Dodaj do ulubionych

Windykacja po 11 latach??? Pomocy!

20.02.14, 12:04
Dziewczyny znacie się na czymś takim. Właśnie zadzwoniła matka. Odebrała pismo, z którego wynika, że ojciec nie miał przy sobie ważnego biletu i naliczyli karę z odsetkami, prawie 300 zł ale wydarzenie miało miejsce w roku 2003!!! Czy to możliwe, że po 11 latach zgłaszają się z powodu niezapłacenia kary za brak biletu????
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:08
      A to nie jest tak, że się przedawnia po dwóch latach? chyba, ze ktoś "uznał" sług...
      Ale lepiej niech się jakiś prawnik wypowie...
    • kamelia04.08.2007 Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:08
      moga siezglaszac i po 20 i po 30 latach. Nie oznacza to, ze cos dostana, bo po pierwsze nie jest to ani prawomocny wyrok, ani egzekucja komornicza. Po drugie po 10 latach to juz sie przedawnilo.

      Gdybys dostala nakaz zaplaty z sadu, to trzeba sie odwolaci napisac, ze po takim czasie rozczenie sie przedawnia.
    • antychreza Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:10
      A to tylko wezwanie, czy może coś piszą o jakimś nakazie zapłaty?
      • gaskama Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:14
        Nie wiem, moja matka emerytka wpadła w histerię, dla niej to gigantyczne pieniądze. Nie jest w stanie mi spokojnie przeczytać pisma. Łamie jej się głos a ponieważ jest po udarze, to przez telefon niewiele rozumiem. Ale jest to pismo z jakiegoś biura windykacyjnego. Nic więcej nie wiem i z matką się telefonicznie nie dogadam.
        • kawka74 Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:21
          Ostatnio pojawiło się sporo takich pism od firm windykacyjnych, właśnie w sprawie mandatów sprzed kilku czy nawet kilkunastu lat. Ktoś chyba zwietrzył dobry interes.
    • kawka74 Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:10
      Bardzo możliwe, licząc na to, że nie wiecie o przedawnieniu i że sam widok pisma urzędowego sprawi, że zapłacicie każdą kwotę.
      • gaskama Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:12
        Kawka, a jesteś pewna, że coś takiego się przedawnia? Po ilu latach? Wydaje mi się, że po 10 to na bank.
        • kawka74 Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:20
          Z tego, co wiem, przedawnia się chyba dość szybko (rok czy dwa), ale na wszelki wypadek popytaj jeszcze.
        • empirical Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:20
          Poszukaj w google, mnóstwo ludzi miało ten problem:

          forumprawne.org/windykacja/508876-wezwanie-przedsadowe-z-ztm.html
          forumprawne.org/prawo-cywilne/293557-ztm-mandat-za-bilet-z-2003-przedawnienie.html
          forumprawne.org/windykacja/478056-przedawnienie-wezwania-z-ztm.html
          • gaskama Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:35
            Wielkie dzięki. Bardzo mi pomogłaś. Nie zdawałam sobie sprawy z tego. Sama od kilkunastu lat jeżdżę tylko samochodami, więc nie mam takich doświadczeń. Dziwne było dla mnie to, że przez 11 lat nie było żadnego wezwania. Dziwny jest też fakt, że to "złapanie" bez biletu miało nastąpić w autobusie, który nawet nie jeździ przez dzielnicę, w której mieszkają rodzice. Ojciec po 11 latach oczywiście nawet sobie nie przypomina takiego zdarzenia. Pzdr.
            • rhaenyra Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 20:07
              nie wiem jak teraz
              ale kiedys wystarczylo podac kontrolerowi jakiekolwiek dane i na te dane wypisywal mandat
              np podac dane nielubionego sasiada albo wrednej tesciowej
              • rhaenyra Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 20:18
                mozliwe tez skoro nigdy nic z ztm do was nie przyszlo ze ktos kto podal imie i nazwisko twojego taty podal jakis fikcyjny adres typu wiazowa 20 a numery na wiazowej koncza sie na 18

                teraz firemka windykacyjna kupila znalazla adresy roznych "tatow gaskow" i kazdemu wysyla laurki
    • edelstein Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:25

      Przedawnilo sie,chyba,ze poparte jest to wyrokiem sadu.Jesli nie,to miga sie cmoknac w zadek.Dlugi przedawniaja sie.Najdluzszy oktres to 5lat i obejmuje podatki.
      • rosannamarianna Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:34
        Roszczenie z tytułu mandatu za jazdę bez biletu przedawnia się po upływie roku od ostatniego dnia terminu w którym mandat miał być uiszczony. Mimo przedawnienia, roszczenie istnieje i jest należne, tylko nikt nie może Cię zmusić do zapłaty. Możecie nie reagować, możecie też odpisać powołując się na przedawnienie. Firma najpewniej sprawdza w ten sposób, czy dłużnik ma świadomość upływu terminu przedawnienia czy nie, i czy warto wnosić sprawę do sądu. W przypadku wniesienia sprawy do sądu przez wierzyciela już po upływie terminu przedawnienia - a może wnieść praktycznie zawsze - trzeba podnieść zarzut przedawnienia i po sprawie. Jeżeli wierzyciel zorientuje się, że wiesz, jakie masz prawa, da sobie spokój z windykacją.
        • gaskama Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:36
          Pięknie dziękuję za informację.
          • melancho_lia Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 12:40
            Ja ostrzegę tylko że firmy windykacyjne potrafią być wielce upierdliwe i nawet poinformowanie ich o przedawnieniu niekoniecznie spowoduje, że się odczepią.
            U nas w rodzinie była taka sytuacja, że gościa nekali pismami, telefonami mimo, ze im twardo twierdził, że on nie uznaje tych przedawnionych roszczeń (8 lat mineło). Dopiero ostre pismo podpisane przez prawnika grożącego im sankcjami za nękanie podziałało i dopiero sie odczepili.
            Mamam niech nie panikuje, nigdzie nie przyznaje że ten dług słuszny jest. Przedawniło się i kropka.
            • a-ronka Gąsko:) 20.02.14, 13:09
              nie musisz płacić, nie musisz nigdzie biegać,nie musisz nicsmile

              Uśmiech na końcu to dlatego,że prawo przewozowe mówi,że po 2 latach przedawnia się kara nałożona za brak biletu.
              Firma windykacyjna odkupiła hurtem kilkanaście wezwań i coś cuduje.
              Tylko pismo z sądu czy skarbówki ma klauzulę wykonalności.

              Gdyby to była kara za np. rachunek telefoniczny byłoby gorzej ale mandat..............śpij spokojnie.
              • arwena_11 Re: Gąsko:) 20.02.14, 13:17
                Ale dostałaś z sądu wezwanie do zapłaty?
                Jeżeli tak to musicie napisać sprzeciw do wezwania. Inaczej sie uprawomocni i mogą ściągać.
                NIe przedawnia się z "urzędu". Dlatego wiele osób dostaje po tyłku, bo nic nie robi z takim wezwaniem.
                Miałam taką samą sytuację, tylko sobie przypomnieli po 5 latach. U mnie nawet podali że ze dwa razy wysłali jakieś wezwanie o zapłatę, ale ponieważ nie było to listem poleconym, to pisać każdy możesmile
                Mąż napisał sprzeciw na specjalnym formularzu i po chyba 2-3 tygodniach przyszło pismo z sądu, że wobec sprzeciwu, ZTM się wycofał z roszczenia.

                Dlatego jeżeli dostałaś coś poleconym i z sądu to trzeba odpowiedzieć..
                • gaskama Re: Gąsko:) 20.02.14, 13:47
                  Nie, to nie jest z sądu, tylko od firmy windykacyjnej. Jest wręcz mowa, że to jest postępowanie przedsądowe.
                  Każę mamie napisać sprzeciw.
                  • lelija05 Re: Gąsko:) 20.02.14, 13:52
                    No, a nie jest to wyłudzenie, skoro ojciec nie miał mandatu? Może ich postraszyć odpowiednim paragrafem i zgłoszeniem sprawy?
                  • arwena_11 Re: Gąsko:) 20.02.14, 14:04
                    ale poleconym przyszło? bo jak nie, to mogą was pocałować w d..., na oczy tego nie widziałyście
                    • rhaenyra Re: Gąsko:) 20.02.14, 15:54
                      a tak swoja droga ciekawe czy jakiej ematki pracuja w windykacji i czy sie nie wstydza big_grin
                      • capa_negra Re: Gąsko:) 20.02.14, 19:35
                        Dla mnie wstydem byłoby niepłacenie swoich zobowiązań w tym mandatów.
                        Nie nie pracuję w windykacji.
                        300 zł jak za 11 lat zwłoki nie jest powalająca sumą.
                        I nie wierzę, ze przynajmniej przez 2 lata nie pamięta się, że dostało się mandat.
                        Dla mnie to zachowanie typu: nie zapłaciłem - zobaczymy co dalej, po 2-3 latach - zapomnieli... udało się.
                        A tu po 11 kuku i jednak ktoś sie dogrzebał.
                        I żeby nie było to współczuje mamie bo to nie ona popełniła wykroczenie i mpoprostu mogła o nim nie wiedzieć.
                        • rhaenyra Re: Gąsko:) 20.02.14, 20:06
                          dostal mandat na trasie ktora nie jezdzil ?
                          • capa_negra Re: Gąsko:) 20.02.14, 20:26
                            A jego nazwisko i adres z książki telefonicznej wzięli...
                            I przez 11 lat pamięta,ze nigdy ale to przenigdy tamtędy nie jechał, ale pamięta, że mandatu nie dostał... czy raczej nie pamięta, że mandat dostał???
                            Jakoś nie wierzę.
                            • rhaenyra Re: Gąsko:) 20.02.14, 20:30
                              jestes pewna ze nie pracujesz w windykacji ?big_grin
                              • capa_negra Re: Gąsko:) 20.02.14, 22:14
                                Jestem pewna !!! wink
                  • koronka2012 Re: Gąsko:) 20.02.14, 15:34
                    gaskama napisała:

                    > Nie, to nie jest z sądu, tylko od firmy windykacyjnej. Jest wręcz mowa, że to j
                    > est postępowanie przedsądowe.
                    > Każę mamie napisać sprzeciw.

                    Dobra rada - nie każ, tylko sama napiszsmile powołując się na stosowne paragrafy, żeby pokazać, że nie dacie się zrobić w bambuko.

                    Pozostawianie takich kwestii w rękach schorowanych starszych osób, które zawałem niemal reagują na takie pisma jest IMO dużym błędem. Mój śp teść na przykład napisałby w piśmie absolutnie wszystko łącznie z przywołaniem wspomnień z PRL-u - tylko nic na temat tongue_out
                    • rhaenyra Re: Gąsko:) 20.02.14, 15:45
                      big_grin

                      to moze ja do moich walentynel napisze jakis wiersz big_grin
                  • e-kasia27 Re: Gąsko:) 20.02.14, 18:48
                    Teraz mama nie musi nic pisac, bo to i ta nic nie da, ale firma windykacyjna na pewno wystąpi do sądu, bo oni tak robią licząc na to, że się deliwent się przestraszy i zapłaci, albo nie załatwi sprawy i wtedy będą mogli ściągnąc pieniądze.
                    Wysyłają takie sprawy do e-sądu w Lublinie, to działa szybko i ten sąd zawsze uznaje roszczenie za zasadne. Trzeba wtedy napisac do sądu sprzeciw i podnieśc zarzut przedawnienia roszczenia - jesli się tego nie zrobi, to wyrok się uprawomocni i firma windykacyjna ściągnie pieniądze przez komornika.

                    Dlatego uprzedź mamę, żeby koniecznie odebrała pismo z sądu, jak tylko przyjdzie - na napisanie sprzeciwu będzie dwa tygodnie - możesz znaleźc wzór takiego sprzeciwu w internecie, albo skorzystac z porady prawnika, jesli nie wiesz, ja to napisac, koszt ok.100zł, albo poszukaj prawnika darmowego sa tacy przy urzędach.
    • gaskama Wielkie dzięki dziewczyny! Dzięki Wam udało mi się 20.02.14, 13:49
      uspokoić matkę. Poszperałam też w internecie, to rzeczywiście ostatnio jakaś nagminna procedura. A wezwanie jest nie z sądu, tylko od firmy windykacyjnej. Jest wręcz mowa o postępowaniu przedsądowym i że brak wpłaty będzie skutkował podaniem ojca do sądu.
      • melancho_lia Re: Wielkie dzięki dziewczyny! Dzięki Wam udało m 20.02.14, 13:54
        No to dobrze. My kiedyś też walczyliśmy z podobnymi pismami od firm windykacyjnych i tez udało ich się posłac na drzewo.
        • aneta-skarpeta a wiecie czego ja byłam swiadkiem? 20.02.14, 15:52
          przedawniony niby dług- nieprzedłuzona polisa- tak naprawde auto zostało sprzedane, ale ubezpieczyciel zgubił dokumenty i u niego w systemie widniało, że nalezy się opłata za przełuzenie ( samoistne) OC

          mineło 10 lat, firma PRESCO ( wygooglujcie sobie) pisała zwykłe pisma przedsądowe, zwykłym listem, że trzeba zapłacic

          nikt sie tym nie przejmował, przyszło wezwanie do sądu, na szczęście zdążyli wnieść sprzeciw ( inaczej dług by komornik ściągnął, sądu nie interesuje nic)

          firma PRESCO i sąd zostały poinformowane o sprawie, kopie dokumentów zostały wysłane

          sprawa zakończona, prawa?

          nie

          otóz PRESCO sprzedało dług innej frmie windykacyjnej, która zrobiła to samo i znowu była sprawa w sądzie etc etc

          i tak mozna do usranej smierci jesli trafisz do nich na listę
      • rhaenyra Re: Wielkie dzięki dziewczyny! Dzięki Wam udało m 20.02.14, 20:15
        uczul tez tate zeby nie podawal zadnym dzwoniacym numeru pesel
        bo prawdopodobnie beda probowali wyludzic
        czyli zadzwoni jakis pan czy pani poprosi twojego tate do telefonu i bedzie gadac cos w stylu ze w celu weryfikacji prosze o podanie numeru pesel
        nalezy goscia czy gosciowe spuscic na drzewo
    • redlinka Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 16:00
      W zeszłym roku dostałam takie wezwanie do zapłaty 700 ileś tam zł. Pismo było od komornika.
      Okazało się ,że dokładnie 10 lat i 11 miesięcy temu , dostałam mandat za jazdę bez biletu( pamiętam to , byłam wtedy na studiach), pojechałam do Pana, okazało się ,że jeżeli w ciągu roku ZTM da sprawę do sądu ( z reguły te sprawy są zaoczne) i tak było, mogą ściągnąć należność jeszcze przez 10 lat i zazwyczaj wtedy sobie o Tobie przypominają, mi zabrakło miesiąca, zapłaciłam inaczej weszliby mi na pensję. Dowiadywałam się u prawnika ,działanie było zgodne z prawem.
      • gaskama Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 16:05
        Ale tu jest mowa o postępowaniu przedsądowym. ZTM nie oddał sprawy do sądu.
        • ania.nie.nie Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 20.02.14, 20:18
          Przedawnione. Olac. Nie odpisywac I nie nawiazywac zadnego kontaktu. Czasem korespondencja zwrotna przywraca bieg sprawie czy jakos tak.
          Mnie scigalo kiedys przez windykatora wydawnictwo wiedza I praktyka o jakiez 23 zl.
          Przyszly ze 3-4 takie przedsadowe polubowne pisma. Nie odpowiadalam za rada prawnika..odpuscili sobie.
          • a-ronka nie odpisywać 20.02.14, 21:48
            nie dzwonić
            nie robić nic.
            Firma windykacyjna nie ma prawa ściągać po 11 latach.
            Rodzicom powiedz żeby nic nie podpisywali,nie podawali danych przez telefon w stylu:

            pan x ?
            proszę pana datę urodzenia bo muszę zweryfikować dane
            aha i może numer dowodu to powiem jaka składka obowiązuje
            NIE PODAJEMY danych osobowych przez telefon i nie odpisujemy na pisma sprzed lat.

            Wyjatek to us, sąd i ksiądzsmile
        • ola33333 Re: Windykacja po 11 latach??? Pomocy! 21.02.14, 08:38

          podejrzewam, ze to po prostu oszusci.
          Ja w Niemczech mieszkam i pare razy dostalam wezwanie z biura windykacyjnego do zaplaty za usluge, ktorej nigdy wykupilam.

          Sprawdz to biuro w internecie. Moze maja juz nawet opinie oszostow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka