, ale jak was ktoś sieknie to będziecie stać, czy raczej oddacie? Nie mówię o ataku bandyty, tylko stoi wasza znajoma i nagle bach wam w pysk. To wy jej też, prawda?
      Pzdr.
      Ing
      • roks30 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 11:20
        Ja jestem po stronie A. Szulim, A D. to penera.
      • naomi19 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 13:32
        nie
      • beataj1 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 13:40
        Nie, może mam jakąś dysfunkcje mózgu ale po prostu nie wpadają mi do głowy pomysły by stosować przemoc. Nie wiem jak by było w sytuacji samoobrony bo nigdy się w takiej nie znalazłam.
        Jednym z momentów w których mój facet mi najbardziej w życiu zaimponowal to chwila gdy nie dał sie sprowokować jakiemuś typowi do przepychanki i wysłał go na drzewo. Mina faceta bezcenna wink
      • kozauwoza Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 15:04
        no tak, powinny sie tam za włosy wytargać smile Niektórzy nie schodza poniżej pewnego poziomu, poza tym mogła się najnormalniej przestraszyć nieobliczalnej baby z obstawą.
      • misterni Tak, oczywiście, zwłaszcza że obok stał ochroniarz 16.02.14, 15:59
        dody i pilnował, żeby się jej nic nie stało uncertain
        Myślę, że w tym przypadku Szulim po prostu chciała uniknąć większego lania.
      • claudel6 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 18:57
        ja myślę, ze byłabym w kompletnym szoku i cała pewnością nie zareagowałabym przemocą, tylko kompletną rozwałką psychiczną (czyli płacz itd.). reaguje roztrzęsieniem na werbalne chamstwo obcych ludzi, nie wyobrażam sobie naruszenia swojej cielesności przez kogoś w tak brutalny sposób. a jakąś drobinką nie jestem, raczej normalnej budowy, średniego wzrostu.
        nie mieszkam w buszu, gdzie normą jest walenie sie maczugą po łbach, więc po prostu na taką reakcję mogłabym w ogóle nie być przygotowana.
    • gretchen184 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 12:13
      obie panie to dno i szambo.
    • neffi79 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 13:04
      rzadko kiedy wypowiadam się negatywnie o celebrytach ale niestety D. to dla mnie było, jest i będzie (niezaleznie od tego co powie) dno, porażka, synonim głupoty i braku ogłady.
      pyskata, głupio mądra panienka spod wiejskiej dyskoteki lubująca się w spektakularnych wyskokach, wyzwiskach i bójkach damskich.
      Niestety żadna poza słomy z butów nie zatuszuje.
      Choć podziwiam ją za siłę charakteru i niewątpliwe sukcesytongue_out
    • naomi19 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 13:33
      w ogóle mnie nie dziwi, ze akurat ty stoisz po str dody
      patologia wspiera patologie
      naprawde zadna nowosc
      • wioskowy_glupek Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 16.02.14, 19:16
        Patologią jest też przyznawanie się na wizji do palenia trawy...
        Także w tym przypadku przyganiał kocioł garnkowi...
        W dodatku Szulim, jest żałosna robiąc karierę żerując na plotkach i obrabianiu dupy innym. Ot jedna zdemoralizowana pustaczka została zaatakowana przez drugą i ta druga płacze że napadnięta. Było się albo uczyć albo robić coś pożytecznego w życiu, to by nie musiała kariery robić krzywdząc innych.
        • noname2002 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:13
          Było nie zostawać celebrytką, to nikt by na wizji nie obgadywał tatusia celebrytki wink
        • kietka Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:16
          ktos ta szulim wpuscił na antenę, ktos ja promuje...a ona robi "kariere", jak potrafi.
          obydwie sa siebie warte.
          nic jednak nie usprawiedliwia przemocy fizycznej, nic!
        • naomi19 Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:23
          jak się pryznam tu do palenia trawy to mnie znajdziesz i pobijesz? big_grin
    • mindtriper Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:27
      Programowo jestem przeciwna jakiejkolwiek obecności Dody w mediach.
      Mierzi mnie promowanie tak zaburzonej osoby jako gwiazdy.
    • antychreza Re: jednak jestem po stronie Doroty R. 19.02.14, 10:39
      Z jednej strony Szulim jest dla mnie niestrawna zarówno z wyglądu, jak i z charakteru. Najwyraźniej nie ma też talentu i charyzmy, skoro musi zarabiać na życie obrabiając dupy innych "celebrytom" i wypuszczając się z paleniem trawy. Z drugiej strony tak trochę nie dziwię się, że Dodzie puściły nerwy, Szulimowa szczuła wytrwale od kilku miesięcy. Ale z trzeciej strony nic nie usprawiedliwia takiego ataku (jeśli faktycznie był, to już niech sąd ocenia), jeśli już niszczyć, to z finezją, żeby nie było śladów.
      Tak więc, nie stoję po niczyjej stronie. Czekam aż TVN odszczeka i zaprosi Dodę do jakiegoś jury (a odszczeka jak tylko przycichnie). A w międzyczasie idę po popcorn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka