Dodaj do ulubionych

Skąd się bierze psa?

03.03.14, 06:50
Ja najchętniej wzięłabym z dogomanii albo innego azylu/schroniska. Ale dzieć chce w typie rasy. Nie zależy mi na rodowodzie, rozmnażać nie mam zamiaru. Nie chcę też wspierać pseudohodowli i takich tam.

Będę wdzięczna za kierowanie wszelkich uwag obok tematu wątku (tj. np. posiadania psa w ogóle w mojej sytuacji życiowej) na priva lub umieszczanie w moim wątku o szkole, tudzież powstrzymania się od nich w ogóle.
Obserwuj wątek
    • rhodesian_ridgeback Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 07:14
      Ze schroniska też się może trafić w typie rasy. Albo spróbuj poszukać na stronach takich jak ta lub ta.
    • lisek.chytrusek Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 08:09
      A w typie jakiej rasy? Bo mogę pomóc w szukaniu?
      • kocianna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 08:13
        jamnik długowłosy standard/miniaturka/króliczy
        Wrrr, takie słodziaki rzadko trafiają do adopcji.
        • afro.ninja Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:47
          kocianna napisała:

          > jamnik długowłosy standard/miniaturka/króliczy
          > Wrrr, takie słodziaki rzadko trafiają do adopcji.

          To nie żyłuj i kup jamnika z dobrej, polskiej hodowli. Jamniki nie sa teraz w modzie, wiec cena nie powinna byc zabojcza.

          jamniki.feen.pl/
          Najlepiej wejdz na to forum i zapytaj sie o szczenie w metryce nie na wystawy. Bedziesz miala profesjonalne wsparcie w posiadaniu jamnika. smile
          • afro.ninja Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:48

            > Najlepiej wejdz na to forum i zapytaj sie o szczenie w metryce nie na wystawy.
            > Bedziesz miala profesjonalne wsparcie w posiadaniu jamnika. smile


            Z metryką. smile
      • kanga_roo Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 08:16
        jest mnóstwo osób zaangażowanych w opiekę nad psami w potrzebie, na ogół chodzi o konkretne rasy (psy w typie też). moja koleżanka zajmuje się malamutami, dobrze zorganizowane są sznaucery, pewnie inne rasy też. wpisz w google *nazwa rasy* adopcja lub *nazwa rasy* w potrzebie i voila!
        • kanga_roo Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 08:18
          jamniki.eadopcje.org/
          www.jamnikiniczyje.pl/
          tablica.pl/oferty/?q=jamnik+d%C5%82ugow%C5%82osy - są oferty za darmo też
          • afro.ninja Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:24

            Ten wyglada na bardzo fajnego psa smile


            www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=10&sobi2Id=216&Itemid=0
    • naomi19 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 08:39
      z Ikei, ja przynajmniej stamtąd mam.
      • b-b1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:14
        Przegląda się fora danej rasy, na podstawie opinii typuje się hodowle zrzeszone w ZK i kupuje się szczeniaka. Nie chcesz wystawiać-Twoja sprawa, ale psa kup z metryką-będzie wtedy odpowiadał standardowi rasy pod względem wyglądu i charakteru. Na to naprawdę nie powinno być żal kasy. Pies przeżyje z Wami naście lat-warto kupić z dobrej hodowli, gdzie o psy się dba i jechać po niego nawet na drugi koniec Polski.
        U mnie zawsze są dwa typy zwierzaków w domu-psy z adopcji, albo z metryką. Nie wystawiam, ba....wszystkie kastruję big_grin.
        • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:25
          b-b1 napisała:

          > Przegląda się fora danej rasy, na podstawie opinii typuje się hodowle zrzeszone
          > w ZK i kupuje się szczeniaka.

          No ale to kosztuje, a ludzie chcieliby by pies wyglądał jak rasowy ale kosztował jak nierasowy.
          • beataj1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:09
            Ale jeśli komuś nie zależy na markowym piesku z toną papierów i genealogią sięgającą do Jagiellonów to chyba lepiej że da dom jakiejś biedzie w potrzebie zamiast sponsorować hodowców. A że ma preferencje to przecież oczywiste. Nawet biorąc pieska/kota ze schroniska nie przypominającego żadnej rasy też wybieramy takie zwierze które nam z różnych względów odpowiada...
            To co kupujemy tylko markowe a te bezdomne niech zdychają?
            • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:32
              Typowe gadanie osób którym się rodowód kojarzy wyłącznie z drzewem genealogicznym dla snobów.
              Ludziom się nawet nie chce zdobyć odrobiny wiedzy na temat zwierzęcia jakie będzie z nimi żyło przynajmniej z 10 lat.

              Poczytaj:

              Metryka to gwarancja, że szczenię będzie miało cechy przypisane danej rasie. Pamiętaj, że cały ciąg jego przodków był kontrolowany przez organizację kynologiczną. Dzięki temu dorosły pies będzie posiadał określone cechy charakteru i predyspozycje zgodne z jego wzorcem.

              Kupując psa "bez papierów" nic o nim nie wiemy!

              Nie wiemy kim byli jego rodzice, dziadkowie, czy byli oni chorzy (cała genetyka, choroby, skazy itd.), jaką mieli psychikę (nadpobudliwi, agresywni, lękliwi).


              > To co kupujemy tylko markowe a te bezdomne niech zdychają?

              Wzruszyłam się...

              Nie, kupujmy markowe, a niemarkowe bierzmy ze schroniska.

              Zazwyczaj jednak ci którzy mówią "chciałbym psa w typie, ale nie zależy mi na rodowodzie" kończą w pseudohodowli.
              • beataj1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:41
                Ale zauważ jak było zadane pytanie początkowe. Dziewczyna chce dać dom psu który ma przypominać jakąś rasę. NIE CHCE wspierać pseudohodowli. Chce poszukać prawdopodobnie jakiejś organizacji która ratuje psy których nikt nie chce. W tej sytuacji rada "daj se spokój z takimi psami kup sobie rodowodowego" jest beza sensu.
                Ja rozumiem że ktoś chce rodowodowe zwierze. tu nie neguje - jak ktos ma ochotę kupowac jego sprawa.
                Ale jeśli ktoś (jak autorka wątku) nie ma ochoty wspierać hodowców a dać dom zwierzęciu w potrzebie to doradzanie kupna jest jest głupie.
                A że ma preferencje. No ma. A może sie okazać że jak pójdzie do schroniska albo do domu tymczasowego to wyjdzie z zupełnie innym pieskiem bo jej skradł serce.
                • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:48
                  beataj1 napisała:

                  > Chce poszukać pra
                  > wdopodobnie jakiejś organizacji która ratuje psy których nikt nie chce.

                  > Ale jeśli ktoś (jak autorka wątku) nie ma ochoty wspierać hodowców a dać dom zw
                  > ierzęciu w potrzebie to doradzanie kupna jest jest głupie.

                  Tak, jasne, nikt nie chce długowłosych miniaturowych jamników, schroniska pękają w szwach od ich nadmiaru. Dajże spokój już z tą retoryką chwytającą za serce o pieskach, które nie mają domu, bo to raczej nie ta rasa, którą szuka autorka wątku.
                  • beataj1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:55
                    A widzisz wszystko może się zdarzyć. Sama mam w domu maine coona rodowodowego rudego i podobno utytułowanego (cena około 2000 - tak myśle bo nigdy bym nie kupiła zwierzęcia).
                    Nie zapłaciłam za niego złotówki. Kobieta która prowadziła hodowlę z powodów osobistych musiała ją zlikwidować praktycznie z dnia na dzień i szukała domu dla swoich zwierząt.
                    Ja na spokojnie przeglądałam kocie fora trafiłam na post i mam sierściucha. Fakt że nigdy w zyciu nie miałam do czynienia a tak chorym kotem (to tyle o gwarancji zdrowia zwierząt z rodowodem) ale rodowód jak ta lala i klękajcie narody..
                    Wspieram koci dom tymaczasowy w moim mieście i przez parę lat trafiło sie kilka kotów które były podobne do określonych ras a były znalezione na ulicy. Wszystko może się zdarzyć.
                    • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:03
                      No widzisz, jak mówiłam, zerowa wiedza o rodowodach...Rodowód nigdy nie będzie gwarancją 100% zdrowia, jak sobie to wyobrażasz, nie istnieje na świecie nic co gwarantuje żywemu stworzeniu 100% zdrowia, czy to zwierzę, czy to człowiek. Najprawdopodobniej dostałaś chorującego kota, którego właścicielka hodowli nikomu nie sprzedała i to akurat jest jedynie dowód na uczciwe zachowanie hodowcy.

                      Z wszystkich twoich wypowiedzi wynika jednoznacznie, że do hodowli masz jakieś "ale" choć zwierzątko rasowe już jak chętnie wzięłaś, ale nie za pieniądze, no bo jak można "kupić" zwierzę. Do głowy ci nie przyjdzie, że ty nie kupujesz zwierzęcia, ale płacisz hodowcy za jego nakłady finansowe jakie poniósł byś mogła mieć pięknego maine coona.

                      Nic mnie tak nie śmieszy, jak ludzie, którzy "brzydzą się" płatną hodowlą, a jednocześnie biorą zwierzęta z hodowli, zasłaniając się "daniem mu domku". Gwarantuję ci, że rudy maine coon jak trafi do schroniska to telefony się w jego sprawie urywają. Nikt mu domku szukać nie musi, tylu chętnych.
                      • beataj1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:13
                        Ale ja wiem że rodowód nie gwarantuje zdrowia bo przecież nikt nie jest wróżką i nie przewidzi co sie wydarzy. Ale często pada argument że jak kupisz rodowodowe to mam wyselekcjonowanych rodziców i będzie cacy.
                        Tak kot jest ładny (choć wiele razy sobie plułam w brodę że go wziełam). I tak nie zapłaciłabym bo nie. Trafił sie to jest. Jak by się nie trafił to by go nie było.
                        Powiem jeszcze raz. Jak ktoś ma ochotę kupić zwierze - spoko nie mój cyrk nie moje małpy niech kupuje.
                        Ale namawianie kogoś by koniecznie kupował skoro chce uratowac biede to glupota. Gdzieś tu poniżej jest link o psach uratowanych z pseudohodowli (chyba mopsach). Psy są uratowane z pseudo hodowli i co dalej ma sie z nimi wydarzyć? Przecież muszą znaleźć dom. ktoś musi je adoptować. Jak wszyscy by szukali tylko rodowodów te psy nigdy by nie znalazły domów. I żeby było jasne jestem za likwidacją pseudohodowili. Ale jak je się zlikwiduje coś trzeba zrobić z tymi zwierzętami które tam sa.

                        Dlatego uważam że adoptowanie bez płacenia jest lepsze od kupowania. Ktoś kto prowadzi pseudo hodowle nie odda zwierzęcia za darmo bo też miał jakies nakłady podobnie jak w hodowli rodowodowej (oczywiście inne i z innego powodu).
                        Biorąc zwierze za darmo nie wspiera się takich osób.
                        • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:57
                          beataj1 napisała:

                          > Ale ja wiem że rodowód nie gwarantuje zdrowia bo przecież nikt nie jest wróżką
                          > i nie przewidzi co sie wydarzy. Ale często pada argument że jak kupisz rodowodo
                          > we to mam wyselekcjonowanych rodziców i będzie cacy.

                          Jak ktoś traktuje dosłownie to może tak myśleć. Choć muszę przyznać, że dziwi mnie przekonanie, że chodzi w takich wypowiedziach o 100% gwarancję zdrowia. Zwierze rasowe tak samo może chorować, bo żywy organizm to złożony mechanizm, natomiast w hodowlach do rozrodu przeznaczone są osobniki zdrowe, po kosztownych badaniach, o zrównoważonych charakterze, z uprawnieniami do dalszej hodowli, co zmniejsza PRAWDOPODOBIEŃSTWO wad genetycznych czy chorób, ale nie wyklucza ich przecież w 100%.

                          > Ale namawianie kogoś by koniecznie kupował skoro chce uratowac biede to glupota

                          Ale jaką biedę, przecież gdyby takich bied było na pęczki nikt by nie szukał w internecie po forach, czy może ktoś coś wie na temat konkretnej rasy "bez rodowodu". Takie psy to nie żadna bieda, podobnie jak twój maine coon. Rozchodzą się z pocałowaniem ręki, bo jest pełno chętnych, którzy chcieliby rasowego, ale za darmo...pardon, nie za darmo, oni dają "biedzie domek".

                          > Dlatego uważam że adoptowanie bez płacenia jest lepsze od kupowania.

                          No pewnie, że lepsze, bo tańsze.
                          • kocianna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:19
                            Nie, moja rodzina nie jest gotowa na dorosłego psa po poważnych przejściach. Z kotami nie miałam takiego problemu i mam dokładnie takie koty, jak chciałam, z azylu i domu tymczasowego, wystarczyło chwilkę poszukać. Ale z kotami jest łatwiej. Kiedy miałam psy, nie było internetu, wszyscy mieli jamniki i nie było problemu z tym, żeby wziąć szczeniaka od znajomych - wcale nie "pseudohodowców" - wtedy uważało się, że suka powinna chociaż raz w życiu urodzić. Można też było mieć od rodowodowych rodziców "ostatniego w miocie" etc.
                            Nigdzie nie napisałam, że chcę psa za darmo, wiem, ile kosztuje opieka nad szczeniakiem. Wiem, że samo zarejestrowanie hodowli w ZK nie gwarantuje, że jest to dobra hodowla. Nie potrzebuję psa po super championach, a takie hodowle znalazłam w internecie, nie zamierzam go wystawiać.

                            Bardzo dziękuję za namiary na forum, rzeczywiście hasło "z metryką nie na wystawy" powinno mi sporo pomóc, a może i "dam domek" jakiemuś młodemu psu, na którego są "tabuny chętnych".
                            • larrisa Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 13:01
                              kocianna napisała:

                              > Kiedy miałam psy, nie było internetu, wszyscy mieli jamniki i nie było pro
                              > blemu z tym, żeby wziąć szczeniaka od znajomych - wcale nie "pseudohodowców" -
                              > wtedy uważało się, że suka powinna chociaż raz w życiu urodzić.

                              Dalej się tak myśl i dzięki takiemu myśleniu schroniska pękają w szwach.
                      • ichi51e Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:29
                        Wszystkie buldogi rodowodowe jakie znam wrecz mialy cala kolekcje chorob wpisane w sam fakt bycia rodowodowym buldogiem smile
                        Polecam kastracje psa.
            • b-b1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:03
              beataj1 napisała:

              > Ale jeśli komuś nie zależy na markowym piesku z toną papierów i genealogią sięg
              > ającą do Jagiellonów to chyba lepiej że da dom jakiejś biedzie w potrzebie zami
              > ast sponsorować hodowców. A że ma preferencje to przecież oczywiste. Nawet bior
              > ąc pieska/kota ze schroniska nie przypominającego żadnej rasy też wybieramy tak
              > ie zwierze które nam z różnych względów odpowiada...
              > To co kupujemy tylko markowe a te bezdomne niech zdychają?

              Kupujemy markowe, adoptujemy resztę (w tymbezdomniaki). Pies w schronie, w DT, po przejściach nie zawsze nadaje się na pierwszego psa dla niedoświadczonej rodziny.
              Mam takie i takie-pomagam również innym psom w potrzebie i nie każdy kto chce nadaje się na właściciela, bo psiaki bez znanej przeszłości mogą mieć swoje nawyki-niekoniecznie odpowiadające adoptującemu. Łatwiej wychować (pierwszego) od małego, trudniej oduczyć pewnych zachowań.

              • beataj1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:23
                Ja rozumiem że w przypadku psów jest trudniej niż w przypadku kotów (sa jednak bardziej wymagające). I dlatego w takich sytuacjach można poszukać np domu tymczasowego - tam zwierzaki są znane przez opiekunów.
                Sama 2 razy brałam psa ze schronu i raz było cudnie a raz był mega kłapot własnie z socjalizacją.
                I oczywiście że jak dziewczyna nie znajdzie ideału niech szuka w hodowlach (choć tam tez nikt jej nie da gwarancji) ale skoro nie zależy jej na rasie może spróbować poszukać jakiejś biedy. Tym bardziej że nie jest to jakaś strasznie trendy rasa. Czyli pewnie jakieś zwierzaki szukają domu.
                • mid.week Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:54
                  Z pasmi czy kotami nie jest ani trudniej, ani łatwiej. Zasada jest taka sama. Rasa gwarantuje ci jakieś cechy psychiczne, mieszanka już nie. Miałam kota znalezionego na ogródkach działkowych. Odchowałam, wysterylizowałam, zaszczepiłam, wyleczyłam infekcje oka i inne. Miałam dobre chęci zapewnić kociej biedzie dom u siebie, ale nie dałam rady. Półdzikie zwierze nie jest na moje nerwy. Póżniej miałam pod dwutygodniową opieką brytyjczyka koleżanki. Nieba a ziemia. I to kot, i tamto kot. Wolę wspierac hodowle. Na pseudohodowlach się nie znam, więc się nie wypowiem - to ci co sprzedają na placach i targowiskach?
    • wielkafuria Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:11
      każdy kto chce brac psa z hodowli powinien przeczytac kilka wpisów fashionelki:

      fashionelka.pl/a-moze-buldozka-za-1500zl-okazyjna-cena/
      fashionelka.pl/poznajdzie-rockyego/
      • b-b1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:18
        wielkafuria napisał(a):

        > każdy kto chce brac psa z hodowli powinien przeczytac kilka wpisów fashionelki:
        >
        > fashionelka.pl/a-moze-buldozka-za-1500zl-okazyjna-cena/
        > fashionelka.pl/poznajdzie-rockyego/

        Mam dwie adoptowane bulwy z takiej akcji.
    • zakonna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:15
      najlepiej się bierze ze schronu big_grin są tam psy w typie wszystkich ras, im większe schronisko tym większy wybór, niestety.
    • afro.ninja Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:26
      A o jakiej rasie marzy corka?
      Jesli kupujesz psa, ktory jest w typie rasy, nie ma metryki zkwp to popierasz pseudohodowle i dahesz im zarobic. Wiec z takimi zyczeniami to nie na dogomanie, bo cie rozszarpia bardziej niz ematki za nieposiadanie bidetu.
      Dobrze jest tez poszukac odpowiedniej, uczciwej hodowli psow, gdzie psy rozmnaza sie z pasji i milosci do rasy, a nie z wielu innych, glupich powodow.

      • kocianna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:46
        Jak się szuka takiej hodowli?
        • rhodesian_ridgeback Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:49
          Na stronie Związku Kynologicznego.
          • afro.ninja Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:57
            rhodesian_ridgeback napisał(a):

            > Na stronie Związku Kynologicznego.

            Ja polecam jednak fora tematyczne.
            jamniki.feen.pl
            Bylam na kilku tematycznych forach o psach i kotach i moim zdaniem mozna tam znalesc prawdziwych pasjonatow, chetnych do pomocy, co jest bardzo wazne w posiadaniu pierwszego psa.
            • b-b1 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:54
              afro.ninja napisała:

              > rhodesian_ridgeback napisał(a):
              >
              > > Na stronie Związku Kynologicznego.
              >
              > Ja polecam jednak fora tematyczne.
              > jamniki.feen.pl
              > Bylam na kilku tematycznych forach o psach i kotach i moim zdaniem mozna tam zn
              > alesc prawdziwych pasjonatow, chetnych do pomocy, co jest bardzo wazne w posiad
              > aniu pierwszego psa.

              Jak najbardziej fora tematyczne. Często u nich można znaleźć psy do oddania przez właścicieli z jakiegoś powodu, albo do adopcji(bo forum zajmuje się pomocą psom w typie ich rasy). Na forach również przeczyta się o chorobach, które daną rasę nękają. Przypuszczam, że u jamników to problemy z kręgosłupem, więc należy być przygotowanym na wyskoczenie z większej ilości gotówki, gdyby (tfu, tfu) taka przypadłość spotkała naszego psa.
    • lampka_witoszowska Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:27
      z lasu

      jakaś łajza 3dniowe szczeniaki zostawiła w lesie, znajomej wilczur znalazł, przyprowadził panią, ta niewiele myśląc wzięła i biegiem do weterynarza. Uratowała, karmiąc mieszankami i dogrzewając. O dziwo, wyrosły labradory. Szurnięte, ale najukochańsze. Jeden jest nasz.
    • marychna31 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:29
      a skąd jesteś bo przecież nie będę polecać psa z drugiego końca Polski. No i w typie jakiej rasy ma być?
      • slawekopty Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 14:20
        marychna31 napisała:

        > a skąd jesteś bo przecież nie będę polecać psa z drugiego końca Polski. No i w
        > typie jakiej rasy ma być?

        Ććć to przecież tajemnica jest wink jakby chciała to by napisała, ale jak nie napisała to znaczy że nie chce żeby ktokolwiek wiedział skąd jest i o jakiego ewentulanie "rasowca" chodzi wink

        Slawek
        • heca7 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 16:14
          Przecież napisała, że jamnik.
    • mindtriper Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 09:57
      A któraś z was bała kiedyś zwierzę ze schroniska?
      Powiem szczerze, że łatwiej jest chyba dziecko adoptować.
      Ankiety, podchwytliwe pytania, a na koniec zgoda na NALOTY ze schroniska celem sprawdzenia warunków. Byliśmy w schronisku, żeby zająć się psem niechcianym, porzuconym, ale komentarze dotyczące "niestety dużej ilości małych dzieci" i traktowanie nas jak bandy kucharzy chińskich skutecznie nas do schronisk zniechęciła. Mamy psa z domowego miotu.
      • zakonna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:12
        Ja mam sukę ze schronu. Nie było żadnych problemów, podpisaliśmy umowę, wpłaciliśmy datek i psa do bagażnika wpakowaliśmy.
      • tully.makker Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 15:43
        ja mam 2 psy, jeden ze schroniska, drugi z fundacji. Nikt nas nie wypytywal o nic, az szkoda. My jestesmy w miare normalni, ale co by bylo, gdyby zamiast nas przyszedl jakis swir?
    • martha_marcy_may_marlene Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:11
      Psa się bierze z dobrej hodowli. Ja chcę mieć mopsa, więc zaczęłam po prostu szukać w internecie. I znalazłam. Cena wysoka, ale widać, że pieski są zadbane - żyją z hodowca i jego rodziną w domu, są dopieszczane i wydawane z wyprawka. Zwróć baczną uwagę na warunki, jak będziesz odwiedzać hodowle.
      • diablica_a Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:31
        Byłam jakiś czas temu w schronisku i pewnie bym wzięła pieska , ale jakoś nie mam ochoty , żeby do mnie przyjeżdżali , sprawdzali w jakich warunkach pies będzie , wiem taka , jest procedura , taki regulamin , ale nie mam na to ochoty , więc pewnie poszukam i kupię małego kundelka ..
        • marychna31 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:50

          ludzie w jakich wy schroniskach bywacie, że kogoś obchodzi co się z psem dzieje? W królewskich schroniskach królowej angielskiej? W większości polskich schronisk obsługa schroniska nie jest w stanie wyliczyć się w trakcie kontroli z 80% zwierzaków...
          • majenkir Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 14:14

            > ludzie w jakich wy schroniskach bywacie, że kogoś obchodzi co się z psem dzieje? W królewskich schroniskach królowej angielskiej?

            Hehe big_grin One chyba pisza o domach tymczasowych I tych wszystkich "rescues".
        • jagienka75 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:50
          diablica_a napisała:

          > Byłam jakiś czas temu w schronisku i pewnie bym wzięła pieska , ale jakoś nie m
          > am ochoty , żeby do mnie przyjeżdżali , sprawdzali w jakich warunkach pies będz
          > ie , wiem taka , jest procedura , taki regulamin ,

          i bardzo dobrze robią.
          moja mama wzięła psa ze schroniska. nikt nie przyjechał sprawdzić, w jakich warunkach żyje pies. przez dogomanię dowiedziałam się od wolentariuszki, która zajmowała się akurat tym psem, że nikt nie miał na to czasu.
          2 lata temu moja mama wzięła psa z domu tymczasowego i przyjeżdzali do niej dwa razy, ale nie miała nic przeciwko temu.
          wolentariuszki są spokojne, ponbieważ wiedzą, że pies trafił w dobre ręce i dobrze wiedzieć, że ktoś interesuje się dalszymi losami zwierzaka.
        • d.wludyka Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:47
          Brałam 2 psy z wrocławskiego schroniska, nikogo nie interesowało co z nimi zrobię po wyjściu za ich drzwi i wcale nie uważam, żeby było to zawsze dobre dla zwierząt.

          Mam min. rasową bokserkę (z tatuażem), więc w schroniskach na psy rasowe też można trafić.

          Autorce wątku radziłabym zajrzeć na strony z ogłoszeniami o chęci oddania psów np. www.morusek.pl, czasem ludziom zmienia się sytuacja życiowa i szukają swoim zwierzakom nowych domów.
    • jagienka75 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:46
      najbliżsi członkowie mojej rodziny mają psy z domów tymczasowych/schronisk/znajdy błąkające się po ulicy.
      gdy kiedyś zabraknie mojej ( znajda), udam się do schroniska albo do organizacji, która opiekuje się porzuconymi psami i stamtąd wezmę psa.
      • diablica_a Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 10:59
        Kundelka którego do tej pory miałam , znalazłam u mnie na wsi , plątał się przez parę dni , niestety jedna jego wada była taka ,że jeśli tylko nadarzyła się sposobność uciekał , potrafił mi powykręcać druty z siatki , tak , że ciągle ino chodziliśmy i naprawialiśmy , a ważył jakieś 10 kg , bardzo fajny , jak uciekał to zawsze wracał , ale ostatnio już nie ... szukałam po wsi ...Dlatego chciałam jakiegoś innego ...
        • jagienka75 Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:03
          może wcześniej też komuś uciekł.
        • zakonna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 11:11
          serio? serio nie potrafiłaś tak zabezpieczyć podwórka żeby 10 kg (czyli nieduży pies) nie uciekał? To może jednak nie bierz kolejnego bo też mu się jakieś zniknięcie przytrafi...
          • oteczka Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:14
            Dobrze szukać na takich stronach jak ta cuda się trafiają
            www.facebook.com/pages/Psy-Do-Adopcji-Adoptuj-Nie-Kupuj/198985860117578
            a co do tego jak ktoś pisał że łatwiej adoptować dziecko niż psa bo ankiety itp.właśnie po to żeby wybrać psa odpowiedniego dla danej rodziny, osoby,ostatnia moja wizyta przed adopcyjna ,husky 2 razy wrócił z adopcji i chcą go ludzie którzy cały dzień pracują ,wyjeżdżają często za granicę ,mają nowy dom i fajny ogródek i ciotka ma w razie przytulisko to go mogą tam zostawiać ,jak dla mnie po tych informacjach nie jest to dom dla haszcza bo szybko wróci z adopcji po raz 3 ,sama 2 razy wypełniałam takie ankiety nie są straszne tylko trzeba wiedzieć czy się podoła danej rasie.
          • diablica_a zakonna 03.03.14, 14:24
            W sumie nie jesteś pierwszą osobą , co się temu dziwiła , że się nie dało , żeby nie zwiał , ale jak ktoś go widział jak on to robił , to się już nie dziwił .... Mam też drugiego pieska , spanielkę , ta np. nigdy nie uciekła , ale jest z nami od szczeniaka , a tamten już był duży...
          • arkanna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 19:15
            serio -nigdy nie spotkalas sie z takim psem ktoremu ogrodzenie by przeszkodzilo w ucieczce ? Chyba ze mowimy o podmurowce 50 cm a na tym sztachety drewniane.
    • default Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:37
      Jeśli nie masz doświadczenia w psami, to branie psa ze schroniska czy z innej życiowej zawieruchy jest dość ryzykowne - taka loteria, może Ci się trafić pies całkiem do rzeczy, a może bardzo problemowy, z narowami nie do wykorzenienia.
      Jamnik "w typie rasy" nie jest już jamnikiem, tylko kundelkiem podobnym wizualnie do jamnika, więc jeśli zależy Ci na jamniku z całym jego jamniczym charakterem, to zwróc się jednak do hodowli należącej do ZKP. Czasem trafiają się "okazje", gdy pies ma jakieś "wady" - krzywy ogonek, białe łaty, oczy różnej barwy itp. - hodowca sprzeda Ci go po kosztach.
      A tak w ogóle to rozważ czy jamnik jest właściwym wyborem, to co prawda uroczy pies, ale jest szalenie uparty, samodzielny i przesiębiorczy, ma swoje zdanie i trudno go przekonać, by je zmienił. Poza tym raczej średnio lubi dzieci (nie ma oporów by namolne dziecko dziabnąć ostrzegawczo) i w rodzinie większą miłością i przywiązaniem obdarzy osoby dorosłe. Do tego miewa problemy z kręgosłupem (po schodach lepiej go nosić), skłonność do tycia (a jest chorobliwie łakomy), do nowotworów.
      • kocianna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 12:42
        Miałam jamniki smile A moja córka ma jamniczy charakter, będą do siebie pasować...
      • kanga_roo Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 13:17
        kocianna, ale to nie chodzi o psa po championach, nie chodzi o wystawianie. oczywiście, może być tak, że kupisz super psa od osoby reklamującej się jako "hodowca zrzeszony w PSP" czy innym towarzystwie wzajemnej adoracji, ale - co parę osób próbuje tu powiedzieć - kupując psa z tego rodzaju "hodowli" nakręcasz produkcję szczeniąt.
        w Związku Kynologicznym są jednak jakieś zasady i ograniczenia dopuszczania do rozmnażania psów, są badania - fizyczne i psychiczne, są jawne informacje co do pochodzenia psa.
        dla mnie wchodzi w grę opcja zakupu psa z hodowli zarejstrowanej w Związku Kynologicznym, albo wzięcia (ale nie kupienia) psa nierasowego.
    • solejrolia Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 13:18
      macie przed sobą rewolucję w życiu, i planowanie psa a zwłaszcza psa ze schroniska,azylu etc. to lekko mówiąc mało odpowiedzialne. psy ze schroniska są trudne, mają swoje przejścia,a wy nie mając doswiadczenia możecie sobie nie poradzić...tak po prostu. więc dla waszego dobra, oraz dla dobra zwierzęcia ten pomysł odrzućcie.

      w waszej sytuacji poszukałabym sprawdzonej hodowli i tam nabyłabym psa. tak i tylko tak bym postąpiła.
      • kocianna Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 13:21
        Toteż mówię, że rodzina nie jest gotowa na psa po przejściach. Jakieś tam doświadczenie z psami mam, ale nie mam siły babrać się w psiej psychologii.
        • solejrolia Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 13:29
          no to właściwie nie ma o czym mówić- szukasz dobrej hodowli, kupujesz szczeniaka i go wychowujecie- pies do was się dostosuje, a wy do psa.
          ja na to też troszeczkę patrzyłam- jaka jest dana rasa, czy będzie do nas pasowała, charakterem, temperamentem, on do nas - a my do rasy. i czego oczekujemy od nowej sytuacji (my potrzebowaliśmy nowego członka rodziny). i sprawdziło się w 100%, że tak, można dograć się, dopasować, pies szybko "załapie" wasz styl życia, i jacy jesteście.
    • a1ma Re: Skąd się bierze psa? 03.03.14, 16:12
      My braliśmy z tego schroniska: hotelzwierzat.com/
      Mają 2000 psów, znajdą Ci w typie prawie każdej rasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka